Dodaj do ulubionych

Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jechać

IP: *.dynamic.chello.pl 01.11.11, 12:51
a którędy jadą rowerzyści jak mają ścieżki rowerowe? oczywiście ulicą. przykładem jest ul. Górczewska, po obu stronach są ścieżki rowerowe a rowerzyści i tak jadą ulicą
Obserwuj wątek
    • Gość: jopek Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jechać IP: *.adsl.inetia.pl 01.11.11, 12:51
      A na Białorusi poruszanie się rowerem po jezdni jest zabronione, wolno natomiast jeździć po chodniku.

      Co kraj to obyczaj.

      Ciekawe tylko jakie są statystyki wypadków z udziałem rowerzystów, zwłaszcza tych śmiertelnych?
    • Gość: pl Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jechać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.11, 13:04
      Jestem zapalonym rowerzystą, bardzo staram się unikać jazdy po chodniku, ale na niektórych ulicach to jest po prostu samobójstwo; w życiu nie pozwoliłbym jeździć po ulicy swoim dzieciom. Jedyny problem to, niestety, kultura (albo jej brak) kierowców - w Paryżu, w którym wcale nie ma obłędnie dużo ścieżek rowerowych (chyba najczęściej są dzielone z buspasami, na których pojawiają się też inne pojazdy), mimo o wiele większego niż w Warszawie ruchu nie miałem żadnego problemu z jazdą po ulicach, nawet po najbardziej ruchliwych arteriach. Tam po prostu kierowcy uważają na rowerzystów (na pieszych też), kultura jazdy jest niesamowita... Szanujmy się wszyscy na drodze, a silniejszy niech szczególnie uważa na słabszego!
    • profes79 Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech 01.11.11, 13:05
      To należy:
      a) lepić mandaty za jazdę po ulicy - bo jest to sprzeczne z prawem
      b) przyjrzeć się problemowi - bo może się okazać, że np niemożliwe jest wjechanie na ścieżkę w innym miejscu niż na jej końcu. Lub ścieżka wygląda jak po bombardowaniu i jazda po niej rowerem szosowym skutkuje zniszczeniem roweru.
      • Gość: 4g63 Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech IP: *.adsl.inetia.pl 01.11.11, 13:21
        a) nie jest to niezgodne z prawem rowerzysta ma prawo jechać wzdłuż ścieżki rowerowej - żeby nie było - powiedział mi to urzędnik państwowy związany z tą tematyką
        b) jak najbardziej
        c) często nie opłaca się wjechać na ścieżkę na którą zazwyczaj trudno wjechać, trudno z niej zjechać, a i tak wiedzie najwyżej kilkaset metrów
        • profes79 Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech 01.11.11, 13:25
          Art. 33. 1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

          Nie wiem co to za urzędnik - ale jak widac sie nie zna.
          • Gość: 4g63 Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech IP: *.adsl.inetia.pl 01.11.11, 13:59
            no widzisz, było to dwóch strażników miejskich, twierdzili zgodnie że nie istnieje a
            i jeszcze jedno - nie wiem czy wypada nazywać drogą rowerową te ścieżki rowerowe które robić mogą co najwyżej za drogi spacerowe dla rowerzystów typu matka z dziećmi, bo te wertepy na pewno na taką nazwę nie zasługują, kolarką po nich nie pojedziesz, spróbuj może kiedyś - przekonasz się
            • profes79 Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech 01.11.11, 14:29
              Jeżdżę regularnie. Jak mam ścieżkę to zawsze ścieżką.

              Strażnicy miejscy to znają tylko przepisy dotyczące handlowania pietruszka i co poniektórzy te dotyczące parkowania - bo głównie na tym da się zarobić.

              No i nazwanie strażnika miejskiego "urzędnikiem państwowym" to skrajne nieporozumienie.
              • Gość: cyklista-legalista Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech IP: *.adsl.inetia.pl 01.11.11, 15:29
                Znikomy procent ścieżek rowerowych zostaje drogami dla rowerów. Większość to drogi dla pieszych i rowerów, z których rowerzysta nie ma obowiązku korzystania.
                • Gość: Alf/red/ Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech IP: *.waw.pl 01.11.11, 22:57
                  > drogi dla pieszych i rowerów, z których rowerzysta nie ma obowiązku korzystania.

                  Niestety ma. Nawet na takich karykaturach, jak przy Banacha.
                  Tak, na Banacha (i na Żwirkach, ale to inna sprawa) jeżdżę jednią.
        • Gość: kierowca Kamaza Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech IP: *.acn.waw.pl 01.11.11, 13:30
          a oplaca ci sie myc rece przed jedzeniem ,skoro i tak po jezdzeniu znow je bedziesz musial umyc
          • Gość: 4g63 Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech IP: *.adsl.inetia.pl 01.11.11, 14:06
            nie wiem jak ty, ale ja jem sztućcami...
            • Gość: kierowca kamaza Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech IP: *.acn.waw.pl 01.11.11, 15:42
              i w zwiazku z tym nie myjesz rak
              zuch chlopak
        • Gość: szerszon Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech IP: *.aster.pl 01.11.11, 13:36
          A czy ten óżentnik zna PoRD ?
          Mówic to on sobie może...
    • Gość: xyz ciekawe ile czasu jeszcze zajmie... IP: 94.75.91.* 01.11.11, 13:05
      ...odpowiednim służbom karanie rowerzystów jeżdżących po chodniku? a to jeszcze małe piwo; jak do ...y nędzy można jeździć między pieszymi po pasach, co jest nagminne??

      JEZDNIA DLA SAMOCHODÓW, CHODNIK DLA PIESZYCH!!!
      ...a po reszcie mogą sobie jeździć rowerzyści.

      • Gość: cvb [...] IP: *.acn.waw.pl 01.11.11, 13:12
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: xyz droga gazetko! IP: 94.75.91.* 01.11.11, 13:40
          ...oto przyklad właśnie człowieka, którego bronicie: mającego w pogardzie prawo i innych użytkowników dróg i chodników!
          kibol zły, ale rowerzysta jeżdżący między pieszymi i do tego po pasach dobry! i "gratulacje" za spowalnianie ruchu przez wyżej wymienionych rowerzystów!

          może dla przypomnienia: kilkanaście miesięcy temu autobus na krakowskim przedmieściu gwałtownie hamował, bo przed nim hamował rowerzysta i potem oczywiście sobie uciekł, a część pasażerów odniosła jakieś urazy; rozumiem, że gazetka i zielone mazowsze chce więcej takich przypadków?! wpuszczajcie ich więcej na ulice...

          • Gość: 4g63 Re: droga gazetko! IP: *.adsl.inetia.pl 01.11.11, 13:55
            jeżeli rowerzyści nie mają się którędy poruszać, to nie jest ich wina że wjeżdżają na pasy tylko tego że nic się nie zmienia w kwestii poruszania się rowerem po mieście
            równie dobrze dziecko mogłoby wbiec na te pasy,

            każdy kto wtargnie na pasy z dużą prędkością musi liczyć się z konsekwencjami, i czy to będzie rowerzysta, pies, dziecko, hulajnoga czy cokolwiek innego konsekwencje będą podobne, istotne jest to jak się wchodzi na te pasy a nie na czym niedorozwoje pie...i***
            • Gość: ktoś Re: droga gazetko! IP: *.147.247.209.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 01.11.11, 14:09
              > jeżeli rowerzyści nie mają się którędy poruszać, to nie jest ich wina że wjeżdż
              > ają na pasy tylko tego że nic się nie zmienia w kwestii poruszania się rowerem
              > po mieście

              Jeżeli kierowca nie ma gdzie stanąć, to nie jego wina, że rozjeżdża trawniki, tylko tego, kto nie tworzy wystarczająco duzo miejsc parkingowych.
              • Gość: 4g63 Re: droga gazetko! IP: *.adsl.inetia.pl 01.11.11, 14:12
                no właśnie, problemem są mafijne władze tego kraju, ale kłócimy się my między sobą, o to im chodzi, im większy burdel tym łatwiej kraść, a zaprakować nie ma gdzie, albo jest bardzo drogo, jechać nie ma którędy, albo po wertepach itd..., a wy dalej głosujcie na popis
          • Gość: picca Re: droga gazetko! IP: *.aster.pl 02.11.11, 19:24
            w takim razie kierowca autobusu jadąc za rowerzystą nie zachował koniecznego odstępu i to wina kierowcy a nie rowerzysty. Autobusy też często się zatrzymują na ulicy i nikt z tego powodu nie panikuje.
          • Gość: tucco Re: droga gazetko! IP: *.acn.waw.pl 20.12.11, 20:59
            A ty pewnie swiety jestes i zawszena na zielonym, zawsze 50 po miescie.
            kierowca to powinien jechac beziecznie, dostosowac predkość dowarunków, a wiec i tego rowerzysty przed nim.
            śmieszny jestes i chyba głupi/a.
      • crimsonking71 Re: ciekawe ile czasu jeszcze zajmie... 01.11.11, 13:12
        chodnik dla pieszych - a nie dla piep....onych blaszanych przeszkód.
        samochody na parkingi !!!
    • Gość: Konkret Rzeczywiście "zatrważające" - rower na chodniku! IP: *.warszawa.vectranet.pl 01.11.11, 13:12
      Śmierć lub kalectwo murowane!
      • michal747 Re: Rzeczywiście "zatrważające" - rower na chodni 01.11.11, 21:19
        Właśnie. Zastanawiam się czy wydarzył się kiedykolwiek poważniejszy wypadek na chodniku spowodowany przez rowerzystę - ja o takim nie słyszałem..
        Jestem pieszym, rowerzystą i kierowcą w jednym i uważam, że takie problemy są wydumane - jedynym realnym jest powszechny brak wyobraźni (ta zwykle wraca dopiero po wypadku).
    • Gość: gość Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech IP: *.aster.pl 01.11.11, 13:15
      Ponieważ po chodnikach jeżdżą rowerzyści i strach po nich chodzić, czy w związku z tym mogę chodzić po ścieżkach rowerowych?
      Cykloterroryzm osiąga w Polsce rozmiary zatrważające...
      • Gość: Głos Cykloterroryzm? IP: *.107.datacomsa.pl 01.11.11, 13:33
        Cykloterroryzm? Proszę, nie rozśmieszaj mnie efektowym słowotwórstwem. W Polsce w porównaniu z Europą Zachodnią rowerzyści są wręcz dyskryminowani, a Ty piszesz o "cylkoterroryzmie". To zupełnie nie odzwierciedla rzeczywistości. Rowery w mieście sprawiają pewne problemy - zwłaszcza, gdy jest ich dużo - ale z drugiej strony mają wiele plusów: zmniejszają liczbę samochodów i ogólnie przycyzniają się do poprawy zdrowia społeczeństwa. Sam niestety rzadko jeżdżę rowerem, ale rozumiem rowerzystów, którzy czasami wjeżdżają na chodniki. Po prostu w niektórych miejscach jest to rozwiązanie bezpieczniejsze - oczywiście nie mówię o wariatach, którzy chodnikiem gnają co sił; mam na myśli tych, którzy jadą chodnikiem bardzo wolno i uważnie i tylko na niektórych odcinkach. Proszę, nie demonizujmy rowerzystów!
        • Gość: gość Re: Cykloterroryzm? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.11, 15:39
          czasami jadą po chodniku, czasami po jezdni, czasami po pasach, czasami jednokierunkową ulicą "pod prąd" - jak im wygodnie;
          podstawowa zasada rowerzystów: mieć w dupie wszystkich i wykorzystywać taką drogę któ?a akurat im pasuje mając w dupie przepisy i innych użytkowników dróg
          • Gość: gość Re: Cykloterroryzm? IP: *.aster.pl 01.11.11, 17:26
            Terrorystą jest każdy, kto uważa, że prawo go nie obowiązuje, kto dla osiągnięcia własnych celów nie liczy się z innymi, kto naraża innych z całą świadomością na niebezpieczeństwo.
            Dlatego rowerzyści na chodnikach są terrorystami.
            Na własne życzenie doprowadzili do tego, że są nielubiani i przez kierowców, i przez pieszych, i przez pasażerów komunikacji miejskiej. Zapominają, że sami także występują w jednej z tych trzech ról - tylko gdy wsiadają na swój obiekt kultu wszystko inne przestaje dla nich istnieć.
            A więc można tu zaapelować o konsekwencję: zdeklarowani rowerzyści powinni sprzedać samochody i oddać bilety miesięczne.
            Skoro na rowerze, to TYLKO na rowerze!
            • jungleman Re: Cykloterroryzm? 01.11.11, 20:04
              Gość portalu: gość napisał(a):

              > Terrorystą jest każdy, kto uważa, że prawo go nie obowiązuje, kto dla osiągnięcia
              > własnych celów nie liczy się z innymi, kto naraża innych z całą świadomością
              > na niebezpieczeństwo.
              > Dlatego rowerzyści na chodnikach są terrorystami.

              Rozumiem, ze zgodnie z Twoim tokiem myślenia, pieszych na ścieżce rowerowej (sprawa nagminna i permanentna) również nazywasz terrorystami?
              • Gość: gość Re: Cykloterroryzm? IP: *.aster.pl 01.11.11, 20:16
                Pieszych wyposażonych w broń zdolną zabić, np. AK 47 - oczywiście tak.
              • wutang4eva Re: Cykloterroryzm? 01.11.11, 20:18
                Piesi na sciezkach dla rowerow pojawiaja sie raczej z niedopatrzenia, glupoty itp natomiast rowerzysci prawo lamia swiadomie.
                • Gość: gość1810 Re: Cykloterroryzm? IP: *.aster.pl 01.11.11, 21:06
                  I to mnie właśnie zastanawia, ta cykloterrorystyczna logika: pieszy na ścieżce rowerowej - be, rowerzysta na chodniku - cacy. A skoro i jedno i drugie jest wykroczeniem, to...
          • Gość: tucco Re: Cykloterroryzm? IP: *.acn.waw.pl 20.12.11, 21:08
            jak jade rowerem/motorem wbrew przepisom, to tak, aby nikomu szkody nie robic.
            jak jade rowerem pod prad to tez uważam i oczywiscie nie pcham się na "gazete"
            niestety w warszawie nie daje sie jezdzic niczym zgodnie z przepisami.
            jesli tego nie widzisz to trudno.
            moze sam sprobuj jak to jest na rowerze przez warszawe przejechac, wyrobisz sobie swoja opinie, moze nawet przestaniesz powtarzac te bzdury jak innico tylko za kólkiem siedza.
      • asperamanka Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech 01.11.11, 13:35
        To nie cykloterroryzm, tylko wielki sukces marketingu, który można opisywac w podręcznikach, bo też i wszystko zrobiono podręcznikowo. Ludźmi, potencjalnymi klientami, zamanipulowano jak marionetkami, a oni się jeszcze cieszą.

        20 lat temu rower był po prostu środkiem lokomocji. Jeździł nim listonosz na wsi w mundurze drugiej świeżości, i hydraulik z administracji spółdzielni w brudnych ogrodniczkach, i niektórzy w miastach rekreacyjnie. Czyli było normalnie.

        Potem wykreowano modę, zgodnie z zasadmi sztuki. Najpierw ludziom wmówiono, że jeżdżąc na rowerze, będą należec do elity, do tej lepszej części społeczeństwa, bo będą a) ekologiczni; b) zdrowi; c) szczupli i piękni; d) bedą się szybciej przemieszczac w korkach. Niektóre z tych rzeczy są nawet częściowo prawdą, przypadkiem, bo nie o prawdę w marketingu przecież chodzi.

        Jak już potencjalni klienci w to wszystko uwierzyli, to sie otworzył raj handlowców. Już można sprzedawac zwykłe damki z przerzutką i dynamem w piaście po 1500 złotych jako "holendry", choc warte to jest 200 złotych, styropianowe kaski które przed niczym nie chronią, ubranka do jazdy na rowerze, siodełka dla dzieci, i wszystko co dusza zapragnie, a wszystko z narzutem 500%.

        I teraz mamy trzeci etap, marzenie każdego sprzedawcy - ci, co uwierzyli że są "lepsi" i "ekologiczni" już sami, bez pomocy, stygmatyzują innych od leni i "blachosmrodziarzy", i domagają się wyjątkowych praw do jeżdżenia wszędzie i zawsze, no bo są "lepsi" przecież, a ci "gorsi", którzy nie jeżdżą jeszcze, patrzą jaki rower i akcesoria sobie kupic, i czy nie ma czasem "lepszych", droższych modeli, bo przecież na byle czym i w byle czym się nie pokażą.

        W sumie to czysty marketing, i to właśnie jest śmieszne. Jeżdżenie rowerem ma, iczywiście, często sens. Ale w granicach rozsądku, a nie jako ideologia ;-)
        • Gość: cykloterrosysta Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech IP: *.adsl.inetia.pl 01.11.11, 13:44
          Co za idiotyzmy ludzie tu wypisują!!! Zamiast siedzieć na d..pie przed komputerem i wypisywac takie bzdury lepiej wsiadz na rower i troche sie poruszaj to moze troche ci sie mozg dotleni bo chyba masz z tym problemy.
          • asperamanka Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech 01.11.11, 14:46
            Hehe, właśnie potwierdziłeś wszystkie moje tezy z wpisu powyżej.

            A poza tym ty tak na serio myślisz, że od jeżdżenia na rowerze mózg się dotlenia, a od robienia czegoś innego pozostaje niedotleniony? ;-))
        • wutang4eva Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech 01.11.11, 14:03
          Mam takie same spostrzezenia. A ze tymi manipulowanymi byli w duzej mierze tzw. mlodzi wyksztalceni z wielkimi kompleksami na tle swojego pochodzenia , to tym bardziej akcja ta odniosla sukces. Wielki sukces marketingu to prawda, ale cykloterroryzm faktycznie sie rozwinal i dobrze kwitnie, wyksztalcic sie zdolal wlasnie dzieki temu pierwszemu.
        • Gość: 4g63 Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech IP: *.adsl.inetia.pl 01.11.11, 14:05
          a) ekologiczni;
          b) zdrowi;
          c) szczupli i piękni;
          d) bedą się szybciej

          i jeszcze kilkanaście punktów można by tu przytoczyć, chociażby wspaniałe samopoczucie
          wszystko to jest prawdą, czego sam od długiego czasu doświadczam
          gdyby jeszcze tylko kierowcy nie byli takimi wściekłymi wieśniakami, w sumie nie dziwne że są, chyba każdy jakby stał tyle w korku w oparach trucizn z rury wydechowej to w końcu musiałby oszaleć, a na kim się wyżyć, na biednym rowerzyście który z pewnością jest wszystkiemu winien...

          precz z samochodami z miast :)
          poza oczywiście tymi koniecznymi
        • penible4 ależ kaski maja część wewnętrzną ze stryropianu! 01.11.11, 15:52
          tak sie je robi! Ja mam rower zamówiony u p. Skuczyńskiego, kosztował mnie 4 lata temu 500PLN i pragnę Cię zapewnić, że doskonale spisuje sie i w mieści i w Kampinosie. Sadze, że gdybys sam się czasem przewietrzył i poczul wiatr w uszach, nie ziałbyś tak złościa , jak nie przymierzając Smok wawelski
          • asperamanka Re: ależ kaski maja część wewnętrzną ze stryropia 01.11.11, 20:04
            Właśnie na tym dowcip polega, że kaski mają częśc wewnętrzną ze styropianu. Dla dziecka to przydatne. Jeśli chodzi o dorosłego, to jest pic. Przy mniejszej prżedkości przed walnięciem głową w jezdnię chronią cię twoje ręce. Zedrzesz skórę, ale odruchowo się zasłonisz, chocbys miał kask. Przy większej prędkości ani rece, ani ten kask ze styropianu ci nie pomogą. Musiałbyś miec kask motocyklowy dla ochrony, ale w tym nikt nie jeździ przecież ;-).
            • urbanizm Re: ależ kaski maja część wewnętrzną ze stryropia 01.11.11, 21:49
              Nie jestem zwolennikiem jeżdżenia po mieście w kasku, bo jest to niepotrzebne w cywilizowanych społecznościach, ale mijasz się z prawdą.
              Kaski rowerowe są skuteczne, ale tam gdzie jest spore ryzyko upadku, np w kolarstwie górskim. Co do kasków motocyklowych to nie masz o nich pojęcia, gdyż większość też wkładki absorbujące właśnie ze styropianu.
              • asperamanka Re: ależ kaski maja część wewnętrzną ze stryropia 01.11.11, 22:50
                Sam sobie odpowiedziałeś. Kask rowerowy w jeździe miejskiej jest w cywilizowanych społecznościach niepotrzebny. I nadal twierdzę, że nieskuteczny. Dobry marketing powoduje, że ludzie ten niepotrzebny kask kupują i używają bo im wmówiono że jest niezbędny, no i "poważniej" wyglądają. Potwierdziłeś moją tezę.

                Co do mojego pojęcia o kaskach motocyklowych, to owszem, wkładka absorbująca jest ze styropianu w nich. Tylko że one jeszcze mają odpowiednią obudowę wokół tego "absorbującego" styropianu, dzięki czemu styropian się nie rozlatuje w drobiazgi przy mocniejszym uderzeniu ;-)
        • Gość: kapt Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.11, 16:49
          aspermanka ma racje niestety :(
      • Gość: Ettore Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech IP: *.adsl.inetia.pl 02.11.11, 17:48
        Głupota już osiągnęła zatrważające rozmiary, nazywając rowerzystów - terrorystami. Proponowałbym zrobić osobny pas dla głupich: kierowców, rowerzystów i pieszych. Człowiek bez wyobraźni znajdzie się w każdej grupie. Rower górą! Nie truje, nie tworzą się korki i zdrowszy. W Holandii wiedzą o tym od dawna. W zaściankowej Polsce Amsterdam jaki się jako KOLEBKA ŚWIATOWEGO TERRORYZMU. Cykloterroryzmu...
    • wutang4eva Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jechać 01.11.11, 13:20
      Rozwiazanie problemu i pomoc rowerzystom jest bardzo latwa. Nalezy wybudowac specjalny tor dla rowerzystow. Tak jak milosnicy gokartow, milosnicy deskorolek itp maja swoje miejsca, gdzie moga sie spelnic, tak samo rowerzysci mogliby sobie jezdzic tam do woli zamiast terroryzowac i kierowcow i pieszych.
      • Gość: Gość Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech IP: *.home.aster.pl 01.11.11, 13:36
        Z tego samego powodu proponuję tor dla samochodów żeby kierowcy mogli się spełnić a w mieście zakaz poruszania się samochodami.
        • wutang4eva Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech 01.11.11, 14:04
          Tory stworzone specjalnie z mysla o samochodach i autobusach juz od lat sa. Nazywane sa ulicami :)
      • Gość: not-me Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech IP: *.acn.waw.pl 01.11.11, 13:42
        Mam lepsze rozwiązanie. Dla fanatyków 4-ech kółek tory pod miastem, z parkingami, żeby nie musieli przebijać się przez centrum. Dojazd komunikacją miejską. Dwupasmówki dzielimy tak:
        jeden pas dla komunikacji miejskiej, drugi dla rowerów. Miło i bezpiecznie. :)
        • wutang4eva Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech 01.11.11, 14:05
          forum.gazeta.pl/forum/w,484,130286315,130287690,Re_Rowerem_po_chodniku_Bo_po_jezdni_strach_jech.html
        • Gość: ah Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.11, 15:44
          chyba nie korzystałeś z komunikacji miejskiej...
          takiego smrodu i ciasnoty to trudno szukać!
          Niestety rower nie jest alternatywą, pomijając fakt, że wrzyna się w tyłek i jazda jest bardziej wq..jąca niż przyjemna to nie każdy ma w pracy prysznic, poza tym nie każdy ma biuro, taki kierownik budowy ma do obskoczenia np 3 budowy w ciągu jednego dnia, wozi ze sobą dokumentacje, kask i inne potrzebne rzeczy;
          jeśli nie weźmie samochodu to ty będziesz to za nim woził, tak?
      • Gość: Rafał Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech IP: *.aster.pl 01.11.11, 16:52
        Fajny pomysł tylko trochę trudno będzie takim torem dojechać do pracy.
        • wutang4eva Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech 01.11.11, 20:07
          No trudno ja bym chcial dojechac do pracy czolgiem albo na deskorolce ale tez nie mam takiej mozliwosci.
      • Gość: pipi Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.11, 17:19
        sorry, ale to najglupsza odpowied, jaką czytalam. Ludzie na rowerach jezdzą do pracy i traktują go jako środek transportu, a nie zabawkę na torze
      • urbanizm Oj Eva, eva 01.11.11, 21:53
        Oj Eva, kiedy ty po rozum pójdziesz. Widzisz, że rowerzyści w przeciwieństwie do ciebie nie tracą kilku godzin dziennie w korkach, że nie mają brzuszków jak krasnale, więc wylewasz na nich swoje frustracje.
        Ponadto tam skąd pochodzisz, pewnie samochód jest uważany za coś nowoczesnego i świadczącego o zamożności, wiesz w cywilizowanych krajach 50lat temu też tak uważano, więc może i ty wyjdziesz na ludzi.
        • wutang4eva Re: Oj Eva, eva 01.11.11, 22:05
          Nastepny(a) o "cywilizowanych" krajach.

          forum.gazeta.pl/forum/w,484,130286315,130287204,Re_Rowerem_po_chodniku_Bo_po_jezdni_strach_jech.html
          Tam skad pochodze, czyli z niecywilizowanego miasta zwanego Warszawa samochodow uzywalo sie juz od dziesiecioleci. Jak bylem malym chlopcem w latach 80tych prawie wszsycy sasiedzi jezdzili samochodami i nikt w tym nic dziwnego nie widzial. A bylo to zwykle osiedle. Auta sluzyly i nadal sluza do codziennego uzytku tak jak i pralka czy telewizor. Moze tam skad pochodzisz TY i podobni Tobie samochod uwaza sie za jakis nowoczesny luksus ale zapewniam Cie ze w Warszawie nie :)
      • Gość: quebec Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech IP: *.p.lodz.pl 02.11.11, 13:36
        Ta, bo jadąc w kółko po torze dam radę dojechać do szkoły. Nie używam roweru do rekreacji, tylko do przemieszczania się po mieście. To tak samo jakbyś stwierdził, żeby wybudować kierowcom taki tor, żeby tam jeździli zamiast po drogach :) A o ile zmalałaby liczba śmiertelnych wypadków... prawie o 100%!
      • Gość: Ettore Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech IP: *.adsl.inetia.pl 02.11.11, 17:35
        Masz rację, powinni wybudować tor dla osobówek, które spalają ogromne ilości paliwa stojąc w korkach. Mogliby tacy kierowcy pojeździć po torze, zamiast terroryzować rowerzystów i pieszych.
        • wutang4eva Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech 02.11.11, 20:41
          forum.gazeta.pl/forum/w,484,130286315,130287690,Re_Rowerem_po_chodniku_Bo_po_jezdni_strach_jech.html
      • kalo-dromos Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech 16.11.11, 15:16
        Nie wzięła Pani pod uwagę, że ROWER JEST NORMALNYM ŚRODKIEM TRANSPORTU, a nie zabawką w rodzaju gokarda.
        • wutang4eva Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech 16.11.11, 16:32
          Jest takim samym srodkiem transportu jak deskorolka, rolki czy czołg. Jednakze milosnicy deskorolek i czolgow nie upominaja sie o specjalne przywileje wzgledem wiekszosci.
    • ritzy Ciekawe, czy w Polsce istnieje 01.11.11, 13:37

      jakaś inna grupa społeczna, której by pozwolono tak nagminie, bezczelnie i na oczach wszystkich lamac prawo?

      Odpowiadam: nie istnieje (no byc moze poza politykami, ale ci staraja sie robic to po cichu).

      Wyobrazcie sobie komentarze odredakcyjne Wybiorczej, gdyby na przyklad kibice w takim stopniu łamali przepisy.

      Premier powinien zamknąć wszystkie sciezki, dróżki, rowery i miejskich rowerzystow.

      Natomiast dlaczego tak jest? Odpowiadam sam sobie, po raz drugi: otóż cyklistom udało się wmówić salonomi i jego mediom, że są ruchem postempackim. I jako taki nie podlegaja krytyce. A wrecz przeciwnie, salon i jego organy (jak np. Wybiorcza) muszą ich tylko chwalic, zachwycac sie kretynskimi pomyslami (vide Masa Kretyniczna) oraz rżnąć tzw. głupa i udawać, że nie widzą chuliganskiego i anarchistycznego charakteru tego ruchu.

      No, ale w koncu to nie jedyny idiotyzm w naszej ojczyznie w budowie... Tak ze spoko, nie ma co sie napinac.
      • Gość: not-me Re: Ciekawe, czy w Polsce istnieje IP: *.acn.waw.pl 01.11.11, 13:44
        Idź czytać Wasz Dziennik. Nic mądrego nie wnosisz na forum. Możesz sobie darować dalsze wpisy.
        • ritzy Re: Ciekawe, czy w Polsce istnieje 01.11.11, 13:57

          zawstydziłeś mnie.
        • gzeju Re: Ciekawe, czy w Polsce istnieje 01.11.11, 14:25
          Ok... dlaczego przez most przejeżdża się po chodniku (oprócz tego że jezdnia średnio bezpieczna)? Bo chodnik tam też jest asfaltowy, mało ludzi po nim chodzi i jedzie się ok. Z tego co pamiętam tylko Łazienkowski jest mało opłacalny do pokonania chodnikiem, bo jest sporo wnoszenia/znoszenia roweru przy wjazdach na most.

          Jak nie ma miejsca na trasę rowerową to zrobić po prostu ciągi pieszo-rowerowe po chodniku wzdłuż mostów i po prostu zalegalizować zjawisko, to akurat najmniejszy problem.

          Gorzej z miejscami gdzie ścieżki nie ma, ulica ruchliwa, a na chodniku dużo pieszych. Ja osobiście przyznam że często zdarza mi się w tej sytuacji łamać prawo i wybieram chodnik, ale staram się zachowywać kulturę i pamiętać, że pieszy na chodniku jest ode mnie ważniejszy. I tak jest mniej problemów niż na jezdni, w dodatku sam uważam że rowerzysta w niektórych miejscach faktycznie przeszkadza i jazda po ulicy staje się robieniem problemów nie tylko sobie, ale i innym.

          Generalnie największym błędem było jednak budowanie tras rowerowych jako części chodnika, a nie jako części jezdni -i stąd chyba większość konfliktów, które ciężko będzie rozwiązać, jak tego tyle jest już nabudowane. Ktoś próbował zrobić dobrze trasą rowerową na Nowowiejskiej i ja doceniam... ale w rezultacie, chcąc jechać przepisowo, od pl. Politechniki do metra najpierw jadę częścią chodnika, potem przejeżdżam pasy jak pieszy, a nagle znajduję się na przeciwko tramwaju i jadę torami pod prąd -kosmos.
      • Gość: m0nty Re: Ciekawe, czy w Polsce istnieje IP: *.hari.cable.virginmedia.com 01.11.11, 14:43
        Wiesz kto łamie przepisy bardziej niż rowerzyści? Kierowcy, którzy w większości prędkość maksymalną traktują jako minimalną, parkują gdzie się tylko da, ignorują znaki i powodują 6000 zgonów rocznie. Sorry ale przy kierowcach rowerzyści są mega praworządni.
      • Gość: k Re: Ciekawe, czy w Polsce istnieje IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.11.11, 18:31
        ritzy napisał:

        >
        > jakaś inna grupa społeczna, której by pozwolono tak nagminie, bezczelnie i na o
        > czach wszystkich lamac prawo?

        Jest i o 50% jeszcze bardziej bezczelnie i nagminnie łamie prawo. Kierowcy czterech kółek, bo nikt nie przestrzega ograniczeń prędkości.
        • ritzy Prawo w Polsce łamie wiele osób 01.11.11, 19:14

          ale jedynie rowerzysci robią to w sposób otwarty, jawny.

          Kierowcy samochodow, i owszem, lamia prawo, ale patrza czy policjanta w poblizu nie ma. Natomiast cyklisci maja w dupie policjantow (ktorzy zreszta udaja, ze ich nie widza), bo maja przeswiadczenie, ze im wszystko wolno. I faktycznie jest wolno. Masa Kretyniczna jest tego dowodem - nagle jakiejs grupie ludzi pozwala sie na regularne blokowanie miasta, utrudnianie zycia innym mieszkancom itp.

          I niech jeszcze dodam, że łamanie prawa przez cyklistów - jak np. jezdzenie po chodnikach - jest niebezpieczne dla ludzi. I rowerzysci wiedzac to, swiadomie zagrazaja innym.
          Natomiast przekraczanie szybkosci przez kierowcow... OK, jesli zamiast 50 jedzie 150, to jest niebezpieczne. Ale jesli po drodze prostej jak drut i pustej, w pelny dzien, zamiast 60 jedzie 80...
          • Gość: ck Re: Prawo w Polsce łamie wiele osób IP: *.play-internet.pl 01.11.11, 20:56
            i właśnie przez takich d...ebili rowerzyści są zmuszeni do jazdy chodnikiem
    • Gość: krzaczek Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jechać IP: *.adsl.inetia.pl 01.11.11, 13:58
      Chodnik, jak sama nazwa wskazuje, jest dla pieszych. Rowerzyści, chociaż narzekają na chamstwo kierowców, sami w stosunku do pieszych zachowują się okropnie, narażając osoby poruszające się pieszo na niebezpieczeństwo. Nic mnie tak nie denerwuje, jak stukilowy osił, ubrany w dodatku w kask, pędzący na złamanie karku chodnikiem swoim szybkim, sportowym rowerem. On ma mieć bezpiecznie, znajdujące się na tym chodniku osoby, w tym dzieci i starsi, często niedosłyszący (a rower, w odróżnieniu od samochodu porusza się cicho) już nie. W dodatku jak taki mięśniak spowoduje wypadek, to szukaj wiatru w polu - rower nie ma, jak samochód, widocznego numeru rejestracyjnego. Dlatego jestem za całkowitym zakazem poruszania się rowerzystów po chodnikach.
      • Gość: 4g63 Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech IP: *.adsl.inetia.pl 01.11.11, 14:10
        ja również, jeżdżę na rowerze w sensie komunikacyjnym od conajmniej 10 lat i też tak uważam jak ty, wystarczy domalować na każðej jezdni pół metrowy pas dla rowerowów i wszystkie bolączki by znikły, ale najwyraźniej to przerasta możliwości rządzących, jak dla mnie żeby powsta ten pas to mogą i zrobić dodatkowy podatek tylko na ten cel, po **j budować ścieżki rowerowe drogie i bezużyteczne dla rowerzystów???!!! skoro mozna tanio zrealizować taki pomysl który rozwiązałby 90% problemów z tym zwiazanych?!
        • Gość: Fenix Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech IP: *.home.aster.pl 01.11.11, 15:55
          Bo wtedy nie mielibyśmy się o co kłócić i być może zaczęli się przyglądać co też politycy robią.
      • wutang4eva Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech 01.11.11, 14:13
        Pomogloby takze obowiazkowe OC i tablice rejestracyjne dla rowerzystow.
        • Gość: cyklista-legalista Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech IP: *.adsl.inetia.pl 01.11.11, 15:39
          Dlaczego się ograniczać? Każdy uczestnik ruchu, w tym pieszy, też powinien być oznakowany - najlepiej kodem paskowym na czole.
          • wutang4eva Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech 01.11.11, 20:24
            Kazdy pieszy juz jest oznakowany - dowodem osobistym. Natomiast ktos kto porusza sie po miescie za pomoca srodka transportu powinien miec do tego dokument poswiadczajacy znajomosco kodeksu drogowego oraz ubezpiecznie. Chyba, ze uznac faktycznie rower za zwykly sprzet do cwiczen, jak rolki czy wrotki, wtedy nie byloby to potrzebne. Ale taki sprzet uzywa sie w lesie badz w specjalnie do tego stworzonych miejscach.
            • Gość: Alf/red/ Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech IP: *.waw.pl 01.11.11, 23:08
              > Kazdy pieszy juz jest oznakowany - dowodem osobistym.

              No to tak samo dowodem osobistym jest oznakowany także rowerzysta. Pudło.

              > rolki czy wrotki, wtedy nie byloby to potrzebne. Ale taki sprzet uzywa sie w lesie

              Jeździłe/aś na rolkach po lesie??
              • Gość: monty Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech IP: *.hari.cable.virginmedia.com 02.11.11, 00:11
                Ona siedzi przykuta do komputera a świat zewnętrzny to zuooooooo.
              • wutang4eva Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech 02.11.11, 20:44
                Po lesie, po parku, po specjaslistycznym torze - na 1 wychodzi. Jak ktos sie chce poruszac ulicami pojazdem to powinien miec dokument poswiadczajacy znajomosc kodeksu drogowego oraz kolejny dokument pozwlajacy identyfiakcje pojazdu. Pieszy nie prowadzi pojazdow wiec znac kodeksu nie musi.
            • jacek226315 Re: nie kocham meza chyba 03.11.11, 09:03
              jako humanistak winnas wiedziec,ze malzenstwa w ktorych zona ma lepsze wyksztalcenie od meza rzadko bywaja udane. Kobieta mata zdolnosc i podciagnie sie do poziomyu meza,natomiast facet raczej nie. Przeciez wiedzialas przed slubem ,ze "onmoze przeczytal cztery ksiazki" wiec czego sie spodziewalas,iz nagle stanie sie molem ksiazkowym
              Aha to rowerzstanie ma dowodu osobistego. A to ciekawe
    • Gość: yeronimo Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jechać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.11, 14:28
      ... piszecie tyle, o rowerzystach,że jeżdżą po ulicach, spoko , a ilu z nich ma światła? niewielu, znam także miejsce w Warszawie, gdzie jest ścieżka rowerowa , a mimo to wszyscy jeżdżą po chodniku, bo pomimo posiadania roweru mało któremu rowerzyście chce się przejechać na drugą stronę ulicy. Tak jest na chodniku pod Wola Parkiem, rowerzyści jeżdżą chodnikiem pomiędzy przechodniami, bo tak im wygodniej. Inna sprawa to taka,że są osoby jeżdżące rowerami po ulicach tamując ruch na 1 pasie, bo takiego rowerzysty nie da się często wyminąć.
      Uważam też,że Policja powinna ścigać rowerzystów za jazdę bez świateł!
      • Gość: profes79 Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.11, 14:44
        I masz jak najbardziej rację, bo jest to także łamanie przepisów ( o bezpieczeństwie takiego idioty nawet nie wspominam; jazda bez świateł prosi sie o wypadek).
      • Gość: Alf/red/ Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech IP: *.waw.pl 01.11.11, 23:12
        > mało któremu rowerzyście chce się przejechać na drugą stronę ulicy.

        Cieszę się, że to zauważasz: na Górczewskiej kilka razy trzeba przejeżdżać na drugą stronę ulicy. Bezsens, co nie? Podobnie jest na Jana Pawła. A kuriozum to przejazd trasą dla rowerów vel szlak żółty przez Wybrzeże Szczecińskie przy moście Świętokrzyskim na północ.
        • Gość: m. Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech IP: 31.61.111.* 01.11.11, 23:21
          > na Górczewskiej kilka razy trzeba przejeżdżać na d
          > rugą stronę ulicy. Bezsens, co nie? Podobnie jest na Jana Pawła.
          Kilka czyli znaczy konkretnie 2 razy. No k...a straszne. Tak jak te krawężniki - całe 5 cm i od razu zadyma w mediach.
    • warzaw_bike_killerz Na zgnilym zachodzie koegzystencja jest mozliwa. 01.11.11, 14:43
      Bo tam w 90% przypadkow jezdnie sa szersze niz u nas kosztem chodnikow.
      Co najbardziej wk...wia kierowce samochodu - wyprzedzanie. Wyprzedzanie w naszych warunkach, to albo zachowanie centumetra odleglosci od rowerzysty, albo przekracanie osi jezdni ryzykujac czolowke.
      Na zachodzie normalnym jest, ze chodnik ma metr szerokosci i nie wiecej, gdzie jezdnia wystarcza na dwa samochody. Taka rozrzutnosc w przypadku naszych zachodnich pobratymcow wystarcza by kierowca wyprzedzal rowerzyste nie ryzykujac czolowki, bo zachowuje bezpieczna odlaglosc nie przekraczajac osi jezdni. Parkujace samochody tez nie przeszkadzaja. Oni maja jakos wiecej miejsca. U nas musi byc szesciometrowy chodnik dla jednego pieszego na godzine, pas zieleni o szerokosci 6 metrow na rzecz psiej toalety i egzekucji mandatow za parkowanie na klepisku, oraz trzy metry na rzecz ruchu pojazdow. Cos nie tak w tych proporcjach.
      • asperamanka Re: Na zgnilym zachodzie koegzystencja jest mozli 01.11.11, 14:54
        Samochód osobowy to pryszcz. Orgazmu dostajesz, kiedy jedziesz autobusem za rowerzystą poruszającym się z prędkością 15 km/h, i autobusem nie ma jak wyprzedzic rowerzysty bez zmiany pasa. Kiedy już się uda, jest przystanek, rowerzysta przejeżdża przed autobus, i cała zabawa zacyna się od nowa. Na obserwacje tego zjawiska polecam Most Poniatowskiego w godzinie szczytu.

        Zapaleni cykliści powinni sobie posłuchac życzeń, jakie pod ich adresem lecą od pasażerów takiego autobusu. Wsadzenie całego roweru razem z przerzutkami w pewien otwór to najłagodniejsze. ;-) No ale oczywiście rower jest "ekologiczny", więc mu więcej wolno.
        • Gość: Barszczu Re: Na zgnilym zachodzie koegzystencja jest mozli IP: *.dynamic.chello.pl 01.11.11, 20:56
          Piszesz o tym moście Poniatowskiego, po jezdni którego wedle badań praktycznie nie poruszają się rowery?
    • swinton Podstawowy blad rowerzystow to 01.11.11, 14:47
      za boja sie i staraja sie jechac jak najblizej kraweznika. A to zacheca samochody do wyprzedzania prawie na styk.
      Jechac tak by bylo bezpiecznie i jak trzeba to nie dawac szansy kierowcom na niebezpieczne wyprzedzanie.
    • assassyn Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jechać 01.11.11, 15:17
      Jazda rowerem po chodniku jest takim samym brakiem kultury jak nie sprzątanie po swoim psie.
      Oczywiście nazwa "chodnik" dla bezmyślnego pastucha jest zapewne niezrozumiała.
      • urbanizm Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech 01.11.11, 21:58
        W takich "pastuchowatych" Niemczech, jazda chodnikiem na rowerze jest dozwolona, oczywiście nikt tego nie robi, bo rowerzystom zapewniono prawie wszędzie drogi dla rowerów, a nawet jeśli ich nie ma to kierowcy jeżdżą w sposób kulturalny i zgodny z przepisami.
    • Gość: sz Piesi na jezdni? Bo po chodniku strach chodzić IP: *.play-internet.pl 01.11.11, 15:35
      Niedługo tak się skończy, że piesi będą musieli uciekać z chodników na jezdnie. Niektórzy rowerzyści traktują chodnik jak ścieżkę i jak się im odpowiednio szybko nie uskoczy to gotowi wpaść na pieszego.
    • Gość: T rowerzysta lepszy niż pieszy? IP: *.dynamic.chello.pl 01.11.11, 15:38
      A kto zadba o bezpieczeństwo pieszych, rozjeżdżanych przez oszołomów - rowerzystów?
      • Gość: cyklista-legalista Re: rowerzysta lepszy niż pieszy? IP: *.adsl.inetia.pl 01.11.11, 15:41
        Ilu w 2010 roku było pieszych rozjechanych przez rowerzystów? Jaki to procent wszystkich wypadków? Jak się ma do liczby pieszych rozjechanych przez samochody? Śmiało, wal statystykami - znajdziesz na stronach KGP.
        • Gość: mag Re: rowerzysta lepszy niż pieszy? IP: *.devs.futuro.pl 01.11.11, 16:08
          ja mam aluminiową rurkę teleskopową i mam w d... rowerzystów. jak mi który podjedzie, to dostanie rurkę w szprychy.
          • Gość: gość Re: rowerzysta lepszy niż pieszy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.11, 17:21
            zabijesz kogoś i mam nadzieje, że zgnijesz w pierdlu. buziaki ćwoku
          • Gość: wersal Re: rowerzysta lepszy niż pieszy? IP: *.play-internet.pl 02.11.11, 00:27
            Ja też tylko pompkę i wale po lakierze,aż podskakuje i sprubój mnie złapać.
    • Gość: Marek W normalnych krajach droga rowerowa jest najbardzi IP: *.warszawa.vectranet.pl 01.11.11, 15:47
      ej skrajnym elementem jezdni. Potem jest buspas i inne pasy.
    • Gość: jeremi z kulturą kierowców nie jest tak źle. IP: *.adsl.inetia.pl 01.11.11, 16:03
      jeżdżę rowerem po warszawie od paru ładnych lat i nie narzekam na warszawskich kierowców. Wojna rowerzystów z samochodziarzami to temat trochę rozdmuchany przez media. Na przykład często mi się zdarza, że jadąc z podporządkowanej i tak mnie kierowca przepuszcza, choć ma pierwszeństwo (może boi się, że mu wjadę pod koła czy co?). Oczywiście czasem znajdzie się jakiś złośliwiec, ale taki to i tak jest niereformowalny. Poza tym często "konflikty" rowerowo-samochodowe wynikają ze złej infrastruktury a nie kierujących.
      Więc jeśli ktoś nie jest rowerowym frustratem z Masy krytycznej, który uważa każdego kierowce za swojego śmiertelnego wroga to na prawdę nie ma co narzekać.
    • damtek Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jechać 01.11.11, 16:31
      Po jezdni jeżdżą samochody i trzeba bardzo uważać,żeby na światłach i pasach nie zostać potrąconym. Pieszy jest intruzem, przeszkadza kierowcom w ich rajdowych wyczynach. Najlepiej żeby ich nie było, wtedy można by się ścigać a przynajmniej naprawdę szybko jechać. Ani w Londynie, ani w Paryżu ani w Rzymie nie odnoszę wrażenia,że kierowca może mnie przejechać.W Warszawie oglądam się kilka razy, zanim przejdę ulicę, nie czuję się bezpiecznie ani na pasach ani kiedy jest zielone światło.
      Na chodniku muszę omijać zaparkowane samochody - znowu jestem intruzem. Jakby tego było mało, muszę ustępować miejsca rowerzystom. Nigdy oni pieszemu!!!! Zawsze im trzeba schodzić z drogi i szybko, bo inaczej możemy się skolidować i wiadomo , kto na tym źle wyjdzie.
      Byłoby mi miło, gdyby - przy trosce o kierowców i rowerzystów - ktoś pomyślał o pieszych, którzy chcieliby iść chodnikiem i nie obijać się o samochody, którzy chcieliby czuć się bezpiecznie , bo chodnik chyba jest dla pieszych ????
      Jeżeli rowerzysta nie czuje się bezpiecznie na jezdni i nie ma ścieżki rowerowej, to może zamiast straszyć pieszych, po prostu zrezygnuje z roweru.
      Dlaczego idąc chodnikiem muszę uważać na rowerzystów, dlaczego mam się czuć zagrożona. Czy w ogóle piesi mają jeszcze prawo chodzić swobodnie tam, gdzie teoretycznie jest dla nich miejsce do chodzenia? Ostatnio , kiedy muszę się rozglądać ,żeby nie najechał na mnie zwolennik zdrowego przemieszczania się - coraz częściej zastanawiam się, gdzie właściwie
      mogę czuć się bezpiecznie.
    • sunim Cykliczne święte krowy 01.11.11, 16:57
      Nie wiem czemu służyło wyhodowanie owej grupy. Zgadzam się, że nad-reprezentowani są w niej tzw. młodzi, tzw. wykształceni i tzw. z wielkich miast (więc mający wyjątkowe powody by swoim pochodzeniem się nie chwalić).
      Nie wiem czemu to służyło, wiem za to jak się objawia. Pedałujących spotyka się teraz zarówno na chodnikach, gdy piesi muszą przed nimi uciekać, na buspasach, na trasach szybkiego ruchu, na jednokierunkowych ulicach (akurat jadących w stronę przeciwną). Czerwone światło? Czerwone światło jest dla matołów w samochodach. Prawdziwego pedałowca jakieś tam światełka anie będą przecież powstrzymywać. Od czego jest chodnik, przejście dla pieszych, wysepka na skrzyżowaniu... Odległość od samochodów? To samochody muszą mijać pedałujących w bezpiecznej odległości, bo gdy pedałujący mijają samochody to mogą się o nie ocierać, rysować, opierać o lusterka... gdy taka potrzeba wystąpi. Przecież są pedałujący.
      Nie twierdzę, że nie ma kulturalnych rowerzystów. Sam chętnie jeżdżę na rowerze. Niestety ci kulturalni giną w masie chamstwa, nieprzestrzegania prawa, braku poszanowania dla innych uczestników ruchu, złośliwych działaniach lobby pedałującego, ktorego największym osiągnięciem jest bezsprzecznie skłócenie pedałujących ze wszystkimi innymi użytkownikami ruchu (pieszymi, kierowcami, użytkownikami zbiorkomu).
      • rlnd Re: Cykliczne święte krowy 01.11.11, 18:42
        > Czerwone światło? Czerwone światło jest dla matołów w samochod
        > ach. Prawdziwego pedałowca jakieś tam światełka anie będą przecież powstrzymywa
        > ć.

        Ba, ich nawet szlabany na przejazdach kolejowych nie powstrzymuja.
        Dzisiaj takiego widzialem, prawie sie wladowal pod lokomotywe spalinowa.
        • wutang4eva Re: Cykliczne święte krowy 01.11.11, 20:31
          Haha no coz, pociag moze poczekac az szanowny pan przejedzie. Wszak przeciez w swiatlej zachodniej europie i w takich cwylizowanych miastach jak kopenhaga czy amsterdam zawsze pociagi przepuszzcaja elite tamtejszych narodow czyli rowerzystow.
          • urbanizm Re: Cykliczne święte krowy 01.11.11, 22:03
            tinyurl.com/ykgtvj8

            Polecam zapoznać się z powyższym zagadnieniem.
            • wutang4eva Re: Cykliczne święte krowy 01.11.11, 22:12
              Dzieki za pomoc. Faktycznie czasami, gdy szybko pisze, nie sprawdzam literowek czy znakow interpunkcji. Jednakze postaram sie poprawic :)
    • Gość: besser.wisser Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jechać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.11, 17:11
      Wielokrotnie na Nowym Swiecie czy Krakowskim, nawet w Ujazdowskich widze rowerzystów na chodniku. Kilka razy we mnie wjechali. Nic przyjemnego zetknięcie z rozpędzonym rowerem. Co będzie jak wjadą w inwalidę czy matkę z dzieckiem? Która ubezpieczalnia za to zapłaci? Najpierw zacznijmy od egzekwowania przepisów drogowych - to że nie ma pasów rowerowych, nie usprawiedliwia łamania przepisów i jazdy po chodniku.


      • Gość: k Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.11.11, 18:35
        To musisz mieć okropnego pecha, a może wszyscy rowerzyście celują w ciebie.
    • Gość: observator Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jechać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.11, 17:22
      Jeżdżenie rowerami po chodnikach jest, niestety, nagminne, nawet wtedy, gdy jezdnia jest pusta. Przyznam się, że mam już dość uciekania im spod kół, a mój pies, odkąd mu pewien rowerzysta przejechał po łapach, nie odpuszcza żadnemu, nawet najbardziej kulturalnemu. I nie zamierzam mu tłumaczyć, że to nie ten sam rowerzysta, który go skrzywdził...
    • Gość: dj.rydzyk@gazeta.p jakoś na Zachodzie można IP: *.dynamic.chello.pl 01.11.11, 17:24
      jakoś na Zachodzie rowerzyści, motocykliści, puszkarze żyją we względnej zgodzie. Tir szanuje osobówkę, osobówka motor a motor rower.

      Lektura powyższego wątku - zwłaszcza zacietrzewionych władców szos w samochodach przekonuje że jednak kulturowo jesteśmy tam gdzie jesteśmy czyli w głbokiej czarnej.

      może za 10 lat będzie u nas tak jak w Czechach. Na razie jest nieco lepiej niż na Ukrainie. Wiem bo często jeżdzę.
    • Gość: Gość Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jechać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.11, 17:24
      Rozumiem rowerzystów ale kto pomyśli o starych użytkownikach chodników. Rowerzysta wpadnie na dziadka lub babkę, poturbuje, powie przepraszam i pojedzie. A dla starego to może mieć bardzo poważne skutki. Wiem, że dla wielu starzy i tak żyją za długo ale oni też kiedyś będą starzy.
      • Gość: gość1810 Re: Rowerem po chodniku? Bo po jezdni strach jech IP: *.aster.pl 01.11.11, 17:28
        A od kiedy to rowerzysta przeprasza potrąconego pieszego? Najczęściej opieprza i zaraz ucieka.
    • Gość: viki Ten artykuł ma przypomnieć IP: *.acn.waw.pl 01.11.11, 17:51
      Wam,Rodacy jednoczący się w ten dzień zadumy nad grobami swoich zmarłych,że przecież sie nienawidzicie.Każdy dla każdego jest śmiertelnym wrogiem.Kierowca dla rowerzysty,rowerzysta dla pieszego.Juto znowu czeka Was walka o byt na ulicach.Znowu będziecie sobie nawzajem zajeżdżac,wymuszać,blokować i pokazywać kółka na czołach i wyprostowane środkowe palce.Pamiętajcie o tym,że się nienawidzicie,bo Władza,rękami internetowych trolli,nie da Wam o tym zapomnieć.Podzielonymi,zaszczutymi,nienawidzącymi się-łatwiej rządzić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka