sloggi
23.09.02, 07:55
Ten weekend pokazał, że mieszkańcy Warszawy są tak "europejscy", że słoma z
butów ściele się za nimi grubym kobiercem.
Po co nam dzień bez samochodu, po co nam sprzątanie świata.
Zaraz mi tu jakiś paralityk napisze, że on płaci podatki, żeby sprzątali za
niego.
Drugi gamoń nastuka, że jest XXI wiek i on ma po to samochód, żeby nim
jeździć.
I o czym tu mówić.