dj.high-tech 13.07.04, 17:59 Gdzie mogę dostać w W-wie lub okolicach dobre używane oponki do swojego moto? Dzięki za info. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
szymon.dziawer Re: OPONKI WARSZAWA??? 15.07.04, 09:30 > Gdzie mogę dostać w W-wie lub okolicach dobre używane oponki do swojego moto? W przypadku opon nie możliwe jest zestawienie tych dwóch wyrazów: "dobre" i "używane". Bo kto zdejmuje z motocykla dobre opony? Oszczędni niemcy? A może rozrzutni Polacy? Zastanów się, co piszesz... Pozdrawiam Szymon Odpowiedz Link Zgłoś
szymon.dziawer Re: OPONKI WARSZAWA??? 15.07.04, 09:31 Przepraszam wszystkich Niemców za napisanie ich małą literą. ;) Pozdrówki Szymon Odpowiedz Link Zgłoś
sunshine600 Re: OPONKI WARSZAWA??? 15.07.04, 10:43 >W przypadku opon nie możliwe jest zestawienie tych dwóch wyrazów: "dobre" >i "używane". Bo kto zdejmuje z motocykla dobre opony? Oszczędni niemcy? A może >rozrzutni Polacy? Nie zgadzam sie, a np. przypadek kiedy motocyklista stwierdza ze zalozona opona nie odpowiada mu powiedzmy pod wzgledem twardosci i wymienia prawie nowa opone?? PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
szymon.dziawer Re: OPONKI WARSZAWA??? 16.07.04, 11:20 > Nie zgadzam sie, a np. przypadek kiedy motocyklista stwierdza ze zalozona opona > > nie odpowiada mu powiedzmy pod wzgledem twardosci i wymienia prawie nowa opone? Buhahahahaha Powiedz mi ile, konkretnie ILE znasz takich przypadków i jakie jest prawdopodobieństwo trafienia na taką oponę, zwłaszcza u handlarzy. Jeśli ktoś zdejmuje komplet nowych opon, które nie pasują mu pod względem "twardości", "koloru", "kształtu", "napisu" i kosztują cirka 1000 zł, to wyrzuci je do śmieci, czy sprzeda za 900zł? Zastanów się o czym piszesz. To tak, jakby można było kupić R1, nówka, salon Polska, nie bita rok 2004, praktycznie bez praeniegu za 10 000 zł, bo ktoś stwierdził, że jednak woli choppera. Głupoty wypisujesz obywatelu... Pozdrawiam Szymon Odpowiedz Link Zgłoś
asiorasior Re: OPONKI WARSZAWA??? 16.07.04, 13:45 kupiłem w niemczech oponę, zupełnie "nową" praktycznie bez przebiegu. Niemiec zdjął ją ze swego motocykla ponieważ wjechał w świeży asfalt i warstwa asfaltu około 1cm przykleiła się do bieżnika. Po powrocie do domu wziąłem opalarkę i zdjąłem tę warstewkę. Opona doczyściła się sama z drobinek pozostawionych po przebiegu około 200km. okazało sie że ma "cycki". oponę kupiłem za około 40pln. nie była lezakowana. bez innych uszkodzeń. zatem można zakupić "po niemcach" oponę która nadaje się do użycia i tylko tyle chciałem tym przykładem wyrazić. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
szymon.dziawer Re: OPONKI WARSZAWA??? 16.07.04, 16:28 > kupiłem w niemczech Zatem zapłaciłeś za nią. > oponę, zupełnie "nową" praktycznie bez przebiegu. Niemiec > zdjął ją ze swego motocykla ponieważ wjechał w świeży asfalt i warstwa asfaltu > około 1cm przykleiła się do bieżnika. W takim razie nie była to opona w idealnym stanie. > Po powrocie do domu wziąłem opalarkę i (...) zmieniłem całkowicie strukturę gumy, ponieważ opona nie jest stwożona do wytrzymywania temperatur palinka... Takie przykady "idealnych" opon można by mnożyć. "Kupiłem nowiótką gumkę od gupiego Niemca jeszcze z dzynckami, ale miała maleńką dziureczkę..." itp. itd... Każdy wie swoje. Szymon p.s. > oponę kupiłem za około 40pln. > nie była lezakowana. bez innych uszkodzeń. zatem można zakupić "po niemcach" > oponę która nadaje się do użycia Na pewno??? Odpowiedz Link Zgłoś
asiorasior Re: OPONKI WARSZAWA??? 16.07.04, 17:23 To był pierwszorzędny zakup na otwarcie sezonu. Została spalona aż do stalowego oplotu. Nowej ze sklepu na pewno bym tak nie potraktował...zbyt duży wydatek. A tak, opona wykorzystana dla najlepszej zabawy pod słońcem i wielkiej radości obserwatorów tych zabaw. Pozdrawiam P.s. Myśle jednak że palnik a opalarka to zupełnie inne temperatury, i dlatego oponka pewnie nadawałaby sie do jeżdzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
szymon.dziawer Re: OPONKI WARSZAWA??? 17.07.04, 12:57 > P.s. Myśle jednak że palnik a opalarka to zupełnie inne temperatury, i dlatego > oponka pewnie nadawałaby sie do jeżdzenia. Sorrki. Nie czepiam się... Ale ostatnie zdanie mnie na prawdę rozbawiło... :))))))) bo pozwoliłem sobie je dokończyć i teraz brzmi tak: "(...)oponka pewnie nadawałaby sie do jeżdzenia i prawdopodobnie bym się na niej nie zabił, choć kto wie??? (...)" Pozdrawiam Szymon Odpowiedz Link Zgłoś
asiorasior Re: OPONKI WARSZAWA??? 17.07.04, 13:10 Zatem drogi Szymonie jeśli tak mogę się wyrazić, nadmierny wzrost temperatury niszczy strukturę gumy. Zgoda . Wynika z tego również fakt, że opona która została zmuszona do chwilowej pracy w ekstremalnych warunkach jakimi są np. "palenie gumy" jest do zmiany, choć niewiele bieżnika z niej ubyło.Temperatury podczas "palenia gumy" są porównywalne do tych jakie wytwarza opalarka. Skąd zatem potrzeba rozgrzewania gum choćby w dragach? Jeśli przyznasz mi rację że podpalona opona jest oponą do zmiany, to z pokorą przyjmuję twoja argumentację w całości. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
szymon.dziawer Re: OPONKI WARSZAWA??? 17.07.04, 14:11 > ubyło.Temperatury podczas "palenia gumy" są porównywalne do tych jakie > wytwarza opalarka. Chyba mówisz o JARANIU gumy. Bo krótkie przypalenie nie powinno zniszczyć jej struktury w stopniu dyskfalifikującym jej dalsze, bezpieczne użytkowanie. Zupełnie inną sprawą jest z jaką oponą konkretnie mamy do czynienia. Z rozmów z różnymi specami z firm oponiarskich (i nie mówię tu o dywagacjach panów wulkanizatorów, tylko kolesi, którzy na prawdę wiedzą to i owo o oponach), wynika, że (w przypadku opon wyczynowych) każde kolejne rozgrzenie i wystudzenie opony wpływa negatywnie na jej własności. Dlatego też nie zalecana jest jazda w wyścigu na tych samych oponach, na których jechało się w treningach. Oczywiście jest tu mowa o zawodnikach, którzy na prawdę wymiatają. Co nie zmienia faktu, że nie jest rozwiazaniem idealnym jazda na oponkach używanych po zawodnikach. Pozdrawiam Szymon Odpowiedz Link Zgłoś
asiorasior Re: OPONKI WARSZAWA??? 17.07.04, 14:42 I tak oto doszlismy do opinii że najlepszym kompromisem między oponą używaną i dobrą jest zakup po zawodnikach, a cena takich opon kształtuje sie na poziomie 70-100pln. Choć czasem ranty są dość podjechane, do jazdy turystycznej nadają się z pewnością i minimum takich opon życzę wszystkim forumowiczom. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś