11.10.13, 16:48
Kiedyś miałem cholernego doła, umierał mi syn a ja nic nie mogłem poradzić. Płakałem wyłem czołgałem się po ziemi i Boga błagałem by mi Go oszczędził, by mi Go oddał. Nie było litości, zabrał mi syna. Dlaczego ? do tej pory się zastanawiam i uwierzcie że nie jest łatwe taki zamysł. Qrwa dwadzieścia dwa lata chować dziecko i stracić Go sad to mnie ukamieniowało - zachartowało na przyszłość. Ale nie jestem beznamiętny nie, jestem.........cholernie uczuciowy. Dla Pawełka mojego kochanego sad...........łzy
Obserwuj wątek
    • czarek_sz Re: Doły 11.10.13, 17:22
      Czy coś może pobudzić, dać nadzieję na powrót kogoś ukochanego ? nie jestem wariatem, tylko pytam. Tylko kuźwa pytam o niemożliwe.......
      • darima_ka Re: Doły 11.10.13, 17:25
        Pozostaje czekać na spotkanie kiedyś...sad
    • darima_ka Re: Doły 11.10.13, 17:24
      Czarku bardzo to smutnesad
      Nie ma chyba nic gorszego od tego kiedy rodzice
      tracą swoje dziecko.Rozumiem Twój bólsad
      Ale zważ ,że śmierć jest uwolnieniem od cierpień,tylko zadajemy sobie
      pytanie dlaczego nas to musiało spotkać?
      Mamy do Boga zal.
      Mam nadzieję ,że to nie był jedyny Wasz syn,że możecie cieszyć się synem,albo córką ,
      że to daje jakaś pociechę?
    • darima_ka Re: Doły 11.10.13, 17:25
      Abbe bardzo lubię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka