Gość: antypropa
IP: *.ip.netia.com.pl
23.06.13, 13:16
To, co wyprawia PO to praktyki PiSowskie. Używanie aparatu państwa do walki z oponentami politycznymi (nie ważne, ze tak mdłymi i przyprawiającymi mnie o niechęć jak Guział).
A może tym się wojewoda z PO zainsteresuje? Ponizęj dwie ciekawe sprawy z Warszawy:
1. 15 000 zł dla swojej koleżanki. Tak płaci PO.
Była dyrektor mazowieckiego oddziału NFZ z głodu nie zginie. Okazuje się, że zdymisjonowaną w ubiegłym roku Barbarę Misińską (53 l.) po cichutku przygarnęła pod swe skrzydła Hanna Gronkiewicz-Waltz (61 l.). Prezydent stolicy uczyniła ją prezesem nowo powołanej miejskiej spółki leczniczej. Z pensją 15 tys. miesięcznie!
Misińska robotę w NFZ straciła w sierpniu ub.r., po konflikcie z nową prezes funduszu Agnieszką Pachciarz (40 l.). Długo jednak nie siedziała na bezrobociu. Już 5 marca prezydent Gronkiewicz-Waltz powołała ją na stanowisko prezesa zarządu nowej miejskiej spółki: Stołecznego Centrum Leczniczo-Opiekuńczego, które świadczy długoterminowe usługi opiekuńcze. Barbara Misińska nie może narzekać - na nowym stołku zarobi 15 tys. zł brutto miesięcznie. Powołanie spółki i jej władz odbyło się bez rozgłosu, a informacji o pani prezes próżno szukać na stronach nowej spółki.
2. Nowy zastępca HGW :Jarosław Dąbrowski awansował z burmistrza Bemowa w jeden dzień. To polityk, któremu zdarzyło się przydzielić poza kolejką mieszkanie dla matki swojej podwładnej, ale Platforma mu wybaczyła. Dołączył jako wiceprezydent do ścisłego grona Hanny Gronkiewicz-Waltz, bo był na liście u partyjnych kadrowych - wpływowych posłów Andrzeja Halickiego i Marcina Kierwińskiego. Dąbrowskiego zauważyli już dawno. Dostał dobrze płatną radę nadzorczą MPWiK".
Cytat z GW. Kwintensensja, elegancja i kompetnecje rządzą PO i krajem.