Gość: Automobilista
IP: 62.233.175.*
21.05.04, 07:59
Kolejny bzdurny przepis, już w chwili uchwalenia skazany na to, że nikt go
nie będzie przestrzegał.
Bzdurą jest też stwierdzenie, że dzięki znacznemu przekraczaniu 50-tki
dotrzemy z przedmieścia do centrum tylko 3 minuty szybciej. Jeżdżąc 70-80
km/h łapię się na zielone światło lub choćby na pomarańczowe, bo tak są te
światła poustawiane. Każdy o tym dobrze wie i ustawiający światła też wiedzą,
że gdyby ustawili je na 50 km/h, to miasto by stanęło. Gdybym jechał 50 km/h,
łapałbym się na światło czerwone na kazdym skryżowaniu i straciłbym znacznie
więcej czasu, niz 3 minuty.
Śmieszą mnie tez wypowiedzi ludzi wzywające policję do karania każdego, nawet
minimalnego przekroczenia prędkości. Przecież policja musiałaby ukarać 99,9%
kierowców. Tylu ludzi do karania nie ma, a i nośniki pamnięci fotoradarów
pojemność mają ograniczoną i szybko się zapychają. W efekcie drogówka nie ma
szans na skuteczne egzekwowanie tych idiotycznych przepisów. I bardzo dobrze!
Śmieszne są też czysto akademickie jałowe rozważania, czy na Trasie
Łazienkowskiej obowiązuje 50 czy 60 km/h. Jeżdżę tam tak, aby nie zakłucac
płynności ruchu i sprawnie się przemieszczać czyli ok. 90 km/h. Ile tam
formalnie obowiązuje i kiedy, naprawdę mnie nie obchodzi.
Czy jednak w naszym dziwnym kraju kiedyś zatriumfuje zdrowy rozsądek???