Dodaj do ulubionych

dzakasa glupi pomysl.

10.01.06, 11:49
witam.

otoz w pewien drobny sposob udalo mi sie dzis zupelnie niechcacy zrobic cos
podobnego do tego co chcial zrealizowac dzakas. jadac dzis rano do pracy,
zadowolony ze jest 8st oraz zupelnie sucho smigalem radosnie w korku pomiedzy
autkami.

codziennie do pracy dojezdzam dosc zapchana ulica (dla wtajemniczonych Lea
Bridge Road e10). no ale przejdzmy do konkretow. dojechalem do duzego
skrzyzowania i jako, ze tu jakakolwiek kultura jazdy obowiazuje i ludzie nie
pchaja sie za wszelka cene na sam srodek aby potem na nim zostac ja rowniez
stanalem. bylo to dosc niefortunne miejsce poniewaz po prawej miaem duza
ciezarowke a po lewej czerwonego pietrusa. takze o jakiejkolwiek widocznosci
swiatel moglem sobie pomarzyc. w pewnym momencie autobus ruszyl, ciezarowka
zreszta tez, stwierdzilem to moja szansa przebic sie na druga strone (dodam
tylko, ze nie stalem bezposrednio na swiatlach, tylko dokladnie za autobusem
i za 3/4 ciezarowki, gdyz szczelina pomiedzy nimi byla za mala aby sie
przebic na pole position) tak wiec wbijam 1 i jazda!!! co sie okazuje,
autobus i TIR dojezdzali tylko do swiatel, gdyz zrobilo sie troche wolnego
miejsca gdy odjechaly inne samochody. ja znalazlem sie w srodku strumieni
samochodow jadocych prostopadle do moejego toru jazdy, jedyne co moglem
zrobic to ewakuowac sie wlaczylem klakson i na pelnej predkosci smignalem
pomiedzy samochodami, zatrzymujac caly ruch, no ale gdybym stanal, to mila
Pani z fiesty przewiozla by mnie na tamten swiat a wychodze z zalozenia, ze
na to jeszcze za wczesnie.

po wszystkim dreszcz po plecach, zimny pot i szok, ufff jak moglem zrobic cos
tak beznadziejnie glupiego...

nawet nie chce wiedziec co mysleli inni kierowcy, pomysleli sku***syn na
obcych blachach nie umie jezdzic, palant powinni mu zabrac prawko itd. nie
dziwie sie.

dodam tylko, ze piszac to dalej nie jestem z siebie dumny i raczej nie
chcialbym tego powtorzyc.

pozdro
Obserwuj wątek
    • cien1100 Re: dzakasa glupi pomysl. 10.01.06, 12:09
      Miałeś dużo szczęścia.Podobnie zachowują się czasem piesi czekający na
      zielone.Wystarczy dać krok i cała grupa rusza na przejście mimo czerwonego światła.
    • wielki_motocyklista Re: dzakasa glupi pomysl. 10.01.06, 14:08
      zagraj w totka, albo inną loterię, masz spore szanse
      • cien1100 Re: dzakasa glupi pomysl. 10.01.06, 16:04
        Chyba,że już wykorzystał limit szczęścia.
        • Gość: mrmisquamacus Re: dzakasa glupi pomysl. IP: *.scansafe.net 10.01.06, 16:11
          ok, zagram w sobote w lotka to sie okaze. gorzej jak w sobote wygram a w
          poniedzialek jakas menda mnie rozjedzie :)
          • cien1100 Re: dzakasa glupi pomysl. 10.01.06, 16:25
            To na wszelki wypadek może podam Ci swój nr. konta;)
            • Gość: mrmisquamacus Re: dzakasa glupi pomysl. IP: *.scansafe.net 10.01.06, 16:31
              Cieniu nie zamierzam zostac dawca :) jestem przeciwny tej obiegowej opini o
              motocyklistach.
            • wielki_motocyklista Re: dzakasa glupi pomysl. 10.01.06, 16:32
              co numer konta!?
              Niech Mrmisquamacus nie zapomina kto mu podsunął pomysł z puszczeniem kuponu!

              Powiem więcej - Mrmisquamacus, jak wygrasz to oddam Ci połowe kasy za los.

              ;-)
              • Gość: mrmisquamacus Re: dzakasa glupi pomysl. IP: *.scansafe.net 10.01.06, 16:44
                oka W_M jak wygram oddam Ci Twoja polowe losu

                :)
                • Gość: brembo do Mrmisquamacus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.06, 19:49
                  zatrudnij sie w jakiejs firmie kurierskiej motocyklem, to sie moze w koncu
                  nauczysz jeździć !! ;))) narazie jezdzisz opisywane przez Ciebie sytuacje sie
                  dziecinnie banalne i typowe dla młodego kierowcy(nie wiekowo) :)) pozdro z
                  zimnej wawy(-8)
                  • ireo Re: do Mrmisquamacus 10.01.06, 20:08
                    nie wiem brembo jak widzisz swoje zajęcie z końca tej długiej trasy którą przez
                    lata przejechałeś, ale praca kuriera motocyklowego to nie jest coś, co można z
                    czystym sumieniem polecać. zwłaszcza komuś, kto się właśnie przed chwilą
                    wpierniczył na środek skrzyżowania na czerwonym*. owszem, w tej pracy na pewno
                    można nauczyć się dobrze jeździć jak w żadnej innej, i to na własnej skórze,
                    problem tylko jak przetrwać zanim się człowiek nauczy.

                    ___________________
                    *)- kiedy czytałem tę relację, to wcale mi do śmiechu nie było, chociaż w całej
                    sytuacji jest jakiś element komiczny. ale dominuje ulga, że maciuś przeżył, a
                    co może nawet dla niego ważniejsze, przeżyli wszyscy inni i nic się nikomu nie
                    stało. ludzie giną w głupszych sytuacjach i pozornie bardziej bezpiecznych, tak
                    jak ten chłopaczek na skuterku, o którym się dowiedziałem niedawno od biegłego.
                    ale to innym razem może. a tytuł wątku to tautologia.
                    • Gość: brembo Re: do Mrmisquamacus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.06, 20:28
                      moj komputer pokładowy nie zezwoliłby na takie wjechanie na skrzyżowanie. nawet
                      jakbym widział zielone, czego Maciuś nie miał. jak sie cos robi caly czas (nawet
                      jest to cos dla nas nowego)a nie sporadycznie, bardzo szybko sie robi to dobrze.
                      :) pozdro !
                      • Gość: mrmisquamacus Re: do Mrmisquamacus IP: *.server.ntli.net 10.01.06, 20:52
                        mi nie bylo wcale do smiechu szczerze mowiac. moglem nie pisac, znaczy sie nie
                        przyznac sie do takiego kretynstwa, no ale...stwierdzilem, ze taka posucha na
                        forum, ze nawet moje teksty moga byc interesujace hehe.

                        Brembo, moejej pracy nie zamienilbym na zadna inna :), aczkolwiek, kiedys
                        myslalem, ze jak mnie biuro wku*wi totalnie to sprobuje sil w kurierce. jest to
                        jednak dosc malo prawdopodobne :)

                        nigdy nie ukrywalem, ze do mistrza kiery mi duzo brakuje, ja sie codziennie ucze
                        i tyle :)

                      • Gość: mrmisquamacus Re: do Mrmisquamacus IP: *.server.ntli.net 10.01.06, 20:53
                        aha nie jestem zaden macius!!!

                        powaznie rozwazam zastosowanie alternatywnego nick-a.

                        PS jutro moze napisze, jak podczas powrotu z pracy nieomal rozjechalem jednego
                        zoltka :):):)
                        • Gość: brembo Re: do Mrmisquamacus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.06, 21:38
                          zostaw ten rower lepiej w domu, i jedź metrem :))))
                          • Gość: mrmisquamacus Re: do Mrmisquamacus IP: *.server.ntli.net 10.01.06, 21:42
                            yasne, zeby mnie jakis pakistanczyk wysadzil :):):)
                            to byl glowny powod aby miec swoj jednoslad.
                            • Gość: brembo Re: do Mrmisquamacus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.06, 21:47
                              mi rower ukradli a samochód sie popsuł:)))
                              • Gość: mrmisquamacus Re: do Mrmisquamacus IP: *.server.ntli.net 10.01.06, 21:52
                                ja jezdzilem do pracy rowerem. mam ok 12km. serio to bylo jeszcze bardziej
                                niebezpieczne, zupelnie nikt nie zwracal na mnie uwagi, ze nie wspomne jak
                                zgrzany musialem sie wbijac codziennie w garniak :):). inna sprawa deszcz yhhh.

                                samochodu tu mi sie nie oplaca miec, za wjazd tam gdzie ja pracuje trzeba
                                zaplacic £8 dziennie +tyle ile wrzucasz do parkometrow.

                                po za tym ja kocham jednoslady i nic na to nie poradze :)
                        • ireo Re: do Mrmisquamacus 10.01.06, 23:34
                          Gość portalu: mrmisquamacus napisał(a):

                          > aha nie jestem zaden macius!!!
                          >
                          > powaznie rozwazam zastosowanie alternatywnego nick-a...


                          myślałem że maciuś to właśnie ten alternatywny
                          • Gość: mrmisquamacus Re: do Mrmisquamacus IP: *.server.ntli.net 10.01.06, 23:37
                            ireo napisał:

                            to ja Cie tak zapytam. czy Tobie sie podoba Twoja "alternatywna" ksywka? chyba
                            nie :)
                            • ireo Re: do Mrmisquamacus 10.01.06, 23:53
                              podoba mi się. tak samo jak ci którzy jej używają, więc jest w tym jakaś
                              równowaga. a tak naprawdę to bez znaczenia, podobnie jak reszta tej pisaniny
                              produkowanej przez ludzkość udręczoną własną duchową nędzą.

                              Twój nick niealternatywny od razu mnie zainteresował, bo wygląda na to że
                              jesteś fanem starych komiksów, ale był dla mnie za długi, więc tak tylko
                              skróciłem żeby nie robić błędów przepisując. jestem starej daty i banalne copy-
                              paste wydaje mi się niehonorowe.
                              • Gość: mrmisquamacus Re: do Mrmisquamacus IP: *.scansafe.net 11.01.06, 10:05
                                uhmmm, nick akurat nie pochodzi z komiksu ale z pewnej ksiazki z 80 ktoregos.
                                gdybym mial wybrac postac z komiksu to bylby to Nidhogg.

                                fanem starych komiksow akurat jestem, tu akurat trafiles :)
                                • ireo Re: do Mrmisquamacus 11.01.06, 11:42
                                  Gość portalu: mrmisquamacus napisał(a):

                                  > ...bylby to Nidhogg...
                                  >

                                  a może lepiej Godzilla? Nidhogg to tylko obgryza z nudów korzenie jakiegoś
                                  drzewa, rzuca przekleństwa na jakiegoś ptaka żyjącego na tym drzewie i żywi się
                                  zwłokami (fe). a Godzilla przynajmniej uosabia technikę japońską (bo co oni tam
                                  w jakiejś skandynawii za motocykle robią? najwyżej jakąś husquarnę, i inny
                                  sprzęt ogrodniczy), a poza tym występuje w filmach i dobrze zarabia. trupów nie
                                  musi żreć, w każdym razie
                                  • Gość: mrmiswuamacus Re: do Mrmisquamacus IP: *.scansafe.net 11.01.06, 11:47
                                    nie Nidhogg? to moze Uoroboros lub Hjalmgunnar :)

                                    moze hmm, moze LOBO :) on byl niezwykle pozytywna postacia i mial motor.
                                    • Gość: mrmisquamacus Re: do Mrmisquamacus IP: *.scansafe.net 11.01.06, 12:02
                                      biacz, powinno byc Ouroboros ofkors, literoofka
                                      • ireo Re: do Mrmisquamacus 11.01.06, 12:46
                                        Husquarnę i inne wytwory mitologii nordyckiej zostawiłbym miłośnikom fantasy i
                                        innym frędzlarzom, lubiącym ozdabiać swe pojazdy smokami i gołymi babami - taka
                                        więzienna stylistyka (zob. "Starsky & Hutch")

                                        Lobo chyba najbardziejszy, chociaż określenie "kosmiczny cham" do Ciebie nie
                                        pasuje (do paru innych tak, ale oni z kolei nie wpadliby na to, żeby się tak
                                        określić). poza tym, jak wiadomo, najlepsze są nicki 4-literowe. ale "maciuś"
                                        też by mi się podobał, bo bezpretensjonalny i ma coś w sobie
                                        • Gość: mrmisquamacus Re: do Mrmisquamacus IP: *.scansafe.net 11.01.06, 13:01
                                          lubie mitologie nordycka, ale daleki, hmmm rzeklbym, ze nawet bardzo daleki
                                          jestem od wrzucania np wizerunku walikirii na bak mojej "zaby" heh :)

                                          "starsky 'n' hutch", nie dam rady stary, nie zmusze sie aby ogladac
                                          takie "dziela"

                                          zawsze lubilem tez Ghost Ridera (komiksowego), Franek Castle tez zawsze pomykal
                                          na motorku, moze jeszcze Johnny Blaze, hmmm czy jeszcze ktos???

                                          to moze Smok_Milus :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka