olo2222
19.06.07, 12:33
Jadąc w sobotę dziurawymi ulicami mojego miasta zobaczyłem coś cosikowego.
Stoję na światłach,przede mną jedno autko.Z lewej strony omija nas auto.Myślę
sobie:kolejny cffaniak nie chce stać na końcu.Ale on się zatrzymuje tylko na
chwilę,przepuszcza auta i przejeżdża na czerwonym.Za nim dwa kolejne auta.
Następne skrzyżowanie to samo tylko ,że ostatni samochód omija czekających
przed światłami chodnikiem.Dodam,że kierujący jechali względnie spokojnie,bez
agresji,nie trąbili itp. To jakaś nowa zabawa bo w temacie nie jestem ?A mówią
,że to my jesteśmy ci bebe i szaleńcy.