Sady (nie)przyjazne.

IP: 212.76.52.* 11.02.04, 16:35
Jezdzilem ostatnio po sadach a takze po innych obiektach uzytecznosci
publicznej. Podjezdzajac pod budynek widzimy kilka albo kilkaset miejsc
parkingowych dla samochodów. Koszt wybudowania jednego takiego miejsca to
okolo 1000-2000 PLN. Tymczasem pod zadnym z Sadow oraz innych uzedów nie ma
parkingu dla rowerów czyli stojaka do przypiecia roweru. Koszt jednego
miejsca w takim stojaku wynosi okolo 50 PLN. Dlaczego tak sie dzieje? Czy
mieszkacy Warszawy maja obowiazek tylko i wylacznie podjezdzania do urzedow
samochodami?
    • niech Re: Sady (nie)przyjazne. 11.02.04, 16:42
      Jezdziles po sadach? To absurd. Powinienes tam zamieszkac.
      • jurek7 Re: Sady (nie)przyjazne. 11.02.04, 16:45
        sezon na czereśnie dopiero za kilka miesięcy, na jabłka jeszcze później.
        Rzeczywiście sady są o tej porze roku nieprzyjazne.
    • Gość: Mar i w taką pogodę jak dziś jeździsz na rowerze? IP: *.skorosze.2a.pl 11.02.04, 16:43
      Musisz być utytłany w błocie i śmierdzieć potem. Wpuścili cię w takim stanie du
      urzedu? Nie wstydziłeś sie wejść na salę rozpraw? A pod sądami na Solidarnosci
      jest parking (na Ogrodowej), którego pilnują żulomaty. Trza było takiemu
      odpalić pińciok, to by ci popilnował pedałów.
      • Gość: Robert Re: i w taką pogodę jak dziś jeździsz na rowerze? IP: 212.76.52.* 11.02.04, 17:22
        Moze cie rozczaruje ale:

        > Musisz być utytłany w błocie

        Nie, nie jestem utytlany w blocie.

        > i śmierdzieć potem.

        Nie, nie smierdze potem.

        > Wpuścili cię w takim stanie du urzedu?

        W jakim stanie? Przeciez nie bylem pod wplywem.

        > Nie wstydziłeś sie wejść na salę rozpraw?

        A niby czemuz to mialbym sie wstydzic? Nikogo nie zabilem, nikogo nie okradlem,
        nikogo nie zgwalcilem wiec mam czyste sumienie.

        > A pod sądami na Solidarnosci
        > jest parking (na Ogrodowej), ...

        I co z tego? Parkingi dla rowerow powinny byc zlokalizowane u kazdego wejscia
        do budynku.

        • niech Re: i w taką pogodę jak dziś jeździsz na rowerze? 11.02.04, 17:25
          Wyrazaj sie dokladnie: Parkingi dla rowerow powinny byc zlokalizowane u
          kazdego wejscia do kazdego budynku.
    • Gość: Piort Re: Sady (nie)przyjazne. IP: *.com.pl 12.02.04, 10:08
      Drogi Robercie! Jesteś pedałoterrorystą! Kup se składaka i noś go ze sobą.
      Czemu się czepiasz parkingów? Normalny rower ma taką nóżkę, można go postawić,
      zamknąć na kłódkę, wykupić bilet parkingowy i przyczepić go do kierownicy.
      Czemu wszyscy nienormalni domagają się danin od normalnych? Nie płacisz podatku
      na drogi i parkingi, a domagasz się aby dla Ciebie instalowano stojak na
      rowery. Sam se kup i postaw. Jezeli politpoprawni urzędnicy Ci ustapią, zamiast
      odesłać na drzewo, to następnym Twoim żądaniem będzie ustawianie stojaków na
      rowery w lasach i puszczach, na łąkach i polach, na plażach, nad brzegami rzek
      i jezior i wszędzie gdzie Twoja osoba raczy podjechać swoim welocypedem. A
      płacić za swoje przyjemności nie łaska?
      • Gość: Robert do Piotra. IP: 212.76.52.* 12.02.04, 15:00
        Gość portalu: Piort napisał(a):

        > Drogi Robercie!

        Jaki tam ze mnie "drogi"...

        > Jesteś pedałoterrorystą!

        Ze co?

        > Kup se składaka i noś go ze sobą.

        Znaczy sie wisorek- madalionik na lancuszku...

        > Czemu się czepiasz parkingów?

        Nie czepiam sie zadnych parkingów ...co najwyzej wzów konnych lub gryczek.

        > Normalny rower ma taką nóżkę, można go postawić,
        > zamknąć na kłódkę,

        ...i zapomniec o nim. Bo co to za problem wziac na plecy rower, przeniesc kilka
        metrow, wpakowac do bagaznika, przepilowac w garazu klodke a nastepnie
        spieniezyc rower za kilka tysiecy zlociszkow.

        > wykupić bilet parkingowy i przyczepić go do kierownicy.

        A ten numer to z jakiego cyrku?

        > Czemu wszyscy nienormalni domagają się danin od normalnych?

        No wlasnie, dlaczego?

        > Nie płacisz podatku na drogi i parkingi, a domagasz się aby dla Ciebie
        instalowano stojak na
        > rowery.

        Kolego NIENORMALNY ! Od kilkunastu lat pracuje a kazda placa jest opodatkowana
        (nie mowie tu o szarej strefie) wiec wylozyllem do tej pory tyle kasy, ze mam
        prawo domagac sie aby co 50 m byly stojaki dla rowerów.

        > Sam se kup i postaw.

        A ty zawsze nosisz ze soba przystanek autobusowy? Zakladame, ze jezdzisz
        komunikacja miejska.

        >A
        > płacić za swoje przyjemności nie łaska?

        Place! W koncu jest mieszkancem Warszawy.
        • Gość: Piort Re: do Piotra. IP: *.com.pl 12.02.04, 15:24
          Czemu rowerzyści chca aby dla nich budować sciezki rowerowe, niepełnosprawni na
          wózkach aby przerabiac dla nich schody, niedowidzący aby napisy były większe i
          tak dalej. Jezeli ktoś jest upośledzony to oznacza że ma mniejsze możliwości
          niż sprawny i musi się z tym liczyc. Rowerzysta w Warszawie ma ograniczone
          możliwości poruszania się po miescie i, jeżeli nie jest niepełnosprawny
          intelektualnie, to uwzględnia to, a nie żąda natychmiastowej przebudowy miasta.
          Były czasy gdy przed każdym domem były kółka do wiązania koni, ale już minęły.
          Może przyjdą czasy, gdy większośc będzie się poruszała na rowerach (jak w
          Chinach) i przed każdym domem beda stojaki. Na razie jest jak jest i nie dziw
          się. A wogóle to nie lubię tych pedalarzy, bo gdy jadą rowerem to blokują ruch
          samochodów, ale gdy jadą samochodem, to zapominają o prawach cyklistów.
          • Gość: Robert Re: do Piotra. IP: 212.76.52.* 12.02.04, 15:44


            Gość portalu: Piort napisał(a):

            > Czemu rowerzyści chca aby dla nich budować sciezki rowerowe, niepełnosprawni
            na wózkach aby przerabiac dla nich schody, niedowidzący aby napisy były większe
            i tak dalej. Jezeli ktoś jest upośledzony to oznacza że ma mniejsze możliwości
            > niż sprawny i musi się z tym liczyc.

            To jest myslenie ze sredniowiecza kiedy to topiono niewinne kobiety aby
            sprawdzic czy przypadkiem nie stracily cnoty. Kolego, przypominam ci, ze zyjemy
            w XXIw na spawy ogolnoludzkie patrzy sie z innego punktu widzenia.

            > Rowerzysta w Warszawie ma ograniczone
            > możliwości poruszania się po miescie i, jeżeli nie jest niepełnosprawny
            > intelektualnie, to uwzględnia to, a nie żąda natychmiastowej przebudowy
            miasta.
            >

            Widze, ze doskonale orientujesz sie w tym temacie. Zatem musisz byc albo
            rowerzysta albo pracownikiem ZDMu.

            > Może przyjdą czasy, gdy większośc będzie się poruszała na rowerach (jak w
            > Chinach)

            Raczej jak w Holandii, Danii, Belgii, Szwecji, Finlandii, Norwegii czy Czechach.

            > i przed każdym domem beda stojaki. Na razie jest jak jest i nie dziw
            > się.

            Nie dziwie sie, ze jest tak jak jest. Gdy czytam takie gldne kawalki to czuje
            wiatr ze wschodu.

            > A wogóle to nie lubię tych pedalarzy,

            Masz do tego prawo. Ja tez wielu ludzi nie lubie ale czy musze sie z tym odrazu
            afiszowac?

            > bo gdy jadą rowerem to blokują ruch
            > samochodów,

            A samochody dostwcze ten ruch moze uplynniaja?

            > ale gdy jadą samochodem, to zapominają o prawach cyklistów.

            Teraz to juz komletna bzdure walnales!
    • Gość: tomek Re: Sady (nie)przyjazne. IP: *.crowley.pl 12.02.04, 12:27
      PRECZ Z ROWERAMI Z WARSZAWSKICH ULIC!!!
      • Gość: Robert Re: Sady (nie)przyjazne. IP: 212.76.52.* 12.02.04, 14:48
        Gość portalu: tomek napisał(a):

        > PRECZ Z ROWERAMI Z WARSZAWSKICH ULIC!!!

        Jestem w 100 % za tym chaslem. Zdecydowanie nie lubie jak sie po jezdni( i nie
        tylko na jezdni) przewala jakis rower. Mozne przez taki bezpanski rower
        przewrucic sie i zeby sobie powybijac. Miejsce roweru jest w stojaku rowerowym
        ewentualnie w wozkowni.


        • niech Re: Sady (nie)przyjazne. 12.02.04, 14:51
          "chaslem", "przewrucic". Czy ty sie razem z marem-krezusem doktoryzowales?
          • Gość: Robert A wiesz co to jest DYSGRAFIA ? IP: 212.76.52.* 12.02.04, 15:02
            • niech Re: A wiesz co to jest DYSGRAFIA ? 12.02.04, 15:03
              Ciebie raczej posadzam o becwalstwo. Ciekaw jestem czy skargi do prokuratury
              tez piszesz z takimi babolami?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja