watotem
09.04.02, 11:53
Moim zdaniem druga linia metra jest całkowicie zbędna.
Mamy w środku miasta linię kolejową na szlaku Zachodnia - Śródmieście -
Powiśle - Stadion - Wschodnia - Zoo - Gdańska.
Dalej istniejące tory prowadzą kolejno: Koło - Górczewska (Ogrody Ulrychowskie
z hipermarketem i osiedlem Górce) - Człuchowska - Połczyńska/Jelonki.
Brakuje łącznicy - pewnie najlepiej tunelem pod torowiskami wiodącymi na
Odolany, zaczynającym się na działkach między torami za ciepłownią Wola do
bocznicy i przepustu pod magistralą kolejową wschód-zachód w rejonie
Cegielnianej i działek przy Gniewkowskiej i Kosmosu. (równolegle do tunelu
drogowego Dźwigowej, od wschodu) Koszt szacuję wg. robót tunelowych metra -
rozstaw szyn jest ten sam co na kolei - na maximum 80 mln zł.
Trzebaby też dodać stacje, w rejonie koła, Górczewskiej i Jelonek oraz
Solidarności/Stalowa. Żadna nie kosztowałaby ponad 4 mln zł (w końcu to tylko
peron, schodki i bramki).
Pociągi lokalne, obecnie kursujące linią średnicową co 6 minut w szczycie
kończyłyby bieg na Wschodniej i Zachodniej.
Załóżmy jeszcze modernizację wszystkich 7 istniejących przystanków za około 2
mln zł za jeden, i rezerwę 20 mln zł na roboty torowe, trakcyjne i przy
systemie kontroli ruchu.
Wciąż za kwotę 120 mln złotych - cena stacji metra Pl. Wilsona - uzyskujemy
linię 'metra' zdolną dowieźć mieszkańców Pragi i Bemowa do centrum w 5 minut, i
zapewniającą dwie przesiadki (Gdański i Śródmieście) na istniejącą linię metra.
Ponadto nic nie stoi na przeszkodzie by na Gocław zbudować podziemną 'gałązkę'
lub zwyczajny, naziemny tramwaj.
Oczywiście trzebaby kupić tabor, ale może dałoby się coś wydzierżawić od kolei?
Co powiecie?