Dodaj do ulubionych

WOLNA MIŁOŚĆ W ZTM

03.07.02, 11:36
Miałam dziś wątpliwą przyjemność podróżowania ZTM. I mimo, że nie raz widziałam
namietnie całujace sie pary i udoporniłam się na mlaskanie,to to co dziś
zobaczyłam lekko mnie zniesmaczyło. Para miała w sumie może ok 30 :-) Srednią
sobie sami wyliczcie dzieląc na dwa :-) Scena wygladala tak: rurki na koncu
autobusu linii 503, ona z kiecą mocno zagiętą do góry, on z reką w jej majtach,
ona usilujaca wsadzic swoja wątłą rączynkę w jego spodnie,pozycja stojaca (nie
wiem jaki numer) głośny chichot, mlaskanie, duże ilości śliny... reszty się
domyslcie :-) Koniec autobusu opustoszał, jakby ludzie chcieli im dac sie
wyszaleć:-) Co wy na to??? Mnie osobiście troche to denerwuje. Toleruje
siadanie na kolanach bez zbytniej potrzeby (w kolo pelno wolnyc miejsc), małe
cmoknięcia, moze byc i jęzor byle bez mlaskania:-)Ale czy nie lepiej iść w
jakies ustronne miejsce??? Przeszkadzaja wam takie akcje czy jesteście za???
Obserwuj wątek
    • sloggi Re: WOLNA MIŁOŚĆ W ZTM 03.07.02, 11:38
      Jasne, że przeszkadzają.
      I zapewniam Cię, że przy mnie nie kontynuowaliby tego - co czynili.
      • desperado_ Re: WOLNA MIŁOŚĆ W ZTM 03.07.02, 11:47
        sloggi napisał(a):

        > Jasne, że przeszkadzają.
        > I zapewniam Cię, że przy mnie nie kontynuowaliby tego - co czynili.

        Hihihihi."Co czynili". Dobre, naprawdę chciałabym zobaczyć jak udaremniasz takie
        czyny.:)))
        d.
        • sloggi Re: WOLNA MIŁOŚĆ W ZTM 03.07.02, 11:55
          Jak udaremniam - na tyle bezczelnie, aby przestali zachowywać się jak pawiany w
          rui.
          • draconessa Re: WOLNA MIŁOŚĆ W ZTM 03.07.02, 12:03
            Dobre okreslenie z tymi pawianami!!!
        • Gość: gucwa Re: WOLNA MIŁOŚĆ W ZTM IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 03.07.02, 12:18
          obawiam się że nic byś sloggi nie zrobił....no chyba że byłby to jakiś
          wymoczek...
      • olivvka Re: WOLNA MIŁOŚĆ W ZTM 04.07.02, 10:20
        sloggi napisał(a):

        > Jasne, że przeszkadzają.
        > I zapewniam Cię, że przy mnie nie kontynuowaliby tego - co czynili.

        A ja bym popatrzyla :-)))))), przeciez to piekny widok patrzec na mlodych ludzi w chwili szczegolnego uniesienia.

        pozdrowka
    • d.z czynności fizjologiczne... 03.07.02, 11:52
      Wchłanianie i wydalanie (różnych wydzielin) jak też i seksu uprawianie z
      biologicznego punktu widzenia to czynności fizjologiczne.
      Człowiek (mający mózg) wie, że normy obyczajowe określają pewne zasady zachowania.
      Bezmózgowce zachowują się jak zwierzęta.
      Ja gdybym miał dobry humor, to bym do tej pary podszedł i powiedział coś w tym
      rodzaju: "Powinniście skoncentrować się bardziej na sferach erogennych swych ciał
      bo jak na was patrzę to widzę, że orgazmu nie osiągniecie".
      Gdybym miał zły humor, to bym zapytał: "Potrzebujecie nocnika?"
    • thesims Re: WOLNA MIŁOŚĆ W ZTM 03.07.02, 12:08
      Przesadzacie! jakbym slyszal swoja babcie! Wielokrotnie widywalem takie sceny
      (szczegolnie w 503) i zazwyczaj chcialo mi sie smiac, a nie bylem oburzony!!!
      To fajnie sie tak wyluzowac.
      Raz widzialem jak pijany gosciu zwymoitowal na siebie w autobusie i to bylo
      okropne!
    • zet_a Re: WOLNA MIŁOŚĆ W ZTM 03.07.02, 12:12
      No cóż, wszystko jest dla ludzi, ale pewnych rzeczy nie powinno się robić
      publicznie. Jakieś minimum przyzwoitości w końcu obowiązuje.
      • Gość: iwo Re: WOLNA MIŁOŚĆ W ZTM IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.02, 12:59
        Ale gdyby para miała w sumie 50 lat :-), a nie takie gnojstwo to można by
        popatrzeć - no co szkodzi - za darmoche ;-))) Już lepiej oglądać to niż
        bradzącego pijaka, który ma się zaraz zbełtać :-O
        • Gość: titi Re: WOLNA MI?OS´C´ W ZTM IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 03.07.02, 13:21
          Gos´c´ portalu: iwo napisa?(a):

          > Ale gdyby para mia?a w sumie 50 lat :-), a nie takie gnojstwo to moz˙na by
          > popatrzec´ - no co szkodzi - za darmoche ;-))) Juz˙ lepiej ogla˛dac´ to niz˙
          > bradza˛cego pijaka, który ma sie˛ zaraz zbe?tac´ :-O

          Oooo tak tak tak! Lepiej ogladac lizaca sie parke niz zasmiardlego zula -
          racja. Ja jednak wole pojechac rowerem :))))
          tt
    • szaser ekshibicjonizm 03.07.02, 12:47
      Ekshibicjonizm, jedna z najczęściej spotykanych parafilii polegająca na
      osiąganiu satysfakcji seksualnej przez publiczne obnażanie własnych narządów
      płciowych wobec anonimowych osób. Występuje niemal wyłącznie u mężczyzn,
      nierzadko u takich, którzy niezależnie od tego prowadzą zwyczajne współżycie
      seksualne (np. w małżeństwie). Towarzyszy temu często samogwałt i orgazm.

      Nazwa pojawiła się w 1877 (Laseque). W Polsce z aktem ekshibicjonizmu zetknęło
      się 16% kobiet. Przyczyną są zaburzenia w przebiegu rozwoju psychoseksualnego,
      lęk wobec kobiet, nieśmiałość, niedojrzałość uczuciowa, zaburzenia psychiczne.

      Hasło opracowano na podstawie „Słownika Encyklopedycznego Miłość i Seks”
      Wydawnictwa Europa. Autor - Lew Starowicz. ISBN 83-87977-17-9. Rok wydania 1999.

      Zobacz również
      Dewiacyjne zachowanie seksualne, Dewiacyjne zachowanie zastępcze

      • tassman bat spenser 03.07.02, 13:05
        Sindi,

        I Ty nic nie zrobiłas w tej sytuacji??;)))
        Normalny człowiek podszedłby to tych nagrzanych gnoi, temu przedszkolakowi z
        łapką w majtkach koleżanki walnąłby Bata Spensera od góry, a tę siksę uszczypałby
        w cycek. Tylko nie wiem czy ich płacz nie byłby gorszy od ich mlaskania. ;))))

        A serio - taka jest dzisiejsza młodzież. Ufff dobrze, że ja juz mam 45 lat..;)
        tassman:)
        • sloggi Tassman 03.07.02, 13:06
          Twój wiek, to miała być tajemnica wszechczasów - coś Ty zrobił !!!
        • _sindi_ Sporty extremalne :-) 03.07.02, 13:30
          A niby po co taplać sie w cudzej ślinie, nawąchać się smrodu ich spoconych ciał
          i słuchać mlaskania ?:-)Wolę bardziej cywilizowane warunki do uprawiania
          sportów extremalnych ;-)) Ale co kraj to obyczaj :-)) Niech sobie poużywają,
          może kiedyś, jak juz jej wykiełkują piersi, a ona będzie miała po co to rekę
          pchac w te spodnie zrozumieją jak żałośnie wygladali :-)))

          Pozdr
          • rezurekcja Reagowac. Ale jak ? 03.07.02, 14:18
            Zawsze usiluje sobie wyobrazic, co bym zrobila, gdyby to byly moje dzieci.
            I ciesze sie, ze to nie sa moje dzieci.

            Ale wydaje mi sie, ze zareagowac trzeba, tylko nie wiem jak. MOze rzeczywiscie jakims ironicznym
            stwierdzeniem albo gestem?
            Noblesse oblige mawiali Francuzi. Ja bym strawestowala na : człowieczeństwo zobowiazuje. A jezeli
            ktos akurat zniza sie do poziomu pawiana w rui, to chyba nam wypada tego ktosia podniesc.
            Tylko... trzeba miec troche odwagi, kurcze.
            Czego wszystkim nam zycze.

            PS. Seks nie jest sportem. Jezeli bedziemy takei teskty wyglaszac.... takich scenek bedzie wiecej. Z
            udzialem naszych dzieci.

            • Gość: Tuzin Re: Reagowac. Ale jak ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.02, 20:16
              rezurekcja napisał(a):

              > Zawsze usiluje sobie wyobrazic, co bym zrobila, gdyby to byly moje dzieci.
              > I ciesze sie, ze to nie sa moje dzieci.

              trust no 1
            • tassman Re: Reagowac. Ale jak ? 04.07.02, 08:48
              rezurekcja

              Co Ty wiesz o swoich dzieciach tak naprawdę? Być może twoje dzieci sa lepsze w te
              klocki od was....nie mówię że w autobusie

              Pozdrawiam
              tassman:)
              • rezurekcja Re: Reagowac. Ale jak ? 04.07.02, 10:24
                tassman napisał(a):

                > rezurekcja
                >
                > Co Ty wiesz o swoich dzieciach tak naprawdę?

                tassman!
                ja nie mam dzieci.
                dlatego tak latwo mi teoretyzowac.

                pozdr.
            • olivvka Re:Do rezurekcji 04.07.02, 10:25
              rezurekcja napisał(a):

              > Zawsze usiluje sobie wyobrazic, co bym zrobila, gdyby to byly moje dzieci.
              > I ciesze sie, ze to nie sa moje dzieci.
              >
              > Ale wydaje mi sie, ze zareagowac trzeba, tylko nie wiem jak. MOze rzeczywiscie
              > jakims ironicznym
              > stwierdzeniem albo gestem?
              > Noblesse oblige mawiali Francuzi. Ja bym strawestowala na : człowieczeństwo zob
              > owiazuje. A jezeli
              > ktos akurat zniza sie do poziomu pawiana w rui, to chyba nam wypada tego ktosia
              > podniesc.
              > Tylko... trzeba miec troche odwagi, kurcze.
              > Czego wszystkim nam zycze.
              >
              > PS. Seks nie jest sportem. Jezeli bedziemy takei teskty wyglaszac.... takich sc
              > enek bedzie wiecej. Z
              > udzialem naszych dzieci.
              >

              Nicka wybralas sobie stosownego do pogladow ktore glosisz, brawo. Kto zyw niech szybko rezerwuje sobie nicki takie jak: roraty, nieszpory itd., bo kandydatow w tym watku widze wielu, a nickow juz nieduzo.

              pozdrowka
        • olivvka Re: bat spenser 04.07.02, 10:23
          tassman napisał(a):

          > Sindi,
          >
          > I Ty nic nie zrobiłas w tej sytuacji??;)))
          > Normalny człowiek podszedłby to tych nagrzanych gnoi, temu przedszkolakowi z
          > łapką w majtkach koleżanki walnąłby Bata Spensera od góry, a tę siksę uszczypał
          > by
          > w cycek. Tylko nie wiem czy ich płacz nie byłby gorszy od ich mlaskania. ;))))
          >
          > A serio - taka jest dzisiejsza młodzież. Ufff dobrze, że ja juz mam 45 lat..;)
          > tassman:)

          Tassman, to Ty stary grzyb juz jestes. Nie ma tu jakiegos forum dla emerytow, hi, hi

          pozdrowka
          • e._ Re: bat spenser 05.07.02, 15:13
            olivvka napisał(a):

            > tassman napisał(a):
            >
            > > Sindi,
            > >
            > > I Ty nic nie zrobiłas w tej sytuacji??;)))
            > > Normalny człowiek podszedłby to tych nagrzanych gnoi, temu przedszkolakowi
            > z
            > > łapką w majtkach koleżanki walnąłby Bata Spensera od góry, a tę siksę uszc
            > zypał
            > > by
            > > w cycek. Tylko nie wiem czy ich płacz nie byłby gorszy od ich mlaskania. ;
            > ))))
            > >
            > > A serio - taka jest dzisiejsza młodzież. Ufff dobrze, że ja juz mam 45 lat
            > ..;)
            > > tassman:)
            >
            > Tassman, to Ty stary grzyb juz jestes. Nie ma tu jakiegos forum dla emerytow, h
            > i, hi
            >

            ...albo chociaż dla gówniarzy...

    • Gość: ZOMO Re: WOLNA MIŁOŚĆ W ZTM IP: *.acn.pl / 10.128.136.* 04.07.02, 01:06
      Czesto jezdze 503 i jeszcze takiej akcji nie widzialem.ja bym im przeszkodzil
      nie dlatego,ze by mi sie nie podobalo(no moze przesadzilem,ta srednia 30...ale
      cos starszego,hmm...),ale dlatego ze tego typu zachowania sa
      niebezpieczne.Wyobrazcie sobie np.orgazm i zblizajacy sie zakret,zjazd z
      Belwederskiej...Nie dosyc,ze moga powstac uszkodzenia mechaniczne,to jeszcze
      jaka skaza na psychice.Mogliby nabrac sexowstretu,on zostalby ksiedzem,ona
      zakonnica-ZGROZA:)
    • Gość: talapa Re: WOLNA MIŁOŚĆ W ZTM IP: *.chello.pl 04.07.02, 09:00
      To bardzo smutne,ze mlodzi ludzie wrecz juz nagminnie prezentuja tak publicznie swoje wyuzdanie. Szkoda, ze pozbywaja sie tak latwo i w sumie glupio z imnymnosci. Prawie identyczna scene widzialem ostatnio na ul.Stawki w tramwaju. Przy czym to dziewczyna byla bezpruderyjna doprowadzajac "fijolka" u fijola do pelnej erekcji. A ten sie zrewanzowal prawie do konca zsuwajac z niej t-shirt obnazajac piersi.
      • pacio Re: WOLNA MIŁOŚĆ W ZTM 04.07.02, 09:04
        Gość portalu: talapa napisał(a):

        > To bardzo smutne,ze mlodzi ludzie wrecz juz nagminnie prezentuja tak publicznie
        > swoje wyuzdanie. Szkoda, ze pozbywaja sie tak latwo i w sumie glupio z imnymno
        > sci. Prawie identyczna scene widzialem ostatnio na ul.Stawki w tramwaju. Przy c
        > zym to dziewczyna byla bezpruderyjna doprowadzajac "fijolka" u fijola do pelnej
        > erekcji. A ten sie zrewanzowal prawie do konca zsuwajac z niej t-shirt obnazaj
        > ac piersi.

        Co to jest fijol u fijola ?
        • titi_ Re: WOLNA MI?OS´C´ W ZTM 04.07.02, 09:34
          > Co to jest fijol u fijola ?

          Obawiam sie ze jest to jakies kolejne okreslenie na meskie organy plciowe,
          czyli po prostu - fiuta u fiuta (co???).
          tt

    • Gość: ann.k Re: WOLNA MIŁOŚĆ W ZTM IP: *.tsmail.pl / 192.168.0.* 04.07.02, 13:37
      (s)przeciw;
      po pierwsze dlatego, ze jesli mialabym chec popatrzec na ludzi w trakcie tzw.
      zblizenia intymnego wzielabym sobie jakiegos pornolka albo poszukala dobrze w
      internecie;
      po drugie dlatego, ze no wlasnie to ja powinnam decydowac czy mam chec na cos
      takiego patrzec czy nie;
      po trzecie dlatego, ze wbrew pozorom widok ten wcale przyjemnym nie jest;
      po czwarte dlatego, ze nie jestesmy zwierzetami, ktore kopuluja natychmiast jak
      tylko poczuja chec bez wzgledu na okolicznosci;
      po piate, bo jakies reguly zycia w spoleczenstwie obowiazuja - teraz seks w
      miejscach publicznych, pozniej publiczne zalatwianie potrzeb fizjologicznych....

      zal to w tym wszystkich tych dzieciakow... ja rozumiem, ze seks w miejscu
      publicznym moze byc ekscytujacy, ale bez przesady... jak juz ktos musi poczuc
      ten dreszczyk emocji niech znajdzie sobie bardziej odludne miejsce... kiedys
      sie mowilo, ze jedynym publicznym miejscem gdzie wolno sobie okazywac czulosci
      jest lawka w parku; chyba cos w tym jest;
      • Gość: oki Re: WOLNA MIŁOŚĆ W ZTM IP: 209.167.118.* 04.07.02, 15:25
        RZYGAC SIE CHCE JAKI BRUDNY WSIOWY CIEMNOGROD prezentuja tu niektorzy
        podludzie, typu sloggi i inne smiecie.

        Milosc sie noie podoba? Juz wam brudasy CZARNI nasrali w mozgi.

        Polaczkowata durna wsiowa mentalnosc.

        Smiec jeden z drugim chcialby uderzyc ta parke! Nie masz prawa smieciu uderzac
        kogos kto nie wyrzadza zla a wrecz przeciwnie. TY jestes zlem i gownem,
        durniu. Patrz i ucz sie, w tym spoleczenstwie hipokrytow o zerowym IQ.
        • titi_ Re: WOLNA MI?OS´C´ W ZTM 04.07.02, 15:33
          A ty jestes oczywiscie nadczlowiekiem i prawie bogiem! A moze wydaje ci
          sie ze jestes Napoleonem? Idz sobie nadczlowieku do pana psychiatry,
          na pewno cie wyslucha.
          tt
        • Gość: ann.k Re: WOLNA MIŁOŚĆ W ZTM IP: *.tsmail.pl / 192.168.0.* 04.07.02, 15:37
          chlopie zupelnies juz zapomnial polskiego w tym Toronto? najwyrazniej tak, bo
          wypisujesz takie bzdety, ze brzuch boli! moze dla ciebie jest oczywistym, ze
          uczysz sie od ludzi z zerowym IQ, dla mnie; dla mnie to tacy powinni uczyc sie
          ode mnie i innych z IQ wyzszym niz ich wlasne; poza tym moze tobie chamstwo i
          prostactwo nie przeszkadza; tu nie chodzi o to czy ktos jest za czy przeciwko
          milosci i uczuciu, bo sadze, ze nikt nie jest przeciwko, chodzi o samo
          zachowanie;
        • draconessa Re: WOLNA MIŁOŚĆ W ZTM 04.07.02, 15:43
          O, nadczlowiek sie znalazl... Rozumiem, ze Ty seks uprawiasz gdzie wlezie i jak
          popadnie - w kaluzy, w rynsztoku, w metrze, na smietniku, obok smietnika i pod
          smietnikiem... byleby tylko osoby postronne mogly sie napawac tym, jaki jestes
          wyzwolony i uswiadomiony? To ja juz wole byc tym -wedlug Ciebie- prymitywnym
          czlowikiem o IQ w okolicy zera - pozdrawiam wszystkich "podludzi" na tym forum.
        • Gość: olo Re: WOLNA MIŁOŚĆ W ZTM IP: *.chello.pl 05.07.02, 15:15
          Gość portalu: oki napisał(a):

          > RZYGAC SIE CHCE JAKI BRUDNY WSIOWY CIEMNOGROD prezentuja tu niektorzy
          > podludzie, typu sloggi i inne smiecie.
          >
          > Milosc sie noie podoba? Juz wam brudasy CZARNI nasrali w mozgi.
          >
          > Polaczkowata durna wsiowa mentalnosc.
          >
          > Smiec jeden z drugim chcialby uderzyc ta parke! Nie masz prawa smieciu uderzac
          > kogos kto nie wyrzadza zla a wrecz przeciwnie. TY jestes zlem i gownem,
          > durniu. Patrz i ucz sie, w tym spoleczenstwie hipokrytow o zerowym IQ.

          Idź spać.

    • Gość: RUDA Dołożę i ja swoje trzy grosze... IP: 193.0.117.* 04.07.02, 15:49
      Serdeczne pozdrowienia dla parki która onegdaj przemieszczała się 10-tką z Woli
      do Centrum stojąc na końcu drugiego wagonu i całując się metodą "na ciotkę": co
      trzy sekundy centralnie dziubek-dziubek z odgłosem mła-mła-mła!!! Po 10
      minutach reszta ludzkiej zawartości wagonu skupiła się głównie w jego przedniej
      części, byle dalej od romantycznego menszczyzny z romantyczną lalką.
      A trochę na niemiłosny temat: pozdrawiam również dwie lalki jadące wieczorem w
      zeszły czwartek ok. 17 tramwajem 33 lub 17 w stronę Wołoskiej. Szczególnie
      gorąco pozdrawiam tę lalkę ubraną w skórzaną czarno-czerwoną szczelnie zapiętą
      kurtkę (było ok. 30 stopni!), która przez pół godziny bezustannie strzelała
      seriami balonów z gumy do żucia, ciesząc się przy tym z tego jak radosna
      kretynka. Laleczko, jeśli czytasz ten post, pozdrawia cię dziewczyna z końca
      wagonu, która, gdy na nią spojrzałaś, postukała się znacząco w głowę.
      • draconessa Re: Dołożę i ja swoje trzy grosze... 04.07.02, 16:03
        piekny obrazek z ta panienka, splakalam sie ze smiechu...
        • Gość: oki Czarni i wiocha-polska codziennosc IP: 209.167.118.* 04.07.02, 17:28
          Dziekuje za odpowiedzi. W CALOSCI podtrzymuje wszystkie swoje poprzednie
          komentarze.
          90% populacji przejelo chore zabrandzlowane na smierc myslenie czarnych
          diablow ktorzy mienia sie byc "duszpasterzami" CHA CHA CHA.

          Przykro mi, ale nie moglem nazwac DEBILI z zerowym IQ zadnym eufemizmem,
          poniewaz komunistyczno-orwellowsko-poprawniepolityczno-katolicka mentalnosc
          jest czyms co zwalczam jak prusaki.

          Idzcie sobie NA RELIGIE to uslyszycie cos co wasze chore mozgi pocieszy -jak
          dodatkowa butelka wodki lub strzal heroiny. Glupota to taki sam narkotyk jak
          haszysz, tyko O WIELE razy szkodliwszy - popatrzcie wokol. Do tych co pobiliby
          parke mowie!
          • Gość: RUDA śmieszne z ciebie stworzonko :-))))))) IP: 193.0.117.* 04.07.02, 18:11
            • ann.k Re: śmieszne z ciebie stworzonko :-))))))) 05.07.02, 10:18
              a moim zdaniem to kolejny biedny frustrat, ktory nie ma absolutnie nic madrego
              do powiedzenia wiec czerpie radoche z wypisywania bredni z nadzieja, ze
              zareagujemy ostro i dyskusja sie potoczy, a on oczywiscie bedzie ja
              podgrzewal... moim zdaniem to tylko prymityw
          • kilovolt Re: Czarni i wiocha-polska codziennosc 04.07.02, 19:42
            Rozumiem że ty wszędzie i o każdej porze z drugą osobą albo sam jak wtedy
            najdzie ochota. Po prostu jedziesz sobie autobusem czujesz nieodpartą chęć i
            jesteś np. sam to rozpinasz spodnie i przystęujesz do dzieła. Po prostu
            kieruje tobą instynkt, przy potrzebie fizjologicznej postępujesz oczywiście
            analogicznie. Człowieku z wysokim IQ gratuluję ci! Taki mamy oto teraz obraz
            człowieka z wysokim IQ, człowieka którym kieruje wyłącznie instynkt i który
            potrafi przystosować się ze wszystkim do każdych waruków. Ciekawe co będzie
            jak najdzie cię potrzeba w przestronnym miejscu a na choryzoncie znajdzie się
            jakaś ponętna blondynka. Wiadomo czym się takie IQ kończy. Z tobą może być
            podobnie. A wszystko zaczęło się tak niewinnie pod pozorem IQ.
            • draconessa Re: Czarni i wiocha-polska codziennosc 05.07.02, 09:31
              oki stara sie jak moze byc wyzwolony, widocznie uwaza, ze wtedy taki madry i z
              duchem czasu bedzie.
          • draconessa Re: Czarni i wiocha-polska codziennosc 05.07.02, 09:33
            Ojojoj, wyglada to jak jakies urojenia przesladowcze... Jak owi wszechobecni
            czarni zaczna do Ciebie gadac z lodowki albo pojawia sie u Ciebie w domu
            prusaki z kropidlami to lepiej udaj sie szybko do psychiatry...
          • Gość: olo Re: Czarni i wiocha-polska codziennosc IP: *.chello.pl 05.07.02, 15:16
            Gość portalu: oki napisał(a):

            > Dziekuje za odpowiedzi. W CALOSCI podtrzymuje wszystkie swoje poprzednie
            > komentarze.
            > 90% populacji przejelo chore zabrandzlowane na smierc myslenie czarnych
            > diablow ktorzy mienia sie byc "duszpasterzami" CHA CHA CHA.
            >
            > Przykro mi, ale nie moglem nazwac DEBILI z zerowym IQ zadnym eufemizmem,
            > poniewaz komunistyczno-orwellowsko-poprawniepolityczno-katolicka mentalnosc
            > jest czyms co zwalczam jak prusaki.
            >
            > Idzcie sobie NA RELIGIE to uslyszycie cos co wasze chore mozgi pocieszy -jak
            > dodatkowa butelka wodki lub strzal heroiny. Glupota to taki sam narkotyk jak
            > haszysz, tyko O WIELE razy szkodliwszy - popatrzcie wokol. Do tych co pobiliby
            > parke mowie!

            Idź spać.

    • chaladia Zazdrość? 05.07.02, 10:07
      A ja to sobie wszystko przeczytałem i tak mi się coś wydaje, że przez większość
      dyskutantów przemawia zazdrość, że wiek, poczucie własnej pozycji społecznej i
      tego co "wypada" tak ważnej personie, opory religijne, moralne i jeszcze jakie
      tam są nie pozwalają im uczynić tego samego. Może jeszcze dodatkową przyczyną
      zazdrości jest brak odpowiedniego do tego celu partnera/partnerki w danej
      chwili lub w ogóle od zawsze?

      Muszę przyznać, że ja, gdy widzę takich młodych "zakochanych" (a właściwie
      zadurzonych w sobie i we własnej seksualności) to im zazdroszczę i tyle. Za
      parę lat nie będą tacy naturalni. Gdyby się powstrzymywali, to za paręnaście
      zaczną wypisywać na Forum komentarze podobne do tych, które się tu ukazały.

      Chaladia Bolandi
      • Gość: RUDA Re: Zazdrość? IP: 193.0.117.* 05.07.02, 10:57
        A ja sobie przeczytałam, to co Ty napisałeś i się zdziwiłam. Bo z Twoich innych
        postów nie wynika jakoś, że należysz do kategorii osób broniących i z
        pobłażliwością tudzież nieskrywaną radością życia kibicujących takowym zajściom.
        Nawet przez chwilę poczułam jakby zawód, ale później przypomniałam sobie, że
        moim zadaniem nie jest bynajmniej kłócenie się na podobne tematy, a jedynie
        uwidacznianie ich na forum.
        Tak więc wyjątkowo rzeknę Ci, Chaladio, co następuje: wyostrz pomyślunek swój i
        naucz się odróżniać estetykę od moralistyki. Sindi, Draconessa, ja nie
        moralizujemy. Walczymy o gwałtownie zanikające poczucie estetyki.
        A to nie jest to samo.
        • draconessa Re: Zazdrość? 05.07.02, 11:03
          Otoz to!!! Zadne z nas zakonnice, ciotki - cnotki, moralizatorki etc. Chodzi
          tutaj o poczucie estetyki oraz tego, ze wszystko ma swoje miejsce. Czlowiek
          dobrze wychowany i majacy poczucie estetyki wie, ze nie wszystko, co sie robi
          sam na sam nalezy koniecznie powtarzac w miejscach publicznych. Nie kazdy ma
          ochote na ogladanie obsliniajacych sie nastolatkow w tramwaju. Szkoda ,ze nie
          wszyscy to rozumieja...
          • Gość: RUDA Re: Zazdrość? IP: 193.0.117.* 05.07.02, 11:55
            Uważaj, Smoczyco, bo sprytny mały stworek Chaladia zaraz Ci napisze, że jak Ci
            się nie podoba, to przeciez mozesz wysiąść z autobusu linii 503.. :D
            • draconessa Re: Zazdrość? 05.07.02, 14:48
              hahaha, ktorym i tak nie jezdze! Albo mi napisze, ze przeciez ( jako kobieta
              wyzwolona z czarnych przesadow) moglabym sie przylaczyc do migdalacej sie
              parki... Co za szczescie, ze po miescie jezdze samochodem...
      • _sindi_ Re: Zazdrość? 05.07.02, 11:21
        Przykro mi, że im zazdrościsz. Świadczy to tylko o twoim niedowartościowaniu, a
        szkoda, niektóre twoje posty sa całkiem całkiem... Jesli tak bardzo chcialbys
        dołączyć do "nienasyconych" okupujących tylne części środków komunikacji
        miejskiej, to życze powodznia. Może ktoś z nas cię zobaczy i następny watek
        będzie o tobie:-) A może posuniesz się dalej niż ta parka i wtedy masz szanse
        trafic nawet na wilekoformatowe plakaty w centrum miasta :-) Ja im nie
        zazdroszcze. Od małego wpajano mi pewne poczucie estetyki i w ich wieku juz
        wiedziałam co i gdzie wypada:-) I napewno kopulowanie w miejscach publicznych
        było, jest i zapewne będzie mało estetyczne :-) Możliwe że wszyscy zwolennicy
        wolnej milosci w ZTM również zostali tam spłodzeni, może to zostaje w genach:-)
        Może są publikacje na ten temat??? Jesli tak to chetnie przeczytam.

        Pozdrawiam wszystkich nasyconych estetycznych i nienasyconych obleśnych :-)
        • Gość: ann.k Re: Zazdrość? IP: *.tsmail.pl / 192.168.0.* 05.07.02, 12:05
          zgadzam sie z kolezankami; post Chaladii jest faktycznie co nieco zaskakujacy w
          swietle jego wczesniejszych wypowiedzi na forum;
          jestem osoba mloda, majaca z kim i gdzie "to" robic, a mimo to nie uwazam, ze
          powinnismy to robic natychmiast kiedy nam sie zachce w autobusie, sklepie,
          kinie czy na lawce w parku; po pierwsze dlatego, ze nauczono mnie w domu iz
          seks jest intymnoscia i radoscia DWOJGA osob, a nie ilus tam jeszcze
          ogladajacych;
          nie mowie, ze powinno byc pruderyjnie w lozeczku przy zgaszonym swietle; ale
          warto mimo wszystko wyszukac takie miejsce, gdzie ludzi nie uswiadczysz, a
          zapewniam, ze nawet w warszawie takowe sa...
          • chaladia Drogie Panie i Dziewczęta... 05.07.02, 13:10
            Ja nie napisałem nigdzie, że coś takiego robię, robiłem, albo że lubię takie
            coś oglądać. Skoro jednak w sąsiednim wątku wspominamy lata '70, gdy pewne
            grupy ówczesnej młodzieży akceptowały ideologię hippiesowską z jej "luźnym"
            podejściem do seksu - to w dzisiejszych czasach, w ćwierć wieku później, z
            zagrożeniem AIDS, pod karcącym okiem KK życie wydaje się jakieś smutne.
            Nie "poważne", ale właśnie "smutne" i skrępowane ogroną ilością zakazów.

            Masz rację, Sindi, w czasach gdy to się działo (1973-1980) miałem inne,
            znacznie poważniejsze kłopoty (żeby to tylko tak nazwać) i nie miałem czasu
            nacieszyć się "wolnością" nastolatka. A potem było ciut-ciut za późno, i im
            dalej, tym bardziej za późno.

            Pozdrawiam,

            Chaladia Bolandi
            • draconessa Re: Drogie Panie i Dziewczęta... 05.07.02, 14:51
              Mily Chaladio,
              To, ze sie seksu nie uprawia publicznie raczac tym widokiem postronne osoby nie
              wynika z nauki KK, tylko ze zwyklego ludzkiego poczucia prywatnosci i estetyki,
              takze i z szacunku dla siebie i otoczenia. Szkoda, ze tego nie widzisz, tylko w
              kolko opowiadasz o przesladowaniach ze straony "Czarnych" czy tez innych
              ufoludkow...
    • Gość: Ben Re: WOLNA MIŁOŚĆ W ZTM - a czemu by nie? IP: *.chello.pl 05.07.02, 15:02
      Nie wiem, czy czulbym sie w takiej sytuacji
      zaklopotony, nie jezdzilem ostatnio komunikacja
      miejska, ale wydaje mi sie, ze naprawde nietrudno
      znalezc w Warszawie rzeczy duzo bardziej razace od
      obsciskujacych sie nastolatków.

      Poza tym jesli rzeczywiscie mieli po 15 lat, to mogli
      miec obiektywne trudnosci ze znalezieniem stosownego
      miejsca. Sam bardzo mile wspominam pewne chwile
      spedzone wcale nie tak dawno temu w pociagu podmiejskim
      albo w teatrze.
      • draconessa Re: WOLNA MIŁOŚĆ W ZTM - a czemu by nie? 05.07.02, 15:09
        jest lato, cieplo i sa lawki w parku, wiec miejsc nie brakuje. A w teatrze to
        tak na widowni to robiles albo na scenie, zeby sobie wszyscy mogli popatrzec???
        • Gość: ann.k Re: WOLNA MIŁOŚĆ W ZTM - a czemu by nie? IP: *.tsmail.pl / 192.168.0.* 05.07.02, 15:55
          o tym samym mowie: mozna w plenerze, w miejscu "nietypowym", ale w sposob
          nieuwlaczajacy innym i nie wprawiajacy w zaklopotanie;
          ewentualnie wybierajac miejsce, gdzie jest to "przyjete"; o czym mowie? ano np.
          pamietam sprzed kilku lat z wakacji bodajze w Mielnie fragment plazy, na ktorym
          wieczorami mozna sie bylo potknac o nogi kopulujacych par; miejsce jednak bylo
          takie, ze kto nie chcial kopulowac, po prostu nie lazl w tamten rejon; mysle,
          ze tam nikgo nie razil seks w miejscu publicznym; no ale mimo wszystko
          komunikacja miejska do takich miejsc nie nalezy;
          a wiek nie ma tu nic do rzeczy; nie uwazam sie za osobe pruderyjna, wstydliwa
          czy nie daj Boze co mi tu niektorzy probuja wcisnac zahukana przez KK; wrecz
          przeciwnie, smieje sie z tego calego KK i ciesze sie, ze nie mam z nimi nic
          wpspolnego i nigdy miec nie bede; a mimo to nie lubie publicznie wspolzyc, ani
          nawet "lizac sie" ze swoim chlopakiem;
          • draconessa Re: WOLNA MIŁOŚĆ W ZTM - a czemu by nie? 05.07.02, 16:16
            Dokladnie!!! Popieram, to nie ma nic wspolnego z religia ani KK czy innymi
            wplywami ideologicznymi. Ale komus sie wszystko chyba z jednym kojarzy...
    • Gość: mnek Re: WOLNA MIŁOŚĆ W ZTM IP: *.chello.pl 05.07.02, 15:24
      To proste. Są rzeczy, które się robi publicznie i takie, które raczej nie.
      Nikt nie ma prawa dla własnego widzimisie narażać na tego rodzaju sceny różne
      osoby, które nie mają ochoty na ich oglądanie, i wcale te osoby nie powinny
      czuć się gorsze z tego powodu, ze nie mają w sobie nic z podglądacza. Jeśli się
      jest tak wyrozumiałym dla siebie, ze się zachowuje jak ci ludzie w autobusie,
      powinno się być też trochę wyrozumiałym dla innych: dzieci, które niekoniecznie
      muszą to oglądać; starsze osoby, ludzi którzy czuli się tym zażenowani.

      A ci, którzy tutaj tak odważnie krzyczą, że to piękne i że zupełnie normalne,
      to obślinione, obleśne dziady albo niewyżyta gówniażeria.
      • chaladia Bić Małoletniego Czarnego Luda! 05.07.02, 15:57
        Ale się tu przypięto do młodych "zakochanych".
        Ja tam od lat nie korzystam z komunikacji miejskiej (poza metrem) i moje
        wypowiedzi w powyższym temacie są dość teoretyczne, ale jakoś mi się nie chce
        wierzyć, by kopulujące parki były w warszawskich tramwajach lub autobusach
        czymś nagminnym.
        Za to jestem w 100% przekonany, że nagminnym jest widok kompletnie pijanego
        osobnika w środku komunikacji miejskiej. Taki nie tylko obraża swoim widokiem i
        wydawanymi dźwiękami, ale także wydalaną na różne sposoby wonią, że o
        wymiocinach nie wspomnę. I jakoś mało kto na tym Forum protestuje.
        Może dlatego, że jest całkiem spora nadzieja, że tę pisaninę prezeczytają jacyś
        liceliści, którzy się wczoraj pieścili na tylnym siedzeniu Neoplana, a
        niewielka jest szansa, że przeczyta pijaczek.
        Podobnie często muszę na ulicy wdychać dym papierosowy wydmuchiwany przez
        jakiegoś kulturalnego pana (lub panią, też bywa) idącego ulicą.
        Może by się tym zająć?

        Chaladia Bolandi
        • draconessa Re: Bić Małoletniego Czarnego Luda! 05.07.02, 16:18
          A kto mówi, że nie uraża widok pijaczka, albo nie przeszkadza, jak ktoś dmucha
          dymem papierosowym w moją twarz na ulicy? Tylko nie o tym chyba ten wątek,
          co??? Poza tym, normy społeczne są normami społecznymi. Ale widzę, że to można
          tłumaczyć jak krowie na miedzy, a i tak nie dotrze.
        • ann.k Re: Bić Małoletniego Czarnego Luda! 05.07.02, 16:39
          Chaladio, nie rozumiesz idei watku, ani skali problemu; naprawde nie widzisz na
          ulicach, w tramwajach czy autobusach par okazujacych sobie publicznie nadmiar
          czulosci? nawet we wspomnianym przez Ciebie metrze mozna sie na takowych
          natknac; moze Ciebie nie razi i nie przeszkadza Ci widok parki, ktora podrozuje
          metrem z Ratusza na Ursynow, co jest jakimis 15 minutami i cala droge sie
          piesci i caluje; mnie to razi! mi to przeszkadza, dla mnie jest to obrzydliwe;
          teraz sie caluja, za rok bede kopulowac; ja z domu wynioslam poszanowanie dla
          spraw intymnych, dla czulosci i chociaz lubie z moim narzeczonym isc pod reke,
          przytulac sie do niego, nigdy nie caluje sie z nim z tzw. jezykiem w miejscach
          publicznych (uscislajac: nie kiedy patrza na nas ludzie), o innych rzeczach nie
          mowiac;
          i sadzac po postach wielu osob, nie tylko mnie tego nauczono; pamietam z
          liceum, ze dyrektor zwolal apel aby wytlumaczyc "rozerotyzowanym" licealistom
          jak SOBIE glownie szkodza wystawiajac swoje uczucia na widok publiczny (parka
          stala dzien w dzien na kazdej przerwie pod jednym oknem i caly czas sie
          calowala);
          dyskusja powoli robi sie jalowa, dlatego chyba wystarczy tego przedstawiania
          swojego punktu widzenia; mimo wszystko przy nim pozostane i nie pozwole sobie
          nigdy na to, abys mogl kiedys, drogi Chaladio, pomyslec iz zazdrosisz mi
          nieskrepowanego okazywania uczuc w miejscach publicznych;
          • chaladia Protokół rozbieżności 05.07.02, 20:32
            Nie dojdziemy z tym do ładu.
            Każdy ma swoje poglądy i systemy wartości.
            Dlatego sądzę, że nie ma potrzeby się przekonywać - wystarczy szanować to, co
            myślą inni.
            A jeżeli jacyś młodzi zakochani to czytają - może wezmą to też pod rozwagę.

            Salaamu Wa-alleikum
            Chaladia Bolandi
        • teraz Nie wstydzić się tego, że jest sie kulturalnym 05.07.02, 19:18
          Jestem za! Mnie te sytuacje żenują, choć nie płonę rumieńcem wstydu. Ale nie
          muszę bez szemrania godzić się na wszystko, co mi inni zechcą podetkać pod nos.
          Albo pod oczy.
          • ja_nek Re: Nie wstydzić się tego, że jest sie kulturalny 06.07.02, 11:20
            Hmmm, każdy ma prawo do własnej opinii.
            Kiedy tak patrzę na tą całą kłótnię to zastanawiam się po co tyle krzyku.
            Kopulacji w środkach komunikacji miejskiej (którą można potępić) się nie spotyka,
            nie róbmy ludziom wody z mózgu. Co jest natomiast? Przytulenia, pocałunki
            z "języczkiem", wędrujące po tułowiu albo muskające "przypadkiem" intymne miejsca
            dłonie. Wszystko to dość dyskretnie i nieczęste. Dziewczyna pilnuje, żeby nie
            stało się to zbyt śmiałe i widoczne. Widywałem takie rzeczy w środkach
            komunikacji miejskiej, na korytarzu uczelni itd.
            Jak coś takiego widzę, to dysretnie odwracam oczy i usmiecham się. Każdy ma prawo
            do okazywania czułości i uczuć.
            Jeśłi całować się nie można na ulicy to gdzie? jak nikt nie widzi? W czterech
            ścianach z zasłoniętymi żaluzjami? Nie przesadzajmy.

            Pozdrawiam
            Ja_nek
            • Gość: agulha Re: Nie wstydzić się tego, że jest sie kulturalny IP: *.acn.pl / 10.131.128.* 06.07.02, 11:56
              Mówisz, że odwracasz wzrok. Wolno Ci. Ale dlaczego inni mają czuć się w
              obowiązku stwarzać tej parze intymność? Jest tu pewna sprzeczność. Jeżeli ktoś
              z powodu choroby, niedołęstwa, wypadku, wygląda w danej chwili żałośnie i można
              sądzić, że nie chce, żeby się w niego wgapiano, BO TO NIE JEGO WINA, odwracam
              wzrok. ROzumiesz, o co mi chodzi: o garbatego, dziecko z Downem, Murzyna (w
              Polsce), człowieka bez nogi, człowieka, któremu poszła przed chwilą krew z nosa
              i jest umazany jak nieboskie stworzenie. Jeżeli trzeba, oferujemy rzeczową
              pomoc, ale nie GAPIMY się. Ale jeśli ktoś SAM, z własnej woli, robi publicznie
              coś, przy czym nie chce być obserwowany, to sorry, jest to jakieś
              nieporozumienie. Właściwie przy takiej scence obserwatorzy powinni zrobić to,
              czego para najwyraźniej oczekuje: kibicować. "Te, ręka wyżej! Ustami mu!
              Ustami!" i tak dalej. Tak?
              Mnie zaiste zupełnie nie obchodzi, czy tych ta dziewczyna i chłopak, albo tych
              dwóch chłopaków, albo ta czwórka, współżyje ze sobą, ile mają lat, czy ona
              zajdzie w ciążę i czy on nie ma rzeżączki. Ale nie chcę OGLĄDAĆ cudzego seksu,
              i to jeszcze w amatorskim wykonaniu, bo jak cała fizjologia, jest cokolwiek
              obrzydliwy (do oglądania :-)). To co widzimy w filmach miłosnych, a nawet to,
              co niektórzy oglądają, czyli porno, jest wyreżyserowane, sprawdza się, jak to
              wygląda, czy np. kochanek kochance łokciem nie rozpłaszcza cycka itd.
              Cudze całowanie się z językiem jest mniej więcej tak samo przyjemne do
              oglądania, jak widok śliniącego się niedołężnego staruszka...
              Poza tym nasze społeczeństwo przyjęło, czego się "przy ludziach" nie robi. Na
              przykład nie beka się, nie puszcza się bąków, nie dłubie się w nosie.
              A na przykład prości ludzie w Niemczech puszczają głośno gazy w towarzystwie ku
              aplauzowi pozostałych.
              Malinowski opisywał, że są społeczeństwa "dzikich", gdzie jedzenie uchodzi za
              czynność fizjologiczną, konieczną, ale nie do oglądania, każdy bierze swoją
              porcję i zjada na osobności. Nie wiem, czy go nie oszukali dla żartu, ale jak
              się patrzy na niektórych jedzących to by się chciało, żeby nie musieć na to
              patrzeć :-)).
              • ja_nek Re: Nie wstydzić się tego, że jest sie kulturalny 06.07.02, 13:24
                > Mówisz, że odwracasz wzrok. Wolno Ci. Ale dlaczego inni mają czuć się w
                > obowiązku stwarzać tej parze intymność?
                Ależ to nie ma nic wspólnego z obowiązkiem. Odkreślmy dwie rzeczy zresztą:
                przytulanie, obejmowanie, całowanie w miejscach publicznych od seksu w biały
                dzień w miejscu gdzie ludzie chodzą. Pierwsze jest douszczalne według mnie, a
                drugie już nie.
                Zwracanie uwagi osobom, które robią to pierwsze jest moim zdaniem nienaturalne,
                bo to nikogo nie powinno interesować. Drugim przypadkiem zajmują się mundurowi.

                Ciekawy jestem czy państwo, którzy tak najeżdżacie na całujących się z
                języczkiem, przytulającuch się i obejmujących, samiście tego nie robili w
                przeszłości. Jeśli Wasz partner /-ka przytuli Was do siebie na ulicy i czule
                pocałuje to powiecie z oburzeniem: "jak mogłeś / mogłaś"?
                Wyobraźcie sobie we wszystkich parkach nie ma tulących się, całujących par, czy
                to nie byłoby dziwne i sztuczne? Nie ma ich bo poszli do domu, by móc się
                pocałować...

                "Jeżeli ktoś z powodu choroby, niedołęstwa, wypadku, wygląda w danej chwili
                żałośnie i można sądzić, że nie chce, żeby się w niego wgapiano, BO TO NIE JEGO
                WINA, odwracam wzrok. ROzumiesz, o co mi chodzi: o garbatego, dziecko z Downem,
                Murzyna (w Polsce), człowieka bez nogi, człowieka, któremu poszła przed chwilą
                krew z nosa"
                Odwracasz wzrok od kulawego albo Murzyna? Wyglądają żałośnie?
                Ciekawe.

                "Ale jeśli ktoś SAM, z własnej woli, robi publicznie coś, przy czym nie chce być
                obserwowany, to sorry, jest to jakieś nieporozumienie."
                Ależ on/ona chce wyrazić spontanicznie swoje uczucia i towarzyszące temu
                pożądanie i wcale nie chce aby go nie ogladano.

                Widziałaś kiedykolwiek w autobusie, tramwaju lub na ulcy kogoś kto uprawia z kimś
                seks? Ja nie, a jako student jeszcze niedawno jeździłem całkiem sporo.

                > Cudze całowanie się z językiem jest mniej więcej tak samo przyjemne do
                > oglądania, jak widok śliniącego się niedołężnego staruszka...
                Zaraz powiesz, że karmiąca w parku kobieta to też nie jest przyjemny widok...

                Ludzie, przecież roztrząsamy problem (seks, albo towarzyszące temu obnażanie
                biustu czy pośladków, na oczach ludzi w miejscach publicznych), którego prawie
                nie ma.

                Pozdrawiam
                Ja_nek
                • Gość: agulha Re: Nie wstydzić się tego, że jest sie kulturalny IP: *.acn.pl / 10.131.128.* 06.07.02, 21:28
                  > "Jeżeli ktoś z powodu choroby, niedołęstwa, wypadku, wygląda w danej chwili
                  > żałośnie i można sądzić, że nie chce, żeby się w niego wgapiano, BO TO NIE JEGO
                  >
                  > WINA, odwracam wzrok. ROzumiesz, o co mi chodzi: o garbatego, dziecko z Downem,
                  >
                  > Murzyna (w Polsce), człowieka bez nogi, człowieka, któremu poszła przed chwilą
                  > krew z nosa"
                  > Odwracasz wzrok od kulawego albo Murzyna? Wyglądają żałośnie?
                  Kulawy wygląda nieco żałośnie. Murzyn wygląda normalnie, ale ma serdecznie dość
                  ciekawskich spojrzeń i uwag. Uwierz mi! Moja koleżanka ma naczyniaka na ręce,
                  taką dużą, czerwoną plamę. Zasłania tę rękę drugą, bo ma dosyć ukradkowych
                  spojrzeń albo głupich pytań/uwag typu "oparzyła się pani?"
                  > Ależ on/ona chce wyrazić spontanicznie swoje uczucia i towarzyszące temu
                  > pożądanie i wcale nie chce aby go nie ogladano.
                  Albo, albo. Albo jest tak spontaniczny, jak pudel na trawniku i robi to wszędzie,
                  albo hamuje się na tyle, żeby nie być wystawionym na cudze gapienie się.
                  >
                  > Widziałaś kiedykolwiek w autobusie, tramwaju lub na ulcy kogoś kto uprawia z ki
                  > mś
                  > seks?
                  Aż seks to nie, ale przestałam jeździć komunikacją, a zdziczenie obyczajów jak
                  widać postępuje. Nic mnie nie obchodzi cmok czy głaskanie, ale parę razy
                  widziałam długotrwałe całowanie się z językiem, śliną itepe, na wymioty mi się
                  zbierało...
                  >
                  > > Cudze całowanie się z językiem jest mniej więcej tak samo przyjemne do
                  > > oglądania, jak widok śliniącego się niedołężnego staruszka...
                  > Zaraz powiesz, że karmiąca w parku kobieta to też nie jest przyjemny widok...

                  Zgadza się. Nie jest. Ale ona przynajmniej ma to wytłumaczenie, że maluch chce
                  jeść.
                  A gdyby kobieta zaczęła karmić piersią w filharmonii albo eleganckiej
                  restauracji, to co byś powiedział? Ja bym powiedziała, że chodzenie do tych
                  miejsc nie jest koniecznością i można albo odpuścić na kilka lat, albo (jeśli
                  idzie o restauracje) wybierać te nieliczne, w których jest pokój albo kącik do
                  karmienia dzieci (np. w hotelu Marriott).
                  >
                  > Pozdrawiam
                  > Ja_nek
                  Też pozdrawiam!
                  • ja_nek Re: Nie wstydzić się tego, że jest sie kulturalny 07.07.02, 22:40
                    Podejrzewam, że murzyn się przyzwyczaja i tak naprawdę jest mu wszystko jedno.
                    Dla mnie kulawy nie wygląda żałośnie, nie rozpatruję nigdy tego w ten sposób.

                    „Nic mnie nie obchodzi cmok czy głaskanie, ale parę razy widziałam długotrwałe
                    całowanie się z językiem, śliną itepe, na wymioty mi się zbierało...”
                    A mi się nie zbiera, jestem wyrozumiały i rozumiem, że chcą wszystkim wykrzyczeć,
                    ze się kochają.
                    Przepraszam Cię bardzo, ale jak całujesz się to też jest to dla Ciebie
                    nieprzyjemne? Przecież ślina tam też jest. A całująca się przeciągle z języczkiem
                    para w filmie? Przełączasz kanał?

                    „Zaraz powiesz, że karmiąca w parku kobieta to też nie jest przyjemny widok...”
                    „Zgadza się. Nie jest. Ale ona przynajmniej ma to wytłumaczenie, że maluch chce
                    jeść.”
                    Takiej odpowiedzi nie spodziewałem się po kobiecie. Bo, że facetom to czasem
                    przeszkadza, przestałem się dziwić.
                    W sumie karmiąca kobieta ma w nosie, że komuś to się nie podoba. I ma rację.
                    Ty też będziesz miała w nosie, że kogoś uraziłaś estetycznie, jak będziesz karmić
                    swego malca. Ja uważam, że to rozkoszny widok. Ty, ja, wszyscy kiedyś
                    wrzeszczeliśmy wniebogłosy i byliśmy takimi malcami.

                    „A gdyby kobieta zaczęła karmić piersią w filharmonii albo eleganckiej
                    restauracji, to co byś powiedział?”
                    Nie przyglądałbym się. Maluch jest ważniejszy od tego, czy to się komuś podoba
                    czy nie. Mi to nie przeszkadza. Żyję i daję żyć innym.
                    Ale swoją drogą wątpię, czy jakaś mamusia chodzi do filharmonii, ma dość
                    koncertów w domu po nocach.

                    Pozdrowienia
                    Ja_nek
                • ann.k Re: Nie wstydzić się tego, że jest sie kulturalny 08.07.02, 09:45
                  ja_nek napisał(a):


                  > Ciekawy jestem czy państwo, którzy tak najeżdżacie na całujących się z
                  > języczkiem, przytulającuch się i obejmujących, samiście tego nie robili w
                  > przeszłości. Jeśli Wasz partner /-ka przytuli Was do siebie na ulicy i czule
                  > pocałuje to powiecie z oburzeniem: "jak mogłeś / mogłaś"?

                  A mnie sie zawsze wydawalo iz w zyciu chodzi o to, aby znalezc sobie takiego
                  partnera, ktory bedzie mial taka sama lub bardzo podobna jak ja hierarchie
                  wartosci, w podobny sposob jak ja wychowany;


                  > Wyobraźcie sobie we wszystkich parkach nie ma tulących się, całujących par, czy
                  > to nie byłoby dziwne i sztuczne? Nie ma ich bo poszli do domu, by móc się
                  > pocałować...

                  Ktos kiedys napisal iz park jest jednym "miejscem publicznym" gdzie dozwolone
                  powinno byc publiczne calowanie sie i okazywanie sobie uczuc; jest cos takiego w
                  klimacie przecietnego parku, ze w tym miejscu to zwyczajnie uchodzi;

                  Czy przy rodzicach swojej dziewczyny calowalbys ja "z jezykiem", a przy reszcie
                  rodziny dotykal delikatnie jej miejsc intymnych? Czy jej rodzina, badz co badz,
                  dla Ciebie obcy ludzie, to sa inni ludzie niz ci w autobusie, na przystanku, na
                  skwerku?

                  > Zaraz powiesz, że karmiąca w parku kobieta to też nie jest przyjemny widok...

                  W naszym kregu kulturowym zdecydowanie nie, chociaz Rumunki swego czasu dosc
                  czeste w naszym kraju propagowaly publiczne karmienie piersia; dla Romow to nic
                  specjalnego, ale Romowie nie sa zrodlem naszej kultury...


                  > Ludzie, przecież roztrząsamy problem (seks, albo towarzyszące temu obnażanie
                  > biustu czy pośladków, na oczach ludzi w miejscach publicznych), którego prawie
                  > nie ma.

                  Nie ma, bo Ty go nie widziales. A prad kiedys widziales?

                  • ja_nek Re: Nie wstydzić się tego, że jest sie kulturalny 09.07.02, 16:51
                    > A mnie sie zawsze wydawalo iz w zyciu chodzi o to, aby znalezc sobie takiego
                    > partnera, ktory bedzie mial taka sama lub bardzo podobna jak ja hierarchie
                    > wartosci, w podobny sposob jak ja wychowany;
                    Nie całowanie się na ulicy nie jest wartością.
                    Kwestią dobrego wychowania - zapewne. Zgadzam się, że publiczne sięganie do
                    okolic intymnych na oczach pasażerów autobusów nie przystoi.
                    kwestią dobrego wychowania się jest również odwrócić wzrok.

                    > Ktos kiedys napisal iz park jest jednym "miejscem publicznym" gdzie dozwolone
                    > powinno byc publiczne calowanie sie i okazywanie sobie uczuc; jest cos takiego
                    > w klimacie przecietnego parku, ze w tym miejscu to zwyczajnie uchodzi;
                    Mam wątpliwość co do słuszności użytego tu słowa "jednym".
                    Jest to kwestia czysto umowna. A Ty posługujesz się nie wiadomo czyją opinią,
                    powiedziałbym, że obiegową i to mocno mieszczańską, którą propagowano kiedy
                    dziewczęta chodziły w mundurkach, a klasy męskie i żeńskie uczyły się oddzielnie.

                    > Czy przy rodzicach swojej dziewczyny calowalbys ja "z jezykiem", a przy reszcie
                    > rodziny dotykal delikatnie jej miejsc intymnych? Czy jej rodzina, badz co badz,
                    > dla Ciebie obcy ludzie, to sa inni ludzie niz ci w autobusie, na przystanku, na
                    > skwerku?
                    powiedziałem już wczesniej co przystoi, a co nie.

                    > > Zaraz powiesz, że karmiąca w parku kobieta to też nie jest przyjemny widok
                    > ...
                    > W naszym kregu kulturowym zdecydowanie nie, chociaz Rumunki swego czasu dosc
                    > czeste w naszym kraju propagowaly publiczne karmienie piersia; dla Romow to nic
                    > specjalnego, ale Romowie nie sa zrodlem naszej kultury...
                    Kulturę tworzą ludzie, którzy zamieszkują ten kraj od pokoleń, więc Romowie tu
                    mieszkający również. A Rumunki nie są tu najlepszym przykładem, nie sądzę by
                    bardziej na zachód (za Odrą) karmiąca matka była źródłem niesmaku. To również
                    kwestia tolerancji.

                    > Nie ma, bo Ty go nie widziales. A prad kiedys widziales?
                    Kiedy wkładam wtyczkę, widzę przeskok iskry.

                    Pozdrawiam myśląc nieco inaczej niż Ty i szanując Twe zdanie.
                    Ja_nek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka