wolnachata
06.02.10, 09:18
Witam, moze znaldzie sie ktos mądry kto mi pomoże?
We wlasnosciowym mieszkaniu córki jest zameldowany jej ojciec. Nie
mieszka tam, ale pilnie dba o to, zeby sie pokazywac. Corka od 4 lat
przebywa za granicą. W przeciągu tych lat, z mieszkania zostaly
wyniesione wszyskie przedmioty. Pozostaly tylko meble /i tez nie
wszystkie/i czajnik elektryczny. To wszystko.
"Wspaniały tatus" poszedl daleko w swoich dzialaniach. W ubiegłym
roku wynajął mieszkanie kilku studenom z czego zrobił sobie
dodatkowe nieformalne źródło dochodu. W zasadzie powinno sie
powiadomic urzad skarbowy, ale tego sie nie robi nawet tak wrednemu
ojcu.
Corka płaci czynsz i własnie ponisła rownież koszty pobytu
studentów. Za wode i co zapłaciła kilka tysiecy złotych.
Jak to jest w tym kraju, ze nie mozna takiego człowieka wymeldowac
natychmiast ? Dlaczego procedury maja trwac wiele miesiecy i na
dodatek, jesli taki bezczelny typ powie, ze będzie mieszkał, to nikt
mu nic nie zrobi. Kogo chroni to prawo lokalowe? Cwaniaków ? ANi
wymeldowac, ani eksmitować ? Czyli czekać aż umrze ? Za wymeldowanie
sie ten człowiek chce ......uwaga !!!!!!!! 100 000 zl. Cale
mieszkanie warte jest 300 0000.
Tatus od lat mieszka gdzies tam u swojej partnerki. Czy znalezienie
tego adresu pomoze w wymeldowaniu ? Jesli ktos wie, co z tym fantem
zrobic, prosze o podpowiedz.
pozdrawiam