Dodaj do ulubionych

Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower!

IP: 85.222.87.* 27.04.10, 09:27
Chętnie jeżdżę do pracy rowerem, ale nie zapominajmy, że Warszawa ma taki
klimat jaki ma... Dziś też wsiądę do samochodu, trudno.
Obserwuj wątek
    • krwe Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! 27.04.10, 09:33
      To jest przyszłość miasta Warszawa, popieram z całego serca !
      • Gość: ala Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: *.acn.waw.pl 27.04.10, 09:40
        kompletny idiotyzm.
        • Gość: A Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: 195.216.250.* 27.04.10, 09:58
          Dokładnie! Kolejny pedalarz z sojalistycznej Skandynawii swoją
          lewacką ideologię chce na siłę przeszczepiać.
          • Gość: AN Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: *.acn.waw.pl 27.04.10, 10:13
            Biedaku! I gdzie ty się będziesz lansował w swoim służbowym lanosie jak drogi
            zabiorą? Chyba już tylko u mamów i tatów na wsi?
            • Gość: kld Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: *.warszawa.vectranet.pl 27.04.10, 10:28
              Ilość frustratów jest zatrważająca. Badania psychiatryczne powinny być w tym kraju obowiązkowe i regularne dla wszystkich
              • kufel78 bo trzeba zacząć od mentalności 27.04.10, 10:51
                można mieć najlepszą sieć ścieżek, a i tak nic może się nie zmienić.
                Najważniejsza jest mentalność, poza tym u nas to trochę sezonowy hurra optymizm
                jest, bo jesteśmy w takiej a nie innej strefie klimatycznej.

                Bardziej od ścieżek potrzebne są miejsca do bezpiecznego zostawiania rowerów -
                stojaków w zasięgu monitoringu miejskiego albo bezpośrednio dozorowanych.
                • pavle będzie dobrze 27.04.10, 11:01
                  > można mieć najlepszą sieć ścieżek, a i tak nic może się
                  > nie zmienić.

                  Rozejrzyj się. Warszawa aż tętni od rowerzystów którzy
                  usiłują jak mogą dotrzeć do pracy, szkoły, uczelni na
                  swoich dwukółkach.

                  Nie zawsze mają którędy.

                  Wystarczy dać ludziom znośną infrastrukturę, fajne stojaki
                  rowerowe (najlepiej zadaszone i solidne - nie "wyrwikółki"),
                  a sami zobaczycie jak ruch rowerowy rozkwitnie. Bez
                  dodatkowych zachęt.
                  • Gość: kixx Re: będzie dobrze IP: *.acn.waw.pl 27.04.10, 13:28
                    a jak niesamoiwcie tetnila przez ostanie pol roku-doslownie
                    rowerzysta za rowerzysta jechal
                    • pavle Re: będzie dobrze 27.04.10, 14:19
                      Nie bój nic. Jak będą odśnieżone drogi rowerowe, to będą
                      na nich rowerzyści również zimą.

                      Zwracam uwagę, że od jakiegoś miesiąca rowerzystów gwałtownie
                      przybywa, a jeździło się jeszcze w listopadzie i grudniu, więc
                      to "ostatnie pół roku" jest chamską manipulacją.
                      • Gość: kixx Re: będzie dobrze IP: *.acn.waw.pl 27.04.10, 14:35
                        taaaa,


                        mozesz takie banialuki pisac tym,ktorzy nie wychodza zza biurka



                        ps.chociaz nawet im ciezko bedzie w to uwierzyc,skoro na grudniowej
                        masie bylo 152 rowerzystow,a na listopadowej 333 -zrodlo--->

                        www.masa.waw.pl/
                        to kto jest wiekszym "chamem"?

                        • pavle Re: będzie dobrze 27.04.10, 15:35
                          > ps.chociaz nawet im ciezko bedzie w to uwierzyc,skoro
                          > na grudniowej masie bylo 152 rowerzystow,a na listopadowej
                          > 333

                          no popatrz, tyle osób dało radę dojechać w środku zimy, to
                          może i Ty podołasz?

                          Jakby w mieście istniała sieć odśnieżanych dróg rowerowych,
                          pewnie więcej osób docierałoby do celu również zimą.
                          • Gość: kixx Re: będzie dobrze IP: *.acn.waw.pl 27.04.10, 15:57
                            typowe postemapckie bajdurzenie
                            jesli fakty sa przeciwko postempakowi,to tym gorzej dla faktow
                            • Gość: stop mordercom po pierwsze za zabicie rowerzysty - dożywocie IP: *.chello.pl 29.04.10, 19:43
                              i mandaty sypać kierowcom samochodow za wykroczenia niebezpieczne dla pieszych i rowerzystow od 10000 zł w górę


                              inaczej tej polskiej dziczy samochodowej nie zmienimy
                              • sokolasty Re: po pierwsze za zabicie rowerzysty - dożywocie 29.04.10, 20:58
                                Bez kozery powim tysionc tysionców!
                              • Gość: stop mordercom Re: po pierwsze za zabicie rowerzysty - dożywocie IP: *.chello.pl 30.04.10, 16:47
                                Oraz mandaty sypać rowerzystom za nie stosowanie się do kodeksu drogowego oraz
                                wykroczenia niebezpieczne dla pieszych od 10000 zł w górę

                                inaczej tej polskiej dziczy rowerowej nie zmienimy
                • Gość: Informatyk Klimat? To nie problem IP: *.connect.netcom.no 27.04.10, 14:29
                  Od pewnego czasu mieszkam w Oslo i byłem zdziwiony jak dużo ludzi jeździ tu zimą na rowerze. W Polsce też używałem roweru do dojeżdżania do pracy, ale tam rzeczywiście należałem do mniejszości. Klimat nie jest problemem, to raczej kwestia mentalności. Niestety w Polsce rowerzysta jest traktowany jako "biedak, którego nie stać na samochód". Mam nadzieję, że kiedyś to się zmieni.
                  • Gość: ja Re: Klimat? To nie problem IP: *.devs.futuro.pl 27.04.10, 16:57
                    Gość portalu: Informatyk napisał(a):

                    > Niestety w Polsce rowerzysta jest traktowany jako "biedak, które
                    > go nie stać na samochód". Mam nadzieję, że kiedyś to się zmieni.

                    Nie zmieni się, bo Skandynawia nie stanowi dla Świata wzorca jako takiego. I dla
                    pozostałych części Świata to, ani ziębi, ani grzeje, jakie oni mają upodobania
                    :) Jak do tego jeszcze dodamy to, że i Skandynawowie mało gdzie przeprowadzają
                    się przeważnie, to tym bardziej mało realna staje się "ekspansja" ich mentalności :)
                    • Gość: Knur Re: Klimat? To nie problem IP: *.84-48-64.nextgentel.com 27.04.10, 17:40
                      Za to sporo Polaków jeździ do krajów skandynawskich . Może się napatrzą, nauczą kultury i przeszczepią ją na grunt polski :)
                      • Gość: Enon Re: Klimat? To nie problem IP: *.chello.pl 27.04.10, 19:05
                        Kultury jeżdżenia rowerem? Bardzo wskazane. Bo jak na razie jest z tym kiepsko.
                        Bardzo kiepsko. Jednego uwerowionego chama już nauczyłem ścieżkowo -
                        chodnikowego savoir vivre. Bardzo boleśnie.
                        • Gość: pieszyrower Re: Klimat? To nie problem IP: *.home.aster.pl 27.04.10, 20:58
                          enon popieram w całej rozciągłości, rowerzyści na chodnikach kiedy obok
                          jest ścieżka rowerowa całkowicie wyprowadzają mnie z równowagi (może
                          nie aż tak żeby od razu "boleśnie" demonstrować swoje buractwo), ale
                          jeszcze bardziej irytują mnie panowie spacerujący z psami po ścieżkach
                          rowerowych...
                          mniejsza z tym, zarówno te 2 rzeczy jak i brak miejsc parkingowych
                          powinny dać ludziom do myślenia, że w mieście po prostu ZACZYNA
                          BRAKOWAĆ MIEJSCA, zwłaszcza na jednoosobowe dojazdy samochodowe.
                          • Gość: nie_plakalem_po_ka Re: Klimat? To nie problem IP: *.acn.waw.pl 29.04.10, 23:27
                            > ale
                            > jeszcze bardziej irytują mnie panowie spacerujący z psami po ścieżkach
                            > rowerowych...

                            a panie spacerujące z sukami po tychże ścieżkach ci nie przeszkadzają ? :)
                  • Gość: gość Re: Klimat? To nie problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.10, 23:10
                    w Oslo można używać oponek rowerowych z kolcami, w Polsce niestety
                    nie - spróbuj, może różnicę poczujesz. Poza tym do pracy rowerem -
                    bardzo chętnie, niestety Warszawa ciut większa tak jakby. Ja
                    mieszkając w Warszawie i pracując w Warszawie mam w jedną stronę 26
                    km. Rowerem? Nierealne.
          • Gość: maria Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.10, 11:03
            to właśnie polska mentalność, popieram takie inicjatywy ale nie wierzę w
            powodzenie jak czytam takie komentarze
          • Gość: LuriTuri Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: *.aster.pl 27.04.10, 16:19
            Zawsze się zastanawiam, skąd się biorą tacy debile, jak "A". Czy ty
            w ogóle wiesz, co to znaczy "lewacka" i "ideologia", synuś?
            • Gość: Mario Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: *.chello.pl 27.04.10, 18:08
              A ja zawsze sie zastanawialem skad sie biora takie nawiedzone sfrustrowane
              lewaki jak LuriTuri.
      • mecenas_misiura Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! 27.04.10, 09:45
        Zwłaszcza wczesną wiosną, późną jesienią i zimą, czyli przez 3/4 roku.
        • Gość: ad Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: *.tilbu1.nb.home.nl 27.04.10, 10:43
          No i czemu nie? Jeżeli masz ścieżki rowerowe, które są regularnie odśnieżane, to
          w czym problem?
          Samemu mieszkam teraz w Holandii i żadna pogoda nie jest przeszkodą dla jazdy na
          rowerze, a jeżdżę codziennie, po kilka - kilkanaście kilometrów, do pracy, na
          uczelnię, na imprezę, na zakupy. I nawet śnieg nie jest wielką przeszkodą.
          • pavle Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! 27.04.10, 11:02
            > Samemu mieszkam teraz w Holandii i żadna pogoda nie jest
            > przeszkodą dla jazdy na rowerze, a jeżdżę codziennie,

            Musisz być bardzo biedny w tej Holandii, skoro nie stać
            Cię nawet na starego Lanosa albo Golfa i musisz jeździć
            na rowerze w słocie i zadymce ;-) ;-)
            • Gość: 4g63 Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: *.adsl.inetia.pl 27.04.10, 18:15
              nawet nie wiesz jak przyjemnie jest jechać w taką pogodę, szybko się można rozgrzać i aż bucha od ciebie ciepło, podczas gdy większość ludzi trzęsie się z zimna,

              dodam że ja jeżdżę cały rok do pracy, w zimę, lato, desz, burze, śnieg, i to nie w holandii czy danii, ale w warszawie - tak tak, i tu się da (oczywiście po ulicach niestety), jakby były sieci komunikacyjne dla rowerów, to by było na pewno bezpiecznie i wygodnie i na pewno dla wszystkich zdrowiej!!!
          • Gość: kk Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: *.ip.netia.com.pl 27.04.10, 11:05
            Snieg w Holandii, to chyba dopiero ostatniej zimy troszke poproszyl. Prawda?
        • pavle Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! 27.04.10, 14:21
          > Zwłaszcza wczesną wiosną, późną jesienią i zimą, czyli
          > przez 3/4 roku.

          Kolejna nędzna manipulacja.

          Jedna pora roku, i końcówki dwóch pozostałych, to już daje
          3/4 roku? Brawo!
      • Gość: warszawianka Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: 94.75.81.* 27.04.10, 09:47
        A ja dojeżdżam rowerem do pracy nawet w deszczową pogodę. Do jazdy rowerem namawiam też moich znajomych.
        Gorąco popieram rzobudowę rowerowej infrastruktury!!!
    • Gość: Adam Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: *.cebit.com.pl 27.04.10, 10:05
      śmiech na sali - takie piękne artykuły i nic się nie zmienia!!! rowerem mam
      jeździć przez 2 miesiące ok - a co przez resztę roku??? Najlepsze że Hanka i
      reszta tej ekipy wprowadzającej te cudowne usprawnienia nie korzystają z nich
      dlaczego? BO SĄ DO DUPY!!!!!
      • Gość: Max Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: *.aster.pl 27.04.10, 10:15
        > Najlepsze że Hanka i reszta tej ekipy wprowadzającej te cudowne
        > usprawnienia nie korzystają z nich dlaczego? BO SĄ DO DUPY!!!!!

        Do dupy to jest twoje rozumowanie. A właściwie jego brak.
        • Gość: Adam Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: *.cebit.com.pl 27.04.10, 11:53
          Mmmm - jeżeli ktoś wprowadza usprawnienia i sam z nich nie korzysta - ale
          przedstawia je tylko w samych superlatywach to jest chyba coś nie tak!!

          To jest jak z pewnym producentem wędlin - sprzedają je mówią że są dobre i
          zdrowe ale sami się ich nie tykają.

          Max włącz mózg!
          • Gość: michalng Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: *.acn.waw.pl 29.04.10, 23:34

            > Mmmm - jeżeli ktoś wprowadza usprawnienia i sam z nich nie korzysta - ale
            > przedstawia je tylko w samych superlatywach to jest chyba coś nie tak!!

            Ta. Teraz wiem dlaczego Hanka nie jeździ wózkiem inwalidzkim. Bo usprawnienia
            dla niepełnosprawnych są do bani :)
    • Gość: Chetnie rower Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: *.chello.pl 27.04.10, 10:09
      Tak, tak, tak. Przesiadlem sie jakies 4 lata temu do komunikacji publicznej.
      Rewelacja, powiem Wam. Oczywiscie w sensie calosciowego bilansu zmiany
      jakosciowej w moim zyciu, takze mojej zony i dzieci. Czekam na drogi rowerowe
      szerokosci calego pasa dla samochodow. Przezylem to w wielu miastach, m.in.
      Frankfurcie i Tokio. Jesli takie pasy powstana, pojawia sie tysiace
      rowerzystow. Oczywiscie jeszcze tylko odpowiednie rozwiazania do parkowania
      rowerow i bedzie ekstra. Niestety, rozumiem mieszkancow Bialoleki itp. Ale ...
      widzialy galy co braly! Mialo byc taniej? To jest! Jednak nie jest to
      strategia na takie miasto jak Warszawa: duze, rozwojowe i w kraju dalekim
      jeszcze od ucywilizowania w sensie dojrzalych spoleczenstw zachodnich,
      aczkolwiek, zmierzamy szybko i konkretnie w ich kierunku. Niestety nie da sie
      przeniesc wiejskich czy malo miasteczkowych systemow zycia na grunt takiej
      metropolii, jaka jest Warszawa. Kto tego nie rozumie, szczescia nie zazna. Ale
      zawsze jest nadzieja dla nastepnego pokolenia. Ono pojedzie chetnie rowerem,
      bo tak sie rozwija swiat. No, chyba ze ktos rzuci przyklad Chin czy Indii.
      Owszem, tam jeszcze motoryzuja sie. Ale (bylem w Chinach) udreki mieszkancow
      tej przyslowiowej Bialoleki to drobiazg w porownaniu z tym, co sie dzieje w
      wiekszych miastach Chin. Dlatego nie ma innej drogi, jak opieranie sie na
      zachodnich doswiadczeniach, w poszukiwaniu wlasnej strategii. Super, bedzie
      dobrze! Trzymam kciuki za determinacje ratusza. Wspieranie komunikacji
      publicznej to jeden z nielicznych, ale wielkich pozytywnych aspektow dzialania
      naszych urzednikow. Teraz rowery, bo kolej sobie sama poradzi...
      • klemenko Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! 27.04.10, 10:17
        Naprawdę da się cały rok dojeżdżać do pracy rowerem, sam tak robię.

        Sęk w tym, że miasto wcale tego nie ułatwia.
        • Gość: Domcia Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: *.adsl.inetia.pl 27.04.10, 11:58
          Powiedz do kobiecie pracującej w biurze, mającej w prostej linii do pracy 13 km
          i przejazd przez całe centrum i najbardziej ruchliwe dzielnice, w których nie ma
          ścieżek rowerowych...
          • pavle Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! 27.04.10, 12:24
            > i najbardziej ruchliwe dzielnice, w których nie ma
            > ścieżek rowerowych...

            a dlaczego nie ma? bo ktoś nie wybudował...
          • Gość: 4g63 Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: *.adsl.inetia.pl 27.04.10, 18:22
            no to ja mówię - żaden problem, odpowiedni strój na każdą pogodę, zasłony na buty chroniące przed zimnem, wodą itp, amortyzacja w miarę porządny rower i jazda, ale fakt, trudno to przekazać szczególnie polakowi któremu ciężko jest przenieść własną dupę na siedzenie samochodu, a co tu dopiero mówić o 13 kilometrach pdeałowania

            dziewczyny, jedną ma to dla was zalete niewątpliwą, zgrabne wysportowane ciało gwarantowane!!

            no tak.. ale wy wolicie rozsiąść się przed m jak miłość pić herbatki odchudzające i marzyć o tym że stajecie się piękne i młode... ech
            • Gość: copenhagenize Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: *.ghnet.pl 28.04.10, 01:10
              fakt, że takich lasek jak dunki na rowerach w Kopenhadze to ciężko w Wawie szukać...
          • Gość: głupie tłumaczenie Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.10, 18:25
            jestem kobietą pracującą w biurze a do roboty mam... 20 km. fakt faktem, zimą
            rowerem nie jeżdżę, ale wiosna/ lato/ wczesna jesień - a i owszem. albo komuś
            się chce, albo nie.
      • Gość: warszawianka Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: 94.75.81.* 27.04.10, 10:33
        Zgadzam się z przedmówcą w 100%!
    • Gość: T cykliści wont do śmierdzącej kopenhagi IP: *.chello.pl 27.04.10, 10:17
      Byłem raz w kopenhadze jest to najgorsze miasto jakie w życiu
      widziałem, pełno tam śmierdzących potem cyklistów i bezdomnych.
      Wszystkim którym nie pasuje rozwój cywilizacji i samochody niech się
      tam wyniosą.
      W krajach rozwiniętych, które wspierającyklistów doszło do silnego
      wzrostu bezrobocie, spadku wartości nieruchomości i zapaści
      gospodarczej. Kraje ignorujące cyklistów rozwijają się.
      • Gość: Duch Re: cykliści wont do śmierdzącej kopenhagi IP: 193.0.116.* 27.04.10, 10:28
        Byłeś w Kopenhadze, mówisz... To chyba chodziłeś tylko po
        Christianii i do tego nocą. Ja również byłem w Kopenhadze.
        Mieszkałem ponad dwa tygodnie w centrum miasta. Poruszałem się
        przeważnie pieszo i miałem okazję poobserwować różne ciekawe
        miejsca. Jakoś nie widziałem wspomnianych przez Ciebie pijaków.
        Bezdomnych na Stroget, owszem tak, ale b.późnym wieczorem, kiedy już
        wszystkie sklepy były pozamykane.
        Nawet kibice piłkarscy idący na derby Kopenhagi nie robili bałaganu.
        Co do rowerzystów? To kultury ruchu drogowego - mam na myśli głównie
        kierowców samochodów i rowerzystów - możemy im pozazdrościć, bo
        długo jeszcze takiej nie będziemy mieli...
      • pavle Re: cykliści wont do śmierdzącej kopenhagi 27.04.10, 11:06
        > Byłem raz w kopenhadze jest to najgorsze miasto jakie
        > w życiu widziałem,

        Chyba w Moskwie byłeś, na szkoleniu propagandowym :-)

        PS. Duńczycy się *myją* częściej niż tylko w sobotę, więc
        nie śmierdzą.

        > W krajach rozwiniętych, które wspierającyklistów doszło
        > do silnego wzrostu bezrobocie, spadku wartości
        > nieruchomości i zapaści gospodarczej.

        Fala emigracyjna z Danii zalewa Bliski Wschód :-D
    • Gość: "pedalarz" Zemsta za pedalarzy itp IP: *.sgh.waw.pl 27.04.10, 10:31
      Witam,

      dlaczego od razu pedalarze itp?
      Spoceni, śmierdzący rowerzyści? Aż żal czytać...
      Wszystkich takich zamkniętych w swoich puszkach będziemy pozdrawiać jak w piątek WMK wyjedzie na ulice...
      • Gość: gupi Masa krytyczna... IP: 170.252.80.* 27.04.10, 12:14
        Oszszsz...
        WMK - dobija mnie to grono całkowicie.
        Po jaką cholerę do zwykłego środka transportu - roweru - dokładać jakąś
        idiotyczną ideologię? Ekologię, socjologię, lewackich pieniaczy i prawicowych
        łysków i kto tam jeszcze się podepnie. MY na rowerech - WY spadać!
        Po prostu JEDŹ NA ROWERZE - i tyle.
        • pavle Re: Masa krytyczna... 27.04.10, 12:33
          > MY na rowerech - WY spadać!

          Na szczęście po jakimś czasie goła ideologia odpada,
          a zostaje przekonanie że w Stolicy na rowerze DA SIĘ
          jeździć.

          A impreza jak impreza... sympatyczna. Ściąga ludzi.

          > Po prostu JEDŹ NA ROWERZE - i tyle.

          Otóż to. Jeździmy - nie tylko na Masę.
          • Gość: bolo Jeżdżę na rowerze i wstyd mi za Masę kretyniczną IP: *.centertel.pl 27.04.10, 12:46
            Jak ktoś chce jeździć, to jeździ, nie ma potrzeby w tym celu złośliwie blokować
            ruchu (samochodów, autobusów, tramwajów, a nawet pieszych) w piątkowym szczycie.
            Przesunięcie masy choćby na weekend byłoby jakimś gestem dobrej woli.
            Zresztą, po organizatorach niczego dobrego nie ma co się spodziewać - to samo
            stowarzyszenie zaciekle walczy z budową warszawskich obwodnic, które przecież
            odciążyłyby ulice centrum z nadmiernego ruchu samochodów i pozwoliły oddać część
            przestrzeni pieszym i rowerzystom, a ich brak w oczywisty sposób pogarsza
            warunki jazdy i bezpieczeństwo dla rowerzystów.
            • Gość: r47 Masz rację - powinni jechać swoimi furami z rowe- IP: 12.4.27.* 27.04.10, 13:09
              rem na dachu. Nawet jakby było po 2-ch w jednym aucie to dopiero
              byłby total korek, i do niektórych by moze wreszcie dotarło że
              rowerzysta zajmuje mniej miejsca na drodze.
              • Gość: AW Re: Masz rację - powinni jechać swoimi furami z r IP: 212.76.45.* 27.04.10, 14:41
                Tak dużo mniej? Nie sądzę. Rowerzystę należy mijać w odległości 1 m, więc trochę
                miejsca zabiera. W MK mniej, bo jadą w kupie.

                Najmniej to zajmują ludzie stłoczeni w autobusie...
                • Gość: r47 a tak . 1 m , mozna pomazyć. IP: 12.4.27.* 27.04.10, 16:16
                  kierowcy nie wiedzą ile to jest 1 m - to jest okoła 6 przecietnych
                  chujów w wzwodzie , więc większość kierowców ma chyba sporo ponizej
                  10 cm.
                  W mijaniu "na gazetę" przodują duże fury - chyzby jednak prawdziwa
                  była teoria o przedłuzeniu penisa ?
                  • Gość: x Re: a tak . 1 m , mozna pomazyć. IP: 217.33.154.* 27.04.10, 17:02
                    masz jakiś kompleks, że ciągle o tym członku piszesz?
                    • Gość: :))) Re: a tak . 1 m , mozna pomazyć. IP: 94.75.67.* 28.04.10, 03:51
                      Był w seminarium, to u nich normalne.
            • pavle Re: Jeżdżę na rowerze i wstyd mi za Masę kretynic 27.04.10, 13:32
              > Przesunięcie masy choćby na weekend byłoby jakimś gestem
              > dobrej woli.

              Wsadzenie tyłka na rower np. raz w tygodniu, albo
              przesiadka z samochodu do autobusu (też raz w tygodniu),
              byłaby również gestem dobrej woli. Tylko ci, którzy mogą!

              Korki zmalałyby od ręki przynajmniej o 20%.

              Dlaczego kierowcom samochodów tak zależy na korkach!?
              Ze złośliwości?
              • Gość: AW Re: Jeżdżę na rowerze i wstyd mi za Masę kretynic IP: 212.76.45.* 27.04.10, 14:56
                Czy ty w ogóle wiesz, co mówisz? Skąd wiesz, że ludzie nie korzystają z różnych
                środków transportu? Masz dane statystyczne? Bo z liczby samochodów w woj.
                mazowieckim wnosić można, że prawie każde gospodarstwo domowe ma samochód. A z
                drugiej strony - z komunikacji korzysta 70% mieszkańców (? - nie pamiętam ile
                dokładnie). Czyli jest sporo osób, które się przesiadają.

                Po wprowadzeniu buspasa na TŁ mnóstwo ludzi przesiadło się na tramwaj. Efekt -
                dawało się wsiąść do trzeciego, który nadjechał.
                • pavle Re: Jeżdżę na rowerze i wstyd mi za Masę kretynic 27.04.10, 15:23
                  > Czy ty w ogóle wiesz, co mówisz? Skąd wiesz, że
                  > ludzie nie korzystają z różnych środków transportu?

                  Ależ wiem, że korzystają. Ja się zwracam do tych, którzy
                  się przylepili tyłkiem do fotela za kółkiem.
          • Gość: Paweł Re: Masa krytyczna... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.10, 13:43
            Masa jest tylko po to, żeby wkurzyć całą resztę społeczeństwa (akurat nie
            rowerującą). Jaki inny sens ma jeżdżenie w kółko po NAJWAŻNIEJSZYCH ulicach i
            mostach w mieście akurat w piątek o 18.oo? Gdy jest największy szczyt
            komunikacyjny, bo oprócz codziennych samochodziarzy, są tam jeszcze Ci
            wyjeżdżający z Wawy na weekend? Sam jeżdżę po Wawie zbiorkomem i już kilka razy
            zdarzyło mi się tkwić w tramwaju, np. na Bankowym w kilkunastominutowym zatorze
            w drodze na trening lub spotkanie... Sam weekendowo jeżdżę rowerem, ale tej
            bezinteresownej złośliwości nie rozumiem.
            • Gość: 4g63 Re: Masa krytyczna... IP: *.adsl.inetia.pl 27.04.10, 18:30
              masz rację, też jeżdżę rowerem 365 dni w roku, i uważam że masa jest kompletnie bezsensownym utrudnianiem życia wielu normalnym uczciwym ludziom, a ci którzy mają na cokolwiek wpływ i tak to olewają bo mieszkają w dobrych miejscach do których nawet nie dojeżdżają bo mają blisko... masa krytyczna to chyba po prostu krzyk rozpaczy i bezradności, im głośniejszy tym krzyczącym wydaje się że coś osiągną, ale nie w tym kraju, w tym kraju trzeba wziąć kamienie i zacząć rzucać w tych którzy za stan rzeczy są odpowiedzialni, no ale to jest karalne ... apeluję do ludzi jeżdżących na masę, skończcie z tym
    • Gość: ada Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.10, 10:33
      Dlaczego Ci rowerzyści mimo ścieżek rowerowych jeżdżą po ulicy!
      Ścieżka rowerowa obok pusta, a jakiś kamikadze między tirem i osobowymi
      przemyka, to jest irytujące!
      • Gość: ad Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: *.tilbu1.nb.home.nl 27.04.10, 10:47
        Zapewne dlatego, ponieważ ktoś, kto zaprojektował ów ścieżkę rowerową, nie wie
        jak takie ścieżki projektować. Albo ta ścieżka prowadziła donikąd.
        • pavle Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! 27.04.10, 11:09
          Albo jeżdżąc codziennie po drodze dla rowerów, rowerzysta
          nauczył się, że tam zwykle jakiś tuman parkuje w połowie
          i trzeba go omijać trawnikiem.
          • Gość: gupi Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: 170.252.80.* 27.04.10, 12:18
            Odpowiedź jest moim zdaniem jasna - przecież to są ŚCIEŻKI rowerowe, a nie DROGI
            rowerowe. Czyli nadają się na spacerek a nie do jazdy...
            • pavle Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! 27.04.10, 12:23
              Dlatego powinno się budować drogi dla rowerów,
              dostosowane do prędkości nawet przekraczających 30 km/h,
              a nie ścieżki z falującej kostki.

              Taka infrastruktura pozwoli na wygodną codzienną komunikację
              rowerową, a nie tylko rekreacyjną (jak to sobie wyobrażają
              niektórzy "projektanci")
            • Gość: uncja Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: *.emea.ibm.com 27.04.10, 14:28
              Gość portalu: gupi napisał(a):

              > Odpowiedź jest moim zdaniem jasna - przecież to są ŚCIEŻKI rowerowe, a nie
              DROGI > rowerowe. Czyli nadają się na spacerek a nie do jazdy...

              jak ci się nie podoba - to zostaw rower w domu. Jeśli jest ścieżka - to nie
              wolno jechać ulicą, i dobrze byłoby to sobie uświadomić. Mam przemożną chęć
              rozjechać każdego debila, który uważa się za Szozdę i trenuje na ulicy, bo mu
              ścieżka nie pasuje. Tor kolarski jest zdaje się w Koluszkach...
              • Gość: Knur Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: *.84-48-64.nextgentel.com 27.04.10, 17:44
                A samochodowy w Poznaniu. Woz ze swoim gratem tam!
              • Gość: 4g63 Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: *.adsl.inetia.pl 27.04.10, 18:34
                > jak ci się nie podoba - to zostaw rower w domu. Jeśli jest ścieżka - to nie

                niestety, polska przepełniona jest takimi debilami jak ty, twoja głupota i brak wyobraźni są przerażające, powinno się takich jak ty od razu zamykać dla poprawy ogólnego bezpieczeństwa innych ludzi
    • Gość: s Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: *.sgh.waw.pl 27.04.10, 10:35
      Po Warszawie tylko cross.
      Kellys Axis albo Saphix taniocha i radocha :)
    • Gość: cyklista Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: *.acn.waw.pl 27.04.10, 10:42
      Ciekawi mnie dlaczego rowerem nie można wjeżdżać na Starówkę.
    • Gość: pewien óżendnik Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: *.147.8.4.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.04.10, 10:50
      Warszawa to nie wies, zeby po niej rowerem jezdzic.
      • Gość: robert Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.10, 11:12
        bo tylko na wsi kolega ma pewnie ścieżki rowerowe
    • Gość: Mikar kogoś zdrowo porąbało IP: 212.160.172.* 27.04.10, 10:58
      Mamy klimat środziemnorski, brak typowej zimy, ciepło cały rok !!!
      Rower może być w użyciu przez okrągły rok.
      Kogoś zdrowo porąbało. Przecież rowerem da się jeździć nie więcej
      niż 5 miesięcy w roku. Jak ten "mądry" człowiek wyobraża sobie jazdę
      rowerem w zimie przy padającym śniegu i ujemnej temperaturze, w
      czasie jesiennej pluchy? Przecież na wiosnę i na jesieni zdarzają
      się okresy czasu, że deszcz pada po kilka tygodni z krótkimi
      przerwami.
      • pavle Re: kogoś zdrowo porąbało 27.04.10, 11:11
        > Kogoś zdrowo porąbało. Przecież rowerem da się jeździć
        > nie więcej niż 5 miesięcy w roku.

        Dobrze, to jeździj rowerem chociaż tyle, skoro jesteś z cukru :-)

        W Danii i Holandii pewnie mają lepszy klimat, że jeżdżą
        cały rok? (też biznesmeni, urzędnicy, kobiety w ciąży,
        emeryci, itp itp)
        • Gość: Knur Re: kogoś zdrowo porąbało IP: 91.123.48.* 27.04.10, 11:39
          Dokladnie. W Oslo rowerow i motocykli widuje sie zatrzesienie a klimat maja
          znacznie gorszy, niz Warszawa. Jest pelno wzniesien do ok 500 m od poziomu
          fiordu, wiatry, deszcze, snieg, zmienna pogoda a jakos ludzie daja rade...
          • Gość: copen mięczaki, mięczaki IP: *.ghnet.pl 28.04.10, 01:20
            bo u nas mięczaki są co jak lekko mży to uciekają do blaszanego parasola na kołach. Akurat jazda w lekki deszcz jest super, o ile tylko nie ma chlapiących aut wokół.

            Czy ci bojący się zimy nie wyobrażają sobie też jazdy na nartach zimą czy innej podobnej aktywności...?
        • eizoo Re: kogoś zdrowo porąbało 27.04.10, 11:45
          pavle napisał:

          > W Danii i Holandii pewnie mają lepszy klimat, że jeżdżą
          > cały rok? (też biznesmeni, urzędnicy, kobiety w ciąży,
          > emeryci, itp itp)

          Owszem, mają.
          temperatury poniżej 0 st. C. są tam rzadkością, a opady śniegu to
          kuriozum.
          Czegoś takiego jak zaspy leżące całą zimę i -15 st. C nie ma.

          Natomiast autor powyższego absolutnie debilnego cytatu, występujący
          jako nick "pavle" powinien najpierw się uczyć albo - jak obecnie -
          awansuje na symbol debilizmu i krętactwa.
          • pavle eizoo jest oszczercą :-) 27.04.10, 12:20
            > Owszem, mają. temperatury poniżej 0 st. C. są tam
            > rzadkością, a opady śniegu to kuriozum.

            Taaa, pewnie właśnie dlatego w Kopenhadze są dobrze
            przygotowani na opady śniegu i mają w gotowości
            wyspecjalizowane pługi do odśnieżania dróg dla rowerów,
            o jakich w Warszawie nawet trudno pomyśleć:


            www.flickr.com/photos/16nine/tags/snowplough/
            później drogi dla rowerów wyglądają tak (w tym "kuriozalnym"
            śniegu):
            www.youtube.com/watch?v=pfj97uvWsaM
            Opady deszczu też pewnie są częstsze i obfitsze w Warszawie,
            niż w Danii?

            > Natomiast autor powyższego absolutnie debilnego cytatu,
            > występujący jako nick "pavle" powinien najpierw się uczyć
            > albo - jak obecnie - awansuje na symbol debilizmu i krętactwa.

            Każdy kto obejrzy obrazki, sam stwierdzi, kto tu jest
            krętaczem. Bye!
            • eizoo Re: eizoo jest oszczercą :-) 27.04.10, 13:48
              Ponieważ niejaki "pavle" nadal z uporem maniaka próbuje siać
              defetyzm albo uprawiac inną propagandę, zamiast faktów pblikując
              debilne zdjęcia proponuję:

              Zapoznaj się niejaki "pavle" z danymi zanim coś napiszesz

              Warszawa
              www.myforecast.com/bin/climate.m?city=73188&metric=trueKopenhaga
              www.myforecast.com/bin/climate.m?city=60104&metric=true
              Powierzchnia Kopenhagi:
              88,25 km. kw.
              pl.wikipedia.org/wiki/Kopenhaga
              Powierchnia Warszawy:
              517,24 km. kw.
              pl.wikipedia.org/wiki/Warszawa

              To tyle
              Propagande możesz sobie pavle na siodełko wsadzić.
              Na sztorc.
              • pavle Re: eizoo jest oszczercą :-) 27.04.10, 14:26
                > Zapoznaj się niejaki "pavle" z danymi zanim coś napiszesz

                To które konkretnie pole mam porównać?

                Days with snow

                Warszawa : Kopenhaga
                kwiecień 3:4, marzec 8:9, luty 14:12, styczeń: 16:13

                Różnica średnich temperatur w styczniu: 3 stopnie
                (cieplej w CPH)

                Dziękuję eizoo, że podrzuciłeś dowody na własną kompromitację
                :-D :-D

                • Gość: Enon Re: eizoo jest oszczercą :-) IP: *.chello.pl 27.04.10, 19:16
                  Najlepiej jak sobie przypomnisz co to jest Prąd Zatokowy i jakie przynosi skutki
                  klimatyczne. Uczą tego w podstawówce.
              • Gość: swoboda_t Re: eizoo jest oszczercą :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.10, 14:39
                Czy ja źle widzę, czy pod linkiem który podałeś widać, że w
                Kopenhadze było zimniej, max temperatura była niższa, więcej było
                dni z opadami, zamgleniem i mocniejszy wiatr?? Krótko mówiąc -
                kwiecien, który akurat podałeś, był tam bardziej niesprzyjajacy niż
                w Wawie. Czy przypadkiem nie strzeliłeś sobie samobója??
                • eizoo Barany i Pavle czytac nie umieją ;) 27.04.10, 14:59
                  Wiatr i zamglenie jest większe jak miasto leży nad morzem, normalne
                  nie?
                  Tylko kretyni roweryzujący fakty nie rozumieją co to średnia.
                  Podobnie jak używanie źródeł ograniczają do zdjęć Duńczyków na
                  rowerach.

                  "As the city is in the path of Atlantic low-pressure systems,
                  Copenhagen experiences unstable and changing weather patterns in all
                  four seasons, as well as temperatures about 5 degrees higher than
                  average for its latitude worldwide. (about 55 Degrees North
                  ).
                  The main reason for this warmth is the Atlantic Gulf Stream, which
                  pushes warm water from around the Sargasso towards the northwest,
                  and the low-pressure systems follow with the oceanic stream.

                  Snowfall occurs mainly from late December until early March, but
                  snow cover seldom lasts for long.
                  Rain during January and
                  February is as common as snow, and the average temperatures for
                  these two winter months is almost exactly on the freezing point."

                  Co się dzieje w Warszawie było widać - dwa miesiące temu .
                  • pavle Re: Barany i Pavle czytac nie umieją ;) 27.04.10, 15:30
                    A co to ma do rzeczy, jak długo zalega pokrywa śniegowa.
                    Drogi rowerowe mają być odśnieżane, i w Kopenhadze są
                    (nawet mimo krótkotrwałości zalegania).

                    > Tylko kretyni roweryzujący fakty nie rozumieją co to średnia.

                    3 stopnie różnicy średniej temperatury. Rozumiesz je
                    jakoś inaczej, niż ci "kretyni", misiu puchaty?
                  • Gość: kox Re: Barany i Pavle czytac nie umieją ;) IP: *.ip.netia.com.pl 27.04.10, 15:48
                    Nie ma im tlumaczyc. Klimatolodzy pisza, ze wzrost sredniej temperatury o 1
                    stopien rozwali caly system, oni twierdza, ze roznica 3 stopni to zadna.
                    Srednich stopni. Nie rozumieja, ze srednia w listopadzie i grudniu jest
                    teoretycznie tylko niewielka roznica, ale dramatyczna, gdy chodzi o fakt
                    wystepowania temperatur ponizej 0. W Kopenhadze mroz jest rzadkoscia. W
                    Warszawie brak mrozu jest anomalia. I to jest powazna roznica.
                    Poza tym chyba jeszcze koledzy podstawowki nie skonczyli, bo tam podaja roznice
                    i zasady obowiazujace pomiedzy klimatem Gdanska i Warszawy. Kopenhaga ma jeszcze
                    lepszy klimat od Gdanska.
                    • pavle Re: Barany i Pavle czytac nie umieją ;) 27.04.10, 17:24
                      > Klimatolodzy pisza, ze wzrost sredniej temperatury o 1
                      > stopien rozwali caly system, oni twierdza, ze roznica
                      > 3 stopni to zadna.

                      Szkoda gadać z kimś, kto nie rozróżnia wpływu temperatury
                      na jazdę rowerem po mieście od wpływu na globalny
                      ekosystem...

                      Wiesz co? Te wszystkie dywagacje są dla mnie ch..a warte,
                      bo ja po prostu jeżdżę na rowerze zimą. I nawet wolę jak
                      jest -10, niż -1, bo wtedy jest mniej ślisko. Tyle w temacie.
          • Gość: gupi Re: kogoś zdrowo porąbało IP: 170.252.80.* 27.04.10, 12:22
            Założę się że nie próbowałeś nawet jeździć rowerem zimą.
            A nie była lekka w tym roku, faktycznie - a rowerem jeździłem, bo mi się
            samochodu nie chciało odkopać :)
            • Gość: Mikar Re: kogoś zdrowo porąbało IP: 212.160.172.* 27.04.10, 15:57
              >Założę się że nie próbowałeś nawet jeździć rowerem zimą.
              >A nie była lekka w tym roku, faktycznie - a rowerem jeździłem, bo
              mi się
              >samochodu nie chciało odkopać :)

              Nie jeżdżę i nie zamierzam. Nie mam dwudziestu paru lat i zdrowia
              takiego, aby w zimie wygłupiać się na rowerze. Owszem, jeżdżę na
              rowerze w lecie, ale tylko rekreacyjnie.
              Przyjmuje się założenie, że każdy - bez względu na wiek - powinien
              jechać do pracy rowerkiem. Chore !!!
              • Gość: 4g63 Re: kogoś zdrowo porąbało IP: *.adsl.inetia.pl 27.04.10, 18:39
                no właśnie, nie masz, całe życie woziłeś dupsko blaszanką to teraz się nie dziw, na maratonach mtb jeżdżą ludzie powyżej sześćdziesiątego roku życia i zdobywają lepsze miejsca od 20 latków
                • Gość: Mikar Re: kogoś zdrowo porąbało IP: *.kosnet.pl 27.04.10, 20:49
                  > no właśnie, nie masz, całe życie woziłeś dupsko blaszanką to teraz się nie dziw
                  > na maratonach mtb jeżdżą ludzie powyżej sześćdziesiątego roku życia i zdobywają
                  > lepsze miejsca od 20 latków

                  Zastanów się co mówisz. Nie życzę Ci, abyś przeszedł to co ja.
                  • Gość: 4g63 Re: kogoś zdrowo porąbało IP: *.adsl.inetia.pl 27.04.10, 22:15
                    nie wiem co przeszedłeś, nie odnoszę się do ciebie tylko do tego co sobie wymyśliłem czytając twój komentarz, jeśli cię czymś uraziłem to przepraszam
          • Gość: 4g63 Re: kogoś zdrowo porąbało IP: *.adsl.inetia.pl 27.04.10, 18:42
            > Natomiast autor powyższego absolutnie debilnego cytatu, występujący

            no dobrze, eizoo czy jak ci tam, nikt ci nie karze, ja jeżdżę i przy -20 i przy padającym śniegu i po zaspach i po czym tam jeszcze czego w polsce nie brakuje, i jakoś mogę, ty nie możesz, ale to nie kwestia zewnętrznych czynników, tylko psychiki, odwagi, woli itd, które pewnie u ciebie są w stanie zapewne agonalnym lub w ogóle ci ich brak
      • Gość: joachim Re: kogoś zdrowo porąbało IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.10, 12:49
        Jeździłeś kiedyś na rowerze zimą?

        Ciężko się jeździ podczas najcięższej listopadowej pluchy (bo mokro i kałuże
        zasłaniają dziury w jezdni), w czerwcu (bo ulewny deszcz naprawdę przeszkadza, a
        pada często) i po intensywnych opadach śniegu (bo solanka na jezdni niszczy
        rower, buty i ciuchy.
        Najlepiej jeździ się w lutym (sucho, zimno, możesz grzać i łatwo dobrać ubrania
        do pogody - nie zgrzejesz się). Dwa z największych problemów "pogodowych" to
        solanka i niewidoczne dziury - nie zależą od klimatu.

        Jeżdżę rowerem ok 9 miesięcy w roku. Robiłbym to częściej, gdyby DROGI były
        lepsze (pal sześć ścieżki) i nie solili...
    • Gość: bolo Kopenhaga to malutkie miasteczko, rower starczy IP: *.centertel.pl 27.04.10, 11:00
      Warszawa jest zbyt rozległa, nawet w Holandii liczba jeżdżących rowerem
      drastycznie maleje, jeśli dystans jest ponad 10 km. W Warszawie z wielkich
      blokowisk do centrum jest zbyt daleko, nie mówiąc już o przedmieściach, jak
      również o tym, że wiele osób nie pracuje w centrum, ale też gdzieś na
      przedmieściach.
      • Gość: kuba Re: Kopenhaga to malutkie miasteczko, rower starc IP: *.acn.waw.pl 27.04.10, 11:23
        dlatego program udogodnień dla rowerzystów musi uwzględniać takie
        elementy jak sprzęgnięcie sieci ścieżek z węzłami komunikacyjnymi,
        możliwość bezpiecznego pozostawienia roweru na przykład przy stacji
        metra, czy dworcu kolejowym (skm, km).
      • Gość: mieszkaniec ochoty Re: Kopenhaga to malutkie miasteczko, rower starc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.10, 12:39
        Mieszkam na Ochocie, koło Banacha. Jeżdżę rowerem codziennie, ulicami. Nie
        śpieszę się, nie pocę się, jeżdżę dość wolno. Potrzebuję ok 30 minut, żeby
        przejechać 6 km (12km/h to realna prędkość po uwzględnieniu świateł, korków -
        nie będę się wszędzie przepychał). To 12km/h +- kursowa autobusów (w tym
        przystanki). W promieniu 6 kilometrów mam prawie całą lewobrzeżną Warszawę - jak
        jadę gdzie indziej do dojeżdzam do metra/trasy WZ/kolejki/jerozolimskich i dalej
        zbiorkomem.
        Warszawa jest duża, ale zdecydowanie nie jest zbyt odległa, żeby jeżdzić w
        centrum rowerem. Albo poza centrum do dojazdówki i potem drugim rowerem.
    • wuzzi A gdzie ścieżki na które jest miejsce? 27.04.10, 11:02
      Czemu nie robi się ścieżek tam gdzie są korki i jest na to miejsce? Cała prawa
      strona Radzymińskiej od Wileńskiego można by wytyczyć ścieżkę, potem nawet
      chodnik urywa się za salonem Audi i po lewej i po prawej stronie do M1 nie ma
      jak dojechać jedynie jezdnią! Wincentego mieli poszerzać i ścieżkę robić, nie
      robią, przy zoo nie można zrobić większego parkingu na rowery i szerzyć zdrową
      wycieczkę do zoo na rowerze? po co inwestować w stojaki na kilka tysięcy które
      można by ustawić po jednej stronie głównej alei zoo... po co niech parkują na
      trawie samochodami prawda? Dziś stałem jak codzień w korku na słonimskiego
      ponad 30 minut i w tym czasie przejechały dwa tramwaje nr 1 a według rozkładu
      mają kurs co 4 minuty! Nie przesiądę się bo nie ma jak wsiąść do zatłoczonego
      tramawaju, który kursuje co kwadrans!
    • Gość: wo Najpierw niech zwieksza zageszczenie mieszkancow. IP: *.ip.netia.com.pl 27.04.10, 11:04
      Przynajmniej dwukrotnie - tak do standardu Kopenhagi. Potem wprowadzaja
      ograniczenia dla pojazdow, bo bedzie to racjonalne - dlugosc podrozy sie skroci
      w wiekszym zageszczeniu. No chyba, ze pojda droga Mumbaju - wtedy trzeba do
      calej aglomeracji doimportowac jakies 3 miliony ludzi. Przy 6-cio milionowym
      miescie, mozemy porozmawiac na nowo ze specami z pipidowek w rozmiarze Gdanska.
    • Gość: gh67 Popieram. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.10, 11:09
      Mieszkańcy przesiadajcie się na rowery, będzie luźniej na ulicach i więcej miejsca dla mnie ;P
      • pavle Re: Popieram. 27.04.10, 11:13
        nareszcie rozsądny kierowca.
    • Gość: leszek K czyja to wina? IP: *.home.aster.pl 27.04.10, 11:26
      to lech kaczynski jako prezydent warszawy obszedl prawo mowiace o
      nakazie budowy sciezek rowerowych przy remoncie ulic. Za kadencji
      kaczynskiego wyremontowano cale scisle centrum, i powisle, jednak K.
      wpadl na pomysl 2 osobnych przetargow na remont jezdni i chodnika,
      wiec juz nie bylo koniecznosci, teraz budzet warszawy jest narazony na
      naprawe tego glupiego dzialania. ul krucza, zurawia, solec, dobra,
      dzieki lechu, cieszy mnie fakt ze w niebie sa tylko rowery, bo tam nie
      ma ropy.
      • pavle Re: czyja to wina? 27.04.10, 12:28
        > cieszy mnie fakt ze w niebie sa tylko rowery, bo tam nie
        > ma ropy.

