Dodaj do ulubionych

Aptekarze mierzą recepty co do milimetra

01.11.05, 23:45
Słów brak...
Obserwuj wątek
    • krasnov No nie jest tak źle… 02.11.05, 00:05
      Cieszmy się, że nie sprawdzają czy atrament ma właściwy odcień przy pomocy laserowego czujnika i wzorca barw… Albo gramatury papieru…
      A podobno to Brukselska biurokracja jest najgorsza…
      • Gość: Aragon Paragony, paragony... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.11.05, 10:44
        Recepta jako papier ścisłego zarachowania... A może to samo by zrobić z
        paragonami VAT z kas fiskalnych? Wtedy okaże się że połowa podatku VAT jest
        pobierana bezprawnie.
        • qatastrofa a potem ludzie z frustracji na SAMOOBRONE 02.11.05, 12:05
          Nie ma sie co dziwic - ludzie widza, ze aptekarz (aptekarka) odjezdza potem do
          domu ekstra bryka - a jej nie chciala ze skapstwa sprzedac na recepte (chociaz
          i tak potem otrzyma zwrot pieniedzy!!!)

          No to sie zastasnawiaja, czy tak nma wygladac ta Polska Tuska i Platformy,
          Gazety Wyborczej itp.? Czyli Polska tylko dla bogatych, z dobrego towarzystwa?
          • Gość: JuRek I po to potrzebne PIS i Samoobrona a nie PO! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 14:02
            Dlaczego? Sami sobie odpowiedzcie!
            • lub_czasopismo Potrzebny jest zdrowy rozsądek, a nie PiS i SO.... 02.11.05, 14:37

            • tpepe Re: I po to potrzebne PIS i Samoobrona a nie PO! 03.11.05, 23:24
              A to Tusk czy PO ustalal wymiary recept..cos komus odwalilo? Liberalizm na tym
              wlasnie polega, zeby nie trzeba bylo mierzyc karteczek linijka. A PiS to raczej
              wprowadzi specjalny podatek za wzrost "złośliwie wyrzszy od Prezydenta RP".

              TPepe
            • framberg Re: I po to potrzebne PiS... stuknij się w czoło 06.11.05, 20:24
              Chyba PO proponuje liberalizm czyli pewną wolność, swobodę. Za to PiS ścisłe
              przepisy i sformalizowane zasady. Te durne recepty bardziej mi pasują do PiS.
              Choć mam nadzieję, że zgodnie z obietnicami PiS też coś zrobi w sprawie
              redukcji biurokracji i administracji. Pewnie nie tak dużo jak PO ale zawsze.
          • very_martini Re: a potem ludzie z frustracji na SAMOOBRONE 02.11.05, 14:29
            Ekstra bryką to jeździ może właściciel apteki, ale zatrudnieni w niej aptekarze
            w większości podróżują autobusami.

            16%VOL
            22%VAT
          • Gość: aronii Re: a potem ludzie z frustracji na SAMOOBRONE IP: *.catv.net.pl 02.11.05, 21:55
            Ta, a jak by PO wygrała to policja by chroniła tylko bogaczy w limuzynach.
            Popaprani sa ci Pisowcy, mieszaja ludziom w głowach.
          • Gość: Eternal Czytanie ze zrozumieniem IP: *.cable.mindspring.com 03.11.05, 06:03
            > a jej nie chciala ze skapstwa sprzedac na recepte (chociaz
            > i tak potem otrzyma zwrot pieniedzy!!!)

            Dokladnie jest napisane, ze jezeli przyjela by recepte o niestandardowych
            wymiarach, to pieniedzy by nie dostala.

            Glosuj na samoobrone - zycze zdrowia, bo na rozum to juz widocznie zapozno...
      • Gość: www To jest jakas bzdura!!!!!!!! IP: 80.51.75.* 02.11.05, 11:40
        Kolejny idiotyzm :(
    • Gość: lion57 Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra IP: *.aster.pl 02.11.05, 00:16
      Nawet jeśli usunie się marginesy - w praktyce oznacza to wyłączenie opcji
      skalowania strony, to i tak jedna z recept jest zwykle nieco węższa. Ponieważ
      pomiędzy wydrukowanymi receptami nie ma zaznaczonego linią przerywaną miejsca
      rozcinania wydrukownych recept(jest tylko delikatne zaznaczenie na górze i na
      dole strony), przed rozcięciem należy recepty mierzyć co do milimetra linijką,
      narysować linie przerywane w odpowiednich miejscach i już tylko pociąć
      nozyczkami. Nie muszę mówić ile, to zabiera czasu. Samo wydrukowanie 150 recept
      drukarką atramentową trwa około godziny, drugie tyle zabiera dokładne
      porozcinanie recept co do milimetra. Dodam, ze recepty mozna zamawiać, w
      punktach dystrybucji lub specjalnie zamiawiać w drukarni. Wszędzie odbiór
      osobisty, lub przez specjalnie upoważnioną osobę za okazaniem upoważnienia i
      dokumentu poświadczajacego tożsamość. Punkty dystrubucji recept w Warszawie sa
      tylko trzy. Tak więc pozyskanie recept stanowi dla lekarza prowadzącego
      samodzielna praktykę sporą trudność i druki sa można powiedziec na wage złota.
      • Gość: jupiter [...] IP: *.szpital2.gorzow.pl / 217.98.252.* 02.11.05, 09:56
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Zeebee Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra IP: 83.168.106.* 02.11.05, 11:13
        Ciekawe czy „przyrząd pomiarowy” jakim w tym wypadku była linijka posiadała
        odpowiednie atesty oraz czy podczas „pomiaru” uwzględniono wszystkie aspekty
        niepewności pomiarowej” ale to już chyba inne ministerstwo.
      • Gość: aronii Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra IP: *.catv.net.pl 02.11.05, 21:57
        A te linijki to maja znormalizowane czy takie z bazarku ? ;)
    • klkak Brawo SLD i SDPL z min. Balickim na czele! 02.11.05, 01:17
      • Gość: muka! Re: Brawo SLD i SDPL z min. Balickim na czele! IP: *.aster.pl 02.11.05, 08:58
        Jeśli - jak wynika z artykułu - te zasady obowiązuja już od roku 2000 to chyba
        niestety jednak nie SLD :/
        • nelsonek Re: Brawo SLD i SDPL z min. Balickim na czele! 02.11.05, 10:50
          jednak za czasow SLD ten przepis zostal restrykcyjnie przestrzegany. to juz nie pierwszy taki przypadek. to po pierwsze.
          a po drugie wypowiedz pana Trzcinskiego jest malo wiarygodna moim zdaniem.
        • kssen Re: Brawo SLD i SDPL z min. Balickim na czele! 02.11.05, 15:00
          Nie obowiązują od 2000 roku - troche później, chyba 2002. Aha, jeszcze nikt nie napisał o "2005" Recepty trzeba drukować w formacie dd_MM_rok pełny. Chyba też w Warszawie zakwestionowano sposób pisania dd_mm_05 i skasowano apteki na spore pieniadze. Fundusz i jego urzednicy to najbardziej obrzydliwa rzecz, którą do tej pory widziałem. A do idioty od tej bryki która odjeżdżą aptekarz - tyrzeba było sie uczyc, tez byś mógł. Oni to zarabiaja ciężkim wysiłkiem.
          • gosik_p Re: Brawo SLD i SDPL z min. Balickim na czele! 03.11.05, 07:05
            > Nie obowiązują od 2000 roku - troche później, chyba 2002. Aha, jeszcze nikt nie
            > napisał o "2005"

            wymiary recept obowiazuja od 1998 roku. Wtedy bylo to 10,5 na 15 cm i nie bylo
            zadnej tolerancji. Obecne zapisy dot. wymiarow funkcjonuja juz od 2000r.
    • zbf Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra 02.11.05, 04:04
      Po prostu szaleństwo. Moja szacowna znajoma, znakomita lekarka, dowiedziała się
      z kolei, że nie wydrukuje ściągniętych do domu recept, bo ma... zbyt nową wersję
      programu Adobe Reader (7.0). [Adobe Reader odczytuje dokumenty zapisane i
      przesyłane w internecie w bardzo popularnym formacie PDF.] Nie pomogło
      tłumaczenie, że wszystko było dobrze z tą "siódemką". Że drukowanie recept
      przebiegało bez zakłóceń - tyle że pewnego dnia pojawił się napis o braku w
      komputerze Adobe Readera. "Niech Pani zainstaluje starszego" - nakazali jej w
      centrali, nie zwracając uwagi, że system nie prosił o wersje starszą: podawał po
      prostu błędną informację o braku oprogramowania, choć było zainstalowane.
      Puścili też mimo uszu, że starszego Adobe'a nie sposób znaleźć bez kłopotów, bo
      producent oferuje tylko wersję najnowszą. A tę znajoma właśnie posiada. Podobnie
      jak posiada jeszcze zapas recept, a ten siłą rzeczy topnieje. Jednak zdolna
      lekarka, całkowicie niezdolna do pojmowania rzeczy nie do pojęcia, może wytrzyma
      do momentu, gdy jej Adobe będzie już starym Adobem. W elektronice wszystko
      płynie przecież tak żwawo. Choć czasem stanie i mówi, że czegoś nie ma. Choć jest.
      • Gość: Beny ty taki madry na forum pisac umiesz IP: *.agns.fr 02.11.05, 10:13
        a pomoc swojej lekarce nie potrafisz?
        www.oldversion.com/program.php?n=acrobat
        do wyboru do koloru.
      • Gość: kate Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra IP: *.sympatico.ca 02.11.05, 21:54
        Przepraszam ze zadam glupie pytanie - czy nie mozna skopiowac posiadanych juz
        druczkow i potem pociac na arkusze?
        Nie wiem jak wyglada owy druczek, maja tam jakies numery czy co?
        Pamietam swego czasu jakie mialam problemy w 1998 w aptece - nie chciano mi
        wydac lekarstwa bo nazwa leku na recepcie byla ....wydrukowana.
        Obled.
        • kssen Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra 03.11.05, 07:34
          Tak - na recepcie jest nazwa placówki, nr kolejny recepty i kod paskowy, tak, że to utruidnia podrabianie.
    • Gość: murzynowo Witajcie w Jełrokołhozie murzyni !!! n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 07:50
    • Gość: straznik texasu Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra IP: *.eranet.pl 02.11.05, 08:27
      jednym slowem "DEBILE"!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: matt Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra IP: *.chello.pl 02.11.05, 08:45
      Zupełnie nie rozumiem dlaczego NFZ nie umie wytłumaczyć się z takiego
      zarządzenia. Wystarczyło by powiedzieć, że to normy unijne i wszystko byłoby w
      porządku. Jakoś NFZ nie nauczyło się od innych urzędów, że każdą bzdurną decyzję
      mozna tak wytłumaczyć, przecież prawie nikt nie będzie tego sprawdzał. :):):) A
      tak swoją drogą to rzeczywiście wszystkie urzędy tak się tłumaczą, a co najmniej
      połowa decyzji nie ma związku z unią, a 1/4 jest tylko ew. zaleceniem. I to
      wszystko nakręca "antyunijne" i "rydzykopodobne" nastroje.
      • gosik_p Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra 02.11.05, 21:12
        Ale czemu nikt nie napisze, ze w tych oddzialach, gdzie recepty mozna kupic
        tylko w siedzibie funduszu, problemow z szerokoscia recepty nie ma. I niech nikt
        nie pisze, ze odbior recept dla lekarza jest klopotliwy, bo recepty wydaje sie
        tez na upowaznienie. Ale to chyba tylko w mazowieckim tacy formalisci sie
        jeszcze ostali. w naszym wojewodztwie nikt nie sprawdza z linijka;)
    • wicurpix Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra 02.11.05, 08:48
      Pora chyba wymierzyc cele dla durni, ktorzy wydawali takie decyzje - proporcjonalnie, im glupsza decyzja tym mniejsza cela.
    • Gość: Peer Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra IP: *.dip.t-dialin.net 02.11.05, 08:48
      Nareszcie Polska wziela sie za rozwiazywanie swoich
      najwaznieszych problemow !!!
    • Gość: asia Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 02.11.05, 08:58
      A czy wiecie że zgodnie z dyrektywami NFZ lekarz nie ma prawa wystawic sobie
      ani najbliższej rodzinie recepty!!!! Musi podpisać oddzielną umowę z Funduszem,
      wyrobić oddzielną pieczątkę nagłówkową i drukować nowy specjalny numerowany
      zestaw recept. NIECH ŻYJE KRAINA IDIOTÓW
      • i_am_a_bird Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra 02.11.05, 09:09
        Linijki używane do mierzenia recept powinny być legalizowane i posiadać stosowne
        świadectwo legalizacji. Ponadto druczki powinny być ścisłego zarachowania z
        hologramem. Druczki powinny być wypełniane STARANNYM pismem, przy pomocy
        czarnopiszącego długopisu.
        Jeśli lekarz chce wypisać receptę członkowi swojej rodziny musi do recepty
        dołączyć następujące dokumenty:
        - śwadectwo urodzenia swoje i członka rodziny;
        - pisemne uzasadnienie zaistniałej sytuacji;
        - znaczki skarbowe za 15PLN;
        - lekarz musi posługiwać się osobną pieczątką i wykorzystać specjalny bloczek z
        receptami dla rodziny;
        - jeśli w rodzine lekarza jest inny lekarz należy stosować specjalny bloczek

        POPROSZĘ O ETAT W MINISTERSTWIE!
        • Gość: urzędnik Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra IP: *.chello.pl 03.11.05, 10:31
          Druczki powinny być wypełniane STARANNYM pismem, przy pomocy
          > czarnopiszącego długopisu.

          BŁĄD! Długopis winien być niebieski lub zielony - aby utrudnić podrabianie przez
          odbicie recepty na ksero...
      • d.z Re: Bzdura i idiotyzm roku!!! 02.11.05, 09:10
        To już nawet komiczne nie jest.
        Aptekarze to powinni mierzyć i to z wyjątkową dokładnością ale nie jakieś
        papierki (ku wygodzie nieźle opłacanych urzędasów) ale składniki lekarstw
        robionych na zmówienie w ich aptekach!!!
      • Gość: gość Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 02.11.05, 13:30
        niech NFZ i minister pocałujemnie w dupę
      • Gość: Rabitow Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra IP: 212.160.145.* 02.11.05, 17:45
        Serio tak jest? Od kiedy? Zawsze istniały recepty "pro autore"...
    • xsawer Recepta za mała, a pacjent za duży. 02.11.05, 09:15
      Rozporządzenia nie powstają anonimowo. Może pan rzecznik poda nam nazwiska tych
      wspaniałych urzędników, którzy podpisali te zarządzenia.
      Jaki wpłym ma rozmiar kwitu na jego merytoryczną zawartość?
      Jaki wpłym ma wzrost i waga pacjenta (170/70) po przekroczeniu której NFZ
      przestaje leczyć chorych na raka?
      Jeszce raz; DOMAGAM SIE NAZWISK. Dość urzędniczej anonimowości.
      • Gość: Kurt Re: Recepta za mała, a pacjent za duży. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.11.05, 11:46
        Niestety, choć zarządzenie jest nieludzkie i z tego co wiem, nikt raczej
        przestrzegać go nie zamierza, korelacja istnieje. Dawkę chemioterapeutyku
        określa się na kg masy ciała, czasem wg powierzchni ciała; stąd wzrost. Zdrówka
        życzę.
    • Gość: Dobromir Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra IP: 213.17.245.* 02.11.05, 09:21
      A ja proponuję taką chamską ustawę lub rozporządzenie:

      "1. Mężczyźni pracujący w Ministerstwie Zdrowia powinni mieć penisy o długości
      minimum 12 cm i maksimum 17,85 cm we wzwodzie. Kobiety pracujące w
      Ministerstwie Zdrowia powinny mieć waginy długości od 7 do 9 cm.

      2. Mężczyznom nie stosującym się do punktu 1) należy przyciąć penisa lub
      zwolnić z pracy w ministerstwie. Kobietom nie stosującym się do punktu 1)
      należy zatykać waginę korkiem lub zwolnić w pracy ministerstwie."

      Sorry, ale nie mogłem się postrzymać. Debilizm niektórych - niestety - odbija
      się i na moim skrzywionym poczuciu humoru ...
    • Gość: OldBruno Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra IP: *.aster.pl 02.11.05, 09:26
      Kiedyś mówiło się o Prezydencie Jacques Chirac'u, że najpierw mówi, potem myśli, a na końcu żałuje. O
      odpowiedzialnych za system recept, można powiedzieć, że najpierw zarządzają, potem łatają, a na
      końcu śmieją się w kułak. A wszystko razem wpisuje się w starą PRLowską zasadę obciążania
      zainteresowanego. Chce chleba, niech stoi w kolejce; Chce recept, niech wysyła pełnomocnika albo stoi
      w kolejce. Że jeszcze lekarze nie wpadli na to, aby używać do tego pacjentów !



    • Gość: Ryś Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra IP: *.adsl.inetia.pl 02.11.05, 09:27
      Jak sie nie ma czego czepić, to się czepi co się ma.
    • redmaxxx Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra 02.11.05, 09:31
      Witam. Jestem farmaceutą. Postaram się w kilku słowach wytłumaczyć, dlaczego
      takie sytuacje mają miejsce.
      1. część leków jest refundowanych (częściowo lub całkowicie) przez NFZ
      2. urzędnicy NFZ mogą przeprowadzać kontrole dotyczące realizacji recept na
      których zostały wypisane takie leki
      3. kontrole takie są prowadzone niezwykle drobiazgowo (urzędnicy szukają
      oszczędności); w przypadku jakichkolwiek uchybień formalnych na recepcie
      odpowiedzialność materialną ponosi farmaceuta (!!!) - zostaje zakwestionowana
      część refundacji - należy ją niezwłocznie wpłacić na konto NFZ
      4. przykłady formalnych uchybień:
      - niewyraźne odbicie pieczątki, niewłaściwe numery umów z NFZ
      - dane adresowe nieczytelne (a ponieważ lekarze są zmuszeni o pośpiechu więc
      często się to zdarza) lub niepełne (np. W-ław a nie Wrocław, np. Powst.
      Warszawy a nie Powstańców Warszawy)
      - brak litery P na receptach z lekami "na chroby przewlekłe"
      - dane wpisane w niewłaściwych rubrykach (np. pesel inwalidy wojennego wpisany
      nie w rubrykę "dane adresowe" tylko powyżej lub poniżej)
      -i wiele wiele innych
      5. słowem urzędnicy czepiają się wszystkiego (w tym rzeczy które normalny
      człowiek uznałby za oczywiste), aby wyrwać trochę grosza
      6. sprawy w sądzie farmaceuci do tej pory przegrywali
      7. kwoty zakwestionowanych refundacji do zwrotu bywają bardzo duże (np. wiem o
      aptece która musiała zwrócić 90tys. złotych - oznaczało to dla niej bankructwo)
      8. w związku z pkt 1-7 farmaceuta niejednokrotnie MUSI odesłać pacjenta z
      powrotem do lekarza, bądź poprawić receptę - składając wizytę lekarzowi (co
      jednak z różnych względów nie zawsze jest możliwe np. recepta od lekarza z
      odległej miejscowości, złe nastawienie do poprawy recept itd.)
      9. zwracam uwagę, że odpowiedzialność materialna jest skierowana przeciwko
      farmaceucie - który wymienionych uchybień formalnych nie jest winien !!! - a
      nie przeciw lekarzow czy jednostce ochrony zdrowia w której pracuje, w związku
      z tym samokontrola lekarzy przy wypisywaniu recept nie jest dostatecznie
      wysoka !
      • Gość: gośc Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 02.11.05, 13:38
        Mnie w czasie takiek kontroli ,b. mądra, p. doktor z NFZ poradziła tak To p.
        dr pozbądz się pani pacjenta i będzie po probleie...Hahaha a może by tak
        zwolnic tychwszystkich przeądrzałych czychającychna premie z kontroli/b.
        wysokie/ pracownikow NFZ czyli pprostu zlikwidować NFZ iministra przy okazjiż..
      • Gość: Przyszly lekarz Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra IP: *.pptp.stw-bonn.de 02.11.05, 15:53
        do redmaxx: lekarze moze i powinni sie zajac samokontrola ale pierwsza i
        najwazniejsza rzecza jest zaprzestanie idiotycznych praktyk okradania z
        pieniedzy wszystkiego i wswzystkich przez NFZ. nie po to czlowiek cale zycie
        placi ubezpieczenie zeby potem nie mial na leki.... tutaj trzeba by wspomniec o
        ZUS-ie ktory niby to nasze pieniadze zbiera ale tak naprawde to trylko kradnie.
        zlikwidujmy zus - niech kazdy ma swoj wlasny fundusz emerytalny.
      • Gość: rysiek Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 16:30
        bravo tylko kto to zrozumie i kogo z pacjetów to obchodzi,
        a może kolego po fachu aptekarze skrzykneliby się i obciązyli zabraną
        refundacją lekarzy którzy notorycznie wypisują żle recepty
        • gosik_p Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra 02.11.05, 21:33
          ale lekarze tez sa obciazani. Aptekarze powinni zglaszac do NFZ nazwiska
          lekarzy, ktorzy nie potrafia wypisywac recept. Lekarze tez sa kontrolowani i
          tez placa, spokojna glowa
      • gosik_p Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra 02.11.05, 21:18
        3. kontrole takie są prowadzone niezwykle drobiazgowo (urzędnicy szukają
        > oszczędności); w przypadku jakichkolwiek uchybień formalnych na recepcie
        > odpowiedzialność materialną ponosi farmaceuta (!!!) - zostaje zakwestionowana
        > część refundacji - należy ją niezwłocznie wpłacić na konto NFZ
        > 4. przykłady formalnych uchybień:
        > - niewyraźne odbicie pieczątki, niewłaściwe numery umów z NFZ
        > - dane adresowe nieczytelne (a ponieważ lekarze są zmuszeni o pośpiechu więc
        > często się to zdarza) lub niepełne (np. W-ław a nie Wrocław, np. Powst.
        > Warszawy a nie Powstańców Warszawy)
        > - brak litery P na receptach z lekami "na chroby przewlekłe"
        > - dane wpisane w niewłaściwych rubrykach (np. pesel inwalidy wojennego wpisany
        > nie w rubrykę "dane adresowe" tylko powyżej lub poniżej)
        > -i wiele wiele innych

        to nie sa fanaberie urzednikow. Pamietajmy, ze w 99% wypadkow urzednik nie
        kieruje sie swoja zlosliwoscia, tylko musi egzekwowac przepisy. To, o czym
        piszesz, zawarte jest w Rozporzadzeniu o receptach. To, czy to rozporzadzenie
        jest sensowne, pozostawmy na inna dyskusje. Niemniej jednak ono istnieje i ktos
        w zakresie swoich obowiazkow ma egzekwowanie tych zapisow. Swoja droga,
        narzekamy na formalizm i biurokracje, a nawet nie sni sie wam, jakie przekrety
        robia niektrzy lekarze i aptekarze. I pacjenci, zeby bylo sprawiedliwie.
    • Gość: Polish Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra IP: 195.116.5.* 02.11.05, 09:36
      Prawda.
      Ja chora, chciałam wykupić antybiotyk w aptece przy Żelaznej. Pani aptekarka
      odmowila, bo na oko recepta miala zle wymiary! Niecałe 300 metrów dalej na Al.
      Solidarności nie było już takiego problemu....
      • tom_aszek Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra 02.11.05, 09:49
        W której to aptece? Często wykupuję leki w tamtych okolicach, więc jestem
        żywotnie zainteresowany rozmiarami recept :)
      • olias no to ładnie ... podkablowałaś aptekę 02.11.05, 10:13
        teraz tam już 4 kontrole z ministerstwa pędzą żeby uwalić aptekarkę.
        • tom_aszek Re: no to ładnie ... podkablowałaś aptekę 02.11.05, 10:55
          Spokojnie...
          Jeżeli ta "kontrol" nie będzie mieć ze sobą homologowanej, atestowanej,
          zatwierdzonej i opieczętowanej przez Instytut w Sevres pod Paryżem linijki, to
          mogą aptece naskoczyć :)
    • kundusia Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra 02.11.05, 09:42
      pacjenci są odsylani z apteki do doktora po poprawki na receptach, a doktor
      dzwoni do apteki bo nie wie jakie sa aktualne listy lekow i pomysly nfz na
      nierefundowanie.Ostatnio krzywo odbita pieczątka i poprawka w numerze
      mieszkania byly powodem wędrówki mojej mamy z apteki do przychodni. Czy to
      prawda że lekarze nie wiedzą jakie leki i za ile sąna listach?Czy to ich
      wygodnictwo? podobno ani nfz, ani minister nie rozsyla takich informacji do
      lekarzy bo blokują to aptekarze, bo nie zarobiliby tyle na najtańszych lekach
      ile teraz zarabiają.i pewnie prof. Religa nie ma o tym pojęcia...
      • redmaxxx nie jest to prawda - o tym blokowaniu... 02.11.05, 10:08
        "wykaz leków refundowanych" można kupić w każdej księgarni naukowej lub zamówić
        w wydawnictwie JWC przez internet lub telefonicznie; rzeczywiście NFZ nie
        rozsyła tych wykazów ani do aptek ani do lekarzy, każdy musi zaopatrzyć się weń
        z własnej inicjatywy (zarówno farmaceuci jak i lekarze); nie jest w naszym
        interesie "odcinać" lekarzy od rzetelnej informacji o lekach refundowanych,
        zresztą w obecnej sytuacji informacyjnej "odcięcie" nie jest możliwe ;-)))
      • Gość: regofar Re: Drogie leki na receptach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 10:18
        I tu małe sprostowanie by sie przydało...
        To wchodząc do apteki pacjent może zawsze zapytać o tańszy odpowiednik, a
        farmaceuta ma obowiązek mu go wydać i powiem szczerze jeszcze nigdy się nie
        spotkałem z odmową, zawsze farmaceuta sprawdzał i jak takowy był to mi go
        wydawał. Spróbujcie poprosić lekarza o tańszy odpowiednik wypisywanego leku-
        życzę powodzenia. Po pierwsze lekarze wiedzą co jest najlepsze po wizycie
        przedstawiciela firmy farmaceutycznej lub po szkoleniu zorganizowanym przez
        jedną z firm produkcyjnych (przedstawicielskich), którzy w ciągu kilku minut
        potrafią przeszkolić lekarza z najnowszych osiągnięć "techniki", oczywiście
        biorąc pod uwagę najnowsze osiągnięcia swojej firmy i właśnie promowany lek
        (preparat). To nie farmaceuta wypisuje leki tylko lekarz więc to on decyduje co
        sie znajdzie na receptach. A informacje o lekach są dostępne zarówno dla
        lekarzy jak i dla aptekarz. Za informowanie aptekarzy odpowiada Izba
        Aptekarska, a nie NFZ i informacje dla lekarzy trafiają z Izby Lekarskiej wiec
        to nie prawda że aptekarze cokolwiek mogą zablokować.
        POWTÓRZE JESZCZE RAZ....To nie Farmaceuci są "ciągle szkoleni" przez
        przedstawicieli firm farmaceutycznych tylko lekarze i od tego proponuje.
        wyjść.....

        kundusia napisała:

        > pacjenci są odsylani z apteki do doktora po poprawki na receptach, a doktor
        > dzwoni do apteki bo nie wie jakie sa aktualne listy lekow i pomysly nfz na
        > nierefundowanie.Ostatnio krzywo odbita pieczątka i poprawka w numerze
        > mieszkania byly powodem wędrówki mojej mamy z apteki do przychodni. Czy to
        > prawda że lekarze nie wiedzą jakie leki i za ile sąna listach?Czy to ich
        > wygodnictwo? podobno ani nfz, ani minister nie rozsyla takich informacji do
        > lekarzy bo blokują to aptekarze, bo nie zarobiliby tyle na najtańszych lekach
        > ile teraz zarabiają.i pewnie prof. Religa nie ma o tym pojęcia...
        • Gość: tomas Re: Drogie leki na receptach... IP: *.such.nat.hnet.pl 02.11.05, 11:01
          w jaki sposób rozlicza się lekarza umówionego z firmą farmaceutyczną?
          skąd firma wie, że on zapisuje ich leki, a nie tańsze odpowiedniki?


          MOŻE Z APTEK?
          • gosik_p Re: Drogie leki na receptach... 02.11.05, 21:24
            Gość portalu: tomas napisał(a):

            > w jaki sposób rozlicza się lekarza umówionego z firmą farmaceutyczną?
            > skąd firma wie, że on zapisuje ich leki, a nie tańsze odpowiedniki?
            >
            >
            > MOŻE Z APTEK?

            MOZE Z HURTOWNI FARAMCEUTYCZNYCH?
          • nelsonek Re: Drogie leki na receptach... 03.11.05, 01:11
            Na pewno nie z aptek. jesli juz to z hurtownii farmaceutycznych. bo to hurtowniom farmaceutycznym producent sprzedaje leki, a ta hurtownia wysyla je do apteki. teraz kumasz?
            • zoezoe Re: Drogie leki na receptach... 03.11.05, 08:37
              a może z ... NFZ?
              • Gość: G Re: Drogie leki na receptach... IP: 212.244.126.* 03.11.05, 10:24
                zoezoe napisała:

                > a może z ... NFZ?

                nie ma takiej mozliwosci. Osoba, ktora sprzedalaby takie dane wylatuje w ciagu 5
                minut. Takie sprawozdania przygotowuja apteki dla hurtowni farmaceutycznych
                • kssen Re: Drogie leki na receptach... 03.11.05, 16:13
                  > nie ma takiej mozliwosci. Osoba, ktora sprzedalaby takie dane wylatuje w ciagu
                  > 5
                  > minut. Takie sprawozdania przygotowuja apteki dla hurtowni farmaceutycznych

                  Tia. Trochę to może niewyraźne, ale jeżeli wiem o jakie dane chodzi, to powiedzcie drodzy panswto skad firmy farmaceutyczne wiedza, kto ile danego leku przepisuje? A wiedza
                  • Gość: G Re: Drogie leki na receptach... IP: *.atol.com.pl 03.11.05, 18:06
                    > Tia. Trochę to może niewyraźne, ale jeżeli wiem o jakie dane chodzi, to powiedz
                    > cie drodzy panswto skad firmy farmaceutyczne wiedza, kto ile danego leku przepi
                    > suje? A wiedza

                    bo do kazdej rcepty przyporzadkowane jest prawo wykonywania zawodu. i mozna
                    sobie robic zestawienia tabelaryczne w komputerku, ile i co wypisuje lekarz
                    • kssen Re: Drogie leki na receptach... 04.11.05, 13:18
                      No i własnie te dane o sprzedaży lekó powinney byc utajnione, bo wchodzą w zakres tajemnicy lekarskiej. Dostep tylko dla organów kontrolnych
        • Gość: Kurt Re: Drogie leki na receptach... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.11.05, 11:56
          Myślę, że jesteś trochę niesprawiedliwy. Choć nie twierdzę, że częśc lekarzy
          rzeczywiście postępuje w ten sposób, uogólnienie już jest krzywdzące. Żeby użyć
          magicznego słowa "tańszy odpowiednik" trzeba zdawać sobie sprawę, że tylko 30%
          generyków w Polsce przeszło pomyślnie porównanie z lekami oryginalnymi,
          rzeczywiście zwykle droższymi; w tym przypadku często sprawdza się teza że cena
          wyznacza jakość. Zdrówka
      • gosik_p Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra 02.11.05, 21:22
        Czy to
        > prawda że lekarze nie wiedzą jakie leki i za ile sąna listach?Czy to ich
        > wygodnictwo? podobno ani nfz, ani minister nie rozsyla takich informacji do
        > lekarzy bo blokują to aptekarze, bo nie zarobiliby tyle na najtańszych lekach
        > ile teraz zarabiają.i pewnie prof. Religa nie ma o tym pojęcia...

        informacje nt lekow refundowanych sa dostepne na stronach internetowych. I to
        nie tylko centrali NFZ, ale tez na stronach oddzialow i ministerstwa. Poza tym
        te listy nie zmieniaja sie az tak czesto, zeby nie moc sie przygotowac. lekarze
        niestety nie zadaja sobie trudu, zeby zapoznac sie z przepisami. Do teraz, czyli
        od poltora roku nie byli w stanie spamietac, jak wypisuje sie recepte dla
        obywatela UE.
    • Gość: arak Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 09:59
      Szczyt debilizmu czy monarchizmu?
    • Gość: titta Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra IP: *.botany.gu.se 02.11.05, 10:36
      Przeciez to bezprawne - czy linijka ktora dokonuja pomiarow jest atestowana?
    • Gość: docuk Kopnieci w glowe urzednicy IP: *.server.ntli.net 02.11.05, 10:48
      urzadzaja spoleczenstwu bieg przez plotki.W tym smiesznym kraju jeszcze dlugo
      nie bedzie normalnie.
      Dzisiaj w pracy w angielskim szpitalu wypisalewm recepte dla swojej rodziny na
      kartce szpitalnego firmopwego papieru.
      Ale grunt ze para puszczana w gwizdek robi duzo halasu i paru nieudacznikow
      znajdzie sobie p[race przy mierzeniu recept
      ROTFL
    • Gość: Mor Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra IP: 213.199.218.* 02.11.05, 11:02
      Ten kto to wymyślił powinien się leczyć u psychiatry i dostawać recepty
      niewymiarowe. Cyt. ze "Szpitala na peryferiach": " Gdyby głupota miała
      skrzydła...", to autor byłby już nie gołębicą, a co najmniej kondorem.
      • Gość: Zeebee Re: Aptekarze mierzą recepty co do milimetra IP: 83.168.106.* 02.11.05, 11:23
        Dowodem geniuszu jest dwadzieścia lat później dostarczać idei kretynom.
    • Gość: k trza rozpedzic tych urzedasow... IP: *.crowley.pl 02.11.05, 11:09
      nudzi im sie, to wymyslaja jakies glupie, durne przepisy...
      • esmeralda_pl Re: trza rozpedzic tych urzedasow... 02.11.05, 11:14
        dopiero teraz to dokryliscie? taka sytuacja jest od sierpnia, dlatego zawsze
        trzeba pytac lekarza, czy odebral druki w NFZ, czy wydrukowala sobie wzor z
        internetu...
        ale widocznie jakiejs kolezance pani redaktor nastapil ktos na odcisk
      • jorn A mówi się, że to w Ministerstwie... 02.11.05, 11:24
        ... Finansów sami idioci pracują, podczas gdy ludzie od finansów nie wpadli na
        tak idiotyczny pomysł i w rozporządzeniu, które mów, jak powinna wyglądać
        faktura VAT wymienione są tylko informacje, które musi zawierać, ale wypisać ją
        sobie można nawet na używanym papierze toaletowym i dalej będzie ważna.
    • Gość: marta a to Polska wlasnie- z linijka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.05, 11:17
      realizowalam juz recepty i w Niemchech i Francji i w Irlandii, nikt tam w
      aptece z linijka nie skakal, tylko przepuscil kwit od lekarza przez komputer,
      zyczliwie pordzil co do stosowania leku i podziekowal za zakup, Polska
      dziadowski kraj, niedawno lekarze zoperowali ma kolezanke w Szczecinku-
      zachodniopomorskie bo pani ginekolog zle ujrzla USG-ciaze pozamaciczna, jak
      pacjenke otworzyli okazalo sie ze no nie to-byla zdrowa wiec "na wszelki
      wypadek wycieli jej wyrostek-na pozniej" by miala.Tego co sie dziewczyna
      nacierpila plus blizna na brzuchu 15cm tego nikt jej nie odda, nikt tez za
      pomylke nie przeprosil bo podobno z brzuchami tak bywa, primo non nocere!
    • Gość: ukropp Ja poprosze "norme kretynizmu"... IP: *.crowley.pl 02.11.05, 11:18
      bo musze zmierzyc. Inaczej nie wiem, czy ten kto to piekne prawo uchwalil to
      zwykly "urzedniczy kretyn" czy raczej "idiota niezwyczajny"...
      • redmaxxx Re: Ja poprosze "norme kretynizmu"... 02.11.05, 11:32
        Najgosze jest to, że przepisy - nie dość, że nieżyciowe - co kilka miesięcy się
        zmieniają. Ciężko za tymi zmianami nadążyć. Bywa, że trzeba błagać urzędników
        NFZtowskich o interpretację poszczególnych ustaleń ponieważ są niezrozumiałe
        lub niejednoznaczne (np. sprawa uprawnień dla OZiW, problem przepisywania
        innych leków na receptę z literą "P" itp.). Najśmieszniej (ale i najstraszniej)
        jest wtedy, gdy opinia różnych urzędników jest przeciwstawna (takie sytuacje
        też się zdarzają).
        Aptekarz-farmaceuta tonie w gąszczu biurokratycznych, niepotrzebnych, zawiłych
        często sprzecznych ze sobą lub niejednoznacznych przepisów...
        • gosik_p Re: Ja poprosze "norme kretynizmu"... 02.11.05, 21:28
          a w jakiej to kwestii (przypomnijmy, ze mowimy o receptach i refundacji) te
          przepisy sie zmieniaja az tak znaczaco, ze nie mozna nadazyc z czytaniem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka