Dodaj do ulubionych

Awantury u sąsiadów

13.10.09, 10:53
u moich sąsiadów regularnie odbywają się jakieś karczemne awantury, zwykle między 10 a 14. Teraz właśnie trwa jakaś scysja. Nie mam zamiaru wtrącać się do czyichś spraw prywatnych, ale szczerze mówiąc przeszkadza mi to w pracy. Kilka razy już miałem ochotę wezwać policję, ale zwykle wszystko się kończy po 15-20 minutach.
Co byście zrobili w takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • almanzara Re: Awantury u sąsiadów 13.10.09, 12:31
      Odnoszę wrażenie, że sąsiedzi nigdzie nie pracują, skoro o tej porze są w domu.
      To nieco komplikuje sprawę... Ja bym najpierw z nimi pogadała, ale nie podczas
      awantury, bo sam możesz oberwać. Na spokojnie, potem. Powiedz, że pracujesz za
      ścianą. Może oni sobie nie zdają sprawy, że ktoś o tej porze jest w domu? Swoją
      drogą pogadałabym z dzielnicowym. Jego numer wisi na tablicy ogłoszeń w każdym
      bloku. Raz go widziałam: młody facet, wygląda na sensownego. Może on coś będzie
      o nich wiedział? Jak się nie uspokoją, to dopiero wtedy bym zgłosiła oficjalną
      interwencję. Może spytaj o nich innych sąsiadów. Jeżeli strony "dzielą się" po
      równo to pal ich sześć. Gdyby jednak w grę wchodziły np. dzieci i matka, nad
      którymi po pijanemu znęca się "tatuś" to wtedy sprawa wygląda zupełnie inaczej.
      • zwierz.alpuhary Re: Awantury u sąsiadów 13.10.09, 14:20
        ja ich w ogóle rzadko widuję, to są jacyś młodzi, wynajmują tu mieszkanie. Rozmawiać z nimi nie chcę, bo ich w ogóle nie znam. Od czasu do czasu zdarza im się organizować imprezy do 2-3 w nocy i wtedy z kolei nie da się spać. Zresztą wiadomo, jaka jest akustyka w tych blokach: jak ktoś coś mówi za oknem, to ja 20 metrów wyżej słyszę tak, jakbym mieszkał na parterze.
        Pomysł z dzielnicowym jest niezły, nie przyszło mi to do głowy. Sąsiadów tez muszę spytać, co o nich wiedzą, wydaje się, że o tej porze chyba tylko ja jestem w domu.
        Strony dzielą się po równo, dzieci nie ma, ani nic z tych rzeczy, tylko już mam dość wysłuchiwania tych wrzasków i bluzgów.
        • ananoy Re: Awantury u sąsiadów -- infolinia 13.10.09, 18:27
          "0 801 109 801 - infolinia Krajowego Centrum Kompetencji, czynna w dni powszednie w godzinach od 9 do 17. Wcale nie trzeba się narażać na zarzut wtykania nosa w nieswoje sprawy, psuć relacji między sąsiadami, wśród najbliższego otoczenia, kiedy próbujemy zareagować na niepokojące, podejrzane sytuacje w czyimś domu. Wystarczy zadzwonić pod numer infolinii Krajowego Centrum Kompetencji 0 801 109 801(Infolinia płatna w wysokości jednego impulsu, czyli 0,35 zł z VAT). Tam codziennie osoby kompetentne w udzielaniu pomocy potrzebującym reagują na wszelkie zgłoszenia, odpowiadają na pytania i wątpliwości, kierując sprawy tam, gdzie można znaleźć rozwiązanie"
          http://www.policja.waw.pl/portal/pl/111/235/Telefony_zaufania.html
        • almanzara Re: Awantury u sąsiadów 13.10.09, 20:25
          Wynajmują mieszkanie? Tym lepiej! Dowiedz się u dozorcy (dozorczyni) kto ma
          namiary na właściciela mieszkania. Niech poszuka innych sublokatorów. On z całą
          pewnością wie, że do wynajmowania potrzebna jest formalna zgoda spółdzielni...
          Poza tym w urzędzie skarbowym trzeba płacić stosowny podatek... Nawet ZUS bierze
          swoją działkę! Wątpię, czy będzie chciał ryzykować zatargi z sąsiadami. A i na
          ewentualne opowiadanie się na policji z całą pewnością nie będzie miał ochoty.
          Jak im popuścisz, to obrzydzą Ci życie. Załatw uprzejmie, ale stanowczo.
          • zwierz.alpuhary Re: Awantury u sąsiadów 13.10.09, 22:35
            dzięki za wszystkie porady. Jak znowu zaczną się wydzierać, to już będę wiedział, co robić.
          • create Re: Awantury u sąsiadów 15.10.09, 08:39
            Przepraszam za małe wtrącenie, ale za co ZUS "bierze swoją działkę"?
            • almanzara Re: Awantury u sąsiadów 15.10.09, 10:12
              A bo ja wiem? Bierze i tyle. Wiem to z bardzo pewnego źródła, bo z
              samego ZUSu i to od pani naczelnik. Wynajem mieszkania i dochody z
              tego tutułu uzyskane są traktowane jako normalny dochód i normalnie
              opodatkowywane.
              • porcelanowy_jasiek Re: Awantury u sąsiadów 15.10.09, 17:54
                przepraszam, że zupełnie nie na temat ale w gwoli wyjasnienia; składki zus
                odprowadzane sa tylko wtedy od wynajmu, kiedy to pracodawca wynajmuje dla
                pracownika mieszkanie, wtedy koszty poniesione na wynajem sa dodawane do
                przychodu,od ktorego odprowadzane sa składki i podatek.
                • create Re: Awantury u sąsiadów 17.10.09, 10:54
                  No i to wyjaśnienie rozumiem. Czyli zasadą jest tylko obciążenie przez US, a ZUS
                  tylko wchodzi w grę jeżeli wynajmuje pracodawca.
    • allija Re: Awantury u sąsiadów 25.10.09, 02:04
      15-20 minut w ciągu dnia? bez przesady, ja zrobiłabym sobie przerwę
      w pracy na kawę i poczekała az im przejdzie.
      • zwierz.alpuhary Re: Awantury u sąsiadów 25.10.09, 14:20
        ja mam akurat taka pracę, że nie mogę sobie wybierać, kiedy mam czas wolny. To praca wybiera za mnie. Poza tym nawet gdybym nawet zrobił sobie kawę, to wątpię czy by mi smakowała przy akompaniamencie tych bluzgów i wrzasków na "k" i "ch".
        Od pewnego czasu na szczęście jest spokój.
        • allija Re: Awantury u sąsiadów 26.10.09, 20:59
          możesz czy nie mozesz robic przerw, twoja sprawa ale naprawdę do
          sąsiadów przyczepic się nie możesz, prawa nie łamią. A gdyby ktoś co
          kilka dni miedzy 12.00 a 13.00 używał za ścianą wiertarki to też
          wzywałbys policję? Sąsiedzi widocznie oboje z temperamentem i
          dochodzi do krótkotrwałych wyładowań, nikomu krzywdy nie robią,
          sobie chyba też nie.
          Najlepiej znależć możliwość odizolowania się /np. słuchawki,
          zatyczki do uszu/ a jeśli masz na tyle odwagi to najpierw
          porozmawiaj z nimi o problemie zanim zaangażujesz np. dzielnicowego,
          bo jeśli chodzi o patrol interwencyjny to mam wątpliwości czy
          chcieliby sie pofatygować, chyba że istniałoby zagrożenie życia.
          • ziemiomorze Re: Awantury u sąsiadów 05.11.09, 20:18


            Alez lamia i mozna sie przyczepic.
            Wiecej o tym tutaj:
            tinyurl.com/ya8djr6

            Poza tym - filozofia 'co nie jest zabronione, jest dozwolone' to
            zla rzecz jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka