Gość: miejscownik
IP: *.acn.waw.pl
02.04.10, 17:38
Tłoczą się na wylotówkach i dworcach, nerwowo dzierżą w dłoniach torby podróżne i przebierają nogami. Koło przystanku busiarzy obok złotych tarasów ścisk i ruchawka niczym w mrowisku. A już za niedługo, gdy schowa się słońce, zapanuje spokój i porządek. Jutro będzie tak bardzo luźno na ulicach i chodnikach. Będzie można spokojnie pojechać do Wilanowa na spacer. Zniknie wiele samochodów parkujących na trawnikach, chodnikach i przystankach. Najbardziej ubędzie samochodów z rejestracjami typu LPA, BIA, ESI, TOS i nie będzie mi ich brakować. Ich właścicieli tym bardziej. Będzie chwila spokoju i wytchnienia. Niestety już w poniedziałkowy wieczór Warszawę zaleje ta sama fala, powracająca z pipidówków, bogatsza o wałówy i całus mamusi życzącej "Radź sobie synku w tej Warszawie!"