warzaw_bike_killerz 22.02.12, 15:46 To wszystko nieprawda. Wg obiektywnych badan i wszelkich opracowan, deptaki zwiekszaja liczbe klientow i obroty. Widac to po Nowym Swiecie i Krakowskim Przedmiesciu oraz Placu Grzybowskim i Pasazu Wiecha. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: mały sklepik Miasto ratuje sklepy, które cierpią przez budow... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.12, 07:39 W Al. Jerozolimskich i to dokładnie po drugiej stronie Pl. Defilad jest wspaniały lokal użytkowy, w którym niegdyś był bar mleczny Średnicowy. To ulica, która nie jest zabita dechami budowanego metra. Ten lokal został wynajęty za 12 zł za m2. Mógł być wynajęty za wyższe kwoty. Nikt jednak nie przeprowadził przetargu. Lokal przydzielono, bo burmistrz Śródmieścia kocha szachy a nie kocha przaśności. Szachy są dostojne i nie przaśne. Obecnie następuje przyspieszony wykup w tej nieruchomości. Co miesiąc jakaś decyzja zarządu o wykupie a to mieszkania a to lokalu użytkowego. Ustawia się nieruchomość pod pełną prywatyzację. Naturalną konsekwencją będzie sprzedaż tego lokalu użytkowego owym ukochanym i mało przaśnym szachistom. Dlaczego zatem nie dochodzi do sprzedaży innych lokali użytkowych w Śródmieściu? Bo zajmują je nie ci co trzeba najemcy. Gdyby te lokale użytkowe były własnością prywatną, to teraz ich właściciele również przeprowadzaliby remonty. Tak przy okazji i w oczekiwaniu na metro. Nie mogą tego robić, bo nie są właścicielami i nie ufają władzy. Wiedzą, że urzędnicy chcą się ich pozbyć i przydzielić te lokale swoim. Może nie koniecznie teraz. Teraz to niech obecni najemcy dopłacają do interesu. Stąd te ustępstwa. W mieście jest ogromna ilość pustych lokali użytkowych. Ludzie je oddają, bo czynsze są nie do przyjęcia a oczy urzędników już dawno powiedziały, że ten najemca to o wykupie może sobie tylko pomarzyć. Mamy w tej dziedzinie uznaniowe i korupcjogenne prawo. To aż prosi się o kontrolę. Podobno urzędnik ma postępować zgodnie z ZASADĄ RACJONALNEGO GOSPODAROWANIA. Czy puste lokale użytkowe są dowodem na racjonalność? Czy nie remontowane lokale użytkowe są dowodem na racjonalność? Czy uznaniowa sprzedaż lokali użytkowych na raty i to przez okres 10 lat jest dowodem na racjonalność? Nie. Jest jedynie dowodem na uznaniowość i korupcjogenność prawa miejscowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawiak fot. Filip Klimaszewski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.12, 07:51 Filip Klimaszewski nie podpisał krzywdzącej fotografów umowy podsuwanej przez Agorę. Może by tak dla jasności podpisywać zdjęcia: fot. Filip Klimaszewski (były fotoreporter Agencji Agora). Ktoś gotów pomyśleć widząc jego podpis pod zdjęciem, że poszedł na ten złodziejski układ. Poniżej tekst Filipa wyjaśniający praktyki Agory. Drogie fotografki, drodzy fotografowie! Jako absolwent tej uczelni i fotograf gw na wylocie muszę zareagować na ogłoszenie castingu GW. Nie mogę nikomu zakazać udziału, nie mogę prosić o usunięcie ogłoszenia. Jedyne co mogę zrobić to naświetlić sytuację “działu foto” GW, obecną sytuację fotografów GW i sytuację fotografii w GW. Mogę was przestrzec. Wszyscy fotografowie GW zostali zwolnieni. Etatowcy jak i współpracownicy dostali propozycję dalszej współpracy, która wiąże się z podpisaniem nowej umowy(www.klubfotografiiprasowej.pl/aktualnosci/1/538 ), której najbardziej kontrowersyjny punktem jest zrzeczenie się wszystkich praw majątkowych do zdjęć będących w archiwum ( czyli już nigdy nie dostaniesz pieniędzy za jakąkolwiek publikacje. Czy to “główka” czy reklama na bilbordzie, czy w ramach wydawnictwa Agora czy w innym wydawnictwie. ) Nie podpisanie umowy oznacza koniec współpracy z GW. Szantaż? Strzał w kolano? Spotkało to wszystkich – od tych którzy są w GW od zawsze i tych fotografujących od niedawna. Casting ma zwerbować nowych pracowników, którzy na dzień dobry będą mieli dużo gorsze warunki pracy. Teraz trzeba wspomnieć jak wygląda funkcjonowanie fotografii w GW. Zdjęć do publikacji nie wybiera już fotoedytor (został zmarginalizowany do poprawiania opisów pod zdjęciami w serwisie). Zdjęcie do publikacji wybiera redaktor który nie ma ani czasu ani kompetencji by wybrać odpowiednią fotografię. Na koniec trochę o “Nagroda to publikacja i możliwość podjęcia rozmowy o stałej współpracy z Gazetą Wyborczą.”. Dobry materiał nie potrzebuje wygranej w castingu by zostać opublikowanym w Dużym Formacie lub Wysokich Obcasach. Dział foto GW nie ma ŻADNEGO i wpływu przełożenia na publikacje w DF i WO. Tytuły te same decydują o tym co publikują a czego nie. Jeśli macie coś wartościowego uderzajcie bezpośrednio. Chyba że chcecie fotografować dziury w jezdni wg umowy która tak na prawdę nie gwarantuje stałej współpracy. Przemyślcie całą sytuację. Przemyślcie czy warto brać udział w dobijaniu rynku. Wszyscy patrzą na to co się dzieje z fotografami w GW. Jak się uda stanie się tak ze wszystkimi. Przemyślcie czy warto. Filip Klimaszewski Odpowiedz Link Zgłoś