Dodaj do ulubionych

Nauczycielka zniewazyla wladze

IP: *.acn.pl 05.06.04, 22:06
Czytalem dzis artykul, o jednej anuczycielce co zostala w dosc brutalny sposb
potraktowana przez straz miejska. Straznikom bez watpienia nalezy sie nagana
ale:

1. Ta Pani tez powinna zostac surowo ukarana za- naruszanie porzadku
publicznego (uzywanie klaksonu bez wyraznego powodu), zlamanie kodeksu
drogowego (wyprzedzanie z prawej strony, uzywanie klaksonu bez wyraznej
potrzeby), zniewazenie wladzy (uzycie klaksonu, brawurowe wyprzedzanie),
nieokazanie dokumentow sluzbom mundurowym. Wedlug mnie ta Pani powinna
otrzymac z miejsca kilka punktow karnych oraz wysoka grzywne.

2. Autor artykulu zastanawia sie jak na psychike dzieci wplynela reakcja
straznikow. I ma racje. Tylko dlaczego nie zastanawia sie tez jak na psychike
tych smych dzieci moglo wplynac niegodne zachowanie ich nauczycielki (pogarda
wobec wladzy, brawurowa jazda samochodem, zaklocanie porzadku publicznego)
Wedlug mnie ta Pani powinna wyladowac na dywaniku u dyrektora szkoly i dostac
od niego nagane.

3. Wladze trzeba szanowac! Nie moze byc tak, ze kazdy robi sobie co chce i na
gdzies innych. Trabienie na kogos (niewazne czy to bedzie wladza czy nie) kto
wedlug trabiacego za wolno rusza ze swiatel a potem popisywanie sie przed nim
swoimi umiejetnosciami jazdy jest wedlug mnie szczytem arogancji i braku
wychowania. Ale niestety takich przypadkow mamy sporo....

Pozdarwiam!
Obserwuj wątek
    • komagane Re: Nauczycielka zniewazyla wladze 05.06.04, 22:48
      Alez to nonsens!
      Władza tez ma obowiązek poruszac sie płynnie, szczególnie w godzinach szczytu i
      tłoku na ulicach.
      Uzycie klaksonu jest karane, ale chodzi tu o długotrwałe trąbienie. Klakson
      uzyty ułamek sekundy , w celu zwrócenia uwagi kierowcy, ktory sie zagapił, jest
      dopuszczalny i stosowany powszechnie, także przez policje, autobusy i inne
      pojazdy.
      Ja bym spojrzala na ten incydent z punktu widzenia feministycznego. Straznikom-
      macho do głowy nie przyszło, że kobieta mogłaby im zwrócic uwagę, spieszyc sie
      gdzieś albo pojechać szybciej niz oni. O "brawurze" nie bylo mowy, to juz linia
      obrony panów strazników. Wiem z autopsji, jak wściekli sa niektórzy faceci,
      kiedy "baba" pojedzie lepiej, wyprzedzi, zrobi sprawniej manewr. Kiedy taki
      jeszcze nosi mundur i kajdanki, ma mozliwosci wyładowania sie i
      dołożenia "babie". A potem nastepny macho z wąsikiem musi "babie" dołożyć,
      nawet gdy nie ma racji. Ot, testosteronu za duzo. Nie raz mi sie zdarzyło
      widziec mord w oczach facetów, których wyprzedzalam, a jeden wyprzedzony nawet
      mi pięścia pogroził za to, że sie zagapił pod światłami.
      Może tym straznikom robic jakies testy na poziom adrenaliny i podawać leki na
      uspokojenie?
    • umfana Re: Nauczycielka anarchistka ;o) 05.06.04, 23:50
      Straz Miejska znana jest ze swoich idotyzmow.
      Oni sa gorsi od policji, w ktorej chyba od pewnego czasu trzeba miec mature!
    • Gość: jaa_ga Re Peppers... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.06.04, 23:58
      ...skąd w młodym człowieku tyle pryncypialności?
      Potem się dziwisz, że nie wyszło z dziewczyną...
      Która zniosłaby takiego czarno-białego partnera???
      Pozdrawiam
      • Gość: Peppers Hehe IP: *.acn.pl 06.06.04, 09:34
        1. A wyprzedzanie z prawej strony to nie brawura i lamanie przepisow?

        2. A nieokazanie dokumentow sluzbie mundurowej nie jest zlamanie prawa i obraza
        waldzy?

        3. Tak, uzywanie klaksonu i pogarda oraz brak wyrozumialosci (np. dla takich co
        czasem sie zagapia na swiatlach, wolniej ruszaja ze skrzyzowqania) dla innych
        sa dzis w modzie. I ja nad tym boleje.

        4. Kto Ci naopowiadal takich bzdur, ze mi z kobieta nie wyszlo?

        Pozdarwiam!
        • mar_elx Pepers - syn ormowca i fetyszysta munduru 06.06.04, 11:00
          Gość portalu: Peppers napisał(a):

          > 1. A wyprzedzanie z prawej strony to nie brawura i lamanie przepisow?

          Nie. Wyprzedzanie z prawej strony jest dozwolone w pewnych okolicznosciach.
          POczytaj sobie kodeks drogowy i niw ypowiadaj się na temat, na którym sie nie
          znasz.

          > 2. A nieokazanie dokumentow sluzbie mundurowej nie jest zlamanie prawa i
          obraza
          >
          > waldzy?

          Nie. NIe ma takiego pojęcia jak "obraza władzy", a w każdym razie nie jest to
          termin ustawowy. Kobieta nie uciekała tylo nie chciała pokazać dokumentów -
          więc należało ją zatrzymać używając środków przymusu adekwatnych do jej oporu.
          Ale zdaje się, że żadnego czynnego oporu nie było. A gdyby tak pani
          nauczycielka schowała dowód w biustonosz - to co, strażnik miejski zaczałby jej
          gmerać w cyckach?.

          > 3. Tak, uzywanie klaksonu i pogarda oraz brak wyrozumialosci (np. dla takich
          co
          >
          > czasem sie zagapia na swiatlach, wolniej ruszaja ze skrzyzowqania) dla innych
          > sa dzis w modzie. I ja nad tym boleje.

          Uzywanie sygnałow dźwiekowych w mieście też jest dopuszczalne "w celu
          ostrzegania przed niebezpieczeństwem". Pojazd poruszajacy się (tarasujący
          drogę) w sposób utrudniajacy ruch stanowi zagrożenie i dlatego można na niego
          zatrąbić.

          > 4. Kto Ci naopowiadal takich bzdur, ze mi z kobieta nie wyszlo?

          Przecież to widać po tych twoich tekstach. A poza tym zdaje się, ze jesteś
          jeszcze za młody na seks. Ile ty masz lat? 18? 20? To i tak jesteś szczeniak,
          ktory powinien o nauce myleć, a nie o dupach.
          • Gość: Peppers Oj Mar IP: *.acn.pl 06.06.04, 14:36
            Czytajac Pana wypowiedzi juz dawno doszedlem do wniosku, ze jest Pan bucem i
            prymitywem. Ale nie wiedzialem ze az takim.

            Pozdarwiam!
    • pan_pndzelek >>>Typowe zachowanie belfra!!! 06.06.04, 14:54
      To babsko zachowało się w sposób typowy dla całego "ciała pedagogicznego",
      chamstwo, arogancja i "mniesięnależyzm"... Babsko powinno zdrowo beknąć za
      swoje zachowanie. Trąbienie w mieście jest zresztą chyba (na szczęście)
      zakazane... a to nie jedyne jej przewinienie...

      Nauczycielstwo to grupa społeczna wyjątkowo niesłusznie wynoszona na piedestał.
      Trafiają bowiem do niej (z nielicznymi wyjątkami) najgorsze odpadki, ludzie
      którzy nie potrafili znaleźć żadnej innej pracy. Dodać trzeba że nadal ok 40%
      (!) NIE MA WYKSZTAŁCENIA WYŻSZEGO. Z pozostałych 60% lwia część nabyła wyższe
      wykształcenie na rozmaitych "kursach wieczorowych"... To chyba daje dobry obraz
      powyższego zdarzenia...
      • Gość: kw SŁUŻBA nie władz IP: *.aexp.com.pl 06.06.04, 15:01
        Skończmy ze słowem "władza". Nazywajmy ich właściwie - SŁUŻBA.Oni są
        zobowiązani nam służyć. Pracują za nasze pieniądze, maja dbać o naszą wygode i
        dobrobyt. Dotyczy to Straży Miejskiej, Policji, rządu, posłów, prezydenta itp.
        Trzeba im to uświadomić. Ciekawe czy trzymalibyście firmie pracownika który by
        was pobił?
        • Gość: kw Re: SŁUŻBA nie władza IP: *.aexp.com.pl 06.06.04, 15:02
        • pan_pndzelek SŁUŻBA nie NAUCZYCIELE 06.06.04, 15:09
          Gość portalu: kw napisał(a):
          > Nazywajmy ich właściwie - SŁUŻBA.Oni są
          > zobowiązani nam służyć. Pracują za nasze pieniądze, maja dbać o naszą wygode
          i dobrobyt.

          TO SAMO DOTYCZY NAUCZYCIELI!!! Oni też są dla nas służbą ZA NASZE PIENIĄDZE...
          całe zajście można można potraktować jak kłótnię w gronie służby. Ot,
          kamerdyner pierdolnął z liścia pokojówkę... służba lubi takie zabawy... zawsze
          lubiła...
          • Gość: kw Re: SŁUŻBA nie NAUCZYCIELE IP: *.aexp.com.pl 06.06.04, 15:45
            Zgadzam się że nauczyciele to też służba. Często zapominaja że to oni są dla
            uczniów, a nie uczniowie dla nich. W tej sytuacji jednak to Strażnicy byli w
            pracy, a nauczycielka dopiero w drodze do pracy, czyli obywatelem, ich
            pracodawcą. Tak więc Strażnicy nadużyli swoich uprawnień (nie władzy, takowej
            nie posiadaają). Trzeba przywrócić właściwy porządek zarówno w kraju i na
            świecie.
          • jaa_ga Re: SŁUŻBA nie NAUCZYCIELE 06.06.04, 16:17
            pan_pndzelek napisał:
            Ot, kamerdyner pierdolnął z liścia pokojówkę... służba lubi takie zabawy...
            zawsze lubiła...

            Co za plastyczna scenka:)))))
            Turlam się ze śmiechu, bo wyobraźnia wygrała z powagą chwili:))))))
            Jakiś Ty kolorowy, Pędzelku:)))


            • Gość: Peppers Pan_Pendzel ma czesciowa racje. IP: *.acn.pl 06.06.04, 17:32
              1. Jak napisalem na samym poczatku uwazam, ze interweniujacy straznicy powinni
              poniesc kare i to bez dyskusji. Jednak owa kare powinna rowniez poniec
              nauczycielka. Za zaklocanie porzadku, oraz obraze wladzy. I to nie tylko kare
              nalozoan przez sad ale takze, przez dyrekcje szkoly. W koncu nauczyciel
              powinien byc wzorem dla uczniow.

              2. Co to za stwierdzenie, ze nauczycielka nie byla miejscu pracy? To znaczy, ze
              po pracy kazdemu wszytsko wolno, ze moze byc prostakiem i gburem? Czyli
              policjant na prawo po pracy krasc i rabowac, strazak podkladac ogien, lekarz
              mordowac a nauczyciel kpic sobie z porzadku publicznego?

              3. Policja i inne podobne formacje nie sa od tego aby nam uslugiwac ale od tego
              aby strzec naszego bezpieczenstwa i porzadku.

              Pozdrawiam!
              • Gość: kw Re: Pan_Pendzel ma czesciowa racje. IP: *.aexp.com.pl 06.06.04, 17:51
                W takim razie co należy zrobić, jeżeli stoisz za kmś na światłach, zapala sie
                zielone, a on nie rusza? Może wyjść z samochodu i sprawdzić czy żyje? Za zbyt
                wolną jazdę i blokowanie też są mandaty, może wlepić sstrażnikom?
            • pan_pndzelek Re: SŁUŻBA nie NAUCZYCIELE 06.06.04, 18:33
              jaa_ga napisała:
              > Jakiś Ty kolorowy, Pędzelku:)))

              To życie jest takie barwne... samo życie...
      • Gość: Maja Re: >>>Typowe zachowanie belfra!!! IP: *.chello.pl 06.06.04, 18:38
        > Trafiają bowiem do niej (z nielicznymi wyjątkami) najgorsze odpadki, ludzie
        > którzy nie potrafili znaleźć żadnej innej pracy. Dodać trzeba że nadal ok 40%
        > (!) NIE MA WYKSZTAŁCENIA WYŻSZEGO. Z pozostałych 60% lwia część nabyła wyższe
        > wykształcenie na rozmaitych "kursach wieczorowych"... To chyba daje dobry obraz

        A mógłbyś podać jakieś źródło tych jakże ciekawych statystyk?
    • wydra10 Re: Nauczycielka zniewazyla wladze 06.06.04, 23:48
      P_p - odpowiedz mi wreszcie (bo już kiedyś bezskutecznie pytałam) co to znaczy
      pierdolnąć z liścia??? O to liście mi chodzi. Ja tego nigdy nie słyszałam, a
      wydaje mi się bardzo, że tak powiem soczystozielone.
      Nie rozumiem postów usprawiedliwiających SM. Nauczycielka nie zrobiła niczego,
      które usprawiedliwiałoby użycie siły. Możecie mieć niską opinię o dzisiejszych
      nauczycielach, ale to nie znaczy, że łysole mają ich walić po ryju na szkolnym
      podwórku.
      Obserwuję działania SM w swojej okolicy. Akurat przed moim domem jest niewielki
      skwerek, na którym okoliczna ludność lubi spożywać browar, nie przejmując się
      zakazami administracyjnymi (tak, jest to teren niegdyś objęty zakazem picia z
      gwinta na powietrzu - chyba że coś się zmieniło). Czasami podjeżdża samochód
      wspomnianych służb, staje w uliczce przylegającej do skwerku (odleglość ca3,5m
      od ławki) i zgadnijcie, co robią funkcjonariusze wspomnianych służb? Tak!
      Odpowiedź jest prawidłowa - siedzą w samochodzie ok pół godziny, a potem
      odjeżdżają. Panowie na ławce w tym czasie lekko zasłaniają puszki rękawami, ale
      najwyraźniej nie przejmują się zanadto. SM nie lubi problemów. Po co drażnić
      jakichś tam kolesiów, lepiej sflekować babę.
      Co do Peppersa - wspominałam, ale nie pamiętam czy nie w innym wątku, że chyba
      goni w piętkę. Wymienia jakieś wyimaginowane przestępstwa, bełkocze o niegodnym
      zachowaniu nauczycielki... Naćpał się, czy co? Nie sądziłam, że przyjdzie mi
      zgodzić się z Mar-em, ale muszę przyznać, że ma rację.
      W Peppersie drzemie dusza ormowca.
      Nie nawołujcie do bicia, żebyście nie byli bitymi!
      (Ładnie mi się powiedziało, prawda? Prawie jakbym była papieżem bądź prymasem)
      W
      • mar_elx wyjasnienie zamiast pendzla 06.06.04, 23:59
        wydra10 napisała:

        > P_p - odpowiedz mi wreszcie (bo już kiedyś bezskutecznie pytałam) co to
        znaczy
        > pierdolnąć z liścia??? O to liście mi chodzi. Ja tego nigdy nie słyszałam, a
        > wydaje mi się bardzo, że tak powiem soczystozielone.

        Otóż pierdolnąć (wyjebać, wyjechać) z liścia to znaczy "uderzyć kogoś w twarz
        otwartą dłonią - spoliczkować". Porównanie do liścia jest obrazowe - "liść" to
        właśnie otwarta dłoń.
      • pan_pndzelek Re: Nauczycielka zniewazyla wladze 07.06.04, 00:29
        wydra10 napisała:
        > P_p - odpowiedz mi wreszcie (bo już kiedyś bezskutecznie pytałam) co to
        znaczy
        > pierdolnąć z liścia??? O to liście mi chodzi. Ja tego nigdy nie słyszałam, a
        > wydaje mi się bardzo, że tak powiem soczystozielone.

        To już powyżej na szczęście zostało wyjaśnione ;)

        > Nie rozumiem postów usprawiedliwiających SM. Nauczycielka nie zrobiła
        niczego,
        > które usprawiedliwiałoby użycie siły. Możecie mieć niską opinię o
        dzisiejszych
        > nauczycielach, ale to nie znaczy, że łysole mają ich walić po ryju na
        szkolnym
        > podwórku.

        Tu nie idzie o usprawiedliwianie kogokolwiek... idzie o to, że całej prawdy nie
        znamy, bo co to znaczy "użycie przemocy"? Jeśli np. babie za bardzo latały
        łapki co jest wielce prawdopodobne to przytrzymanie jej nie jest przemocą...
        może próbą uspokojenia raczej... Ogólnie pachnie mi tu agresją i pieniactwem
        takiej typowej belfrzycy...
        • wydra10 Re: Nauczycielka zniewazyla wladze 07.06.04, 00:57
          P_p czy masz żonę? Narzeczoną? Siostrę? Mamę? Chcesz, żeby z przyzwoleniem tzw
          społeczeństwa jakieś prymitywy, z zaoczną maturą dla pracujących, rzucały ją na
          maskę i wykręcały ręce? Czy to byłyby jedyne środki, jakich można uzyć w
          takiej sytuacji? Podpowiadam: wezwanie, rozmowa, pouczenie, areszt prewencyjny,
          sankcja prokuratorska itp itd
          Przecież to śmieszne. Na tle tego typu incydentów nieistotne stają się
          prawdziwe loty.
          W
          • pan_pndzelek Re: Nauczycielka zniewazyla wladze 07.06.04, 01:13
            wydra10 napisała:
            > Czy to byłyby jedyne środki, jakich można uzyć w
            > takiej sytuacji?

            Troszeczkę się zapętliłaś...

            > Podpowiadam: wezwanie,

            Przecież nie chciała pokazać dokumentów, jak wobec tego adresować wezwanie?

            > rozmowa,

            Ależ rozmowa właśnie nie dała rezultatu...

            > pouczenie,

            Jak wyżej. Dla pouczenia istotne jest, by pouczana osoba SŁUCHAŁA... a nie
            wrzeszczała czy wymachiwała łapami...

            > areszt prewencyjny, sankcja prokuratorska itp itd

            No nie... to już chyba przesada...

            Ogólnie to jest tak: trzeba zachowywać się jak człowiek a inni zachowają się
            tak samo. Z całego artykułu PEWNYM JEST TYLKO JEDNO: to właśnie to babsko
            sprowokowało zajście... a jak to się dalej potoczyło to pewnie wersji będzie
            tyle ilu wiadków/uczestników...
            • wydra10 Re: Nauczycielka zniewazyla wladze 07.06.04, 01:22
              Z całego artykułu PEWNYM JEST TYLKO JEDNO: to właśnie to babsko
              > sprowokowało zajście... a jak to się dalej potoczyło to pewnie wersji będzie
              > tyle ilu wiadków/uczestników...



              Właśnie o to mi chodzi. Skąd wiesz, że to BABSKO SPOWODOWAŁO CAŁE TO ZAJŚCIE?
              Zajście nie powinno się zdarzyć w ogóle.
              Ale odpowiedz na moje pytanie: czy parobasy mogą rzucac na maskę twoją matkę?
              Która się była tam przypadkowo zresztą zaplątała?
              W
              • pan_pndzelek Re: Nauczycielka zniewazyla wladze 07.06.04, 01:37
                wydra10 napisała:
                > Ale odpowiedz na moje pytanie: czy parobasy mogą rzucac na maskę twoją matkę?
                > Która się była tam przypadkowo zresztą zaplątała?

                Sama wiesz w jak przemyślny sposób sformułowałaś to pytanie... więc zdajesz
                sobie sprawę, że NA TAK POSTAWIONE pytanie nie odpowiem... PZDR
    • Gość: jacek czarno bialy swiat urzednika peppersa IP: *.u.mcnet.pl 07.06.04, 09:04
      chcialem zauwazyc ze ani razu nie znalazlem przyznania sie peppersa do pomylki -
      mimo ze wiele juz pomylek popelnil

      peppers w swoim plaskim, dwuwymiarowym swiecie glosi uproszczone poglady -
      ktore w sposb oczywisty szybko sie okazuja falszywe

      nigdy nie zdazylo mu sie wycofac - dalej brnie w swoj prymitywny radykalizm -
      na kazdy temat
    • Gość: Automobilista Re: Nauczycielka zniewazyla wladze IP: 62.233.175.* 07.06.04, 09:30
      > Czytalem dzis artykul, o jednej anuczycielce co zostala w dosc brutalny sposb
      > potraktowana przez straz miejska. Straznikom bez watpienia nalezy sie nagana
      > ale:
      >
      > 1. Ta Pani tez powinna zostac surowo ukarana za- naruszanie porzadku
      > publicznego (uzywanie klaksonu bez wyraznego powodu),

      Był powód - strażnicy stali zbyt długo na zielonym świetle, zamiast ruszyć.

      > zlamanie kodeksu
      > drogowego (wyprzedzanie z prawej strony, uzywanie klaksonu bez wyraznej
      > potrzeby)

      Art. 24 pkt. 10 Kodeksu Drogowego. Poczytaj sobie, zanim zaczniesz się madrzyć.
      Na razie jestes niedouczony.

      > zniewazenie wladzy (uzycie klaksonu, brawurowe wyprzedzanie),

      Jakiej znów władzy? Pojazd straży miejskiej to pojazd jak każdy inny, tak samo
      można na niego trąbić i wyprzedzac go.

      I czemu twierdzisz, że tamto wyprzedzanie było "brawurowe"? Po czym to wnosisz?

      > nieokazanie dokumentow sluzbom mundurowym.

      Straż miejska to nie policja. Straż ma wezwac policję, to policj ama prawo
      legitymowac.

      > Wedlug mnie ta Pani powinna
      > otrzymac z miejsca kilka punktow karnych oraz wysoka grzywne.

      Uzasadnij to szczeółowo - ile punktów i ile złotych za co.

      > 2. Autor artykulu zastanawia sie jak na psychike dzieci wplynela reakcja
      > straznikow. I ma racje. Tylko dlaczego nie zastanawia sie tez jak na psychike
      > tych smych dzieci moglo wplynac niegodne zachowanie ich nauczycielki (pogarda
      > wobec wladzy, brawurowa jazda samochodem, zaklocanie porzadku publicznego)

      Jaka pogarda? Co ty pitolisz? Stal sobie samochód na zielonym świetle, to
      nauczycielka na niego zatrąbiła. Samochod straży to pojazd jak każdy inny,
      zrozum to. I gdzie ty widziałes tą "brawurę" i "zakłócanie porżadku
      publicznego"?

      > Wedlug mnie ta Pani powinna wyladowac na dywaniku u dyrektora szkoly i dostac
      > od niego nagane

      No nie, jesteś coraz śmieszniejszy. Im dalej, tym śmieszniej.

      > 3. Wladze trzeba szanowac! Nie moze byc tak, ze kazdy robi sobie co chce i na
      > gdzies innych.

      Nie może być tak, że straż miejska robi co chce i ma gdzies innych. Wielcy
      damscy bokserzy, którzy pierzchają przed byle szczawiem w dresie.

      > Trabienie na kogos (niewazne czy to bedzie wladza czy nie) kto
      > wedlug trabiacego za wolno rusza ze swiatel a potem popisywanie sie przed nim
      > swoimi umiejetnosciami jazdy jest wedlug mnie szczytem arogancji i braku
      > wychowania. Ale niestety takich przypadkow mamy sporo....

      Jaka arogancja? Jak ktoś stoi na zielonym świetle zamiast jechać, to normalne,
      że się na niego trąbi. To, czy to jest samochód prywatny, czy straży miejskiej,
      nie ma tu nic do rzeczy. Tzw. władza (z lubością uzywasz tego okreslenia) nie
      może byc tu w żaden sposób wywyższona ponad zwykłych obywateli, zrozum to.

      A jeżeli zwykłe i banalne wyprzedzanie jest dla ciebbie "popisywaniem się
      swoimi umiejętnosciami jazdy", to znaczy, że na codzieeń jeździsz co najwyżej
      wozem drabiniastym.













      • Gość: jacek wrocil pepers - niech wyjasni !!! IP: *.u.mcnet.pl 14.06.04, 14:57
        podobna ta nauczycielka nie dala mu promocji do nastepnej klasy

        napiscil na nia straznikow i oczernia ja na forum !!!
        • Gość: Peppers To nie tak IP: *.acn.pl 14.06.04, 20:35
          1. NIgdy nie mowilem, ze straznikow nie nalezy ukarac. Nalezy ich ukarac bez
          watpienia.

          2. Zajscie spowodowala nauczycielka zachowujac sie w sposob prostacki i
          chamski. I powinn byc za to ukarana. Szkoda tez, ze w artykule nie ma na ten
          temat choc slowa. Autor rozpisuje sie jaki wplyw na psychike dzieci mogal miec
          akcja strazankiow ale nie wspomnia ani slowem ja na ta psychike moglo miec
          wplyw prostackie zachowanie nauczyciela. Tuatj Pan_Pendzelek ma 100% racji.

          3. Uzywanie klaksonu na kogos kto za wolno rusza ze swiatel jest przejawem
          buty, chamstwa i prostactwa (niestety dosc powszechnego wsrod naszego
          spoleczenstwa i niestety przez wiekszosc spoleczenstw akceptowanego)

          4. Uzywanie klaksonu na terenie zabudowanym bez wyraznej przyczyny (to, ze mi
          sie spieszy i jestem zly ze ktos za wolno rusza ze swiatel nie jest zadna
          przyczyna) jest wykroczeniem!

          5. Ublizanie w jakikolwiek sposob wladzy jest wykroczeniem. A brawurowe
          wyprzedanie `na pokaz` oznakowanego samochodu strazy miejskiej moze byc w ten
          sposob interpretowane.

          6. Nieokazanie dokumentow sluzbom do tego uprawniony jest wykroczeniem.

          7. Pan_Pendzel zwrocil tez uwage na wazna sprawe- ta Pani od poczatku
          zachowywala sie butnie i arogancko wiec byc moze przy probie wylegitymowania
          stawiala czynny opor? Tego nie wiemy. Bo kto nie widzial zdarzenia moze
          wnioskowac o zajsciu jedynie z tego co przeczytal a artykule. A ten byl
          (niestety) dosc tendencyjny.

          Pozdarwiam!
          • kixx Re: To nie tak 14.06.04, 20:57
            Gość portalu: Peppers napisał(a):

            miec
            > akcja strazankiow ale nie wspomnia ani slowem ja na ta psychike moglo miec
            > wplyw prostackie zachowanie nauczyciela. Tuatj Pan_Pendzelek ma 100% racji.
            >
            > 3. Uzywanie klaksonu na kogos kto za wolno rusza ze swiatel jest przejawem
            > buty, chamstwa i prostactwa (niestety dosc powszechnego wsrod naszego
            > spoleczenstwa i niestety przez wiekszosc spoleczenstw akceptowanego)
            €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
            moze powtorze czyjes slowa,ale spanie na krzyzowaniu i blokowanie ruchu takze
            jest wykroczeniem i kwalifikuje sie do mandatu
            €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
            > 4. Uzywanie klaksonu na terenie zabudowanym bez wyraznej przyczyny (to, ze mi
            > sie spieszy i jestem zly ze ktos za wolno rusza ze swiatel nie jest zadna
            > przyczyna) jest wykroczeniem!
            €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€

            Jaka jest roznica miedzy "wolno rusza ze swiatel",a "nie rusza pomimo zielonych
            swaitel"
            Dla mnie istotna,na tyle istotna,ze stanowiaca wykroczenie
            €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
            >
            > 5. Ublizanie w jakikolwiek sposob wladzy jest wykroczeniem. A brawurowe
            > wyprzedanie `na pokaz` oznakowanego samochodu strazy miejskiej moze byc w ten
            > sposob interpretowane.
            €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
            Naduzycie sily i slownych wyrazow przymusu,ktore mailo tu miejsce jest takze
            wykroczeniem,poza tym wyminiecie zawalidrogi na skrzyzowaniach o ruchu
            kierowanym jest dozwolone w kazdym przypadku
            €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€

            >
            > 6. Nieokazanie dokumentow sluzbom do tego uprawniony jest wykroczeniem.
            €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
            fakt
            €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
            >
            > 7. Pan_Pendzel zwrocil tez uwage na wazna sprawe- ta Pani od poczatku
            > zachowywala sie butnie i arogancko wiec byc moze przy probie wylegitymowania
            > stawiala czynny opor? Tego nie wiemy. Bo kto nie widzial zdarzenia moze
            > wnioskowac o zajsciu jedynie z tego co przeczytal a artykule. A ten byl
            > (niestety) dosc tendencyjny.
            €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
            Jako podsumowanie tej dyskusji moge napisac ,ze w dzisiejszym lub sobotnim GS-ie
            (czytalem dzis oba,stad brak pewnosci),ze straznicy zostali zawieszeni,byc moze
            zostana zwolnieni,za przekroczenie uprawnien.


            >
            > Pozdarwiam!
            €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka