Dodaj do ulubionych

Aleja Przyjaciół 3 - windy

13.02.04, 09:12
Windy wjeżdżajace do mieszkań w budynku al. przyjaciół 3, to nie są żadne
opowieści , ale rzeczywistość, dziwne że ekspert majewski nie spytał o to
swojego nadszefa Adama M. , który tam mieszka i winda wjeżdża też
bezpośrednio i do jego mieszkania. swoja droga o tym kto tam mieszka i jak
wszedł w posiadanie luksusowego mieszkania warto byłoby kiedyś napisac bo to
kawał , niestety smutnej historii Warszawy, a może ktoś wie do kogo przed
wojną należała ta kamienica?
Obserwuj wątek
    • miszka44 Re: Aleja Przyjaciół 3 - windy 13.02.04, 11:14
      Z tego co wiem, to rzeczony Adam już tam nie mieszka.
      A o tym, jak komunistyczni bonzowie zawłaszczyli luksusowe kamienice, to już
      pisano . I co z tego? Niewiele osób chce o takich rzeczach pamiętać.
      Przypadłość narodowa.

      Pzdr
      M44

      P.S. Ja to bym chciał zobaczyć takie windy :-) Może jest tu jakiś mieszkaniec?
      • pli Re: Aleja Przyjaciół 3 - windy 13.02.04, 11:29
        ja tez chetnie zajrzalabym do srodka...tak sie sklada, ze ostatnio, umeczona
        sesja i oddaniem projektow, wybralam sie na spacer w tamte okolice i powalila
        mnie uroda tego domu. zastanawialam sie nawet, czy nie probowac dostac sie do
        wnetrza, ale uznalam, ze moze lepiej nie zaklocac sielskiej niedzieli jakiemus
        szczesliwcowi, ktory posiada tam mieszkanie. moze jednak ktos zgodzilby sie
        przyjac takie niespodziewane odwiedziny? jesli tak, to obiecuje przyniesc
        pyszna szarlotke :-)

    • akcja1 Re: Aleja Przyjaciół 3 - windy 13.02.04, 13:48
      Mam dwa pytania:
      -Czy te windy działają?
      -Jak rozwiązano system wchodzenia do mieszkań, i ich zabezpieczenia?
      Czy można było naprzykład wjechać do każdego mieszkania?
      Dzisia elektronika pozwala to zrobić a jak było to rozwiązane wtedy?
      • erazm1 Re: Aleja Przyjaciół 3 - windy 13.02.04, 14:09
        Może i rzeczony Adam juz tam nie meiszka, ale mieszkanie za psi grosz wykupił i
        pewnie z zyskiem sprzedał, choć ja na jego miejscu zostawiłbym dla syna, a co
        do wind, to przecież drzwi do mieszkań jakieś tam sa i mają zamkiw drzwiach i
        nic tu nowego nie wymyślano.
      • fima Re: Bezpieczne windy 13.02.04, 16:13
        Żórawskiemu (architektowi) zarzucano wtedy, że windy otwierające się na
        mieszkanie mogą być drogą dla rabusiów. Nie potwierdziły się te obawy.
        Takie windy nie były zresztą czymś nieznanym. Stosowane były w luksusowych
        kamienicach na Zachodzie. Zdarzyło mi się jedną jechać we współczesnym domu, we
        Francji. Czasem przyciski są na kluczyki, czasem zamki na drzwiach z szybu do
        mieszkania.
        Zarzucano także mu formę wywiniętego daszka nad dachem, jako "niezgodną z
        naturą materiału (żelbetu)". Sam Żórawski natomiast ubolewał nad jakością
        polskiego szkła okiennego w którym przeglądający się świat wyglądał jak pijany -
        a dom był obficie przeszklony.
        Problem wind jest inny: przedwojenne windy, często z fazowanymi kryształowymi
        lustrami, meblową stolarką, pięknymi okuciami, czasem ze strapontenem dla
        strudzonych padły ofiarą dewastacji albo bezmyślnych wymian na "nowoczesne".
        Dziś ogromną rzadkością jest taka winda, na ogół z mosiężną tabliczką
        firmy "Groniowski" albo "Jenike". Sama fabryka Groniowskiego (stylowy budynek
        na Emilii Plater} została rozebrana parę lat temu.
        W Alei Przyjaciół warto też zwrócić uwagę na niekonserwowane lub niszczone
        partackimi naprawami i remontami stylowe bramy, drzwi i halle wejściowe do
        budynków.
        • sqh I inne nowinki techniczne 13.02.04, 20:36
          W przejeździe bramnym na Nowogrodzkiej bodajże 25, oprócz drewnianego mebla,
          łączego funkcję listy lokatorów i skrzynki pocztowej, zachowało się coś, co
          wygląda jak jednokierunkowy domofon - przy drzwiach wejściowych wisi tablica z
          ośmioma przyciskami i tyloma oprawkami, w które można wsunąć karteczkę z
          nazwiskiem. Nie wiem, czy dobrze to interpretuję, ale wygląda na to, że lokator
          dostawał sygnał, że ktoś idzie i wówczas otwierał drzwi na klatkę schodową.

          A swoją drogą, też chętnie zwiedziłbym domy przy Al. Przyjaciół od środka.
          Niedawno czaiłem się tak na kogoś wchodzącego lub wychodzącego na Jaworzyńskiej
          8, żeby klatkę schodową obfotografować...
          • fima Re sgh:Dzwonki, domofony, skrzynki pocztowe itd. 14.02.04, 00:19
            sqh napisał:
            > W przejeździe bramnym na Nowogrodzkiej bodajże 25, oprócz drewnianego mebla,
            > łączego funkcję listy lokatorów i skrzynki pocztowej, zachowało się coś...

            Masz rację, dzwonki do mieszkań, często na marmurowej płycie, domofon minimum.
            Domofony, zwane niekiedy z włoska citofonami, też były. Zamek
            takiego "citofonu" pełen tajemniczych zapadek, cewek, zębów posiadam z
            kamienicy Stifelmana i Weissa, 1908 rok.
            W kamienicy Mokotowska 57 ("Krakowiacy i Górale)" był do lat 70. domofon jak na
            okręcie z mostku do maszynowni: dzwonki + trąbki kończące rury biegnące z/do
            mieszkań. Mówiło się i przykładało ucho do trąbki.
            Osobna historia: dzwonki przy drzwiach mieszkań, na ogół mosiężne tarczki (z
            koscianym lub bakelitowym guzikiem), niekiedy małe cyzelowane cacka unikalne
            dla jednego domu, do prostszych w epoce Art Deco. Czasem okragłe porcelanowe, z
            takimż guziczkiem . Także mechaniczne, z pokrętłem i napisem "Proszę kręcić".
            W kamienicy na Lwowskiej były do 1986 roku dzwonki elektryczne na bateryjkę,
            kupowaną przez lokatora.
            Dziś wielka rzadkość. We Włoszech taki współczesny stylowy mosiężny dzwonek
            kosztuje ok.20-40 e.
            Widuje sie jeszcze w Śródmieściu wmurowane w ściany bram drewniane skrzynki
            pocztowe, a z okresu międzywojennego mosiężne, niekiedy z szybką. Ich drzwiczki
            są na ogół powyłamywane. Śniadeckich 8 - chlubny przykład renowacji w
            zreprywatyzowanej kamienicy, inne skazane na zagładę. W tejże kamienicy lista
            lokatorów, indywidualnie zaprojektowana w dębie przez artystę.
            Nieliczne dawne listy lokatorów są nieużywane, bo dziwne jakieś administratorom
            i przez zapomnienie nieusunięte - Mazowiecka 11 (11?).
            Mali świadkowie dawnej świetności...
            Szukajcie a znajdziecie.
            • tomasz.urzykowski Re: Re sgh:Dzwonki, domofony, skrzynki pocztowe i 16.02.04, 13:50
              Erazm ma złe informacje - przynajmniej jeśli chodzi o redaktora Michnika.
              Rzeczywiście mieszka on w Alei Przyjaciół, ale w zupełnie innym domu. I na
              pewno nie wjeżdża do mieszkania windą. Kiedyś byłem i sprawdziłem.
              • erazm1 Re: Re sgh:Dzwonki, domofony, skrzynki pocztowe i 17.02.04, 14:07
                Zapewne w 5, dziękuję za sprostowanie. Ciekawy artykuł o powojennych
                mieszkańcach tej ulicy zamieściło Zycie Wołka w pierwszej edycji gazety.
                Odsyłam więc do bibliotek.
                • pan_pndzelek Erazm, Michnik i windy... 19.02.04, 06:57
                  Erazm wie, że dzwonią ale nie wie w którym kościele. Michnik nie mieszka
                  również pod nr 5 (nie jestem upoważniony by podać dokładny adres) i
                  rzeczywiście nie wjeżdża do mieszkania windą. Znam wszystkie domy na Przyjaciół
                  z wyjątkiem 7. Notabene na Al. Przyjaciół mieszkają też wspomniani wyżej pp.
                  Groniowscy (adres także zastrzeżony), oczywiście to kolejne pokolenie dawnych
                  właścicieli firmy produkującej niezawodne windy.

                  A propos wind wjeżdżajcych wprost do mieszkania. Takie urządzenia poza Al.
                  Przyjaciół są również w jednym z domów na ul. Puławskiej (także nie jestem
                  upoważniony do podawania adresu). Dom ten pochodzi zresztą z tych lat co i Al.
                  Przyjaciół.

                  Co do mieszkańców Al. Przyjaciół: Michnik rzeczywiście wykupil za psi grosz
                  swoje mieszkanie dziś warte UWAGA! nie mniej niż 11.000,00 zł/m2. Do dziś nie
                  słyszałem by w akcie dziejowej sprawiedliwości oddał je przedwojennym
                  właścicielom, który zrabował je jego ojciec wraz z rozkosznym braciszkiem -
                  krwawym prokuratorem. Na listach lokatorów na całej ulicy straszą do dziś
                  nazwiska, które w latach 50-tych budziły grozę...

                  Co do halli na parterach, na Al. Przyjaciół 5 hall jest kompletnie zachowany z
                  niezniszczonymi okładzinami kamiennymi, niedawno odrestaurowano nawet mosiężne
                  skrzynki pocztowe kryte w ścianie - to wynik starań Zarządu Wspólnoty i
                  prywatnej firmy administrującej. Inne również nie są jakoś specjalnie
                  zdewastowane.

                  Pozdrawiam
                  • jawix Re: Erazm, Michnik i windy... 19.02.04, 12:31
                    Michnik mieszka w ostatnim domu po lewej stronie:)Nie podaje adresu ale kazdy
                    moze se sprawdzic:)))Aleja jest piekna uliczka tak jak caly latawiec, na ktorym
                    mialem szczescie niedawno kupic mieszkanie...Btw. nie wie ktos z was moze czy
                    zabudowa Alei Wyzwolenia jest wpisana do rejestru zabytkow?Slyszalem ze MDM
                    owszem a to przeciez jego czesc:))

                    Pozdrawiam!

                    PS. Pan redaktor dalej tam mieszka:)
                    • erazm1 Re: Erazm, Michnik i windy... 19.02.04, 12:37
                      Po lewej stornie, to rozumiem że chodzi o lewa strone jak się idzie od
                      Koszykowej, a wiec numeracja parzytsa czy nieparzysta, co do Latwca , czyli
                      Osiedla przy Al. Wyzwolenia to raczej nie jest w rejestrze, inaczej nie
                      spapranoby estteycznie tych budynków okropnymi drzwiami wejściowymi na klatki
                      schodowe z metalu w miejsce zgrabnych, drewnaianych dopasowanych za socrealu
                      do elewacji.
                  • erazm1 Re: Po co te tajemnice 19.02.04, 12:34
                    Czasy UB mineły i adresy domów, gdzie z windy wchodzi się do mieszkań, jako
                    curiosa interesujące varsavianistó chyba na tym forum mozna podać. Nikt się do
                    tych mieszkań z nas włamywał nie będzie, gdzie mieszkał nacz. Gazety to chyba
                    też można ujawnic, przynajmniej nr domu (tak ja k w książkach telefonicznych
                    obecnie się robi), w końcu to historia naszego miasta!
                  • palker Puławska 23.02.04, 09:46
                    pan_pndzelek napisał:

                    > A propos wind wjeżdżajcych wprost do mieszkania. Takie urządzenia poza Al.
                    > Przyjaciół są również w jednym z domów na ul. Puławskiej (także nie jestem
                    > upoważniony do podawania adresu). Dom ten pochodzi zresztą z tych lat co i
                    Al.
                    > Przyjaciół.

                    Znam ten dom na Puławskiej i nawet jeździłem znajdującą się w nim windą
                    posiadającą w kabinie drzwi na obie strony. To nowoczesne rozwiazanie zastąpiło
                    znane z wcześniejszego budownictwa tzw. schody kuchenne.
                    • miszka44 Re: Puławska 23.02.04, 11:10
                      A może Ty jesteś "upoważniony" do podania adresu? :-)

                      Pzdr
                      M44
    • fima Re: Al. Przyjaciół 3 - windy: tam i gdzie indziej 23.02.04, 12:02
      1. Dom na Puławskiej też z windami "mieszkaniowymi" - oczywiście proj.
      Żórawskiego.

      2. Winda "mieszkaniowa". która przestała nią być - do obejrzenia na
      Bartoszewskiego 5(?). Po wojnie luksusowe duże mieszkania podzielono na
      kawalerki a przedpokój na który wychodziło się z windy jest obecnie
      ogólnodostępny jako podest klatki schodowej. Na Bartoszewskiego zwrócić uwagę
      na to co gospodarka kwaterunkowa zrobiła z luksusowych kamienic o
      najpiękniejszej w Warszawie ekspozycji - skraj skarpy. Zatkać nos przy
      wchodzeniu na podwórka.

      3. Kto mówi że domy Al. Przyjaciół sa dobrze utrzymane ma zaniżony poziom
      wrażliwości. Drzwi nru 5 wymienione na stalowe ze zbrojoną szybą, dobre do
      magazynu. W hallu nru 7 krata jak w blokowisku, separująca marmurowy hall od
      schodów. Mosiądze krat przejazdów bramnych (o ile zachowane) nigdy nie
      czyszczone, albo czarne albo zamalowane.
      Estetycznie opracowane, unikalne stalowe ogrodzenia trawników (jedno z
      monogramem jako elementem dekoracyjnym) pogięte i skorodowane. Przeszkadzają
      mieszkańcom w manewrach parkingowych i zagrożone usunięciem.
      Jedna z elewacji wręcz szpeci swoim stanem, inne warte renowacji.
      Nie tak wyglądają najdroższe ulice w stolicach Zachodu.
      • fima windy: tam i gdzie indziej - errata 23.02.04, 12:11
        w pkcie 2: jest "Bartoszewskiego", winno być "Bartoszewicza". Pozostałość bez
        uwag.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka