Gość: amsusz
IP: *.ipt.aol.com
23.09.02, 00:05
Trzeba ratowac nie tylko starsze budynki, ale tez architekture
z lat 20 i 30-tych, a wlasciwie cale kwartaly Starego Mokotowa,
Ochoty, Saskiej Kepy, Zoliborza. Ale nie tylko ! Warszawa
posiada jedyna w swoim rodzaju zabudowe z lat 50 i czesciowo z
lat 60-tych, z ktorej mozemy byc dumni!!!! Musza byc chronione
nastepujace kwartaly lub pojedyncze budynki: cala ulica Krucza,
Swietokrzyska (od Marszalkowskiej do Tamki), caly Muranow, Dom
Towarowy 'Smyk', cala Sciana Wschodnia, wysokosciowiec na
Smolnej (ma byc zburzony!), siedziba Metalexportu (rog
Mokotowskiej i Kruczej), dom mieszkalny na Boleslawa Prusa
(naprzeciw Sheratona), wysokosciowiec na Wiejskiej ( z 1959
roku !), Dom Chlopa ( a raczej resztki tego, co zostalo
po 'modernizacji'), remontowany bank na rogu MArszalkowskiej i
Nowogrodzkiej (obecnie tez 'modernizowany'), budynek urzedu
Antymonopolowego i siedzibe NBP na Placu Powstancow Warszawy. W
calym cywilizowanym swiecie ta architektura jest obecnie
doceniana i obejmowana ochrona konserwatorska (np. w RFN
ostatnio zostaly objete ochrona domy towarowe 'Hertie'
zbudowane w latach 60 i 70-tych, przez wiekszosc jeszcze
niedawno oceniane jako 'wstretne'). A u nas juz zburzono
kino 'Moskwa', zepsuto Dom bez Sedesow, akademik 'Riviera', Dom
Chlopa, nie mowiac o setkach elementow malej architektury 8np.
neony, szyldy).