Dodaj do ulubionych

Labirynt na Dworcu Wileńskim. Jak dostać się do...

16.05.13, 11:12
PKP i wszystko jasne.
Obserwuj wątek
    • Gość: ekon dzięki za poruszenie tematu IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.13, 11:34
      też mieszkam w okolicy i ta droga to męka! nie dość że wszystko rozkopane,syf ogólny dookoła,trudności z komunikacją to jeszcze jak na złość zablokowali to przejście ! LITOŚCI panowie z PKP!! całe lata było otwarte a teraz nagle zamknięte? i nie chodzi o jakieś względy bezpieczeństwa,bo od strony Wileńskiej brama jest otwarta całodobowo.dużo chodzę i nie jest dla mnie problemem przejście dodatkowych 500 metrów,ale jak człowiek spieszy się do pracy czy późnym wieczorem wraca do domu,to te kilkaset metrów extra są zupełnie zbyteczne.
    • Gość: ano Re: Labirynt na Dworcu Wileńskim. Jak dostać się IP: *.ip.netia.com.pl 16.05.13, 11:37
      Zwłaszcza, że brama od strony Wileńskiej jest otwarta, więc na podwórko wejść może każdy, byle nie od strony Al. Solidarności.
    • uzdek98 u ministerka nowaczka wszystko jak w zegarku 16.05.13, 12:08
      i nie ma miejsca na zadne POkatne przejscia po chaszczach ... jest droga to motloch ma chodzic po drodze ... i jak mili panowie konsumenci wina prosza o wymiane zegarkow, nie oPOnowac tylko oddawac .... POlska w budowie ....
    • Gość: Doratha Labirynt przy Dworcu Wileńskim. Jak dostać się ... IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.13, 12:11
      Dla wielu przejścia stanowią utrudnienie.Dla mnie też jest to problem ale większym problem stanowi brak patroli milicji czy staży miejskiej na odcinku między ul.Wileńską a 11 Listopada ze względu na znajdujący tam się sklep spożywczy FRESH czynny do póżnych godzin wieczornych.
      Sklep prowadzi sprzedaż piwa i mocnych trunków...jest to powodem awantur,bicia,krzyków uczestników libacji w pobliskich bramach czy nawet pod sklepem.Co tu dużo mówić o kupujących jak właściciel z synem prawie co dziennie jest pijany i ledwo trzyma się na nogach...gdzie są kontrole?
      Wokół sklepu jest brudno...pełno butelek,potłuczonego szkła,zasikanych bram.
      Strach chodzić wieczorem i jak jest szarówka.Jak przychodzi weekend to libacje przedłużają się do póżnych godzin nocnych...wówczas rozbawione towarzystwo ma zabawę rozwalania ogrodzenia metra(panowie z ochrony metra chyba też sie boją o siebie i nie reagują zamiast wzywać służby).
      Wielokrotnie zgłaszałam problem i prosiłam o dodatkowe partole przypadkowo napotkanej Straży Miejskiej ale bez żadnego skutku...jakby stał żle zaparkowany samochód to by momentalnie się zjawili bo łatwo wypisać mandacik.
      Ponadto służbom mundurowym nie przeszkadza także handel papierosami jaki się szerzy wokół parkanów budowy metra...handlarze górą,tak obstawiają każdy róg ,że trudno koło nich przejść.
      Może tym tematem ktoś w końcu się zajmie.
      • Gość: ekon Re: Labirynt przy Dworcu Wileńskim. Jak dostać si IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.13, 16:52
        @ Dorotha:

        o czym ty piszesz? jakie libacje i bójki? mieszkam obok,kupuje tam bardzo często i nic takiego nie widziałem,a często chodze tam w nocy! sorry ale masz bujną wyobraźnie albo zwyczajnie chrzanisz głupoty!
    • Gość: Julek ze Szmulek Policjo, postaw radar na Ząbkowskiej! IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.13, 14:06
      Jeśli ktoś z policji drogowej czyta to forum, to jest uprzejma prośba o postawienie radarów na Ząbkowskiej na odcinku Targowa-Radzymińska w obie strony, w godzinach 18.00 - 7.00. Jak postawicie to będziecie wiedzieli dlaczego o to proszę.
      • Gość: bledywbudowie Metro a Praga IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.13, 15:00
        Nie zrozumiałe jest, czemu za wszelką cenę spółka Metro przeprowadziła budowę II linii pod Wisłą a nie mostem. Pomijając już sam chaos w godzinach szczytu na Pradze, skandaliczną rzeczą jest to, że Metro nie przewidziało, że mogą popękać przedwojenne kamienice na Pradze! (choć przestrzegano o tym) To skandal. Nie zabezpieczono wcześniej tych kamienic.
        • wobo1704 Re: Metro a Praga 17.05.13, 18:11
          Przecież większość z tych kamienic nadaje się tylko do rozwałki.
    • Gość: M. G. Labirynt przy Dworcu Wileńskim. Jak dostać się ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.13, 15:03
      Ja tam nie oglądałem się na żadne skróty przez cudze posiadłości, ale nie ukrywam, że było lepiej gdy chodziło się wzdłuż al. Solidarności po stronie dworca Wileńskiego. Teraz po likwidacji tego przejścia jest dużo gorzej. Musze nadrabiać ze 100 m.
      Absurdalne warunki panują też na jezdni. Dostawy zamiast mało ruchliwą Wileńską czy Białostocką wjeżdżają od al. Solidarności. Budowniczowie zamiast znów naprawić zapadnięty asfalt na prawym pasie wykorzystują go jako parking dla dostaw więc nie ma sensu naprawiać zapadliny. Wypychają autobusy na lewy węższy pas. Dodatkowo przy dostawach z ruchu wyłączone są dwa pasy dodatkowo pas w stronę mostu aby samochody mogły bezpiecznie wyładowywany pojazd. W miejscu, w którym mogłyby być odbierane dostawy przy poczcie postanowiono zrobić wielką piaskownicę. Kompletny brak myślenia.
    • Gość: olek Re: Labirynt na Dworcu Wileńskim. Jak dostać się IP: *.play-internet.pl 17.05.13, 14:30
      może jest to trochę uciążliwe, ale pocieszam się tym, że to chwilowe rozwiązanie, a już niedługo dojazd metrem z pragi do centrum i innych dzielnic będzie błyskawiczny. i poza komfortem dla mieszkańców, dzięki metru powinna odżyć okolica, powstanie pewnie jeszcze więcej fajnych miejsc, kawiarni, knajpek przy białostockiej czy ząbkowskiej. plusów związanych ze stacją metra na wileńskim jest jednak sporo
    • Gość: Marian Młynarski Jak dostać się z CH Wileńska na Saską Kępę? IP: *.security.pl 31.07.13, 13:13
      W artykule słusznie zwrócono uwagę na trudności z przejściami w okolicy Dworca Wileńskiego
      i - dodam - Carrefour. Oto podjechałem sobie z Saskiej Kępy autobusem 509 do Ząbkowskiej, gdzie przesiadłem się do 517 i wysiadłem przed Carrefour od strony Al. Solidarności. Po zrobieniu zakupów wyszedłem w kierunku Al. Solidarności, aby - jak to robiłem wiele razy - przejść wzdłuż tej ulicy do jej skrzyżowania z Jagiellońską, gdzie jest przystanek 509 w kierunku Saskiej Kępy. Okazało się jednak, że przejście to jest zagrodzone. Ponieważ brak informacji, trzeba było radzić się przechodniów, przejść w upale i smrodzie spalin kilkaset metrów na przystanek tramwajowy, "objechać" okrężną drogą budowę metra, aby dostać się na "upragniony" przystanek 509 przy ul. Jagiellońskiej! Ponieważ kłopoty te przeżywamy w związku z budową metra na Pradze będącej częścią stolicy Polski, skojarzyło mi się to z budową metra wiele lat temu też na Pradze, ale będącej stolicą Czech (wtedy Czechosłowacji). Tam budowniczowie metra też chcieli sobie pohasać, jak obecnie nasi. Poprosili więc władze o zgodę na "rozprucie" budową Pragi (czeskiej) na długim odcinku. Ówczesne władze czeskie wniosek ten kategorycznie odrzuciły. Przyznano budowlańcom do roboty tylko 10 km, a do tego narzucono im obowiązek wcześniejszego wybudowania objazdów i przejść oraz doskonałego ich oznakowania. Dalsze odcinki metra mieli otrzymywać dopiero po należytym wykonaniu tych 10 km. Czescy prażanie "ochrzcili" ten pierwszy odcinek budowy żartobliwą nazwą "decymetro" od łacińskiego liczebnika "decim" i połączenia go z nazwą "metro", ale chwalili sobie porządek i szacunek dla użytkowników dróg i przejść. Ale to się działo w Pradze czeskiej, a nie warszawskiej, gdzie o takim myśleniu i porządku możemy sobie tylko pomarzyć. Czy jest ktoś, kto mógłby zasugerować naszym budowniczym metra podobny szacunek do ludzi? - oto jest pytanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka