Dodaj do ulubionych

Nowa buda straszy w uczęszczanym miejscu: "La S...

IP: 212.120.136.* 02.12.10, 10:19
a co z plachta na mdm-ie na placu konstytucji? wieprzowina pqs wszedzie zawsze z nami jest...
w Krakowie na pl.Marii Magdaleny postawiono obok pomnika Skargi inny, nielegalnie, by sprowokowac urzędników do działania, pokazująć jak bzdurnie można unikać odpowiedzialności i pozstawić bez zezwolenia rzeźbę
Obserwuj wątek
    • Gość: Lukasz Nowa buda straszy w uczęszczanym miejscu: "La S... IP: 178.73.48.* 02.12.10, 10:22
      To jest właśnie Polska, z natury po prostu jesteśmy tandeciarzami, zaakceptujmy lepiej swoją małomiasteczkowość, mniej nerwów i stresów. Niech rosną budy gdzie popadnie.
    • Gość: OldBruno Nowa buda straszy w uczęszczanym miejscu: "La S... IP: *.6-2.cable.virginmedia.com 02.12.10, 10:40
      To tylko potwierdza, że za dużo mamy urzędników, którzy nie mogą sobie poradzić sami z sobą.
    • volim Patison 02.12.10, 10:48
      Patison – piękne określenie tego budynku, chyba wbrew intencji autora nadaje mu cech egzotyki i zdrowego smaku (patisony zawierają witaminy, wapń i żelazo). Właściciele pubu - po uiszczeniu ewentualnych opłat z tytułu praw autorskich - powinni zmienić nazwę na „Pub Le Pâtisson”.
      Ze zdjęcia wynika, że bardziej szpetny od patisona jest kontener na śmieci, którego nie da się utożsamić z żadnym warzywem.
    • Gość: Leo10nard Nowa buda straszy w uczęszczanym miejscu: "La S... IP: 46.113.138.* 02.12.10, 11:56
      koleś, kolesiowi rączkę myje " ja tobie ty mnie", przecież "pieniądz rządzi światem a on nie śmierdzi" i ci co sie drwa do władzy czyli radni hołduja tym prostym zasadom, przecież przyszli do darmowego koryta ale to jeszcze nic trzeba sie przez ten okres 4-ech czy 8-miu lat (ile sie da ) dorobić! a co! Nich nikogo nie dziwia te ohydne budy, budki i inne koszmaki.Być moze ktoś ze znajomków ma np.syna nieuka , złodzieja i rozrabiakę czy " taką córkę" i trzeba było pomóc kolesiowi ( i o sobie oczywiście tez nie zapomnieć )żeby się trochę odkuł a może nabrali kredytów i nie mają z czego słacić - motywy są różne.Przede wszystkim załatwie się interesy dla własnych interesów. No chyba nikt z Szanownych Państwa nie myśli, że kandydaci na radych pchają za wszelką cenę na pierwsze miejsca na listach wyborczyć aby służyć Warszawiakom, proszę nie żartować - nie za te marne 2000 złotych na miesiąc o nie,tam chodzi o grube i bardzo grube interesy interesy.
      • gzeju Re: Nowa buda straszy w uczęszczanym miejscu: "La 02.12.10, 19:48
        a ja mam mieszane uczucia -niby brzydkie to, ale hmm... historyczny układ urbanistyczny? WTF? Może wokół placu, bo w jego wnętrzu nic nie jest historyczne chyba.

        Poza tym miejsce jest idealne na usługę tego typu, latem i tak na szaletach powstaje pub, na całym placu menele, nie ma gdzie usiąść ani pogadać na chwilę, obsrany toi wydziela zapachy na cały plac. 2 marne kioski to jedyne zaplecze usługowe i nikt nie umie zaplanować tam i wprowadzić w życie lepszego. Do tego pętla tramwajowa która też jest zupełnie niefunkcjonalna -rozpłakać się można.

        Tak więc patison z ogólnodostępnym kiblem to skok cywilizacyjny o jakieś milion lat świetlnych jeśli chodzi o funkcje usługowe na placu -ja będę zadowolony jeśli przynajmniej śmierdzący toi-toi za jego sprawą zniknie, bo nie będzie już potrzebny.
        • Gość: Apache Niewykorzystany potencjał Pl. Narutowicza IP: *.acn.waw.pl 03.12.10, 11:13
          > Poza tym miejsce jest idealne na usługę tego typu, latem i tak na szaletach pow
          > staje pub, na całym placu menele, nie ma gdzie usiąść ani pogadać na chwilę, ob
          > srany toi wydziela zapachy na cały plac. 2 marne kioski to jedyne zaplecze usłu
          > gowe i nikt nie umie zaplanować tam i wprowadzić w życie lepszego.

          Co prawda, to prawda. Na Pl. Narutowicza aż się prosi o jakiś ładny pawilon, w którym można by wypić kawę/sok, zjeść lody, czy poczytać gazetę. W tej chwili jest raczej syf i malaria: blaszaki z fajkami/dopalaczami plus totalizator sportowy.

          Wystarczyłby lekki lifting całego placu: remont nawierzchni alejek (obecny asfalt - poza estetycznymi względami - jest p prostu w fatalnym stanie), ogarnięcie trawników i zieleni (może jakieś donice z kwiatami?), odmalowanie ławek, poprawienie wyglądu budynku ZTM - i to miejsce naprawdę zaczęłoby przyciągać ludzi innych niż menele. Lokalizację ma znakomitą - praktycznie w centrum Starej Ochoty. A zajezdnia tramwajowa wcale nie musi być przeszkodą, wręcz przeciwnie - nadaje miejscu specyficzny klimat.
    • Gość: Agnieszka Matan Nowa buda straszy w uczęszczanym miejscu: "La S... IP: 85.222.87.* 02.12.10, 23:59
      Pamiętam sensacyjny artykuł o pacyfikacji blaszanej budki z zapiekankami i oburzenie autora- budka była zwyczajna, pani z budki była zwyczajną babka w fartuchu i robiła także zwyczajne zapiekanki, które ludzie jedli. Moze zamiast snobowac się na kryteria "estetyki miasta"- lepiej najpierw poznać metalną estetykę mieszkańców tej okolicy. Budka pasowała do Hali Banacha, wcale nikogo, kto tam mieszkał, nie raziła i może lepiej było ją troche zrewitalizowac, niz upoatrywac w tej budce źródła zła i zagłądy ochockiej estetyki. Wciąz mówi sie o pl. Narutowicza jako wizytówce Ochoct, a na nim własciwie czas spedzają tylko wiecznie pijani mieszkańcy, wegetujący na starych ławkach. Możemy oczywiście zrobic nowe ławki, w ogóle przebudowac cały plac i żadnego obleśnego patisona, który stoi na miejskim kiblu tam nie będzie, ale z weteranami placu Narutowicza, których nie jest 2-3, tylko b. wielu coś trzeba zrobić. Przesiedlić do brzydszej części? Wysłać na robotnicza Wolę? I gdzie będa pasowały te pijacki twarze do pięknie zrewitalizowanej, estetycznej przestrzeni?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka