Dodaj do ulubionych

... ostatnie pożegnanie Marka Kotańskiego ...

IP: *.centrala.kbsa / 10.2.1.* 28.08.02, 16:44
Tym, którzy tu nie byli chciałem powiedzieć tylko, że po południu w Warszawie
zrobiło się ciemno i zaczęło kropić. Niby wszystko jest OK, ale od miesiąca
nikt tu nie widział nie tylko deszczu, ale nawet zwykłej chmury ! Na
pogrzebie Marka Kotańskiego płakało nawet niebo ....
Obserwuj wątek
    • Gość: ala Re: ... ostatnie pożegnanie Marka Kotańskiego ... IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 28.08.02, 16:58
      ja już wróciłam. w momencie wjazdu trumny na cmentarz, rozszalało sie.to niebo
      zapłakało.wciaż jest smutno....
      • Gość: _ynka Re: ... ostatnie pożegnanie Marka Kotańskiego ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.02, 20:31
        a niektórzy mówili, że te grzmoty, to werble niebieskie dla Kotana...

        zima idzie, Marka Kotańskiego nie ma, a ktoś musi popłacić te rachunki zaległe
        chociaż za wodę i prąd w wielu ośrodkach Markotu. Może by jakąś ściepkę
        zorganizować, póki żal i smutek jeszcze porusza serca?
        • Gość: the_end PIERDU PIERDU PIERDU IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.02, 21:17
          PIERDU PIERDU PIERDU PIERDU PIERDU PIERDU PIERDU PIERDU PIERDU PIERDU PIERDU
          PIERDU PIERDU PIERDU PIERDU PIERDU PIERDU PIERDU PIERDU PIERDU PIERDU

          Niebo siem rozpłakało, ło jezu i werble niebieskie zagrały, ło jezu, a
          widziałaś jak te trumne wprowadzali to ło jezu

          PIERDU PIERDU PIERDU PIERDU PIERDU PIERDU PIERDU PIERDU PIERDU PIERDU PIERDU
          PIERDU PIERDU PIERDU PIERDU PIERDU PIERDU PIERDU PIERDU PIERDU PIERDU

          Czy wy naprawdę nie widzicie swojej śmieszności?! Gadacie jak stare torby na
          cmentarzu!!! A temu deszczowi dzisiaj to ch... w d... taka ładna pogoda była
          • Gość: ala Re: tobie-PIERDU PIERDU PIERDU IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 28.08.02, 23:55
            na powązkach nie było dzisiaj ładnie.
            po tobie niebo nie będzie płakac-bez obaw.
            tylko bedzie pierdu, pierdu.
          • Gość: olo Re: PIERDU PIERDU PIERDU IP: *.chello.pl 28.08.02, 23:59
            Gość portalu: the_end napisał(a):

            > PIERDU PIERDU PIERDU

            Idź spać.
            • Gość: Alla Legenda... IP: *.a2000.nl 29.08.02, 09:01
              Rozumiem the_end, ze wscieka go ten kult jednostki i gadanie o placzacym
              niebie. Mnie tez.
              Trzeba oddac sprawiedliwosc Markowi Kotanskiemu, ze wiele dobrego zrobil w
              swoim zyciu. To nie podlega dyskusji. By czlowiekiem jak my wszyscy, moze
              otrzymal wiecej darow od niebios, dzieki czemu mogl zdzialac tyle ile zdzialal,
              wykorzystal swoje mozliwosci i bardzo dobrze. Jest bardziej wzorem niz
              przedmiotem kultu.
              Jestem przeciwna kultowi, mowieniu o innych ludziach na kolanach, stawiania ich
              wyzej od siebie, tworzeniu mitow, legend i aureoli. Jest to bardzo szkodliwe
              psychicznie, szczegolnie dla ludzi, ktorzy sami sa juz na kolanach i w to
              wierza swiecie, ze na kolanach powinni pozostac. Bo takim ludziom sie wydaje,
              ze zeby pomagac innym trzeba byc kims specjalnym, szczegolnym, a ja coz pyl
              marny, niegodny legendy. Kazdy moze pomagac, kazdy moze wiele zdzialac, kazdy
              moze byc nowym Kotanskim, tylko nikt w to nie wierzy. Bo legenda, bo nimb, bo
              aureola, kto chcialby sie z tym zmierzyc.
              A stad tylko krok do stwierdzenia, ze teraz to juz nie bedzie nikogo zeby M.
              Kotanskiego zastapic, w zwiazku z tym koniec z Monarem, bo nikt inny niegodny i
              nikt inny nie potrafi, jak moglby sie rownac z swietoscia. Jest teraz robota do
              zrobienia po Kotanskiem i pelno jest ludzi, ktorzy mogliby to pociagnac. Szkoda
              byloby gdyby nikt nie pociagnal. Szkoda byloby zmarnowac tak potrzebna
              spolecznie inicjatywe jak Monar. I to jest teraz najwazniejsze. Przezycie
              Monaru to tak jak przezycie Kotanskiego. Odszedl czlowiek dzielo zostalo. Non
              omnis moriar.
              • pan_pndzelek Re: Legenda... 29.08.02, 09:11
                Masz świętą rację Alla, M. Kotański był naprawdę zwykłym człowiekiem, miał tak
                jak inni swoje słabości, śmieszności, może tylko był trochę bardziej wrażliwym
                np. ode mnie. Ale cóż każdy jest inny, inne cele sobie stawia.

                Natomiast to co widzę powyżej (ponad tym co napisał/a the end) to po prostu
                ŻENADA: płaczące niebo, jakieś werble niebieskie... Kochani/kochane Janem z
                Czarnolasu to wy nie będziecie, więc napiszcie po prostu: jest mi żal, jest mi
                szkoda, nie umiem tego wyrazić słowami.. Tak będzie poważniej, nie tak
                ŚMIESZNIE. Nie można bowiem ośmieszać śmierci tego człowieka.

                A wy to robicie, mimochodem mam nadzieję...
                • sloggi Ludzie są mocarni... 29.08.02, 09:13
                  Ponoć już dumają którą ulicę nazwać jego imieniem.
                  Ziemia na mogile jeszcze świeża, a oni za moment monument stawiać będą.
                  • pan_pndzelek Re: Ludzie są mocarni... do Sloggiego 29.08.02, 09:17
                    Cieszę się Sloggi, że dostrzegasz śmieszność tej sytuacji, z całym szacunkiem
                    dla M.K. i śmierci, ale histeria na forum jak po śmierci Rudolfa Valentino...

                    _______________________________________
                    >>>---
      • sloggi Re: ... ostatnie pożegnanie Marka Kotańskiego ... 29.08.02, 09:09
        Gość portalu: ala napisał(a):

        > ja już wróciłam. w momencie wjazdu trumny na cmentarz, rozszalało sie.to
        niebo
        > zapłakało.wciaż jest smutno....

        Jeśli od miesiąca w Warszawie nie padało to ja jestem chiński mandaryn.
        Pan Kotański był niepospolitym człowiekiem, ale za moment ktoś napisze, że po
        jego śmierci zaczęły się dziać cuda, Most Północny sam się wybudował, a
        stryjowi wyrosły 3 pary rąk i wygląda jak Siva.
        Nie dajmy się zwariować.
        Zginął fantastyczny człowiek i uczcijmy jego pamięć tak, jakby sobie tego
        życzył - ciszą i pamięcią - wystarczy.
      • draconessa Re: ... ostatnie pożegnanie Marka Kotańskiego ... 29.08.02, 09:20
        Nie, no moi drodzy - bez przesady i bez takiej poezji. Przyroda to przyroda i
        wszystko jej jedno, czy akurat jest pogrzeb Marka Kotanskiego czy Jasia Nowaka
        z Psiej Wolki.
        Uszanujmy pamiec Marka, starajmy sie pomagac w kontynuacji Jego dziela i
        starczy. Natomiast jestem przeciwna histerycznej hagiografii i grafomanii - bo
        wtedy z wyrazania zalu i smutku robi sie gwaltownie...kabaret. A nie o to nam
        wszystkim chodzi.
        • Gość: ala Re: ... ostatnie pożegnanie Marka Kotańskiego ... IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 29.08.02, 09:35
          A ja jestem przeciwna, zeby ktos w imieniu zmarłego, ktorego nie znał, mówił,
          co on by chciał po śmierci. Skad Wy to wiecie. A dlaczego ciszą. A nie
          słowami?? Bo co? sloggi-twoje mentorstwo jest tak śmieszne, że nawet nie musze
          pytac jak wygladasz. Załosny picuś-po prostu jas fasola.
          Juz ty na pewno nie podejmiesz pracy po Kotanskim, bo zwyczajnie nie masz
          czasu. Rżniesz kolejnego pracodawcę-zamiast pracować siedzisz ciągle w sieci i
          człowiek jescze nie wcisnie enter, a juz jest twoja , zwykle głupawa, odpowiedz.
          Ten człowiek będzie miał niejedną ulicę i pomnik. Sloggi-ty na to nie licz-
          chyba, że w holu agory-jako wydajny forumowicz.
          Tego człowieka nikt nie zastąpi. To jest jasne jak słońce. I przestańce
          powtarzać, że to był człowiek z wadami.Przeczytali jeden artykuł i tak plotą w
          kółko.No jasne , ze miał wady!!!Bo każdy je ma. Wielkie mi odkrycie. Ale co to
          ma za znaczenie? Z wadami też można być wielkim i niezastąpionym.Bo komu sie
          będzie chciało grzebać w tym syfie?
          Sloggi-całkiem niedawno roztkliwiałeś sie nad śmiercią tow.. Barańczyka.Nie
          pamiętasz już. MOże tamten miał mniej wad wg ciebie i stąd ówczesna czułość?
          • pan_pndzelek Re: ... ostatnie pożegnanie Marka Kotańskiego ... 29.08.02, 09:42
            No no, ala, jak widzę ty już odlałaś swój pomniczek...

            Nie wiem czy Sloggi wygląda jak Jaś Fasola, ale ciebie widzę jako Hiacyntę
            Bukiet (jeśli wiesz o co chodzi).

            A teraz poważnie: mylisz się alu NIE MA LUDZI NIEZASTĄPIONYCH i tym razem to
            też nie będzie wyjątek od reguły.

            Wspomnienie o kimś kto zmarł sprowadzasz do śmieszności, to chwilowe czy po
            prostu taka jesteś?
            _______________________________________
            >>>---
            • krzysztof.moczulski Re: Hiacynta Bukiet 29.08.02, 09:50
              Nie wiem czy mam dobre skojarzenia, ale czy Hiacynta Bukiet to ta od 'keeping
              up the apearances'?

              ------------------------------
              'Policjant musi myśleć'

              A. Kowalczyk - Komendant Główny Policji
              • pan_pndzelek Re: Hiacynta Bukiet YEAH 29.08.02, 09:54
                Yeah, w polskim wydaniu "Co ludzie powiedzą", moja QLTOVA po prostu postać wraz
                z małżonkiem Ryszardem...
                _______________________________________
                >>>---
                • krzysztof.moczulski Re: Hiacynta Bukiet YEAH 29.08.02, 10:40
                  Autorów takich postów jak ten proponuję umieszczać w księdze Jedynie Poprawnych
                  Opinii i Sądów na Tematy Wszelakie im. Hiacynty Bukiet

                  ------------------------------
                  'Policjant musi myśleć'

                  A. Kowalczyk - Komendant Główny Policji
                  • Gość: ala Re: Ksiega sloggiego IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 29.08.02, 10:59
                    Tego gościa nikt i nic nie pobije. Jedynie słuszne sądy i problemy.
                    Z ostatniej chwili-ktora ulica na bielanach jest głowna-pyta sloggi.
                    Ja po raz kolejny mam nadzieję, ze ten czlowiek nie pracuje w budzetowce i nie
                    okrada nas z podatkow, gdy tak pieprzy smetnie na tym forum.Zamisat pracowac
                    lub robic cos sensownego. Ja rozumiem-ma ochote ,aby go agora zaprosila na
                    pączka. Niech się nie obawia-dostanie ze tzry, za tyle postow!!!
                    • sloggi Re: Ksiega sloggiego 29.08.02, 11:53
                      Puściłaś ohydnego bąka.
                      I pomyśleć, że masz się za coś lepszego.
            • zdzicha no toś mnie, Pndzelek, ubawił 29.08.02, 09:55
              pan_pndzelek napisał:

              > Nie wiem czy Sloggi wygląda jak Jaś Fasola, ale ciebie widzę jako Hiacyntę
              > Bukiet (jeśli wiesz o co chodzi).

              No toś mnie, Pndzelek ubawił jak rzadko. Przy Hiacyncie nawet Wiadoma_Osoba
              wymięka...
              • pan_pndzelek Re: no toś mnie, Pndzelek, ubawił 29.08.02, 09:59
                Całe życie szukam takiej Kobiety, jak Hiacynta...
                _______________________________________
                >>>---
                • sloggi Re: no toś mnie, Pndzelek, ubawił 29.08.02, 10:20
                  Pndzelku, Wiadoma_Osoba to ideał według wzorców Hiacynty.
          • draconessa Re: ... ostatnie pożegnanie Marka Kotańskiego ... 29.08.02, 09:50
            Nie wiem, czemu zamieszczasz odpowiedz do mojego postu, skoro tresc w nim jest
            kierowana do sloggiego.
            Ale powiem Ci jedno: nie sadze, aby Markowi chodzilo o to, aby rozmaite po
            pensjonarsku rozhisteryzowane i az do smiesznosci tkliwe panienki wypisywaly
            laurki. Moze lepiej postarac sie pomoc kontynuowac te dziela, ktore zaczal? To
            bylby dla Niego najlepszy pomnik i najwiekszy hold. Zamiast pisania idiotyzmow
            na forum. Ja swoj zal wyrazilam raz, w innym watku, i wystarczy. Natomiast
            rozpatrywanie pogrzebu Marka od strony zjawisk pogodowych jest infantylne i
            smieszne. Pomijajac forme czysto literacka, ktora jest rownie kiczowata.
            Zrozumialas?
            • krzysztof.moczulski Re: ... ostatnie pożegnanie Marka Kotańskiego ... 29.08.02, 10:37
              A od siebie pragnę dodać, że osoby z takimi inklinacjami poetycko-
              meteorologicznymi mają spore szanse na zatrudnienie i karierę w Korei
              Północnej, gdzie ptaki ronią łzy szczerego żalu w rocznicę śmierci
              niodżałowanego Wodza Kim Ir Sena...

              ------------------------------
              'Policjant musi myśleć'

              A. Kowalczyk - Komendant Główny Policji
            • Gość: ala Re: ... ostatnie pożegnanie Marka Kotańskiego ... IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 29.08.02, 10:40
              oj, widzę, ze towarzystwo wzajemnej adroacji zaraz będzie szczytowac. Wspólnie??
              Stwierdzenie, ze niebo płacze, jest oczywiscie banalne (nawet nie trzeba tego
              mowic, bo to tak jakbyscie komus tlumaczyli z czego ma się smiać w dowcipie) ,
              ale stare jak swiat.Wlasnie na tym pogrzebie, na ktorym nie byliscie , bo np.
              taka zdidzcha była juz po kilku głębszyczych, kilka osob równoczesnie
              wypowiedziało te słowa w chwili , gdy spadł deszcz. Te wyświechtane, banalne
              słowa.
              Żalujcie, ze nie byliscie.:))))))
              Pomnika nikomu nie odlewałam.Ani nic innego.
              Draconessa nie tłumacz sie, nie musisz.
              Zdzicho-nie badz taka hej do przodu, kto wie, moze jak sie tak dalej bedziesz
              prowadzic, bedziesz musiała skorzystać z ośrodka kotańskiego.
              Ja rozumiem, ze egzaltację sowja zostawiasz na śmierć kolejnego towarzysza
              (pamiętasz ,jak przywoływałaś forum do porzadku, w związku ze śmiercią swojego
              ulubieńca-urbańczyka???)
              No coż, kotański ci nie w smak, bo za duzo mowił o jezusie. A ty tego nie
              lubisz.No i był przeciwny alkoholizmowi......
              No , dzieci, pobawcie się jeszce....:))))))
              • pan_pndzelek Osobno do ali osobno do Zdzichy 29.08.02, 10:46
                Droga alu, miałem cię zapytać, kilka postów wyżej pisałaś o tow. Barańczyku.
                Któż to taki?

                Do Zdzichy: czy to prawda, że lubisz sobie chlapnąć? Może jakiś klub
                hobbistyczny byśmy założyli celem wspólnego spożycia?

                Z poważaniem

                Pan Pndzelek Kapitan Wód Słodkich i Likierów
                _______________________________________
                >>>---
                • zdzicha Re: osobno do Zdzichy 29.08.02, 10:55
                  pan_pndzelek napisał:

                  > Do Zdzichy: czy to prawda, że lubisz sobie chlapnąć? Może jakiś klub
                  > hobbistyczny byśmy założyli celem wspólnego spożycia?

                  A i owszem, wątrobę mam zdrową, esperalu nikt mi nigdy nie proponował, to moge
                  sobie i z panem Pndzelkiem chlapnąć. Byle tylko pan Pndzelek posiadał podobizne
                  Hiacynty B., wielce szanownej persony, z którą, dzięki tejże podobiźnie
                  moglibyśmy trunki wszelakie spożywać.
                  >
                  > Z poważaniem
                  >
                  > Pan Pndzelek Kapitan Wód Słodkich i Likierów

                  ahoj
                  Zdzicha - młodszy sternik portowy
                  • pan_pndzelek Re: osobno do Zdzichy 29.08.02, 11:01
                    To ja się zaopatrzę w tę podobiznę i jak wrócę (bo wyjeżdżam na 4 dni) się
                    odezwę do ani Zdzisławy celem założenia Stowarzyszenia. Nie ma to jak być
                    członkiem-założycielem...
                    _______________________________________
                    >>>---
                    • zdzicha Re: osobno do Zdzichy 29.08.02, 11:13
                      OK, to ja będę oczekująca we wstrzemięźliwości.
                      Członkiem być jest dobrze, byle nie być ch...

                      zdrv
                      zdzicha
                      -------
                      "Nie zgnębi mnie byle przytyk,
                      w dupie miejsce mam dla krytyk..."
                      Sztaudynger J.
                      • Gość: ala Re: osobno do Zdzichy IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 29.08.02, 11:29
                        ale z ciebie strasza prostaczka.
                        stanowczo za duzo pijesz.
              • pan_pndzelek I już tylko do ali 29.08.02, 10:49
                Za dużo mówił o jezusie? A może przeanalizujesz od kiedy? Nie chcę powtarzać
                tego co ktoś już napisał. Pewnego dnia PO PROSTU zakazał używania prezerwatyw i
                wolnych związków w ośrodkach. Wcześniej PROPAGOWAŁ prezerwatywy i
                popierał "kocią łapkę" w ośrodkach jako pewną formę terapii. I co?
                _______________________________________
                >>>---
                • Gość: ala Re: I już tylko do ali IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 29.08.02, 10:51
                  ale to zdzisława nie lubi nabozności.
                  co, po co, nie miało akurat znaczenia w tym momencie.
                  nie elektryzuj już sie tak, bo ci ten pendzelek zupelnie oklapnie.:)
                  • pan_pndzelek Re: I już tylko do ali 29.08.02, 11:03
                    Gość portalu: ala napisał(a):
                    > nie elektryzuj już sie tak, bo ci ten pendzelek zupelnie oklapnie.:)

                    Koleżanka to taka bardziej jadowita jakby. Chciałem jeno uwagę zwrócić, e jak
                    się co elektryzuje to z reguły staje, myślę na ten przykład o włosach...
                    _______________________________________
                    >>>---
                    • Gość: ala Re: I już tylko do ali IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 29.08.02, 11:08
                      no tak. ale wszystko się kiedyś kończy :((( wiec jak za dużo, to.....
                      chodzi o to , aby nie przedobrzyć.a ty masz włosy???
                      • pan_pndzelek Re: I już tylko do ali 29.08.02, 11:23
                        A czemu to miałbym nie mieć (tych włosów znaczy)?
                        • Gość: ala Re: I już tylko do ali IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 29.08.02, 11:30
                          wydajesz mi się być łysym osobnikiem.
                          • pan_pndzelek Re: I już tylko do ali 29.08.02, 11:31
                            Z uwagi na co tak ci się wydaje honey?
                            _______________________________________
                            >>>---
                            • Gość: ala Re: I już tylko do ali IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 29.08.02, 11:41
                              zaraz honey.
                              po prostu tak mi się ciebie czyta.
                              łyso, po prostu.
                              no niby ten pendzelek. ale wiem do czego to sie odnosi? moge się tylko domyślac.
              • krzysztof.moczulski Re: ... ostatnie pożegnanie Marka Kotańskiego ... 29.08.02, 10:56
                Alu,

                Nikt się nie bawi. Ludzie mówią co myślą, a jak wiadomo nie od dziś punkt
                widzenia zależy od punktu siedzenia.

                Polecam Ci bardzo lekturę Tygodnika Powszechnego, gdzie jest duży artykuł o
                Marku. Też na szczęście wielowymiarowy, bo nie ma płaskich ludzi...
                ------------------------------
                'Policjant musi myśleć'

                A. Kowalczyk - Komendant Główny Policji
              • draconessa Re: ... ostatnie pożegnanie Marka Kotańskiego ... 29.08.02, 11:06
                Gość portalu: ala napisał(a):

                > oj, widzę, ze towarzystwo wzajemnej adroacji zaraz będzie szczytowac.
                Wspólnie?
                nie badz smieszna - szczytowac, to ja wole w innych okolicznosciach. Pisanie
                postow mnie do orgazmu nie doprowadza ani komputer nie wywoluje we mnie zadnych
                skojarzen seksualnych. Ale widze, ze u Ciebie tak.
                > Draconessa nie tłumacz sie, nie musisz.
                A czy ja sie tlumacze? Zapewniam, ze nie mam z czego sie przed Toba tlumaczyc.
                Naprawde, coraz bardziej mnie smieszysz...
              • Gość: em Re: ... ostatnie pożegnanie Marka Kotańskiego ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.02, 14:34
                Gość portalu: ala napisał(a):

                > oj, widzę, ze towarzystwo wzajemnej adroacji zaraz będzie szczytowac.
                Wspólnie?
                > ?
                > Stwierdzenie, ze niebo płacze, jest oczywiscie banalne (nawet nie trzeba tego
                > mowic, bo to tak jakbyscie komus tlumaczyli z czego ma się smiać w dowcipie)
                ,
                > ale stare jak swiat.Wlasnie na tym pogrzebie, na ktorym nie byliscie , bo np.
                > taka zdidzcha była juz po kilku głębszyczych, kilka osob równoczesnie
                > wypowiedziało te słowa w chwili , gdy spadł deszcz. Te wyświechtane, banalne
                > słowa.
                > Żalujcie, ze nie byliscie.:))))))
                > Pomnika nikomu nie odlewałam.Ani nic innego.
                > Draconessa nie tłumacz sie, nie musisz.
                > Zdzicho-nie badz taka hej do przodu, kto wie, moze jak sie tak dalej bedziesz
                > prowadzic, bedziesz musiała skorzystać z ośrodka kotańskiego.
                > Ja rozumiem, ze egzaltację sowja zostawiasz na śmierć kolejnego towarzysza
                > (pamiętasz ,jak przywoływałaś forum do porzadku, w związku ze śmiercią
                swojego
                > ulubieńca-urbańczyka???)
                > No coż, kotański ci nie w smak, bo za duzo mowił o jezusie. A ty tego nie
                > lubisz.No i był przeciwny alkoholizmowi......
                > No , dzieci, pobawcie się jeszce....:))))))

                >Popieram Cię
                >Jesteś dobrą obserwatorką
          • pan_laga Re: ... ostatnie pożegnanie Marka Kotańskiego ... 30.08.02, 01:20
            Gość portalu: ala napisał(a):

            > A ja jestem przeciwna, zeby ktos w imieniu zmarłego, ktorego nie znał, mówił,
            > co on by chciał po śmierci. Skad Wy to wiecie. A dlaczego ciszą. A nie
            > słowami?? Bo co? sloggi-twoje mentorstwo jest tak śmieszne, że nawet nie
            musze

            dodam też, że, wg mnie, każdy ma prawo wyrażac swój ból i żal tak, jak chce i
            tak jak umie, nawet, jeśli to, co mówi, np., o płaczu niebios, wydaje się komus
            naiwne czy dziecinne. przecież to nikomu krzywdy nie czyni, ani Osobie Zmarłego
            nie uchybia.
            pan laga
    • Gość: Wars Re: ... ostatnie pożegnanie Marka Kotańskiego ... IP: 157.25.128.* 29.08.02, 11:45
      Jestem zniesmaczony tymi Waszymi bzdurnymi tekstami. Śmierć każdego człowieka
      jest dramatem, a Wy sobie robicie jakieś śmichy-chichi. Wstyd! Pożartować
      możecie zakładając inny wątek!!! Nie świadczy to o Was dobrze!!! Ciekawy jestem
      jakbyście zareagowali na takie podśmichujki, gdyby sprawa dotyczyła kogoś Wam
      bliskiego. Puknijcie się w łepetynę (jeżeli jeszcze ją macie?)
      Wars
    • tassman Re: ... ostatnie pożegnanie Marka Kotańskiego ... 29.08.02, 11:47
      Gość portalu: Kwiku napisał(a):

      > Tym, którzy tu nie byli chciałem powiedzieć tylko, że po południu w Warszawie
      > zrobiło się ciemno i zaczęło kropić. Niby wszystko jest OK, ale od miesiąca
      > nikt tu nie widział nie tylko deszczu, ale nawet zwykłej chmury ! Na
      > pogrzebie Marka Kotańskiego płakało nawet niebo ....

      ***********************
      kwiku,

      Od razu widać że dla ciebie słońca było za dużo. Szczególnie na główkę. I co
      jeszcze wydumasz? Że ptaki przestały spiewać podczas pogrzebu i krety przestały
      ryć w ziemi.....

      tassman:)
      • tassman + kanonizacja Marka Kotańskiego + 29.08.02, 11:50
        Czekam teraz aż biskupi wyniosą go na ołtarze i uczynią świętym. Moze podczas
        nastepnej pielgrzymki Papierza do Ojczyzny odbędzie sie kanonizacja Marka K?

        tassman:)
        • Gość: Wars Re: + kanonizacja Marka Kotańskiego + IP: 157.25.128.* 29.08.02, 11:52
          tassman napisał:

          > Czekam teraz aż biskupi wyniosą go na ołtarze i uczynią świętym. Moze podczas
          > nastepnej pielgrzymki Papierza do Ojczyzny odbędzie sie kanonizacja Marka K?
          >
          > tassman:)

          Zamiast wypisywać bzdurne głupoty, to popracuj troszeczkę nad ortografią.
          Bardziej to Ci wyjdzie na zdrowie.
          Wars
        • Gość: ala Re: + kanonizacja Marka Kotańskiego + IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 29.08.02, 11:53
          morze papierza tak
          ale jakby chodziło o papieża, to trzeba poczekac, ale wszystko możliwe w tym
          przypadku
          jestem za!!!
          • Gość: _ynka Re: jeszcze ja do ali IP: *.acn.waw.pl 29.08.02, 19:43
            Alu, Twoje uczucia są mi bliskie, wielu ludzi smuciło się wtedy podczas tego
            deszczu podobnie jak Ty i ja
            nie stawiam p. Markowi Kotańskiemu pomnika, ale Go podziwiam i szanuję
            (i chcąc pomóc w utrwaleniu jego pracy przekazuję trochę kasy dla Markotu na
            Marywilskiej, bo nie mają m.in.na prąd)
            I nie czuję się z tego powodu święta czy lepsza - mogę dać więc daję, a dawanie
            jest dużo przyjemniejsze niż branie, no nie? (to dla tych, co musieli brać -
            ale takich tu pewnie nie ma...)

            daję każdemu prawo do przeżywania smutku, czy radości po swojemu
            i oczekuję tego od innych
            macie prawo pisać o "rozegzaltowanych panienkach", czy "pierdu,pierdu", jeśli
            tak czujecie i macie potrzebę dać temu wyraz - od tego jest forum

            jeśli ja czuję inaczej niż wy, nie uważam was od razu za gorszych,
            nie zamierzam wyśmiewać ani obrażać
            każdy przeżywa swoje życie jak potrafi

            a E.Stachura kończy pewne zwrotki "i tego trzymać się!"
            to dla tych, co czytali)

            cieszę się Alu, że Cię spotkałam na tym forum
            pozdrawiam (i Warsa też)

            • pan_laga Re: jeszcze ja do ali 30.08.02, 01:38
              Gość portalu: _ynka napisał(a):

              > a E.Stachura kończy pewne zwrotki "i tego trzymać się!"
              > to dla tych, co czytali)
              >
              mówiło się o dogadujących sie z soba ludziach, ze to ci, którzy `znają józefa`.
              a ja o niektórych mych znajomych, myslę, ze to `ci, ktorzy znają Stachurę` - i
              wcale niekoniecznie mam przy tym na mysli fakt czytania czy nie przez kogos
              Jego tekstów, ale rodzaj wrażliwości i współodczuwania. z Twego i Ali postów
              wynika, że znacie Stachurę. zgadzam się z tym, co napisałyście.
              ahoj
              pan laga

              • _ynka Re: jeszcze ja do ali 30.08.02, 19:02
                ahoj
            • zdzicha uzupełnienie 31.08.02, 15:46
              Gość portalu: _ynka napisał(a):

              > a E.Stachura kończy pewne zwrotki "i tego trzymać się!"
              > to dla tych, co czytali)

              Ci, co czytali, pewnie wiedzą, że "i tego trzymać sie trzeba".
              • Gość: _ynka Re: uzupełnienie IP: *.acn.waw.pl 01.09.02, 17:55
                zdzicha napisała:

                > Gość portalu: _ynka napisał(a):
                >
                > > a E.Stachura kończy pewne zwrotki "i tego trzymać się!"
                > > to dla tych, co czytali)
                >
                > Ci, co czytali, pewnie wiedzą, że "i tego trzymać sie trzeba".
                >
                >
    • Gość: norbi Re: ... ostatnie pożegnanie Marka Kotańskiego ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.02, 21:13
      Przykry byl koncert na czesc Marka, po pogrzebie, Markowski z Perfectu pijany i
      belkotal, a Borysewicz nacoany ledwo gitare trzymal. K... nie chcieliscie grac,
      to trzebabylo to olac, a nie schlewac sie w takim dniu, stracilem do Was
      szacunek, jestescie BYDLAKAMI!!!
      • pan_laga Re: ... ostatnie pożegnanie Marka Kotańskiego ... 30.08.02, 21:17
        Gość portalu: norbi napisał(a):

        > Przykry byl koncert na czesc Marka, po pogrzebie, Markowski z Perfectu pijany
        i
        >
        > belkotal, a Borysewicz nacoany ledwo gitare trzymal. K... nie chcieliscie
        grac,
        >
        > to trzebabylo to olac, a nie schlewac sie w takim dniu, stracilem do Was
        > szacunek, jestescie BYDLAKAMI!!!

        jaki koncert ? gdzie on był ?
        amen
        pan laga
        • iwa.ja Re: ... ostatnie pożegnanie Marka Kotańskiego ... 30.08.02, 21:39
          Na Cyplu Czerniakowskim? Fakt, bydlaki.
          • Gość: beata_ Re: ... ostatnie pożegnanie Marka Kotańskiego ... IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.08.02, 21:41
            iwa.ja napisała:

            > Na Cyplu Czerniakowskim? Fakt, bydlaki.

            CHORE!!!!!
            • Gość: arno Re: ... ostatnie pożegnanie Marka Kotańskiego ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.02, 15:17
              Dokladnie na Cyplu, wstyd!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka