kabron 29.10.12, 12:18 Proponuję ulubiony przez żoliborską część redakcji stołecznej GW AMRIT KEBAB na placu Łilsona! Wyśmienite jedzenie! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
postnihilism Kebaby, pyzy, frytki? Wybieramy najlepszy bar W... 29.10.12, 12:36 A dla "słoików" przywożących co miesiąc pełen bagażnik wałówki - Najlepiej Gotująca Mama. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magrass Re: Kebaby, pyzy, frytki? Wybieramy najlepszy bar IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.10.12, 14:46 No lepiej słoiki niż żarcie z Lidla podgrzewane w mikrofali jak "prawdziwy" warszawiak Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: Kebaby, pyzy, frytki? Wybieramy najlepszy bar 29.10.12, 15:45 No co Ty, prawdziwy warszawiak jada tylko u Gesslerowej ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MP Re: Kebaby, pyzy, frytki? Wybieramy najlepszy bar IP: *.pia.robbo.pl 08.11.12, 08:34 Prawdziwemu Warszawiakowi mama gotuje w Warszawie z racji tego, że z dziada pradziada wszyscy tu mieszkają. Prawdziwego Warszawiaka nie stać na jedzenie u Gesslerowej. Warszawiacy nie wożą wałówy, bo gotujące matki mają tu, na miejscu, a nie w "Pcimiu". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ed Re: Kebaby, pyzy, frytki? Wybieramy najlepszy bar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.12, 17:02 Prawdziwego Warszawiaka dyma "wietnamczyk" lub "turek", którego pory skórne są zatkane tłuszczem i curry. Odpowiedz Link Zgłoś
tow.janwinnicki Bardzo ci współczuję, gdyż... 29.10.12, 17:23 1) Albo nie masz matki - więc nic ci nie gotuje 2) Albo mama cię nie kocha - ...więc nic ci nie gotuje 3) Albo jeszcze mieszkasz z mamusią w pokoju obok - więc tu muszę ci przyznać rację, nie jesteś słoikiem, gdyż masz podane jak ciota, która nic nie umie sama zrobić 4) Albo nie mieszkasz z mamusią, ale na pewno podrzuca ci smakołyki choćby ze świąt na wynos - co po przewiezieniu do innej dzielnicy również czyni cię słoikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Kebaby, pyzy, frytki? Wybieramy najlepszy bar 02.11.12, 17:01 Zastanawiam sie, co kieruje ludzmi, ktorzy tak nachalnie i nudno okazują pogardę przyjezdnym. Podejrzewam, ze sami chcą zapomnieć o tym, ze są wawiakami tylko od półtora pokolenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arabes Re: Kebaby, pyzy, frytki? Wybieramy najlepszy bar IP: *.centertel.pl 05.11.12, 12:06 Jak to co? Glebokie kompleksy, ktore kaza wyszukac "gorszych" od siebie. Dzieki temu zakompleksiony czlowieczek, zwykle blokers "robiacy" "na" jakims podrzednym stanowisku, moze poczuc sie lepszy... chociaz przez chwile, gdy leczy swoja narastajaca frustracje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TPepe Re: Kebaby, pyzy, frytki? Wybieramy najlepszy bar IP: *.nencki.gov.pl 29.10.12, 12:51 Jeśli kebab na Żoliborzu w pobliżu placu Wilsona, to Asad na zapleczu Merkurego. Amrit to sieciowe badziewie i jedynym jego "ulubionym" aspektem mogą być pyszne.. godziny otwarcia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Kebaby, pyzy, frytki? Wybieramy najlepszy bar IP: *.ip.netia.com.pl 29.10.12, 12:55 Wcześniejsza uwaga o Amricie na Pl. Wilsona odnosiła się do jakiejś nieuzasadnionej niczym nienawiści GW do tego lokalu, która prezentowano bardzo często jakiś czas temu. Odpowiedz Link Zgłoś
nisef Re: Kebaby, pyzy, frytki? Wybieramy najlepszy bar 29.10.12, 13:57 Dla mnie Amrit jest OK, choć jadam tylko na Bródnie. Dodam jednak, że wcześniej, gdy Amrit miał tylko lokal na Kondratowicza", kebaby były tam lepsze niż obecnie, choć teraz też nie są złe. Niestety teraz brakuje im "tego czegoś" co miały kiedyś. Odpowiedz Link Zgłoś
jungleman Re: Kebaby, pyzy, frytki? Wybieramy najlepszy bar 29.10.12, 16:18 Amrit to taka klasa średnia wśród kebabów - milion razy lepszy niż obskurne budy stojące w wielu miejscach i serwujące kebabopodobne świństwo, ale gorszy choćby od Efes-u. Przyznać trzeba, że jeśli weźmie się danie (a nie kanapkę) to porcje są ogromne - raz nieświadom tego, wziąłem dużą porcję - nie dałem rady zjeść nawet połowy, żona wzięła normalną i też zjadła nieco ponad pół i basta. Fajne jest to, że nie było problemu z zapakowaniem pozostałej części jedzenia na wynos - był obiad na drugi dzień ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Babcia klozetowa Jeżeli już to tylko McDonald IP: 194.165.48.* 29.10.12, 14:28 Jeżeli już, to tylko McDonald. I nie chodzi o reklamę, tylko o to, że jest to jedyne miejsce, w którym mam gwarancję że się nie zatruję. Amatorom zapiekanek, różnych "pysznych" kebabów, gołębi a'la cielęcina w 5-ciu smakach i hot-dogów z podgrzewanych przez pół dnia parówek życzę smacznego oraz znajomości rozlokowania miejskich toi-toii Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Jeżeli już to tylko McDonald 29.10.12, 14:35 ość portalu: Babcia klozetowa napisał(a): > Jeżeli już, to tylko McDonald. I nie chodzi o reklamę, tylko o to, że > jest to jedyne miejsce, w którym mam gwarancję że się nie zatruję. Czekaj teraz na pozwy ze strony KFC, Pizza Hut, Burger Kinga, i sieci "restauracji" Sphinx. Choć tym ostatnim pewnie trudno byłoby udowodnić, że nikt sie u nich nie otruł :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Babcia klozetowa Re: Jeżeli już to tylko McDonald IP: *.warszawa.mm.pl 29.10.12, 18:30 Bardziej mogę się bać zemsty właścicieli bud z zapiekankami i tą cielęciną w iluś tam smakach :-) Dwa lata temu w Jałcie McDonald spełnił mi taką samą rolę jak biblijna manna na pustyni, bo do jakiej kolwiek jadłodajni człowiek wszedł i zobaczył warunki sanitarne, tym większy go strach ogarniał.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: okolicznik Re: Jeżeli już to tylko McDonald IP: *.met.pl 29.10.12, 14:38 Bzdury piszesz. Moje dziecko zatruło się hamburgerem zjedzonym w McDonaldzie w Sadybie. I gdzie twoja gwarancja? Całą noc wymioty i biegunka. Miałem ochotę pojechac do nich i trochę im nawtykać. Każda knajpa niesie ryzyko zatrucia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Babcia klozetowa Jak się zatruło to na pewno nie tam IP: *.warszawa.mm.pl 29.10.12, 18:25 Jak się zatruło to na pewno nie tam, jedyna możliwość to zjedzenie tej kanapki nieumytymi rękoma, na których siedziała sobie jakąś wyjątkowo jadowita "franca". Światowe "firmowe" sieciówki mają niezwykle rygorystycznie przestrzegane standardy. W McDonaldzie jeżeli przygotowana kanapka nie zejdzie z podgrzewacza w ciągu 10 minut, to ląduje w śmietniku, choćby 10 głodnych pracowników miało chęć ją zjeść. Podobne standardy obowiązują jeszcze tylko w firmach realizujących catering w samolotach i nigdzie indziej (mówię oczywiście o tzw "szybkim jedzeniu"). Oczywiście masz prawo "wiedzieć swoje" tak samo jak ci, którzy jedzenie z tej sieci nazywają "świństwem" a o coca-coli mówia że nadaje się "do czyszczenia klamek i zardzewiałych śrub" Odpowiedz Link Zgłoś
sammler Re: Jak się zatruło to na pewno nie tam 29.10.12, 18:36 Gość portalu: Babcia klozetowa napisał(a): > Oczywiście masz prawo "wiedzieć swoje" tak samo jak ci, którzy jedzenie z tej s > ieci nazywają "świństwem" a o coca-coli mówia że nadaje się "do czyszczenia kla > mek i zardzewiałych śrub" Na pierwszy temat się nie wypowiem, ale to drugie to prawda. S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wars Re: Jak się zatruło to na pewno nie tam IP: *.play-internet.pl 29.10.12, 19:44 a powiedz, dlaczego nie mozna zjesc takiej 10-minutowej kanapki? bo jak ja sobie zrobie mieloniaka w domu wieczorem i wpakuje go rano do bulki, to moge to zjesc wieczorem i bedzie smakowal wybornie, choc oczywiscie cieply nie bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Babcia klozetowa Bo ona ma być świeża a nie odgrzewana IP: *.warszawa.mm.pl 29.10.12, 21:10 Bo ona ma być świeża a nie odgrzewana Bóg wie ile niczym kiełbaska z rożna serwowana w przydrożnej kuchni polowej. Taki przyjęto standard, choć z pewnością taka kanapka nie zaszkodzi nawet i po dwóch godzinach. A przypominające z wyglądu granaty obronne kotlety mielone, to miałeś w dworcowych barach w latach gdy "Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej". Podobno też nikomu nie szkodziły..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: N. Re: Bo ona ma być świeża a nie odgrzewana IP: *.dynamic.chello.pl 02.11.12, 13:09 jaka świeża, o czym Ty mówisz? świeża może być kanapka z mięsa, które nie było mrożone i bułki, która została upieczona tego samego/poprzedniego dnia. a nie mrożone kotlety i buły, które przyfrunęły w folii nie-wiadomo-skąd. W jednym się zgadzam - w McD trudno się zatruć, bo faktycznie muszą utrzymywać standardy higieny, więc w ekstremalnych sytuacjach rozumiem poczucie bezpieczeństwa. ale to jeszcze nie oznacza, że to jedzenie nie jest świństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: papa Kebaby, pyzy, frytki? Wybieramy najlepszy bar W... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.12, 15:48 Bar u Gieni na Madaliśnkiego !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rad Kebaby, pyzy, frytki? Wybieramy najlepszy bar W... IP: *.lot.pl 29.10.12, 16:28 Bar u Celników (nazwa nieoficjalna) przy ul Sekundowej. Czas zatrzymał się tam gdzieś w latach 80tych, przepyszne jedzenie i olbrzymie porcje. Za cenę kebaba można zjeść porządne danie nieporównywalnie lepsze niż z wielu wielu restauracji. Nie ma żadnej reklamy, osuszała sekundowa po wyprowadzce urzędu celnego, ale tam wciąż tętni życie. Polecam placek po węgiersku, i fasolkę po bretońsku :) Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: Kebaby, pyzy, frytki? Wybieramy najlepszy bar 29.10.12, 23:44 Gdzie konkretnie na sekundowej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luksusem_jadę Re: Kebaby, pyzy, frytki? Wybieramy najlepszy bar IP: *.adsl.inetia.pl 29.10.12, 17:19 oddany głos na amrita :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żoliwaspier...lubi Re: Kebaby, pyzy, frytki? Wybieramy najlepszy bar IP: *.dynamic.chello.pl 29.10.12, 17:37 nie oszukujmy się - Amrit schodzi na psy. coraz więcej lokali, coraz więcej klientów, coraz mniejsze porcje. to już polecam chinola na marymoncie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buhahaha amrit? IP: *.play-internet.pl 31.10.12, 13:23 Amrit się skończył. A Sahara nadal przy dh Smyku na kruczej rządzi ! Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: amrit? 02.11.12, 17:05 Tere-fere. Surówki robione ze trzy dni wczesniej, czuć je lodówkowym smrodkiem, mięso z bardzo przeciętnej fabryki 'kebabu'. Odpowiedz Link Zgłoś
frmaz Dobre kebaby... 02.11.12, 16:11 Dobre kebaby mają na roku Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Dobre kebaby... 02.11.12, 17:07 Po tych 'dobrych kebabach' została legenda. Dobre kebaby to mają w Efezie, róg Odyńca i Niepodległości. Odpowiedz Link Zgłoś
przemekdudek Kebaby, pyzy, frytki? Wybieramy najlepszy bar W... 02.11.12, 19:50 Dobra, Dobra przy ul. Dobrej Dud Odpowiedz Link Zgłoś
przemekdudek Dobra dobra przy ul. Dobrej 02.11.12, 19:51 Dobra dobra przy ul. Dobrej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: słoik :-) Kebaby, pyzy, frytki? Wybieramy najlepszy bar W... IP: 94.158.232.* 05.11.12, 01:53 Bar Warszawa - najlepsze pyzy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sandra Kebaby, pyzy, frytki? Wybieramy najlepszy bar W... IP: *.dynamic.chello.pl 07.11.12, 10:00 Najlepszy jest kebab przy ulicy św Bonifacego/Maltańska :) pychaaa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kebab Re: Kebaby, pyzy, frytki? Wybieramy najlepszy bar IP: *.compi.net.pl 06.02.13, 02:38 dla wielbicieli kebabów www.youtube.com/watch?v=PPQTY9TDvqQ Odpowiedz Link Zgłoś
fedikebab Re: Kebaby, pyzy, frytki? Wybieramy najlepszy bar 22.04.16, 10:59 Zapraszamy do nowo otwartego kebaba mieszczącego się na ul. Radzymińskiej 93 w Warszawie :) www.facebook.com/fedikebab/ Odpowiedz Link Zgłoś