Dodaj do ulubionych

Do kolegów na enduro

21.05.04, 11:00
Hej! Mimo iż moja TS 350 nie jest raczej enduro, to ciągnie mnie bardzo w te
klimaty. Ostatnio znalazłem całkiem fajną szutrową drogę przez duży las.
Droga świeżo zrobiona. Przejechałem się spory kawałek, wróciłem i przyjżałem
się dokładniej znakom przy wjeździe. "Ujęcie wody pitnej", "Droga przeciw
pożarowa", "Zakaz wjazdu". Właśnie. Jak to jest z tym zakazem wiazdu do lasu?
Do każdego lasu jest zakaz wjazdu? Głupio mi się trochę zrobiło jak
wystraszyłem jakąś sarenkę spacerującą po tej szutrowej drodze. Miał ktoś
problemy z nadleśnictwem? Kurcze, ja nie chce jeździć tylko po polach :).

Pozdrawiam! Knife3
Obserwuj wątek
    • jacek_stanczyk Re: Do kolegów na enduro 21.05.04, 11:47
      Mimo, ze nie jezdze na enduro i nie ciagnie mnie w te klimaty pozwolilem sobie
      odpowiedziec.
      Prawnie wjazd do lasu wyglada nastepujaco: jesli jest to droga lesna (lasow
      panstwowych) to nie mozna po niej jezdzic pojazdami silnikowymi (z wyjatkiem
      upowaznionych, czyli straz lesna, pojazdy uzywane przy pracach w lesie itd).
      Jesli jest to droga gminna, to mozna po niej jezdzic. Jesli stoi znak "zakaz
      wjazdu" to najpewniej jest to droga lesna i postawiony zostal w miejscu, w
      ktorym czesto zakaz ten byl lamany.
      Natomiast, jesli ogloszony zostal zakaz wstepu do lasu, to niezaleznie jaka to
      jest droga nie wolno po niej jezdzic, ani nawet chodzic.
    • hun_xtz660 Re: Do kolegów na enduro 21.05.04, 14:26
      Wjeżdżam tam gdzie chcę, nikt nigdy z tego powodu żadnych wstrętów nie czynił.
      Pozdr.
    • elkojotee Re: Do kolegów na enduro 21.05.04, 14:44
      Jest wlasnie tak, jak napisał kolega jacek_stanczyk. Wczesniej tego nie
      wiedziałem i kiedys wybrałem się na moto drogą leśną na Marię Śnieżną koło
      Międzygórza w Masywie Śnieżnika. Nie było żadnego zakazu wjazdu więc wjechałem.
      Droga była super na enduro, frajda z jazdy znakomita. Ale jak mi powiedział
      potem życzliwy tubylec, że takich jak ja tam Straż Leśna ściga i posluszeństwo
      egzekwuje za pomocą kilkusetzlotowych mandatow, to śmigalem z góry aż "opone
      paliło", hehe. Zaraz jak przekroczyłem granicę parku minąłem patrol, jadący w
      przeciwną strone. Tym razem miałem szczeście. Może i można byłoby umknąć, ale
      tego na pewno nie radzę w strefie przygranicznej, bo SG też śmiga na enduro i
      quadach. Hehehe. Raz mnie kontrolowali i nie byli bynajmniej jak "kumple
      motonici". Pzdr
      elkojotee

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka