Gość: Notshi
IP: *.chello.pl
25.05.04, 14:19
Zastanawiam sie skad ona sie bierze.. Przeciez nikt nikogo nie naklania by tu
mieszkal czy nawet polubil to miasto. I tak sobie mysle, ze ta nienawisc z
ktora juz nie raz sie spotkalam..nie powinna miec miejsca. Musze przyznac, ze
jest to przykre. Naprawde przykre.. I choc nie powinno mnie to wlasciwie
obchodzic.. Ehh.. Przeciez i tak nic na to nie poradze.. Wiecie.. Wracajac
kiedys promem z Kopenhagi do Gdanska, razem ze swoim (teraz juz bylym)
chlopakiem, ktory jest z Gdanska, powiedzialam, ze nie ma to jak wrocic do
domu i ze nie liczy sie dla mnie czy wracam do Gdanska, Wroclawia, Krakowa,
Poznania, Lodzi czy Warszawy.. Liczy sie to, ze wracam do Polski, do domu.
Wiecie co mi odpowiedzial? Ze dla niego liczy sie tylko to, ze wraca do
Gdanska. Ze nigdzie indziej mu sie nie podoba.. Wierzcie mi, ze nigdy nie
postawilabym tego, ze jestem Warszawianka ponad tym, ze jestem Polka. Nigdy
tez nie czulam sie dumna z tego ze tu mieszkam. Kocham to miasto, bo tu sie
urodzilam i tu zyli moi przodkowie. Ale to nie moja zasluga, wiec nie moge
byc z tego DUMNA, tak jak np. z koloru skory. Pocieszajace jest to ze nie
znam Warszawiakow, ktorzy za wszelka cene probuja udowodnic wszystkim, ze sa
lepsi od kogokolwiek. Znam tylko takich, ktorzy traktuja Polske jako calosc i
chetnie pojada na wakacje do kazdego miasta w Polsce. Nigdy tez nie staralam
sie wmawiac komus, ze moje miasto ma cudowna historie i jest najpiekniejsze
ze wszystkich - a takich wlasnie rzeczy wysluchiwalam w Gdansku.. Wreczano mi
nawet ksiazeczki o historii dzielnic, bym sobie przeczytala.. I na kazdym
kroku slyszalam.. My Gdanszczanie.. Nie odzywalam sie.. Niby po co.. Lubie
Gdansk, nawet teraz. Tak jak kazde miasto i miejsce w Polsce, uwazam ze jest
piekne. To nic, ze wiecej tam niemieckich budynkow niz polskich i ze ludzie
uwazaja sie za lepszych ode mnie. Moze kiedys zrozumieja.. Wiem ze nie
wszyscy sa tacy :) Pozdrowienia dla calej Polski :)