Gość: Robert
IP: 212.76.52.*
11.02.04, 16:35
Jezdzilem ostatnio po sadach a takze po innych obiektach uzytecznosci
publicznej. Podjezdzajac pod budynek widzimy kilka albo kilkaset miejsc
parkingowych dla samochodów. Koszt wybudowania jednego takiego miejsca to
okolo 1000-2000 PLN. Tymczasem pod zadnym z Sadow oraz innych uzedów nie ma
parkingu dla rowerów czyli stojaka do przypiecia roweru. Koszt jednego
miejsca w takim stojaku wynosi okolo 50 PLN. Dlaczego tak sie dzieje? Czy
mieszkacy Warszawy maja obowiazek tylko i wylacznie podjezdzania do urzedow
samochodami?