Dodaj do ulubionych

Nocne łatanie

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.02.05, 00:28
Dziękujemy, doceniamy!
Obserwuj wątek
    • Gość: jestem_ochotnikiem Re: Nocne łatanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 02:31
      Heh, niestety, to ciagle malo :(

      =============================================
      Korepetycje z matmy? fizyki? chemii?
      Warszawa-Ochota - juz od 25 zl/60 min

      www.matma.w.pl
    • Gość: Lukasz Nocne łatanie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.02.05, 06:37
      Ludzie którzy wzywają straż miejską chyba niewiedzą gdzie mieszkają: Miasto =
      Chałas & Chałas = Miasto.
      • Gość: ~ Re: Nocne łatanie IP: *.centertel.pl 28.02.05, 08:24
        ..a hałas pisze się przez "h" panie miastowy
    • Gość: Robal Re: Nocne łatanie IP: *.pseinfo.pl / *.pseinfo.pl 28.02.05, 09:00
      Zastanawiam się tylko jaki jest sens łatania dziur przy dziesięcio stopniowym
      mrozie...
      • Gość: leon Re: Nocne łatanie IP: *.acn.waw.pl 28.02.05, 09:13
        Gość portalu: Robal napisał(a):

        > Zastanawiam się tylko jaki jest sens łatania dziur przy dziesięcio stopniowym
        > mrozie...


        Sens jest prosty, jak ta dziura nie zostanie załatana to nazajutrz będą w nią
        wpadały samochody a tak ze trzy na minutę
        • Gość: Roberto Re: Nocne łatanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 09:16
          > Sens jest prosty, jak ta dziura nie zostanie załatana to nazajutrz będą w nią
          > wpadały samochody a tak ze trzy na minutę

          To w tych samochodach nie ma kierownicy zeby kierowca mogl te dziure ominac?
          Toz to nie jest samochod a tramwaj!
          • Gość: Grejon Re: Nocne łatanie IP: *.waw1.cyber-cafe.pl 28.02.05, 09:23
            > To w tych samochodach nie ma kierownicy zeby kierowca mogl te dziure ominac?
            > Toz to nie jest samochod a tramwaj!

            Oczywiscie w Warszawie pasy ruchu maja tak ze 3 m szerokosci, wiec kierowca
            omijajacy dziure nie zajedzie nikomu drogi...
            • Gość: hubert Re: Nocne łatanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.05, 10:16
              CYTAT: "ciężarówka, która ciągnie za sobą "magmę" - tak nazywa się urządzenie,
              które podgrzewa asfalt. Drogowcy wiozą ze sobą także niewielki walec, piłę do
              cięcia asfaltu i młoty pneumatyczne."

              Mam pytanie: a co się dzieje z tym cudem techniki do łatania dziur, które
              miasto kupiło kilka miesięcy temu? Miało to zrewolucjonizować proces łatania
              dziur w stolicy, miało być szybko i ładnie, a tymczasem ten "dziuryłatawóz"
              chyba w ogóle nie jest wykorzystywany. Znowu miliony PLNów wyrzucone w błoto?
            • Gość: leon Re: Nocne łatanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 10:18
              Widać koledzy macie duuuuże :))) doświadczenie w ruchu drogowym w mieście. Dla
              kierowcy który dziennie przemierza po Warszawie 100 i więcej kilometrów nie
              jest to proste i oczywiste aby ominąć dziurę wyłaniającą się spod poprzedniego
              samochodu, szczególnie kiedy jest ciemno a dziura zalana wodą. Jeszcze
              ciekawiej jest kiedy widzisz trzy dziury i nie wiesz jak je wziąść a kątem oka
              wiszisz jak na sąsiednim pasie kierowca gwałtownie skręca w Twoją stronę bo też
              omija dziurę. Niestety nawet mistrzowie gier komputerowych mieli by problemy
              szczególnie, że w realu jest tylko jedno życie
    • Gość: Poldek Syzyfowe prace IP: 217.8.163.* 28.02.05, 11:52
      Kiedyś była taka piosenka "mój ojciec był strażakiem, a podpalałem ja".
      Analogicznie jest z drogowcami: najpierw posypują ulice solą, a potem się
      dziwią, że codziennie nowe dziury. Chyba nigdzie na świecie już się nie używa
      soli do posypywania jezdni. A na pewno nigdzie na świecie nie sypie się TYLE co
      u nas. Jest to przejaw kompletnej bezmyślności Panów Drogowców. 1. sól jedynie
      obniża temperaturę zamarzania wody, więc jeżeli np. temp. w dzień w nocy wacha
      się na poziomie -5 do -12 (jak np. obecnie), to panowie sami sobie przysparzają
      zajęcia... (jakoś przecież muszą uzasadnić swoje istnienie) 2. setki ton NaCl na
      ulicach wgryza się powoli lecz systematycznie w warte dziesiątki tys. zł auta
      prywatne, firmowe, państwowe powodując trudne do wyliczenia, ale na pewno
      gigantyczne łączne straty (blacharze/lakiernicy zacierają rączki) 3. te setki
      ton soli spływają kanalizacją do Wisły powodując, że Wisła staje się rzeką
      słonowodną (ewenemet w skali światowej) - jednak ryby rzeczne nie zmienią się z
      dnia na dzień w morskie...
      • Gość: Poldek Re: Syzyfowe prace IP: 217.8.163.* 28.02.05, 12:03
        Nie wspominam już o tonach ziemi, którą posypuje się jeznie, o masach błota,
        które z tego powstają oraz tumanach kurzu na wiosnę (a w minionym roku przez
        całą wiosnę-lato-jesień, bo jakoś drogowcy zapomnieli na wiosnę 2004 zmieść z
        ulic wysypaną przez siebie wcześniej ziemię, która bywa nazywana piaskiem ale
        nim nie jest).
        • Gość: Student Re: Syzyfowe prace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 19:22
          W Wiedniu za to posypuje się taki małymi kamyczkami i one strasznie niszczą
          buty i podłogi i samochody też. To już wolę piasek. Natomiast sól faktycznie
          jest bardzo szkodzliwa, nie tylko dla samochodów, ale też dla zwierząt, np.
          psów.
          • Gość: M&M W Szwecji... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.02.05, 22:08
            nie posypują wcale. Jeśli śniegu jest zbyt dużo, żeby go odgarnąć, kierowcy
            jeżdżą po prostu po ubitym śniegu. Jeśli masz dobre zimowe opony, po śniegu
            jeździ się o wiele lepiej niż po zamarzającej mieszance soli, wody, śniegu,
            piasku i Bóg wie czego jeszcze.
            • warzaw_bike_killerz Re: W Szwecji... 01.03.05, 20:46
              Gość portalu: M&M napisał(a):

              > nie posypują wcale. Jeśli śniegu jest zbyt dużo, żeby go odgarnąć, kierowcy
              > jeżdżą po prostu po ubitym śniegu. Jeśli masz dobre zimowe opony, po śniegu
              > jeździ się o wiele lepiej niż po zamarzającej mieszance soli, wody, śniegu,
              > piasku i Bóg wie czego jeszcze.

              A w Szwecji, to czasami w okresie zimowym nie jezdza na kolcach??? Przymusowo??
              • warzaw_bike_killerz No i jeszcze o Szwecji jezdzacej na kolcach/ 01.03.05, 21:03
                > Gość portalu: M&M napisał(a):

                Jeśli masz dobre zimowe opony, po śnie
                > gu
                > > jeździ się o wiele lepiej niż po zamarzającej mieszance soli, wody, śnieg
                > u,
                > > piasku i Bóg wie czego jeszcze.

                Widzisz, opony zimowe w Szwecji, to cos innego niz opony zimowe w Polsce.

                "Lungs and eyes are very sensitive to pollution, and air-borne asphalt-dust
                affects everyone. According to a Swedish study, cars using studded winter tires
                rip up and release into the air 27 grams of asphalt- dust for every kilometer
                driven - that is equivalent to 300,000 tons per year in Sweden alone."

                Chyba wole miec posolone drogi, niz 300 000 ton pylu asfaltowego powodujacego
                raka.

                www.thelocal.se/article.php?ID=978&date=20050217
                "The study also indicated that up to 1,800 deaths could result from local
                sources of pollution, such as road dust, winter tires, wood stoves and exhaust
                fumes."

                1800 ofiar rocznie w Szwecji z powodu zimowych opon???

                No prosze, taka ekologiczna! A tu taka pomylka....
    • Gość: Mario Re: Nocne łatanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 22:23
      Wszystko byłoby pięknie gdyby to co nazywają "asfaltem" faktycznie nim było. A
      tak na prawdę w większoszci jest to smoła i stąd wiele problemów.
    • Gość: ja Remonter IP: *.compi.net.pl / *.crowley.pl 01.03.05, 07:06
      A co ZDM zrobiło ze swoim słynnym REMONTEREM maszyną za kilka mln zł kupiona
      bodajże w Austii do łatania dziur.
      Prosze o dizennikarskie śledztwo czy maszyna jest wykorzystywana. Sa artykuły
      na stronie internetowej ZDM.
      • Gość: hubert Re: Remonter IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.05, 14:02
        Wlasnie o to samo zapytalem wczoraj o 10:16!!!
        • Gość: ja Re: Remonter IP: *.compi.net.pl / *.crowley.pl 01.03.05, 20:33
          Hubercie, masz rację oczywiście, nie przeczytałem postów. pozdrawiam
          Remonter w Warszawie artukuł ZDM z 12.02.2004
          www.zdm.waw.pl/?view=16051600&news=11
          Zdjęcie # 1
          Zarząd Dróg Miejskich kupił remonter - najnowocześniejsze w Polsce urządzenie
          do łatania wyrw w stołecznych jezdniach. Już za kilka dni warszawiacy zobaczą
          go w akcji. Nowoczesny sprzęt austriackiej firmy Strassmayr w dużej mierze
          zastąpi ekipy drogowców, którzy w tej chwili ręcznie (nakładając łopatami
          asfalt z tzw. rajzera) uzupełniają wyrwy, które zwłaszcza zimą tworzą się w
          jezdniach.


          Zdjęcie # 2

          Austriacki remonter obsługuje tylko jedna osoba, która w czasie naprawy nie
          musi nawet wychodzić z kabiny, a urządzeniem steruje za pomocą joysticka.
          Specjalny wysięgnik jest kierowany nad wyrwę w jezdni i kolejno myje dziurę
          strumieniem wody, następnie suszy gazowym płomieniem, a następnie uzupełnia
          grysem. Ostatnim elementem jest nalewanie szybkoschnącej emulsji asfaltowej.
          Cała naprawa trwa około minuty. Jest to kilkakrotnie szybciej niż
          dotychczasowymi metodami
          Dzięki nowoczesnemu remonterowi będziemy mogli także zapobiegać powstawaniu
          dziur. Urządzenie będzie bowiem zalepiało pęknięcia asfaltu tzw. pajęczyny,
          które zimą są jedną z przyczyn powstawania wyrw.


          Zdjęcie # 3

          Zdjęcie # 4

          Zdjęcie # 5



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka