kojot66
13.10.09, 16:54
Przeszło stuletni dom, ok. 500 m od pasa nalotów.Z długą historią.
Cały czas w rękach jednej rodziny, pominąwszy fakt, że przez wiele
lat objęty tzw. kwaterunkiem i zasiedlony przez bardzo różnych
lokatorów. Dopuero niedawno udało się lokatorów przesiedlic i dom
wyremontować; wcześniej właściciele tułali sie po wynajmowanych
mieszkaniach.
Dom ma sporą wartość, piękny ogródek i lokal uzytkowy (sklep) na
parterze. Sprzedać bardzo trudno, wynająć lokal też nie jest łatwo
(dzielnica sie wyludnia), w ogródku nie sposób wysiedzieć z powodu
nieustającego hałasu samolotów.
24 wrzesnia odbyła sie pierwsza rozprawa o odszkodowanie z powodu
utraty wartości i o refundację (poniesionych już) kosztów
wygłuszenia budynku.
Sąd postanowił wyznaczyć biegłego, który ma wycenić wartosc
nieruchomości i okreslić stopień utraty wartości.