archi-tect
02.03.05, 10:52
moje rozmowy z cudzoziemcami porownujacymi Wawe do Krakowa tez to
potwierdzaja - moze wiec tak promowac nasze miasto?
www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=58644
Chcą pokazać prawdziwą stolicę
Mieszkańcy wzięli się za promocję miasta w Internecie
Dwójka warszawiaków założyła stronę internetową, na której zachęca
obcokrajowców do przyjazdu. Chcą być przewodnikami po najciekawszych
miejscach w stolicy.
Przejechałam Europę od Neapolu po Oslo autostopem. Wszędzie spotykałam
wspaniałych ludzi, którzy pokazywali mi ciekawe miejsca. Korzystając z samego
przewodnika, nie można poznać wszystkiego. Każdy ma przecież indywidualne
oczekiwania - opowiada Agnieszka Wojtowicz. Wraz z Wojtkiem Błaszczykiem
postanowiła stworzyć stronę internetową www.warsawtrip.pl, przez którą chce
zachęcić obcokrajowców do odwiedzenia Warszawy.
Turyści żądni wrażeń
Skąd wziął się pomysł? - Przyjeżdżali do nas znajomi cudzoziemcy. Jakoś tak
wychodziło, że zajmowaliśmy się nimi. Okazało się, że nielubiane przez
warszawiaków miasto, przybyszom z zagranicy bardzo się spodobało. Pokazywanie
różnych miejsc i nam sprawiało przyjemność - mówi Błaszczyk. - Jedni znajomi
z zagranicy zaczęli polecać nas następnym i zrozumieliśmy, że w Warszawie
brakuje takich nietypowych, przewodników - dodaje Wojtowicz.
Oferta kierowana jest głównie do ludzi szukających nietypowych wrażeń. -
Jeżeli do Warszawy będzie chciał przyjechać fotograf szukający modernizmu, to
zaprowadzimy go na Żoliborz i Saską Kępę - opowiada Wojtek.
Poszukiwacze staroci będą mogli w towarzystwie mieszkańców stolicy odwiedzić
np. nie wymieniany w oficjalnych przewodnikach Stadion Olimpii czy bardziej
znany bazarek na Kole.
Praga już niemodna
Zdaniem pomysłodawców serwisu, takich nietypowych turystów w Warszawie możemy
spodziewać się coraz więcej. - Praga czy Budapeszt już przestaje być modna.
Nasi znajomi z zagranicy mówią, że te miasta już im się znudziły. Poza tym
panuje tam nieznośna komercja - opowiadają pomysłodawcy rozpropagowania
Warszawy na świecie. Za pięciogodzinny wypad po mieście chcą pobierać opłatę
w wysokości 100 euro. Choć jak zapewniają, będą elastyczni. Czy interes im
się powiedzie? - Trzymam kciuki - mówi Łucja Mikołajczuk z hostelu Oki Doki.
Pracownicy tego nietypowego miejsca, gdzie każdy pokój ma wyjątkowy,
artystyczny wystrój będą współpracować z Agnieszką i Wojtkiem. - Nasi goście
bardzo chwalą sobie kluby. Twierdzą, że Warszawa to miasto rozrywki.
Oficjalnie raczej miasto nie promuje się w ten sposób - mówi Mikołajczuk.