Gość: Zibi
IP: *.dynamic.chello.pl
14.02.14, 20:45
Chcialbym podzielic sie z Wami opinia odnosnie pewnej knajpki. Przypadek chcial ze musialem w sprawach sluzbowych odwiedzic szpital na ul.Litewskiej. Spotkanie troche potrwalo i zaczelo mnie ssac z glodu. Zapytalem pracownikow szpitala gdzie w poblizu dobrze karmia. Wszyscy wskazali jedno miejsce a mianowicie Restauracje Piony Poziomy na ul.Oleandrow. jest to dosc dobrze schowana knajpeczka. Klimatyczna. Na pierwszy rzut oka to galeria mala kawiarnia moze. Przed wejsciem stoi potykacz z wypisanymi paroma daniami. Wszedlem i od razu poczulem zapach dobrego jedzenia. Nie wiem jak to opisac ale chyba kazdy ma cos takiego ze zapach mowi czy warto dalej wejsc czy uciekac. Ja zostalem. Karta spora. Ja zdecydowalem sie na ser halumi na poczatek a potem piers z kurczaka z pomidorami i mozarella i pesto. Ser halumi dobrze zrobiony, nieslony, pita do tego i dodatki naprawde smaczny ale drugie danie to przeroslo moje oczekiwania. Duza porcja! Soczysty kurczak frytki surowka... Naprawde ciezko to opisac to trzeba sprobowac i zobaczyc i poczuc. Rozmawialem z wlascicielka ktora jest rowniez kelnerka. Okazalo sie ze jest to rodzinny biznes gdzie kazdy ma swoja role. Syn kucharzem babcia piecze ciasta a wlascicielka wszystko poza. Obok mnie ludzie jedli pizze i rowniez zachwalali. Na pewno wroce i sprobuje bo wygladala smakowicie. Deseru nie dalem rady wepchnac :( Zachecam do odwiedzin. Takie miejsca powinny byc! Male rodzinne knajpki gdzie gotuja z pasja i wkladaja cale serca w to co tam sie dzieje. Warto wejsc i skosztowac albo nawet wypic herbate przy muzyczce ;) Ja juz nie moge sie doczekac kiedy bede znow w poblizu i wejde tam.