Dodaj do ulubionych

Precz z kostka bauma

20.11.04, 22:29
To, co czyni ZDM kladac wszedzie, gdzie sie da kostke bauma, to wielki
skandal. Warszawskie centrum upodabnia sie powoli do parkingu przed hala
magazynowa na peryferiach. Niszczone sa nie tylko solidne, estetyczne
kamienne lub ceramiczne chodniki z lat 50-tych, ale tez resztki chodnikow z
lat miedzywojennych. Ani w Berlinie, w ktorym mieszkam, ani w innych
stolicach europejskich, ktore odwiedzam, nawierzchni takiej jak kostka bauma
nie dopuszczonoby nawet na najdlalsze peryferia. Wiekszosc chodnikow w
Berlinie to plyty majace ponad 60, nieraz nawet 100 lat. I mimo, ze wcale nie
sa rowne, nikt nie protestuje przeciw tym nierownosciom, ani sie ich nie
wstydzi. Poleza jeszcze nastepnych 100 lat, podczas gdy nowe tandente
warszawskie chodniki z kostki bauma wygladaja jakby zostaly wykonane przez
McDonalda. Jesli chodzi o jezdnie, to duzo jezdni w Berlinie ma bruk, taki,
ktory w Warszawie ZDM wymienia brutalnie na zwykly asfalt, majac gdzies
szacunek dla historii i estetyki (np. na ulicy 3 Maja).
ZDM niszczy nasze dziedzictwo kulturowe, a robi to z pieniedzy podatnikow.
Dlaczego nie ma zorganizownaje akcji "Gazety" i innych dziennikow stolecznych
przeciw temu barbarzynstwu. Gdzie sa ZOK i inni obroncy dziedzictwa
kulturowego Warszawy. Gdzei jest konserwator zabytkow ? Moze dla nich rzeczy
godne zachowania, musza miec wiecej niz 100 lat ?
Obserwuj wątek
    • thomasch Re: Precz z kostka bauma 20.11.04, 22:53
      marnad napisał:

      > Niszczone sa nie tylko solidne, estetyczne
      > kamienne lub ceramiczne chodniki z lat 50-tych,

      Na tych "wspaniałych" chodnikach z lat 50-tych można połamać nogi, ani jednej
      całej płytki, wysokie krawężniki, niektóre fragmenty chodników zapadnięte przez
      co stoją na nich kałuże. Ruszające się płytki stanowią zagrożenie dla
      przechodniów (można skręcić nogę).Jeżeli to ma być standardem w tym mieście, to
      najlepiej jak najszybciej się stąd wyprowadzić.

      > ale tez resztki chodnikow z
      > lat miedzywojennych. Ani w Berlinie, w ktorym mieszkam, ani w innych
      > stolicach europejskich, ktore odwiedzam, nawierzchni takiej jak kostka bauma
      > nie dopuszczonoby nawet na najdlalsze peryferia. Wiekszosc chodnikow w
      > Berlinie to plyty majace ponad 60, nieraz nawet 100 lat. I mimo, ze wcale nie
      > sa rowne, nikt nie protestuje przeciw tym nierownosciom, ani sie ich nie
      > wstydzi.

      Podstawową rolą chodnika, jak sama nazwa wskazuje jest chodzenie po nim i to
      bezpieczne chodzenie. W Szczecinie, gdzie zachowały się niemieckie przedwojenne
      chodniki z ogromnych granitowych prostokątnych płyt w przypadku remontu
      uzupełnia się braki granitową kostką. Nawierzchnia jest historyczna,
      estetyczna, trwała a jednocześnie bezpieczna. W Warszawie takich chodników nie
      było. Większość z nich pochodzi z lat 50. i 70. a ich stan budzi wiele
      zastrzeżeń. W razie urazu wyegzekwowanie odszkodowania od ZDM zajmuje dużo
      czasu i rzadko kiedy kończy się sukcesem poszkodowanego.

      > Poleza jeszcze nastepnych 100 lat, podczas gdy nowe tandente
      > warszawskie chodniki z kostki bauma wygladaja jakby zostaly wykonane przez
      > McDonalda.

      Stan chodników jest fatalny, a na droższy surowiec miasto nie ma pieniędzy.

      > Jesli chodzi o jezdnie, to duzo jezdni w Berlinie ma bruk, taki,
      > ktory w Warszawie ZDM wymienia brutalnie na zwykly asfalt, majac gdzies
      > szacunek dla historii i estetyki (np. na ulicy 3 Maja).

      To prawda, niestety. Jednak o bruk też trzeba dbać i przede wszystkim umieć go
      układać. Podczas remontu ul. Nowomiejskiej w Łodzi przywrócono brukową
      granitową kostkę i stylowe latarnie takie, jakie stały przy tej ulicy przed
      ponad 100 laty. Współcześni brukarze nie są jednak takimi fachowcami jak
      kiedyś - po 2 latach od remontu niektóre kostki zaczęły się już zapadać :-(

      > ZDM niszczy nasze dziedzictwo kulturowe, a robi to z pieniedzy podatnikow.

      Prezydent Kaczyński każe ograniczać wydatki wszystkim miejskim instytucjom,
      żeby móc potem powiedzieć, że za jego kadencji robi się wszystko taniej, co
      oczywiście oznacza: gorzej, z tańszych materiałów itd. Przez najbliższe dwa
      lata nic się raczej w tej materii nie zmieni.

      > Dlaczego nie ma zorganizownaje akcji "Gazety" i innych dziennikow stolecznych
      > przeciw temu barbarzynstwu. Gdzie sa ZOK i inni obroncy dziedzictwa
      > kulturowego Warszawy. Gdzei jest konserwator zabytkow ? Moze dla nich rzeczy
      > godne zachowania, musza miec wiecej niz 100 lat ?

      Różne akcje są. Dzieki temu fragmenty dawnej nawierzchni z torami tramwajowymi
      zachowały się we wspomnianej al. 3 Maja i na Ząbkowskiej.
    • gaja3 Re: Precz z kostka bauma 21.11.04, 08:26
      Podpisuję się pod tym apelem "obórącz i obónóż"!
      Kostka Bauma, najbardziej tandentny materiał vbrukarski, jaki opracowano w
      ciągu ostatnich 30 lat, ma tylko jedną zaletę - jest tania. Nic poza tym.
      Stosowane kiedyś powszechnie duże płyty chodnikowe (w Warszawie, 30x30 lub
      50x50 cm) wcale nie były złe, gdyby zachowano wszystkie wymogi procesu
      technologicznego - odpowiednie uziarnienie kruszywa, zawibrowanie materiału
      przed związaniem, wprowadzenie technologii "płukanej" przy grubszym kruszywie,
      dobier kolorystyki kruszywa z astosowaniem kruszyw łamanych - bazaltowych,
      granitowych i innych. To, co wielu traktuje jako wadę tego sysytemu - krzywe
      chodniki, nierówne, zapadające się, to jest wina sposobu układania płyt -
      sypnąc trochę piaseczku, położyć płytę, klepnąć gumowym młotkiem albo stęporem,
      i po wszystkim. Współczesny chodnik, ze względu na obciążenia (wjeżdżające nań
      często samochody osobowe i dostawcze) oraz warunki atmosferyczne (częste
      deszcze, zjawiska wielokrotnego przemarzania podłoża w zimie), powinien być
      układany nie mniej staraniie, jak nawierzchnia jezdni - odpowiednie warstwy
      podłoża z warstwami filtracyjnymi, zagęszczenie podłoza do odpowiednich
      wskaźników zagęszczenia (co najmniej 0,97), prowadzenie bieżących badań
      wilgotności optymalnej dla danego rodzaju materiału zastosowanego w podłożu
      itd. itp.
      To wszystko nie mieści sie w pustych głowach "przedsiębiorców" budowlanych z
      dwóch przyczyn - znakomicie podnosi koszty oraz wydłuża czas wykonania prac.
      Pracując w swoim czasie w dawnym NRD widziałem wielokrotnie, jak układając
      chodniki na nowych osiedlach stosowano nawet stabilizację podłoża cementem lub
      wapnem niegaszonym, aby osiągnąć odpowiednią wilgotność materiału przed
      przystąpieniem do jego zagęszczania - była to rzecz nie do pojęcia dla
      kierownictw polskich budów zaangażowanych do takich prac, ale Staatliche
      Bauaufsicht nikomu nie popuścił nawet na 1% - ordnung muss sein!

      Byłbym wdzięczny, gdyby Naczelny Architekt miasta (podobno) stołecznego
      wreszcie wprowadził jasne kryteria, gdzie mozna do brukowania używać g..., a
      gdzie należy zastosować inne materiały i techniki odpowiadające miejscu, jego
      randze, roli historycznej oraz przewidywanemu obciążeniu. Dla przykładu - w
      wielu miastach niemieckich do brukowania ciągów pieszych na obszrarach
      historycznyh stosuje się kostkę granitową i/lub bazaltową, tzw. dużą (16x16x16
      cm), ale przecinną na pół, przez co otrzymuje się wymiar 16x16x8 cm. Przy czym
      w takich miejscach musi to być kostka I gatunku, anie odpad, który pozostał po
      sprzedazy całej produkcji za granicę. Że to kosztuje - tak, inwestycja jest
      droga, ale potem spokój na wiele, wiele lat (jeżeli bruk jest ułożony
      prawidłowo, a nie po partacku). W miejscu, gdzie mieszkam w Warszawie, przed
      trzema laty uliczki osiedlowe i chodniki wybrukowano kostką Bauma. I co? Już
      zaczynają tworzyć się koleiny, a w miejscach, po których poruszaja się opony
      samochodów warstwa barwna jestjuż prawie starta. I wszystko OK! Gwarancja w
      budownictwie jest dawana na 3 lata, a potem niech się klient "wozi"!

      W latach 80., gdy pracowałem w jednej z jednostek nadzorujących przemysł
      kamienia budowlanego i kruszyw, dokonaliśmy porównania "energetycznych" kosztów
      wyprodukowania 1 m2 płytek z kamienia naturalnego i lastrika. Co się okazało?
      Kamień był tańszy!!! Podobnie jest z kostką betonową - jej bazą jest cement,
      którego produkcja jest w sumie energetycznie bardziej "kosztowna", niż kostki z
      naturalnego kamienia. Co innego cena rynkowa tych wyrobów - świat nie chce
      Baumy, natomiast rozbija się za kostką z kamienia naturalnego. Mamy tu
      klasyczny przykład prawa podaży i popytu. Do "dzikich" krajów można upychać
      przestarzałe technologie - niech sobie zatruwają środowisko produkcją cementu i
      stosują materiały uważane dzisiaj za przestarzałe. Czy mamy nadal być
      śmietnikiem Europy?
      • masstah Re: Precz z kostka bauma 22.11.04, 11:51
        Ja się też podpisuję czterema kończynami - tyle że się obawiam że NAM tu nic
        nie pomoże bo organem decydującym w sprawie chodników jest chyba wyłącznie
        Zarząd Dróg Miejskich. A tam króluje estetyka spod Garwolina i Małkinii...
    • miszka44 Re: Precz z kostka bauma 22.11.04, 15:26
      Nie trzeba przywoływać przykładu Berlina; w Polsce też można. Dopiero co
      wróciłem z Wrocławia. Wytężałem wzrok, starałem się, naprawdę chciałem - nie
      udało się. Kostki be. nie znalazłem (myślę o centrum, a nie peryferyjnych
      osiedlach). Tak więc do tego prowincjjonalnego miasteczka nie dotarła
      cywilizacja, której w stolicy mamy nadmiar :-)
      Wiele ulic na Starówce jest odremontowanych, ma nowo ułożoną nawierzchnię
      brukową - RÓWNĄ jak stół.

      Pzdr
      M44
      • thomasch Re: Precz z kostka bauma 22.11.04, 21:41
        miszka44 napisał:

        > Nie trzeba przywoływać przykładu Berlina; w Polsce też można. Dopiero co
        > wróciłem z Wrocławia. Wytężałem wzrok, starałem się, naprawdę chciałem - nie
        > udało się. Kostki be. nie znalazłem (myślę o centrum, a nie peryferyjnych
        > osiedlach). Tak więc do tego prowincjjonalnego miasteczka nie dotarła
        > cywilizacja, której w stolicy mamy nadmiar :-)

        Odkąd Wrocław to miasteczko? Nic dziwnego, że Warszawiaków nikt nie lubi...

        > Wiele ulic na Starówce jest odremontowanych, ma nowo ułożoną nawierzchnię
        > brukową - RÓWNĄ jak stół.

        Starówka jest tylko w Warszawie, wszędzie tego typu miejsca nazywane są Starymi
        Miastami, a nie starówkami.
        • roody102 Re: Precz z kostka bauma 23.11.04, 00:08
          > > Tak więc do tego prowincjjonalnego miasteczka nie dotarła
          > > cywilizacja, której w stolicy mamy nadmiar :-)

          > Odkąd Wrocław to miasteczko? Nic dziwnego, że Warszawiaków nikt nie lubi...

          To chyba było ironicznie napisane, nie obużaj się na zapas. A co do "starówki"
          to masz częściowo rację, tak się mówi tylko w Warszawie. Ale nie tylko na
          warszawskie Stare Miasto. To nie nazwa własna, tylko potoczne określenie.
        • miszka44 Re: Precz z kostka bauma 23.11.04, 12:30
          thomasch napisał:

          > Odkąd Wrocław to miasteczko? Nic dziwnego, że Warszawiaków nikt nie lubi...

          A widziałeś ":-)" na końcu zdania? Kłopoty ze wzrokiem czy poczuciem humoru?

          > Starówka jest tylko w Warszawie, wszędzie tego typu miejsca nazywane są
          Starymi
          >
          > Miastami, a nie starówkami.

          Czepialstwo.

          Pzdr
          M44
          • tomasz.urzykowski Re: Precz z kostka bauma 23.11.04, 14:16
            Zalewająca nasze ulice i place kostka bauma to tylko jeden z wielu - choć
            bardzo ważny - przykład sprowadzania estetyki Warszawy do poziomu
            prowincjonalnej dziury. Zobaczcie jak wyglądają słupy ogłoszeniowe na Trakcie
            Królewskim. Plastikowe, z kolorowymi daszkami „a la muchomor” w niczym nie
            przypominają pięknych słupów sprzed wojny, z których ostatni ostał się na pl.
            Unii Lubelskiej. Jego kopie miały być ustawione wzdłuż Traktu, ale to był
            pomysł poprzednich władz Warszawy. Obecne władze już do niego nie wróciły. O
            innych meblach ulicznych też szkoda mówić.
            Opanowała nas plaga ocieplania budynków styropianem. Białymi płytami gaci się
            budynki przedwojenne (patrz - szpital położniczy przy Żelaznej) jak i powojenne
            (znów szpital, tym razem Grochowski przy Grenadierów, którego elewacje z cegły
            znikają pod otynkowaną na kolorowo tandetną powłoką). Pod styropianem znikają
            detale architektoniczne, a przecież Warszawa ma ich tak mało.
            Kliniczny przykład głupoty to plastikowe okna w zabytkowych budynkach. Gmach
            Zachęty, czy pałac Czapskich (siedziba rektora ASP) przy Krakowskim
            Przedmieściu - to sztandarowe przykłady tej choroby. A jak wyglądają reklamy i
            szyldy? Czy ktoś nad nimi panuje? Szumna zapowiedź naczelnego architekta
            miasta, że zrobi porządek z reklamowym śmietnikiem, na razie pozostała tylko
            pustą deklaracją. Kolejna olbrzymia płachta zawisła przy placu Konstytucji,
            przygniatając okolicę. Rozumiem, że ta reklama zarabia na remont budynku, ale
            jakoś nie chce mi się wierzyć, że koszt remontu jest aż tak wysoki.

    • rudy102_t_34_85 Kocham kostkę Bauma..! 23.11.04, 15:12
      Jest bardzo praktyczna i dobrze dostosowana do naszych warunków.Odkąd zaczęto
      nią wykładać chodniki przestałem łazić po Wa-wie ze wzrokiem ustawicznie wbitym
      w ziemię,aby omijać szczerbate,wybrzuszone i popękane płyty chodnikowe.Wzrok
      opuszczam dopiero po dotarciu do sttrefy bezkostkowej.Oczywiście mają rację ci
      którzy piszą że klasyczne płyty trzymają się dobrze,jeśli zrobić staranną
      podsadzkę ALE...NIE MIESZKAM W AMSTERDAMIE CZY BERLINIE TYLKO W WA-WIE gdzie
      asfalt wylewa się zimą a kaloryfery najcieplejsze są w kwietniu.Tutaj wszystko
      idzie po naszemu.Stabilizacja podłoża cementem,precyzyjny pomiar
      wilgotności,warstwy izolacyjne...Już to widzę w wykonaniu naszych
      fachmanów.Prędzej rak akwitnie a ryba przejdzie przez ucho igielne...Uważam że
      trzeba być realistą.A tak jakoś to wygląda.Do tego kostka Bauma pozytywnie
      reaguje na nagminne rozjeżdżanie przez samochody dostawcze.Zamiast łamać się i
      pękać tworzy gustowne,wyoblone koleiny na których znacznie trudniej zwichnąć
      nogę.Reasumując:Bauma jest o.k. pod warunkiem że nie tapetuje się nią zabytków
      (jakich w Wa-wie wiele nie ma).
      ps.a co do słupów ogłoszeniowych czy nowych okien w ZACHĘCIE to 100% zgody-
      PASKUDZTWO!
      • miszka44 Re: Kocham kostkę Bauma..! 23.11.04, 16:02
        To ułóż ją sobie w mieszkaniu, zamknij drzwi, wyrzuć klucz, odetnij internet i
        ciesz się w samotności. Normalnych ludzi zostaw w spokoju.

        Pzdr
        M44
        • krokiet2 Re: Kostka kostce nierówna!!! 26.11.04, 21:55
          Uważam, że niektóre kostki Bauma (np. te prostokątne układane w cegiełkowaty
          wzór tak nie rażą). Najgorsze są te w kształcie litery "S". Parę miesięcy temu
          struchlałem, jak zobaczyłem, że Senatorska na odcinku od Placu Teatralnego do
          Miodowej wykładana jest takimi kostkami... One faktycznie fatalnie psują bądź
          co bądź zabytkowy charakter tej ulicy...
      • do102 Re: Kocham kostkę Bauma..! 11.12.04, 23:17
        A próbowałeś kiedy chodzić po kostce w szpilkach?
        Jestem niestety kobietą i czasami nachodzi mnie ochota zmienienia trampek na
        But z Kolekcji z Szafy.
        Jeszcze trzy lata temu dało się po Warszawie przejść. Teraz za grzyba...
        liczenie przerw w normalnym (nawet krzywym) chodniku jest racjonalne...
        No dobra panowie, proszę (jako ćwiczenie) w butach na wysokim obcasie przejść
        się po tym wynalazku...
    • sluzewiaczek Do marnad'a... 27.11.04, 00:38
      Ja mam mieszane uczucia, patrząć na kostkę Bauma. W dużej części zgadzam się z
      Twoją wypowiedzią!!! Mimo tego bardzo proszę: Szanowny marnadzie, czy mogłbyś
      nie mówić złego słowa o ZOKU? ZOK to nie maszyna, która zajmuje się wszystkim w
      tym mieście, bo jest to awykonalne, dlatego jak bardzo Ci zależy to zaproponuj
      to ZOKowi, a nie krytykuj. A może samemu poczynił byś jakieś kroki w tym
      kierunku? Bo pisać to zawsze łatwo... Mimo wszytko pozdrawiam.
    • rubeus Re: Precz z kostka bauma 27.11.04, 12:37
      a jaki jest koszt ułożenia tego samego chodnika z użyciem płyt chodnikowych
      a jaki z użyciem kostki bauma ???? policzył ktoś całość kosztów [nie tylko
      materiał... ]

      • lmalczewski Re: Precz z kostka bauma 06.12.04, 16:49
        W tej chwili szarą kostkę BAUMA kładą na ul. Koszykowej przed Halami.
        Krawężniki też już są betonowe.
        • marnad Re: Precz z kostka bauma 06.12.04, 18:52
          Tak, Koszykowa, Krucza, Swietokrzyska, Foksal, Ogrodowa, Elektoralna,
          Mokotowska (od strony Placu Trzech Krzyzy po prawej stronie, po lewej stronie
          jeszcze nie ma kostki typu "Holland", pewnie niedlugo bedzie) i dziesiatki
          innych ulic w Srodmiesciu juz "zmodernizowane"! A zobaczcie, co sie dzieje na
          Ochocie i Mokotowie: stare (chyba nawet przedwojenne) ciemno-czerwone plytki
          chodnikowe, ktore wcale nie byly takie "nierowne" sa rowniez wymieniane na
          kostke bauma. Jest - jak to powiedzial ZDM i ZTP "rowno" i "ladnie". Jesli ktos
          chce zobaczyc "nierowne" chodniki to powinien pojechac do Florencji, Padwy,
          Rzymu lub chocby do niektorych dzielnic Berlina, tam warszawskie buraki
          zadajace "rownych" chodnikow w Warszawie, tzn. takich samych jakie maja pod
          swoimi samochodami przed supermarketami, moze wyleczyliby sie ze swoich
          kompleksow.
          • marwoy Re: Precz z kostka bauma 07.12.04, 02:20
            Cieszę się, że nie tylko mnie tak denerwuje ta badziewiasta kostka bauma
            na reprezentacyjnych ulicach. Dlatego proponuję, by zasypywać władze
            miasta mailami w tej sprawie - może w końcu ktos zaskoczy.
            Bo te łepki z ZDM-u po prostu nic nie kumają. Już dwa razy rozmawiałam z
            ichnimi inspektorami. Za każdym razem byli bardzo zdziwieni, że mi się kostka
            bauma w centrum W-wy nie podoba. Nie mogli wyjsć ze zdziwienia i potraktowali
            mnie jak prowincjonalna gęs "przecież kostka Bauma jest obecnie
            najmodniejsza", "to szczyt techniki", "cały swiat używa tylko kostki Bauma" i
            tym podobne bzdury. Nie trafiały do nich żadne argumenty, że kostka może i jest
            OK, ale na peryferyjnych i WASKICH uliczkach, a nie w centrum, że brudzi się
            niemiłosiernie ("a to to już nie nasza sprawa" - odpowiedział mi pan
            inspektor). Stwierdzili, że jestem chyba jedyną osobą w W-wie, której ta kostka
            się nie podoba. Naprawdę trafił mnie szlag. Więc piszcie do nich, może po
            zmasowanej akcji przejrzą wreszcie na oczy. Adres ZDM to: zdm@waw.pl,
            a Wydziału Estetyki Przestrzeni Publicznej (okazuje się, że taki wydział
            istnieje!): bnam@warszawa.um.gov.pl
            • marwoy Re: Precz z kostka bauma 07.12.04, 02:23
              w kwestii kosztów. Płyty chodnikowe (50x50) są tansze niż ta syfiasta kostka,
              którą kładzie ZDM. Sprawdzalismy u producentów. Co do kładzenia to nie wiem,
              ale np. glazurnik bierze mniej jesli glazura jest w dużym formacie. Pewnie tu
              też jest taka zasada, ale nie jestem pewna
              • allgau Re: nie maile a listy! 07.12.04, 09:53
                Maili moja droga to nikt nie czyta, a papier to jest papier i musi byc jakas
                reakcja, a więc pisac do dyr. Toboły w ZDM na Chmielna 120 i do Pana
                Borowskeigo nacz. arch. W-wy i nomen omen do prez. kaczyńskeigo, jak chce jak
                Gomułka zajmwoac siew miescie wszystkim , w tym pietruszką, to jest dobrym
                adresatem takich listów. Mail nie ma mocy urzedowej...
        • rubeus Re: Precz z kostka bauma 09.12.04, 15:51
          Kostka bauma wkracza na Królewską - na odcinku od Marszałkowskiej do Hotelu
          Victoria...
    • marnad Adresy: maile z protestem przeciw kostce bauma ! 07.12.04, 14:21
      Drodzy internauci i wszyscy, ktorzy sie sprzeciwiaja temu, aby warszawskie
      chodniki wygladaly jak parking przed hipermarketem:
      propozycja marvoya byla dobra: zrobmy skoordynowana akcje, niech kazdy z nas
      napisze w najblizszym czasie protest przeciwko ukladaniu tandetnej kostki bauma
      na nastepujace adresy:
      zdm@waw.pl (adres ZDM)
      bnam@warszawa.um.gov.pl (Wydziału Estetyki Przestrzeni Publicznej, tez sie
      dziwie, ze cos takiego w Warszawie istnieje, urzednicy tam pracujacy pewnie
      zdobyli wyksztalcenie w Mcdonaldzie lub w hipermarktach)
    • tripper poczekajcie... 07.12.04, 19:05
      ... a za paredziesiat lat bedziecie bronic kostki bauma jako zabytku

      poza tym chodniki sa do chodzenia, a nie do podziwiania ich. spytajcie
      ktorejkolwiek kobiety chodzacej w butach na wysokich obcasach jak wygodnie i
      komfortowo idzie sie marszalkowska, a uslyszycie stek wyzwisk

      ja, dla odmiany, chce ROWNYCH CHODNIKOW i w tym wypadku wszystko mi jedno, czy
      to bedzie kostka, czy plyty czy cokolwiek innego, byleby bylo rowne i dalo sie
      po tym jezdzic na rolkach
      • marwoy Re: poczekajcie... 08.12.04, 01:13
        do allgau: rzeczywiscie list lepszy niż mail, ale już widzę jak
        internauci lecą kupować koperty, znaczki, a potem szukają poczty. Maile
        mają ten plus, że w ZDM-ie mogą je przesyłać do osób, które są władne
        zmienić decyzje ws kostki Bauma.

        do trippera: na równo ułożonych płytach chodnikowych jeździ się lepiej
        niż na kostce Bauma. Kobietom też się lepiej chodzi po płytach - na
        Marszałkowskiej jest ten problem, że przy skrzyżowaniu jest niefrezowana
        kostka granitowa, kt ładnie wygląda, ale rzeczywicie jest dla kobiet
        niewygodna.
        • rubeus Re: 09.12.04, 16:06
          Przecież jest wiele różnych wzorów i kolorów kostki... Czy ZDM musi
          używać najordynariniejszej ?

          A propos różnej kostki betonowej...
          Na Kabatach ( a ściślej na Moczydle ) ścieżka rowerowa prowadząca wzdłuż
          ogrodzenia stacji postojowo-technicznej metra, ułożona jest z czerwonej
          prostokątnej kostki, przypominającej wyglądem i fakturą płytki terakoty, albo
          cegłę klinkierową (gładka, ale nie śliska ).

          A co do porównania cen kostka/płyta chodnikowa

          pierwsza lepsza firma... -> www.drogbruk.pl/cennik.html
    • supadupafly Gdzie jest Architekt 08.12.04, 17:40
      Czy jest jakaś osoba która decyduje o tym jak wyglądają nasza przestrzeń i
      posiada jakiekolwiek wyykształcenie architektoniczne lub plastyczne. Przecież
      wystraczy zmienić (jeżeli już się upieramy na kostkę) kostkę o powykręcanych
      "ładnych" kształtach na prostą(prostokątną), która wygląda o niebo lepiej. Jak
      można zaufać w sprawie budowania przestrzeni miejskiej osobom o wrażliwości
      estetycznej orangutana. GDZIE JEST ARCHITEKT MIASTA????????
      • allgau Re: Gdzie jest Architekt bierze kasę 08.12.04, 21:04
        Borowski to ogromne rozczarowanie, wywiad z nim Majeskiego i Urzykowskiego
        żenujący, no cóz bliskiego kumpla Adama M. nie wypada krytykowac, a bilans 2
        lat urzedowania tego pana jest żenująco żaden!
    • do102 Re: Precz z kostka bauma 11.12.04, 19:44
      Kostka zarosła (na przykład) prawie nieużywany chodnik na Podleśnej koło Lasku
      Bielańskiego. Robotnicy kładli ją na starą nawierzchnię. Niech mi kto wyjaśni
      co to miało wspólnego z taniością. Moim zdaniem ktoś wygrał "przetarg" i tyle.
      Dzisiaj widziałam wymianę na kostkę resztek asfaltu koło kanałku... różową.
      Moim zdaniem to takie samo przestępstwo jak dewastacja Domu Pod Sedesami.
      • marwoy Nawet pod Polonią 12.12.04, 16:58
        Kurcze, nawet pod swieżo odremontowaną Polonią położyli ten najgorszy sort
        kostki bauma. Walą ją także na Kredytowej, koło Zachęty.
        • allgau Re: i przy Zachęcie 12.12.04, 18:32
          nie mają przyzwoitości i nie znaja litości nawet dla zabytków, wokół Zachety
          teraz od Królewskiej ukłąda ZDM najgorszy sort baumy i nie wiedzieć po co
          wymienia zdrowe granitowe krawęzniki na cementowe badziewie, jak to skończyć
          może ejdnak akcja w Gazecie, juz pewne rzeczy udało się wyperswadować!
          • marwoy Re: i przy Zachęcie 12.12.04, 19:06
            Widzę, że niestety chyba nikt nie zareagował na mój apel, by pisać do ZDM.
            Pomyliłam się w adresie, ale nikt tego nie sprostował, więc pewnie nikt nie
            wysłał. Prawidłowy adres: zdm@zdm.waw.pl
      • rudy102_t_34_85 Do do 102... 15.12.04, 03:12
        W szpilkach niestety nie chodzę (jestem T-34 a nie Katiusza) ale znam osoby
        które chodzą i wiem że przede wszystkim klną np. na granit na
        Marszałkowkiej.Moja znajoma łazi tam tylko po...ścieżce rowerowej wyłożonej
        kostką Bauma!!! I nie narzeka...(na kostkę Bauma bo to co kobiety mówią n/t
        projektanta chodników na Marszałkowskiej nie da się tu powtórzyć).A próbowałaś
        kiedyś koleżanko chodzić w szpilkach po zabytkowym bruku,który ma tylu
        dzielnych obrońców? Właśnie...Ja myślę że te szpilki które nosisz muszą być
        bardzo,bardzo cienkie.Jeśli pow. styku z podłożem wynosi ok.1 cm2 to trudno
        mówić o komforcie czy bezpieczeństwie.Dla typowego MFB-a (Miejski But
        Funkcjonalny) kostka Bauma jest optymalna w naszych warunkach (co przez to
        rozumiem wyjaśniłem wcześniej).A wcale nie upieram się przy tej najtańszej i
        najbrzydszej! Jeden z dyskutantów anty-kostkowych pochwalił to czym wyłożono
        ścieżkę rowerową na Kabatach-Moczydle że ładne i całkiem jak klinkier-a to
        przecież TAKŻE BAUMA! Tak więc funkcjonalność da się połączyć z estetyką.
        Nie wiem co wyrabiają przy tym kanałku bo rzadko tam bywam.Jak kładą kostkę na
        stare płyty to mogę tyle powiedzieć że jest to kolejny dowód na niechlujstwo
        roboli wykładających chodniki.Powtarzam,przy naszej kulturze technicznej
        płytowy chodnik po 3-5 latach zmienia się tor przeszkód ze
        sterczącymi,szczerbatymi płytami.Kostka BAUMA jest znacznie mniej podatna na
        odkształcenia,nie łamie się i nie tworzy kanciatych zapadlisk a jedynie łagodne
        zaklęśnięcia.Stosunek wysokości do podstawy wyklucza zrobienie z niej ruchomej
        równoważni jeśli podłoże się osunie.Z tego samego powodu nie pęka jak wjedzie
        na nią ciężarówka.Jest to konstrukcja typu "fail safe"...Moje osobiste
        doświadczenia z Baumą są jak najbardziej pozytywne,jeszcze ani razu się na niej
        nie wyłożyłem ani nie zwichnąłem nogi (czego nie mogę powiedzieć o klasycznych
        płytach chodnikowych).Na rowerze też jeżdzi się dużo lepiej niż po chodniku z
        krzywych płyt (nie mam drogiego roweru z amortyzatorami olejowymi).Summa
        summarum,piszcie co chcecie ja dalej popieram KOSTĘ BAUMA!!!
        • miszka44 Re: Do do 102... 15.12.04, 10:13
          rudy102_t_34_85 napisał:
          > Na rowerze też jeżdzi się dużo lepiej niż po chodniku z
          > krzywych płyt (nie mam drogiego roweru z amortyzatorami olejowymi).

          Kolejny raz wykazujesz się ignorancją. Drogi dla rowerów powinno się robić z
          asfaltu, a nie płyt chodnikowych (nawet równych). Ale to temat na inne forum.
          • rudy102_t_34_85 Re: Do do 102... 15.12.04, 12:51
            Mój drogi,mówimy o ścieżce rowerowej czy o CHODNIKU..? Widzisz,mnie akurat
            wypada jeżdzić tam gdzie nie ma ścieżek.Jak mam do wyboru jechać po płytach
            albo po kostce Bauma to niestety ale 100x bardziej wolę to drugie.W
            temacie "ścieżka rowerowa" uważam że powinny być one (ścieżki) wydzielonymi
            pasami NORMALNEJ asfaltowej jezdni oddzielonymi od ciągu samochodowego wysokim
            krawężnikiem lub barierką.Ale to temat na inne forum...
        • do102 Re: Do do 102... 16.12.04, 00:04
          Słoneczko! Potrafię jeszcze odróżnić ścieżki rowerowe od chodników.
          Te pierwsze mają być gładkie (najlepiej asfaltowe),
          te drugie wystarczy, że będą policzalne na trzy (duża kratka).
          A teraz proszę wszystkich o włożenie butów na obcasach i marsz po
          Marszałkowskiej.
          Śmieszne, baardzo śmieszne...
        • do102 Re: Do do 102... 16.12.04, 00:13
          Jezu! Człowieku... intepunkcja... spacje cy cuś... w takiej formie to się nie
          nadaje do czytania?
          • rudy102_t_34_85 Re: Do do 102... 16.12.04, 08:43
            do102 napisała:

            > Jezu! Człowieku... intepunkcja... spacje cy cuś... w takiej formie to się nie
            > nadaje do czytania?
            Cycuś czy cuś..? Bywa tu czasem Cycek Syrenki ale ja go niestety nie znaju.
            Itepunkcja...Itepe...itede...punkcja zatok czołowych...miałem to kiedyś w
            szpitalu...BRRRRR...proszę nie przypominać...człowieku...
            • do102 Re: Do do 102... 22.12.04, 21:55
              Interpunkcja spacja litera. Np.: Jedziesz po ścieżce? Nie, po chodniku.
              Spacja używana nagminnie przez komputerowców przed znakiem zapytania
              zniekształca zdanie. Pytajnik jest osobno i nie dotyczy zdania.
              (interpunkcja to : ; , . " - (myślnik lub półpałza w przeciwieństwie do dywizu,
              używanego przy przenoszeniach, jest dłuższy, czego zarządzający forum gazety
              nie zauważyli więc nie mogę go pokazać)
              P.S. Ortografię jestem skłonna traktować w kategorii żarcików.
    • miszka44 Innowacje 13.12.04, 10:30
      Barbarzyńcy spod sztandarów kostki bauma znaleźli nowe zastosowanie dla obiektu
      swojego kultu: tym badziewiem wyłożyli... murek przed d. kinem Skarpa. Teraz
      czekamy więc na kostkę na elewacjach - dlaczego tylko chodniki mają byc piękne?

      Pzdr
      M44
      • marwoy Re: Innowacje 13.12.04, 21:30
        To już zrobili ze trzy lata temu. A po drugiej strony Skarpy pozostawili ugór,
        nawet nie posiali trawy. Widocznie im, ani okolicznym mieszkańcom, to nie
        przeszkadza.
        • miszka44 Re: Innowacje 14.12.04, 15:47
          Jak widać za rzadko tam bywam :-) Ale jak zobaczyłem, to mało się nie
          przwróciłem.
          Co do mieszkańców - nawet jak im przeszkadza, to co mają zrobić? Sami siać?

          Pzdr
          M44
          • sierzant.podsiadlik Re: Innowacje 17.12.04, 13:47
            Ej, są przecież różne rodzaje kostki brukowej. Niewiele droższe od falującego
            wariantu podstawowego. Kostka Mariensztat na przykład, położona na Placu
            Konstytucji, nie prezentuje się najgorzej.
            Odremontowali ASP i wstawili tam plastiki??? Coś im się stało z pewną częścią
            ciała???
    • margala odpowiedź ZDM 06.01.05, 14:34

      Napisałem do ZDM mejla z protestem przeciwko nadużywaniu kostki bauma w centrum
      Warszawy.

      oto odpowiedź ZDM:

      "W odpowiedzi na Pana pismo, dotyczace ograniczenia używania kostki betonowej
      na terenie Warszawy, Zazad Dróg Miejskich uprzejmie informuje, że kostka
      betonowa jest materiałem drogowym, dopuszczonym do stosowania jako nawierzchnia
      chodników, ścieżek rowerowych, wjazdów i dróg odbarczających zgodnie z
      Rozporzadzeniem Ministra Transportu i gospodarki Morskiej z 2.03.1999 r. w
      sprawie warunków technicznych, jakimi powinny odpowieadać drogi publiczne i ich
      usytuowanie (Dz.U. nr.43 z dnai 14.05.1999r.)
      p.o. NACZELNIKA WYDZIAŁU DRÓG
      /-/Grażyna Lendzion"

      B e z k o m e n t a r z a

      PozdrawiaM.

      PS: Zachęcam do pisania do ZDM - zdm@zdm.waw.pl
      • marwoy Re: odpowiedź ZDM 06.01.05, 23:09
        Odpowiedz im, że linoleum też jest materiałem dopuszczonym do stosowania w
        lokalach zamkniętych, ale nikt przy zdrowych zmysłach nie wykłada nim
        reprezentacyjnych częsci mieszkania.
      • miszka44 Re: odpowiedź ZDM 07.01.05, 12:54
        Kolejny dowód na to, że w ZDM pracują debile. Tak, DEBILE. Ostatni ich wyczyn
        ze ścieżkami rowerowymi (nie wykorzystali pieniędzy i nie zbudowali ścieżek,
        bo... rowerzyści nie rozpropagowali przetargu!) doskonale wpisuje się w ciąg
        kompromitacji urzędasów.

        I dlatego powstaje pytanie: po co nam urzędnicy? Biorą pieniądze za swoją tzw.
        pracę, ale chcą by budową ścieżek zajmowali się rowerzyści, ochroną zabytków
        społecznicy z ZOK... Ja tu sensu nie widzę.

        Pzdr
        M44

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka