kaczkazporemwzupie
01.07.11, 14:26
i dobrze,że pada.W związku z tym,apel do Pań.
Drogie Panie!
Nie wchodzimy do sklepu/autobusu/tramwaju z otwartym parasolem.W sklepie/autobusie/tramwaju nie wytrząsamy wody z parasola,ochlapując najbliżej stojących.
Gdy idziemy ulicą pod parasolem,pamietamy o tym,że trzymamy ten parasol na wysokości oczu przeciętnego mężczyzny.W związku z tym,staramy się tych oczu mu nie wybić.
Parasola nie składanego nie trzymamy w sklepie/autobusie/tramwaju pod pachą,dźgając wszystkich wokół,ale za rączkę,skierowany ostrym końcem w dół.
Gdy stoimy z koleżanką/koleżankami na przystanku/pod sklepem/gdziekolwiek i każda z nas ma otwarty parasol,pamietamy o tym,że miejsce w którym stoimy,nie jest naszą prywatna własnością,nie mamy monopolu na przebywanie w tym miejscu i sytuacja,gdy ktoś,chcąc was ominąć musi wejść na jezdnie/tory/w kałużę,nie jest sytuacją normalną.
I ostatnie,ale w świetle moich dzisiejszych doświadczeń,chyba niestety najważniejsze.
Gdy ktoś zwróci wam uwage w związku z zachowaniem wymienionym powyżej,nie oznacza to zamachu na waszą cnotę,nietykalność cielesną i poddanie w wątpliwość waszej inteligencji.Nie oznacza też,automatycznie,ze jest chamem,ćwokiem i mizoginem.
To z wami jest coś nie tak.
Dziekuje za uwagę.Teraz możecie sie już obrażać.