leziox
03.08.03, 12:40
Ostatnio przestałem być mądry.A to dlatego iż mam dziwne sensacje ze swoją
VFR-ką.
Po ostrym czadzie,kiedy silnik jest nagrzany i wyłączam na chwilę zapłon,nie
chce mi znowu zapalić,a objawy są takie,jakby wysiadał akumulator.Krótkie
czknięcie i nic.
Kiedy silnik się o jakieś 30-40 stopni ostudzi,zapala bez kłopotów.
Przy tym akumulator zachowuje się normalnie i nic nie wskazuje na
wcześniejsze problemy.
Zaczynam już myśleć o duchach straszących w środku motocykla.
Ktoś jest mądrzejszy?No to powiedzcie słowo...