Dodaj do ulubionych

Zakazać fajerwerków w Sylwestra? "Dobry pomysł"

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.12, 15:39
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: mieszkaniec Obrońcy zwierząt w autach ze skórzaną tapicerką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.12, 15:40
      Żenada.
      • jotembi żenada...? 27.12.12, 15:51
        Gość portalu: mieszkaniec napisał(a):

        > Żenada.

        żenada to raczej ten twój post, wielce na temat
        nie mam samochodu - bronię zwierząt przed kretyńską "tradycją" potwornego huku w sylwestra
        • Gość: Robson Re: żenada...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.12, 16:06
          Kretynizmem jest trzymanie psa w bloku i sranie nim po trawnikach.
        • shelmahh troszkę to na wyrost... 27.12.12, 16:11
          wiem, że zwierzęta się boją ale w sumie jakie to ma znaczenie? jak jedzie karetka to psy z połowy osiedla wyją do księżyca i żyją potem długie długie lata a przecież dźwięk karetki to stres jak widać... może też zakazać?

          Mamy taką sytuację, że wiele osób bierze sobie do bloku psa, co samo w sobie jest już podejrzane, bo jakby ktoś się naprawdę takim psem przejmował to by go przecież na litość boską nie wziął do swojego m4 z bardzo wielu powodów. Po pierwsze brak możliwości wybiegania się, po drugie ogromna masa zapachów dookoła innych czworonogów, też działa na psa ogłupiająco, po trzecie mało kto potem po swoim psie sprząta i potem trawniki wyglądają tak jak wyglądają.

          I nagle zbliża się sylwester i wszyscy zatroskani właściciele zaczynają martwić się o swoich pupilów, ale przez cały rok wszystko było ok. a weź zwróć uwagę takiemu właścicielowi, że może posiadanie owczarka w bloku to zły pomysł bo szkoda zwierzaka? moim zdaniem on się wcale o tego psa nie martwi bo myśli tylko o sobie i o tym, że "MUSZE MIEĆ PSA bo mi przecież wolno a ja lubię psy".

          Brak konsekwencji w zachowaniach, znajdowanie problemu na siłę bo 20 min pokazów fajerwerków raczej tego psa nie wykończy - co najwyżej przestraszy a czy to coś złego? do tego mamy np. wystrzały armatnie w dniu 11 listopada, które psy słyszą na duże odległości, odgłosy miasta (karetki), niechęć do sprzątania po własnym psie i mamy masę argumentów za tym by jednak w mieście psa nie posiadać a nie narzekać na to, że w sylwestra ktoś chce postrzelać ;)
          • Gość: Danka Re: troszkę to na wyrost... IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.12, 17:03
            Niestety w naszym kraju fajerwerki puszcza się zaraz po swietach ,na Nowy Rok i jeszcze ze 2 tygodnie po .Wiec nie pisz,że tylko 20 minut! Kretyński pomysł i tyle.
          • Gość: greta Re: troszkę to na wyrost... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.12, 21:30
            Problem w tym, że fajerwerki puszcza się nie tylko w mieście. Coraz więcej "mieszczuchów" jeździ na imprezy poza miasto i tam także muszą sobie postrzelać. Szczytem dla mnie był pokaz fajerwerków, który ktoś sobie urządził w środku Puszczy Białowieskiej. I to już nie chodzi o to, że pojechałam tam z moim psem, który fajerwerków się boi przeraźliwie, bo jest osobnikiem po przejściach (i tak jest już nieco lepiej niż kiedyś bywało, bo podczas burzy zamiast pod wanne chowa się we własnej klatce).

            Wszystko jest dla ludzi, ale człowiek powinien sam stawiać sobie mądre ograniczenia.
        • asperamanka Przeginasz. 27.12.12, 17:09
          jotembi napisała:

          > żenada to raczej ten twój post, wielce na temat
          > nie mam samochodu - bronię zwierząt przed kretyńską "tradycją" potwornego huku
          > w sylwestra

          Pies w mieście nie ma w zasadzie racji bytu. Zwłaszcza w mieszkaniu w budynku wielorodzinnym. Służy, poza nielicznymi wyjątkami (pies-przewodnik niewidomego, pies stróżujący w domu jednorodzinnym, itp.) jedynie zaspokajaniu potrzeb emocjonalnych właściciela.

          Do tego pies jest zwykle w mniejszym czy większym stopniu uciążliwy dla otoczenia, i w budynku, i wyprowadzony na spacer, ze względów oczywistych.

          I wobec tego pomysł zakazywania fajerwerków z uwagi na dobro piesków, głoszony przez ich właścicieli, którzy nie mają skrupułów trzymając psa w ciasnym mieszkaniu, w otoczeniu bynajmniej dla niego nie stworzonym, trąci hipokryzją w stopniu co najmniej znacznym.
          • shelmahh Re: Przeginasz. 27.12.12, 17:39
            true!
          • Gość: k Re: Przeginasz. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.12.12, 20:37
            A z kotkami i ludźmi, którym to normalnie przeszkadza?
            • asperamanka Re: Przeginasz. 27.12.12, 23:03
              Niektórym może przeszkadzać, a dla niektórych to zabawa, i wobec tego to strzelanie należałoby jakoś ucywilizować i znaleźć formułę, która w miarę mozliwości pogodzi obie strony - np. określić, że takie walenie z fajerwerków jest dopuszczalne, powiedzmy, w Sylwestra tylko w okolicach północy. Ale nie wylewajmy dziecka z kąpielą. Mnie na przykład przeszkadza, kiedy ksiądz w sąsiednim kościele wali w dzwony o świcie, ale nie robię awantury, że moje dzieci dostają od tego nerwicy, kury przestają się nieść na balkonie, a świnia hodowana w wannie dostaje wylewu, i z kaszanki nici. A takimi własnie argumentami posługują się ludzie argumentujący, że pieski dostają zawału. :-).
          • Gość: Ahaaa Re: Przeginasz. IP: *.dynamic.chello.pl 29.12.12, 12:56
            " trzymając psa w ciasnym mieszk
            > aniu, w otoczeniu bynajmniej dla niego nie stworzonym, trąci hipokryzją w stopn
            > iu co najmniej znacznym."
            A gdzie mają mieszkać, w lesie? A wiesz, że to zależy od rasy psa i jego przystosowania (socjalizacji)
            Zauważ, ze od zawsze Canis Familiaris żyją przy człowieku w każdych warunkach i praktycznie są od człowieka zależne i w większości przypadków sobie bez niego nie poradzą

            Nie każdy pies nadaje sie do bloku ale i nie każdy nadaje się do mieszkania na podwórku w budzie.
            Są rasy wcale nie małe, ktore najlepiej czują sie na kanapie z czlowiekiem i w d.. mają metraż lokalu w którym żyją
            Psy się przystosowały do życia w mieście na całym świecie , więc naszym Polskim też nic nie dolega z tego powodu.
          • Gość: idiothunter To idioci w mieście nie mają racji bytu. IP: *.ghnet.pl 30.12.12, 20:19
            Żaden pies mi w mieście nie przeszakadza. A sporo dwunożnych - owszem.
        • Gość: xr4ti Miejsce psa jest na wsi IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.12, 17:52
          Miasto jest dla ludzi i dobra zabawa dla ludzi ma być priorytetem a nie że ktoś koniecznie musi trzymać kundla w bloku i ma problem. Wszyscy mają się dostosować do nich, tylko nie oni sami. Ciągle mam popodszczywane koła w samochodzie, o zaminowanych trawnikach już nawet nie ma co wspominać. Do tego jeszcze nocne hałasy bo jakiś pudelek, ratlerek czy inny dupelek musi dziamolić jak opętany parę minut jak tylko usłyszy jakiś szmer na klatce schodowej.
          • Gość: k Re: Miejsce psa jest na wsi IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.12.12, 20:36
            Zwróć uwagę, że huk petard nie tylko przeszkadza czworonogom, ale również jakiejś tam części społeczeństwa, nie tylko tej starszej.
            Nie lubię jak ktoś strzela pod moim oknem i kropka, źle mi się to kojarzy.
            • Gość: wer Re: Miejsce psa jest na wsi IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.12, 20:26
              bo póki co cicho siedzą w sianie a dzisiaj we wsi jest ostre strzelanie...
          • Gość: ndof Re: Miejsce fajerwerków jest na wsi IP: *.free.aero2.net.pl 27.12.12, 20:50
            dobra zabawa dla ludzi ma być priorytetem

            Otóż nie. Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się moja, a fajerwerki w nią ingerują. Są taką samą zabawą jak wybijanie szyb na przystankach, mazanie po murach, kopanie koszy na śmieci czy wyrywanie słuchawek w automatach. Krótko mówiąc są patologią, dla której nie ma miejsca w cywilizowanym środowisku. A psy nie maja tu nic do rzeczy.
            • Gość: hj Re: Miejsce fajerwerków jest na wsi IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.12, 20:27
              będziesz musiał przywyknąc bo stzrelanie fajerwerkow i petard w sylwestra jest legalne więc co najwyzej stoperek do ucha , ziuziu paciorek i spać
          • Gość: idiothunter To miejsce chama jest na wsi IP: *.ghnet.pl 30.12.12, 20:17
            A kulturę człowieka mierzy się właśnie stosunkiem do zwierząt.

            Gość portalu: xr4ti napisał(a):
            > Miasto jest dla ludzi i dobra zabawa dla ludzi ma być priorytetem

            Priorytetem ma być spokój! Priorytet zabawy możesz sobie realizować w zamkniętym i dobrze wyciszonym lokalu.

            > koniecznie musi trzymać kundla w bloku i ma problem. Wszyscy mają się dostosow
            > ać do nich, tylko nie oni sami. Ciągle mam popodszczywane koła w samochodzie

            Zapomniałeś dodać: w "śmierdzącym samochodzie", który odpalam codziennie "grzejąc rurę" przez 10 minut, sąsiadom pod oknami, o 6.00 rano.

            > hałasy bo jakiś pudelek, ratlerek czy inny dupelek musi dziamolić jak opętany pa
            > rę minut jak tylko usłyszy jakiś szmer na klatce schodowej.

            Oczywiście co innego kulturalne "dumpcyk-dumpcyk", z twojego superzestawu hi-fi, kiedy z dumą właściciela niemieckiego schrotvagena "suszysz łokieć" na skrzyżowaniu.



          • czubak2 Re: Miejsce psa jest na wsi 31.12.12, 14:19
            Na pewno jesteś sam ze wsi i udajesz wielkiego mieszczucha,bo rodowity Warszawiak szanuje wszystkie zwierzęta i kulturalnych ludzi, a twoje rozumowanie świadczy jaki poziom reprezentujesz.

            Pozdrawiam!
        • Gość: anty-pies psofile IP: 195.82.180.* 30.12.12, 21:59
          Biorąc pod uwagę, że na co dzień muszę tolerować wycie psa u sąsiadów, gówna na trawnikach, a nierzadko również na chodnikach oraz, że większość psów chodzi bez kagańców i często bez smyczy, naprawdę ciężko mi wygospodarować choć trochę empatii.

          Skoro pies raz do roku nie jest w stanie przetrwać dwudziestu minut huków za oknem, ujada na jadący pojazd, rowerzystę, biegacza, albo stresuje go syrena karetki to znaczy, że ten pies albo nie zostało odpowiednio wychowany do życia w mieście, albo się do takiego życia nie nadaje.
        • Gość: piotrek Re: żenada...? Kupy też zakazać IP: *.korporacja.avt.pl 31.12.12, 08:47
          zgadzam się żenada. Ja bym zakazał robienia kupy bo to takie nieładne a niepodtarta może podraznicskórę - zakazać! Żeby nei szkodziłą lubziom, a co
      • zewszad_i_znikad Bzdura, nie żenada 27.12.12, 17:40
        Kto ma skórzaną tapicerię w samochodzie? Naprawdę mało kto. Pomijam, że nie wszyscy mają samochody i przypisywanie ich akurat "psiarzom" przypomina zakładanie, że mają je wszyscy rudzi albo wszyscy absolwenci liceum im. Królowej Jadwigi.

        Co do petard - jestem przeciwna zakazowi, ale sama od lat nie korzystam. Nie mam zwierząt, ale sama dla siebie też się boję - moja matka jest okulistką i nasłuchałam się trochę o wypadkach sylwestrowych.
        I tak jest dużo lepiej niż kiedyś, jeżeli chodzi o dostępność petard dla niepełnoletnich. Pamiętam, że w pierwszej polowie lat 90. petardy - nie jakieś wyrafinowane fajerwerki, mówię o zwykłych petardach, które robią trochę huku - sprzedawano w sklepie z zabawkami!!! Ba, tak trochę dla popisania się chodziłam z kolegami "na petardy". Taniocha - było jeszcze przed denominacją i najtańsze "szczeniaczki" kosztowały 1000 zł, mocniejsze i już potecjalnie niebezpieczne "atomowce" 4000. I bez problemów nam sprzedawano, choć mieliśmy wtedy 12-13 lat. Na szczęście na skutek naszych zabaw ucierpiał głównie znaleziony but, który wystrzeliliśmy w powietrze "atomowcem" - nikomu z nas nie pourywało palców ani nie uszkodziło wzroku. Ale do tego trzeba trochę szczęścia, bo takie tanie petardy naprawdę były niezbyt bezpieczne.
    • Gość: tom Zakazać fajerwerków w Sylwestra? "Dobry pomysł" IP: *.agora.pl 27.12.12, 16:07
      Szkoda, że właściciele czworonogów i ich obrońcy z równym zaangażowaniem nie przejmują się obsrywaniem miasta przez swoich pupili.
      Empatia powinna być też w drugą stronę, bo ja się stresuję jak muszę lawirować pomiędzy gównami na chodnikach.
      • Gość: Jol Re: Zakazać fajerwerków w Sylwestra? "Dobry pomys IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.12, 16:28
        To gdzie ty mieszkasz i którędy chadzasz?
        Ja mieszkam na jednym z mokotowskich osiedli i jakoś nie widuję odchodów na chodnikach.
        • eiza.rrasay Re: Zakazać fajerwerków w Sylwestra? "Dobry pomys 27.12.12, 16:32
          To, że TY ich nie widzisz wcale nie oznacza, że ich tam nie ma.
        • Gość: beka2 Re: Zakazać fajerwerków w Sylwestra? "Dobry pomys IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.12, 17:32
          Ślepy g.wno widzi!
      • Gość: ndof Re: Zakazać fajerwerków w Sylwestra? "Dobry pomys IP: *.free.aero2.net.pl 27.12.12, 20:58
        "A u was biją murzynów"...
        Nie kombinuj. Psy to jedno, fajerwerki drugie. Istnieje problem srających psami i srających fajerwerkami.
    • chanel500 Zakazać fajerwerków w Sylwestra? "Dobry pomysł" 27.12.12, 16:13
      Moim zdaniem - fajerwerki powinny być - jeśli nie zakazane w mieście - to na pewno ograniczone - np. od 24 do 0.30. I nie chodzi mi o zwierzęta, ale np. o dzieci. Maluchy źle to znoszą. Teraz już mnie ta kwestia nie dotyczy, ale pamiętam okres, kiedy moje dziecko było malutkie. Horror.
    • asperamanka A może zakazać zakazywania? 27.12.12, 16:50
      Najzabawniejsza jest ta wiara redaktorów Gazety i "przyjaciół piesków" w cudowną moc sprawczą zakazów.

      Za komuny nie wolno było odpalać fajerwerków, i nie było ich w sprzedaży. I co, kto żyw robił własne petardy z kalichlorku albo odpalał "środki pozoracji pola walki", czyli petardy wyniesione z najbliższej jednostki wojskowej. Zwłaszcza na rezurekcję. Urwanych paluchów tez przy materiałach domowej roboty było sporo.

      Nie wolno było też sprzedawać alkoholu przed 13-tą, nie wolno było handlować dewizami, nie wolno było handlować mięsem z uboju gospodarczego, i nie wolno było dziesiątek innych rzeczy, które wszyscy i tak robili.
      • Gość: QA Re: A może zakazać zakazywania? IP: *.dynamic.chello.pl 30.12.12, 13:19
        teraz nie wolno dużo większej liczby rzeczy a i tak wszyscy je robią, zakazy są potrzebne do łatania dziur w budżecie i tyle, smutne to niestety...
    • Gość: ruda Zakazać fajerwerków w Sylwestra? "Dobry pomysł" IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.12, 16:55
      "Dodaje, że zgodnie z decyzją wojewody w określone dni - takie jak sylwester - odpalanie fajerwerków jest dozwolone. Obowiązują jednak przepisy przeciwpożarowe. - Zabawa z fajerwerkami powinna się odbywać z dala od zabudowy, dużych skupisk ludzi, a przede wszystkim dzieci. Będziemy sprawdzać, czy jest bezpieczna."

      Wolne żarty, walą petardami na Gocławiu od kilku dni, a trudno to określić terenem daleko od zabudowy i skupisk ludzkich. Straż wiele rzeczy ma w d...ie, mocni są jak trzeba mandat babci wlepić za handel pietruszką.

      Mam dwa psy, które nie siedzą same w domu po kilka godzin i po których sprzątam-uwaga do antypsiarzy. Jeden przyjmuje fajerwerki spokojnie, drugi ma drgawki epileptyczne, toczy pianę z pyska i popiskuje. W tamtym roku mimo moje prośby by tego nie robił aż wejdę do klatki- gdy o 3 nad ranem wyszłam z psami bo chwilę się uspokoiło- facet odpalił mi petardę prawie pod nogami. Reakcja psów nie do opisania.

      Chcecie strzelać, strzelajcie. 31 grudnia wieczorem i w noworoczny poranek ale miejcie na uwadze nie tylko psy ale i innych ludzi. Nie dla wszystkich to radocha.
      • Gość: Autor: Re: Zakazać fajerwerków w Sylwestra? "Dobry pomys IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.12, 17:34
        ruda - nie żebym nie wierzył w to co piszesz.

        Ale K A Ż D Y właściciel psa potwierdza, że sprząta po swoim pupilu.

        Tony g.wien na trawnikach temu przeczą.
        • Gość: ruda Re: Zakazać fajerwerków w Sylwestra? "Dobry pomys IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.12, 21:06
          Wiem że przeczą, sama dzisiaj wlazłam ze dwa razy .Jak daję delikwentowi torebkę bo nie sprząta to mówi ze następnym razem, i strzela mnie jak diabli. Ale naprawdę niektórzy sprzątają, ale jest ich za mało.
    • posmakuj Zakazać fajerwerków w Sylwestra? "Dobry pomysł" 27.12.12, 17:21
      mieszkam w centrum Warszawy.
      Mam szczęśliwego, spokojnego kota, który sylwestra spędza razem z domownikami, a gdy zaczynają się fajerwerki wskakuje na parapet i ogląda.
      Najczęściej zanim fajerwerki się skończą idzie do swojego koszyka lekko znudzony.

      Nie histeryzuje z powodu wystrzałów, nie chowa się pod umywalką ani pod szafą, nie traci apetytu, nie gubi sierści ze stresu... ot zwyczajnie - ogląda kolorowe widowisko.

      Życzę zdrowych psychicznie zwierząt, a i Wam więcej spokoju - zwierzęta najczęściej podzielają stan psychiczny swoich państwa...
      • Gość: ruda Re: Zakazać fajerwerków w Sylwestra? "Dobry pomys IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.12, 17:25
        Kota też mam i też jest spokojny. Dalsza cześć twojego komentarza jest niesmaczna.
        • asperamanka Re: Zakazać fajerwerków w Sylwestra? "Dobry pomys 27.12.12, 17:41
          Może i niesmaczna, ale to niestety zazwyczaj prawda. Znerwicowany właściciel to znerwicowany pies. Znerwicowany rodzic to znerwicowane dziecko. Stany emocjonalne się udzielają

          Natomiast co do tego, czy znerwicowany właściciel, to znerwicowany kot, to już na podstawie obserwacji nie byłbym pewien. Koty mają własne zdanie :-)
          • Gość: ruda Re: Zakazać fajerwerków w Sylwestra? "Dobry pomys IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.12, 21:08
            W takim razie ja mam dwubiegunową...jeden pies bierze to na luz a drugi ma fobię. Wyjaśniając, ten drugi wygrzebany ze schroniska gdzie go oddano bo się nie nadawał do kłusowania, ze śrutem pod skórą i rozwaloną psyche.
      • Gość: bek Re: Zakazać fajerwerków w Sylwestra? "Dobry pomys IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.12, 17:25
        Tak samo jak fajerwerki psom, tak samo mi przeszkadza ich szczekanie i wycie.
        Durni właściciele zostawiają swoje kundle na całe dnie, a te wyją i szczekają.
        Już nie wspomnę o g.wnach na trawnikach i chodnikach!
        Nie żal mi właścicieli psów.
        Psów trochę tak.
    • psoroka A, czyli kibice nie mogą, a sylwestrowicze tak? 27.12.12, 17:34
      Tu "bandytyzm", tam "tradycja".

      Tu "kibole", tam "obywatele chcąc hucznie się pobawić".

      I to wszystko w państwie prawa. Hmmm... :-)

      PS Nie popieram kiboli we wszystkich postulatach - ba, w większości jestem im przeciwny - ale tu akurat mają rację...
    • misiu-1 Zakazać działalności "obrońców zwierząt"? Dobry po 27.12.12, 17:53
      Coraz bezczelniejsi, coraz bardziej aroganccy, coraz bardziej roszczeniowi i uzurpatorscy. Czas wreszcie postawić tamę oszołomstwu, zanim całkiem wejdą na głowę.
    • penible4 A ja uzasadnić ten obłęd fajerwerkowy? 27.12.12, 18:45
      Jakie potrzeby zaspokajane są w wyniku wywoływania ognia, huku i smrodu?
      • Gość: Trick Re: A ja uzasadnić ten obłęd fajerwerkowy? IP: *.skynet.net.pl 27.12.12, 20:36
        Ognia, huku i smrodu
      • mitoogorkach Re: A ja uzasadnić ten obłęd fajerwerkowy? 30.12.12, 16:45
        Musi byc z ciebie niezly glupek, ze nie wiesz.
    • Gość: rollo Zakazać fajerwerków w Sylwestra? "Dobry pomysł" IP: *.home.aster.pl 27.12.12, 18:55
      dokładnie tak! zakazać fajerwerków. w ogóle to wszystkiego zakazać!
      • Gość: k Re: Zakazać fajerwerków w Sylwestra? "Dobry pomys IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.12.12, 20:41
        Nie o to chodzi, by zakazać, ale o to, by to jakoś racjonalnie zorganizować.
        • Gość: normales a może zakaz posiadania kundli w Warszawie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.12, 21:11
          petardy mam raz w roku do słuchania, no czasami na Wielkanoc, za to psie gówna cały rok na okrągło, z nasileniem w okresie jesienno zimowym, w lecie gówna głownie na trawnikach, teraz są wszędzie, strach iść po chodniku, i co? jakoś nikt kundlarzy za pysk wziąć nie może, więc może jednak zakaz albo rakarze co kundle bez smyczy będą łapać i usypiać?
          • Gość: idiothunter A może zakaz posiadania Internetu bez badań? IP: *.ghnet.pl 30.12.12, 20:23
            > petardy mam raz w roku do słuchania, no czasami na Wielkanoc, za to psie gówna
            > cały rok na okrągło,

            Na okrągło, to ja mam śmietnik, szczyny, puszki i butelki zostawiane przez "dwunożnych". Zapewne tak kulturalnych jak ty. A - i jeszcze burdy kiboli, wśród których psów jakoś nie widuję.
            • Gość: antykundlarz o fantazje kundlarza... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.12, 22:22
              mylisz się misiu, gówna i szczochy pochodzą od czworonoznych kuposrajów!!!! ale dla ciebie to widać nektar i ambrozja!!!
    • Gość: Marian Niech Empatia zorganizuje akcję "Nie sram swoim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.12, 21:21
      kundlem po ulicach" - to było by dla całego społeczeństwa o wiele pożyteczniejsze. Gdyby u nas działały władze sanitarne jak należy to za zostawianie odchodów w miejscach publicznych i stwarzanie zagrożenia epidemiologinczego pakowano by takie kary że odechciało by się trzymania obsrańca.
      • Gość: kubusiek Re: Niech Empatia zorganizuje akcję "Nie sram swo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.12, 21:39
        dokładnie, niech się zajmą poważnymi problemami, ja osobiście w te dni z dziką radością miotam petardy i patrzę jak kundlarze latają za obesrańcami :-)
      • Gość: Kumpel Re: Niech Empatia zorganizuje akcję "Nie sram swo IP: *.ghnet.pl 30.12.12, 12:12
        Ja zorganizuje akcję- zutylizuj Mariana-debila. Całe społeczeństwo będzie mi wdzięczne, że nie rozprzestrzeniasz swoich genów dalej.
      • Gość: idiothunter Niech Empatia zorganizuje akcję Marian nie sraj... IP: *.ghnet.pl 30.12.12, 20:25
        mądrością po forach.
    • Gość: Lechu Zakazać letnich burz - natychmiast. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.12, 21:24
      Grzmoty mogą niekorzystnie wpływać na nasze pieski i nie będą się mogły ładnie wypróżniać.
      • 1952.r Re: Zakazać letnich burz - natychmiast. 27.12.12, 22:05
        Pisze się najwięcej o pieskach/obsrańcach/ a gdzie w tym wszystkim są ludzie ? Dzieci, starsi i chorzy, którzy potrzebują snu. Dla nich sylwester, to normalna, jak każda noc. Obsrańce jazgoczą na klatkach i pod oknami przez cały rok, pies je trącał. :)
    • Gość: x Zakazać fajerwerków w sylwestra? "Dobry pomysł" IP: *.adsl.inetia.pl 27.12.12, 22:34
      Chyba kogoś tu pogięło...
    • wmc-33 Dobry pomysł? Rewelacyjny! 27.12.12, 23:31
      Najlepiej zakaz ogłosić 31 grudnia o 23:00 i wypuścić całą straż miejską na ulice celem zbierania mandatów. W ten sposób osiągniemy ideał państwa fiskalnego, które tak walczy z łamaniem prawa, by jak najwięcej na tym zarobić.
    • Gość: orient Zakazać fajerwerków w sylwestra? "Dobry pomysł" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.12, 23:38
      Miasto jest dla ludzi a nie dla zwierząt. Już dawno powinien być zakaz hodowania zwierząt w mieście a w szczególności chodzących worków gówna na czterech łapach. Jeżeli mamy dyskutować o zakazach, to pomówmy o tym najpierw.
      • Gość: hiena Re: Zakazać fajerwerków w sylwestra? "Dobry pomys IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.12, 10:10
        masz rację! wygonić psy, wytruć koty, powystrzelać ptaki, trucizną opryskać rośliny by owady też padły i wtedy zapanuje CZŁOWIEK, pan i władca.

        Żal mi cie tłumoku
        • Gość: pie....logowanie Re: Zakazać fajerwerków w sylwestra? "Dobry pomys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.12, 12:10
          Nie, ku..., nie tak. Ale jak debil jeden z drugim trzyma 20 kilowe bydlę przez cały rok w M3, sra i szczeka nim na trzy klatki, a potem w jeden dzień mu się przypomina, jaki to miłośnik zwierząt. Tak więc tylko psy i ich posranych właścicieli. Do innych strzelać nie trzeba, bo myślą.
          • eizoo Re: Zakazać fajerwerków w sylwestra? "Dobry pomys 28.12.12, 15:56
            Gość portalu: pie....logowanie napisał(a):

            > Nie, ku..., nie tak. Ale jak debil jeden z drugim trzyma 20 kilowe bydlę

            20 kilowe bydlę :DD nieszczęśniku - bydle to ma po 40 albo i 60 kg. 20 kg to drobny piesek .BTW Jak miło że w temacie chińskiej tradycji wypowiadają się ludzie nie zbaczając ...
            • Gość: Ahaaa Re: Zakazać fajerwerków w sylwestra? "Dobry pomys IP: *.dynamic.chello.pl 29.12.12, 13:13
              Ja mam 70 kg bydle hahahaha
              W jednym pie....logowanie ma rację
              te "bydlaki" do 20 kg sa bardziej szczekliwe i jazgotliwe
              Te większe nie drą japy bez potrzeby :)
      • Gość: Kumpel Re: Zakazać fajerwerków w sylwestra? "Dobry pomys IP: *.ghnet.pl 30.12.12, 12:15
        Jakby był zakaz hodowania zwierząt w mieście to by cię twoja stara musiała oddać do azylu albo w lesie wyrzucić. Na szczęście takie robaki mogą sobie ujadać w właściciele psów leją na was cieplym moczem. W realu i tak nie macie odwagi się odezwać.
      • piesiec81 Re: Zakazać fajerwerków w sylwestra? "Dobry pomys 30.12.12, 12:46
        "(zakazać) chodzących worków gówna na czterech łapach"

        A ty, orient kim jesteś, jak nie zwykłym, śmierdzącym dwunożnym pojemnikiem na padlinę, pełnym gówna oraz innych ekskrementów? Może najpierw porozmawiajmy o zakazie trzymania w miastach takich kretynów, jak ty.

        Twój post jest dowodem na to, że nie każdy powinien mieć dostęp do internetu, a wypowiedzi na forach zamieszczać po konsultacji z psychiatrą.

        Do tego to nie tyle psy zanieczyszczają chodniki i trawniki, co raczej ich właściciele nie sprzątający po nich - to po pierwsze
        Po drugie, trzymanie dużych psów w blokach mija się z celem - szkoda tych zwierzaków, za to mniejsze pieski - czemu nie?
        Po trzecie - fajerwerki są przyczyna stresu u wielu psów (nie u wszystkich, niektóre nie reagują na wybuchy w ogóle). Za to gdyby sytuacja dotyczyła tylko Sylwestra (ew. wieczorem 1-2 dni przed i powiedzmy w Nowy Rok, gdy dzieciaki chcą sobie postrzelać) - to ok, można psu dać środek na uspokojenie i na większość tych zestresowanych to podziała. W końcu to tylko jedna noc. Najgorsze jest, że ze swoim psem nie mogę wyjść normalnie na spacer wieczorem już od przeszło tygodnia, bo pies się boi dalekich wystrzałów (w pobliżu rzadko kiedy ktoś strzela) i nie może się załatwić... W samego sylwestra pies (w domu) nie boi się bardziej niż podczas większej burzy, najgorsze są te wyjścia z nim już przed sylwestrem
    • 2o12 Zakazać fajerwerków w sylwestra? "Dobry pomysł" 28.12.12, 15:40
      W cywilizowanych krajach ten barbarzyński obyczaj azjatycki jest zakazany!
    • Gość: Gość Zakazać fajerwerków w sylwestra? "Dobry pomysł" IP: *.dynamic.chello.pl 29.12.12, 11:34
    • Gość: cyniczny gość Zakazać fajerwerków w sylwestra? "Dobry pomysł" IP: *.dynamic.chello.pl 29.12.12, 11:38
      Wysokie mandaty to byłoby dobre rozwiązanie, niektórych by zniechęciły, a inni zasililiby budżet i zapłacili za swoje przyjemności.

      A dla mnie przyjemnością będą wiadomości w Nowy Rok.
      Tylko szkoda, że tak mało tych wypadków... :(
    • Gość: Andrzej Zakazać fajerwerków w sylwestra? "Dobry pomysł" IP: 94.75.112.* 30.12.12, 13:20
      Co noc budzi mnie szczekanie czworonogów, idąc ulicą omijam ich odchody. Jeżeli
      kilka z nich dostanie zawału zmniejszą się uciążliwości dla mnie. Pozdrawiam ich właścicieli.
      • Gość: Kumpel Re: Zakazać fajerwerków w sylwestra? "Dobry pomys IP: *.ghnet.pl 30.12.12, 17:16
        Może powinieneś zacząć chodzić po chodniku zamiast po ulicy?
    • Gość: ignac Zakazać fajerwerków w sylwestra? "Dobry pomysł" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.12, 13:39
      Skoro zabronić to pójść dalej-fotografować odpalaczy fajerwerków ,identyfikować ich poprzez gazety a następnie karać mandatami-min.finansów jeszcze na to nie wpadł?można założyć większe wpływy do kasy państwa-dalej bym poszedł -mnóstwo ludzików pali na przystankach papierosy-to są po prostu kokosy na wyciągnięcie ręki,ale ''strażniki" miejskie siedzą w autach i trzepią fotki-a po za tym to Szczęśliwego Nowego Roku.
    • Gość: Mixer Zakazać fajerwerków w sylwestra? "Dobry pomysł" IP: *.dynamic.chello.pl 30.12.12, 13:49
      Proponuję także aby w Sylwestra wprowadzić prohibicję oraz restrykcyjnie przestrzegać ciszy nocnej po 22-giej.
      Na pewno będzie wtedy lepiej.
      A tak na poważnie - uważam że prędzej należało by wprowadzić w miastach zakaz trzymania psów w domach (bo brudzą chodniki i trawniki a tego nikt nie sprząta) niż martwic się że te psy się w Sylwestra stresują. Chcesz hodować duże zwierzęta - mieszkaj na wsi.
    • cyklina-klimkiewicz Zakazać fajerwerków w sylwestra? "Dobry pomysł" 30.12.12, 14:07
      Niczego nie należy zakazywać, tylko używać tak by innym nie dokuczać. Na wszystko jest właściwa pora. B.Klimkiewicz.
    • spock2 A miałem już w tym roku nie kupować rakiet 30.12.12, 14:57
      Ale jak przeczytałem że znowu jakieś lewactwo chce mi czegoś zakazać z powodu np. że jeden głupek siedzi z psiunią pod umywalką to zaraz się wybieram na wystrzałowe zakupy.

      ps. Dziękuję za życzenia typu "ażeby ci łapy urwało"
      • cyklina-klimkiewicz Re: A miałem już w tym roku nie kupować rakiet 30.12.12, 15:11
        Milionom ludzi jakoiś nic się nie dzieje. Każdy świętuje jak mu się podoba, totalitaryzm się skończył. Piekła nie ma. Trzeba świętować kolejny dobry rok 2012 . B.Klimkiewicz.
      • Gość: dw Re: A miałem już w tym roku nie kupować rakiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.12, 17:01
        Ludzie, czy nie rozumiecie, że huk przeszkadza też INNYM LUDZIOM? Może młodzież ma już takie ubytki słuchu z powodu słuchania muzyki przez słuchawki na cały regulator, że nawet nie SŁYSZY tych hałasów, ale normalni ludzie chcą swój słuch zachować, a huk większości petard słyszany z bliska przekracza próg bólu. Lubię oglądać fajerwerki w telewizji - takie specjalne pokazy, podczas których podziwiam efekty ŚWIETLNE, ale fakt, że dzieciaki sąsiadów ostrzeliwują mój dom (nieraz w odległości dwóch metrów od niego!) i to bez ostrzeżenia, wcale nie w samego Sylwestra o północy, ale na tydzień przed i co najmniej tydzień po, o różnych godzinach, i to pomimo zwracania uwagi że to przeszkadza, to niby ma być wartościowa tradycja? Kompletne ignorowanie zdrowia, samopoczucia, uczuć sąsiada?

        Mam wrażenie, że te dzieciaki mają po prostu problem z poczuciem bycia mało ważnymi osobami, które stwarzając wokół siebie hałas wreszcie mogą poczuć się wielkimi i ważnymi. Krótko mówiąc, że te seanse strzelania to wyraz ich smutnego braku poczucia własnej wartości. Kiedyś mówiło się, że im mężczyzna słabiej obdarzony przez naturę, tym większy i bardziej rzucający się w oczy samochód kupuje. To chyba działa na tej samej zasadzie - tyle, że dzieciaków nie stać na szpanowanie/lansowanie się sportowym wózkiem, a na petardy niestety tak. Krótko mówiąc - prymitywne "zaznaczanie swojego terenu" hałasem i smrodem petard. Bez względu na innych.
        • spock2 Nie przesadzaj 30.12.12, 19:30
          Mi przeszkadzają różne głośne szopki w stylu bożego ciała, ale się nie awanturuję bo szopka jest raz do roku, podobnie jak fajerwerki. Od 30 minutowego pokazu nikt nie ogłuchnie, zresztą w aptece są do kupienia różne stopery na uszy to możesz skorzystać. Ja już sylwestrowy zestawik kupiłem :)
          • kiwaczek11 Re: Nie przesadzaj 30.12.12, 19:45
            <<<
            Od 30 minutowego pokazu nikt nie ogłuchnie
            >>>
            Ogłuchnąć możesz od jednego wystrzału. I niejeden ogłuchł. Nie masz zielonego pojęcia. Radzę zasięgnąć trochę wiedzy zanim się zacznie dyskutować.
            • spock2 Re: Nie przesadzaj 30.12.12, 19:49
              Jasne, ale kto ci każe odpalać petardy na głowie?
              • kiwaczek11 Re: Nie przesadzaj 30.12.12, 19:55
                właśnie w tym problem : nie chodzi o to, że " kto mi każe odpalać na głowie", ale o to, że "kto Ci zabroni odpalać na mojej głowie".
                • spock2 Re: Nie przesadzaj 30.12.12, 19:59
                  odpalanie petard na cudzej głowie jest zakazane i karalne. Ale proponuję żebyś w ten dzień posiedział w domku ze stoperkami w uszkach.
                  • kiwaczek11 Re: Nie przesadzaj 30.12.12, 20:04
                    dziękuję za następną błyskotliwą radę.
                    • spock2 Re: Nie przesadzaj 30.12.12, 20:07
                      A proszę bardzo. Kup sobie lepiej zestaw rakiet i przyłącz się do zabawy zamiast jękolić wieczny malkontencie.
                      • kiwaczek11 Re: Nie przesadzaj 30.12.12, 20:19
                        To ja tobie też dam błyskotliwą radę: kup sobie cały arsenał i odpal to w swoim dużym pokoju. Baw się do syta. Tylko nie otwieraj okien, bo cisza nocna obowiązuje również w Sylwestra. Jako wytrawny mieszczuch powinieneś to prawo przestrzegać.
                        • spock2 Re: Nie przesadzaj 30.12.12, 20:24
                          W pokoju odpalanie jest zabronione, tak pisze na załączonej ulotce do moich rakiet, więc kitów mi tu nie wciskaj !!! Ale na twoją cześć i twojej pikawy też odpalę rakietę - ale tą mniejszą bo większa jest już obiecana dla pana miodka ortografa !!!!
                          • kiwaczek11 Re: Nie przesadzaj 30.12.12, 20:27
                            To odpal w kuchni
                            • spock2 Re: Nie przesadzaj 30.12.12, 20:29
                              Nie rozumiesz kiepie że nie odpala się w zamkniętych pomieszczeniach? Mam kamiennicę puścić z dymem? :)
                              • kiwaczek11 Re: Nie przesadzaj 30.12.12, 20:36
                                Otwórz drzwi między kuchnią a pokojem, a żadne z tych pomieszczeń nie będzie zamknięte. Voila...
                                No i to by było na tyle, jeśli chodzi o dyskusję z ograniczonym impertynentem.
                                • spock2 Re: Nie przesadzaj 30.12.12, 20:39
                                  Cóż, ja też mam radę - wsadź głowę do kibla jutro po północy i uszkom się krzywda nie stanie !!!!
                                  • Gość: Aniołek Re: Nie przesadzaj IP: *.dynamic.chello.pl 30.12.12, 22:13
                                    do Kiwaczka i Spocka - ale się uśmiałam, jak Was czytam.

                                    Może pomyślcie o jakimś wspólnym przedsięwzięciu - może kabaret. :)

                                    Jesteście świetni.
                          • Gość: żołnierz Miodek Re: Nie przesadzaj IP: *.dynamic.chello.pl 30.12.12, 22:16
                            na ulotce "jest napisane", a rakietę "tę" mniejszą - poproszę o jeszcze jedną rakietę
                        • mk72 Re: Nie przesadzaj 30.12.12, 23:16
                          > Tylko nie otwieraj okien, bo cisza nocna obowią
                          > zuje również w Sylwestra.

                          W sylwestra funkcjonuje kontratyp - odpalanie fajerwerków jest wówczas funkcjonalnie dopuszczone.
                          • kiwaczek11 Re: Nie przesadzaj 30.12.12, 23:31
                            ale kontratyp pozaustawowy. Można liczyć na to, że za złamanie ciszy nocnej nie będą wyciągane konsekwencje, nie mniej cisza nocna obowiązuje .
        • cyklina-klimkiewicz Re: A miałem już w tym roku nie kupować rakiet 30.12.12, 21:35
          Na Wielkanoc jest OK, a na Nowy Rok, BE. B.Klimkiewicz.
    • kiwaczek11 Inny punkt widzenia 30.12.12, 16:49
      Żyję już trochę i nie dziwię się , że tyle jest głupoty i złośliwości w ludziach. Zawsze i wszędzie znajdą się tacy , i to całkiem liczni, którzy mają kiełbie we łbie, wszystko i wszystkich w życi, że liczy się dla nich tylko ICH dobra zabawa i ICH czubek nosa, a abstrakcyjne pojecie empatii nie mieści się nawet w żadnym z ICH słowników.
      Natomiast nie mogę się pogodzić z tym, że bez żadnej kontroli , aktem wydumanego liberalizmu , daje się bez żenady małpie brzytwę do łapy.
      W kontekście fajerwerków podnoszone są argumenty i ze zwierzętami, i z dziećmi, i z osobami starszymi. I widać po tym forum jak troglodyckie plemiona polskie ( bo na miano społeczeństwa jeszcze chyba nie pora) ie biorą je pod uwagę ( zresztą dotyczy to nie tylko aspektu fajerwerków)
      Dorzucę swój przypadek.
      Jestem jednym z tych, dla których ekspozycja na hałas ( nawet ten o drastycznie niższym poziomie niż hałas petard) jest poważnym zagrożeniem trwałej utraty zdrowia. Przyczyny takiego stanu są różne .W moim przypadku to uraz akustyczny, któremu uległem 9 lat temu. Każde intensywniejsze akustyczne zdarzenie ,którego efektem jest zwiększona intensywność szumów usznych i nadwrażliwości słuchowej , zamienia życie w koszmar na tygodnie albo miesiące, i grozi innymi poważnymi konsekwencjami , np. utrata pracy z powodu „niedyspozycji”, że tak to łagodnie nazwę.
      Osoby , których to nie dotknęło, nie zdają sobie sprawy jak wiele wysiłku trzeba włożyć, i z jak wielkiej części życia trzeba rezygnować, jakich wyborów dokonywać, aby z taką przypadłością móc w ogóle jakoś funkcjonować.
      Stosując wszelkie dostępne środki ochrony, dbając o to aby nie znaleźć się w strefie zagrożenia, przewidując na 5 kroków wprzód sytuacje, będąc czujnym i zabezpieczonym w każdej chwili dnia i nocy, można jakoś funkcjonować.
      Ale to wszystko można przedsięwziąć, kiedy się jest we w miarę przewidywalnej rzeczywistości.
      Niestety, w sytuacji, gdy każdy głupek może kupić petardę wszędzie, odpalić ją w każdym miejscu i w każdej chwili, o jakiejkolwiek przewidywalności mowy być nie może.
      Nie jestem naiwny i nie oczekuję , ze powyższe zrobi na którymkolwiek plemienniku jakieś wrażenie. Nie oczekuję, że się nad tym zastanowi, bo do tego tez trzeba mieć predyspozycje. Ale mam prawo żądać od prawodawcy takiego prawa, które nie pozwala beztrosko i bezkarnie szkodzić innym, a wykonawcy prawa jego należyte egzekwowanie.
      Rozumiem to, że ludzie chcą się bawić. I mają do tego prawo. Ale nie może odbywać się to kosztem innych. Dlatego uważam za skandaliczne dopuszczenie do wolnej sprzedaży materiałów wybuchowych, jakimi są race , petardy i inne pirotechniczne wynalazki.
      Sylwester to czas zabawy i , zgodnie z tradycją ( cokolwiek to oznacza) , czas na huczne przywitanie nowego roku. Trudno się temu przeciwstawiać i brnąć w irracjonalne rewolucje. Pokazy fajerwerków mogą być fajne i piękne. Ale muszą być bezpieczne i powinny odbywać się wtedy, kiedy jest na to czas. Jak zapewnić bezpieczeństwo, kiedy hordy upojonych etanloem z bazaru bałwanów odpalają gdzie popadnie? I to tydzień przed sylwestrem , i tydzień po ( potencjalnie przez cały rok, czego skutki także odczuwałem na własnej skórze). Dlaczego pokazy fajerwerków nie mogą być realizowane w sposób kontrolowany i zorganizowany ( tylko w taki sposób)? Można przecież prowadzić sprzedaż pirotechniki za zezwoleniem, wydanym tylko ogranizatorom zabaw zorganizowanych, zamiast sprzedawać komu popadnie. Odpalanie w konkretnym bezpiecznym miejscu przez odpowiedzialnych ludzi. I w odpowiedniej porze. Na tę porę będą przygotowani tacy jak ja, dzieci, starsi, zwierzęta, z tym komfortem i ulgą, że kiedy się skończy, można dalej normalnie i bezpiecznie żyć.
      No, ale domyślam się, czemu nikomu z „władnych” to nie przychodzi do głowy. Bo biznesik się kręci. A biznes w dzisiejszych czasach usprawiedliwia największą głupotę i największą krzywdę. Mimo urwanych paluchów, wypalonych oczu, utraconego słuchu... dobrze jest jak jest.
      • Gość: Pamiętliwy Nuda. IP: *.dynamic.chello.pl 30.12.12, 17:18
        Kolejny rok, kolejne forum, kolejny nick i wciąż ta sama historia.

        Nie wzruszyła mnie więc twoja historia.
        • kiwaczek11 Re: Nuda. 30.12.12, 17:27
          nie napisałem tego po to, aby Cię wzruszać.
          A jeśli meczy Cie nuda , podstaw ucho pod achtunga. Okazja już jutro. Wrażenia murowane, może nawet do końca życia. I wtedy pogadamy, co Cie wzrusza.
      • Gość: dw Re: Inny punkt widzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.12, 17:18
        Szanowny kiwaczku,

        świetnie Cię rozumiem - ja też mam problemy ze słuchem, na szczęście (jeszcze) nie aż TAK zaawansowane, ale niestety mam też problemy z sercem, i właśnie ta nieprzewidywalność huku petard odpalanych bez żadnego względu na porę dnia, a nawet roku, i mnie strasznie męczy :( Polacy jednak niestety nadal w ogromnej większości nie widzą dalej niż czubek własnego nosa, i jeśli im osobiście coś nie przeszkadza, to nie zawracają sobie głowy tym, że dla kogoś może to stanowić problem. :(
        • misiu-1 Re: Inny punkt widzenia 30.12.12, 17:37
          Tu jest sposób na hałas:
          images.kangoo.pl/54188150/4232/large/stopery_do_uszu_mwd_11_woskowe.jpg
          Przyda się też na okoliczność burzy, której nijak nie da się zakazać.
          • kiwaczek11 Re: Inny punkt widzenia 30.12.12, 17:44
            Burza jest przewidywalna. Wiadomo kiedy przychodzi i wiadomo kiedy odchodzi. A te stopery , to zapodałeś najbardziej prymitywne. Jest wiele innych, lepszych środków. Niestety nie dla wszystkich i nie we wszystkich sytuacjach są wystarczające.
            • spock2 Re: Inny punkt widzenia 30.12.12, 19:36
              Strzelanie też jest przewidywalne, zaczyna się o północy 31.12 i kończy około 1 w nocy 01.01
              • kiwaczek11 Re: Inny punkt widzenia 30.12.12, 19:38
                a to co słyszę od dwóch tygodni to pewnie burze przechodzą
                • spock2 Re: Inny punkt widzenia 30.12.12, 19:41
                  Teraz jest zakazane, a tobie podobni chcą zakazu w Sylwestra. A takiego wała.
                  • kiwaczek11 Re: Inny punkt widzenia 30.12.12, 19:48
                    <<<
                    tobie podobni chcą zakazu w Sylwestra
                    >>>
                    Jeśli przeczytałeś to co napisałem, to znaczy, ze nie rozumiesz tekstu pisanego.
                    • spock2 Re: Inny punkt widzenia 30.12.12, 19:50
                      Fakt, na cały elaborat nie miałem czasu, na forum ogranicz się do góra 3 zdań bo to nie blog by się uzewnętrzniać. To chcesz zakazu czy nie?
              • misiu-1 Re: Inny punkt widzenia 30.12.12, 21:09
                spock2 napisał:

                > Strzelanie też jest przewidywalne, zaczyna się o północy 31.12 i kończy około 1
                > w nocy 01.01

                O! wa! Sylwestrowe strzelanie to dopiero jest przewidywalne - można je przewidzieć na całe lata naprzód. A burzę czasem ledwie na parę godzin.
        • kiwaczek11 Re: Inny punkt widzenia 30.12.12, 18:07
          i mimo, że im się komunikuje, że to nie jest sprawa "przeszkadza mi = moje widzimisię", ale wiążą się z tym poważne konsekwencje, reakcje są takie jak widzisz.

          Nie mam złudzeń , że ten naród mentalnie to późna Jura. Ale ta gdzie upadają obyczaje musi wchodzić prawo. A prawo u nas to tez późna Jura.
          • spock2 Ach ten podły naród 30.12.12, 19:34
            Ech, my jesteśmy tacy wspaniali i tak nam ciężko zyć z tymi bydlakami którzy raz do roku chcą sobie odpalić rakiety, tacy jesteśmy delikatni, mamy chore serduszka i uszka a oni nie chcą dla nas zrobić ogólnokrajowego zakazu. Ach, może czas zmienić współobywateli?
      • spock2 Jest rozwiązanie 30.12.12, 19:32
        Możesz kupić sobie stopery w aptece, założyć na swe chore uszka około 23.40 i zdjąć nad ranem.
        • kiwaczek11 Re: Jest rozwiązanie 30.12.12, 19:37
          Poraża mnie skala powszechności arogancji u ludzi, którzy traktują innych jak ostatnich kretynów. Bo nie można kogoś traktować inaczej, jeśli się zakłada, że nie wpadłby sam na tak proste, oczywiste i genialne rozwiązanie. Tak jak w powyższym przypadku.
          • spock2 Re: Jest rozwiązanie 30.12.12, 19:38
            To nie zachowuj się jak kretyn, proste.
            • kiwaczek11 Re: Jest rozwiązanie 30.12.12, 19:40
              nie masz zielonego pojęcia o czym mówisz, ale nie przeszkadza ci to w obrażaniu innych
              • spock2 Re: Jest rozwiązanie 30.12.12, 19:42
                ja cie nie obrażam, po prostu uderz w stół a nożyce...?
            • Gość: dw do spocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.12, 05:19
              spock - dlaczego ziejesz taką agresją? co ci to daje?

              I jeszcze jedno pytanie: żadna bliska ci osoba nie choruje na nic poważnie? nikt nie ma malutkiego dziecka? starej babci? NAPRAWDĘ nie wiesz, jak to jest mieć jakiś problem zdrowotny (albo martwić się o zdrowie bliskiej osoby, a nawet drżeć o jej życie)? Jeśli miałeś to szczęście, że na razie ty i cała twoja rodzina jesteście okazami zdrowia, to wyobraź sobie, że z czasem KAŻDY organizm zaczyna się starzeć (i to szybciej, niż ci się wydaje). I ty kiedyś będziesz słabszy fizycznie, będziesz się obawiał o swoje ŻYCIE. A może ktoś powie ci wtedy z ironią (która jest przejawem słownej agresji), żebyś sobie uszka zatkał, a może schował się pod pierzynkę, żeby nie słyszeć huku, itd.

              Co ci daje ta słowna agresja? poczucie, że jesteś lepszy niż ci, z którymi rozmawiasz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka