Dodaj do ulubionych

Metro, nasze metro

IP: *.pnu.com 05.04.02, 12:00
Po przeczytaniu artykułów o przebiegu 2 linii metra zastanawia mnie:
1. Dlaczego spora część osób chce więcej hałasu? Bo chyba przebieg metra
mostem i estakadami spowoduje, że od ok. 4.00 do 24.00 będzie tego hałasu sporo
(metro kursuje teraz śr. co 3 min w szycie i co 6 min poza nim, ale skoro w
obie strony to co ok. 1,5 min w szczycie i co ok. 3 min poza nim będzie
kursować w jakimś kierunku po nowej trasie.

2. Dlaczego wg p. Bartoszewicza koszt mostu Świętokrzyskiego wyniósł ok.
120 mln PLN? O ile dobrze pamiętam to wspominano kwotę rzędu 180 mln PLN.

3. Skąd takie kategoryczne twierdzenia, że metro po moście będzie co
najmniej 300 mln tańsze? Przecież w budynkach stojących tuż przy estakadzie
mieszkańcy z pewnością zechcą wymienić sobie okna i koszt ten trzeba wpisać do
wydatków na metro. Poza tym koszt estakad, rozbiórki istniejących budynków.

4. Dlaczego p. Bartoszewicz był zadowolony z odpowiedzi prof.
Chmielewskiego na pytanie o ile dłuższa byłaby trasa metra, jeśliby biegła
estakadą? Gdybym się pytał ile kosztuje chleb, a odpowiedź dostał, że sklep
jest za rogiem to nie byłbym zadowolony. Tak samo odpowiedział prof. Chmielewski

5. Wydaje mi się, że po to było zlecone opracowanie – studium linii metra
w Warszawie firmie doradczej, w dodatku znanej i renomowanej, że nie ma już, po
co pytać innych o cokolwiek w tej sprawie. Te wypowiedzi można traktować jako
prywatne poglądy, a nie opracowania. I wydaje mi się, że prof.. Chmielewski
mija się z prawdą, że nie policzono dokładnie kosztów.

6. Co do kosztów to będą je ponosić użytkownicy linii metra. Bowiem plany
poprowadzenia metra tunelem, ze stacjami przy Zajęczej i koło portu Praskiego
są spójne co już dziś się robi (zagłębienie Wisłostrady by zbliżyć zabudowę do
Wisły, zorganizować miejsce wypoczynku; plany zabudowy portu Praskiego by
stworzyć Centrum BUH). I ludzie nie będą musieli spacerować ze stacji kilkaset
metrów do domu, pracy, itp.

7. Stacja przy dworcu Powiśle – niby dogodna do przesiadek. Ale stacja
Centrum jest oddalona o 300 m od dworca Śródmieście (tylko nie ma przejścia
tunelami – bo zabrakło pieniędzy, byłby kontrast między tunelami metra i
dworcowymi itp.) Poza tym dogodna do przesiadek do drugiej linii byłaby
projektowana stacja przy Dworcu Wschodnim, ale to moje zdanie.

Co wy o tym myślicie?

I jeszcze jedno: dlaczego, a wszystko na to wskazuje, powielony zostanie błąd z
lokalizacją stacji Plac Wilsona. Podobnie jak stacja Ratusz (jest przy
arsenale) nie jest koło ratusza – czyli pod Pl. Bankowym tylko duuużo dalej.
Stacja Pl. Wilsona będzie tylko taką z nazwy, bo faktycznie ma być pod ul.
Słowackiego. Ja nie chce chodzić z autobusów do metra przez cały Plac i jeszcze
kawałek!!!!!

Obserwuj wątek
    • Gość: toudi Re: Metro, nasze metro IP: *.abplanalp.com.pl 05.04.02, 12:16
      a ja jestem za tym, zeby metro budowac jak najtaniej, bo 3 linia metra nie
      powstanie w ciagu i 100 lat. Aha, i budowy metra nie pokryja jego uzytkownicy,
      tylko wszyscy Warszawiacy (metro jest dotowane, jak na razie nie ma, i nie
      bedzie doplat do biletow za korzystanie z metra jako luksusowego i szybkiego
      srodka transportu). Dlaczego bilet miesieczny osoby dojezdzajacej dajmy na to z
      Tarchomina zatloczonym autobusem musi kosztowac tyle samo co bilet osoby z
      Ursynowa, majacego do dyspozycji metro i wzglednie puste autobusy. Przeciez
      wszyscy placa w tym miescie podatki,a ztych pieniedzy MZK jest dotowane!!! A
      poza tym tunel jest drozszy w utrzymaniu. Wogole to dlaczego budowac druga
      linie metra skoro istnieja juz tereny kolejowe po ktorych mozna poprowadzic
      kolejke naziemna??? Mysle ze tanie rozwiazania nie interesuja wladz miejskich
      (tylko przy duzej gotowce moze cos skapnac i dla urzednikow). pozdrawiam
      • Gość: Wojtas Re: Metro, nasze metro IP: *.pnu.com 05.04.02, 13:30
        Gość portalu: toudi napisał(a):

        Aha, i budowy metra nie pokryja jego uzytkownicy,
        > tylko wszyscy Warszawiacy (metro jest dotowane, jak na razie nie ma, i nie
        > bedzie doplat do biletow za korzystanie z metra jako luksusowego i szybkiego
        > srodka transportu


        Miałem na mysli koszty, które się pojawią gdy trzeba będzie korzystać z tego
        tańszego rozwiązania budowy linii metra. Czas stracony na dojście do stacji itp.,
        a nie koszty budowy.
        • Gość: toudi Re: Metro, nasze metro IP: *.abplanalp.com.pl 05.04.02, 15:55
          czy Ty nie widzisz, ze wiekszosc Warszawy nie ma zadnego wyboru?? A Ty sie
          martwisz o te kilkadziesiat metrow do przejscia. Osobiscie nie rozumie,
          dlaczego zamiast zbudowac metro najtanszym kosztem (wtedy miasto sie bedzie
          rownomierniej i sprawniej rozwijalo), buduje sie drogo i przez to wolno.
          Dlaczego na Ursynowie stacje stoja tak gesto, dlaczego wogole tam wkopywano
          metro pod ziemie. W Londynie na peryferiach metro jezdzi na powierzchnii (np. w
          Greenwich). Moze i u nasz tak powinno sie robic aby wiecej ludzi korzystalo z
          dobrodziejstw metra. Pozdrawiam
          • Gość: Wojtas Oszczędności - nie ! ! IP: *.pnu.com 05.04.02, 16:56
            Gość portalu: toudi napisał(a):

            > czy Ty nie widzisz, ze wiekszosc Warszawy nie ma zadnego wyboru?? A Ty sie
            > martwisz o te kilkadziesiat metrow do przejscia.

            Po to ma powstać więcej linii metra byśmy mieli wybór

            Osobiscie nie rozumie,
            > dlaczego zamiast zbudowac metro najtanszym kosztem (wtedy miasto sie bedzie
            > rownomierniej i sprawniej rozwijalo), buduje sie drogo i przez to wolno.

            Jak to mówią biednego nie stać na oszczędności. Brak stacji w okolicach Pl.
            Konstytucji, niedostateczna sieć tuneli przy stacjach Centrum i Świętokrzyska,
            stacja Arsenał (tfu Ratusz) nie pod Pl. Bankowym. Wszystkie te usprawnienia przez
            oszczędności i szybkie??? budowanie.

            > Dlaczego na Ursynowie stacje stoja tak gesto, dlaczego wogole tam wkopywano
            > metro pod ziemie. W Londynie na peryferiach metro jezdzi na powierzchnii (np. w
            >
            > Greenwich). Moze i u nasz tak powinno sie robic aby wiecej ludzi korzystalo z
            > dobrodziejstw metra. Pozdrawiam

            Nie wiem dlaczego tak gęsto. Choć pewnie Ursynowianie mają inne zdanie. Ale to
            panowie z PZPR tak decydowali.

            Jak mi wybudują drugą linię metra to chciałbym z tych stacji wysiąść i mieć
            dogodne przesiadki, a nie to co teraz - Na siłe robiono dodatkowe przystanki
            autobusowe przy stacji Ratusz.
            • Gość: ZOMO Re: Oszczędności - nie ! ! IP: *.acn.pl / 10.128.136.* 05.04.02, 19:30
              Mieszkam na Ursynowie i metro bardzo mi sie podoba.Stacje nie sa wcale za gesto
              ustawione,bo gdyby je przezedzic ludzie musieliby dojezdzac autobusami,a tak
              ida pieszo.I sa zadowoleni.Co do kosztow budowy-metra jeszcze nigdzie na
              swiecie nie zbudowano tanio,a proby prymitywnych oszczednosci koncza sie tak
              jak ze stacja Ratusz,miala byc pod Pl.Bankowym,a jest gdzie jest.Jako,ze metro
              to nie przystanek,ktory mozna dowolnie przestawiac,pozostaje tylko gratulowac
              oszczednosci.Pomysl z dodatkowa oplata biletowa za metro jest wiecej niz
              poroniony.Od razu widac,ze nie mieszkasz przy metrze.Abstrachujac od roznicy w
              liczbie mieszkancow miedzy Tarchominem a Ursynowem-metrem jezdza CODZIENNIE-
              studenci SGGW na Ursynow,mieszkancy Piaseczna,Pyr,Mokotowa,rowniez Srodmiescia
              itd.Mowisz o luksusie-zapraszam o 8 rano,nie ma co,Wersal!Do metra doplaca sie-
              mysle,ze na osobopasazera najmniej w Warszawie itd.A co do uzycia torow
              kolejowych,jestem za.Pisalem o tym na tym forum juz kilkunastokrotnie.Zreszta
              cos sie powoli zaczyna z tym dziac.O moscie sie nie wypowiem,bo to sprawa
              przyszlosci i gl.techniczna.
              • Gość: ZOMO Re: Oszczędności - nie ! ! IP: *.acn.pl / 10.128.136.* 05.04.02, 19:33
                TEkst odnosi sie do wypowiedzi toudiego,oczywiscie:)
              • Gość: toudi Re: Oszczędności - nie ! ! IP: *.abplanalp.com.pl 08.04.02, 09:54
                Oki, sluze informacja, na Tarchominie mieszka 50 tys mieszkancow, na Ursynowie
                120 tys mieszkancow, niby roznica, ale nieustannie zmienia sie na niekorzysc
                Ursynowa. Trafnie odkryles, ze nie mieszkam przy lini metra, jednak pracuje
                przy lini metra i wiem, ze chociaz jest strasznie zatloczone (autobusy zreszta
                sa tak samo zatloczone ;-))))), to jednak jest to najszybszy rodzaj
                komunikadcji (stad moja uwaga o luksusie). O ile byc moze sam koszt
                wykorzystania metra na 1 pasazera nie jest bardzo wysoki (choc na pewno nie
                jest nizszy w porownaniu z autobusami czy tramwajami), to koszt amortyzacji
                (czyli zwrot nakladow poniesionych na budowe jest BARDZO wysoki. Na to tez
                trzeba patrzec. Osobiscie wolalbym metro mniej luksusowe (rzadziej przystanki,
                most, etc), ale dluzsze. Nie mozna miec ciastka i zjesc ciastka. Rozumiem,
                gdyby budzet na budowe metra byl kilkakrotnie wyzszy niz jest, tez wolalbym
                ekstra metro, najlepiej zdublowana linie (jedna dalekobiezna stajaca co kilka
                przystankow, druga bliskobiezna stajaca na kazdym przystanku). Eh, to jest tak,
                jak kogos nie stac na apartament z basenem i innymi wodotryskami to zadowoli
                sie normalnym mieszkaniem a nie bedzie spal pod mostem. Pozdrawiam.
                • Gość: ZOMO Re: Oszczędności - nie ! ! IP: *.acn.pl / 10.128.136.* 08.04.02, 23:25
                  Zgadzam sie calkowicie,ze koszt budowy metra jest ogromny.I moze wlasnie z tego
                  powodu nalezy je budowac,jakbys to okreslil,luksusowo.To nie jest tania wiata
                  czy zatoka przystankowa ktora mozna czesto i dowolnie przestawiac.Metro jest
                  budowane na dziesiatki lat,jesli nie setki.Porownanie z mieszkaniami jest
                  dobre,z ta roznica,ze mieszkania sa potrzebne od zaraz,a metro mozna budowac
                  nieco wolniej lecz lepiej(wolniej nie znaczy w tempie slimaka jak
                  dzisiaj:)).Zreszta mieszkania da sie latwo i stosunkowo tanio
                  wyremontowac,przebudowac.O metrze nie da sie tgo powiedziec.A co do przezucenia
                  kosztow budowy na przyszlych pasazerow:jest to swietny pomysl na prywatna
                  inicjatywe,ale nie na publiczna budowe.Metro na poly przypomina droge,wychodzac
                  z twojego punktu widzenia nalezaloby nakladac myto na pasazerow jadacych nowymi
                  autobusami,nowymi drogami itd.Takie pomysly juz byly np.w sredniowieczu.Jak
                  wspaniale sie wtedy zylo...
                  • Gość: toudi Re: Oszczędności - nie ! ! IP: *.abplanalp.com.pl 09.04.02, 09:14
                    Masz 100% racji, ze raz zbudowane metro jest wlasciwie nie do przebudowy. Z
                    drugiej strony pokrycie siatka metra calej stolicy (ktora zreszta sie bardzo
                    intensywnie rozwija i przypuszczalnie bedzie szybciej, chyba ze miasto udlawi
                    sie komunikacyjnie)potrwa pewnie ze 150 lat, a potem wymysla teleportacje i
                    problem sam sie rozwiaze :-)))))). Ja wiem ze rzadko umieszczone stacje metra,
                    oddalenie od innych przystankow sa niedogodnosciami, ale brak metra sa jeszcze
                    wieksza niedogodnoscia, pomyslcie, ze sa ludzie, ktorzy woleli by przejsc sie
                    te 100 - 200 metrow ale moc jechac metrem, niz pakowac sie w autobus stojacy w
                    korkach. Wszystko to kwestia punktu widzenia. Dla mieszkanca Ursynowa
                    pracujacego dajmy na to w scislym centrum jakakolwiek dalsza budowa metra jest
                    nie na reke (bo wtedy stanieja mieszkania na Ursynowie gdyz atut zamieszkania
                    przy metrze przestanie kosztowac te marne 1500 PLN wiecej za 1m2). Natomiast
                    dla mieszkanca przy potencjalnej III linii metra dalsza szybka budowa jest
                    sprawa istotna (bo wtedy po pierwsze oszczedzi sie duzo na dojazdy, i czasu i
                    ewentualnie na benzyne, jak i ceny nieruchomosci wzrosna). Prosze, przemyslcie
                    to. Wszystko to kwestia punktu widzenia. Obecnie mieszkam na Tarchominie (metro
                    do mnie nigdy nie dotrze), ale i tak pewnie do czasu ukonczenia I linii metra
                    zmienie mieszkanie na jakies "przy metrze", wiec i z mojego punktu widzenia
                    jest wszystko jedno jak puszcza te inne linie metra, i jak szybko, ale z racji
                    ze mieszkam na Tarchominie od 2 lat potrafie zrozumiec co to znaczy trudny
                    dojazd. Wczesniej mieszkalem na Natolinie, wiec mam wspaniale porownanie.
                    Pozdrawiam Was. Ale i tak rower najlepszy !!!!!!!
                    • Gość: toudi Re: Oszczędności - nie ! ! IP: *.abplanalp.com.pl 09.04.02, 09:18
                      Myto na pasazerow metra??? Ze tez sam wczesniej nie wpadlem. Tylko zamiast lowa
                      myto uzylbym doplata (jak doplata za miejscowke w PKP). Moze to wzbogacilo choc
                      troche mizerie budzetu metra. I tak byloby taniej dla tych ludzi niz jazda
                      autobusami (strata czasu) czy tez samochodami (bardzo wysokie koszty benzyny i
                      amortyzacji pojazdu rozbijanego na warszawkich wertepach). Pozdrawiam...
                      • Gość: ZOMO Re: Oszczędności - nie ! ! IP: *.acn.pl / 10.128.136.* 10.04.02, 22:20
                        Juz pisalem co sadze o takim mycie...A metro sie powoli,ale jednak
                        rozbudowuje.Nie twierdze,ze tempo budowy jest dobre,jest zle a nawet
                        skandaliczne.Ursynow nie jest na Marsie,wiec idea jakoby mieszkancom Ursynowa
                        nie zalezalo na rozbudowie metra jest nieco dziwny.Metro tak jak drogi
                        itd.sluzy wszystkim,WSZYSTKIM.Wychodzac z twojego punktu myslenia Warszawa
                        powinna oglosic secesje z Polski.W koncu jest w miare bogata,po co jej wiec
                        biedne Mazury?Pomysl jaka to glupota.
                        • Gość: toudi Re: Oszczędności - nie ! ! IP: *.abplanalp.com.pl 12.04.02, 11:05
                          metro sluzy wszystkim (posrednio tak), ale znam wielu ursynowian, ktorzy nikty
                          w zyciu nie jechali metrem. Wiele osob nie mieszka przy metrze i nie pracuje
                          przy metrze. Wiec z ich punktu widzenia wazne jest czy kiedykolwiek metro
                          dotrze do nich, a nie czy bedzie tunel czy most, czy stacje sliczne i z
                          przejsciami pod ulicami czy nie (chyba ze to wplynie na predkosc prac nad
                          metrem). Tak wiec dla czlowieka ktory mieszka przy metrze i pracuje przy metrze
                          malo istotna jest budowa metra na Pradze, wazniejsze jest to, ze jego
                          mieszkanie dzieki wyjatkowosci polozenia przy metrze jest nienaturalnie drogie.
                          To moja opinia. Pozdrawiam
                          • Gość: Wojtas Mieszkanie przy metrze IP: *.pnu.com 12.04.02, 15:26
                            Mieszkalem (pl. Grzybowski) przy metrze i dojezdzalem (Politechnika) nim. A
                            teraz nie (odp.: Przyczółek grochowski i ul.Wiktorii Wiedeńskiej). Jednak chce
                            metra zarówno PN - PD, jak i W - Z. Bowiem dzieki temu zmniejszy sie moj czas
                            dojazdu do pracy (pomimo, ze sie przesiadam 2 lub 3 razy). Wiecej ludzi bedzie
                            korzystac z metra, i nie beda to tylko ci co maja je pod nosem, kiedy z metra
                            bedzie sie mozna przesiasc normalnie. Tzn stacje beda usytuowane pod waznymi
                            komunikacyjnie skrzyzowaniami/placami, a przejsciami ze stacji bedzie mozna
                            przejsc na druga strone ulic. A nie ze teraz by przesiasc sie w co innego to
                            trzeba wyjsc na powierzchnie aby pokonac kilkadziesiąt metrów do przystanku
                            autobusowego/tramwajowego (czesto jeszcze przejsc przez skrzyzowanie).
                            • Gość: toudi Re: Mieszkanie przy metrze IP: *.abplanalp.com.pl 12.04.02, 15:56
                              wlasciwie to chcemy tego samego, tylko ze ja chcialbym tego szybciej, Ty zas
                              jestes gotowy dluzej poczekac, za to chcialbyc miec doskonalszy srodek
                              transportu (zeby tylko te troszke dluzej nie bylo 50 lat)
                              • Gość: Wojtas Porozumienie IP: *.pnu.com 17.04.02, 12:33
                                Gość portalu: toudi napisał(a):

                                > wlasciwie to chcemy tego samego, tylko ze ja chcialbym tego szybciej, Ty zas
                                > jestes gotowy dluzej poczekac, za to chcialbyc miec doskonalszy srodek
                                > transportu (zeby tylko te troszke dluzej nie bylo 50 lat)

                                Otóż to!
          • Gość: Wojtas Wybór komunikacji zbiorowej IP: *.pnu.com 08.04.02, 14:19
            Mieszkam na Gocławiu - przyczółek grochowski i mimo wszystko mam wybór:
            autobusy kursujące trasą łazienkowską lub 158 mostem Poniatowskiego (ew.
            tramwaj od ul. Kinowej). Myślę, że większość mieszkających w Warszawie ma
            właśnie taki wybór - i ty też. Skoro są plany budowy linii nr 2 (odnoga na
            Gocław) metra to chciałbym się przesiadać z kolejki do innych środków
            komunikacji i odwrotnie, a nie po wyjściu z metra iść kilkadziesiąt/kilkaset
            metrów do przystanku tramwajowego/autobusowego. To się wiąże z wydaniem teraz
            większych pieniędzy na budowę metra by później móc z niego korzystać
            swobodniej. Pomyśl o ludziach starszych, którym przejście
            kilkudziesięciu/kilkuset metrów zabiera sporo czasu. A ten jest najważniejszy
            zwłaszcza dzisiaj, gdy mamy go coraz mniej dla siebie.
            PS. Przy ul. Powstańców Śląskich w Wwie jest dom, który uniemozliwia
            poszerzenie tejże ulicy. Obliczono, że gdyby zrekompensowano utratę tego domu
            jego właścicielom (cos ok. 1 mln PLN) to i tak byłaby to mniejsza kwota od
            strat, które poniesli kierowcy stojąc tam w korkach (sprawa ciagnie się chyba z
            9 lat). Ale przez owczesne oszczędności mamy dzisiaj większe straty. Chciałbym,
            żeby nie było tak z metrem.

            A cos takiego się znowu szykuje. Bowiem stacja Pl. Wilsona bedzie nie pod
            placem tylko obok. Powód brak pieniędzy, bo trzeba przebudowywac instalacje
            podziemne. A przeciez, moim zdaniem laika, wystarczy glebiej umiejscowic owa
            stacje (metr, moze dwa) to nie powinno pociagnac zbyt dużo wiekszych kosztow -
            chyba, ze warunki geologiczne bylyby mniej korzystne. Więcej kosztowałyby
            jedynie prace przy budowie wyjść z tej stacji (ale chyba tez niezbyt duzo w
            stosunku do całej kwoty przeznaczonej na budowe owej stacji???). Poza tym
            przesuniecie stacji pl. Wilsona spowoduje, ze beda musialy powstac przystanki
            (dodatkowe!!) przy tej stacji. A koszt tych powiekszy koszt budowy. Tylko
            roznica chyba polega na tym, ze te koszty beda poniesione z kasy ZDM/ZTM, a nie
            metra. Sumujac beda takie same??? No coz lubimy tak przelewac z pustego w
            prozne.
    • cubic Re: Metro, nasze metro 05.04.02, 20:33
      Jestem 100% za tunelem. Może i droższe, ale jak coś robić to już pożądnie!!!!
      Pzdr
      Cubic
      • Gość: Damian Re: Metro, nasze metro IP: *.chello.pl 06.04.02, 00:08
        cubic napisał(a):

        > Jestem 100% za tunelem. Może i droższe, ale jak coś robić to już pożądnie!!!!

        Popieram całkowicie (tylko mała uwaga - taka mądra osoba powinna
        pisać "porządnie" przez "rz"). Najgorsze są pseudooszczędności. Tyle lat
        Warszawa czekała na metro, więc jak je buduje - dopiero drugą linię - nie ma co
        dziadować. Czy ten profesor, mądrala, uwzględnił to, że tory na wolnym powietrzu
        często są mokre, korodują, wydłużają się latem i skracają zimą, itd. Przy
        częstotliwości pociągów co kilka minut, wibracje spowodowałyby nieuchronne
        osłabienie i zniszczenie konstrukcji. A zatem co kilka lat drugiej linii metra by
        nie było z powodu remontu mostu. Ponadto zjazd i wjazd do tunelu po stronie
        praskiej byłby bardzo stromy - pasażerowie czuliby się jak w samolocie. Nie
        należy mylić oszczędzania ze skąpstwem!
        Przykro mi to stwierdzić, ale ja nie mam specjalnie zaufania do profesorów z
        Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej. Jeden z nich zniszczył np. plac
        przed Politechniką, ustawiając tam zupełnie nie pasujący do Gmachu Politechniki
        potężny mur (można go porównac jedynie z berlińskim). Jeśli ktoś nie wierzy,
        niech się przejdzie Nowowiejską od Waryńskiego w stronę Placu Politechniki.
        Strzeżmy się tych ludzi, bo zrobią z Warszawy zapyziałą dziurę!

        A opiniami Internautów nie ma się co przejmować, bo to nie są ludzie kompetentni,
        a poza tym nie wiadomo kto jest z Warszawy, a kto nie. Wielu mogło głosować na
        złość stolicy. Niech ta "Gazeta Stołeczna" się trochę zastanowi nad tym co robi.
        Straszy się nas Białorusią, Rosją i Ukrainą, ale tam nikt nie robi takiego
        dziadostwa jeśli chodzi o metro. Wstyd!
        Pan Prezydent Kozak powinien wyrzucić ze swojego urzędu wszystkich profesorów z
        Wydziału Architektury PW. Lepiej już zatrudniać zachodnich specjalistów.
        Pozdrawiam
        Damian

      • Gość: Ted Re: Metro, nasze metro IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.02, 23:18
        cubic napisał(a):

        > Jestem 100% za tunelem. Może i droższe, ale jak coś robić to już pożądnie!!!!
        > Pzdr
        > Cubic

        A daczego tunel niby porzadniejszy? Ja tam wole jak jade metrem jak wyjezdza ono
        na ziemie i mozna zobaczyc cos ciekawego. A tu widoki beda gwarantowane. Bardzo
        lubie w Berlinie linie U2 wlasnie dlatego ze wyjezdza na ulice na stylowy
        wiadukt, a pozniej jedzie wzdluz nowej zabudowy potzdamer Platz. Podobnie w
        Wiedniu, czy Paryzu, albo Kijowie. Ludzie nie lubia podziemi, zreszta to jeden z
        powodow, dla ktorych w Europie praktyucznie nie buduje sie juz metra tylko
        szybkie tramwaje.
        • Gość: Damian Re: Metro, nasze metro IP: *.chello.pl 11.04.02, 00:37
          Gość portalu: Ted napisał(a):

          > cubic napisał(a):
          >
          > > Jestem 100% za tunelem. Może i droższe, ale jak coś robić to już pożądnie!
          > !!!
          > > Pzdr
          > > Cubic
          >
          > A daczego tunel niby porzadniejszy? Ja tam wole jak jade metrem jak wyjezdza on
          > o
          > na ziemie i mozna zobaczyc cos ciekawego. A tu widoki beda gwarantowane. Bardzo
          >
          > lubie w Berlinie linie U2 wlasnie dlatego ze wyjezdza na ulice na stylowy
          > wiadukt, a pozniej jedzie wzdluz nowej zabudowy potzdamer Platz. Podobnie w
          > Wiedniu, czy Paryzu, albo Kijowie. Ludzie nie lubia podziemi, zreszta to jeden
          > z
          > powodow, dla ktorych w Europie praktyucznie nie buduje sie juz metra tylko
          > szybkie tramwaje.

          W Europie nie buduję się już metra (przynajmniej w centrum miast), bo ono zostało
          już dawno wszędzie wybudowane. My jesteśmy jak zwykle opóźnieni o kilka dekad.
          Pierwszy raz słyszę że wracają do tramwajów, chyba że chodzi o jakieś zabytkowo-
          turystyczne. Skąd oni mają na to miejsce? Proszę o podanie szczegółów.
          Tam gdzie byłem w dużych miastach Europy metro wychodziło na powierzchnię tylko
          na peryferiach (np. w Londynie, Paryżu), bo centrum jest zbyt cenne żeby:
          hałasować, tracić teren na metro, burzyć zabytkową zabudowę, tworzyć
          skomplikowane układy komunikacyjne, itd. Poza innymi powodami, pociągi wychodzące
          na powierzchnię są droższe i szybciej się zużywają ze względu na to, że
          poddawane są wpływom atmosferycznym (opady, większe różnice temperatur). To także
          warto uwaględnic przy obliczaniu rzekomych oszczędności z puszczenia metra
          wiaduktem nad Wisłą.
          Z tego co pamiętam, w Berlinie są dwie koleje miejskie: S-Bahn i U-Bahn. Ta
          druga, jak sama nazwa wskazuje, jest podziemna (nie mam tutaj jednak pewności czy
          wszedzie, możliwe że gdzieś wychodzi na powierzchnię; może te listy czyta ktoś
          kto mieszka w stolicy Niemiec, to się ewentualnie wypowie gdzie, dlaczego i czy
          to dobrze). My przecież S-Bahn już mamy w Warszawie - WKD i kolej podmiejską
          (pomarańczowe wagony), po co nam dwa S-Bahny i rachityczny U-Bahn?

          W Kijowie metro jest bardzo głębokie w centrum. W Wiedniu także linia nie
          wychodzi z tunelu w środku miasta.
          Bardzo proszę nie proponować dziwactw - już to przećwiczyliśmy.
    • Gość: Ted Re: Metro, nasze metro IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.02, 01:29

      > 4. Dlaczego p. Bartoszewicz był zadowolony z odpowiedzi prof.
      > Chmielewskiego na pytanie o ile dłuższa byłaby trasa metra, jeśliby biegła
      > estakadą? Gdybym się pytał ile kosztuje chleb, a odpowiedź dostał, że sklep
      > jest za rogiem to nie byłbym zadowolony. Tak samo odpowiedział prof. Chmielewsk
      > i

      Mysle ze koncepcja Chmielewskeigo jasno pokazuje ze II linii metra nie nalezy w
      ogole budowac, tylko dostosowac linie srednicowa kolej (dodac stacji i je troche
      poprzesuwac- np. zamiast powisla -Rondo de Gaula i Solec, stacja nad Targowa).
      Po co odginac metro i budowac druga pare torow, obok juz istniejacej (to
      wlasciwie bylaby trzecia para, bo osobno sa tory kolei dalekobieznych).
      Pewnie z 10 razy taniej i szybciej.
      • Gość: Wojtas Re: Metro, nasze metro IP: *.dialup.warszawa.pl 06.04.02, 14:54
        Mysle ze koncepcja Chmielewskeigo jasno pokazuje ze II linii metra nie nalezy w
        ogole budowac, tylko dostosowac linie srednicowa kolej (dodac stacji i je
        troche
        poprzesuwac- np. zamiast powisla -Rondo de Gaula i Solec, stacja nad Targowa).
        Po co odginac metro i budowac druga pare torow, obok juz istniejacej (to
        wlasciwie bylaby trzecia para, bo osobno sa tory kolei dalekobieznych).
        Pewnie z 10 razy taniej i szybciej.


        Chyba chciałeś powiedzieć, że nie należy budować 2 linii metra wg koncepcji
        prof. Chmielewskiego. Dostosowanie kolei średnicowej - przesuwanie przystanków
        to pewnie byłyby jeszcze większe koszty niż zbudowanie od nowa. Mniej problemów
        byłoby ze stacją Solec - bo nie byłaby pod ziemią i "tylko" ławy betonowe
        trzeba by zbudować jako perony oraz poszerzyć nasyp/wiadukt kolejowy; pod
        rondem De Gaulle'a już nie byłoby takie tanie i łatwe. Są to tylko moje
        przypuszczenia bo jak się orientuję to nikt takich symulacji kosztów nie robił.
        Ponadto stacja nad ul. Targową jest zbędna bowiem są plany przekształcenia tej
        ulicy w deptak - coś na miarę Nowego Świtu tylko z linią tramwajową, a ruch
        kołowy skierowany na projektowaną ulicę Nowojagiellońską, Wybrzeżem
        Szczecińskim i Trasą Tysiąclecia.
        A druga linia metra na pewno jest potrzebna bowiem byłaby to jeszcze
        dodatkowa przeprawa przez Wisłę - Warszawa ma ich 8 (z Siekierkowskim mostem to
        9) stanowczo za mało i stąd tak są one oblegane.
    • Gość: =t= Re: Metro, nasze metro IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.02, 11:50
      Moim zdaniem druga linia metra jest całkowicie zbędna.

      Mamy w środku miasta linię kolejową na szlaku Zachodnia - Śródmieście -
      Powiśle - Stadion - Wschodnia - Zoo - Gdańska.

      Dalej istniejące tory prowadzą kolejno: Koło - Górczewska (Ogrody Ulrychowskie
      z hipermarketem i osiedlem Górce) - Człuchowska - Połczyńska/Jelonki.

      Brakuje łącznicy - pewnie najlepiej tunelem pod torowiskami wiodącymi na
      Odolany, zaczynającym się na działkach między torami za ciepłownią Wola do
      bocznicy i przepustu pod magistralą kolejową wschód-zachód w rejonie
      Cegielnianej i działek przy Gniewkowskiej i Kosmosu. (równolegle do tunelu
      drogowego Dźwigowej, od wschodu) Koszt szacuję wg. robót tunelowych metra -
      rozstaw szyn jest ten sam co na kolei - na maximum 80 mln zł.

      Trzebaby też dodać stacje, w rejonie koła, Górczewskiej i Jelonek oraz
      Solidarności/Stalowa. Żadna nie kosztowałaby ponad 4 mln zł (w końcu to tylko
      peron, schodki i bramki).

      Pociągi lokalne, obecnie kursujące linią średnicową co 6 minut w szczycie
      kończyłyby bieg na Wschodniej i Zachodniej.

      Załóżmy jeszcze modernizację wszystkich 7 istniejących przystanków za około 2
      mln zł za jeden, i rezerwę 20 mln zł na roboty torowe, trakcyjne i przy
      systemie kontroli ruchu.

      Wciąż za kwotę 120 mln złotych - cena stacji metra Pl. Wilsona - uzyskujemy
      linię 'metra' zdolną dowieźć mieszkańców Pragi i Bemowa do centrum w 5 minut, i
      zapewniającą dwie przesiadki (Gdański i Śródmieście) na istniejącą linię metra.
      Ponadto nic nie stoi na przeszkodzie by na Gocław zbudować podziemną 'gałązkę'
      lub zwyczajny, naziemny tramwaj.

      Oczywiście trzebaby kupić tabor, ale może dałoby się coś wydzierżawić od kolei?

      Co powiecie?
      • Gość: toudi Re: Metro, nasze metro IP: *.abplanalp.com.pl 09.04.02, 13:24
        jej, piekny pomysl, aczkolwiek mysle, ze nie uwzgledniles kosztow
        ucywilizowania stacji kolejowych. Popieram w 100% Mysle ze po prostu trzeba
        oddzielic od PKP jej majatek w Warszawie i dzieki temu upiecze sie 2 pieczenie
        na jednym ogniu: sprawniejsza komunikacja i znikna zasmiecone zdewastowane
        tereny w centrum miasta
        • Gość: Wojtas Niezły pomysł IP: *.pnu.com 09.04.02, 14:11
          Pomysł z wykorzystaniem linii PKP nie jest zły. Sęk w tym, że dogadać się z
          władzami PKP to jest sztuka. Raczej nie wchodzi w grę wydzielanie żadnych
          części infrastruktury PKP w Warszawie z przeznaczeniem na metro, bo doszłaby
          kwestia rozliczeń, udziałów itp (patrz przetarg na budynek w miejscu Dw.
          Centralnego).
          Co do drugiej linii metra to powinna powstać, bo nawet wykorzystanie torów
          obwodnicy kolejowej nie spełni oczekiwań co właśnie druga nitka metra. Po
          prostu tory te są tak położone, że dotarcie, do projektowanych przez was
          stacji, ludzi stanowiłby problem. Nie tylko autobusem/tramwajem, ale i pieszo -
          na takim odludziu te tory biegną. Druga nitka metra ma mieć taką trasę, by
          przebiegała przez rejony Warszawy o jak największym stopniu zaludnienia. A tory
          obwodnicy kolejowej biegną przez tereny, na których były zakłady przemysłowe
          lub w ogóle nic.
          • Gość: toudi Re: Niezły pomysł IP: *.abplanalp.com.pl 09.04.02, 14:48
            oczywiscie pomysl z wykorzystaniem torow PKP jest tylko pomyslem zastepczym, bo
            zawsze najlepsze bedzie "prawdziwe metro", i ciche dla mieszkancow, i wygodne
            bo schdzi sie po prostu z ulicy. Stacje PKP sa zdewastowane i polozone z dala
            od innych przystankow, a czesto nawet od siedzib ludzkich. Ale jednak taniej
            bedzie ucywilizowac stacje kolejowe, moze zalozyc nowe, zbudowac do nich
            kladki, tunele, jakies schody ruchome, poprzesuwac przystanki MZK, moze jakis
            system monitoringu aby bylo tam bezpieczniej, niz budowac druga linie metra.
            Spojrz jak idzie budowa I linii. Druga bedzie trudniejsza, gdyz nie bedzie szla
            z przedmiesc, gdzie budowano plytko i wzglednie tanio (czyli na Ursynowie). II
            linia idzie w calosci pod zurbanizowanymi terenami, a na dodatek przeprawa
            przez Wisle (most, albo drozszy tunel). To sa dopiero pieniadze. Niech
            powstanie II linia metra tak aby byl jakis sensowny dojazd na Goclaw, Brodno,
            czy tez Tarchomin, ale w proponowanym przebiegu jest to zbedny wydatek (tak jak
            most Swietokrzyski- ladny ale nic nie zmienil w systuacji komunikacyjnej
            miasta). Pozdrawiam
            • Gość: Wojtas Koszt budowy drugiej linii IP: *.ia.pw.edu.pl 09.04.02, 16:33
              Gość portalu: toudi napisał(a):

              > Druga bedzie trudniejsza, gdyz nie bedzie szla
              > z przedmiesc, gdzie budowano plytko i wzglednie tanio (czyli na Ursynowie). II
              > linia idzie w calosci pod zurbanizowanymi terenami, a na dodatek przeprawa
              > przez Wisle (most, albo drozszy tunel). To sa dopiero pieniadze. Niech
              > powstanie II linia metra tak aby byl jakis sensowny dojazd na Goclaw, Brodno,
              > czy tez Tarchomin, ale w proponowanym przebiegu jest to zbedny wydatek.

              Nie jestem pewien czy druga linia metra bedzie drozsza od pierwszej. Ma kosztowac
              ok. 6 mld PLN. A pierwsza linia budowana jest od 1985r czyli 17 lat i co roku
              wykladalo sie na nia powiedzmy rownowartosc 400 mln dzisiejszych zlotych (jak
              teraz)- czyli kosztuje juz ponad 6 mld PLN, a jeszcze jej nie dokonczono. Ponadto
              perwsza linia budowana jest stara technologia (2 metry drazenia tunelu dziennie),
              m. in. przez taki system finansowania metra (nie wiadomo do konca ile funduszy
              metro bedzie mialo). A wejscie prywatnego konsorcjum spowoduje, ze bedzie oplacac
              sie budowac metro nowymi technologiami bo bedzie od razu tyle pieniedzy ile
              potrzeba i w oparciu o nie bedzie mozna zaplanowac harmonogram prac, starac sie o
              pozwolenia na wszystkie prace za jednym razem itd. A nie, ze o pozwolenie na
              budowe wykonawca stara sie jak juz wie ze bedzie mial zaplacone za wykonane prace
              i zanim procedury wszystkie formalnosci zostana zalatwione to juz jest solidne
              opoznienie w planowanych pracach.

              > (tak jak most Swietokrzyski- ladny ale nic nie zmienil w systuacji
              komunikacyjnej miasta). Pozdrawiam

              Most Swietokrzyski duzo zmienil, ale jego obecnosc docenimy gdy wybudowana
              zostanie trasa Tysiaclecia
              • Gość: toudi Re: Koszt budowy drugiej linii IP: *.abplanalp.com.pl 10.04.02, 09:06
                Czyli most Swietokrzyski dopiero zmieni a nie zmienil. Osobiscie nie zauwazylem
                zadnej roznicy z tym mostem i bez tego mostu. A co do finansowania z prywatnych
                funduszy, to ostatnio przeczytalem, ze prywatni inwestorzy sa gotowi
                sfinansowac tylko 14 km (bo tylko to im sie oplaca), a nie cale 24 km. A w
                dodatku moga wogole nic nie sfinansowac (tak jak bylo z autostradami), tylko
                potraktuja to jako dobry sposob zaistnienia na rynku i uzyskania wiarygodnosci
                finansowej (gwarancje rzadowe, te rzeczy). Tak wiec nie mow hop. Pozdrawiam
                • Gość: Wojtas Re: Koszt budowy drugiej linii IP: *.pnu.com 10.04.02, 14:21
                  Dlaczego inwestorom prywatnym ma się opłacać tylko budowa 14 km linii, a nie
                  całości? Przecież zapłatę za to otrzymają.
                  • Gość: toudi Re: Koszt budowy drugiej linii IP: *.abplanalp.com.pl 12.04.02, 11:00
                    zapraszam na forum Praga Polnoc i Bialoleka, tam jakis czlowiek fajnie wyjasnil
                    o co naprawde chodzi z tym finansowaniem z kieszeni przywatnych inwestorow. Tak
                    wiec nie czarujmy sie, metro bedzie powstawalo bardzo dlugo, bardzo drogo i za
                    nasze pieniadze. Tym bardziej ze w dobie recesji firmy prywatne duzo mniej
                    chetnie zgadzaja sie na finansowanie publicznych inwestycji (jeszcze pare lat
                    temu to bylo normalne ze miasto zmuszalo developerow do budow drog, kanalizacj,
                    sklepow wiaduktow, etc. Teraz to sie juz skonczylo, wiec na pewno nie zmusi sie
                    Carefoura do zbudowania stacji metra (jak to niektorzy by chcieli). Po drugie
                    nie udalo sie zachecic prywatnych inwestorow do dofinansowania budowy I linii
                    metra (wiec nie skonczymy I linii metra do 2010 roku), wiec II linia metra, nie
                    mowiac juz o III to daleka przyszlosc (dla naszych dzieci i wnukow).
                    • Gość: toudi Re: Koszt budowy drugiej linii IP: *.abplanalp.com.pl 12.04.02, 11:25
                      a nich tam, skopiowalem cala te wypowiedz.
                      Palker napisal:
                      No coż. Jak pokazały ostatnie badania, 48 % Polaków wogóle nie czytuje prasy
                      codziennej. Internauci mają jednak dostęp do wydań
                      elektronicznych. Tam było
                      sporo na temat zasad finansowania II linii metra w
                      Warszawie. Z fikcją
                      autostradową nie ma to nic wspólnego. Liczy sie
                      opłacalność prywatnie
                      zainwestowanych pieniędzy. Wystarczy przeczytać, co
                      pisała dzisiejsza Stołeczna:
                      A oto tekst:

                      Zamiast 25 kilometrów drugiej linii metra z
                      Chrzanowa w gminie Bemowo na Bródno
                      i Gocław może powstać tylko 14,5 km. Prywatne
                      konsorcjum nie sfinansuje też
                      końcówki pierwszej linii między pl. Wilsona a
                      Młocinami. We wtorek prezydent
                      Warszawy Wojciech Kozak przedstawi w Ratuszu wyniki
                      raportu zagranicznych
                      doradców.

                      Prezydent Warszawy Wojciech Kozak powie dziś, co
                      dalej z metrem. "Gazeta" już
                      wczoraj zdobyła szczegóły raportu. Przygotowało go
                      renomowane konsorcjum
                      zagranicznych firm konsultingowych na czele z
                      PricewaterhouseCoopers. Z kilku
                      wiarygodnych źródeł dowiedzieliśmy się, że analizy
                      nie pozostawiają złudzeń:
                      nie ma co liczyć na rychłą jazdę metrem po całej
                      Warszawie.

                      Nici z wielkich planów

                      Prawie rok temu ówczesny prezydent miasta Paweł
                      Piskorski ogłosił niezwykły
                      pomysł na metro. Proponował: niech pierwszą linię
                      (między pl. Wilsona a hutą na
                      Młocinach) i drugą z Chrzanowa za Jelonkami na
                      Bródno i Gocław sfinansuje
                      prywatne konsorcjum. Koszt - 8,3 mld zł. Warszawa
                      spłaci tę inwestycję przez 30-
                      40 lat w ratach po 400 mln zł rocznie. W 2007 r.
                      metro połączy Śródmieście z
                      Pragą. Całość będzie gotowa w 2010 r. - Innego
                      sposobu nie widzę - podkreślał
                      Paweł Piskorski.

                      Z naszych informacji wynika jednak, że zagraniczni
                      doradcy z marszu wyrzucili z
                      tego programu końcówkę pierwszej linii metra. Za jej
                      budowę musiałby więc
                      płacić samorząd, licząc na niepewne dotacje od
                      państwa. Trwającej już 19 lat
                      inwestycji (jej finał planowano na 2006 r.) grozi
                      przeciąganie się w
                      nieskończoność. Niewykluczone, że zostanie przerwana
                      gdzieś na Żoliborzu.
                      Pytany o taką możliwość prezydent Kozak powiedział
                      wczoraj krótko: - Na pewno
                      nie stanie się to za mojej kadencji.

                      Proszący o anonimowość ekspert, z którym
                      rozmawiała "Gazeta", podważa sens
                      wytyczania metra aż pod wymarłą hutę: - Miasto ma
                      pilniejsze sprawy niż
                      angażowanie ogromnych pieniędzy w gierkowskie plany
                      z lat 70. - komentuje.

                      Planowanie na skróty

                      Ogryzek może też zostać z drugiej linii metra.
                      Doradcy miasta uznali, że realne
                      jest sfinansowanie jedynie 14,5 z zapowiadanych 25
                      km. Nieoficjalnie wiemy, że
                      władze miasta nie ogłoszą dziś, z których odcinków
                      trzeba będzie zrezygnować.

                      Jako najbardziej zagrożony nasi rozmówcy wskazują
                      odcinek między stacją Port
                      Praski a Gocławiem. - Prywatni inwestorzy będą
                      zainteresowani tylko ruchliwym
                      fragmentem, który przyniesie im największe zyski z
                      biletów - spekulują.

                      Za taki z pewnością można uznać śródmiejską część
                      drugiej linii między rondem
                      Daszyńskiego a Dworcem Wileńskim. Najmniej
                      atrakcyjne dla inwestorów ekspertom
                      wydaje się przemysłowe pustkowie Woli (między
                      stacjami pod skrzyżowaniem
                      Wolskiej z Redutową i Powstańców Śląskich z
                      Człuchowską). Wytyczenie tego
                      odcinka determinuje jednak baza postojowa dla
                      pociągów zaplanowana za stacją
                      Chrzanów. Gdyby zajezdnię tę udało się przenieść na
                      tereny kolejowe na
                      Odolanach, druga linia metra mogłaby się zaczynać
                      przy Redutowej, a kończyć na
                      Bródnie. Tam i na Targówku do pociągów wsiadałoby
                      znacznie więcej pasażerów niż
                      na zachodnich peryferiach.

                      Jak z tego widać, to prywatni inwestorzy zadecydują
                      w co będą chcieli włożyć
                      pieniądze. Jeśli dojdą do wniosku, że to im się nie
                      opłaca, nie dadzą
                      złotówki. Bo II linia metra to ma byc
                      przedsięwzięcie komercyjne, o krótkim
                      czasie realizacji i nastawione na zysk.
                      • Gość: Wojtas Re: Koszt budowy drugiej linii IP: *.pnu.com 12.04.02, 14:29
                        Owszem to, że prywatna firma budująca metro będzie chciała jak najszybciej mieć
                        zysk to prawda. Z tym, że dla firm taki kontrakt na budowe linii metra w czasie
                        dekoniunktury to mysle, ze jednak cos. Bo bylaby na rynku (choc to akurat
                        dotyczy firm polskich, gdyz firmy budujace metra w innych miastach swiata
                        raczej z tym problemem sobie radza). Niedogodnosc w pozyskaniu inwestora jest
                        jedna - w zaleznosci od umowy zaplata nastapilaby w ciagu co najmniej 30 lat.
                        Ale jesli to zadanie wykona firma majaca doswiadczenie w tego typu
                        przedsiewzieciach wowczas nie bedzie zbyt wielu wpadek i malo przekonujacych
                        oszczednosci. Czyli metro bedzie wybudowane solidnie, z uzyciem nowoczesnej
                        technologii i sluzyc bedzie nam dlugo.
                        • Gość: toudi Re: Koszt budowy drugiej linii IP: *.abplanalp.com.pl 18.04.02, 11:55
                          eh, dobrymi checiami pieklo jest wybrukowane, pozyjemy, zobaczymy. Mam
                          nadzieje, ze bedzie tak jak mowisz, ale ostatnie doniesienia prasowe zdaja sie
                          znowu potwierdzac moja opinie. Tak wiec, jest bardzo mozliwe, ze nie bedziemy
                          mieli zadnego metra (oprocz tego co mamy). Oby tak nie bylo... A moze jednak
                          szybciej i taniej jakas kolejka naziemna??? Lepszy rydz niz nic. Pozdrawiam
                          • Gość: Wojtas Koszt zaprzestania budowy drugiej linii IP: *.pnu.com 18.04.02, 12:56
                            Może. Jednak oprócz kosztów budowy metra istnieją... koszty niewybudowania
                            metra. I te z każdym rokiem rosną. Jakie to są koszty - podam przykład rodziny
                            Państwa Gmurków, których dom stoi i od ok. 10 lat powoduje, że ul. Powstańców
                            Śląskich jest węższa w tym miejscu przez co codziennie wielu kierowców musi
                            swoje odstać zanim przejedzie dalej. To samo powoduje brak linii kolejki W-Z
                • Gość: Wojtas Re: Koszt budowy drugiej linii IP: *.pnu.com 10.04.02, 14:28
                  Gość portalu: toudi napisał(a):

                  > Czyli most Swietokrzyski dopiero zmieni a nie zmienil.

                  Napisałem, że już zmienił, ale w pełni go docenimy jak zostanie zbudowana trasa,
                  której częścią jest ów most.
              • Gość: martin Re: Koszt budowy drugiej linii IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.04.02, 18:46
                Gość portalu: Wojtas napisał(a):

                > Gość portalu: toudi napisał(a):
                >
                > > Druga bedzie trudniejsza, gdyz nie bedzie szla
                > > z przedmiesc, gdzie budowano plytko i wzglednie tanio (czyli na Ursynowie)
                > . II
                > > linia idzie w calosci pod zurbanizowanymi terenami, a na dodatek przeprawa
                >
                > > przez Wisle (most, albo drozszy tunel). To sa dopiero pieniadze. Niech
                > > powstanie II linia metra tak aby byl jakis sensowny dojazd na Goclaw, Brod
                > no,
                > > czy tez Tarchomin, ale w proponowanym przebiegu jest to zbedny wydatek.
                >
                > Nie jestem pewien czy druga linia metra bedzie drozsza od pierwszej. Ma kosztow
                > ac
                > ok. 6 mld PLN. A pierwsza linia budowana jest od 1985r czyli 17 lat i co roku
                > wykladalo sie na nia powiedzmy rownowartosc 400 mln dzisiejszych zlotych (jak
                > teraz)- czyli kosztuje juz ponad 6 mld PLN, a jeszcze jej nie dokonczono. Ponad
                > to
                > perwsza linia budowana jest stara technologia (2 metry drazenia tunelu dziennie
                > ),
                > m. in. przez taki system finansowania metra (nie wiadomo do konca ile funduszy
                > metro bedzie mialo). A wejscie prywatnego konsorcjum spowoduje, ze bedzie oplac
                > ac
                > sie budowac metro nowymi technologiami bo bedzie od razu tyle pieniedzy ile
                > potrzeba i w oparciu o nie bedzie mozna zaplanowac harmonogram prac, starac sie
                > o
                > pozwolenia na wszystkie prace za jednym razem itd. A nie, ze o pozwolenie na
                > budowe wykonawca stara sie jak juz wie ze bedzie mial zaplacone za wykonane pra
                > ce
                > i zanim procedury wszystkie formalnosci zostana zalatwione to juz jest solidne
                > opoznienie w planowanych pracach.
                >
                > > (tak jak most Swietokrzyski- ladny ale nic nie zmienil w systuacji
                > komunikacyjnej miasta). Pozdrawiam
                >
                > Most Swietokrzyski duzo zmienil, ale jego obecnosc docenimy gdy wybudowana
                > zostanie trasa Tysiaclecia


                i tunel na Wisłostradzie
    • Gość: Lansa Re: Metro, nasze metro IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 10.04.02, 17:17
      Wasze metro za nasze pieniądze pamiętajcie o tym!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Raffix Re: Podobno właśnie nie. IP: *.braun.de 10.04.02, 17:21
        Gość portalu: Lansa napisał(a):
        > Wasze metro za nasze pieniądze pamiętajcie o tym!!!!!!!!!!!!!!
        To już było dyskutowane - wszystkie źródła podają, że warszawiacy i warszawskie
        firmy wpłacają jednak więcej podatków do budżetu centralnego niż wraca z powrotem.

        Tak więc nie wiem, czy są to pieniądze wypracowane w Szczecinie :-)
    • Gość: Ted Re: Metro, nasze metro IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.02, 23:13
      > 2. Dlaczego wg p. Bartoszewicza koszt mostu Świętokrzyskiego wyniósł ok.
      > 120 mln PLN? O ile dobrze pamiętam to wspominano kwotę rzędu 180 mln PLN.
      >
      180 mln to ma koztowac zaglebienie Wislostrady, a most kosztowal 120, z tego
      tylko 70 mln pochodzilo od Elektrimu w zamian za Port Praski, reszte dala gmina
      centrum. eraz Elektrim sprzedal Port za 130 mln.
      • Gość: Wojtas Re: Metro, nasze metro IP: *.pnu.com 11.04.02, 16:54
        Ale inwestycja z budową mostu Świętokrzyskiego obejmowała także zjazdy i
        dojazdy do niego i to wszystko razem kosztowało wyżej wspomnianą kwotę.
    • kotsamuel Warszawskie najlepsze 11.04.02, 03:03
      Ludzie, warszawskie metro to cacus. Nie widzieliscie jeszcze brudnego, niebezpiecznego, pelnego szczurow
      metra w Nowym Jorku. W Warszawie jezdze metrem z przyjemnoscia. Tu nie da sie nawet porozmawiac,
      taki huk, brud, smrod...
      Ojej
      • Gość: martin Re: Warszawskie najlepsze IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.04.02, 09:30
        według mnie metro powinno biec tunelem
    • ambush Re: Metro, nasze metro 17.04.02, 13:51
      Mydlenie oczu z II i III linia metra. Ja moge zaproponowac tansza przeprawe
      przez wisle, promowa!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka