krzysztoplebs
14.02.04, 19:01
W nocy z 4 na 5 lutego nieodpowiedzialny menel podrzucił na ul. Limanowskiego
w Mińsku Mazowieckim dwóm rodzinom - bagatelka ok. 1, 5 kg rtęci. Miński
SANEPID aż do popołudnia 6 lutego "olał": sprawę, gdyż - jak oświadczyła jego
wiceszefowa z nadania AWS ( żona byłego przewodniczącego Rady Miasta w Mińsku
Leona Jurka)Ewa Elgas - Jurek: my jesteśmy tylko od skażeń
bakteriologicznych, a nie chemicznych...!
Dopiero interwencja Straży Pożarnej, OC i Sztabu Antykryzysowego poprzez
Warszawę sprowadziła panią Jurek na ziemię, czyli na skażoną posesję. Trzy
doby trwały badania i okazało się, że stężenie par rtęci jest przekroczone
dwudziestokrotnie! Czy w ogóle budynek ten będzie się nadawał do
zamieszkania jeszcze nie wiadomo, ale wbrew zaleceniom domownicy w liczbie 19
osób wprowadzili się ponownie. Dla zneutralizowania rtęci wysypano w budynku
siarkę. Inną siarkę w postaci " mózgotrzepów" spożywają niektórzy lokatorzy.
Ludzie najpierw nocowali po rodzinach, gdyż jedyną alternatywą była
noclegowania dla bezdomnych. Sprawca oczywiście siedzi, ale rzecz jasna
wątpliwe są szanse ściągnięcia z niego kosztów bardzo drogich badań i
utylizacji skażonego terenu.