radzyminiak.eu
08.06.11, 22:07
Ponieważ tamto forum obniżyło całkowicie poziom merytoryczny (o ile kiedyś taki posiadało), i najbardziej popularnymi wątkami są te o nowej pizzerii albo o tym kto lepiej robi lody – postanowiłem tutaj napisać parę słów na nieco bardziej poważny temat.
Chodzi mi o planowane centrum handlowe w Wołominie na terenach dawnej Stolarki, o którym wspomniał gdzieś ostatnio abc123. Może tam powstać coś „na podobieństwo warszawskiej Arkadii, z multipleksem oraz marketem budowlanym i spożywczym. Centrum miałoby powstać na 3-4 ha powierzchni użytkowej po Stolarce i jeśli władze Wołomina wyrażą zgodę, handel miałby rozpocząć się już w grudniu 2013 r.”
Oczywiście jak w każdej inwestycji w tym kraju, okazało się, że jest problem. Plan zagospodarowania zakłada, że mogą tam powstawać obiekty „przemysłowe” a nie usługowo-handlowe.
Już sam zakaz budowy obiektów usługowo-handlowych na terenach przemysłowych jest idiotyzmem. Zakaz odwrotny – ok, ma uzasadnienie. Przemysł może być bowiem uciążliwy dla otoczenia. Ale w jaki sposób obiekt usługowo-handlowy, który z założenia ma być miły dla ludzi i ich przyciągać, może być bardziej uciążliwy od fabryki? To wiedzą tylko centralni planiści, którzy w tak idiotyczny sposób sporządzili kiedyś plan zagosp. dla tej części Wołomina.
Plan jednak można zmienić a inwestor nawet jest skłonny za niego zapłacić (niezłe pieniądze). Problemem są tylko radni i banda krzykaczy, tj. wołomińskich przedsiębiorców, którzy nie chcą wpuścić na rynek konkurencji i robią co mogą by owych radnych zniechęcić do przyklepania zmiany planu.
Ich argumenty (idiotyczne i czysto roszczeniowo-socjalistyczne) można poznać tutaj:
www.wiesci.wolomin.com/?f=xml/201118.xml&p=4
Jak powinni zagłosować radni? Oczywiście powinni zagłosować za zmianą planu i pójść na rękę inwestorowi. On oczywiście chce zarobić. To jasne. A skoro tak, to będzie robił tam rzeczy, których ludzie chcą i potrzebują.
Jeśli nie – to ludzie po prostu nie będą tam chodzić i firma upadnie.
Jeśli radni twierdzą, że nie ma co zmieniać planu bo nikt tam nie przyjdzie, to niech powiedzą jaki inny inwestor jest w stanie zagospodarować w takim stopniu ten teren?
Dla Radzymina byłby to najbliższy tego typu obiekt. Myślę więc, że jeśli jest okazja warto lobbować za tą inwestycją.
A idiotów wrzeszczących, że:
„miastu potrzebne są miejsca pracy w sektorze wytwórczym, a nie kolejne powierzchnie handlowe”
„lokalizacja wielkopowierzchniowych sklepów na terenie po Stolarce Budowlanej stanowi zagrożenie dla lokalnego handlu i usług”
„Powszechnie wiadomo także, że hipermarkety wymuszają na dostawcach nieludzkie warunki: żądają coraz to niższych cen”
czy, uwaga: „wyprowadzenie handlu z centrum miasta do planowanego hipermarketu zmniejszy wartość posiadanych przez miasto lokali, a więc i wpływy z wynajmu. Możemy doprowadzić do pojawienia się dużej ilości pustostanów na parterach budynków wzdłuż centralnych ulic śródmiejskich”
- pogońmy na drzewo!