Dodaj do ulubionych

Nowa moda - ucieczka z auta po wypadku

10.01.11, 02:15
Co raz częściej czytam, że sprawca ucieka z miejsca wypadku porzucając auto. Czy jeśli w aucie stwierdza się, że kierowca był pod wpływem środków odurzających lub alkoholu to nie powinno się go również sądzić za spowodowanie zagrożenia w ruchu lądowym?
www.zw.com.pl/artykul/553150-Samochod-spadl-z-nasypu-przy-Jagiellonskiej.html
Obserwuj wątek
    • warzaw_bike_killerz Re: Nowa moda - ucieczka z auta po wypadku 10.01.11, 21:34
      Coraz czesciej widze, ze przyklad idzie z gory. Celinski mial wypadek i samochod zostawil. Ten pewnie tez nie stanowil zagrozenia na drodze, wiec go kierowca zostawil. To, ze razem z nim jechalo 10-ciu narabanych i najaranych autostopowiczow, nie upowaznia to stawiania tak ciezkich zarzutow, jakie probujesz insynuowac.
      Celinskiego tez szukali i nie wiem, czy postawili zarzuty o ucieczce z miejsca wypadku.
      Swoja droga mogli mu postawic... wiadomo co, jak ma mandat poselski.
      • sibeliuss Re: Nowa moda - ucieczka z auta po wypadku 10.01.11, 22:42
        Czy uważasz takie zachowanie za normalne?
        • warzaw_bike_killerz Re: Nowa moda - ucieczka z auta po wypadku 10.01.11, 23:25
          Nie istnieje definicja normalnosci, ale powiedzmy sobie, ze w okolicznosciach prawnych usprawiedliwiam takie postawy z uwagi na wysoki poziom empatii.

          Ucieczka z miejsca zdarzenia (lub dobrowolne oddalenie sie po zaparkowaniu pojazdu w niedozwolonym miejscu) jest ukrywaniem sie przed surowym prawem. Frajer, ktory chcialby wykazac sie mezna postawa obywatelska i posiadac honorowa odwage cywilna odniosby porazke, ktora wywarlaby na nim pietno do konca jego zycia.
          Majac do wyboru - mozliwosc dalszego zycia z nauczka i strata finansowa, a mozliwoscia brutalnego przerwania tego zycia (chocby odebraniem prawa jazdy rownoznacznym np ze strata pracy jedynego zywiciela rodziny, bo pozolil sobie na poziom alkoholu dozwoloyn w wiekszosci krajow europejskich), delikwent wybiera droge, ktora daje szanse na walke o dotychczasowe zycie. Odchodzi z miejsca zdarzenia, mowiac, ze przewozil pijanego kolege, a sam nie mogac dodzwonic sie do znajomego holownika (do ktorego telefon mial w domu) oddalil sie do miejsca zamieszkania celem odnalezienia kajetu z tymze telefonem. Howgh.

          Prawo jest bezosobowe. Prawo okresla normy. Nie jest karalne oddalenie sie od miejsca brutalnie zaparkowanego pojazdu. Krew? No skaleczyl sie. Prawo kara za skaleczenie przy parkowaniu? Smrod alkoholu? Mialem butelke kupionej wodki na stacji benzynowej - podskoczyla i sie potukla podczas brutalnego parkowania. Zyj i pozwol zyc innym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka