papaya_cat
17.01.12, 12:17
Dzisiaj nie po raz pierwszy nie ma wody na Kabatach, od samego rana, a już jest minęło południe. Nie zawsze się o tym pisze, po prostu naród wtedy lata do polewaczek, to nie ma czasu, a też nie każdy jest piśmienny. No i ciekawe, czy któryś tym razem zauważy, ze jest coś takiego, jak ciążenie i woda mogłaby spływać sama w dół, jak by miała skąd.
Jakby projektanci mieli olej w głowie, to by była woda w mieszkaniach. Gdyby w każdym mieszkaniu był niewielki zbiorniczek pod sufitem, tak ze sto litrów, do którego wpływałaby woda, a następnie dopiero spływałaby do zbiorników do spłuczek w toaletach i do jednego awaryjnego kraniku, to w razie awarii wody nie byłoby problemu przynajmniej przez 24 godziny.