wolfgang87 12.01.11, 13:14 Kolej aglomeracyjna? Smiech na sali. Jak z Dworca Gdanskiego bedzie mozna podskoczyc w 20 minut na PKP Sluzewiec (taki przyklad polaczenia niewykonalnego obecnie), to bedzie mozna mowic, ze jest jakas kolej aglomeracyjna. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: leń patentowany Mamy w stolicy najlepszy transport. Brakuje tyl... IP: *.dynamic.chello.pl 12.01.11, 13:22 Nic wielkiego się nie zmieni, bo Polacy są wciąż społeczeństwem 'na dorobku' i tu własny samochód uchodzi za symbol statutu społecznego - czytaj: tylko hołota i ofermy jeżdżą zbiorkomem. Wytycza się buspasy, daje się więcej autobusów czy tramwajów na liniach, tylo, że jakoś te korki wcale się nie zmniejszają. A zwracam na to uwagę od paru lat. Odpowiedz Link Zgłoś
antypejsbuk Korki 12.01.11, 13:39 > Wytycza się buspasy, daje się więcej autobusów czy tramwajów na liniach, tylo, > że jakoś te korki wcale się nie zmniejszają. A jak niby mają się zmniejszyć te korki po wytyczeniu buspasa i zmneijszeniu tym samym liczby pasów dla samochodów (np. na Trasie Łazienkowskiej)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Korki IP: *.devs.futuro.pl 12.01.11, 15:15 antypejsbuk napisał: > A jak niby mają się zmniejszyć te korki po wytyczeniu buspasa i zmneijszeniu tym > samym liczby pasów dla samochodów (np. na Trasie Łazienkowskiej)? Ponadto nikt nie zauważył, że coraz większy jest tłok w zbiorkomie :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kok korki a przepustowość IP: *.matrix.pl 12.01.11, 13:55 To że korki się nie zmniejszają to nie znaczy, że nie zmienia się przepustowość liczona ilością pasażerów. Nie licz na to, że jak ktoś doda masę buspasów i tramwajów to drogi będą puste i będziesz śmigał autem. To nie tak działa. Korki dla tych co chcą stać będą zawsze, a trik polega na tym, żeby przetransportować jak najwięcej ludzi w jak najkrótszym czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m. Re: korki a przepustowość IP: 217.116.104.* 13.01.11, 10:00 > To że korki się nie zmniejszają to nie znaczy, że nie zmienia się przepustowość > liczona ilością pasażerów. I to jest właśnie durna propaganda ratusza wspierana tępo przez SISKOM. Wyobraź sobie zbyt ciasny rurociąg dostarczający wodę do osiedla. Przekrój jest za mały i woda ma za niskie ciśnienie. Rurociąg ma 15 km długości. Ktoś wpada więc na "genialny" pomysł: od 5. do 10. kilometra damy grubszą rurę. I co, problem rozwiązany? A figę - bo o przepustowości decyduje najwęższe miejsce. I tak jest z buskwasami - zamiast likwidować wąskie gardła, pieczołowicie się je pielęgnuje, a w zamian robi ruchy pozorne. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: korki a przepustowość 13.01.11, 19:36 Gość portalu: m. napisał(a): > więc na "genialny" pomysł: od 5. do 10. kilometra damy grubszą rurę. I co, prob > lem rozwiązany? A figę - bo o przepustowości decyduje najwęższe miejsce. Muszę się wtrącić! Przy ustalonej, osiągalnej i dopuszczalnej różnicy ciśnień na początku i końcu, jeśli mamy odcinki o różnych przekrojach, to zamieniając szerszymi część rur wąskich, (ale nie ich całkowita likwidacja) ZWIĘKSZY przepustowość całości. A najwęższe miejsce pozostanie takie samo. Może to i nie przenosi się całkiem na przepustowość dróg, ale z rurami tak jest na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hmm Re: Mamy w stolicy najlepszy transport. Brakuje t IP: *.aster.pl 12.01.11, 14:54 Gość portalu: leń patentowany napisał(a): > Nic wielkiego się nie zmieni, bo Polacy są wciąż społeczeństwem 'na dorobku' i > tu własny samochód uchodzi za symbol statutu społecznego - czytaj: tylko hołota > i ofermy jeżdżą zbiorkomem. > > Wytycza się buspasy, daje się więcej autobusów czy tramwajów na liniach, tylo, > że jakoś te korki wcale się nie zmniejszają. A zwracam na to uwagę od paru lat. Hmm, może dlatego nie chcą podróżować komunikacją miejską bo nie chcą jechać dużo dłużej i "na glonojada"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawianka Re: Mamy w stolicy najlepszy transport. Brakuje t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.11, 19:10 No i te korki sie nie zmniejszą dopuki nie będzie odpowiednio dużto tras zbiorkomu.. Ja jade do pracy autem 20-30min a zbiorkowozem 1,5-2godz, co mnie nie zachęca do porzucenia auta.. Trasa to tylko 10km, ale nie do centrum tylko do dzielnicy obok.. Do centrum to bym sie 5ciu min nie zastanawiała czym jechać, wiadomo, autobusem, szybko i nie musze sie martwić o parkowanie, ale poza centrum połączeń jak na lekarstwo.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wars skad dokad jezdzisz warszawianko, bo ci nie wierze IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 13.01.11, 08:52 do dzielincy obok? 1,5 godziny? dzilnicy obok czego? lowicza? Odpowiedz Link Zgłoś
antypejsbuk Super zbiorkom - ale w porównaniu z kim? 12.01.11, 13:38 Ale nie tylko pod ziemią, bo nie stać nas na sieć metra Skoro rozdajemy ciężkie miliony biznesmenom-przekręciarzom i siostrom zakonnym, to pewnie rzeczywiście nas nie stać. Ciekawe tylko, jakim cudem stać takich Rumunów an budowę 5.linii metra w Bukareszcie. Może ich cerkiew jest mniej pazerna, niż nasz kościół, a miejscowe władze mniej hojne do sponsorowania kleru? A tak poza tym, to z kim porównujemy warszawski transport? Warto porównać z Monachium czy Wiedniem, bo porównania ze Szczecinem czy Kielcami nie są funta kłaków warte. Komunikacja w stolicy Bangladeszu, oprócz tego, że wygląda tak: dhakainformer.com/files/2010/06/Dhaka-Train-Dhakainformer1-300x199.jpg też jest pewnie lepsza, niż w innych miastach tego pięknego kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A. Re: Mamy w stolicy najlepszy transport. Brakuje t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.11, 13:59 "Nic wielkiego się nie zmieni, bo Polacy są wciąż społeczeństwem 'na dorobku' i tu własny samochód uchodzi za symbol statutu społecznego - czytaj: tylko hołota i ofermy jeżdżą zbiorkomem. " Jeżdżę komunikacją miejską z wyboru, nie jestem hołotą ani ofermą, ale właśnie tak jestem w komunikacji miejskiej traktowana: - ciasno, - nieskomunikowane przesiadki, - bród i żałosny stan techniczny - nawet w nowych pojazdach, Przykład z wczoraj - kierujący SKM chyba tak był zaskoczony, że prowadzi dwa składy, że zatrzymał się w połowie peronu (tak jakby prowadził jeden), w rezultacie pasażerowie ostatnich wagonów wysiadali już poza peronem na barierkę od dojścia do peronu. Serdecznie dziękuję za takie udogodnienia, mam nadzieję, że nie usiłowała się tamtędy wydostać osoba starsza, niepełnosprawna czy z dziećmi. Dopóki nie zmieni się podejście do pasażera, dopóty mało będzie jeżdżących komunikacją z wyboru. Obecnie mam dziękować za to, że w ogóle mogę dojechać. Warunki mają mnie nie obchodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
nauma Re: Mamy w stolicy najlepszy transport. Brakuje t 12.01.11, 13:59 MIMO WSZYSTKO uważam, jako: a) miłośnik KM; b) często podróżujący z dzieckiem, a jeszcze częściej bez dziecka, że warszawska komunikacja jest OK. Można w niej poprawić jeszcze mnóstwo rzeczy, ale cały czas coś idzie do przodu i trzeba być naprawdę źle nastawionym, żeby tego nie zauważyć. Klasyczny przykład: wypowiedź Wolfganga87, otwierająca ten wątek. Facet wymaga dobudowania torów na Dw. Zachodnim oraz stworzenia mało rentownego połączenia między Legionowem (Dw. Gdański) a Warką / Radomiem (PKP Służewiec - może chodzi mu o docelowe SKM na Lotnisko?), żeby być zadowolonym. Bo nie wystarcza mu wariant: metro - tramwaj 18, który rozkładowo zajmuje 35 minut albo wariant metro - kolej z PKP Śródmieście (trochę krócej, ale rzadsza częstotliwość pociągów na linii wareckiej). Nikomu się nie dogodzi, jeżeli masa ludzi wymaga od komunikacji miejskiej: a) braku korków; b) braku awarii tramwajowych; c) braku wypadków; d) absolutnego priorytetu dla pojazdów KM przy ustawianiu świateł (priorytet - TAK, absolutny - NIE; nie dajmy się zwariować!) e) połączeń w ogóle nie wymagających przesiadek; f) takiej ilości taboru, żeby każdy w pojeździe KM mógł siedzieć; g) takich rozkładów, żeby na każdy pojazd czekać max 5 minut (co oznacza zwiększenie istniejącego taboru co najmniej dwukrotnie) Itd... A tak poważnie to... szkoda mi ikarusów. Owszem, nienowoczesne, paliwożerne, z wysoką podłogą... Ale za to mające najlepiej rozwiązaną przestrzeń w środku i bez klimatyzacji najbardziej przewiewne latem... Ps. nie mam nic wspólnego z ZTM :) Odpowiedz Link Zgłoś
wolfgang87 Re: Mamy w stolicy najlepszy transport. Brakuje t 12.01.11, 15:13 Nie dogodzisz mi niestety ;) Moge podejchac metrem, ale potem tluc sie 20 minut parenascie przystankow - mnie nie urzadza. Zreszta - o czym my mowimy, jesli jezdzac swego czasu wzdluz trasy tramwaju 17tki bylem w godzinach szczytu nie wolniej niz tramwaj? I to kombinujac jazda naokolo. Co do samego PKP w miescie, to moze raczej jakas kolej jezdzaca naokolo? Fakt, ze miasto zbudowalo sie wedlug takich korytarzy transportowych jakie są i PKP wewnatrz miasta na pewno nie bylo brane pod uwage, wiec odpalanie na sile pewnych połączen moze juz nie miec sensu. Ale akurat dobudowanie kawałka torów nie powinno być argumentem. Za mało się u nas buduje a za dużo (ogólnie, w skali kraju) kasy gdzieś przecieka. > d) absolutnego priorytetu dla pojazdów KM przy ustawianiu świateł (priorytet - > TAK, absolutny - NIE; nie dajmy się zwariować!) > f) takiej ilości taboru, żeby każdy w pojeździe KM mógł siedzieć; Nie trzeba siedziec, byle by miec "wygodne miejsce stojące" :) > A tak poważnie to... szkoda mi ikarusów. Owszem, nienowoczesne, paliwożerne, z > wysoką podłogą... Ale za to mające najlepiej rozwiązaną przestrzeń w środku i b > ez klimatyzacji najbardziej przewiewne latem... Co racja to racja. Jak w Krakowie sprowadzili pierwsza partie Bombardierow, to oczywiscie miala okienka tyci-tyci. A klimy oczywiscie niet. Nigdy nie zrozumiem, jak tak mozna bylo zamowienie skladac, eh... Na malych skrzyzowaniach: absolutny. Na duzych - niech wygra ten kierunek, gdzie wiecej ludzi :) Tu istotnie nie zawsze tramwaj ma rację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Mamy w stolicy najlepszy transport. Brakuje t IP: 208.49.56.* 14.01.11, 10:59 witam! chetnie jezdzilabym komunikacja miejska, ale... 1. mam 2 dzieci, ktore musze rano zaprowadzic do przedszkola i szkoly (sa za male, zeby pojsc samodzielnie). Komunikacja miejska - trwa to (samo oddelegowanie mlodych do placowek) minimum 40 minut, samochodem - max 20. Potem jade do pracy, okolo 18 kilometrow. Jesli jade samochodem - zwykle okolo 35 minut. Jesli komunikacja miejska to: 1. autobus, 2. tramwaj, do ktorego uda mi sie wsiasc, jesli mam szczescie, a potem - znow przy odrobinie szczescia - uda mi sie wysiasc na wlasciwym przystanku (niestety nie jest to ten, przy ktorym wiekszosc wysiada). 3. autobus, ktory nierzadko spoznia sie po 20 minut (kursuje teoretycznie co bodajze 10), do ktorego czasem nie udaje mi sie wsiasc, bo jest tak zapchany. Cala podroz spod szkoly do pracy KM zajmuje mi (o ile drugi autobus za duzo sie nie spozni) okolo godziny. Oczywiscie moge wybrac inne polaczenie - np. metrem, ale wtedy jest duuzo dluzej, a brak komfortu taki sam. Na marginesie - mieszkam i pracuje w Warszawie. Mieszkam w jednej ze skrajnych dzielnic, ale wcale nie na jej obrzezu. Pracuje w okolicach Gagarina/Czerniakowska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: won! z aglomeracji Leszek Ruta musi odejść!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.11, 14:01 Leszk Ruta, szef ZTM z namaszczenia HGW. Pensja miesięczna 20.000 zł. Przychodząc - lata temu - obiecywał: 1. Wspólny bilet w aglomeracji 2. Siec połączeń aglomeracyjnych Efekty: 1. NIEUZASADNIONE ŻADNYM LAWINOWYM WZROSTEM KOSZTÓW podwyższanie z nienacka o 50% cen usług za SKM dla podwarszawskich samorządów 2. OLANIE PASAZERÓW WKD - BRAK DO DZIŚ WSPLNEGO BILETU NA TRASIE DO PRUSZKOWA I GRODZISKA - ZAKPIENIE Z NADZIEI TYSIĘCY PASAŻERÓW PŁACĄCYCH ZA ODCINEK DO OPACZY WIĘCEJ NIŻ ZA BILET MISIĘCZNY NA CAŁY ZTM W WARSZAWIE RAZEM WZIĘTY!!! TO SĄ EFEKTY - GOŚĆ NAS ZDRADZIŁ I MUSI ODEJŚĆ! nie rozumie, czym jest algomeracja! Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Włądze gmin ościennych też do wymiany? 12.01.11, 15:09 Może i Ruta to dupek. Jest jednak szefem Zarządu Transportu Miejskiego, a nie "aglomeracyjnego. Jego podstawowym zadaniem jest więc dbanie o transport w Warszawie, a nie poza nią. Jeśli już ZTM realizuje transport aglomeracyjny, to robi to w oparciu o dwustronne umowy z władzami gmin aglomeracyjnych. Jeśli więc masz pretensje do Ruty i ZTM, to w równym stopniu te roszczenia powinieneś kierować do władz gminy w której mieszkasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WSW Kiepski handel winą centrów handlowych?! IP: *.dynamic.chello.pl 12.01.11, 14:10 To doprawdy genialny wniosek, że kiepski handel jest winą centrów handlowych. Szkoda tylko, że analitycy Prajsa nie poczytali o historii Warszawy. Gdyby to zrobili, dokonaliby odkrycia iście kolumbowskiego: w Warszawie jest ZA MAŁO przestrzeni handlowej, bo komuna odbudowując zrujnowaną stolicę zapełniła partery budynków mieszkaniami zamiast lokalami usługowymi. Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Przepraszam, że co? 12.01.11, 14:56 Gość portalu: WSW napisał(a): > w Warszawie jest ZA MAŁO przestrzeni handlowej, bo komuna odbudowując zrujnowaną > stolicę zapełniła partery budynków mieszkaniami zamiast lokalami usługowymi. Piszesz chyba o rozbudowie, bo w Śródmieściu na przykład większość budynków postawionych pomiędzy 1945 a 1970 rokiem ma w parterach lokale użytkowe, a nie mieszkania. Spójrz "mrówkowce" osiedla za Żelazną Bramą, ciąg bloków na Senatorskiej, Corazziego, pl. Konstytucji i cały właściwie MDM, Marszałkowską, Świętokrzyską, al. Jerozolimskie, Nowy Świat, Chmielną... Zauważ natomiast co innego - te lokale są albo puste, albo zajmowane przez banki czy lumpeksy. To nie jest wynik błędów w powojennej odbudowie, ale fatalnej polityki lokalowej w ostatnim dwudziestoleciu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Mamy w stolicy najlepszy transport. Brakuje tyl... IP: 167.202.201.* 12.01.11, 14:48 Prima aprilisowy żart? Czy pracownicy PwC nie korzystają z komunikacji miejskiej? Zapraszam w okolice Żwirki i Wigury, Marynarskiej, Racławickiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: złośliwy Re: Mamy w stolicy najlepszy transport. Brakuje t IP: *.dynamic.chello.pl 12.01.11, 15:29 Nie, pracownicy PwC nie muszą korzystać z komunikacji miejskiej. Oni korzystają z google, a że zamówienie było na pozytywny ranking dla stolicy, to porównali komunikację warszawską do innych polskich miast. W porównaniu do Zachodu stolica by wypadła na kraj trzeciego świata. Odpowiedz Link Zgłoś
antena_99 Co z tego, że niskopodłogowe... 12.01.11, 15:08 skoro i tak nie mogę dostać się z wózkiem do autobusu, bo żaden z kierowców nie opuszcza podwozia? W efekcie mogę, albo wyrzucić dzieciaka z wózka przy próbach wsiadania, bądź wysiadania albo wnosić wózek, tylko to śmieszne, żeby do niskopodłogowego autobusu wnosić wózek... i straszne, że muszę nosić ponad 20 kg ciężar i stawać się matką-polką-siłaczką.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaxa Re: Co z tego, że niskopodłogowe... IP: 62.89.77.* 12.01.11, 15:37 Kłamiesz. Jeżdżę z drugim już dzieckiem w wózku i: a. kierowcy opuszczają podwozie - wystarczy wcisnąć przycisk przy drzwiach (doświadczenie z lat 2004-2010); b. nie ma żadnego problemu z wózkiem - wystarczy kupić dobry wózek, a nie gó... z supermarketu za 79 zł, i zapinać dziecku szelki; c. jeśli Twoje dziecko waży wraz z wózkiem ponad 20 kilo, to albo masz jakiś czterdziestoletni wózek o wadze ponad 10 kilo i trzeba go zmienić, albo dziecko jest już tak duże (powyżej 1,5 roku i powyżej 10 kg), że swobodnie samo chodzi i wcale nie potrzebujesz wózka, tylko jesteś leniwą pańcią i nie chce ci się z nim spacerować, tylko wolisz je wozić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hmm Re: Co z tego, że niskopodłogowe... IP: *.aster.pl 12.01.11, 15:45 Trzeba się jeszcze z tym wózkiem zmieścić do autobusu, co wcale nie bywa łatwe:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaxa Re: Co z tego, że niskopodłogowe... IP: 62.89.77.* 12.01.11, 16:22 No trzeba być asertywnym. Jest w autobusie miejsce na wózek, wsiadam, mówię głośno "A teraz przepraszam państwa zajmujących miejsce na wózek, dziękuję" i już. Chyba że już jakiś wózek jedzie, no to pech, ale w ciągu ostatnich 6 lat zdarzyło mi się to ze trzy razy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hmm Re: Co z tego, że niskopodłogowe... IP: *.aster.pl 12.01.11, 16:28 Na przykład można być asertywnym, gdy wszyscy w autobusie jadą "na glonojada":) W takim przypadku to już nie nazywa się asertywność Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trawa Re: Co z tego, że niskopodłogowe... IP: 83.142.194.* 12.01.11, 23:24 Jeśli jest niskopodłogowy to wcale nie znaczy że może opuszczać podłogę, jak i nie znaczy to że ma klimatyzację. A wózkiem poprostu trzeba umieć jeździć. W niskopodłogowych wsiadać przodem wózka a wysiadać tyłem; w wysokopodłogowych odwrotnie. Jeżdżę już z drugim dzieckiem wózkiem głębokim i spacerówką i nigdy nie miałem w zbiorkomie problemu. Trzeba sobie w życiu radzić a nie biadoloć "anteno"! (bo najprościej jest opluć kierowcę, używanie muzgu jest zbyt trudne) Odpowiedz Link Zgłoś
freejazzy Wcale nie Warszawa 12.01.11, 15:50 Nie od dziś wiadomo, że to Mleko ma najszybszy transport :) Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Im gorzej tym lepsi w rankingach. Jak za Gierka.. 12.01.11, 20:16 Polska najwiekszym producentem masla, mleka, miodu na swiecie. Polska potega militarna. Teraz przeniesli propagande na szczebel lokalny i Warszawa ma najlepszy transport, najszybszy internet, najwieksze autostrady i najlepszych wlodarzy. Smieszne.. traktuja nas jak zasciankowcow, a zlecenie z Partii, jednak niestety Obludnikow pojdzie jeszcze na porownywanie nas z krajami Europy Srodkowo-Wschodniej. Tak, abysmy wiedzieli, gdzie nasze miejsce na mapie. Napisze tak: Gdyby paszporty nadal byly wydawane po spotkaniu oficera wywiadu i pozytywnej weryfikacji, gdyby taka propagande robic w jakiejs dziurze na mapie kraju z najbardziej niemobilinymi i konserwatywnymi mieszkancami, to jeszcze by uszla taka propaganda, ale wybaczcie - u wyksztalciuchow, co cos wecej niz Tunezje i Egipt widzieli, zbiera sie na wymioty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawianka Warszawski zbiorkom jest ekstra.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.11, 19:06 Nie no super. Stare, brudne i śmierdzące autobusy i tramwaje prawie nigdy nie przyjeżdzające na czas, ale jest super.. Mam do pracy ok 10km, nie za wiele, autem jade ta trase ok 20-45min (jeśli utknę w korku), a zbiorkomem , bagatela, 1,5-2godz.. Super mamy ten zbiorkom warszawski no naprawde! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DA Re: Warszawski zbiorkom jest ekstra.. IP: *.dynamic.chello.pl 12.01.11, 22:11 > tramwaje prawie nigdy nie przyjeżdzające na czas, Ooo, a to bardzo ciekawe, bo według wskazań punktualności (przez urządzenia zamontowane w każdym tramwaju, na podstawie których każdy motorniczy jest rozliczany ze swojej pracy) to punktualność ogólna tramwajów jest grubo powyżej 90 %. No rzeczywiście, "prawie nigdy"... Ech.. jak ktoś pieprzy glupoty to czasem aż miło, tylko nie wiadomo czy się śmiać czy płakać... Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: Warszawski zbiorkom jest ekstra.. 13.01.11, 19:50 Gość portalu: warszawianka napisał(a): > Nie no super. Stare, brudne i śmierdzące autobusy i tramwaje prawie nigdy nie p > rzyjeżdzające na czas, ale jest super.. Moje obserwacje może nie będą dotyczyły sytuacji szczytów komunikacyjnych, ale i poza szczytami ruch samochodowy jest olbrzymi. Tymczasem właśnie w ciągu dnia jeżdżę (od kilku lat) dużo po Warszawie, w celach, nazwałbym to turystycznych. Jako emeryt do spacerów wybieram kolejno różne dzielnice Warszawy. Specjalnym hobby jest porównywanie czasu przyjazdu tramwaju, czy autobusu z rozkładem jazdy. Dokładność niemal co do minuty!!! Od czasu do czasu w przeszłości (a to samochód w warsztacie, a to stolica zasypana śniegiem), wybierałem dojazd do pracy tramwajem, na 8 na Służewiec z Woli. Wtedy też za każdym razem tramwaj był na przystanku co do minuty!!! Żartowałem sobie - czemu tak rzadko coś mi się w samochodzie psuje. Tak fajnie jeździć tramwajem. Jeszcze gazetę można poczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emi Re: Warszawski zbiorkom jest ekstra.. IP: *.ip.netia.com.pl 14.01.11, 17:02 > Nie no super. Stare, brudne i śmierdzące autobusy i tramwaje Proponuję się myć, nie będzie śmierdzieć w autobusach i tramwajach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolorowy Mamy w stolicy najlepszy transport. Brakuje tyl... IP: *.dynamic.chello.pl 12.01.11, 20:11 Według niego miasto powinno... szykować się do wprowadzenia opłat za wjazd do ścisłego centrum, zanim jeszcze powstanie pełna obwodnica. Panu profesorowi chyba wszystkie tomy sprawozdania spadły na głowę. Opłaty za wjazd przy obecnym układzie drogowym... rewelacja. ;> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuna Re: Mamy w stolicy najlepszy transport. Brakuje t IP: *.dynamic.chello.pl 12.01.11, 22:39 Jeszcze lepiej wypadnie stolica nasza kochana, jeśli jej transport porównamy z transportem np. w Łapach, Pile lub Choszcznie. Jeśli porównanie ma być miarodajne, to chyba powinniśmy porównać do transportu innych stolic europejskich, np. Pragi, Berlina czy Wiednia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RMF Mamy w stolicy najlepszy transport - a gó... IP: *.podlaczamy.net 13.01.11, 08:45 "Możemy się za to pochwalić dość gęstą jak na polskie warunki siecią ścieżek rowerowych" - powodzenia życzę komukolwiek, kto ta "siecią" będzie musiał gdzieś dojechać w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś