Dodaj do ulubionych

Wagary w centrach handlowych

08.06.05, 00:50
No i wyrośnie nam stado bezkrytycznych baranków które od najmłodszych lat są
mamione przez specjalistów od marketingu. Niech tylko zaczną zarabiać to może
nakręcą gospodarkę ;o)
Zastanawiam sie tylko jakie będą społeczne efekty zamiłowania do
"mallów".....czy te dzieciaki nastawiły się juz na konsumpcyjny styl życia -
chyba tak. Nie mają ideałów, wzorców do naśladowania, a niebawem moze staną
się zakupomaniakami.




-------------------------
Parówkowym skrytożercom mówimy stanowcze i zdecydowane NIE !!!!
"Nie no, nie porównujmy g**na do twarogu"
Obserwuj wątek
    • Gość: A Re: Wagary w centrach handlowych IP: *.chello.pl 08.06.05, 08:59
      ...Jeśli zaczną zarabiać, życie na koszt rodziców jest przyjemniejsze. Obudzą
      się dopiero jak już nie będą mieli od kogo wyciągać kasy. Lepiej powiększyć
      Centralny.....czarno widzę ich przyszłość.
      • Gość: iwona Re: Wagary w centrach handlowych IP: 217.153.176.* 08.06.05, 16:49
        co sie tak pieklicie...? to nie bezmyslne baranki tylko znudzeni szara szkola
        mlodzi ludzie, szkola ma niewiele do zaoferowania, a mlody czlowiek ma
        tendencje do umilania sobie zycia ponad wszystko ;-)
        • Gość: 100piotr Re: Wagary w centrach handlowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 23:42
          jest o co! Rośnie bemyslna masa! A szkoła ma uczyć a nie ofiarowywac
          rozrywki.Po to jest stworzona.Tylko walnięci pseudo pedagodzy wymyslili że
          szkoła ma bawić i rozrywać biedna sfustrowana młodź
          • Gość: Klara Re: Wagary w centrach handlowych IP: *.4web.pl 09.06.05, 09:31
            Chłopie, co ty bredzisz? wiekszość szkół, a już na pewno program nauczania nei
            zmienił się od 20 lat:P I jak ktoś chce przerabiać w szkole Gretkowską, a
            zmuszają go do Doktora Judyma, to ja się nie dziwię, że woli pojechać sobie do
            Empiku...Też bym wolała:P
        • Gość: grenzik Re: Wagary w centrach handlowych IP: *.chello.pl 09.06.05, 02:45
          a zgadzam sie - a ponadto to jakies faszystowskie metody ;).. jeżeli rodzice i
          nasz system edukacji nie są w stanie zachęcić młodych do szkoły (brzmi głupawo,
          ale "do nauki" byłoby nie na miejscu :D ) to zatrudnianie do tego służb
          mundurowych tego rodzaju jest nie w porządku :p
    • Gość: cdc Re: Wagary w centrach handlowych IP: 217.11.129.* 08.06.05, 09:04
      Problem jest jeszcze bardziej złożony. Zjawisko przybrało już nazwę "shopping",
      choć wcale nie polega na robieniu zakupów. To jest po prostu sposób na
      spędzanie czasu. Oglądanie, przymierzanie, czasem lody. Ale czemu sie dziwić.
      Całe rodziny spędzają niedziele w centrach handlowych. Takie wychowujemy
      pokolenie.
      • Gość: lk. Re: "wychowawcy" od kaczora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 09:08
        • yavorius brawo! 08.06.05, 11:23
          Długo nad tym myślałeś?
      • anika1983 Re: Wagary w centrach handlowych 09.06.05, 08:37
        A słyszeliście o tzw. "galeriankach"?
        Nastolatki całe weekendy spędzają czas w galeriach handlowych, np. w Galerii
        Mokotów i siedzą tam na ławeczkach 13-15 latki i czekają na podryw
    • agrafek TME 08.06.05, 11:17
      Typowa Metoda Edukacyjna - "jedyna sankcja, jaką możemy zastosować..."
      Naturalnie. Ludzie uciekają ze szkoły, bo wolą się nudzić w centrum handlowym,
      niż "zdobywać wiedzę", a nauczyciele i urzędnicy szkolni martwią się, że
      mogą "tylko jedną sankcję zastosować". Widzę, że nic się nie zmieniło.
      Polityka: "walcie ich po głowach, aż to polubią" ciągle trwa!
      pozdrawiam
      • r306 heh 08.06.05, 11:39
        Uczyles kiedys grupe mlodych ludzi? Prowadziles jakies zajecia, szkolenia???
        Prowadziles jakis odczyt, prezentacje????

        Sadzisz, ze gdyby U2 gralo na codzien na stadionie, za darmo, koncert, to dzien
        w dzien, przychodziliby tam mlodzi ludzi i sie "swietnie bawili"????
        Jestes niepowazny.

        Nauka JEST PRACA. Ludzi zadowolonych ze swojej pracy jest zaledwie klika
        procent. Cala reszta wykonuje swoja prace BO MUSI.

        Ale chyba jedynym ratunkiem aby taki jak Ty i Tobie podobni przejrzeli na oczy,
        to nauka, juz od podstawowki, powinna byc PLATNA. Bo jak swiat swiatem nic co
        jest za darmo nie wzbudza szacunku u prostych ludzi - czego jestes najlepszym
        dowodem.
        • jan.kulczyk Re: heh 08.06.05, 13:41
          W krajach anglosaskich oczywiście to zjawisko istnieje od kilkunastu lat, bo i centra handlowe były tam wcześniej. Tam takich marketowych sępów nazywa się "mallrats" (szczury z marketu), a K. Smith nakręcił nawet o tym film ;)

          r306 zgadzam się z twoją przesłanką o szacunku, ale wniosków nie popieram, żaden z krajów, nawet tych o najbardziej liberalnej gospodarce, nie odbiera swoim obywatelom możliwości darmowej edukacji na poziomie chociaż podstawowym. Bo wszyscy wiedzą, jakie byłyby tego skutki - samobójstwo intelektualne takiego społeczeństwa. Powiem ci, jak by to wyglądało. Najbardziej ambitni rodzice/dzieci z rodzin, których nie byłoby stać na taką edukację (10-15%) zacisnęliby pasa i odejmowali sobie od ust, aby tylko dziecko miało lepiej w życiu (i pilnowali swojej inwestycji). Reszta nie chodziłaby do szkoły w ogóle, w krótkim czasie mielibyśmy jedno, a później więcej pokoleń analfabetów. Trudno to sobie w ogóle wyobrazić. Już lepiej niech zostanie tak jak jest. Niektórych rzeczy nie da się sprywatyzować...
          • r306 Re: heh 08.06.05, 13:46
            > r306 zgadzam się z twoją przesłanką o szacunku, ale wniosków nie popieram,
            Bo sie wnerwilem...
            • Gość: PiJaK Re: r306 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 13:54
              Rozumiem, że jesteś nauczycielem. To absolutnie nie przytyk bo ja też.
              Dzisiaj wystawiłem w jednej klasie 15 ocen ndst na koniec roku (brrr).
              I to jest moim zdaniem sankcja, którą można zastosować.
              Idiotyzmem jest dawanie młodym ludziom coraz więcej praw nie związanych z
              obowiązkami.
              Czy wiecie, że w szkole średniej (w której uczę) nie można skreślić z listy
              ucznia, który notorycznie nie chodzi do szkoły jeżeli nie ma ukończonych 18
              lat?! To jakaś paranoja...
              • r306 Hmmm 08.06.05, 14:06
                Nie, nie jestem nauczycielem, ale moi rodzice byli i mam jeszcze troche
                nauczycieli w rodzinie. Sam natomiast w mlodzienczych latach bylem instruktorem
                zeglarstwa przez kilka sezonow i uczylem mlodych ludzi tej sztuki. Wiec mam
                chyba pojecie o czym mowie.
                Poniekad smieszyla mnie wiec reakcja pani Srody na reklame Simplusa -
                widoczenie pani Sroda dawno nie byla w szkole, ze o szkole sredniej nie
                wspomne...
                • Gość: Klara Re: Hmmm IP: *.4web.pl 09.06.05, 09:35
                  Ale co ma wspólnego Środa, reklama simplusa, wagary w galerii mokotów i szkoła
                  średnia?
                  • r306 Re: Hmmm 09.06.05, 10:13
                    Wszystko - bowiem wynika to ze wspolnego mianownika upadku norm, rozwydrzenia i
                    w sposob gowniarski pojmowanej wolnosci.
    • Gość: Kuba Re: Wagary w centrach handlowych IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.06.05, 14:34
      Dzieciaki się nudzą na wagarach. Po co od razu dorabiać do tego idiotyczną
      ideologię? Ktoś już nawet napisał, że to zasługa speców od marketingu.
      Nienawidzę tych filozoficznych wypocin niektórych forumowiczów, którzy przy
      każdej sposobności muszą się powymądrzać. Szkoda miejsca na forum.
      Będąc w podstawówce czasem chodziłem na wagary, podobnie w szkole średniej.
      Jakoś teraz studiuję i nie "widzę czarno" swojej przyszłości. Zapewne sam nie
      dostrzegam swojego zepsucia (o którym świadczy wagarowanie), nad czym ubolewam,
      bo widocznie znacznie się różnię od mych szanownych przedmówców.
      Pozdrawiam z nadzieją na zrozumienie.
      • Gość: nnina13 Masz racje Kuba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.05, 00:15
        Wagary były, są i będą. Kiedyś wagary spędzało się w kinach i knajpach lub u
        kogoś w mieszkaniu, czasami gdzieś w plenerze teraz są to centra handlowe,
        siłownie itp.
        Z mojego doświadczenia wynika, że ta część kolegów i koleżanek, która czasem
        chodziła na wagary, radzi sobie dziś całkiem dobrze. Nie piszę o tych którzy
        więcej byli na wagarach niż w szkole ale o takich wagarowiczach ktorzy woleli
        spędzić trochę życia na wesoło.
        Po wagarach trzeba było pokombinować (usprawiedliwienie, nadrobienie zaległości
        itp) później poudawać aniolka i znów leciało się na wagary.
        Kujonom z mojej klasy nie można dziś niczego pozazdrościć.
        We wszystkim trzeba mieć umiar.
        Faktem jest, że kiedys nauczyciele szybciej reagowali na nieobecnosci uczniów i
        mimo braku tel. kom. i internetu wiadomości docierały do rodziców szybciej.
        Wszyscy narzekają na centra ale wiernie tam łażą.
      • michel2 Re: Wagary w centrach handlowych 09.06.05, 16:55
        Gość portalu: Kuba napisał(a):

        > Dzieciaki się nudzą na wagarach. Po co od razu dorabiać do tego idiotyczną
        > ideologię? Ktoś już nawet napisał, że to zasługa speców od marketingu.
        > Nienawidzę tych filozoficznych wypocin niektórych forumowiczów, którzy przy
        > każdej sposobności muszą się powymądrzać. Szkoda miejsca na forum.

        A co cię to obchodzi ze ktoś chce sobie pomyśleć trochę dłużej o jakimś
        problemie. Może masz kompleksy na tym punkcie, ze ty tak nie potrafisz. Jak ty
        masz prawo do pisania swoich wypocin to inni maja prawo pisać swoje. :-) Po to
        jest forum aby każdy mógł się wypowiedzieć. I nie jest to żadna Filozofia czy
        Ideologia tylko fakty. Ja osobiście zgadzam się expedit54. Właśnie skończyłem
        Liceum i obserwując młodsze klasy i gimnazjalistów, dochodzę do wniosku ze z
        każdym rocznikiem młodzież jest coraz bardziej pusta. Brakuje im celu w życiu,
        nie wiedza co ze sobą zrobić. Pustkę ta zapełnia właśnie ideologia
        konsumpcjonizmu i bezstresowego życia. A to totalna bzdura! W życiu człowieka
        musi być stres i choć trochę cierpienia. Bo jeśli do cierpienia odpowiednio
        człowiek podchodzi, to ono go tylko uszlachetnia. Ale trochę zboczyłem z
        tematu. Uważam ze wyjazd cala rodzina do centrum handlowego to niezbyt mądry
        pomysł. Po co uczyć człowieka od małego nastawienia na wydawanie i spełnianie
        wszystkich jego zachcianek. Potem w młodzieńczym wieku wyrastają z nich
        egoiści. Uczą się ze posiadanie jest najwyższa wartością, a jeśli nie posiadasz
        to jesteś gorszym a nawet niczym. Widzę jak moi ruwiesnicy nie potrafią
        rozmawiać o niczym innym jak tylko o komórkach. (chłopaki). A dziewczyny o
        nowych ciuchach i kolorach lakierów do paznokci. Ale to jeszcze nic w
        porównaniu z młodszymi klasami, które są po prostu tępe. Bo inaczej się tego
        nie da powiedzieć. A najgorsze jest to ze maja się za wybitne jednostki. Aż
        strach pomyśleć jak będą traktować ludzi gdy będą pracodawcami. Albo jak
        dostana się na stolki. Brrrrrr...

        Ps: BOZE CHRON POLSKE!!!

        POZDRAWIAM MICHAL.
        • Gość: Kuba Re: Wagary w centrach handlowych IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.06.05, 18:52
          Rozumiem, ale co to ma wspólnego z tym artykułem? Kontynuujesz dorabianie
          ideologii do faktu, że dzieciaki na wagarach z nudów chodzą do Arkadii. Piszesz
          coś o zabieraniu rodziny na zakupy - mam wrażenie że pomyliłeś wątki. Po prostu
          musisz się wypowiedzieć na każdy temat i właśnie o takich forumowiczów mi
          chodziło. Co bardzo znamienne, musiałeś coś napisać o kompleksach - nie wiem na
          jakiej podstawie.
          Potwierdzasz w ten sposób to, co napisałem wcześniej, za co serdecznie dziękuję.
    • Gość: zigi a niech matoly wagaruja IP: 155.37.231.* 08.06.05, 15:13
      a potem beda nazekac ze nie moga dostac pracy
    • Gość: IdeK Re: Wagary w centrach handlowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 15:13
      Parówkowym jawnożercom mówimy stanowcze i zdecydowane TAK !!!!
      • Gość: asd Woloność a panowie w czapkach z daszkiem IP: 217.153.6.* 08.06.05, 15:27
        Straż miejska wyłapała tylu? Ciekawe jak to robią? Chyba nie trzeba odpowiadać
        co robię w sklepie jakiemuś gościowi z czapką z daszkiem
        • Gość: alasz Re: Woloność a panowie w czapkach z daszkiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.05, 16:30
          Kiedyś wszystkie lekcje zaczynały się o 8 a kończyły najpóźniej o 15. Młodzież
          szwędająca się w tym czasie była z góry podpadnięta. Dziś chodzą do szkoły na
          II i III zmianę więc zawsze mogą powiedzieć że mają na 12.15 do szkoły. To jest
          chore żeby dzieci chodziły do szkoły na takie dziwne godziny, a 15 latka
          kończyła lekcje np o 17.50. Zimą to już prawie noc
    • Gość: amo Re: Wagary w centrach handlowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 15:27
      A mnie interesuje co innego. Napisano, że chodzą na wagary bo stopnie mają już
      wystawione. Po co w takim razie minister Łybacka przedłużyła dwa lata temu rok
      szkolny o tydzień skoro w czerwcu nauka to fikcja.
    • opt A MOŻE BY TYCH PEDAGOGÓW SZKOLNYCH WYSŁAĆ W TEREN 08.06.05, 16:23
      niech pomogą straży miejskiej na miejscu w parkach,marketach,klubach.Siedzenie
      w szkole i czekanie to strata pięniędzy i przysłowiowa musztarda po
      obiedzie.Taka spychologia policjant-dyrekcja szkoły- pedagog- wychowawca-
      rodzic nie służy zapobieganiu nagannym zachowaniom i rozmywa
      odpowiedzialność.Za czasów tego okropnego PRL-u nie było pedagogów
      szkolnych,wychowawca znał swoje powinności i doskonale sobie radził, popnadto
      były tzw. trójki (rodzic,nauczyciel,policjant lub ormowiec),które przeczesywały
      miejsca odwiedzane przez młodzież.Teraz dawne pomysły są niemile widziane,a
      może ze sprawdzonych byłoby dobrze skorzystać i nie tworzyć tych
      zabiurkowych,małoefektywnych i obciążających budżet speców od wychowania.
      • Gość: ~ormowiec z usa Re: A MOŻE BY TYCH PEDAGOGÓW SZKOLNYCH WYSŁAĆ W T IP: *.chello.pl 08.06.05, 17:54
        W USA chociaż komunizmu nie doświadczyli lokalne władze powołują takie specjale
        starże "antywagarowe" właśnie dokładnie policjant+nauczyciel, albo
        policjan+rodzic i ścigają dzieciaki po centrach i różnych innych miejscach... a
        kasjerzy w niektórych mallch mają prikaz żeby dwonić na policję jak gnojki w
        nieodpowiednich porach robią zakupy na kartę kredytową. To jest dopiero "ameryka"...
        • Gość: nnina13 TU jest tez Patrol Szkolny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.05, 00:37
          Widziałam pare razy na Mokotowie przy Chełmskiej, pare minut przed ósmą,
          mlodzież a raczej dzieciaki z podstawówki zbieraly sie rano na papieroska obok
          bloków mieszkalnych
          Auto z napisem chyba "patrol szkolny" w którym byl policjant i strażnik m.
          spisywali dane lub szli z dzieciakami do szkoly. Po trzech czterech dniach
          dzieciaki znów palily k. bloku a tyn. że interwencje nie były skuteczne.
      • Gość: nnina13 W PRLu tez byl psycholog w szkole IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.05, 00:28
        Opt, o jakim okresie PRLu piszesz??
        Podstawówkę zaczynałam w latach 70tych i u mnie w szkole zawsze byl psycholog,
        w średniej szkole też.

        Kiedyś w czerwcu jeździło się na klasowe wycieczki. teraz młodzież "integruje
        się" sama w centrach handlowych.
        Straży miejskiej młodzież szkolna nie pomoże bo z jakiej racji? Straż i tak
        dostaje od nas pieniądze a efekty jej pracy nie zawsze są zadowalające. zamiast
        łazić Straż M. sama powinna zabrać się do roboty.
        Młodzież powinna być zajęta przez nauczycieli. W każdej szkole jest coś do
        zrobienia.
    • Gość: Uczeń (gimnazjum) a moze JA się wypowiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 19:07
      "Jednak jedyna sankcja, jaką możemy zastosować, to obniżenie oceny z
      zachowania"-to takie smutne; powinni móc obnizyc ocenę z matmy...
      Widzę, ze jako przedstawiciel debili nie powinienem się wypowiadac, ale to
      chyba zaraz zrobię...
      Osobiscie chodzę do renomowanego gimnazjum, mam srednia 5,08 duzo pktow z
      exam i.t.d...I chodzę czasem na wagary-zwlaszcza w czerwcu, i nie widze w tym
      nic zlego...Otoz jesli b.Pani Minyster przedluza rok szkolny o tydzień, kiedy
      juz od mniej więcej 25 maja nic się nie robi, a obecny to akceptuje, a pozniej
      burza się, ze dzieci chodza wtenczas na wagary, to musieli się w momencie
      tworzenia ustawy, badz teraz zle czuć, albo byli narabani...rozumiem, ze co
      jakis czas trzeba zrobic cos "wiekszego", zeby ich nie wywalili, ale mozna
      przeciez wymyslic cos lepszego...
      Jak dobrze ktos tu napisal "nauka w czerwcu to fikcja" i ma czlowiek rację;
      w czerwcu wyzywaja sie nauczycielki(np. zabraniaja grac na boisku szkolnym
      mowiac, ze to nie jest miejsce na takie zabawy), zabraniaja wszystkiego mowiac,
      ze "zaraz sie komus wydarzy nieszczescie", i ogolnia sa wkurzone, ze musza
      siedziec w szkole...Lekcje sa o niczym; siedzimy i sluchamy debilizmow jak"
      wasza klasa jest zbyt cyniczna; przez caly rok ja wytrzymuję, ale jak traficie
      w liceach na takich jakj wy, to zrozumiecie i sie poplaczecie, ze wam
      odpowiedzą..." i to co dzien; robimy NIC...
      Uczeń
      milego dnia...
      • Gość: uczenka Re: a moze JA się wypowiem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.05, 19:51
        a możeby tak uatrakcyjnić jakos lekcje, hmm??

        a może przegonić nauczycieli przez kursy psychologczne? (temat: jak obchodzić
        się z nastolatkiem)
        często ludzie ucikeaja ze szkoły albo wcale nie wpadaja, po porstu dlatego że
        reakcje nauczycieli na ich widok są mocniejsze niż alergiczne
        takie jak wyzywania i publiczne (klasowe) "objeżdżanie" od a do z to normalka...
        szkoda, tylko, że nauczyciele nie widzą w tym nic strasznego.
        a może jakoś obkroić program??
        siedzenie w szkole przez około 8 h albo więcej (kółka..)
        sprawaia że czasem lepiej sie umówić na jakieś zakupy ze znajomymi lub mały
        wypad....

        ale napewno jestem matołem, co sobie przyszłośći nie poukłada
        więcej szacunku!!
        (uczeń bardzo dobrego LO z centrum grodu kraka)
        • Gość: Rysiek Kiedy ja chodziłem do ogólniaka IP: *.aster.pl 09.06.05, 00:54
          Program był jeszcze bardziej przeładowany, zaś odreagowywanie na uczniach nie
          jest żadną nowością. Niestety współczesna młodzież jest coraz bardziej
          przekonana, że jej się coś należy a szkoła ma konkurować (twoim zdaniem) z
          centrami handlowymi. Jaki efekt? Kolejne roczniki studentów pierwszego roku są
          coraz głupsze (chciałem mniej ostro, ale niestety się nie da) i nie opanowały
          minimum programu ze szkoły średniej. Brak elementarnej wiedzy idzie w parze z
          bezkrytyczną samooceną i przerostem ambicji
        • Gość: Klara Re: a moze JA się wypowiem... IP: *.4web.pl 09.06.05, 09:42
          Coś Ci uczenko powiem...Do pewnej szkoły przybył szkolić nauczycieli prof. dr
          hab. psychologii - najpierw zrobil nauczycielom szereg godzinnych prelekcji o
          tym, jak postepować z uczniami:)))Nastepnie zabrała się za szereg takich
          prelekcji wobec uczniów. Po dwóch godzinach spędzonych z uczniami trzasnął
          drzwiami i powiedział , że jego noga więcej w tym miejscu nie stanie:) zyżby
          dorobek psychologiczny 20 lat szlag trafił?
      • Gość: I MASZ RACJĘ Re: a moze JA się wypowiem... IP: *.unregistered.media-com.com.pl 08.06.05, 21:58
        Cały rok szkolny ma być przeznaczomy na solidną naukę od września do końca
        czerwca.Trzeba wszystkich uczestników procesu dydaktyczno - wychowawczego
        zdyscyplinować tak,aby na wagary nie opłacało się chodzić.Stąd do minimum
        należy ograniczyć wszelkie próby odrywania od zajęć na wątpliwej jakości
        imprezki,marnowanie całego dnia dla 1-no godzinnych rekolekcji,rozlużniających
        dyscyplinę mnożonych dni wolnych od pytania,oceniania i innych bzdurnych
        dyspenz,ferowania wolnych dni w czasie egzaminów i rozciągania czynności
        organizacyjnych na długie tygodnie,które końcówkę roku czynią
        nieefektywną.Szkoła powinna być wzorem dobrej roboty,a nie szkołą migania się
        od obowiązków,cwaniactwa i tolerancji
        nieróbstwa.
        • Gość: Smerfetka Re: a moze JA się wypowiem... IP: *.rzeszow.mm.pl 08.06.05, 22:03
          A to nieprawda ze nauka w czerwcu to fikcja boo, tak naprawde w szkole mamy
          takie nawalenie sprawdzianów, że szok. Wszyscy kują na potege poprawiając oceny.
          Chodze do jednego z lepszych liceów i tu sie teraz zaczyna gonitwa, babka z
          bioli usadziła na niedost 10 osób i teraz poprawiają oceny... ale oni myslą że
          jak sa w takim dobrym Lo to sie starac nie muszą bo przeciez Lo to nie
          zawodowka. A poza tym szczególnie ci których czesto nie ma wszkołach to nie są
          zagrozeni tylko nieklasyfikowani heheh....... a co do centrów handolowych chodze
          tam w piątki zeby odreagować stres i kupic sobie jakies fajne ubranai i płyty
          :P:P:P fajne miejsca.. spotyka sie znajomych
        • ewazj Re: a moze JA się wypowiem... 09.06.05, 09:42
          Większość Twoich spostrzeżeń jest bardzo trafna; podobnie jak i innych
          forumowiczów. Nadmieniam tylko, że we współczesnej szkole przede wszystkim
          wypełnia się sterty papierów ( począwszy od dziennika,poprzez raporty,
          sprawozdania i odpowiedzi na pisma z kuratorium, a skończywszy na tonach
          dokumentów niezbędnych dodopuszczenia maturzysty do nowej matury). Wszystkie
          propozycje z tej dyskusji powinny być obowiązkowo czytane ( ze zrozumieniem,
          ha! ha!)przez pracowników MENiS-u!!!!!!!!
          Szkoła jest nieatrakcyjna, bo uczeń nie jest już dla n-la najważniejszy! Ważne
          jest, by móc sie wybronić przed bzdurnymi anonimowymi donosami do kuratorium,
          pisanymi przez ucznia lub sfrustrowanego rodzica!
          Kiedyś nie było najlepiej, bo "nauczyciel zawsze miał rację". Teraz wypisujemy
          stosy papierów, by udowodnić wszystkim dookoła, że nauczyciel chciał nauczycć,
          oale uczeń był zainteresowany wagarami w Galerii.......
          oj, "źle się dzieje w państwie duńskim....."
    • Gość: ana Re: Wagary w centrach handlowych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.05, 22:08
      Nic dziwnego,że potem będą chodzić ze swoimi dzieciakami do hipermarketu
      zamiast na majówkę. A szkoda...
    • Gość: sprzedawca z Ark Re: Wagary w centrach handlowych IP: *.derbynet.waw.pl 08.06.05, 22:13
      Święta prawda łazi to badziewie po butikach i rozwala klient z tego żaden
      trzeba pilnować żeby coś się do łapek nie przykleiło,nie wiedzieliśmy że można
      dzwonić teraz napewno będziemy niech zgarniają to dziadostwo do szkół tam gdzie
      ich miejsce!
      • Gość: Smerfetka Re: Wagary w centrach handlowych IP: *.rzeszow.mm.pl 08.06.05, 22:20
        Szanowny sprzedawco z Arakadii, <lol2> pana praca jest chyba ważnejsza niz
        jakies tam dzieciaki, to niech sie pan zajmie raczej swoją pracą..a nie
        znajdowaniem powodu do wyzywania sie na innych. Każdy ma prawo do korzystania z
        butików, a skąd pan wie ze nic nie kupują, bo ja kupuje a jakbym spotkałą taką
        hamską i nieuprzejmą obsługe to na 100% bym zrobiła awanture bo pan jest od
        sprzedawania a nie od oceniania. Nienawidze takich ekspedientek.. uważają sie za
        bóg wie co a to tylko ekspedientki. Moim zdaniem juz lepiej ze młodziez idzie do
        centrów handlowych nie rozpija sie piwem pod blokiem, ćpa na dworcu, czy nie
        wiem włoczy sie po ulicach.... phi!
        • Gość: sprzedawca z .. Re: Wagary w centrach handlowych IP: *.derbynet.waw.pl 08.06.05, 22:27
          mam gdzieś co myślisz, ich miejsce jeat w szkołach i już ,masz jakiś kompleks
          malutka ,bo z twojej wypowiedzi wynika że tak,..
        • Gość: Gabba Re: Wagary w centrach handlowych IP: *.pl / *.elektrosat.pl 08.06.05, 22:35
          Ja tez jestem uczniem renomowanego gimnazjum, tylko we Wrocławiu (gim 48). Nie zgadzam się z wypowiedzią, że nauka w czerwcu to fikcja. U mnie w szkole to właśnie czerwiec jest najgorętszym okresem. Mnóstwo sprawdzianów, wahające się oceny, dopytywania. Trzeba ślęczeć po nocah do późna, aby dobrze wypaść. Nie jest to normalna szkoła. Mam 40 lekcji tygodniowo, w tym 10 godzin niemieckiego + 2 angielskiego. Ale lubię swoją szkołę. Uczy ona ciężkiej i systematycznej pracy oraz obowiązkowości. A to chyba zaleta.
          • Gość: i znowu ja... Re: Wagary w centrach handlowych IP: *.derbynet.waw.pl 08.06.05, 23:00
            my roczniki 70 różnimy się od was tym że my chodzilimy na wagary do kin w
            niedziele z rodzicami do łazienek,zoo,muzeum techniki itp wy wyrastacie w
            centrach handlowych bez żadnych autorytetów nie wiecie co to dobra księżka
            w spodniach takich jakby ktoś wam w nie narobił macie z tekstami
            typu ''''zajebiste" i wy śmiecie się wypowiadać na temat swoich nauczycieli
            budzicie w nas trzydziestolatkach odraze i pytamy samych siebie patrząc na was
            czy my też w tym wieku byliśmy tacy głupi ?
            • mosquito.killer Re: Wagary w centrach handlowych 08.06.05, 23:26
              zadko mi sie zdarzalo chodzic na wagary w doslownym tego slowa znaczeniu. moje
              lenistwo i degeneracja doprowadzaly do sytuacji kiedy wchodzilem do szkoly o
              7.50 i wychodzilem z niej o 14.20 nie bedac na zadnej lekcji... jakos
              nauczyciele mnie w tym czasie widzieli i nic mi nie robili (nawet czesto
              zdarzala sie wzorowa ocena z zachowania) nauczycielom wtedy chodzilo o to abym
              nie dostal w zeby w czasie gdy powinienem byc w szkole... a od polowy maja
              zwalniano mnie do domu po pierwszej bezproduktywnej lekcji na ktorej byly trzy
              lub cztery osoby... nie wiem jak teraz to wyglada gdyz jestem jeszcze z czasow
              osmioletniej podstawowki, ale sadze ze reforma nie wiele dała...
        • Gość: 100piotr Re: Wagary w centrach handlowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 23:58
          Jak czytam taką wypowiedx ... TO TYLKO EKSPEDIENTKI ... to mam pewność że autor
          tejże jet małym zakompleksionym smarkiem, któremu z całego serca życzę
          przytulnego miejsca na Centralnym... Żeby nie było niedomówień- nie jestem
          ekspedientem, status materialny mam raczej wysoki, ale brak szacunku dla pracy
          innych budzi moja najszczerszą odrazę
        • Gość: Edek Sklepy są od zakupów IP: *.aster.pl 09.06.05, 01:01
          a nie od socjalizacji
        • anika1983 Re: Wagary w centrach handlowych 09.06.05, 08:48
          A co ty się tak mądrzysz, myslisz, że jak raz kupisz błyszczyk w drogerii w
          hipermarkecie to jesteś nie wiem co?
          Zobaczysz jak za kilka lat będziesz wysyłała CV do wszystkich hipermarketów w
          okolicy i w liście motywacyjnym będziesz pisała, że praca w tym butiku jest to
          marzenie mojego zycia i zobaczymy co wtedy powiesz jak taka gó..ara ci
          przyjdzuie i powie, że twoja praca jest ważniejsza niż...cokolwiek to by wtedy
          było
          Zarabiasz sama na to co tam kupujesz?
        • Gość: majster Re: Wagary w centrach handlowych IP: *.chello.pl 09.06.05, 09:30
          No jak piszesz chamstwo, no jak.
          Niedorobiona uczennico.
    • Gość: meg Re: Wagary w centrach handlowych IP: *.tvk.wroc.pl / *.unreg.tvk.wroc.pl 08.06.05, 23:12
      Nie cierpię zwrotu "każdy ma prawo do". Obnaża on bezsilnośc tego, kto to mówi.
      Jak się ma prawo, to się je ma, a nie dyskutuje o tym tonem oburzającym,
      Smerfetko. Dorośnij, zamiast jęczeć.
    • adam779 A czego się spodziewacie? 08.06.05, 23:35
    • Gość: Rysiek A straż miejska nie ma już co robić IP: *.aster.pl 09.06.05, 00:24
      I poto mamy utrzymywać tych darmozjadów? A nie lepiej byłoby przekazać część
      środków budżetowych na etety w Policji? Oni są przynajmniej do czegoś przydatni
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka