Gość: Fryderyk IP: *.acn.pl 30.03.04, 00:50 Przed chwilą przeczytałem,że Lupa w Starym Teatrze będzie pracował nad "Tako rzecze Zaratustra" Nietzschego!!!To się dopiero nazywa "wychodzenie z teatru".Intrygujące,nie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Wojtaszek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: *.ghnet.pl 01.04.04, 16:57 Czy to nie jest przypadkiem jakaś plotka? I nie wiem, czy to "wychodzenie z teatru" mi się spodoba. Mam co do tego obawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bonnie Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.04, 20:59 JA TEŻ- BAAAAAAARDZO DUŻE...ta plotka jest już dosyć stara..wraz ze zmiana Lupy na "młodego reżysera" porzuca on świat Junga na Nietzschego- dosyć to zabawne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtaszek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: *.ghnet.pl 02.04.04, 22:41 Ciekawe, jakie spektakle zafunduje nam Lupa w wieku, powiedzmy, dziewięćdziesięciu lat. Rozumiem, że wtedy ogłosi, że jest jeszcze młodszym reżyserem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fryderyk Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.04.04, 23:13 Myślałem,że ten projekt to odległa przyszłość,a tu proszę - premiera ma się odbyć w Atenach już pod koniec czerwca.A co ciekawe muzykę ma skomponować Paweł Szymański!Jestem właśnie na etapie wstępnej fascynacji jego kompozycjami,a tu proszę:pojawi się w teatrze Lupy.Wygląda to jeszcze bardziej intrygująco! Dobrze,że perspektywa premiery na międzynarodowym festiwalu spowoduje,że nie dojdzie do bliżej nieokreślonego przesunięcia terminu premiery,jak to się dzieje z przedstawieniem warszawskim Lupy. Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 02.04.04, 23:23 Widzisz Wojtaszku - nawet jeśli ogłosi,to przynajmniej zarówno w swoich przedstawieniach,jak i w wywiadach nie będzie bredził tak,jak regularnie czyni to ostatnio np.Wajda,który w każdym kolejnym filmie wspina się na coraz to wyższe szyty głupoty,więc żeby przypomnieć wszystkim,że kiedyś miał coś ciekawego do powiedzenia ,postanowił odrestaurować swoje dzieło sztandarowe,czyli "Biesy". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtaszek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: *.ghnet.pl 04.04.04, 15:56 Ach, zwykły los reżysera, który starzeje się i nie ma już zbyt wiele do powiedzenia. Co do Wajdy, masz oczywiście rację. Tylko, że... sytuacja Krystiana Lupy jest bardzo podobna. Różnica polega na tym, że Lupa jest reżyserem KULTOWYM, i wszelkie krytyczne opinie na jego temat objęte są chyba w Polsce cenzurą (przynajmniej takie odnoszę wrażenie) Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 05.04.04, 23:31 Sytuacja Lupy jest bardzo podobna??? Nie możesz teraz nie żartować,prawda?W końcu nawet osoby nieprzychylne jego przedstawieniom powinny przyznać,że jest on reżyserem poszukującym, niepowtarzającym chwytów,które przyniosły mu sukces w przeszłości. A tak na marginesie,to ciekawi mnie czy przypadkiem owa niewątpliwa kultowość Lupy,która sprawia,że wielu - zwłaszcza młodych - widzów identyfikuje się z jego teatrem za zasadzie owczego pędu,nie jest przyczyną niechęci nadmiernych indywidualistów,którzy wgapieni w czubek własnego nosa,nie potrafią przyznać,że im także imponuje to,co Lupa robi w teatrze,ale powodowani swoistą megalomanią,rozgłaszają wyniośle,że Lupa ich nudzi? No?Jest tu przecież kilkoro forumowiczów,niezmiennie deklarujących niechęć do Lupy.To pytanie do Was. Krytyczne opinie są objęte cenzurą? Poczytaj kilka recenzji z "Mistrza i Małgorzaty".Rzadko można się spotkać z tak bezinteresowną zawiścią niektórych "recenzentów". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bonnie Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 08:18 Twoje wynurzenia brzmią śmiesznie zaczepnie...mogę cię zapewnic, że nie jestesmy chorzy na przerost ambicji, ani nie musimy walczyc o swoja indywidualność...w końcu Lupa nie pracuje na tym samym podwórku co MY:) Nie mam ochoty na powazne rozwazania:) Pozdrawiam z przymrużonym okiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rea do w IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.04, 19:45 ALE ŚCIEMAAAAAAAAAAAAAAAAAAA !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 08.04.04, 20:07 Zabawne, kiedy pytam lupomanów (a znam ich wielu), dlaczego tak właściwie Krystian jest geniuszem, odpowiadają mi jakimś bełkotem wyczytanym w "Didaskaliach" albo innej gazetce. Zadziwiające, że 90% wielbicieli, a raczej wielbicielek (bo to głównie kobiety) Lupy nie rozumie zupełnie tego, co widzi na scenie i nie potrafi odpowiedzieć w żaden sposób na bardzo proste pytanie "O czym był spektakl?". Myślę, Jaśku, że ty jesteś bardziej świadomym teatromanem i odpowiesz mi na pytanie- "Dlaczego Lupa jest wielki?". Proszę to logicznie ułożyć w podpunktach - będę się mógł wyuczyć na pamięć i zabłysnąć w towarzystwie. W kwestii "niepowtarzalności chwytów" - myślę jednak, że Lupa jako scenograf powtarza się bardzo, a jako reżyser... jeszcze bardziej, choć to może sprawa drugorzędna. Żałuję tylko, że nie widziałem żadnego z jego spektakli z lat osiemdziesiątych - wierzę, że były bardzo dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: 213.76.135.* 30.08.04, 12:19 Jasku z Natolina, albo Garwolina. Ty wczesniej umrzesz niz zrozumiesz chociaz jedno zdanie z tego co pisze Pawel Glowacki. Zapamietaj!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrej Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: *.chello.pl 09.04.04, 17:25 Zauważyłem nastepujący fenomen. Na Lupę narzekają przede wszystkim ci , którym nie wyszło, aktorzy, którzy sie nie załapali, młodzi rezyserzy, ze nie sa ze stajni Lupy wiec wszędzie im kłody pod nogi, a najbardziej reżyserzy koło 50siątki, którzy nie potrafia zrozumieć , jak to jest, że oni za sobą nie maja nikogo, a Lupa całe rzesze i jak to jest, że kiedy oni juz dawno sie sprzedali, ktoś pozostał artystą mimo wszystko. Oczywiście im gorszy aktor czy rezyser tym zawodzenie większe, a zwykły widz idzie w tym czasie do teatru na Lupę nawet jeśli nie po prosty zachwyt to po zyciowe doświadczenie , którym staje sie uczestnictwo w jego spektaklach. ze światecznymi pozdrowieniami dla wszystkich aktorów, reżyserów starych i młodych , którym się nie udaje (bywa , że jest to stan czasowy i mija, potem znów bedzie pieknie, was ktos doceni, a wy docenicie Lupę) Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 11.04.04, 13:07 I chciałbym dodać, że nie jestem zawistnym reżyserem ani aktorem, a do pięćdziesiątki jeszcze mi daleko. Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 10.04.04, 09:21 Dlaczego Lupa jest wielki??? Żądasz logicznej,ułożonej w podpunkty odpowiedzi??? Chcesz zabłysnąc w towarzystwie??? Myślę,że sam potrafisz wymyślić kilka typowych frazesów,które pozwolą Ci wodzić rej w towarzystwie.Nie jestem do tego potrzebny ani ja,ani nawet znajomość spektakli Lupy.Wystarczy tylko szczypta inteligencji potrzebnej do efektownego rozprawiania o niczym. Jeśli jednak tego nie potrafisz,zgłoś się po poradę do jakiegoś urzędowego frazesowicza.Ja nim nie jestem. Odpowiem Ci jednak - chociaż na pewno Cię nie zadowolę. Nie wiem,dlaczego Lupa jest wielki,i nie wiem,czy w ogóle jest wielki.Zresztą guzik mnie to obchodzi.Wiem tylko,że jest kimś dla mnie ważnym. Nie rozumiem też,dlaczego szydzisz z tych ,którzy w Twoim mniemaniu nie rozumieją wszystkiego,co w Lupy spektaklach mogą obejrzeć.Czyżbyś był fanem Ilony Łebkowskiej??? Gdybym chciał wszystko rozumieć,to raczej nie miałbym potrzeby oglądania teatru Lupy,ale zadowoliłbym się serialami w telewizji. Chcesz,żeby Ci opowiadano fabuły???Daj może święty spokój Arystotelesowi,dobrze??? A pytanie dociekające,dlaczego Lupa jest geniuszem,jest moim zdaniem pytaniem niezbyt mądrym.Nie tylko dlatego,że Lupa żadnym geniuszem nie jest,także dlatego,że osoba,której takie pytanie stawiasz,jeżeli tylko nie ma odwagi żeby skwitować je uśmiechem,musi przecież zabłysnąć jakąś mądrością,bo wie,że tego właśnie oczekujesz. Jeśli zaś chcesz usłyszeć,dlaczego do mnie jego teatr przemawia tak,jak żadnego innego reżysera,to chętnie Ci odpowiem w sposób bardzo prosty( pewnie uznasz,że prostacki).Otóż mało kto potrafi wywołać we mnie taką gotowość do całkowitego skupienia,mało kto potrafi szarpnąć tę niedostępną codzienności strunę ,której nie potrafię nawet nazwać,a która skrywa się gdzieś w podświadomości,mało kto ma tę zdolność poruszania mojej wrażliwości.A Właśnie Lupa ma tę zdolność. Trudno mi zrozumieć ludzi,którzy nudzą się na "Wymazywaniu". Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 11.04.04, 13:03 jasiek_natolin napisał: > Dlaczego Lupa jest wielki??? > Żądasz logicznej,ułożonej w podpunkty odpowiedzi??? > Chcesz zabłysnąc w towarzystwie??? > Myślę,że sam potrafisz wymyślić kilka typowych frazesów,które pozwolą Ci wodzić > > rej w towarzystwie.Nie jestem do tego potrzebny ani ja,ani nawet znajomość > spektakli Lupy.Wystarczy tylko szczypta inteligencji potrzebnej do efektownego > rozprawiania o niczym. No, nareszcie coś mądrego. > Nie rozumiem też,dlaczego szydzisz z tych ,którzy w Twoim mniemaniu nie > rozumieją wszystkiego,co w Lupy spektaklach mogą obejrzeć. Nie rozumieją niczego, a szydzę przede wszystkim z ich snobizmu - znam wielu ludzi, którzy oglądają Felliniego, Bergmana itp., czytają Joyce'a i Cortazara - no wiesz. A ich umysł jest cały czas pusty - oglądają i czytają, bo wypada. W przypadku większości odbiorców Lupy jest tak samo, wypada pójść do teatru, potem pozachwycać się w towarzystwie - jeżeli nie ma się niczego do powiedzenia, zawsze można porozprawiać o organicznym przeżywaniu sztuki albo o archetypach - tylko, że do tego Lupy wcale nie potrzeba. Argumenty zwolenników Krystiana L. brzmią zawsze jak argumenty profesora Pimki. Ma mnie zachwycać i już, a jeżeli nie - to jestem chamem i barbarzyńcą - to śmieszne. Byłem kiedyś ze znajomą na "Rodzeństwie". Potem rozmawialiśmy o tym, co widzieliśy i ona, zachwycona, powiedziała, że kiedy Piotr Skiba wypluwał pączki, to ją w środku wszystko bolało. A mnie nic nie bolało, mnie nie zachwyca, mógłbym sobie oczywiście wmówić, że mnie też bolało w środku, że Lupa jest czarodziejem, który działa na mnie jak nikt inny, ale nie mam potrzeby. > Chcesz,żeby Ci opowiadano fabuły???Daj może święty spokój > Arystotelesowi,dobrze??? Nie, nie chcę, żeby mi opowiadano fabuły - jeżeli nie rozumiesz różnicy między pytaniem "O czym jest spektakl", a "opowiedz mi przebieg wydarzeń", to myślę, że Twoje kompetencje jako odbiorcy sztuki są mocno wątpliwe. Ja nie chcę, żeby ktoklwiek opowiadał mi, co napisał Dostojewski, Bułhakow, Musil, Broch, czy Bernhardt, bo to mogę przeczytać. Ja chciałbym, żeby ktoś mi opowiedział, o czym są spektakle Lupy, bo kiedy je oglądam mam wrażenie, że o niczym. Rozumiem, że to może być dla Ciebie zbyt trudne pytanie i nie zmuszam Cię do odpowiedzi. > Jeśli zaś chcesz usłyszeć,dlaczego do mnie jego teatr przemawia tak,jak żadnego innego reżysera,to chętnie Ci odpowiem w sposób bardzo prosty( pewnie > uznasz,że prostacki).Otóż mało kto potrafi wywołać we mnie taką gotowość do > całkowitego skupienia,mało kto potrafi szarpnąć tę niedostępną codzienności > strunę ,której nie potrafię nawet nazwać,a która skrywa się gdzieś w > podświadomości,mało kto ma tę zdolność poruszania mojej wrażliwości.A Właśnie > Lupa ma tę zdolność. > Trudno mi zrozumieć ludzi,którzy nudzą się na "Wymazywaniu". Trochę mnie rozbawiłeś. Jeżeli autorytet Lupy opiera się na tym, co napisałeś, to rzeczywiście wiem już, że nie mam sobie czym zawracać głowy. Ach, jakie to straszne, jestem najgorszym prostakiem, skoro Lupa nie porusza mojej wrażliwości, ani bezimiennej struny tkwiącej gdzieś w podświadomości. A myślałem już, że po prostu jestem za głupi. Dobrze, że mi wszystko wyjaśniłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.04.04, 15:38 przeciez takie kłótnie są bez sensu z założenia:) po co tłumaczyć, że Lupa jest taki a nie inny że zachwyca albo nie zachwyca. dopóki ktoś nie krytykuje jego teatru z założenia i bez jakiegokolwiek uzasadnienia - wszystko jest na swoim miejscu. voytashek poki co potrafi uzasadnić swoje zdanie bez ujadania. i dobrze. chociaż nie zgadzam się;) Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 11.04.04, 15:50 Tak - na pewnoe bez ujadania.Za to z poczuciem niograniczonej wyższości. Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 11.04.04, 15:46 Spodziewałem się ,że ta dyskusja zaprowadzi nas w ślepy zaułek.W gruncie rzeczy większość dyskusji kończy się na tym,że ludzie mający odmienne zdanie wymyślają sobie od idiotów,dowodząc,że argumenty strony przeciwnej ich rozśmieszają itd. Chciałbym tylko zauważyć,że negatywne myślenie jest w sumie wyjściem bardzo dla nas wygodnym,bo zawsze - jeżeli coś się nam nie podoba - możemy powiedzieć,że jest to gówno mniemając,że takie postawienie sprawy zwalnia nas z konieczności zastanowienia dlaczego to coś jest gównem. To problem wszystkich akolitów rozmaitych ruchów awangardowych,którzy ludzi niechętnych ich poszukiwaniom nazywają filistrami,podczas gdy najczęściej sami mają siano w głowach.Szczególnie ostatnio. A mnie się wydaje,że żeby coś zakwestionować,trzeba to zrozumieć,bo tylko wtedy jakikolwiek bunt może być zjawiskiem konstruktywnym. Piszę to wszystko,bo Twoim - zdaje się - ulubionym słowem jest słowo "nonkonformizm".I zastanawiam się ,czy bardziej Cię zniechęca sam teatr Lupy,czy też reakcje publiczności. Skoro Ciebie scena,w której Ludwik wypluwa pączki nie obeszła,to nie znaczy,że Twoja znajoma jedynie symulowała poruszenie. Dlaczego wszędzie wietrzysz pozę? Może powinieneś spojrzeć na świat w sposób nieco mniej narcystyczny??? I czy przypadkiem nie jesteś jakimś jajogłowym zwolennikiem zasady geometrycznego porządku? To by wiele tłumaczyło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.04.04, 19:37 tak jak Ciebie nikt nie przekona, że teatr KL jest beznadziejny tak ani ja ani Ty nikogo nie przekonamy, że jest g e n i a l n y łatwo zauważyć,kiedy ktos krytykuje spektakl, bo go nie zrozumiał. wiadomo, co z takim ludzikiem wtedy sie robi... ;) (bynajmniej nie współczuję) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rea do v? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.04, 22:30 Ściema dotyczy treści - nie formy!!!!!!!!!!!!! ALE ŚCIEMAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA! Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 12.04.04, 15:14 Jaśku, wcale nie napisałem, że teatr Lupy to gówno - chciałbym tylko, żeby ktoś z osób zachwyconych jego twórczością powiedział mi coś naprawdę sensownego - tymczasem Ty powtórzyłeś dokładnie to, co słyszałem już od wielu, wielu osób. Nie mogę UDOWODNIĆ, że teatr Lupy nie jest najwyższych lotów, podobnie jak Ty nie możesz udowodnić mi, że jest. Ale ta dyskusja nie jest bezsensowna - i sądzę, że przydałaby się na łamach jakiejś poważnej gazety. Może to będzie trochę dziwne porównanie, ale z Lupą jest tak jak z polskim katolicyzmem - rzesze wiernych, tylko, że prawie nikt nie zastanawia się, w co tak naprawdę wierzy i po co. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.04.04, 21:32 to porównanie jest złe, bo rzesze wiernych przychodzą do Kościoła i nie wiedzą po co. wierni Lupie przychodzą, wiedzą po co, ale nie zawsze potrafią to zwerbalizować. poza tym każdy musi sobie sam odpowiedzieć na pewne pytania - po co chodzisz na spektakle Lupy? czy argumenty Jaśka dotyczace indywidualnych przeżyć w trakcie spktaklu nie są odpowiednie? Jesli nie, to podejrzewam, że możesz liczyć tylko na naukowe analizy formy i jej związków z treścią i tak dalej. Czasem trudno jest trafnie określić swoje emocje. Bo o emocje tutaj przecież chodzi przede wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 14.04.04, 22:38 Mogłeś,Vojtashek,przywołać jakąś sektę zamiast kościoła.To przecież takie modne. Przeceniasz zdolności krytyków teatralnych do głębokiej dyskusji na temat przedstawień Lupy.Do jakiej dyskusji może dojść między dajmy na to Gruszczyńskim a tym krytykiem,który po obejrzeniu "Wymazywania" napisał,że widzowie bijąc brawo wstawali z miejsc po to,żeby czym prędzej rozprostować kości i pozwolić odsapnąć skatowanym tyłkom??? Mam jeszcze pytanie. Czy Lupa i Opalski to jacyś artystyczni wrogowie?Pytam,bo zauważyłem,że ci wszyscy spośród Was - Krakusy - którzy nudzą się na przedstawieniach Lupy,wielbią Opalskiego.Czym to jest spowodowane???Bardzo mnie to ciekawi. Odpowiedz Link Zgłoś
macronesia Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 14.04.04, 22:51 > Czy Lupa i Opalski to jacyś artystyczni wrogowie?Pytam,bo zauważyłem,że ci > wszyscy spośród Was - Krakusy - którzy nudzą się na przedstawieniach > Lupy,wielbią Opalskiego.Czym to jest spowodowane???Bardzo mnie to ciekawi. Jaki ty jesteś zabawny...niestety będę musiała cię rozczarować...w Krakowie nie istnieje nic takiego jak tajna rada przy boku prof. Opalskiego...Sama nie wiem dokładnie jaki jest stosunek prof. do Lupy- jakoś nigdy nie zdarzyło nam się z nim rozmawiac na ten temat- wyobrażasz to sobie?:D Wiesz....Dzieki prof. można się np. dowiedziec,ze istnieją jeszcze INNI magowie sceny, którzy niekoniecznie odgrzewają swoje stare "hiciory" i nie rodzą się co dekadę jako "młodzi reżyserzy". Wydaje mi się, że to powinno cię usatysfakcjonować...jeżeli jednak będziesz miał jakieś pytania, postaram się wyczrpująco odpowiedzieć... Pozdrawiam wszystkich zacietrzewionych;) Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 14.04.04, 23:45 I to niby ja mam być tym zacietrzewionym??? Dzięki,że mi to uświadomiłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 14.04.04, 23:48 No tak - i wyszło na to,że dla mnie istnie tylko jeden mag sceny. I co Vojtashku??? Dalej uważasz,że jakakolwiek dyskusja może do czegoś doprowadzić??? Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 15.04.04, 21:45 Dyskusja mogłaby do czegoś doprowadzić, gdybym wypowiadał się tylko ja i opublikowano by ją, oprócz czasopism teatralnych, w najważniejszych dziennikach :-) Ale do tego nie dojdzie, nawet "Didaskalia" mnie nie wydrukują, bo jeszcze Krystian by się obraził i co wtedy? Podsumuję może kilka wątków w tej dyskusji, a potem niech się dzieje co chce. Ktoś napisał, że osoby oczarowane teatrem Lupy nie potrafią zwerbalizować tego, co czują, a przecież chodzi tu o uczucia. JA: 1)Moim zdaniem uczucia w sztuce są drugorzędne, prawdziwa sztuka jest zawsze intelektualna - tak było jest i będzie. Dlatego Herbert był bez wątpienia lepszym poetą niż Wojaczek a Leśmian większym niż Tetmajer. I nie chodzi mi tu bynajmniej o to, żeby spektakl wpisywał się na siłę w jakiś dyskurs - bardzo dobrze widać kiedy jest to wymuszone - chcę tylko powiedzieć, że trochę żal mi osób którym wystarcza metafizyczne (udawane lub nie) ściskanie w dołku na Lupie. Mnie potrzeba czegoś więcej, ale ja chyba jestem nienormalny, z czego zresztą jestem dumny - nigdy nie należałem do żadnej większości. KTOŚ:to wspaniałe misterium, jake funduje nam Lupa pozostawia nas niemymi, niesamowite doznania nie poddają się opisowi etc. JA:2) A mimo wszystko mówi się o tym, stanowczo zbyt wiele, niezbyt mądrych rzeczy. Czytałem mnóstwo grafomańskich tekstów o Lupie, Gruszczyński jest tu tylko jednym z wielu przykładów. BLa, bla, bla - okrągło i nie na temat. Skoro można napisać dziesięć stron maszynopisu o takim czy innym spektaklu Lupy, nie mówiąc w rzeczywistości nic, może to świadczyć a)o głupocie krytyków b)o głupocie osób, które dopuszczają to do druku c)o głupocie osób, które to czytają d)o głupocie lupy, skoro o jego spektaklach można pisać tyko bardzo napuszone teksty e)o głupocie wszystkich powyższych. Może to jednak działa na zasadzie "Nowych szat cesarza"? Wszyscy widzą, że król jest nagi, ale nieliczni mają odwagę, żeby to powiedzieć? (Ktoś, kto zaraz zostaje zakrzyczany, że jest niewrażliwy, a w ogóle to się nie zna - jeżeli w ogóle kiedykolwiek dopuszcza się go do głosu). Jeszcze jedna ciekawa rzecz - sam Lupa płodzi bardzo bogate (jeżeli chodzi o liczbę stron) pseudonaukowe komentarze do własnych spektakli, ma nawet wyznawców, którzy to czytają i niemal uczą się na pamięć. Nie wiem, czy mam się z nich śmiać, czy płakać nad nimi - bardzo mi ich szkoda. Bo w ten sposób zamykają się na prawdziwą sztukę. KTOŚ: Wszyscy sympatycy Opalskiego nie znoszą Lupy, więc najpewniej ci dwaj panowie się nienawidzą. JA: 3)Opalski był kiedyś, z tego co wiem, wielkim wielbicielem Lupy, opisał w jednym ze swoich felietonów, jak z zapartym tchem jeździł do Jeleniej Góry, żeby oglądać jego spektakle. A potem Lupa się zużył - jego spektakle nudzą i drażnią. Pozostaje mi się tylko zgodzić. 4)Jestem zwolennikiem geometrycznego porządku? Raczej zdrowego rozsądku. Polska to kraj wielkich skrajności - sztuka w naszym kraju to albo "biblia pauperum" albo rozrywka bardzo niskich lotów, albo od razu sztuka dla sztuki z artystą-kapłanem (Lupa). Chyba zatraciliśmy już normalność i zdrowy rozsądek. My, Polacy. Nie ja. 5)A co Ci się, Jaśku, najbardziej podobało w Wymazywaniu? Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 18.04.04, 16:26 Jeżeli ktoś to jeszcze czyta (zwłaszcza jasiek_natolin), czy mógłby podpowiedzieć, który to właściwie krytyk napisał o "Wymazywaniu", że "widzowie bijąc brawo wstawali z miejsc po to,żeby czym prędzej rozprostować kości i pozwolić odsapnąć skatowanym tyłkom???" To było właściwie genialne. Chciałbym przeczytać całą tę recenzję - to było bardzo w moim stylu. Zupełnie jakbym sam to napisał... Odpowiedz Link Zgłoś
nueva-conchita Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 18.04.04, 19:41 > "widzowie bijąc brawo wstawali z miejsc po to,żeby czym > prędzej rozprostować kości i pozwolić odsapnąć skatowanym > tyłkom???" To było właściwie genialne. Tiaaa... No jeśli takie są Twoje kryteria geniuszu ludzkiego, to ja się nie dziwię, że masz problemy z dogadaniem z miłośnikami twórczości Lupy. ~c Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 18.04.04, 21:10 No tak Woytashku - wylazło szydło z worka. Wybacz,ale mam tę szczęśliwą właściwość,że wyrzucam ze swojej pamięci wszelkie kompletnie nieprzydatne szczegóły,więc nie pamiętam,kto tak napisał. Ale napisał,wierz mi. Poszperaj sobie po recenzjach,jeśli jesteś ciekawy.Być może w ten sposób dowiesz się,którego krytyka uznać za niepodważalny autorytet. Uważasz,że prawdziwa sztuka jest zawsze intelektualna.Tylko i wyłącznie intelektualna,tak?Podajesz przykład Herberta .Moim zdaniem jego twórczość jest nie tyle intelektualna,ile erudycyjna.Do Herberta porównujesz Wojaczka?A ile to lat miał Wojaczek,kiedy rozstał się z naszym pięknym światem?Czemu obok Herberta nie stawiasz Różewicza? Pomijając już tę sprawę,powiem tylko,że moim zdaniem wszelkie formy intelektualizmu zostały w minionym wieku żałośnie skompromitowane.Dostrzegli to wszyscy najważniejsi pisarze minionego wieku ze wspomnianym Różewiczem na czele.Mogę wymienić jeszcze Gombrowicza i pisarza,którego obecnosć w tym kontekście jest szczególnie uzasadniona - Bernharda. Jakie są przejawy owej kompromitacji???Choćby stosunek niektórych zachodnich pisarzy i filozofów do socjalizmu.Jak śmieszne są te wszystkie gloryfikacje socjalizmu takich Sartrów i jego akolitów???Co oni wiedzieli o rzeczywistości,w jakiej żyli ludzie obcujący nie z ideą,nie z intelektualną konstrukcją,ale z namacalną rzeczywistością??? Intelektualizm ma zawsze to do siebie,że buja w świecie idei,który - niestety - zawsze był i zawsze będzie paskudnym kłamstwem. Jak miałaby niby wyglądać owa sztuka intelektualna??? I powiedz wreszcie,jakich reżyserów uznajesz za istotnych dla siebie,bo jak na razie wypowiadasz sądy opierające się wyłącznie na negacji. O jakim metafizycznym uniesieniu piszesz???Co to w ogóle znaczy to metafizyczne ściskanie w dołku?Ja nie ową metafizykę -jakkolwiek by ją nazwać - w spektaklach Lupy cenię najbardziej.Zresztą w Wymazywaniu,które dla mnie jest najlepszym przedstawieniem Lupy ze wszystkich tych,które widziałem,uczuć,które Ty byś nazwał metafizycznymi jest tyle,co kot napłakał. Dla mnie ten spektakl jest właśnie zdzieraniem wszelkich ,nasyconych abstrakcją powłok ze świadomości bohatera.Pewnie dlatego najbardziej w tym spektaklu cenię sceny między Franzem Josefem a Gambettim - jego rzymskim uczniem.Piotr Skiba jest w nich absolutnie doskonały. Powiem Ci jeszcze,że to Wymazywanie otworzyło mi oczy na inny teatr.Przedtem właściwie nic nie wiedziałem o Lupie,w ogóle zresztą o sztuce teatralnej,a większość wizyt w teatrze kończyło się pełnym rozczarowania pytaniem,po co oglądam te wszystkie fałszywe sztuczki,te aktorskie szarże,miny,itp.A na Wymazywanie poszedłem dlatego,że właśnie odkryłem pisarstwo Bernharda,przeczytałem jego pierwszą powieść - "Mróz",która mnie porwała,i dowiedziałem się,że właśnie w teatrze odbyła się premiera przedstawienia opartego na jego prozie.No - po prostu szczęśliwy zbieg okoliczniości. Tak to się właśnie zaczęło. Ale po jaką cholerę ja to wszystko piszę??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fryderyk Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.04, 21:42 Jasiek,na miłość boską,wyluzuj. Po co ci ta bezsensowna kopanina? Jak będziesz tłukł w ten kamień,to sobie nogę złamiesz. Czekaj cierpliwie na Zaratustrę,a Voytashek niech się pocałuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fryderyk Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.04.04, 07:36 Może kogoś zainteresuje:dzisiaj w audycji teatralnej programu 2 Polskiego Radia o 18 gościem będzie Krystian Lupa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.04.04, 10:20 ten ktoś, voytashek, który pisał o ucuciach na spektaklu Lupy to byłam ja. Przeczytałam Twoją odpowiedź z uwagą i tak nad myślę i myślę i doszłam do wniosku, że rozmawiam z doświadczonym filozofem, myślicielem, naukowcem, który wychodzi z Wymazywania i stwierdza "nie znalazłem tak intelektualnej głębi"... bo jak ja wyszłam z Wymazywania to miałam świadomość, że jeszcze wiele przede mną,żeby wszystkie intelektualne (tak tak) wątki udało mi się podchwycić i zinterpretować, zrozumieć. I cokolwiek innego jeszcze. Lupa wywołuje takie emocje, jak opisane w postach powyżej, POPRZEZ intelekt. co do przyznania,że król jest nagi... trzeba by było być niezłym hipokrytą,żeby pisać takie rzeczy a potajemnie biegać na wszystkie królewskie spektakle po kilka razy, prawda? Więc skoro nikt nie pisze w ten sposób to może tek król nie jest nagi aż tak bardzo?Może czasami ma brzydkie stroje i się nam w nich nie podoba, ale na Boga!!! *m* Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 19.04.04, 18:10 Pominę Twój sarkastyczny wstęp i odniosę się do istoty tego, co napisałaś. Przypominasz mi mnie sprzed paru lat - "miałam świadomość, że jeszcze wiele przede mną, żeby wszystkie intelektualne (tak,tak) wątki uadało mi się podchwycić i zinterpretować, zrozumieć i cokolwiek innego jeszcze". Ja też tak myślałem po spektaklach Lupy, inni po prostu się zachwycali, a ja starałem się zrozumieć, dociekać, docierać do sensu, który mnie - prostemu człowiekowi - wydawał się leżeć zakryty przed moimi oczami gdzieś daleko, wydawało mi się, że kiedyś dostąpię olśnienia, może trzeba tylko nad sobą popracować. Chciałem więcej się dowiedzieć, więcej przeczytać o tym, co widziałem. Tak robiłem i coraz bardziej utwierdzałem się w przekonaniu, że problem nie tkwi we mnie - starałem się uchwycić tajemnicę, która nie istniała, dotrzeć do sedna, którego nie było. I to jest problem spektakli Lupy, a nie mój. A problemem interpretatorów jego twórczości jest to, że widzą rzeczy, których nie ma. Te emocje, które, jak piszesz, są wywoływane przez intelekt, można porównać do próby rozwiązania równania n-tego stopnia z tysiącem niewiadomych, które żadnego rozwiązania w gruncie rzeczy nie posiada. Ale to równanie zachęca, kusi, obiecuje - ja się na to nie nabieram. Jeżeli Tobie udało się dotrzeć do jakiegokolwiek sensu i Twoja intelektuala przygoda z Lupą doprowadziła Cię do czegoś konstruktywnego, to uważam Cię za bardzo mądrego człowieka, i mówię to bez cienia ironii. Niestety jesteś wyjątkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 19.04.04, 18:34 Jeszcze coś o Herbercie, Wojaczku itp. Wiem, że ten ostatni umarł młodo, ale zrozum, chodziło mi o coś zupełnie innego. Trzymam w ręce dwie książki - zbiór poezji Herberta i Wojaczka. Tego drugiego czytam, akceptuję lub nie to, co chce mi powiedzieć, i na tym moje obcowanie z nim się kończy. Herbert proponuje mi intelektualne wyzwanie - gra z moim rozumem, który muszę zaangażować całkowicie, żeby przyswoić to, co czytam. I ta praca rozumu nie idzie na marne. To to miałem na myśli, mówiąc o intelektualizmie sztuki - narzędziem jej odbioru powinien być przede wszystkim (nie mówię, że wyłącznie) rozum. O to mi chodziło, nie zaś o erudycyjność tekstów Herberta, która w gruncie rzeczy jest drugorzędna. Różewicza, czy Gombrowicza - o których piszesz, odbiera się wbrew pozorom w ten sam sposób. Nie "sercem", "duszą", "podświadomością", czy jelitami, a właśnie intelektem. I to, poza wszystkim, wybitni intelektualiści - nie zaprzeczysz chyba. Trochę inni niż Sartre, który, masz rację, skompromitował się (a przecież ma nadal rzesze wyznawców). Te wszystkie metafizyczne ściskania w dołku - to koncepty zagorzałych lupomanów, nie moje. Ich postawa drażni mnie, ale może przede wszystkim niepokoi, bo oni wierzą w sztukę, której nie trzeba rozumieć, której nie trzeba nawet próbować zrozumieć, która zwalnia ich z obowiązku myślenia, a to jest bardzo niebezbieczne. Owszem, taka jest muzyka - ją się przede wszystkim odczuwa i to jest oczywiste. Ale teatr to coś zupełnie innego. I niestety nie ma w tej chwili w Polsce reżysera, który potrafiłby mnie naprawdę zachwycić - tym samym odpowiedziałem na Twoje pytanie. Napisałeś o swoim rozczarowaniu teatrem, jego fałszem, aktorskimi szarżami. W pełni się zgadzam, tylko że ja taką opinię rozciągnąłbym także na teatr Lupy. Bo jeśli tak ma wyglądać PRAWDA... Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 19.04.04, 23:11 Wygląda na to,że pozostaniemy przy swoim zdaniu. Wydaje mi się,że magician ma rację w stu procentach,no bo przecież w kontakcie nie tylko z dziełem sztuki,ale i w ogóle ze światem angażujemy całą naszą osobowość,wszystkie zdolności,jakie potrafiliśmy w sobie rozwinąć. Tak więc intelekt idzie w parze z duszą i jelitami,jak to ująłeś. Owszem - intelektualiści.Tyle tylko,że potrafili wziąć w nawias własny intelektualizm,zrozumieli,że może on przybrać zabójczą dla wartościowych artystów postać. Ja tam nie przypuszczam,by istniała sztuka,którą można w pełni zrozumieć.Zrozumieć to mogę zasady ruchu drogowego,ale nie to,co usiłuje przekazać jakikolwiek człowiek parający się sztuką w jakikolwiek sposób.Mogę tylko snuć donysły,ale nigdy nie rozwiąże takiej zagadki,jaką jest dla mnie drugi człowiek.Zawsze pozostanie większy lub mniejszy znak zapytania.Na tym chyba polega sztuka - zmusza do zadawania pytań,z których rodzą się rozmaite odpowiedzi. A mityczny wujek Georg z "Wymazywania"nazywa intelektualistów e-pi-zo-dys-ta- mi!!!Właśnie w ten sposób skandując to wrogie sobie słowo. Wejścia Zygmunta Malanowicza też są wspaniałe. Prawda,magician??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.04.04, 14:01 dla ścisłości zaznaczę, że nie szukam intelektualnych wątków po wyjściu ze spektaklu Lupy, bo nie udało mi się ich znaleźć wczesniej, a wiem,że są;) wiem,że jest ich wiele, a te które mnie wbiły w krzesło to namiastka całości. jak dla mnie i namiastka jest zabójczo genialna. "Tobie udało się dotrzeć do jakiegokolwiek sensu i Twoja intelektualna przygoda z Lupą doprowadziła Cię do czegoś konstruktywnego" wydaje mi się,że ta intelektualna przygoda się nie kończy narazie. Póki co na pewno nie kończy się na samym intelekcie... *m* Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 22.04.04, 17:17 Moi kochani, z jednej strony wam zazdroszczę, a z drugiej - bardzo mi przykro, kiedy Was słucham. J. pisze: "Zrozumieć to mogę zasady ruchu drogowego,ale nie to,co usiłuje przekazać jakikolwiek człowiek parający się sztuką w jakikolwiek sposób". Nie mówię, że można zrozumieć wszystko, mówię, że trzeba próbować, i jeżeli te próby nie dają żadnego rezultatu, to daje dużo do myślenia - bo może ten "jakikolwiek człowiek parający się sztuką" nie ma tak naprawdę niczego do powiedzenia? Dla mnie teatr jest pewnym, bardzo niezwykłym, rodzajem komunikacji (tak, wiem, staroświecki jestem i w ogóle prymityw), a komunikacja, która jest niezrozumiała, zakłócona, mętna, jest niedobra. Poza tym, jeżeli zupełnie wyeliminujecie "rozumienie" i sprowadzicie odbiór spektaklu do bardzo subiektywnych odczuć (nie oszukujmy się, nasze dusze, czy jakkolwiek chcecie to nazwać, bardzo się od siebie różnią, skoro nmie nie zachwyca to samo, co Was), to naprawdę nie pozostanie już nic, co pozwoliłoby odróżnić dobry teatr od złego. "Wymazywanie" stanie wówczas na podium razem z "2 maja", bo to ostatnie może przecież u kogoś wywoływać podobne uczucia - dlaczego i nie? Ludzie są różni... Pozostaną wtedy chyba jedynie idiotyczne opinie w stylu "moje uczucia są subtelniejsze od Twoich - dlatego, jeżeli mówię, że spektakl Y był lepszy niż X, to mam rację, a ty się mylisz" albo mierzenie intensywności przeżywania sztuki jakimiś gwiazdkami (co w sumie niczego nie zmieni jeżeli chodzi o Lupę - on zawsze dostaje sześć czerwonych gwiazdek - bo te zwykłe są czarne). Cha, cha, cha, cha, cha, cha, cha. Trochę się pośmiałem, a jednak mi smutno. Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 22.04.04, 23:42 Byłbym wdzięczny,gdybyś nie wkładał mi w usta opinii,których nie wypowiadałem.Za bardzo się rozpisujesz o tych uczuciach.Wychodzi na to,że robisz ze mnie sentymentalne dziewcze rodem sam nie wiem już skąd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.04.04, 12:47 Ty, votashek, to powinieneś sie chyba z Lupa spotkać i mu to wszystko wyłożyć.może on Ci rozświetli kilka problemów... bo my z Jaskiem chyba już więcej nie jesteśmy w stanie powiedzieć. Albo Ty nas nie słuchasz. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fryderyk Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.05.04, 18:59 A ja myślę,że Voytashek jest osobą ze środowiska teatralnego i z Lupą rozmawiał nie raz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.05.04, 11:35 Gość portalu: Fryderyk napisał(a): > A ja myślę,że Voytashek jest osobą ze środowiska teatralnego i z Lupą rozmawiał nie raz. voytashek testowałeś nas, czy co?;)))) chyba że voytashek to Lupa ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brokatisdead Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT IP: *.chello.pl 02.05.04, 18:03 > > chyba że voytashek to Lupa ;) dziecko, co Ty na to??? czadzik :))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.05.04, 18:26 Gość portalu: brokatisdead napisał(a): > > > > chyba że voytashek to Lupa ;) > > dziecko, co Ty na to??? > > czadzik > :))))))) mania prześladowcza haha :D voytashek zdemaskuj się!:) Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 03.05.04, 13:01 Ktoś rzucił kiedyś hasło, że osoba, występująca pod pseudonimem Gina K., która tak obsmarowała Żuka, to Żuk we własnej osobie, który, niczym jakieś bóstwo, zstępuje na Ziemię, aby sprawdzić, co ludzie o nim myślą. I dowiedział się. Otóż ja: 1)Jestem Krystianem Lupą. Moim celem było sprawdzenie, jak ludzie odbierają moje spektakle. Czy są bezmyślną masą, przewalającą się od jednego teatru do drugiego, bo wypada obejrzeć dzieło mistrza i pochwalić się potem w towarzystwie, czy też może istnieją jednak jacyś inteligentni i wrażliwi odbiorcy, którzy starają się zrozumieć mnie i to, co mam im do powiedzienia, nie idąc na łatwiznę. 2)Jestem byłym kochankiem Krystiana. Nie Piotrem Skibą oczywiście. On nie jest aż tak wyrafinowany, żeby posuwać się do tego typu metod. Byliśmy ze sobą, w czasie studiów (których? to zagadka), potem nasze drogi się rozeszły i do dzisiaj nie mogę mu wybaczyć kilku rzeczy. Dlatego wyżywam się na tym forum. 3)Jestem krytykiem, którego nazwisko znajduje się na indeksie. Pomimo pozornego upadku cenzury jest taki indeks - ludzi, którzy zanadto zgrzeszyli przeciwko Lupie i nie wolno ich już drukować. Zabawmy się w AUDIO TELE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.05.04, 17:52 ejjjjj voytashek za mądryś,żeby wypisywać punkt 2... daj spokój. nie chciałam Cię zdenerwować po prostu i tak skończyliśmy naszą rozprawę nad teatrem Lupy (w punkcie wyjścia jak się domyslam), więc mój post nie był wiążący... ale chyba wiem w czym tkwi problem - dla fana KL porównanie do niego byłoby całkiem miłe, a ja to skierowałam do Ciebie i stąd zapewne ta audio-ironia ;) p.s. nie podałeś numeru pod który możemy wysłać smsy ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 04.05.04, 12:11 W sumie i dla mnie porównanie do KL było całkiem miłe - w dalszym ciągu nie twierdzę, że nim nie jestem, przecież to całkiem prawdopodobne, że jestem nim. A wracając do meritum - skoro to dyskusja o Zaratustrze - czy są jakieś wieści, jak to wszystko się rozwija? Ja wiem tylko, że już wiadomo, że Lupa jak zwykle nie zdąży na czas i w Atenach pokaże jedynie fragmenty. Na koniec proroctwo: te fragmenty zostaną niemal powszechnie uznane za GENIALNE. Tak, to ja - Kasandra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT IP: *.lo5.wroc.pl 04.05.04, 14:12 hahaha a to jest akurat kompletnie idiotycznie - jak można ocenić feragment spektaklu??? przecież znaczy,że cała reszta nie jest potrzebna,że niczego nie wnosi do całości. I Twoje proroctwo nie jest skierowane przeciwko Lupie, ale przeciwko rzeszom nieuczciwych (...) krytyków, którzy chwaleniem zalążków jego prac wzbudzają niechęć nie tyle do siebie co często do samego Lupy. Cóż... p.s. jeśli jesteś Lupą,to jak oceniasz całą rozmowę? sami bezmyślni bałwochwalcy?;))) Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 04.05.04, 19:23 I tu magician, przyznaję Ci pełną rację - zgadzam się z Tobą w 100% procentach, ale zobaczysz, że tak właśnie będzie. Wiem, że tak będzie, bo tak już było. Lupa pokazał przed premierą fragmenty "Azylu" - i oczywiście wystarczyło, żeby okrzyknąć "Azyl" kolejnym arcydziełem już po tych fragmentach. Tymczasem nawet osoby, które bardzo cenią Lupę, wypowiadają się o "Azylu" jako o spektaklu nieudanym. Niektóre recenzje najwidoczniej w naszym kraju pisane są przed premierami, może jeszcze zanim spektakl zaczyna powstawać - myślę, że recenzji z Zaratustry jest już co najmniej kilka. A jako Krystian Lupa oceniam całą rozmowę jako fakt dosyć smutny. Podobno jestem reżyserem niezmiernie popularnym, także wśród młodej widowni. Forum odwiedza sporo osób. Dlaczego więc tylko trzy z nich wzięły udział w dyskusji? Może to rzeczywiście sami bezmyślni bałwochwalcy? M. i J. prznajmniej próbowali nmie obronić. Dziękuję Wam za to. Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 04.05.04, 23:15 Może i jest już kilka gotowych recenzji,kto wie.Jestem jednak przekonany,że Głowacki też już wyciska siódme poty ze swojej łepetyny w poszukiwaniu efekciarskich konceptów,które będą miały na celu ośmieszenie i Nietzschego,i Zaratustry,i Lupy,i aktorów,a skończy się tylko na tym,że ośmieszą wyłącznie ich "oryginalnego"autorzynę,jak to już nie raz miało miejsce.On faktycznie nie musi oglądać przedstawienia - i tak wiadomo,jakie popłuczyny spłyną spod jego pióra. Ale to jest w gruncie rzeczy zupełnie nieistotna dygresja.Niech sobie pisze skoro tylko w ten sposób umie zarabiać na życie i jest ktoś,kto chce mu za to płacić. A co do popularności artystów( nie przepadam za tym słowem - artysta,ale niech juz będzie):Kto to powiedział,że prawdziwymi artystami są tylko ci,wokół których nie pętają się rzesze wielbicieli???Tak więc Voytashku-Lupo nie masz się czym martwić,co więcej - powinieneś się cieszyć z takiego stanu rzeczy. Oj - domyślam się,jakiego teraz argumentu użyje Voytashek. Jak to trzy???Dlaczego nie liczysz Fryderyka??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fryderyk Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT IP: *.aster.pl / *.acn.pl 05.05.04, 00:00 No właśnie,dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 05.05.04, 21:53 V: Policzyłem Fryderyka. Czy to oznacza, że są aż 4 osoby? Kogo pominąłem? K: Mam pomysł na świetną akcję. Zrobię kilka następnych przedstawień pod pseudonimem. Ciekawe, czy nasza polska krytyka się na tym pozna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.05.04, 10:06 K: Mam pomysł na świetną akcję. Zrobię kilka następnych przedstawień pod pseudonimem. Ciekawe, czy nasza polska krytyka się na tym pozna. oooo :DD wspomniałeś o najlepszym dowcipie polskiej krytyki! wypisywanie nazwiska Jarzyny w nawiasie obok pseudonimu :D co do chwalenia - jaki wpływ ma voytashek na to,że już recenzje z Zaratustry leżą w szufladach?Nie ma, a cierpi jakby sam je tam włożył. Nie poszłam oglądać fragmentu "Azylu" w czasie Eurodramy (choć mogłam), bo wiedziałam,że to kompletna głupota i że zapewne okaże się jakiś dziwacznym tworem,który wszyscy pochwalą, a ja na chwilę pomyślę że KL chyba nie wie, co robi. Nie uwazam "Azylu" za spektakl nieudany, ale powiem Ci jedno - widać DRASTYCZNĄ różnicę między spektaklami, na których jest Lupa, a na któryc go nie ma.Myśleć teraz można co się chce, ale widziałam Azyl 7 razy (bez jednej próby) i naprawde wiem, co mówię. ostatnio skłonna byłam uwierzyc,że obiektywne są jedynie recenzje zagraniczne, bo wolne od powiązań z teatralnym światem Polski. Moja teoria została lekko zachwiana po wielkich pochwałach "Dybuka" we Francji... ale to nie ten wątek. wracając do Lupy - voytashku nie licz ,że KL ma tylko 4 fanów po prostu tylko my tu wchodzimy, tylko my mamy w miarę niskie połączenie z Netem i tak dalej i tak dalej ;)) naprawdę znam jeszcze kilku, którzy chętnie właczyliby sie do debaty. Póki co, musisz się zadowolc frontem Jasiek - magician. A że zauważana jest moda na bezmyslne krytykowanie wszelkich działań KL w Polsce, to już trudno... szkoda tylko,że nie idzie za tym żadna próba sił, rozmowy i przekonywania. m Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 06.05.04, 19:02 Oprócz mody na bezmyślne krytykowanie jest jeszcze moda na bezmyślne chwalenie. Dobrze by było, żeby tych mód nie było, albo żeby przynajmniej się równoważyły. Z tego, co widzę dookoła moda na chwalenie KL jest jednak silniejsza. Ale nieważne. Poruszyłaś ciekawy wątek - lepsze są te spektakle, na których Lupa jest obecny - czy nie uważasz, że to symptom jakiejś choroby? Lupa strasznie uzależnia od siebie aktorów - to nie jest zdrowa sytuacja i nie wiem, czy czemukolwiek służy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.05.04, 09:37 zastanawiałam się nad tym i mam inną teorię - po prostu jego spektakle wymagają na tyle silnych emocji, głębokiej koncentracji, chęci gry, że jego obecność (specyficzna) potrafi lepiej lub gorzej, ale zawsze - wyzwolić je z aktora. nie chciałabym wyjśc na wroga aktorów i tak dalej;) ale wiadomo,że nie zawsze ma się nastrój do wielkiej przemiany scenicznej, a co najważniejsze nie zawsze ma się ochotę by spróbować tę przemianę przejść. Rozumiem, nie chwalę. co do kwestii chorobotwórczej pracy KL na próbach - to tak jak byś miał pretensje do Grotowskiego, że kazał ludziom biegać po lesie z zawiązanymi oczami w poszukiwaniu teraźniejszości. Albo że zespół przed spektaklem idzie do garderoby i wypala wspólnie jednego papierosa - nie ma to znaczenia! Ważny jest efekt i to,że jak trafisz na dobry spektakl (niekoniecznie z obecnością KL, bo jak mowilam "Azyle" zdarzają się doskonałe) to niektórych paraliżuje na następne kilka dni (prawda Jasiek?;))). Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 08.05.04, 10:45 Owszem prawda. Chociaż ja widziałem "Azyl" tylko raz - i to nie we Wrocławiu - to muszę przyznać,że jest taki spektakl Lupy,który oglądałem kilka razy,więc już chyba na zawsze pozostanie w moich myślach. A jeśli chodzi o "Azyl",to myślę,że jest to przedstawienie,o którym trudno jest mówić kategoriami w rodzaju:udane bądź nieudane.Jest to propozycja na tyle odbiegająca od tego,co można w teatrze zobaczyć,że już tylko to wystarczy,żeby uznać to przedstawienie za ważne i interesujące.I co ważne - pomimo tego,że porusza się po nieznanym teatrowi śiecie,nie ma tam choćby cienia chęci zaszokowanie widza,zdumienia go,oszołomienia,zmuszenia do protestów i oburzenia.To też jest zaleta w morzu śmiesznych i naiwnych prowokacji,w jakie obfituje dzisiejsza sztuka. Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 09.05.04, 15:09 Widzę, że Krystian Lupa nie jest w stanie zrobić czegoś, co mogłoby się wam nie spodobać. Biedny Krystian. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT IP: *.lo5.wroc.pl 10.05.04, 10:22 a To Cię voytashek zmartwię - nie do oglądania dla mnie są Teatry Telewizji by Lupa ("Julia", "Dama z jednorożcem"). Jedynie "Kalkwerk", który kręcony był wg teatralnej wersji. Pozostałe - kompletna abstrakcja.Podobnie jak niektóre fragmenty dziennika. może nie taki ten Krystian biedny;) Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 10.05.04, 19:11 No, to trochę mnie pocieszyłaś, bo już się bałem. Z tymi dziennikami - powiedziałbym, że nie fragmenty, a większość tego, co KL pisze, to taki specyficzny rodzaj grafomanii. Brzmi to świetnie, potoczyście, ktoś mógłby mi czytać jego świetnie ułożone zdania (nie za długie, nie za krótkie, a to naprawdę trudna sztuka)i byłaby to przyjemność dla mojego słuchu. Problem polega na tym, że sensu w tym wszystkim, co pisze Lupa jest naprawdę niewiele. Znam osoby, które czytują to namiętnie - a "Króla Leara" (na przykład)nie znają. Co za żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 10.05.04, 19:55 Najzabawniejsze w tym wszystkim,co napisałeś jest to,że sam Lupa być może przyznałby Ci trochę racji. Cały szkopuł tkwi chyba w wartościowaniu pewnych zjawisk,których Ty nie chcesz zrozumieć,na które nie chcesz zwrócić uwagi,bo być może jesteś wychowany na arcydziełach i wyłącznie w nich szukasz prawdy. No i faktycznie - sens jest wartością trudno uchwytną nie tylko w pisarskiej części aktywności Lupy. Sens. Co to takiego? Nie naciągasz trochę faktów do swojej ukochanej tezy?( to odnośnie tej nieznajomości "Króla Leara")Moim zdaniem wymyśłiłeś te osoby,żeby zdyskredytować tych,którzy jednak coś dla siebie interesującego w pisaniu Lupy znajdują.Bardzo to mało wyfafinowany chwyt. Wiesz co?Mam wrażenie,że mógłbyś zrobić jakąś niezłą polityczną karierę.Masz po temu wszelkie potrzebne dzisiaj dane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.05.04, 10:02 wiesz voytashek jeśli ktoś czyta dzienniki Lupy i zachwyca się nimi, bo nie potrafi powiedzieć "nie rozumiem ani słowa" to wg mnie podobnie zachwouje się w innych sytuacjach. problem tkwi zdaje się w tym, że Ty zamknąłeś się na wszelką aktywność tworczą KL poprzez podejście do niego krytyki polskiej. Ja zawsze staram się jednak zakładać, że ktoś chce mi powiedzieć coś wartościowego i nie odwracam się plecami w trakcie słuchania. walcząc ze skrajnym uwielbieniem dla Lupy, popadłeś w skrajną krytykę... Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 11.05.04, 19:52 A nieprawda! Są takie spektakle Lupy, które akceptuję, nawet lubię. I co - zaskoczeni? Naliczyłem aż 2. Ale one zdecydowanie nie należą do jego "greatest hits". A tej osoby z Learem (a raczej z jego brakiem) naprawdę nie wymyśliłem. To osoba z krwi i kości, a jej istnienie pozwala mi przypuszczać, że to nie jest odosobniony przypadek. Nie potępiam nikogo za czytanie czegokolwiek - myślę jednak, że trzeba znać umiar i odpowiednie proporcje. Można przeczytać nawet wszystkie teksty Lupy, należy je tylko odpowiednio traktować. Jeżeli ktoś traktuje jego wynurzenia jak fundament europejskiej kultury to chyba jest ...troszkę niedojrzały (mówiąc eufemistycznie). Mogę mieć tylko nadzieję, że ta niedojrzałość mu przejdzie. Niestety niektórym nie przechodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 11.05.04, 21:09 No to nie bądź taki tajemniczy i zdradź tytuły tych przedstawień,które nie tylko akceptujesz,ale nawet lubisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fryderyk Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 11.05.04, 21:47 Kurczę,fajnie by było,gdyby ktoś uczestniczący w próbach Zaratustry zdradził choć kilka szczegółów. Aktorzy np.nigdy tu nie zaglądają? Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 12.05.04, 10:22 Pytasz jaśku, co to takiego ten sens. Otóż: sens to taka stara dziwka, która kiedyś oddawała się wszystkim prawie za darmo, a teraz jest kimś w rodzaju dobrej wróżki dla przestępców. Jeżeli chcesz znać tytuły tych przedstawień - może najperw zabawimy się w zgaduj-zgadulę? Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 14.05.04, 23:17 Ty chcesz się bawić w zgaduj-zgadulę?Myślałem,że jesteś zbyt poważnym człowiekiem na takie wygłupy.Czysty,stuprocentowy racjonalizm zobowiązuje przecież do czystej,stuprocentowej powagi. No,ale cieszę,że byłem w błędzie. Podejrzewam w takim razie,że są to przedstawienia z czasów,kiedy Lupa nie był tak popularny jak dzisiaj. Chociaż nie - nie podejrzewam,lecz jestem pewien. Może to być też traktowana trochę po macoszemu "Sztuka" Y.Rezy,co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.05.04, 11:40 pewnie Twoim ulubionym jest ten, który jeszcze nie powstał ;) Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 17.05.04, 20:43 Z Rezą Ci się udało. Numer 2 to "Prezydentki" Schwaba. Dlaczego? Lupa wziął na warsztat mało ambitne teksty, z których jendak wycisnął tak wiele, jak się tylko dało, nie zmarnował ani grama teatralnego potencjału tych dramatów. Oba te spektakle - wspaniałe aktorsko i bez jakichś pretensjonalnych dodatków, bez dłużyzn i "metafizycznego" snucia się aktorów po scenie - to świetne rzemiosło dla ludzi. Spektakle z tróją aktorów rzadko kiedy bywają porywające - a tu udało się wybornie. Nie jest to ten rodzaj teatru, który jest moim ideałem, ale akceptuję go bez większych zastrzeżeń. Moim zdaniem Lupa nie powinien majstrować przy powieściach - wychodzą mu znacznie gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 20.05.04, 17:36 Kolejna książka Lupy nominowana do Nike. Wojtaszek nie jest z tego zadowolony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.05.04, 16:13 "Podglądania" ??? Po co...? Znowu zacznie się napuszona rozmowa wokół wartości literacko-epickich (hehe) nowej książki KL. Cóz... Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 21.05.04, 20:53 Voytashek nie jest zadowolony,ale Jasiek owszem - jest. Magician ?!? Zdradzasz nasze Ideały??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.05.04, 12:05 ależ drogi Jasku czy z Nike czy bez Nike ta książka i tak jest na ważnym miejscu mojej biblioteki, więc po te nerwy ;) tyle,że nie powstała ona dla czytelnika nie znającego teatru (Lupy). a głosować i tak na nią będę, a chociażby po to żeby voytashek się podenerwował trochę na nas ;))))))) prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 22.05.04, 19:39 He he, no - głosować (?) OK - tak czy owak o wszystkim rozstrzyga jury, którego przewodniczącą jest Maria Janion - nie wydaje mi się, żeby ci ludzie mogli nagrodzić Lupę... Biada im jeśli to zrobią (ale wiem, że nie zrobią). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.04, 15:29 Janion nie lubi KL? (biedna kobieta;)) Po co reżyserowi teatralnemu nagroda Nike? powiedzmy sobie szczerze,że i bez niej Lupa ma stały krąg czytelniczy. Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 25.05.04, 15:41 Niestety... A czy wiecie, że do Nike nominowani są także "Ojcobójcy" Gruszczyńskiego? Żałosne. Przecież w tym kraju, mimo kryzysu, trochę dobrej literatury jednak powstaje, czyż nie? W zeszłym roku cieszyłem się, kiedy nagrodę dostał Rymkiewicz. Mam coraz więcej obaw, że w tym niestety nie będzie tak dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.05.04, 10:18 wydawało mi się,że nominuje się książki tegoroczne - "Ojcobójcy" chyba się nie łapią. wiesz z tymi nominacjami to jest tak, że fantastyka przegrywa z Masłowską i trzeba się z tym pogodzić.Zależy od Ciebie czy uznasz "niezwycięstwo" swojego faworyta za przegraną. ewentualnie można się zdenerwowac jak ja na tegorocznych Paszportach Polityki ;) KL jest reżyserem,a nie pisarzem i tyle :) Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 27.05.04, 00:11 Tak,Lupa jest reżyserem,ale zauważ,że jego pisarstwo jest bardzo konsekwentnym dopełnieniem reżyserii. Masz rację Voytashek,ze powątpiewasz w "Ojcobójców",bo jest to książka tyleż powierzchowna,co rozbrajająco zabawna.Nie można jednak odmówić Gruszczyńskiemu talentu w poruszaniu się po medialnym gąszczu.Zauważcie,że to właśnie jego pióro idzie krok w krok za kolejnymi sukcesami Teatru Rozmaitości.I pewnie stąd właśnie sukces jego książki,sukces ,który potwierdza,że musimy koniecznie wtłoczyć pewne zjawiska w ramy,które są chyba zbyt wąskie,aby pomieścić wszystko,co Gruszczyński w nie wpycha. Dziwi mnie,że jego napuszony język,nadmierny,wręcz groteskowy patos zjednały sobie uznanie tak wymagającego jury. Inni krytycy powinni uważnie przyjrzeć się taktyce Gruszczyńskiego,a może kolejne lata będą należeć do nich.Wystarczy pozbierać drukowane w różnych czasopismach artykuły i recenzje,wymyślić chwytliwe hasło i rozgłos gotowy. I jeszcze jedno. Panie Gruszczyński,jeśli Pan zagląda na to forum,to błagam ,żeby Pan na litość boską powściągnął trochę swe euforyczne trele nad przedstawieniami swoich bożyszczy.Bo wydaje mi się,że nie tylko Lupa,ale i Jarzyna,a nawet Warlikowski zasługują na bardziej wyważone emocjonalnie komentarze do swojej twórczości. Zaraz,zaraz - Voytashek - przez Ciebie piszę na tematy niezwiązane z Zaratustrą.Czas chyba zawiesić ten wątek na kilka miesięcy,do czasu ,gdy przedstawienie zaistnieje w Krakowie.No,chyba że ktoś z forumowiczów wybiera się do Aten. Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 27.05.04, 10:12 Masz rację, powinniśmy zawiesić ten wątek do premiery krakowskiej (ach, już widzę te pielgrzymki pod kasą...). Miło, że zgadzamy się, co do Gruszczyńskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.05.04, 21:15 > Masz rację, powinniśmy zawiesić ten wątek do premiery krakowskiej (ach, już > widzę te pielgrzymki pod kasą...). skąd w tym voytashku tyle ironii ja naprawdę nie wiem... ;) >Miło, że zgadzamy się, co do Gruszczyńskiego mimo wszystko to nie jest głupi facet.fakt, zdarza mu się ponieść emocjom... to do premiery Zaratustry!!! (tylko nie tego wydarzenia w Atenach, na Boga...) Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 30.05.04, 00:25 Nie powiedziałem,że Gruszczyński jest głupim facetem.Chodzi mi tylko o to,że jego sposób pisania czasami wzbudza mój gwałtowny sprzeciw. Zwróć uwagę,że Grzegorz Niziołek ceni podobnych reżyserów,a jednak potrafi wymknąć się mackom nadmiernego uwielbienia dla nich,uwielbienia,które - moim zdaniem - jest niedopuszczalne u krytyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT IP: *.lo5.wroc.pl / *.lo5.wroc.pl 31.05.04, 10:21 Grzegorz Niziołek ceni podobnych reżyserów,a jednak potrafi > wymknąć się mackom nadmiernego uwielbienia o ile nie pisze o Lupie. ALe to akurat nie jest takie złe ;) Gruszczynski ma za to więcej takich Bogów. Przynajmniej obaj tego nie ukrywaja. w przeciwnym razie robiliby to, co jest bardziej karalne u krytyków... Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 31.05.04, 15:55 Tak czy owak moim zdaniem krytyka w Polsce leży. Gruszczyński w ogóle nie sili się na jakikolwiek obiektywizm i w dodatku zawsze wychodzi z pozycji: "Jeżeli ktoś się ze mną nie zgadza, jest głupcem i obłudnikiem" :-))))))))))))))) Z Niziołkiem jest tak, jak napisałaś, tylko że moim zdaniem to akurat niedobrze. A Roman Pawłowski to już w ogóle patologia. Skończę tę litanię, bo i tak nic nie zmieni. Chociaż, może dodam do tego wszystkiego 2 prawa Wojtaszka dotyczące krytyki. 1: Krytyk nie może być jednocześnie teatrologiem. To niedopuszczalne. 2: Krytyk ma być niewidzialny, nie można go np. używać do przeprowadzania wywiadów z twórcami. To tyle. Wiem, że i tak nikt sobie tego nie weźmie do serca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wh Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT IP: 5.2.* / *.chello.pl 31.05.04, 16:09 Całkowicie się zgadzam z prawami Wojtaszka. Dodałbym jeszcze zakaz uczestnictwa krytyków w jakichkolwiek oraganach dysponujących publicznymi pieniędzmi i zakaz pobierania wynagrodzeń (w jakiejkolwiek formie) od teatrów o których się pisze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brokatisdead Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT IP: *.chello.pl 31.05.04, 19:56 hehe, wh, krytyk/czka to nie prezydent stanow zjednoczonych ale rzeczywiscie postulat i sluszny natomiast z prawami voytashka sie nie zgadzam to kim ma byc krytyk? rzeznikiem?? jeslis uprzejmy rozwin mysl, bo ja kompletnie nie rozumiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wh Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT IP: 5.2.* / *.chello.pl 31.05.04, 20:52 Jeśli prośba o rozwiniecie wątku była skierowana do mnie to odpowiadam: dla mnie "krytyk" to osoba zawodowo piszącą o "bieżącym" teatrze w mediach i przez to kształtującą opinię publiczną. Powinna to być osoba w jakikolwiek sposób wolna od związków z podmiotem, o ktorym pisze (czyli z teatrem), po to aby być jak najbardziej wiarygodną. Stąd podoba mi się postulat Vojtashka, aby krytyk był niewidzialny. Również teatrolog to chyba coś innego, jako, że ten zajmuje się historią i teorią teatru. Teatrolog to naukowiec, a krytyk to dziennikarz. Aha! i jeszcze uważam, że krytycy nie powinni jeździć z teatrami na festiwale zagraniczne i potem o tych teatrach pisać. Oczywiście, że "krytyk" to nie prezydent USA, ale ma wpływ na opinię publiczną (nie taki strasznie duży, na szczęście). A tak swoją drogą - przejrzyjcie sobie np. roczniki czasopisma "Teatr" z końca lat 70-tych. Czy znajdziecie tam choćby wzmiankę o Kantorze, o Teatrze 8 Dnia czy o Teatrze Leszka Mądzika - czyli naprawdę o istotnych wtedy zjawiskach teatrlanych. Z dystansu historycznego widać jak bardzo pozamerytoryczne uwarunkowania "krytyków" fałszują obraz rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fryderyk Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 10.06.04, 07:59 www.stary-teatr.krakow.pl/ramki.htm Pod tym adresem można obejrzeć zdjęcia z prób do Zaratustry. A jeśli chodzi o opinie moich przedmówców,to krytyk wcale nie musi być niewidzialny.Ktytyk po pierwsze powinien być uczciwy,a po drugie - odporny na przypływy zawiści. A te pozamerytoryczne uwarunkowania krytyków są chyba dzisiaj radykalnie odmienne niż w latach 70-tych,prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fryderyk Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 10.06.04, 08:02 No - nie do końca,jak się przekonałem. Trzeba jeszcze wykonać dodatkową pracę - po wejściu na stronę teatru należy jeszcze kliknąć w ikonę "zapowiedzi". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fryderyk Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.06.04, 08:26 Przyjrzyjcie się zdjęciu ,na którym Sandra Korzeniak wpatruje się w Krystiana Lupę. Nie widać w jej spojrzeniu wiele zrozumienia dla pomysłów reżysera. Pozostaje mieć nadzieję,że to prostu zmęczenie dało o sobie znać. A Lupa?Wpatrzony albo w dostrzegalną tylko dla siebie przestrzeń między dwiema aktorkami,albo w swoje palce,zdaje się nie dopuszczać możliwości,by jakiekolwiek zmęczenie mogło mu zakłócić jego pracę myślową. Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 11.06.04, 22:35 Ech, zdjęcia... Widziałem - fajne. Co ma się zupełnie nijak do tego, co będziemy mogli obejrzeć po premierze. Widziałem już fantastycznie zrobione zdjęcia z beznadziejnych spektakli - chyba wszyscy widzieliśmy. Przeglądając serwis Starego Teatru napotkałem jeszcze na pewną ciekawą informaję - pod koniec maja miał zostać rozstrzygnięty konkurs dramaturgiczny Lupy. Czy rzeczywiście został, czy też był to przysłowiowy "pic na wodę"? Pamiętam, jak jesienią na konferencji prasowej ogłoszono wszem i wobec o istnieniu takowego projektu. Czy Lupa rzeczywiście podejmie się wyreżyserowania utworu młodego dramaturga, czy też uzna, że "pierwsza nagroda nie została przyznana"? Dlaczego teatr milczy na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klip odpowiedź voytashkowi IP: *.chello.pl 11.06.04, 22:48 K.L. nie ma czasu ich przeczytać. Kilka powodów: 1."Niedokończony utwór..." w warszawskim Dramatycznym, zaiste niedokończony 2."Zaratustra" 3."Mewa" w Peterburgu 4.dyplom w krakowskiej PWST 5.w niedalekiej przyszłości wyjazd do Stanów 6.te Dzienniki same się ni piszą &.bycie pierwszym po bogu w polskiej kulturze też absorbuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fryderyk Re: odpowiedź voytashkowi IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 11.06.04, 23:12 Nawet jeśli pierwsza,i jedyna zarazem ,nagroda nie zostanie przyznana,to osoby,które wysłały swoje teksty nie powinny mieć powodów do narzekań,bo najlepsze z nich trafią pod obróbkę w warsztacie, prowadzonym w ramach festiwalu ,którego pomysłodawcą jest Paweł Miśkiewicz. Faktycznie - niezłe urwanie głowy. A ten dyplom w PWST - co to będzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klip Re: odpowiedź voytashkowi IP: *.chello.pl 12.06.04, 00:50 Tego nie wiedzą nawet sami studenci. W ogóle rzecz stoi pod znakiem zapytania z powodów, które podałam. Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re:Zaratustra w Krakowie 12.06.04, 10:06 No to trudno tym biednym studentom zazdrościć.Chyba najwyższa już pora,żeby wiedzieć,nad czym się będzie pracowało na finiszu studiów? A plan awaryjny niczego nie przewiduje? A do Ameryki po co się Lupa wybiera?Do pracy czy na wakacje? Bo jeśli do pracy,to chyba można zacząć się obawiać tego,że cieszący się uznaniem za granicą niektórzy polscy reżyserzy wezmą z Polską dłuższy rozbrat. Taki Warlikowski np.chyba nieprędko,jeśli w ogóle,zrobi jakieś przedstawienie w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re:Zaratustra w Krakowie 13.06.04, 19:28 Podana wyżej lista zobowiązań Krystiana L., która spowodowała, że "nie miał czasu przeczytać" nadesłanych dramatów po prostu mnie przeraża. Ten człowiek nie szanuje innych ludzi przede wszystkim (że nie szanuje finansów teatru, to już wiadomo od dawna) - nonszalancko zaczyna nowe projekty, nie kończąc poprzednich. Ale oczywiście w POlsce Wielkiemu Artyście wszystko wolno. Jak się poszczęści, to "Zaratustrę" w ostatecznym kształcie zobaczymy może wiosną 2005. I pozwolę sobie zgadnąć, że Lupa wybiera się do Stanów na wakacje, a nie do pracy. Nie sądzę, żeby którykolwiek amerykański teatr chciał go zatrudnić. W Stanach w ważniejszych teatrach widzowie mogą rezerwować bilety nawet z rocznym wyprzedzeniem, i wszelkie terminy są bardzo ściśle przestrzegane, bo przesunięcie premiery to olbrzymie straty finansowe. Reżyser, który nie stawia spektaklu na pierwszym miejscu, bo ważniejsze są dla niego "artystyczne poszukiwania", nie ma tam racji bytu. Więc nie martw się, Jaśku - Lupa stąd nie wybędzie. W naszym socjalistycznym kraju tak Wielki Artysta czuje się jak ryba w wodzie i nigdzie nie będzie mu lepiej. Mnie jest tylko szkoda tych młodych ludzi, którzy zaufali Wielkiemu Atryście i nadesłali swoje prace. Bazart Miśkiewicza, to tylko ochłap, który rzuca im się na pocieszenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re:Zaratustra w Krakowie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.06.04, 21:55 do powyższej listy podaję jeszcze reżyserię "Solaris" w Duseldorfie... voytashek - nie wiesz jakie są prawdziwe powody niedotrzymywania przez Lupę terminów. Fakt, wie, że może sobie na to pozwolić. Nie wymagaj, żeby Lupa udawał, że NIE jest wybitnym reżyserem i że NIE jest doceniany w Polsce i w Europie... ktoś coś wie o wizycie Jego w USA?po co na co? *m Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re:Zaratustra w Krakowie 14.06.04, 00:31 A mnie się zawsze wydawało podejrzane to,że reżyser przed rozpoczęciem przedstawienia mówi dajmy na to tak:"Dwa miesiące na zrobienie spektaklu?Ok,a więc do roboty,wszystko będzie grało". Przypuszczam,że w procesie powstawania dzieła sztuki dochodzi do wielu wydarzeń,które wniwecz obracają wszelkie,przyjęte przed rozpoczęciem pracy założenia.Tak więc muszą być one korygowane.To chyba oczywiste,nie? Tak więc nie demonizowałbym niedotrzymywania terminów przygotowania przedstawień.W końcu marketingowa strona działania teatru powinna znajdować się w cieniu artystycznej. Muszę się przyznać,że kilkakrotnie w lutym i marcu chodziłem do kasy Dramatycznego i dopytywałem się o bilety na nowy spektakl Lupy.Panie,które tam pracują za każdym razem odpowiadały mi,że biletów jeszcze nie ma,bo nie wiadomo,jak będzie zbudowana widownia.Zapewniały jednocześnie,że premiera na pewno odbędzie się w terminie,na co ja się zawsze szeroko uśmiechałem,bo nie chciało mi się w to wierzyć.Ostatecznie wyszło na moje. I moim zdaniem nie ma w tym nic dziwnego,a wręcz przeciwnie - jest to oczywistość,jeśli tylko twórcy przedstawienia poważnie podchodzą do swojej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re:Zaratustra w Krakowie IP: *.lo5.wroc.pl 14.06.04, 10:31 zdarzały się na moich oczach we Wrocławiu spektakle, które miały swoją premiere w terminie, ale uwierz mi - wolałabym poczekać dwa miesiące dłużej, jeśli miałoby to zmienić kształt spektaklu (mam na mysli m.in. "Sonatę Belzebuba" Pawła Szkotaka). wolę, żeby Wymazywanie, Kalkwerk i innne spektakle miały swoje premiery miesiąc po terminie jeśli mają to być dla mnie (i nie tylko) Prawdziwe Wydarzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re:Zaratustra w Krakowie 14.06.04, 10:44 Dziwne, że jednak najwięksi twórcy europejskiego teatru, którym Lupa nie dorasta do pięt, jakoś zazwyczaj mieścili się i mieszczą w terminach. To nie jest kwestia "korygowania założeń" tylko uczciwego podejścia do własnej pracy, za którą dostaje się duże pieniądze. Zresztą, przeciąganie prób w nieskończoność to jedno - i nie jest to najgorsza rzecz, powiedzmy. Ale kto, do licha, każe Lupie zaczynać dziesięć rzeczy na raz?????? I jeszcze jego "dzienniki", które "same się nie piszą". TO jest chore!!! Status gwiazdy pozwala mu nieliczyć się z nikim i niczym. Fakt - nie znam powodów, które sprawiają, że nie może dokończyć tego, co zaczął, ale to mnie zupełnie nie obchodzi. Jest dorosłym człowiekiem, powinien być odpowiedzialny i nie rzucać słów na wiatr. I, jak już wcześniej napisałem, jestem zdania, że to PRL przyzwyczaił Wielkich Artystów to takich zachowań. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fryderyk Re:Zaratustra w Krakowie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.06.04, 11:45 Nie wiem,czy Lupa nie dorasta do pięt największym twórcom europejskiego teatru,bo miałem z ich dziełami raczej umiarkowany kontakt.Mniejsza z tym . Faktycznie tym razem lista teatralnych zobowiązań Lupy jest zbyt rozrośnięta,więc nie można się dziwić,że trudno podołać wszystkim projektom.Jednak broniłbym Lupy,bo jest to sytuacja wyjątkowa,która zdarza się po raz pierwszy i raczej nie z jego winy - perspektywa pokazania "Zaratustry"w Atenach wymusiła odpowiedni okres przygotowań.Do tej pory,gdy opóźniały sie jego premiery,działo się tak z powody przedłużających się prób.Tym razem doszło do kolizji projektów w różnych teatrach,ale jestem pewien,że gdyby to było konieczne,to premiera w Dramatycznym by się odbyła i nie byłoby tej całej niepotrzebnej dyskusji.To dobrze,że reżyser doszedł do porozumienia z dyrekcją Dramatycznego,bo dzięki temu przedstawienie,które otworzy Festiwal Spotkania ,będzie dziełem na pewno ciekawszym.Zatem to nie niemożność dokończenia rozpoczętej pracy zdecydowała o zwłoce,tylko zdrowy rozsądek. A Wielcy Artyści w PRL-u - paradoksalnie - mieli większą swobodę niż dzisiaj.I to wcale nie dlatego,że robili spektakl bez tak rygorystycznego gorsetu,jakim jest wyznaczenie premiery z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Piszesz,że w Stanach rezerwuje się bilety z rocznym wyprzedzeniem? Jeśli tak jest naprawdę,to jest to nonsens. Widać więc,że nie wszystko w PRL-u było złe. Jestem ciekaw ,czy w dzisiejszych czasach Grotowski,Kantor czy Swinarski zdobyliby taką sławę,jaką zyskali tworząc w ówczesnych realiach społecznych i politycznych. Według mnie raczej nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re:Zaratustra w Krakowie IP: *.lo5.wroc.pl 14.06.04, 14:07 voytashek, ale tak naprawdę to dlaczego się gorączkujesz? ani Ci nie zależy na terminie "Sztuki Hiszpańskiej", ani nie czekasz z utęsknieniem na nową premierę (jak niektórzy np.)... przepraszam, ale mam wrażenie, że trochę demonizujesz i znajdujesz kolejny mankament (? teatralnej pracy Krystiana L. żeby wypowiedzieć się o niej krytycznie... moim zdaniem KL dorasta do pięt wielkim reżyserom Europy, a niektórym sięga i wyżej... Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re:Zaratustra w Krakowie 15.06.04, 17:15 Czy planowanie z rocznym wyprzedzeniem to nosens, Fryderyku? Chyba raczej poważne podejście do tego, co się robi. Dzięki temu repertuar teatru, jak i poszczególne spektakle nie są sumą przypadków. Niestety w naszym kraju jest odwrotnie. I nie jest do końca prawdą to, co piszesz o Kantorze i Grotowskim. Oni nie działali (poza pewnymi wyjątkami), tak jak Lupa w bezpiecznej strukturze instytucjonalnego teatru. Kantor borykał się przecież z prawdziwymi problemami finansowymi, jego przedsięwzięcia były zawsze ryzykowne, groziła im likwidacja, kiedy inni PRLowscy twórcy siedzieli sobie w przytulnym ciepełku. Miałbym do Lupy dużo większy szacunek, gdyby to, co robi, robił na własną rękę - stworzył własny, alternatywny teatr. Na to chyba brak mu odwagi. Magician, masz rację - nie czekam z utęsknieniem na nową premierę. Dlaczego więc tak się gorączkuję? Bo uważam, że Ty, Jasiek, Fryderyk i inni - jesteście naprawdę fajnymi dzieciakami i bardzo mi przykro kiedy ten drań (Lupa) robi wam takie świństwa :-) Przyznaj się, na pewno kiedyś przez niego płakałaś :-) W dodatku wszyscy macie "syndrom kobiety maltretowanej" - przekonujecie postronnego obserwatora (czyli mnie), że właśnie tak ma być, że on ma was tak traktować, że mu wolno i robi to, bo was kocha. Przydałaby się terapia. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klip druga odpowiedź Voytashkowi IP: *.chello.pl 15.06.04, 17:54 Na początek jedna uwaga: jeśli ktoś wyczuł w moim poprzednim poście (tym lupowym rozkładem jazdy) jakąś ironiczną nutę, to dla porządku dodaję: uważam go za wybitnego artystę i przyznaję mu prawo do nie-bycia geniuszem organizacji. Voytashku! Długoterminowe próby zawsze były specyfiką pracy KL, tak samo jak hierarchia, wg której premiera i dalsze przedstawienia są wobec tych prób rzeczą drudorzędną. Było tak także wtedy, kiedy siedział w Jeleniej Dziurze i tylko garstka popaprańców pielgrzymowała, żeby brać udział w jego seansach.Należy mu się dodatkowy szacunek za to, że nie zmienił trybu pracy, kiedy wywindowano go na wyżyny popularności i autorytetu godnych Leona Schillera. Dyrektorzy teatrów,którzy nb. robią w spodnie, żeby Lupę do siebie ściągnąć, DOSKONALE O TYM WIEDZĄ. I w - przyznaję - bardzo kłopotliwą współpracę z Lupą pakują się na własne życzenie. NIe ma co nad nimi biadać. Podobnie rzecz się ma z widzami. Sydrom maltretowanej kobiety - doceniam to inteligentne skojarzenie. Ale zrozum przyjemność, jaką biedaczka czerpie ze swego położenia i nie uszczęśliwiaj na siłę A sam Lupę podszczypuj do woli, bo nie sposób nie dostrzec frajdy, jaką ci to sprawia. Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re:Zaratustra w Krakowie 15.06.04, 18:00 No no - nieźleś się rozpędził. Przeziębiłeś się Voytashek?Bo teraz to już mam wrażenie,że gorączkujesz. Jeśli dobrze zrozumiałem Fryderyka,to napisał wyłącznie to,że np. Kantor w dzisiejszej rzeczywistości nie zrobiłby tak ogromnej kariery,jaką dane mu było się szczycić za PRL-u. Podejrzewam,że problemy finansowe tylko mobilizowały do jeszcze większego zaangażowania cholerycznego Kantora.To także dzięki temu,że działał poza strukturami instytucjonalnego teatru jego teatr zyskał renomę,podczas gdy Lupa był znany garstce fanatyków,którzy jeździli do Jeleniej Góry z różnych zakątków Polski.Kto wie,czy najważniejszym bodźcem Kantora nie było dążenie do sławy??? Zaznaczam,że to tylko hipoteza,nie mogę przecież wiedzieć zbyt wiele na ten temat.No i nie zamierzam porównywać Kantora z Lupą - wrzucać ich do jednego ringu,żeby okładali się swymi teatralnymi dokonaniami. Jednak Twoje rozgorączkowanie dało o sobie znać dopiero w drugiej części Twojej wypowiedzi.Może i masz trochę poczucia humoru,mam tylko nadzieję,że potrafisz odzielić humor od trzeźwej oceny faktów. Mógłbyś dopowiedzieć tylko,jak ten wstrętny Lupa nas traktuje??? Zabrzmiało to wręcz apokaliptycznie,bo mnie się wydaje,że on nas w ogóle nie traktuje,bo żeby nas jakkolwiek traktować,to chyba musiałby nas znać,nieprawdaż? Syndrom kobiety maltretowanej - nieźle. Powiedz no mi - mam iść do psychiatry?Jak sądzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re:Zaratustra w Krakowie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.06.04, 21:34 Voytashek, życzę Ci najszczerzej, żebyś spotkał na swojej drodze takiego tyrana;)) syndrom kobiety maltretowanej? hmmmm fakt...spektakle KL na długo pozostawiają moj mózg w stanie porównywalnym ze zmaltretowaniem... moim skromnym zdaniem, voytashek, to Ty się dramatycznie uczepiasz wszelkich niedociągnięć w jego pracy. ZGadzam się z kimś, kto pisał wcześniej ,że paranoją to NIE jest niedotrzymanie terminu, ale wyznaczenie go i dotrzymanie słowa (bez cienia zawodu, rozczarowania, niedosytu). Chyba że robisz jak Cieplak - reżyserujesz a potem (i na 2 lata po premierze) każda Twoja wizyta w mieście kończy się zmianami w spektaklu. negatywna ocena jego "równoczesnych" planow byłaby ozasadniona, gdyby wszeystkie projekty okazały się klapą. (Choć wiadomo,że to nie nastąpi :P) pozdrawiam maltretowanych i voytashka Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re:Zaratustra w Krakowie 18.06.04, 13:20 No, mimo tego przeciągania prób w nieskończoność, spektakle Lupy i tak nie osiągają ostatecznego, zadowalającego go kształtu. "Mistrz i Małgorzata" dwa lata po premierze to zupełnie inny spektakl - Lupa co chwilę coś zmienia - przecież sami wiecie. Czy nie lepiej by więc było zrobić premierę w rozsądnym czasie i przyznać się uczciwie, do tego, co i tak ma miejsce - że spektakl nie jest dokończony i będzie się z czasem zmieniał? A co do tej maltretowanej... Jaśku, biedaku - tyle razy chodziłeś na próżno do Dramatycznego pytać się o bilety - a w tym czasie mógłbyś sobie siedzieć a w domku i obejrzeć jakiś fajny filmik w TV. Magician nie może spać po nocach, bo śnią jej się spektakle, które pragnie zobaczyć, a nie może, bo ich jeszcze nie ma... Czy to nie jest maltretowanie? Pozdrawiam. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fryderyk Re:Zaratustra w Krakowie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.06.04, 13:58 Czyśbyś śledził pilnie ewolucję "Mistrza i Małgoraty"? Ależ Vojtashku!To oznacza,że występują u Ciebie syndromy oczywistego masochizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re:Zaratustra w Krakowie 18.06.04, 18:18 Nie chodziłem na próżno. Po pierwsze dlatego,że bilet na spektakl leży sobie wygodnie w szufladzie i czeka na swój dzień. Po drugie dlatego,że każda wizyta w kasie była okraszona ciekawą rozmową z paniami,które tam pracują. Po trzecie natomiast - o 16-17,czyli w porze,kiedy zwykle tam chodziłem w telewizji można obejrzeć chyba tylko Klan. Co powiesz na domysły Fryderyka??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re:Zaratustra w Krakowie IP: *.lo5.wroc.pl 21.06.04, 10:16 Fryderyku, ja myślę, że voytashek zaczyna wykazywać cechy... lupomana;))) przecież to my śledzimy ewolucje spektakli KL...hmmmmm voytashek ja jestem kobietą maltretowaną, która uwielbia swojego oprawcę, a za niebieską linię służy mi telefon do teatrów, w których wystawiane są jego spektakle taka choroba:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fryderyk Re:Zaratustra w Krakowie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.06.04, 00:25 www.teatry.art.pl/!recenzje/zaratustra_lup/duchowep.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Macro Re:Zaratustra w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 01:26 Opusciłam tę dyskusję już jakiś czas temu, a wy w dalszym punkcie stoicie w punkcie wyjścia...Wojtku..to chyba nie ma sensu...dla niektórych Lupa pozostanie swego rodzaju bodźcem pobudzającym...ta choroba jest bardziej zraźliwa poza granicami Krakowa:D (nawiasem pisząc- nie spodziewałam się tego:) pROPONUJĘ skończyć zabawe w skrzywdzonych i poniżonych:) Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re:Zaratustra w Krakowie 26.06.04, 10:50 Bonie??? A jaki miałby niby być punkt dojścia? Proponujesz skończyć zabawę w skrzywdzonych i poniżonych?Hmm...ależ kobieto,trochę rozsądku nie zawadzi,po coż krzesła łamać??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fryderyk Re:Zaratustra w Krakowie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.06.04, 12:01 jasiek,chyba za dużo wymagasz. Ale uwaga,uwaga - dziś w Atenach premiera. www.e-teatr.pl/cocoon/teatr/artykuly/2696.html Prmiera polska na wiosnę??? Wcześniej mówiono o jesieni.Oto znowu argument dla Vojtashka i jego giermków.Ale to nic.My - LUPOMANI,ha,ha - przecież umiemy cierpieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: serse Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT IP: *.acn.waw.pl 27.06.04, 13:05 to sobie poczytaj fotomost.acn.waw.pl/teatrtxt/Grucha.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: serse Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT IP: *.acn.waw.pl 27.06.04, 12:54 Voytashek - spx wielki - już wiadomo, że Mistrzunio sie nie wyrobił do Aten. Będzie jak z grecką organizacją olipmpiady. Nic nie gotowe na czas. A premiera Zaratustry ma byc podobno w Krakowie - ale na wiosne. Extra, co nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fryderyk Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.06.04, 08:55 serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,2154328.html Wygląda na to,że jednak się wyrobił. Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 29.06.04, 21:35 Skoro sie wyrobl, to dlaczego k...va premiera w Krakowie jest dopiero na wiosne? Mikos: "Jego aktorem był też dyrygujący zespołem z pierwszego rzędu widowni reżyser, którego uderzenia w bęben i talerze, a także wokalizy uzupełniały świetną, skomponowaną przez Pawła Szymańskiego muzykę i nadawały rytm całości" Ja: acha... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Macro Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT IP: 217.96.34.* 29.06.04, 23:07 a ja na to: buhahahhahaha Pozdrówka Voytashku:) A do Jaśka- to miło,że się w końcu domyśliłeś..:D Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 20.07.04, 14:50 Zabawne - 119 postów w tym wątku (mój jest 120), a prawie wszystkie napisane przed premierą. Dzieło Wielkiego Reżysera ujrzało światło dzienne po wielu długich tygodniach oczekiwania. Czy to oznacza, że nikt nie ma już nic do powiedzenia? Myślałem, że dopiero teraz dyskusja się rozpocznie. Miałem (jaki ja jestem naiwny) nadzieję, że teraz czegoś się dowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 20.07.04, 23:27 Niezły z Ciebie manipulator,Vojtashku. Jesteś tak samo naiwny jak pewien prezydent zza Wielkiej Wody,który na wszystkie świętości przysięga,że niczego nie był świadomy,i że to źli,perfidni ludzie tę jego nieświadomość w ohydny sposób wykorzystali. Ty???A może przydałbyś się w jego kampanii reklamowej? Masz chyba zdolności w tym kierunku?!? Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 22.07.04, 09:36 Ach, Jasku, wbiles mi noz w serce! I Ty rowniez??? Bylem przekonany, ze byles w Atenach z miejscem w pierwszym rzedzie. Ze po powrocie z Aten podzielisz sie z nami zachwytem, zebysmy mogli popodniecac sie przed polska premiera, ktora juz za rok. A Ty... Zdradziles Krystiana! Ach! Och! Przekonalem sie, ze nikomu juz nie mozna wierzyc. Nikomu zaufac.... To strasznie smutne................. Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 28.07.04, 00:22 Dlaczego właśnie Ciebie tak bardzo boli fakt,że premiera dopiero za rok? Może ktoś wie,w jaką rolę w tym przedstawieniu wcielił się Piotr Skiba? Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 15.08.04, 09:52 Czytaliście artykuł o próbach do tego spektaklu,jaki zamieszczono we "Foyer"? Chodzi o fragmenty dotyczące tych wielbicieli nieopuszczjących widowni w trakcie prób,którzy - wg.autora artykułu - aplauzem reagują na dziwaczną czasem pracę swego idola? Nie jest to czasem przesada? Lupa naprawdę jest taki łasy na zachwyty klakierów? Odpowiedz Link Zgłoś
m.a.c.r.o Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 16.08.04, 09:44 Jaśka w końcu sumienie ruszyło:)Świat się zmienia...co do dwóch "oo"- to wiesz,ze fonetycznie dają "u":)a poza tym to taka gierka słowna- będąca dokładnym odpowiednikiem salo(o)nu. Może i z tym się w końcu zgodzisz? (to takie moje nieśmiałe marzenie.......:D) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KRAKOW31 Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT IP: *.fortisbank.com.pl 16.08.04, 10:16 Nigdy nie ukrywal, ze liczy sie z publicznoscia. Swoja droga na te proby nie jest tak latwo wejsc. Wchodza wybrancy i pisza potem recenzje na grubo przed terminem premiery. Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 16.08.04, 14:36 I te recenzje są zazwyczaj głupie. Uczciwy krytyk NIGDY nie chodzi na próby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bertrand Nie liczy się a flirtuje z widzem i to wrednie IP: *.mielno.sdi.tpnet.pl 16.08.04, 17:38 O, masz. Jacy wybrańcy? Chyba wyznawcy. Mam taką tycią, tyciusią prośbę, jak już się zaczyna kogoś lubić, kochać, wierzyć w niego, wyznawać, być fanem, fanatykiem (niepotrzebne skreślić), to, na Boga, wypadałoby z tej fascynacji dowiedzieć się czegokolwiek o obiekcie tejże fascynacji, a najlepiej tyle, ile to możliwe, także ze źródeł obiektywnych. Lupa jest genialny, to fakt. A to, co ze swoim geniuszem robi, to inny fakt. A to, że uwodzi widzów, aktorów, niektórych recenzentów, a potem wykorzystuje psychicznie, to też fakt. Mnie ani nie podnieca ani nie bawi widok "mistrza Lupy" cieszącego się, gdy wianuszek jego wyznawców i wyznawczyń spija jego każdy gest i każde słowo i skrzętnie notuje na kartkach, w pamięci i w sercach... taka manipulacja też jest elementem słynnego "przekraczania teatru"?? Co do chodzenia na próby, do krytyk chodzi, uczciwy też. Ale uczciwy krytyk nie daje się uwieść osobowości reżysera... A swoją drogą czymże jest uczciwa krytyka i co to jest nie głupia recenzja, to ostatnio nie wiem... same głupie i kilka wyjątków, samotnych wśród głupców... echh Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT IP: *.ne.client2.attbi.com 16.08.04, 17:40 wiecie,ze Ci ktorzy na tych probach siedzieli maja pewnie swoje forum i zastanawiaja sie "jak mozna nie reagowac z zachwytem na to, co Lupa robi na probach?!" pewnie osiemnasty raz pojawi sie to zdanie, ale niech tam - takie dywagacje sa bezsensowne! niech sobie krytyk pisze zachwyty nad fragmentem spektaklu, a do nas nalezy po prostu nie wierzyc mu i nie traktowac jak krytyka. the end. Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 21.08.04, 11:52 Powiedzmy, że jestem krytykiem. Jak przystało na dobrego, rzetelnego krytyka, do każdego spektaklu jestem nastawiony zupełnie neutralnie. Oceniam to, co widzę, nie sugerując się tym, że reżyser A. jest wielki, więc jego spektakl musi być dobry, a B. to patałach, więc i tak nic mu już nie wyjdzie. Powiedzmy, że z ciekawości zawędrowałem na próbę "Zaratustry". I co? Po wysłuchaniu tych wszystkich idiotycznych uwag, które Lupa wygłasza w kierunku aktorów (i po przekonaniu się, że używa słów, których nie rozumie), jestem już wybitnie negatywnie nastawiony do spektaklu, którego jeszcze nie ma. Potem idę na premierę i patrzę na spektakl przez pryzmat katastrofalnych w swojej głupocie prób. A przecież tenże spektakl, mimo takich czy innych metod pracy nad nim, moze być dobry, czyż nie? Krytyk nie powinien chodzić na próby, gdyż wiedza, którą tam może uzyskać jest mu po pierwsze do niczego nie potrzebna, po drugie, może wpłynąć na jego spoób patrzenia na spektakl. Krytyk ma oceniać przedstawienie (gotowe!!!) z punktu widzenia odbiorcy (nie twórcy!!!), tylko taka perspektywa może być mu dostępna, inaczej dokonuje nadużycia. Uczestniczenie w próbach angażuje emocjonalnie (na plus albo na minus) i ma znaczący wpływ na to, co potem znajduje się w recenzji. Oczywiście, jeżeli krytyk uważa, że jest odporny, może sobie chodzić na próby, ale to jest dokładnie jak branie heroiny z myślą "jestem silny, nie uzależnie się". Na próby niech sobie chodzą teatrolodzy - im to jest potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaahl Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT IP: *.chello.pl 21.08.04, 22:23 Reżyserzy też powinni chodzić na próby... Odpowiedz Link Zgłoś
m.a.c.r.o Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 21.08.04, 23:05 To (chyba) kwestia nie podlegająca dyskusji;) Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 23.08.04, 23:31 Ruszyło mnie sumienie? A co to ma znaczyć? Nie widziałaś pytania na końcu mojego postu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.08.04, 14:47 voytashek - BRAWO nareszcie idealne twierdzenie dotyczące krytyków na próbach!!! podpisuję się m Odpowiedz Link Zgłoś
m.a.c.r.o Re: Zaratustra Lupy w Krakowie OT 30.08.04, 02:26 Widzialam..i dlatego napisalam, ze ruszylo cie sumienie?? W koncu zaczales sie zastanawiac, nieprawdaz?;-> Chyba, ze jeszcze jest cos, co zdazylam przeoczyc? Poprosze o odpowiednie naswietlenie problemu...w koncu urosles juz na tym forum do rangi autorytetu:)... Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek termin 06.09.04, 16:20 Podobno jednak krakowska premiera jest znacznie wcześniej niż miała być. Jak to jest? Wie ktoś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fryderyk Re: termin IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.09.04, 18:44 Wiem tyle,że będzie można zobaczyć to przedstawienie na Bazarcie Miśkiewicza.Ale zapewne nie będzie to oficjalna premiera,tylko warsztatowy pokaz. Ale co Ci tak tęskno? Odpowiedz Link Zgłoś
asdew Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 19.09.04, 12:05 > Wymazywanie poszedłem dlatego,że właśnie odkryłem pisarstwo > Bernharda,przeczytałem jego pierwszą powieść - "Mróz",która mnie porwała,i > dowiedziałem się,że właśnie w teatrze odbyła się premiera przedstawienia > opartego na jego prozie.No - po prostu szczęśliwy zbieg okoliczniości. > Tak to się właśnie zaczęło. Drogi Jaśku, bardzo podoba mi sie Twoj post. to o czym i w jaki sposób napisałes, spowodowało, ze postanowiłem przeczytać "Mróz" Bernharda. Problem polaga jednak na tym, ze tej książki nigdzie dostać nie można :( Bede Ci wdzieczny (lub komukolwiek, kto wie) za wskazanie miejsca, gdzie tę książkę można nabyć.. ew. pożyczyć. Pozdrawiam i kłaniam się nisko /asdew Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 21.09.04, 23:37 Nie mam jej niestety. Ja tę książkę wypożyczyłem z Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego.Nie ma szans na to,żeby dostać ją w księgarni - wydana pod koniec lat siedemdziesiątych ,Bernharda jakoś nie wydaje się tak często jak Tomasza Manna niestety,chociaż ostatnio pojawiło się trochę jego książek .Ale drugiej części dramatów nie ma i nie ma i nie ma...A miała być już ze cztery lata temu. Wydawnictwo Literackie - Pała!!! Chodzę czasem po antykwariatach ,ale w nich też nigdy nie natknąłem się "Mróz". Jeśli jesteś z Warszawy,idź do Biblioteki Narodowej ,a tam spokojnie(?) sobie tę książkę przeczytasz. Powiem tylko,że zabawna jest. Odpowiedz Link Zgłoś
asdew Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 22.09.04, 08:07 no coz.. widze, ze szanse mam marne na zaspokojenie swej ciekawosci dot. tej lektury. Wolalbym ja sobie kupic, nie umiem czytac w czytelniach :( Dzieki a kazdym badz razie. Pozdrawiam /asdew Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 05.10.04, 20:29 Czy ktoś wie, co obecnie porabia pan Lupa? Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 05.10.04, 23:17 Co?Już się za nim stęskniłeś? Wiesz co,Voytashek ?Przypominasz mi ćmę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YTUTYIIVYADVUTYUIW Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: *.ghnet.pl 19.10.04, 22:12 No to co z tym spektaklem? Widział go ktoś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H. Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 13:23 Sa tacy, co widzieli (wczoraj), ale moze lepiej z wyrokami poczekac do maja..... Zapowiada sie jednak bodajze najbardziej kontrowersyjny ideowo spektakl Lupy, wywolujacy skrajne emocje, czasem nazbyt moze lopatologiczny i doslowny (zwlaszcza scena z kuroniowka i nastepujace potem), ale w scenach szalenczo- introspekcyjno-onirycznych - doskonaly. Bardzo mocne role Globisza, Kalety, Bielskiej i Hajewskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 24.10.04, 15:01 Ja tu czegoś nie rozumiem. Jeżeli spektakl jest gotowy i tak dobry, jak twierdzono 4 miesiące temu, i jak wiele osób stwierdziło wczoraj, to dlaczego premiera "już w maju" a nie teraz? Jeżeli z kolei spektakl jest jeszcze niegotowy=niezadowalający twórcę (a chyba jest niegotowy, skoro premiera za 7 miesięcy), to po jaką cholerę w ogóle jest pokazywany???? Wiem, że logika w dzisiejszych czasach nie jest trendy, ale trochę mnie to martwi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: *.teleos-web.de 24.10.04, 17:44 Bo to jest "work in progress", a wiec pokazywanie spektaklu na roznych etapach jego rozwoju. Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 24.10.04, 22:12 No bo spektakl ten idealnie wpisuje się w założenia "Bazartu".I dlaczego Lupa nie miałby go pokazać przed premierą?Tym bardziej,że premiera to nie jest w jego spektaklach żaden próg,po którego przekroczeniu przedstawienie jest juz gotowym,skończonym tworem. Dalczego ten spektakl jest kontrowersyjny ideowo? Ideowo??? Trochę dzwne jest to słowo w tym kontekście. Co z tą kuroniówką? Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 25.10.04, 18:59 Jak się zdenerwuję, to niedługo zacznę pokazywać moje własne "works in progress" i będzie bardzo nieharaszo, zobaczycie. Jakież to odkrywcze!!! Dlaczegóż Michał Anioł nie wpadł na to, żeby obwozić po świecie pół Dawida? (A najlepiej pokazać go szerokiej publiczności, kiedy był jeszcze nieociosaną bryłą?) Wówczas wszyscy mogliby kontemplować, jak wspaniale dzieło się zmienia. A dlaczego Leonardo nie sprzedał komuś np. "Damy bez łasiczki"? (w końcu głupiego zwierzaka można potem domalować, tak będzie ciekawiej, a publiczność będzie miała okazję prześledzić akt twórczy). Odpowiedź: otóż Michał Anioł i Da Vinci byli głupimi kmiotkami ze wsi, a Lupa przecież WIELKIM ARTYSTĄ jest, i zapamiętajcie sobie to, gamonie!! Wiem, że przedstawienia Lupy, nawet po dziesięciokrotnie przesuwanej premierze w dalszym ciągu podlegają zmianom, ale to naprawdę nie jest ich zaleta, tylko wada. "Mistrz i Małgorzata" jest na przykład coraz gorszym spektaklem, trzeba być ślepym, żeby tego nie dostrzegać. Poprawiać i dopracowywać można wtedy, kiedy dzieło tego wymaga. Jeżeli jest dobre, jak się twierdzi, to po co do cholery? Mój malutki rozumek tego nie pojmuje. Jaśku, to, że spektakl Lupy idealnie wpisuje się w założenia bazartu, to bardzo niedobrze. Bo to miała być zabawa dla ludzi z PWST, którzy stawiają swoje pierwsze kroki, nie dla starego wygi, którego stać na coś więcej. "Work in progress" - wspaniała idea. Naprawdę!!! Róbcie tak dalej: prezentujcie niegotowe spektakle, niegotowe filmy, niegotowe powieści, niegotowe wiersze, niegotowe obrazy i jedzcie niedogotowane jedzenie. Ja z tego domu wariatów uciekam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kajzerka Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 19:04 ja tam jestem szczesliwa: widzialam tyle golasow i ani jednego damskiego(a nie, przepraszam, na scianie plywala gola nimfa:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kajzerka Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 19:08 zagadka: czemu Lupa nie przyszedl na spotkanie po spektaklu? przekazal wyglodnialym akademikom, iz nie bedzie rozmawiac o czyms, czego nie ma! Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 25.10.04, 20:04 Nie przyszedł pewnie dlatego,że po pierwszej w nocy każdemu by się język plątał. Ot i cała zagadka jego nieobecności.Zapewne przedstawienie kosztowało go trochę energii. Słyszałem,że początek tego spektaklu był niecodzienny?O co chodziło w tej bieganinie po scenie?Cóż te symulowane zakłócenia miały oznaczać? No Voytashek - brawo - jestem pod wrażeniem Twojej riposty. Ale jedno pytanie ciśnie mi się na usta,pytanie,które kiedyś już chyba nieśmiało zadawałem:Ile razy oglądałeś "Mistrza i Małgorzatę"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kajzerka Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 21:00 chyba mogl wczesniej przewidziec, ze bedzie zmeczony, albo chociaz przyjsc sam to powiedziec. ale oczywiscie, skoro gwiazdor na panstwowej posadce, to moze sobie lekcewazyc ludzi, ktorzy chieli z nim porozmawiac. skoro on nie ma o czym rozmawiac, bo tego nie bylo, to co ja widzialam? na ale fakt, musial leciec jeszcze dziennik naskrobac. Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 26.10.04, 18:50 Może mógł przyjść i powiedzieć,a może i nie mógł.Skąd wiesz,co się z nim działo po spektaklu? Może był tak wściekły na coś lub na kogoś,że nie był w stanie wyjść do publiczności?Zwłaszcza,że na widowni - jak widzę - musiało siedzieć sporo nieprzychylnych mu widzów. To też jest fenomen,że na jego spektakle chodzą tacy widzowie,którzy wyciskają z siebie wszystkie poty,żeby tylko znaleźć coś,co potem mogliby z pogardliwym uśmieszkiem rzucić w twarz zwolennikom tego teatru. I skąd wytrzasnęłąś tę formułę "...nie będzie rozmawiać o czymś,czego nie ma"? Brzmi to efektownie,ale chyba nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kajzerka Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 19:01 1. dopiero jak ide kolejny raz to moge byc jakos nastawiona 2.bardzo mi sie podobal spektakl 3.zachowanie Lupy niekoniecznie-to bylo nieprofesjonalne. i tyle. wlasnie to mnie wkurza: jak juz cos osiagniesz, to wymagaja od ciebie mniej, bo juz jestes kims.moge go zrozumiec jako czlowieka, jako rezysera na festiwalu-nie. 4.nie wytrząsnęłam, tylko uslyszalam, gdy grzecznie czekalam na pana, a on przekazal takie info ps. a moze porozmawiamy o spektaklu w koncu cos widzialam. jestem pewna, ze to nie bylo nic pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 27.10.04, 23:06 No to mi wytrąciłaś miecz z ręki,nie ma co! Myślałem już,że -podobnie jak jeden z recenzentów - całą swą uwagę podczas oglądania przedstawienia skupiłaś na dociekaniu,ile to ptaków przewinęło się przez scenę. Cieszę się,że nie miałem racji,i że spektakl Ci się podobał. Chętnie bym porozmawiał,ale niestety znam "Zaratustrę" z drugiej ręki,a żadna,nawet najbardziej precyzyjna opowieść, czyli taka,jakiej wysłuchałem,nie zastąpi własnej perspektywy. Wracając jeszcze do tych obowiązków reżysera wobec widza,uważam,że żaden reżyser nie musi rozmawiać z widzami,choćby tylko dlatego,że podstawową formą jego wypowiedzi jest spektakl,więc po co jeszcze odautorskie egzegezy? Chociaż z drugiej strony,w tym akurat przypadku,Miśkiewicz zapowiadając pokaz "Zaratustry" w radiu,powiedział,że po spektaklu Lupa opowie o tym,jak sobie wyobraża dalszą pracę nad spektaklem.I choćby tylko z tego powodu chciałbym posłuchać wypowiedzi Lupy. No ale podobno wysłanniczka reżysera zapowiedziała,że do takiego spotkania dojdzie po wiosennej premierze,czy tak? Odpowiedz Link Zgłoś
farfarello Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 28.10.04, 08:59 Hmmm, to Jasiek z Natolina czytuje teksty P. Głowackiego? Wszak deklarował, że nie lubi i nie czyta. A tu znienacka wykazuje się znajomością tekstu P.G. A co do spotkania: nie jest chyba w porządku (wobec widzów) zapowiadanie po spektaklu, że za kwadrans odbędzie się spotkanie z twórcami (zdaje się, że poprowadzić je miał K. Mieszkowski), po czym odwoływanie tegoż spotkania. Chyba, że to spotkanie też jest "w budowie" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 29.10.04, 14:58 Jasiek napisał: "Wracając jeszcze do tych obowiązków reżysera wobec widza,uważam,że żaden reżyser nie musi rozmawiać z widzami,choćby tylko dlatego,że podstawową formą jego wypowiedzi jest spektakl,więc po co jeszcze odautorskie egzegezy?" Nic dodać nic ująć. Problemem Lupy są właśnie owe autorskie egzegezy w różnych formach, których tworzy stanowczo za dużo. Niestety dojdzie, wcześniej czy później, do niejednego spotkania z WIELKIM REŻYSEREM przy takiej czy innej okazji, a także do wielu wywiadów, w których WIELKI REŻYSER swoje przydługawe autorskie egzegezy na pewno wygłosi. Nie martw się. Ile razy widziałem "M&M"? 3. Wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.10.04, 19:56 jesli można wtrącić kilka zdań, choć dawno mnie nie było na moim ulubionym wątku;) macie rację - Lupa kilkakrotnie już nie przychodził na spotkania z widzami, nieustannie przekłada terminy premier (ale powiedzmy,że jest niesłowny... człowiek jest tylko człowiekiem) Dlaczego Lupa nie przychodzi na spotkania z publicznością?ze swoimi wyznawcami? z tymi,którzy wydają ostatnie złotówki na jego spektakl i siedzą na schodach przez 8 godzin? Z moim obserwacji i pobieżnego kontaktu nasuwa mi się tylko jedna odpowiedź - Lupa jest człowiekiem, który potrzebuje rozmówcy zindywidualizowanego tzn. konkretnego. Osoby jednej, która ma pytania, zarzuty, podziękowania itd. Takich spotkań nie ignoruje. Myślę, że gdyby na chwilę oderwać się od tej licytacji "za" i "przeciw", jest to argument całkiem racjonalny, tłumaczący wiele wątpliwości. Nie wyobrażam sobie, by wyszedł, usiadł na scenie, wziął szklankę z wodą i zaczął opowiadać o swoim przedsatwieniu, wysłuchiwał ludzi, którzy wpadli żeby go obrazić, jakby mogli to sobie później wpisać w CV. Takie spotkania wspaniale przejmuje Jan Klata, który dwoi się i troi, przekonując widzów do swojej intepretacji ruchów społecznych, politycznych itp. I bardzo dobrze - nie powinno się wartościować ich postaw. ja to tak widzę. polecam Notatnik o Nietzsche'm !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kołek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 22:31 Racja, "Notatnik" bardzo ciekawy - z jednej strony dosyć zaskakujący (kwestie np. inspiracji dla spektaklu ;-))) wywiad z Lupą i ciekawe rozmowy z aktorami, z drugiej - Nietzsche całkiem inny, niż pani w szkole uczyła ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 30.10.04, 10:11 Pewnie masz rację,Magician.Trzeba przyznać,że można Lupie pozazdrościć takiego adwokata,który broni go w tak płomiennej mowie,a przy tym czyni to całkowicie szczerze,a szczerość to raczej nie jest najmocniejsza strona zwykłego adwokata. A Klata faktycznie wygląda na bardzo zapalczywego gościa.Ciekawe kiedy zrobi coś w Warszawie.Ja jeszcze nic w jego reżyserii nie widziałem.Może wybiorę się do Wrocławia? A Ciebie Voytashek najbardziej boli chyba fakt,że Lupa naprawdę jest wielkim reżyserem,nie jest - jak Ty to widzisz - WIELKIM REŻYSEREM,ale właśnie wielkim reżyserem.Mało kto może w tym fachu może się osważyć na ryzyko,jakie on podejmuje w ostatnich przedstawieniach. Pewnie zaraz odpalisz,że jeśli chodzi o wzrost,to na pewno mam stuprocentową rację.Niech będzie i tak,każdy ma prawo do swojego zdania. Farfarello? A czemu miałbym nie czytywać tekstów Głowackiego?Są dostępne na stronach czy to Dziennika Teatralnego,czy to e-teatru,więc je czytuję,bo są zwykle bardzo zabawne.Głowacki swoją pisaninę prezentuje ten paradoks,że mając nieźle nakiełbaszone w głowie,potrafi posługiwać się piórem z dużą zręcznością. Inna sprawa,że już chyba od dawna siedzi w pułapce własnej oryginalności. Odpowiedz Link Zgłoś
farfarello Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 30.10.04, 20:04 Typowe: jak się ktoś nie zachłystuje Lupą, ma nakiełbaszone w głowie... Jeśli o mnie chodzi - wolę czytać Głowackiego "w pułapce własnej oryginalności" - że Cię, Jaśku zacytuję - niż np. Pawłowskiego w pułapce licealnej nieporadności pisarskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 31.10.04, 08:11 Głowacki ma nakiełbaszone w głowie nie dlatego,że nie zachłystuje się Lupą,tylko dlatego,że jest aroganckim pismakiem,który właściwie nie musi oglądać niektórych przedstawień,bo z góry wie,co o nich napisze.Przypomina w tym Urbana.O - to jest bardzo dobre porównanie.I Urbanem,i Głowackim kieruje właściwie identyczna chęć:chęć wzbudzania kontrowersji. Czy to nie jest śmieszne?Dorośli mężczyźni ,a zachowują się jakby nadal w krótkich majtkach biegali po podwórku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Voy Tashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: *.ghnet.pl 18.11.04, 20:47 No dobrze, ale jak tam work? Czy progressnęła się chociaż troszeczkę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fryderyk Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.04.05, 14:17 Premiera 7 maja. Chyba że... Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 06.04.05, 19:46 Jestem w niemal 100% pewien, że 7 maja żadnej premiery nie będzie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciej Wścieklica Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: *.teleos-web.de 30.04.05, 22:33 A jednak premiera "Zaratustry" odbędzie się 7 maja w Krakowie. Voytashek, niemal na 100% to Ty możesz być pewny, że któregoś dnia umrzesz. Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 02.05.05, 14:14 Na razie jest drugi maja - poczekamy do siódmego - wtedy będziesz się mógł ewentualnie ze mnie pośmiać. Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: Zaratustra Lupy w Krakowie 02.05.05, 21:50 Oto starli się dwaj dobrze poinformowani rywale,sam jestem ciekaw,kto będzie zwycięzcą. Zaglądam czasem na e-bilet.pl,gdzie czasem kupuję bilety, i tam wciąż króluje komunikat informujący,że bilety na Zaratustrę niedostępne... To chyba plus dla Voytashka,prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciej Wścieklica Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: *.teleos-web.de 04.05.05, 08:52 Nie szczuj Jaśku z Natolina, bo to nie jest starcie, a Voytashek to w gruncie rzeczy bratnia przecież dusza. On mnie onegdaj poparł, jakem się zeźlił na "Solaris". To, że nie ma biletów, o niczym nie świadczy. Teatralne premiery to często imprezy zamknięte, dla zaproszonych gości, krytyków i luminarzy. Tym bardziej, że premiera "Zaratustry" odbędzie się w Teatrze Kameralnym. A poza tym... niektórzy mają już podobno zaproszenia na ten spektakl. Premiera odbędzie się zatem 7 maja na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re: Zaratustra Lupy w Krakowie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.05.05, 09:48 >Voytashek to w gruncie rzeczy bratnia przecież dusza. On mnie onegdaj poparł, >jakem się zeźlił na "Solaris". nieee no to być nie może - Voytashek wystapił z poparciem manifestu antylupowemu? to do niego niepodobne;) Myślę, że premiery nie przesuną. Przecież Lupa pracuje nad nią niemal od roku (wiem, wiem z przerwami), więc zapewne ma świadomość, że zysk czasowy w postaci pięciu dni rewolucji nie wprowadzi. Narazie idę się zamartwiać,że nie będę miała szansy na mój przyjazd do Krakowa w maju. pozdrowienia dla Panów Odpowiedz Link Zgłoś