Dodaj do ulubionych

Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ?

23.09.02, 07:55
Ten weekend pokazał, że mieszkańcy Warszawy są tak "europejscy", że słoma z
butów ściele się za nimi grubym kobiercem.
Po co nam dzień bez samochodu, po co nam sprzątanie świata.
Zaraz mi tu jakiś paralityk napisze, że on płaci podatki, żeby sprzątali za
niego.
Drugi gamoń nastuka, że jest XXI wiek i on ma po to samochód, żeby nim
jeździć.
I o czym tu mówić.
Obserwuj wątek
    • d.z Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? 23.09.02, 08:18
      sloggi napisał:

      > Ten weekend pokazał, że mieszkańcy Warszawy są tak "europejscy", że słoma z
      > butów ściele się za nimi grubym kobiercem.
      > Po co nam dzień bez samochodu, po co nam sprzątanie świata.
      > Zaraz mi tu jakiś paralityk napisze, że on płaci podatki, żeby sprzątali za
      > niego.
      > Drugi gamoń nastuka, że jest XXI wiek i on ma po to samochód, żeby nim
      > jeździć.
      > I o czym tu mówić.
      >
      No nic tylko lewą nogą wstał!!! Zamiast witać "polską jesień" będzie nawracał
      innych... i zbawiał świat.
      pzdr.
      • Gość: Anka Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? IP: *.waw.cdp.pl 23.09.02, 13:56
        a Ciebie co tu przyniosło ? miałeś odleniuchować zaległy urlop
    • pan_pndzelek Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? 23.09.02, 09:19
      sloggi napisał:
      > Ten weekend pokazał, że mieszkańcy Warszawy są tak "europejscy", że słoma z
      > butów ściele się za nimi grubym kobiercem.
      > Po co nam dzień bez samochodu, po co nam sprzątanie świata.
      > Zaraz mi tu jakiś paralityk napisze, że on płaci podatki, żeby sprzątali za
      > niego.

      Tylko nie paralityk, ja powiem ci właśnie w ten sposób: PŁACĘ podatki i do tego
      od ukończenia 10 roku życia (to była połowa lat '70-tych, zapisałem się wtedy
      do ZHP-u) NIE ŚMIECĘ. A nie nawykłem do sprzątania po kimkolwiek, zwłaszcza po
      istotach niżej stojących w hierarchii ode mnie.

      > Drugi gamoń nastuka, że jest XXI wiek i on ma po to samochód, żeby nim
      > jeździć.

      Jest XXI wiek, choćbyś się skręcił i zsiniał z zawiści! Kto w ogóle wymyśla
      takie kretyńskie akcyjki?

      > I o czym tu mówić.

      NO WŁAŚNIE!

      _______________________________________
      >>>---
    • zdzicha Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? 23.09.02, 11:09
      Ale tak konkretnie to o co ci chodzi?
      • sloggi Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? 23.09.02, 11:25
        Dzień bez samochodu był w stolicy świętowany poprzez zakorkowanie otwartej
        Trasy Siekierkowskiej - bo każdy chciaż od razu przejechać się nowym mostem, a
        miasto pieniądze wydało na (niezbyt udane) fajerwerki na moście, a nie na
        festyn dnia bez samochodu.
        Okazuje się, że nie świętowały trzy stolice: Moskwa, Mińsk i Warszawa.
        ( no bo kto wchodzi do UE, my wjeżdzamy - tyle że furmanką )

        Sprzątanie świata - na próżno było szukać miejsc, gdzie można było przyłączyć
        się do akcji. Zero informacji.
    • Gość: Mar krzywe akcje eurowypierdków IP: 2.4.STABLE* / 10.2.13.* 23.09.02, 11:18
      A może by tak ustalić "dzień z autostradą", albo "dzień bez podatku"
      albo "dzień higieny osobistej".

      Ja mimo woli świętowałem dzień bez samochodu, bo po prostu nigdzie nie
      wychodziłem z domu...
      • zdzicha Re: krzywe akcje eurowypierdków 23.09.02, 11:36
        Gość portalu: Mar napisał(a):

        > A może by tak ustalić "dzień z autostradą",

        Dzień z autostradą???? W Polsce??? Żarty jakieś....
    • Gość: dexter Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? IP: *.pl 23.09.02, 11:56
      A może urządzimy "dzień bez Sloggiego i jego wymuszonych wątków na forum"? Nie
      musisz tu wylewać swoich łez z powodu braku prawa jazdy/samochodu.
    • Gość: bez Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? IP: 213.77.91.* 23.09.02, 12:06
      sloggi napisał:

      > I o czym tu mówić.

      Ale o co chodzi ?
      Jak obchodzimy Walentynki czy Halloween - to jest źle, bo naśladujemy,
      to co robi zachód.
      Jak nie obchodzimy "Dnia czegośtam" - to tez źle, bo nie naśladujemy
      tego co robi zachód.

      Schiza i tyle.

      bez
      • sloggi Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? 23.09.02, 12:10
        Dobre wzorce powinno się naśladować, głupie pomijać.
        • Gość: ala Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 23.09.02, 13:40
          A niby kto ma decydować, które wzorce są dobre. Ty??????
          Przecież Ty masz kilkaset dni w roku bez samochodu.Jestes wiec cool,
          nowoczesny, europejski, itd. CO się martwisz.
          A jeśli chodzi o wskazanie miejsca do sprzątania, to przy odrobinie dobrej woli
          sam mółgbyś sobie znaleźć takowe. Ale nie, ty musisz to robić w świetle
          reflektorów, ogladany przez dziennikarzy. A co, bez splendoru to nie łaska?
          Narcyzie jeden.
          • sloggi Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? 23.09.02, 13:49
            Gość portalu: ala napisał(a):

            > A niby kto ma decydować, które wzorce są dobre. Ty??????
            > Przecież Ty masz kilkaset dni w roku bez samochodu.Jestes wiec cool,
            > nowoczesny, europejski, itd. CO się martwisz.
            > A jeśli chodzi o wskazanie miejsca do sprzątania, to przy odrobinie dobrej
            woli
            >
            > sam mółgbyś sobie znaleźć takowe. Ale nie, ty musisz to robić w świetle
            > reflektorów, ogladany przez dziennikarzy. A co, bez splendoru to nie łaska?
            > Narcyzie jeden.

            Biedna, chora istoto - wyobraź sobie, że sam sobie zorganizowałem dzień
            sprzątania świata.
            A swoją drogą nareszcie jakiś komplement mi napisałaś, czyli całkiem złośliwa
            nie jesteś - moja Ty przydeptana Stokroto.
            • Gość: k`k Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.09.02, 14:04
              A podobno większość ludzi sprząta codziennie.
              Jednakże ja też chcę być Europejczykiem i też będę sprzątał od tej pory raz w
              roku.
    • Gość: kikka Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? IP: *.stat.gov.pl 23.09.02, 14:21
      warszawiacy mają ogólnie wszystkich gdzieś. najważniejsi są sami dla siebie i
      w "wielikm poważaniu" mają, czy komuś to przeszkadza, albo robi krzywdę.
      oczywiście są wyjątki. Ale najlepszy przegląd chamstwa i bezmyślności jest rano
      w metrze. zdarzyło mi się nawet, że za grzeczne "przepraszam" (chciałam przejść
      do drzwi) dostałam "ależ ja się nie gniewam" z taką złością, że gdyby od
      kłamstwa wydłużały się nosy, pani miałaby go od stacji Pole mokotowskie do
      stacji Ratusz
    • pan_laga Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? 24.09.02, 03:04
      sloggi napisał:

      > Ten weekend pokazał, że mieszkańcy Warszawy są tak "europejscy", że słoma z
      > butów ściele się za nimi grubym kobiercem.
      > Po co nam dzień bez samochodu, po co nam sprzątanie świata.
      > Zaraz mi tu jakiś paralityk napisze, że on płaci podatki, żeby sprzątali za
      > niego.
      > Drugi gamoń nastuka, że jest XXI wiek i on ma po to samochód, żeby nim
      > jeździć.
      > I o czym tu mówić.
      >
      >
      • sloggi Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? 24.09.02, 08:08
        pan_laga napisał:

        > /tej, czemu ty gadasz, zes warszawiak ? tys nie jest warszawiak
        > wszak................/
        Tu możemy przyjąć, że źródła informacji Cię zawiodły.
        Pewna osoba z forum zapewniła mnie, żeś przeczytał całkiem moje 9052 wypowiedzi.
        Jeśliby tak było, to oprócz rozmaitych głupot, które tu pisuję wyczytałbyś, że
        ze strony ojca jestem z dziada-pradziada Warszawiakiem.
        • ann.k Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? 24.09.02, 09:27
          nawet do ojca sie przyznajesz tylko wtedy kiedy ci to wygodne
          • sloggi Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? 24.09.02, 09:31
            Ty o swoim wspomniałaś tylko wtedy gdy go wyśmiano.
            Jesteś jednak bardzo nerwowa.
            • pan_laga Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? 24.09.02, 15:35
              sloggi napisał:

              > Ty o swoim wspomniałaś tylko wtedy gdy go wyśmiano.
              > Jesteś jednak bardzo nerwowa.
              >
              • zdzicha Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? 24.09.02, 21:54
                pan_laga napisał:

                > TYLKO WTEDY ?! ty, na miejscu ann.k. trąbiłbys o ojcu - szanowanym i
                > wysmienitym wykładowcy,

                szanowanym i wyśmienitym? A czytałes ten wątek o wykładowcach? Rzuciłeś choć
                raz tym slepnącym okiem? Tam własnie było czarno na białym, jak to wszyscy
                szanuja i podziwiają tego wykładowcę.

                > jedź do łomianek. albo rzeszowa. >

                Nazwy miast to z jakiej litery piszemy? No? ...... Z wielkiej, panie Znawco
                Ortografii Wszelakiej.
                • Gość: pan_laga Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 00:54
                  zdzicha napisała:

                  czytałem chamski wątek, babo. szczeki paru pętaków nie są statystycznie istotne.
                  mam zdanie takie, jak wyraziłem i jak mówił to też admin. tematu wykierowanego
                  przez Ciebie w ten tor, nie będę rozwijał, bo do sloggobaby pisałem zupełnie o
                  czyms innym - o tym, jak durny jest jego zarzut. nie zauważyłaś, eeelu ? to
                  inteligencję swoją wyraźnie przeceniasz.........................
                  znawcą ortografii wszelkiej nie jestem, ale komuś, kto jest jak purchawa
                  nadęty, a w środku pusty, zawsze będę zwracał uwagę, gdy warszawiakuje z
                  wielkiej litery, niczym twoj podpróchniały mocno ząb - trójka bodaj w szczęce
                  dolnej po lewej, który bardzo pragnie zostać tygrysim kłem.
                  amen
                  pan laga
                  • zdzicha Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? 25.09.02, 11:15
                    Gość portalu: pan_laga napisał(a):

                    > czytałem chamski wątek, babo. szczeki paru pętaków nie są statystycznie
                    > istotne .
                    > mam zdanie takie, jak wyraziłem i jak mówił to też admin. tematu
                    > wykierowanego przez Ciebie w ten tor, nie będę rozwijał,

                    A dlaczego nie? Nie jest wygodny? Nie można w nim zdzini wystarczająco dobrze
                    poobrażac? Skąd wiesz, ze to były pętaki, ci, co wyrażali opinie? Może to byli
                    poważni menadżerowie w poważnym wieku? Statystycznie opinie negatywne
                    przeważały w tym wątku nad pozytywnymi, ale przeciez dla ciebie to nie ma
                    znaczenia, bo nawet, żeby gostek był 396 razy gorszy niż opisywali, to i tak
                    musiałbyś bronić swojej popleczniczki Aniuty K.
                    I przestań wreszcie z tymi trzema "e", bo zwomituję na klawiaturę, a później
                    opiszę ci wszystko ze szczegółami.
                    • sloggi Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? 25.09.02, 11:21
                      Mnie wygląd Aniutowego Taty nie interesuje, dla mnie istotne jest to, że jako
                      wykładowca wiedzę ma facet ogromną - fakt, a że podczas sesji jest-jaki jest to
                      drugie.

                      Laga ze Szczecina ( lub okolic ), a nigdy o tym nie pisze.
          • zdzicha Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? 24.09.02, 09:37
            Aniuta, ale chrzanisz. Stań sobie z boku i się przyjrzyj.
            Może Sloggi powinien chcodzić z jedną kartką przypiętą do pleców, a drugą do
            czoła, na których miałby napis: mój ojciec był warszawiakiem z dziada pradziada?
            A może chciałabyć go prowadzić pod rękę przez miasto w godzinach szczytu
            ogłaszając wszem i wobec, ze towarzyszący ci osobnik, z racji genealogii jest
            rzadkim gatunkiem i powinien pozostawać pod ochroną?
            • sloggi Re: do Bździni :)))) 24.09.02, 09:40
              Najpiękniejsze Warszawianki to przyjezdne :))))
              • pan_laga Re: do Bździni :)))) 24.09.02, 16:17
                sloggi napisał:

                > Najpiękniejsze Warszawianki to przyjezdne :))))
                >
                • sloggi Re: do Bździni :)))) 24.09.02, 16:21
                  pan_laga napisał:

                  > sloggi napisał:
                  >
                  > > Najpiękniejsze Warszawianki to przyjezdne :))))
                  > >
                  • pan_laga Re: do Bździni :)))) 24.09.02, 16:41
                    sloggi napisał:

                    > Tak powiedziałem ?
                    > Jeśli możesz zacytuj kiedy tak napisałem ?

                    wiesz, ze zawsze cie chetnie cytuję i dlatego chyba wybaczysz, ze dzis,
                    wyjatkowo nie. msuzę już spadac bowiem. poszukaj sam - poczatek roku chyba.

                    > Chyba ze wstydu wychłoszczę się spaghetti.
                    >
                    >
                    to mi się nie podoba, bo wścieklizne powielasz.
                    pa
                    amen
                    pan laga
        • pan_laga Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? 24.09.02, 15:23
          sloggi napisał:

          > Tu możemy przyjąć, że źródła informacji Cię zawiodły.
          > Pewna osoba z forum zapewniła mnie, żeś przeczytał całkiem moje 9052
          wypowiedzi
          > .
          > Jeśliby tak było, to oprócz rozmaitych głupot, które tu pisuję wyczytałbyś,
          że
          > ze strony ojca jestem z dziada-pradziada Warszawiakiem.

          ale co mnie moze obchodzić twa wiedza na temat tego, co też ja czytam ? no co ?!
          jesteś podwarszawski. zwłaszcza mentalnie.
          a `warszawiaka` nie piszemy wielką literą sloggo-maniowielkości.
          amen
          pan laga
          • sloggi Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? 24.09.02, 15:27
            Trącisz pomorskim uporem, czasami mnie to bawi.
            • ann.k Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? 24.09.02, 15:53
              i z geografia slabiutko, oj bardzo slabiutko... od kiedy to Szczecin lezy na
              Pomorzu, co? a moze ty nam nowa Polske tworzysz?
              • sloggi Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? 24.09.02, 15:58
                To Lażka jest ze Szczecina ?
                Nie wiedziałem, jego wątki kończę czytać na słowach po raz kolejny
                wspominajacych czasy gdy wbiłem w jego miłościwe serce nóż kłamstwa i obłudy.
                Poza tym, czy to ważne skąd ktoś przyjechał ?
                A swoją drogą popatrz ann.k - wystarczy bywać na jakimś forum, aby zostać
                poczytanym za mieszkańca miasta, o którym dane forum traktuje. Aż szkoda, że
                tak mało się, z racji moich zainteresowań, udzielam na forum o rowerach :))))
                • pan_laga Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? 24.09.02, 16:10
                  sloggi napisał:

                  Aż szkoda, że
                  > tak mało się, z racji moich zainteresowań, udzielam na forum o rowerach :))))
                  >
                  • sloggi Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? 24.09.02, 16:25
                    pan_laga napisał:

                    > sloggi napisał:
                    >
                    > Aż szkoda, że
                    > > tak mało się, z racji moich zainteresowań, udzielam na forum o rowerach :)
                    > )))
                    > >
                    • pan_laga Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? 24.09.02, 16:37
                      sloggi napisał:


                      > Kino i owszem, ale mało rzeczy ambitnych wpełza na ekran.

                      mało ambitnych rzeczy ? to co rozumiesz przez filmy ambitne ?
                      ja bowiem przyznam, ze ostatnio nie nadążam z obejrzeniem tego wszystkiego, co
                      na ekran wchodzi i co uważam za warte obejrzenia.

                      > Coś jeszcze ?
                      >
                      nie zrozumiałeś. to, co cię mierzi i to, ze teatr, np., cię nie fascynuje, a
                      sałatka tak, to ja zauważyłem. zastanawialem się jedynie, co w takim razie cie
                      interesuje. czego jestes pasjonatem ? a co do w-wy, to chodzi mi o to, ze nie
                      wierzę w twą `wiedzę` w tym temacie. uważam, ze gdy rzucasz tu faktami i
                      datami, to to najczęściej poprzedzasz szukaniem w internecie, encyklopedii - ze
                      nie masz tego w głowie. że uczyć sie nie lubisz, jak twoja szofer-adwokat - tak
                      uważam.
                      amen
                      pan laga
                    • pan_pndzelek Czy przypadkiem? 24.09.02, 16:38
                      Czy przypadkiem Szczecin to nie jest jednak Pomorze Zachodnie? Tak tylko pytam
                      bo ktoś tam to poddawał w wątpliwość. Może ja i słaby z geografii, ale...
                      • ann.k Re: Czy przypadkiem? 24.09.02, 16:54
                        drogi pndzelku alez owszem, Szczecin jest na Pomorzu Zachodnim i wlasnie o to
                        mi chodzilo; sloggi jednak napisal tylko o Pomorzu, ktore i owszem istnieje na
                        mapie, tylko tak nieco bardziej na wschod - Pomorze jest z grubsza tam gdzie
                        Trojmiasto;

                        dla Ciebie moze to niewielka roznica i dla paru tysiecy innych, no bo Pomorze
                        to tam gdzie Baltyk, ot wszystko; wiedz jednak, ze sa to dwie zupelnie odrebne
                        krainy historycznie i geograficznie, rozniace sie nawet co nieco jezykiem jakim
                        sie posluguja; wielka obraza jest nazywanie Pomorza Zachodniego Pomorzem i do
                        niego go porownywaniem;

                        to tak jakbys powiedzial, ze Katowice i Sosnowiec to Slask; albo jeszcze lepiej
                        Wroclaw i Katowice to jeden pies, bo jedno i drugie to Slask...
                        • pan_pndzelek Re: Czy przypadkiem? 24.09.02, 17:05
                          Aha... ale czy nie można przyjąć, że skoro np. istnieje Śląsk Górny i Dolny to
                          mówiąc po prostu Śląsk mamy na myśli obydwa?
                          _______________________________________
                          >>>---
                          • ann.k Re: Czy przypadkiem? 24.09.02, 17:07
                            czy Ukraina, Litwa, Lotwa, Estonia to Rosja?
                            • Gość: k`k Re: Czy przypadkiem? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 24.09.02, 17:27
                              ann.k napisała:

                              > czy Ukraina, Litwa, Lotwa, Estonia to Rosja?
                              Czy Wola,Mokotów,Ochota to nie Warszawa?

                              To nie są argumenty.
                            • pan_pndzelek Re: Czy przypadkiem? 24.09.02, 18:11
                              No nie, ale i nigdy nie były Rosją, tylko Związkiem Radzieckim jakiś czas
                              • Gość: k`k Re: Czy przypadkiem? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 24.09.02, 19:05
                                Oczywiście i dlatego argument o Rosji nie jest właściwy w nawiązaniu do Pomorza.
                                • ann.k Re: Czy przypadkiem? 25.09.02, 09:31
                                  owszem, nie jest, tak napisala, wychodzacy z pracy, bo mi sie spieszylo... ale
                                  to nie zmienia faktu, ze Pomorze a Pomorze Zachodnie to sa dwie zupelnie
                                  odrebne i historycznie i geograficznie krainy;
                                  • sloggi Re: Czy spadniem ? 25.09.02, 09:38
                                    Napisałem Pomorza, bo bardziej lażka kojarzył mi się z Pomorzem Gdańskim niż ze
                                    Szczecinem.
                                    Może to przez tą kaszubską, niewyparzoną jamę gębową.
                                    Tak szczerze, to Szczecin jest geograficznie w jakiejś "niemieckiej" krainie,
                                    tylko my nazwaliśmy to Pomorzem Zachodnim.
                                    • ann.k Re: Nie spadniem 25.09.02, 14:08
                                      jesli juz tak wnikamy to Pomorze tez jest niemieckie, jak rowniez Warmia i
                                      Mazury oraz Slask; generalnie jednak Pomorze a Pomorze Zachodnie to dwie rozne
                                      krainy; nie wierzysz, zapytaj kogos kto stamtad pochodzi :)
                                      • sloggi Re: Nie spadniem 25.09.02, 14:23
                                        Czy Szczecin to nie należy do Meklemburgii ?
                                        • ann.k Re: Nie spadniem 25.09.02, 16:12
                                          nie; niemcy mieli cos takiego jak OstPommern i najpewniej tego wlasnie czescia
                                          byl Szczecin; oprocz tego bylo tez Pommern i to bylo to samo co my nazywamy
                                          Pomorzem; nazwa Pomorze nie jest nazwa wymyslona przez Polakow, tylko przejeta
                                          od Niemcow;
                                          • mike102 Matko boska, co wy piszecie!!! 21.10.02, 19:19
                                            ann.k napisała:

                                            > nie; niemcy mieli cos takiego jak OstPommern i najpewniej tego wlasnie
                                            czescia byl Szczecin; oprocz tego bylo tez Pommern i to bylo to samo co my
                                            nazywamy Pomorzem; nazwa Pomorze nie jest nazwa wymyslona przez Polakow, tylko
                                            przejeta od Niemcow;

                                            Pomorze to slowianska nazwa. To wlasnie w jej zniemczonym brzemiu te tereny
                                            nazwano Pommern. Pomorze jest kraina geograficzna znana od starozytnosci -
                                            Pomerania. Obejmuje tereny od Stralsundu i Rugii do Odry (Pomorze Przednie) po
                                            Lebork i Slupsk (Pomorze Tylne)!
                                            Nie ma zadnych Ostoommern. Szczecin nie lezy tez w zadnej Meklemburgii - to
                                            tereny Schwerina i Rostoku.
                                            GDANSK NIE MA NIC WSPOLNEGO Z POMORZEM. GDANSK LEZY W PRUSACH!
                                    • Gość: pan_laga Re: Czy spadniem ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.02, 01:02
                                      sloggi napisał:

                                      > Napisałem Pomorza, bo bardziej lażka kojarzył mi się z Pomorzem Gdańskim niż
                                      ze
                                      >
                                      > Szczecinem.
                                      > Może to przez tą kaszubską, niewyparzoną jamę gębową.
                                      > Tak szczerze, to Szczecin jest geograficznie w jakiejś "niemieckiej" krainie,
                                      > tylko my nazwaliśmy to Pomorzem Zachodnim.
                                      >
                                      • sloggi Re: Czy spadniem ? 26.09.02, 08:31
                                        Zainteresowania - zapytaj Eelę, jej uwierzysz, ona wie czym się interesuję.
                • ann.k Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? 24.09.02, 16:30
                  sloggi napisał:

                  > To Lażka jest ze Szczecina ?

                  No chyba o to nie mnie powinienes pytac. Ani ja jego polowica, ani powiernica.

                  > Poza tym, czy to ważne skąd ktoś przyjechał ?

                  No chyba wlasnie to probowales udowodnic w swoim poprzednim watku, bo po co bys
                  inaczej pisal o pomorzu?

                  > A swoją drogą popatrz ann.k - wystarczy bywać na jakimś forum, aby zostać
                  > poczytanym za mieszkańca miasta, o którym dane forum traktuje.

                  Obawiam sie, ze Bogu dzieki nie, bo wowczas uznano by Cie za hybryde i dziw
                  natury na miare co najmniej nagrody miedzynarodowej jakiejs, bo na szczescie
                  nie ma tak, zeby ktos mogl mieszkac w kilkunastu miastach na raz, co niestety
                  ewidentnie wynikaloby, poslugujac sie Twoja logika, z faktu iz poczytac Cie
                  mozna zarowno na forum Warszawy, jak Krakowa, a rowniez Piaseczna, Lomianek,
                  Legionowa, Wroclawia i calej masy innych...

                  >Aż szkoda, że
                  > tak mało się, z racji moich zainteresowań, udzielam na forum o rowerach :))))

                  Coz, to nie moja ani pana_lagi wina, chyba nie?
                • Gość: Pan Japa Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? IP: *.pl 25.09.02, 16:26
                  sloggi napisał:

                  > Aż szkoda, że tak mało się, z racji moich zainteresowań, udzielam na forum o
                  rowerach :))))

                  Musisz nadrobić zaległości - najlepiej na podforum rowerowym o pedałach
            • pan_laga Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? 24.09.02, 16:05
              sloggi napisał:

              > Trącisz pomorskim uporem, czasami mnie to bawi.
              >
              • Gość: lupus dociekania IP: *.MAN.atcom.net.pl 26.09.02, 01:35
                pan_laga napisał:

                . dodatkowo po twych
                > sladach kroczy, wciąż zębiny szczerząc, ta wścieklizna - adwokat. głupio to
                > wygląda, gdy tak się zjawia takie wściekłe coś, kiedy tylko kto się z tobą
                > przekomarzać zaczyna. to wygląda tak, jakby uznała wścieklizna, ze sam jesteś
                > totalny pierdoła i się wybronić nie umiesz.

                Może jest to przyczynek do wyjaśnienia faktu skąd wziął się nick będący marką
                damskich majtek. No ale może praprzyczyna tkwi głębiej. Nie wiem, jestem tu
                nowy więc moje hipotezy moga być nietrafne.
                • sloggi Re: dociekania 26.09.02, 08:33
                  Czemu damskich ?
                  Nic bardziej mylnego.
                  Sloggi to również kolekcja męskich gatek - nie najtańszych, ale o ciekawym
                  kroju.
    • nauma Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? 24.09.02, 19:25
      Przeczytałem dyskusję i już wiem. My, warszawiacy (z dziada-pradziada i
      napływowi) nie mamy wszystkiego gdzieś!!! Bo jak się zacznie kolejna dyskusja z
      dogryzaniem (niezależnie od tematu), to każdy musi wtrącić swoje trzy grosze.
      Dla mnie bomba.
      Tak a'propos: jestem warszawiakiem z dziada pradziada, nie mam wszystkiego
      gdzieś, bo wiele rzeczy jest dla mnie ważnych i (utrzymując się w tonie
      dyskusji) uważam pchanie wiader pomidorów do paszczy za sympatyczne zboczenie.
    • e._ Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? 25.09.02, 09:36
      Ja Warszawianka na przykład MAM wszystko gdzieś.
      Co prawda słomy nie widzę w moich butach, ale za to:
      1. książki mam na półkach
      2. samochód mam na parkingu
      3. ubrania mam w szafie
      4. jedzenie mam w lodówce
      5. psa mam na podorędziu
      6. dzieci mam na posyłki
      7. męża mam na piedestale
      8. o sobie samej nie wspomnę.
      Tak więc dziękuję za troskę, ale co do mnie - rzeczywiście, wszystko mam
      gdzieś, jak wykazałam w powyższej liście.
    • bunczuczny_leon_z_kadr Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? 26.09.02, 10:23
      Mamy gdzieś czyli gdzie ?
      Długo mnie nie było, bo w kadrach nawał pracy związanej ze zwolnieniami.
      Wyrzucalismy ludzi z pracy, aż wióry leciały. A tu przez ten czas Sloggi
      szaleje. Szalej Sloggi póki życia starczy, bo potem to już tylko przyjdzie nam
      leżeć cicho i sie rozkładać.
      Lenek (kadrowy, a o pozdrowieniach dla K. nie zapomnij, tej głupiej krowy)
      • sloggi Re: Czy my Warszawiacy wszystko mamy gdzieś ? 26.09.02, 10:31
        bunczuczny_leon_z_kadr napisał:

        > Mamy gdzieś czyli gdzie ?
        > Długo mnie nie było, bo w kadrach nawał pracy związanej ze zwolnieniami.
        > Wyrzucalismy ludzi z pracy, aż wióry leciały. A tu przez ten czas Sloggi
        > szaleje. Szalej Sloggi póki życia starczy, bo potem to już tylko przyjdzie
        nam
        > leżeć cicho i sie rozkładać.
        > Lenek (kadrowy, a o pozdrowieniach dla K. nie zapomnij, tej głupiej krowy)

        Ta głupia krowa powiedziała, że jeśli to Ty jesteś ten Leon ze śmieszniutkim,
        to odwzajemnia pozdrowienia.
        Co masz śmieszniutkiego, nie wiem, bo z wrażenia zapomniałem zapytać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka