Dodaj do ulubionych

UWAGA WÓZEK ! ! !

18.09.02, 08:25
Takie hasło pada w eter gdy do sklepu wchodzi ktoś z wózkiem do Ursynowskiego
Leclerca. Dlaczego "ochrona" traktuje człowieka z dzieckiem w wózku jak
złodzieja! Czy spotkaliście się z podobnymi zachowaniami???
Obserwuj wątek
    • sloggi Re: UWAGA WÓZEK ! ! ! 18.09.02, 08:34
      Na Bielanach nie masz prawa mieć nic poza pustą siatką lub torbą, w której nie
      ma nic prócz portfela.
      Ochroniarze chyba są dobierani według zboczeń, bo ilość przemacanych ludzi w
      jednym dniu można liczyć w setkach, jeśli nie tysiącach.
      Czy zamiast otwierać market nie lepiej byłoby sieci E.Leclerc otworzyć sieć
      sprzedaży przez okratowane okienko - takie jak w nocnym na Popiełuszki ?
      • draconessa Re: UWAGA WÓZEK ! ! ! 18.09.02, 09:37
        ha, to by szefom ochrony supermarketow rozwiazalo ich problemy. Zauwazam, ze w
        ogole w sklepach samoobslugowych klient jest z zalozenia traktowany jak
        zlodziej. POjaw sie miedzy polkami, a juz sznureczki pan w fartuszkach
        niechlujnych chodza trop w trop i patrza na rece, czy aby za pazucha rolki
        papieru toaletowego nie chowam lub batonika. Prosze Panstwa ochroniarzy!!!
        Wcale mi nie zalezy na tym, aby sie oblowic Waszymi towarami za friko, ale jak
        mnie tak traktujecie, to odechciewa mi sie zakupow w waszych sklepach!!!
        • d.z Re: UWAGA WÓZEK ! ! ! 18.09.02, 09:48
          Klient obmacany przed wejściem do sklepu ma prawo być potem zdenerwowany.
          Nie dziwmy się więc, iż z tych nerwów (ręce się trzęsą) nie jest w stanie
          wszystkiego wrzucic do koszyka, czasem coś za kurtkę wpadnie albo i gdzie
          indziej ;-)))
          Na poważnie teraz. Na szczęście jest wiele innych sklepów. Gdy gdzieś mnie ktos
          potraktuje jak złodzieja to ja już więcej tam nie pójdę.
        • pan_pndzelek Re: Zgoda 18.09.02, 09:50
          Zgoda nie jest to przyjemne, mam na myśli to czego doświadcza się w marketach.
          Ale może zadalibyście sobie najpierw pytanie: skąd to się wzięło? Czy najpierw
          była ochrona sklepowa czy sk... złodzieje sklepowi?

          Ludzie kradną w marketach NA POTĘGĘ. I to jest kolejny (po zachowaniu ochrony)
          FAKT!
          _______________________________________
          >>>---
          • draconessa Re: Zgoda 18.09.02, 10:10
            Ludzie kradna, ale obserwacja i srodki bezpieczenstwa powinny byc
            dyskretne...wedlug prawa obowiazuje zasada domniemywanej niewinnosci - czyli
            wine trzeba udowodnic. W supermarketach to nie obowiazuje???
            • pan_pndzelek Re: Zgoda 18.09.02, 10:16
              Okradanemu właścicielowi nie zależy na jakichś tam domniemaniach winy czy
              niewinności, a na powstrzymaniu zastraszającej (ponoć) fali złodziejstwa
              sklepowego.
              _______________________________________
              >>>---
              • draconessa Re: Zgoda 18.09.02, 10:51
                zgoda, ale w takim ukladzie obserwacja powinna byc dyskretna na tyle, aby nie
                odstraszac potencjalnego klienta, ktoremu do glowy nie przyszloby cos ukrasc...
          • ann.k Re: Zgoda 18.09.02, 11:41
            rowniez na ulicy kradna na potege, kradna samochody, morduja, gwalca, ale czy
            oznacza to drogi pndzelku, ze chcialbys byc wytykany paluchami jako potencjalny
            zlodziej damskiej torebki, czyjegos samochodu, moderca, gwalciciel?

            owszem, ludzie kradna w sklepach, ale jesli ktos sie tak panicznie tego boi,
            niech nie otwiera sklepu, tylko siedzi za biurkiem w urzedzie;
            no a jak juz sie ma sklep, to moze warto by zainwestowac w dyskretna ochrone, w
            kulturalna i kompetentna obsluge na sklepie, ktora zwroci klientowi uwage
            (tudziez wezwie policje), jesli PRZYLAPIE go na kradziezy; wielokrotnie jednak
            widze jak na sklepie panienki zamiast przebywac w poblizu swoich stoisk,
            odchodza "dwa kroki dalej" opowiedziec kolezance kto ja puknal ostatniej nocy
            (sama kiedys taka rozmowe slyszalam);

            natomiast wku***a mnie jak wchodze do sklepu z plecakiem, ktory nosze jako
            torebke, i natychmiast jestem ze sklepu wypraszana (ostatnio z Go Sport na
            Ursynowie) jako potencjalna zlodziejka; nie pomaga panu ochroniarzowi
            tlumaczenie, ze to moja torebka i chociaz obok mnie przemyka kobieta z torebka
            duzo wieksza od mojego plecaczka, pan jest nieublagany...

            i jeszcze cos; kiedys poszlam do duzego sklepu muzycznego; przy wejsciu
            zostawilam plecak (zalezalo mi na szybkim kupieniu kasety); wypatrzylam to po
            co przyszlam i wsadzilam kasete do kieszeni kurtki :)) sytuacje widzial jeden z
            pracownikow sklepu, ale tylko spojrzal na mnie wymownie i nawet palcem nie
            ruszyl w moim kierunku; ja spokojnie, z kaseta w kieszeni, spacerowalam po
            sklepie i ogladalam inne towary; nie chcialam jej ukrasc, tylko mialam
            taka "fantazje" zeby udawac chec kradziezy; zaplacilam za nia w kasie, poszlam
            po swoj plecak i opuscilam sklep; gdyby mi naprawde zalezalo na zwinieciu tej
            kasety, moglam wziac czysta o wiele tansza i za nia zaplacic w kasie, a z tej
            drugiej gdzies za stoiskami sciagnac tasme zabezpieczajaca....
            • pan_pndzelek Re: Zgoda 18.09.02, 16:05
              ann.k napisała:
              > rowniez na ulicy kradna na potege, kradna samochody, morduja, gwalca, ale czy
              > oznacza to drogi pndzelku, ze chcialbys byc wytykany paluchami jako
              > potencjalny zlodziej damskiej torebki, czyjegos samochodu, moderca,
              > gwalciciel?

              Cały czas mowa o ŚWIĘTYM prawie do ochrony ŚWIĘTEGO PRAWA WŁASNOŚCI, to nie
              była dyskusja o bandytyzmie na ulicach.

              > owszem, ludzie kradna w sklepach, ale jesli ktos sie tak panicznie tego boi,
              > niech nie otwiera sklepu, tylko siedzi za biurkiem w urzedzie;

              Nie nie, bandytyzm i złodziejstwo to nie powód, by rezygnować ze swoich
              aspiracji.

              > no a jak juz sie ma sklep, to moze warto by zainwestowac w dyskretna ochrone,
              > w kulturalna i kompetentna obsluge na sklepie, ktora zwroci klientowi uwage
              > (tudziez wezwie policje), jesli PRZYLAPIE go na kradziezy;

              To i PRAWDA

              > wielokrotnie jednak
              > widze jak na sklepie panienki zamiast przebywac w poblizu swoich stoisk,
              > odchodza "dwa kroki dalej" opowiedziec kolezance kto ja puknal ostatniej nocy
              > (sama kiedys taka rozmowe slyszalam);

              MNIAM MNIAM, może o mnie mówiły...

              > natomiast wku***a mnie jak wchodze do sklepu z plecakiem, ktory nosze jako
              > torebke, i natychmiast jestem ze sklepu wypraszana (ostatnio z Go Sport na
              > Ursynowie) jako potencjalna zlodziejka; nie pomaga panu ochroniarzowi
              > tlumaczenie, ze to moja torebka i chociaz obok mnie przemyka kobieta z
              torebka
              > duzo wieksza od mojego plecaczka, pan jest nieublagany...

              Może Ci źle z oczu patrzy, mnie z GoSportu (Ursynów) nikt z plecaczkiem nie
              wypraszał. Raz mi się to zdarzyło między półkami w Praktikerze. Wyjąłem wtedy 5
              zł (bo taka jest tam kaucja szafkowa) i POLECIŁEM TONEM NIE ZNOSZĄCYM SPRZECIWU
              umieszczenie mojego plecaczka w szafeczce. I młody człowiek wykonał polecenie.
              Na dowidzenia jeszcze się ukłonił.

              > i jeszcze cos; kiedys poszlam do duzego sklepu muzycznego; przy wejsciu
              > zostawilam plecak (zalezalo mi na szybkim kupieniu kasety); wypatrzylam to po
              > co przyszlam i wsadzilam kasete do kieszeni kurtki :)) sytuacje widzial jeden
              > z pracownikow sklepu, ale tylko spojrzal na mnie wymownie i nawet palcem nie
              > ruszyl w moim kierunku; ja spokojnie, z kaseta w kieszeni, spacerowalam po
              > sklepie i ogladalam inne towary; nie chcialam jej ukrasc, tylko mialam
              > taka "fantazje" zeby udawac chec kradziezy; zaplacilam za nia w kasie,
              poszlam
              > po swoj plecak i opuscilam sklep; gdyby mi naprawde zalezalo na zwinieciu tej
              > kasety, moglam wziac czysta o wiele tansza i za nia zaplacic w kasie, a z tej
              > drugiej gdzies za stoiskami sciagnac tasme zabezpieczajaca....

              HE HE, widzę że rozpracowywałyśmy metody wynoszenia towarów ze sklepu... ;-)
      • Gość: punia Re: UWAGA WÓZEK ! ! ! IP: *.ciech.waw.pl 18.09.02, 11:25
        sloggi napisał:

        > Na Bielanach nie masz prawa mieć nic poza pustą siatką lub torbą, w której
        nie
        > ma nic prócz portfela.

        No właśnie. Panuje obecnie moda na plecaki, a z plecakiem do sklepu wejść nie
        można. Przecież to moja torebka. Mam zostawić plecak w informacji, a dokumenty,
        klucze od domu, pieniądze, chustkę do nosa itp. w rękach nosić, bo mam opory
        przed zostawieniem ich?
        Kiedyś jak wjechałam do Geanta wózkiem, to mi go ometkowali, chociaż takiego
        modelu wcale nie mieli w sprzedaży :-)). A ostatnio ometkowali mi reklamówkę z
        żarciem dla rybek... he, he.
        • draconessa Re: UWAGA WÓZEK ! ! ! 18.09.02, 11:33
          Z tego wynika, ze wszystko powinnas nosic w zebach...niedlugo, to kazdy bedzie
          przechodzil przed i po wejsciu kontrole osobista... a moze kontrola powinna
          wygladac jak przed wejsciem na samolot???
    • _sindi_ Re: UWAGA WÓZEK ! ! ! 18.09.02, 09:57
      ikslafar napisał(a):

      > Takie hasło pada w eter gdy do sklepu wchodzi ktoś z wózkiem do Ursynowskiego
      > Leclerca. Dlaczego "ochrona" traktuje człowieka z dzieckiem w wózku jak
      > złodzieja! Czy spotkaliście się z podobnymi zachowaniami???

      Tak się składa że byłam kilka razy w tym Leclercu z wozkiem i hasła takiego nie
      słyszałam. Panowie faktycznie poszeptali sobie do czarnych pudełeczek z antenką
      ale zrobili to na tyle dyskretnie, że nie zdażylam sie zdenerwowac :-) Za to w
      Geancie przy przechodzeniu przez kasy zarówno kasjerka jak i ochroniaz przez
      cały czas kiedy pakowałam zakupy gapili się na ręce, na dziecko, na mnie czy
      przypadkiem nie zapakowałam czegoś pod kocyk. Rozumiem że to ich praca ale nie
      należy chyba przesadzac :-) Z tymi kradziezami to jeszcze troche poczekam , bo
      narazie mały i tak nic nie zrozumie a pozniej to moze bedzie wspolpracował z
      mamą i wyniesiemy w kieszeniach i pieluchach połowę zapasów super sklepu :-))

      Pozdr
      Sindi
    • Gość: agulha Re: UWAGA WÓZEK ! ! ! IP: *.acn.pl / 10.131.128.* 18.09.02, 11:43
      Zgadzam się z Waszymi postulatami dotyczącymi domniemania niewinności i
      dyskrecji, ale...byłam kiedyś przypadkowo na kursie komputerowym z ludźmi z
      Geanta. To, co opowiadali o wyczynach klientów, jest nie do uwierzenia. Te
      batoniki i inne pierdoły wrzucane do wózków, np. przez nobliwą babcię z
      wnusiem. Ludzi także potrafią nawrzucać drobiazgów do pudeł z AGD przez te
      otwory-uchwyty (np. w pudle na telewizor). Wyjście w nowych butach z
      zostawieniem starych...
      Wózek to niewątpliwie duża kubatura do ukrycia różnych rzeczy i widocznie
      zdarza się, że klienci to wykorzystują. Wielkie torby trzeba zostawiać na
      przechowalni, a wiadomo, że wózka nie.
      Ja osobiście nigdy nie miałam żadnych przykrości w hiperach (nie mówię o wózku,
      bo nie mam dzieci, ale tak w ogóle).
      • Gość: tatko Re: UWAGA WÓZEK ! ! ! IP: *.murator.com.pl / *.murator.com.pl 18.09.02, 14:59
        Niejednokrotnie spotkałem się w tym Leclercu z poszeptywaniem "Uwaga wózek".
        Jednocześnie zauważyłem jeszcze jedną rzecz: gdy zakupy robi sama żona potrafią
        ją sprawdzać. Gdy jesteśmy razem to "ochrona" jakoś staje się mniej "czujna".
        Może chodzi o to, żeby pokazać kto tu Panicho!?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka