Dodaj do ulubionych

jestem ofiarą

IP: *.aster.pl 02.05.06, 02:00
wojny z "niesfornymi motocyklistami"
jaką wypowiedzialy stoleczne palki
skonczylo sie na
sprawdzeniu papierkow
i zyczeniach bezpiecznej jazdy :-O
potyczka miala miejsce pod
palacem prezydęckim
druga rowniez
bezkrwwa
na wale miedzeszynskim
kolo boathousu
chiba wyczerpalem roczny
limit ;-)
Obserwuj wątek
    • simsun Re: jestem ofiarą 03.05.06, 00:25
      hehe. Kurcze - ja od kąd zrobiłęm prawo jazdy na motocykl i zacząłem jeździć na
      dużych motocyklach (większych niz motorower) nie zostałem zatrzymany ani razu.
      Jak śmigałem Simsonem S 51 to non stop się ktoś czepiał. Dziwne rzeczy się na
      tym swiecie dzieją:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka