IP: *.tele2.pl 19.12.03, 10:25
myslalem,ze zobacze cos ciekawego w tym narodowym .ostatnie premiery maja
straszne.ladnie plastycznie zrobione,ale kogo obchodzi opowiedziana w tym
spekataklu historia.swietny gajewski.chyba nic nie bedzie dobrego ztej
dyrekcji englerta...
Obserwuj wątek
    • Gość: Catanea Re: merlin IP: *.chello.pl 20.12.03, 13:50
      A ja sądzę, że to nawet nie było takie tragiczne, choć druga częścbezpomysłu i
      energia siada. A Gajewski BOSKI jak zwykle, znów mnie zaskoczył.
      • Gość: wildwildwest Re: merlin IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.03, 16:49
        Hmm. A najważnieszy recenzent IIIRP w najważniejszej gazecie w IIIRP sugeruje -
        chyba nie za namową Autora! - że to dzieło niemal wybitne, o Polsce i w ogóle.
        Prawie "Wyzwolenie" początku nowego wieku. To mam na to wydać pieniądze, czy
        nie?.......
        • Gość: Ivan Re: merlin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 22:21
          Wydaj. To naprawdę dobre przedstawienie. Zreztą Rzepa też napisała o nim
          pozytywnie. Trochę świeżego powietrza w warszawce.
          • Gość: ewan Re: merlin IP: *.light.csk.pl 21.12.03, 23:19
            Mnie opadła szczena. Wszyscy aktorzy rewelacyjni, na pewno Gajewski nie jakoś
            szczególnie. Dopracowane w każdym detalu, tekst, reżyseria, kreacje i
            scenografia współgrają jak rzadko. Cozeście się tak na to rzucili? Czyżby
            jakieś kompleksy.
            I na pewno warto iść!
            • Gość: ala Re: merlin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.03, 23:29
              boczarska zjawiskowa ten spektakl to zupelnie nowa jakosc jak dla mnie swietne
              swietne
              • Gość: brokatisdead Re: merlin IP: *.chello.pl 04.01.04, 22:25
                merlin to kompletnie niestrawna kaszana
                historia jest po nic, aktorzy owszem swietnie sie bawia, tak swietnie, ze
                podsmiewuja sie prywatnie i zapominaja tekst. zalosne
                cos takiego to bylby nienajgorszy egzamin na np. drugim roku, a zaiste
                znakomite wystawienie lektury dla podstawowki
                nie warto, zmarnowany czas
                • nueva-conchita Re: merlin 05.01.04, 00:11
                  > merlin to kompletnie niestrawna kaszana
                  > historia jest po nic, aktorzy owszem swietnie sie bawia, tak swietnie,
                  > ze podsmiewuja sie prywatnie i zapominaja tekst. zalosne

                  A mi się cała koncepcja sztuki podoba i ta inscenizacja ma parę plusów, ale
                  aktorstwo jest rzeczywiście fatalne. Chyba, że to jest tak, że codziennie
                  tematem jest inny z grzechów głównych i dzisiaj trafiłam (trafiłyśmy?) na
                  pychę. :) Tak zadowolonego z siebie (czyli z niczego) zespołu, to dawno nie
                  widziałam. Dobrze, że na koniec puszczają głośną muzykę i nie słychać, jak
                  mizernie są oklaskiwani. To mogłoby im trochę zepsuć humor, choć... sama nie
                  wiem.
                  • Gość: brokatisdead Re: OT do konczity IP: *.chello.pl 05.01.04, 00:25
                    ojacie konczita no ja tez dzis bylam! jejku jejku. a w co bylas ubrana? ;))))

                    a poza tym to moze gdyby to jakis inny tekst tak zrobiono to moze cos, nie
                    wiem. bo przede wszystkim to ten tekst jest do bani

                    szerokie usmiechy (a tak sie kiedys klocilysmy nionio ;p)
                    • nueva-conchita Re: OT do konczity 11.01.04, 12:53

                      > szerokie usmiechy (a tak sie kiedys klocilysmy nionio ;p)

                      I dalej będziemy się kłócić, jeśli będziesz twierdzić, że w teatrze
                      najważniejsze jest to, kto, z kim, gdzie i co będzie jadł po spektaklu :P

                      > a poza tym to moze gdyby to jakis inny tekst tak zrobiono to moze cos, nie
                      > wiem. bo przede wszystkim to ten tekst jest do bani

                      A tu się nie zgadzam. Tekst, nie aspiruje do czegoś wielkiego, czy odkrywczego.
                      To miała być przypowieść, a to z założenia będzie naiwne, pytanie tylko, jak to
                      będzie opowiedziane. Ja w każdym razie, po przeczytaniu tekstu, widziałabym to
                      inaczej. Zresztą zamierzenia tej inscenizacji były dobre, tylko wykonanie tego
                      zespołu jest fatalne.
                      • Gość: brokatisdead Re: OT do konczity IP: *.chello.pl 13.01.04, 01:07
                        nueva-conchita napisała:

                        >
                        > I dalej będziemy się kłócić, jeśli będziesz twierdzić, że w teatrze
                        > najważniejsze jest to, kto, z kim, gdzie i co będzie jadł po spektaklu :P
                        >

                        prosze Cie. w takim wiec razie nie ma mowy o bitwach
                        chociaz to co sie je i z kim to bardzo wazne jest ;p
                        ja ostatnio zjadlam banana spogladajac na slicznego brzyka
                        @)))))))

                        > To miała być przypowieść, a to z założenia będzie naiwne, pytanie tylko, jak
                        to
                        >
                        > będzie opowiedziane. Ja w każdym razie, po przeczytaniu tekstu, widziałabym
                        to
                        > inaczej. Zresztą zamierzenia tej inscenizacji były dobre, tylko wykonanie
                        tego
                        > zespołu jest fatalne.

                        wiesz co, to ze forma gatunku moze i zaklada prostote, nie oznacza ze jest tam
                        miejsce na literackie prostactwo

                        mnei sie nie podobaly zamierzenia inscenizacyjne. popluczyny po wyobrazeniu o
                        wspolczesnym teatrze. i w sprawie zespolu tez sie nie zgadzam - ci ludzie
                        przeciez maja jakis potencjal, ale gdzie tu go rozwijac skoro tekst belkotliwy
                        a na scenie banal i nuda
                        ale nie bronie aktorek i aktorow. tez sie mnei nie podobalo i to

                        wyjatkowo irytujacy spektakl
                  • Gość: lolo Re: merlin IP: *.e-loko.pl 13.01.04, 17:00
                    to na pewno nie jest przedstawienie dla brzydkich teatrolorzek i brzydkich
                    rezyserek!!
                    • Gość: tori Re: merlin IP: *.blich.krakow.pl 13.01.04, 17:58
                      :DDDD
                      !!!!!!!!!!!!!
                    • Gość: brokatisdead Re: merlin IP: *.chello.pl 14.01.04, 00:23
                      za to nieukom pewnie bardzo trafia w serce, co?

                      to jest spektakl dla nikogo
                      • Gość: tori Re: merlin IP: *.blich.krakow.pl 14.01.04, 06:36
                        A to juz Twoja opinia.
                      • jasiek_natolin Re: merlin 16.01.04, 00:04
                        Jak to dla nikogo?Dla Rokity oczywiście.Wprawdzie już się pan poseł
                        szykuje,żeby uwić sobie gniazdko w gabinecie premiera,ale może po obejrzeniu
                        tego spektaklu przynajmniej podrapie się z zakłopotaniem po łysym czerepie?Bo
                        oczywiście nie mam złudzeń,że kierując się obywatelskim obowiązkiem,podejmie
                        jedyną rozsądną decyzję i nie pokaże się więcej na publicznym forum.

                        Sam spektakl da się przecież z przyjemnością oglądać.Szkoda tylko,że Gajewski
                        tak bardzo przytłacza swoją osobowością pozostałych aktorów
                        Przedstawienie ma jeszcze jedną zaletę,przynajmniej dla teatromanów
                        warszawskich:Narodowy ,przynajmniej gościnnie, przytulił utalentowanych
                        aktorów z Łodzi,których łamistrajki wygonili z Nowego.Ale czy to,co jest
                        korzystne dla warszawki,jest korzystne dla teatru wogóle?
                        • Gość: transza Re: merlin IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.04, 11:39
                          A tu nie rozumiem, Jasiek
                          Rokita zgrzeszył, bo przyszedł do teatru?

                          on akurat po teatrach chadza
                          • jasiek_natolin Re: merlin 20.01.04, 00:43
                            Nie,nie widziałem Rokity na przedstawieniu,które oglądałem,ale wiem,że chadza
                            do teatru,wiem więc,że na pewno obejrzy Merlina w Narodowym.Jeżeli już nie
                            oglądał.Nie jest grzechem chodzenie do teatru,jest natomiast grzechem
                            niewyciąganie odpowiednich wniosków z takich wizyt.Można przecież z góry
                            założyć,że Rokita powie z pychą:"Ależ mnie to nie dotyczy".I to właśnie jest
                            grzechem,bo to nie tylko pycha,ale i tępota.
    • Gość: judas Re: merlin IP: 62.29.129.* 05.01.04, 16:33
      przedstawienie i tak jest lepsze od pretensjonalnego i pustego tekstu. Ale jak
      sie okazuje, gdy sie komuś okrągły stół tylko z jednym kojarzy, to i "wielkość"
      w marności dostrzeże. I juz w miasto, ba w Polske wyborczą nawet, poszedł chyr
      o wybitności. No i to przeczucie, że się da powieźć w świat, na te trendów
      festiwale. I tam padną na kolana i dadzą certyfikat wybitności. Czy to nie
      szkoda takich wielkich słów tak degradować. Bo jak przyjdzie coś rzeczywiście
      ważnego i wielkiego, to jak to nazwać? "Prwadziwe"? Już teraz brakuje słów. Już
      teraz, mimo zapewnień, nie każdy "prawdziwy przyjaciel" jest
      przyjacielem, "prawdziwe uczucie" uczuciem, a "prawdziwy artysta" artystą. Ale
      Merlin. Inna historia jest słabą historią. Nudną i wtórną. Przedstawienie,
      dzięki wyrazistej formie, jakoś do połowy się trzyma, ale potem siada, traci
      tempo, nuży, nie zaskakuje. Aktorzy w większości poprawni, ale nie porywający.
      Celebrowane w manierze gardzienicznej śpiewy rozciągnięte ponad miarę. Myślę,
      że solidne określenie tekstu wyszłoby mu na dobre. Ale, że wybitne.....
    • Gość: aaa Re: merlin IP: *.energis.pl 14.01.04, 23:21
      prolog fatalny!!! te inscenizacje biblijne sa okrutne.
      ale reszta do zniesienia, chociaz jest pare wad... ogolnie mialam mieszane
      uczucia.
      • Gość: Medina Re: merlin IP: *.wset.edu.pl 18.01.04, 14:13
        byłam na merlinie już drugi raz. Minął miesiąc i spektakl zdecydowanie zyskał.
        Nie jest to już show jednego aktora, choć Gajewski jeszcze lepszy. Zyskały
        zwłaszcza role Viviany i Percevala z Walii, poziom aktorski wyrównał się.
        Odniesień współczesnych wcale nie uważam za nachalne, bez nich spektakl także
        się broni. Konstrukcja oparta na powtórzeniach oddaje schematy obrzędu.
        Polecam.
        • Gość: adiego Re: merlin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.04, 21:26
          Mi sie "Merlin" baaardzo podobal. Z cgecia wydam jeszcze raz ciezko zarobione
          pieniazki, by pojsc ponownie.Co poniektorzy maja racje - w polowie spektakl
          siada. Zwlaszcza koncowka, ktora jest przydluga. Gra aktorska w pewnych
          momentach rowniez nie najlepsza.
          Ale juz dawno tak sie nie usmialem, juz dawno tak swietnie nie bawilem sie w
          teatrze. Podsumowujac - dla mnie majstersztyk, mimo widocznych wad.
          Jak bylem na przedstawieniu (25.02), to rowniez aktorzy sami z siebie sie
          podsmiewywali. Ale to, a takze improwizacja nadaje temu spektaklowi znakomitej
          otoczki komizmu i naturalnosci. Zreszta - sprobojcie gadac wyuczony tekst przez
          2h - zobaczymy, czy sie nie pomylicie, czy wszystko plynnie powiecie;p
          • nueva-conchita Re: merlin 30.01.04, 23:13
            > Zreszta - sprobojcie gadac wyuczony tekst przez 2h - zobaczymy,
            > czy sie nie pomylicie, czy wszystko plynnie powiecie;p

            To stwierdzenie można rozciągnąć na inne dziedziny... np. spróbujcie pilotować
            samolot przez 9 godzin nad Atlantykiem i nie popełnić błędu przy lądowaniu,
            albo spróbujcie operować pacjenta przez 2 godziny i nie pomylić się, albo
            spróbujcie obsłużyć 50 zgłoszeń dziennie w biurze obsługi w banku i nie
            popełnić błędu z przelewem któregoś z klientów...
            • Gość: autor Re: merlin IP: 195.116.198.* 31.01.04, 03:25
              To świetny spektakl - i wygląda na to że spektakl z możliwościa rozwijania
              się!! Chyba warto pójść za jakis czas jeszcze raz. Ja byłem 2 razy po premierze
              w grudniu i teraz 29 stycznia- za drugim razem Gajewski świetny - mówił
              normalnie - jak człowiek nie wkładą w to 300% mocy nie mówił każdego słowa
              osobno - to odelżyło cały spektakl! Końcówka wydała mi sie za drugim razem
              lepiej zagrana - szybciej - ale cos faktycznie jest na rzeczy... brak przerwy
              wydłuża każdą minutę w miarę upływu czasu!! A co do tej dyskusji którą
              przeczytałem to cccieszę się że jest parę widzów którzy chcą cokolwiek napisać
              od siebie - stałe bywalczynie-,,, nie do zniesienia... pogadajcie sobie
              dziewczyny o jedzeniu o bannanach itd. na jakimś BRAVO GIRL - cociaz przyznam
              że ta ostatnia wypowiedż a w zasadzie komentarz o nauce textu - rozbawiła mnie
              i wręcz zamazała niesmak po bananowym dialogu - jest nie zła! Pozdrawiam
              największych pasożytów kultury czyli teatrologię!!! Ja - niestety - teatroloG!!
              czuwaj!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka