asperamanka
11.06.13, 14:50
Ja tu czegoś nie rozumiem. W artykule napisano, że:
- "O autobusach na gaz kolejni prezesi Miejskich Zakładów Autobusowych mówili od lat 90. Przeszkodą był m.in. o 15-20 proc. wyższy koszt ich zakupu i brak odpowiedniego zaplecza."
- "Wartość 35 przegubowych autobusów na paliwo metanowe wraz z jego dostawą MZA szacują na 184,5 mln zł bez podatku VAT."
- "Równocześnie MZA ogłosiły we wtorek przetarg na 47 przegubowców na tradycyjne paliwo. Przewoźnik spodziewa się, że wyda na nie blisko 86 mln zł (bez VAT)."
Z powyższego wynika, że przegubowiec na olej napędowy ma kosztować ok. 1,8 mln za sztukę, a na gaz - ok. 5,2 mln za sztukę. To gdzie tu różnica 15 - 20% w kosztach zakupu? Przy tach cenach zakup ma w ogóle szansę się zwrócić? I jaka gwarancja, że w okresie amortyzacji tych pojazdów UE albo nasze władze nie wpadną na pomysł wprowadzenia takiej akcyzy na LNG, która przewróci wszelkie kalkulacje?