Gość: Peppers
IP: *.acn.pl
05.06.04, 22:06
Czytalem dzis artykul, o jednej anuczycielce co zostala w dosc brutalny sposb
potraktowana przez straz miejska. Straznikom bez watpienia nalezy sie nagana
ale:
1. Ta Pani tez powinna zostac surowo ukarana za- naruszanie porzadku
publicznego (uzywanie klaksonu bez wyraznego powodu), zlamanie kodeksu
drogowego (wyprzedzanie z prawej strony, uzywanie klaksonu bez wyraznej
potrzeby), zniewazenie wladzy (uzycie klaksonu, brawurowe wyprzedzanie),
nieokazanie dokumentow sluzbom mundurowym. Wedlug mnie ta Pani powinna
otrzymac z miejsca kilka punktow karnych oraz wysoka grzywne.
2. Autor artykulu zastanawia sie jak na psychike dzieci wplynela reakcja
straznikow. I ma racje. Tylko dlaczego nie zastanawia sie tez jak na psychike
tych smych dzieci moglo wplynac niegodne zachowanie ich nauczycielki (pogarda
wobec wladzy, brawurowa jazda samochodem, zaklocanie porzadku publicznego)
Wedlug mnie ta Pani powinna wyladowac na dywaniku u dyrektora szkoly i dostac
od niego nagane.
3. Wladze trzeba szanowac! Nie moze byc tak, ze kazdy robi sobie co chce i na
gdzies innych. Trabienie na kogos (niewazne czy to bedzie wladza czy nie) kto
wedlug trabiacego za wolno rusza ze swiatel a potem popisywanie sie przed nim
swoimi umiejetnosciami jazdy jest wedlug mnie szczytem arogancji i braku
wychowania. Ale niestety takich przypadkow mamy sporo....
Pozdarwiam!