        Ale w piekle chyba jest ropa, nie?
      • Gość: r47 Wyremontowano Dźwigową- ani chodnika, ani ścieżki! IP: 12.4.27.* 27.04.10, 13:19
        Przed remontem mozna było pojechać poboczem ( tzn. zrujnowanym
        chodnikiem ) - teraz asfalt jest wyżej, na poboczu stoi woda.
        Skoro na chdnik i ścieżke brakło kasy , czy tak trudno było
        oddzielic pasek asfaltu ciągłą linią - szerokości jest tam dosyć !
        A przedmówca niech nie manipuluje faktami bo to nie miejsce na
        przdwyborcze plucie.
    • Gość: Warszawianka Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: 94.75.81.* 27.04.10, 11:34
      Najpierw popieramy podróżowanie samochodem, a później dziwimy się, że nasze miasto jest monotonne, brzydkie, ma skalę nieprzystępną człowiekowi. Jeśli tak lubimy ruch samochodowy i związane z nim szerokie zakurzone ulice to dlaczego w weekendy Starówka(jednen z nielicznych fragmentów miasta pozbawionych ruchu kołowego), pęka w szwach?? Odpowiedź jest prosta, ma ludzką skalę tzn "jest mierzona skalą 5km/h nie 50km/h".
      • Gość: Zenon Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: *.aster.pl 27.04.10, 12:01
        Takie zmiany wymagaja czasu. Przede wszystkim w glowach ludziom musi sie
        pozmieniac, ale - szczesliwie - zmienia sie w wielu przypadkach wraz z
        przyrostem wagi. Dowodem jest chocby ogromny przyrost ludzi biegajacych po
        parkach, ale tez z roku na rok rosnaca liczba rowerzystow na ulicach.
        Czlowiek musi sie ruszac, pan Bog do tego go stworzyl - samochod, komputer,
        telewizor i piwko razem wziete to potworne patologie. (A piwko u czlowieka,
        ktory codziennie sie rusza nie powoduje otylosci).

        Rowerek jest swietnym rozwiazaniem - dojazd do i powrot z pracy zmienia sie z
        koszmaru frustracji korkowej w przyjemnosc poodychania powietrzem, moze
        nienajczystszym, ale przynajmniej nieklimatyzowanym.
        Polecam wszystkim. Jadac powoli i spokojnie mozna dojechac calkiem "na sucho"
    • Gość: Hanka Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: *.stat.gov.pl 27.04.10, 12:26
      Popieram, na Ursynowie(dziewlnica Wa-wy) mamy ścieżek rowerowych
      sporo, jeżdzi się dobrze. Rower to doskonały pomysł. Pozdrawiam
    • Gość: Marek Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: *.e-point.pl 27.04.10, 12:41
      Popieram - miasto dla pieszych, rowerów i komunikacji miejskiej - samochody na
      szarym końcu!

      Pozdrawiam,
      Marek.
      • artie40 Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! 27.04.10, 16:05
        Gość portalu: Marek napisał(a):

        > Popieram - miasto dla pieszych, rowerów i komunikacji miejskiej -
        samochody na szarym końcu!
        >
        > Pozdrawiam,
        > Marek.

        Jasne. Przejedź rowerkiem w godzinę (bo na pieszczoty i relaks nie
        ma czasu w pracy, i słusznie) w z Ronda Wiatraczna na Człuchowską,
        w deszczu, i pod wiatr. I żebyś po powrocie wyglądał jak człowiek,
        bez przebierania się. Urzędnicze bajdurzenia, w stylu wiecznie
        żywych ideii Marksa i Lenina. Już my cię burżuju odzwyczaimy od
        samochodu, przecież wiemy lepiej co dla ciebie dobre.
        Tak bez sarkazmu, to jest to element większej lewackiej układanki,
        zamiany Europy w skansen, wraz z budową nowego, ekologicznego
        człowieka. Skończy się tym co zwykle, zamianą w niewolnika.
        Przyjdzie pan Yeung Hoo i powybija idiotyzmy z głów.
        • pavle Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! 27.04.10, 17:32
          Strasznie Ci współczuję, artie40.
          Ty pewnie masz zawsze pod górkę, w deszczu i pod wiatr...

          Trop dalej lewaków. To wszystko ich wina! Tak!
        • Gość: Marek Re: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: 212.180.166.* 27.04.10, 18:36
          > Jasne. Przejedź rowerkiem w godzinę (bo na pieszczoty i relaks nie
          > ma czasu w pracy, i słusznie) w z Ronda Wiatraczna na Człuchowską,
          > I żebyś po powrocie wyglądał jak człowiek,
          > bez przebierania się.

          Twój dystans to 13,5km w jedną stronę. Co do jakości jazdy rowem mostem
          Waszyngtona, al. Jerozolimskimi nie będę się wypowiadał bo nie wiem, ale
          Kasprzaka i Połczyńska mają szerokie chodniki. To że nie ma na tym - jakby nie
          spojrzeć - głównym trakcie wschód-zachód wygodnych ścieżek to tylko skutek
          niskiego priorytetu takich inwestycji.

          > w deszczu, i pod wiatr.

          Mam wrażenie że negatywnie nastawieni strasznie się uparli na tą złą pogodę a
          nigdy nie próbowali pojechać rowerem nawet jak świeci słońce. Z mojego
          doświadczenia wynika że w sezonie kwiecień - listopad 3-4 dni na 5 nadają się
          bez żadnego problemu do jazdy.

          Także powtarzam: odwagi, pojechać raz czy dwa, może się spodoba a nie że od razu
          nie da się, za daleko, niewygodnie, lewactwo, pedalarze, itp.

          Pozdrawiam,
          Marek.
    • Gość: Homo&Cykliści Rowerem najlepiej w zimie z dzieckiem do żłobka IP: *.adsl.inetia.pl 27.04.10, 12:58
      Rowerem najlepiej w zimie z dzieckiem do żłobka.

      Homo i lesbijki oraz cykliści.
      Z dodatkiem "nowych mieszczan".
      To tematy przewodnie Wyborczej.
      • Gość: warszawianka Re: Rowerem najlepiej w zimie z dzieckiem do żłob IP: 94.75.81.* 27.04.10, 13:16
        Czemu nie?!
        Poniżej przykład:)
        cyclinginfo.co.uk/blog/commuting/cyclox-local-cycling-campaign/
      • Gość: Marek. Re: Rowerem najlepiej w zimie z dzieckiem do żłob IP: *.e-point.pl 27.04.10, 14:27
        > Rowerem najlepiej w zimie z dzieckiem do żłobka.

        Nie mogę zrozumieć tego gadania o dowożeniu dzieci. Przecież jakby wszyscy
        którzy tych dzieci nie dowożą przesiedli się na rowery to Ty z tym dzieckiem
        będziesz jechać pustymi ulicami, obok autobusów, taksówek, dostawczaków i innych
        rodziców z dziećmi.

        Jaki jest odsetek rodziców z dziećmi w samochodach? Wydaje mi się że znikomy...
        Przejeżdżając obok samochodów stojących w korku najczęściej widzę JEDNĄ osobę w
        środku, niekiedy 2 poradycznie więcej.

        Więc paradoksalnie w najlepiej pojętym interesie rodziców z dziećmi jest
        zachęcanie wszystkich pozostałych kierowców do użycia innych środków transportu.

        Pozdrawiam,
        Marek.
        • Gość: AW Re: Rowerem najlepiej w zimie z dzieckiem do żłob IP: 212.76.45.* 27.04.10, 15:29
          Mi się wydaje, że duży jest odsetek podwożących dzieci. Wnioskuję to po wzroście
          korka na TŁ właśnie w okolicy 8.00.

          Jedna osoba w samochodzie? Ja po pozostawieniu dziecka też już dalej jadę sama.
          • pavle Re: Rowerem najlepiej w zimie z dzieckiem do żłob 27.04.10, 17:34
            > Mi się wydaje, że duży jest odsetek podwożących dzieci.
            > Wnioskuję to po wzroście korka na TŁ właśnie w okolicy 8.00.

            Genialne wnioskowanie.

            > Jedna osoba w samochodzie? Ja po pozostawieniu dziecka
            > też już dalej jadę sama.

            Wiedziałem, wiedziałem! że zaraz okaże się że wszyscy właśnie
            odwieźli dziecko/chorą babcię/etc. i teraz wracają! :-D
            • Gość: AW Re: Rowerem najlepiej w zimie z dzieckiem do żłob IP: *.acn.waw.pl 27.04.10, 21:47
              > Genialne wnioskowanie.
              >

              Jedynie obserwacja. Może to wynikać z czegoś innego. Ale nie wiem, z czego :-)

              > Wiedziałem, wiedziałem! że zaraz okaże się że wszyscy właśnie
              > odwieźli dziecko/chorą babcię/etc. i teraz wracają! :-D

              Nie. Jadą dalej. Bo generalnie jest przecież wygodniej - skoro już siedzą w
              samochodzie.
          • Gość: Marek Re: Rowerem najlepiej w zimie z dzieckiem do żłob IP: 212.180.166.* 27.04.10, 18:22
            > Mi się wydaje, że duży jest odsetek podwożących dzieci. Wnioskuję
            > to po wzroście korka na TŁ właśnie w okolicy 8.00.

            Na pewno ten odsetek jest spory, tego nie podważam i nie zamierzam nikogo
            zachęcać żeby rowerem odwoził dzieci do przedszkoli, chociaż mam jednego
            znajomego który tak robi. Powiem więcej, jeżeli moje dziecko dorośnie do wieku
            przedszkolnego a nie znajdę przedszkola w okolicy to pewnie też powiększę
            niechlubne gremium samochodziarzy.

            Ale teraz widzę w samochodach głównie osoby bez dzieci i nie chce mi się wierzyć
            żeby każda nich właśnie zostawiła dziecko.

            Skoro już przywoła Pani swój personalny przykład, to proszę odpowiedzieć czy
            Pani mąż, brat, znajomi, itd., którzy nie muszą odwozić dzieci jeżdżą również
            samochodem? Jeżeli tak, to może spróbować ich przekonać żeby raz na jakiś czas,
            chociaż przy ładnej pogodzie spróbowali pojechać rowerem?

            Pozdrawiam,
            Marek.
            • Gość: KS Re: Rowerem najlepiej w zimie z dzieckiem do żłob IP: *.187.237.4.ip.abpl.pl 27.04.10, 19:09
              Mój sąsiad, zamożny Szwajcar, nieraz i dwójkę dzieci odwoził na
              rowerze. I to do późnej jesieni. Chcieć to móc, ale Polakom chcę się
              tylko pokazywać...
              • Gość: AW Re: Rowerem najlepiej w zimie z dzieckiem do żłob IP: *.acn.waw.pl 27.04.10, 22:00
                > Chcieć to móc, ale Polakom chcę się
                > tylko pokazywać...

                A masz dzieci?

                Mój mąż jeździ z synem na zajęcia z Pragi do centrum i ja za każdym razem drżę,
                że mały np. zachwieje się na wąskich przejazdach przy wieżyczkach na Moście
                Poniatowskiego.

                Przy tej infrastrukturze Warszawa jest po prostu niebezpieczna dla dzieci, więc
                ja się ludziom nie dziwię, że rzadko przemieszczają się po mieście z dziećmi.
            • Gość: AW Re: Rowerem najlepiej w zimie z dzieckiem do żłob IP: *.acn.waw.pl 27.04.10, 21:55
              > Skoro już przywoła Pani swój personalny przykład, to proszę odpowiedzieć czy
              > Pani mąż, brat, znajomi, itd., którzy nie muszą odwozić dzieci jeżdżą również
              > samochodem?

              :-) Mój mąż jest rowerzystą-zapaleńcem. A w dni powszednie traktuje rower jako
              najszybszy środek transportu miejskiego i prawie codziennie dojeżdża. Mimo to
              zimą nie jeździł - niektórzy starają się przekonać w tym wątku, że da się. Może
              i się da, ale jest to wg mnie niezmiernie niebezpieczne przy wcześnie
              zapadających ciemnościach, brzydkiej pogodzie i beznadziejnej infrastrukturze.

              Ja też od niedawna jestem posiadaczką roweru i staram się dojeżdżać do pracy co
              jakiś czas.

              Z moich znajomych i rodziny trochę osób jeździ rowerami.

              Jedna osoba - stale samochodem (przez beznadziejną komunikację miejską).

              Ogólnie jest tak, że podróż musi być szybka, żeby ludzie wybrali komunikację
              miejską. I to jest cała tajemnica jej sukcesu.
        • bubster Re: Rowerem najlepiej w zimie z dzieckiem do żłob 29.04.10, 18:22
          Jaki jest odsetek rodziców z dziećmi w samochodach? Wydaje mi się że
          znikomy...


          patrząc po tym, jak zmniejszają siekorki w ferie, wakacje itp. to duży
          • Gość: AW Re: Rowerem najlepiej w zimie z dzieckiem do żłob IP: *.acn.waw.pl 29.04.10, 22:38
            Ta. Tak samo jak odsetek ludzi w wieku produkcyjnym, posiadajacych
            dzieci.
    • Gość: Sympatyk Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: 213.17.253.* 27.04.10, 13:15
      Gratuluję pomysłu. Proponuję aby zaczął od tego Ruta z Waltz. Każdego dnia o
      każdej pozre roku, szczególnie gdy będzie zima jak w tym roku.
    • Gość: Kilo Kopenhaga to maleństwo, a NY ma 468 stacji metra, IP: *.128.68.42.static.crowley.pl 27.04.10, 13:30
      że o obwodnicach nie wspomnę. Zablokowanie samochodów spowoduje śmierć tego
      miasta. Pierw trzeba wprowadzić realna szansę poruszania się po mieście czym
      innym niż samochód, a dopiero potem blokować ruch. Wprowadzenie buspasa na
      moście łazienkowskim spowodowało zwiększony ruch na innych mostach, a nie
      więcej ludzi w autobusach. Kiedy miasto i ekoterroryści to w końcu zrozumieją
    • y-do Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! 27.04.10, 14:13
      Taaak... trzymajcie mnie, wyrywam się na spacer po Wawie albo na przejażdżkę
      rowerem. Chodniki dziurawe, po każdym deszczu stoi woda. To samo na ulicach. O
      standardzie utrzymania chodników zimą chyba nie muszę przypominać.
      Cywilizowana metoda zmiany przyzwyczajeń u ludzi to stwarzanie możliwości.
      Ludzie sami wybiorą to co lepsze. Ale nie. U nas to się robi na siłę.
      Infrastruktury brak albo w rozsypce ale buspas gut, rower gut i niedługo
      obowiązkowo. Ci wszyscy stłoczeni ludzie w brudnych autobusach-gruchotach to
      ze szczęścia się nie posiadają, że ich taki zaszczyt spotyka jak przejażdżka
      buspasem.
      Jesteśmy krajem trzeciego świata i to się nie zmienia.
    • Gość: probike Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! IP: 62.111.156.* 27.04.10, 14:39
      Jeżdże na rowerze codziennie do pracy i z powrotem, zakupy po drodze
      itp. ok. 20 km, poruszanie się komunikacją miejską doprowadza mnie
      do białej gorączki (korki, czekanie na przestankach) i szkoda mi na
      to czasu i nerwów, na rowerze jestem niezależna i docieram gdzie
      chcę dużo szybciej i przyjemniej :) Polecam wszystkim rower,
      poruszam się ulicami i moim zdaniem jak się chce jeździć na rowerze
      po Warszawie -to można. Niezależnie od tego, jaka jest pogoda, czy
      są ścieżki czy ich nie ma. Na pewno jednak lepsza infrastruktura
      rowerowa = większa ilość rowerzystów w mieście.
    • kobuku12 Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower! 27.04.10, 15:52
      Krawaciarze na rowery,dość rozboju na ulicach-,a ile przy tym uciechy
      będzie-ha ha ha.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka