Gość: tytoos
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.06.05, 00:24
Paniom z pracowni architektury proponuję przejść sie po tych utwrdzanych
ścieżkach w parku Morskie Oko po deszczu albo na wiosnę. Grząskie błoto
przykleja się wszędzie. Chodze codziennie z dzieckiem tędy do szkoły. Nie ma
mówić też co o wrotkach w czasie suchym. Wózek, tak ale z kołami z oponami, z
plastikowymi dziecko wytrzęsie. Powiem szczerze, nie jestem zwolennikiem
zabetonowania miasta ale te ubijane ścieżki to nie najlepszy pomysł.
W parku mMorskie Oko (i innych w Warszawie) proponowałbym dwie rzeczy:
tabliczki z napisem, ze trawnik to nie ubikacja dla psów i ekran
dzwiekochłonny od Belwederskiej i Spacerowej. Było by tu wtedy naprawdę
zacisznie i przyjemnie. Na pewno bym nie ogradzał całego parku.