anchois_anszua 20.08.06, 20:57 witam forumowiczów, niedawno kupiłem Maxa i powoli sie wdrażam.... ;) trzymajcie kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anchois_anszua Re: Yamaha V-max 20.08.06, 23:29 aaaa. zapomniałem dodać, że to moje pierwsze moto... jak obstawiacie? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: Yamaha V-max IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 11:33 "Wymagające" są trudne do współżycia dla początkujących, myśle,że niedługo Cię (z)rzuci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anchois Re: Yamaha V-max IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.06, 00:22 dzieki stary za słowa otuchy ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: Yamaha V-max IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 11:20 A ja dalej swoje, jest jakieś powiedzenie: prawdziwego faceta nie poznaje się po tym jak zaczyna ale jak kończy. Oczywiście życzę Ci jak najlepiej ale z natury jestem ostrożny. Udanego weekendu,już jest blisko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: silnoręki Re: Yamaha V-max IP: *.nat.student.pw.edu.pl 25.08.06, 11:17 czytałem że na zakrętach ciężej sie prowadzi... prawda li to ? Odpowiedz Link Zgłoś
jagdam Re: Yamaha V-max 25.08.06, 21:53 Bez owiewki wywiniesz koziołka do tyłu, a z owiewką dostaje drgań. Za słaby przód do tej masy. Jeśli kobitka jeździ z tyłu, to powinna sie trzymać - zryw to to ma. W zakrętach poznasz, ile waży 300 kg. :)))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anchois Re: Yamaha V-max IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.06, 08:05 hehe... pocieszam się myślą, że Max na razie poznaje jak to jest jeżdzić z masą 120kg na sobie.. ;) (bez pasazera, rzecz jasna) też nie ma koleś łatwo.. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anchois Re: Yamaha V-max IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.06, 08:00 silnoręki...jakby Ci to powiedzieć... to moje pierwsze moto, więc nie mam porównania ;) no, może tylko z Suzuki 250 GN z kursu na prawko... to rzeczywiście cięzej... ;) Odpowiedz Link Zgłoś