Dodaj do ulubionych

TAKA MALA SONDA-KTO JEZDZI 50 KM/H

04.10.02, 10:06
Interesuje mnie ile osób przestrzega "warszawskiego" ograniczenia ( 50km/h) i
70km/h na Siekierkowskim.
Obserwuj wątek
    • aankaa Re: TAKA MALA SONDA-KTO JEZDZI 50 KM/H 04.10.02, 10:14
      wszyscy (w godzinach szczytu...)
      • darksmile Re: TAKA MALA SONDA-KTO JEZDZI 50 KM/H 04.10.02, 10:30
        aankaa napisała:

        > wszyscy (w godzinach szczytu...)
        No tak, ale w godzinach szczytu np. na Tr. Łazienkowskiej można by postawić
        znak STOP co 5 m. i i tak nikt by nie łamał przepisów;-)
    • robertrobert1 Re: TAKA MALA SONDA-KTO JEZDZI 50 KM/H 04.10.02, 10:18
      Ja przyznaję się bez bicia to wszystkich wyżej wymienionych zarzutów i ponadto
      mogę dodać iż na Trasie Łazienkowskiej radykalnie przestrzegam 60 km/h. Czasami
      mam z tego powodu strach w oczach gdy z prędkością 90 km/h zbliża się do mnie
      TIR albo jakiś dresiarz ale ... jeszcze żyję.
      Pomimo licznych pretensyji odnośnie jakowego tamowania ruchu nie przejmuję się
      tym i będę jeżdzil tak nadal. Zbyt dużo świata zachodniego i wschodniego
      widziałem żeby zachowywać się jak 90% chorego społeczeństwa polskiego.
      • darksmile Re: TAKA MALA SONDA-KTO JEZDZI 50 KM/H 04.10.02, 10:32
        Ja też widziałem trochę świata "zachodniego" ale nie dopatrzyłem się tam
        ograniczeń do 50kmh na 2 pasmówkach...Pozdrawiam
        • Gość: Marek Re: TAKA MALA SONDA-KTO JEZDZI 50 KM/H IP: *.adslplus.ch 04.10.02, 23:59
          jezeli bywales to fajnie ale jezeli byl to teren zabudowany to napewno byl
          50km/h
      • Gość: k`k Robertrobert,jaki ty praworządny! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.10.02, 10:48
        Ciekawi mnie jeszcze jedna rzecz:czy równie skrupulatnie przestrzegasz przepisu
        o jeździe możliwie jak najbliżej prawej krawędzi jezdni?
        A może wolisz lewy pas ,przecież tam jest równiejszy asfalt,a i tak nie można
        jechac szybciej niż 50/h
        • robertrobert1 Re: Robertrobert,jaki ty praworządny! 04.10.02, 14:44
          Mozesz nazwać to prawożądnością a ja nazywam to rozwagą. Zgadzam sie, że
          czasami sa absurdalne ograniczenia ale i także nie ma także ograniczeń tam
          gdzie ich potrzeba. Naprawdę nie sztuką jest strugać cwaniaka i zapuszkowanego
          połgłupka i grzać po mieście 140 km/h jednocześnie strasząc albo rozjeżdzając
          słabszych użytkowników dróg. Sztuką jest tak jeżdzić aby nie stważać zagrożenia
          innym i samemu sobie. Sztuką jest również jechać 50 km/h podczas gdy inni obok
          was jadą 80 km/h. Sztuką jest rownież płynnie się poruszać po mieście a nie
          tylko używać gazu i hamulca na maksa! Sztuką jest również być miłym i
          tolerancyjnym w stosunku do innych użytkowników drogi a nie tylko korzystać z
          siły swojego blachosmroda!
          • lancerm Re: Robertrobert,jaki ty praworządny! 04.10.02, 15:25
            robertrobert1 napisał:

            > Mozesz nazwać to prawożądnością a ja nazywam to rozwagą. Zgadzam sie, że
            > czasami sa absurdalne ograniczenia ale i także nie ma także ograniczeń tam
            > gdzie ich potrzeba. Naprawdę nie sztuką jest strugać cwaniaka i
            zapuszkowanego
            > połgłupka i grzać po mieście 140 km/h jednocześnie strasząc albo rozjeżdzając
            > słabszych użytkowników dróg. Sztuką jest tak jeżdzić aby nie stważać
            zagrożenia
            >
            > innym i samemu sobie. Sztuką jest również jechać 50 km/h podczas gdy inni
            obok
            > was jadą 80 km/h. Sztuką jest rownież płynnie się poruszać po mieście a nie
            > tylko używać gazu i hamulca na maksa! Sztuką jest również być miłym i
            > tolerancyjnym w stosunku do innych użytkowników drogi a nie tylko korzystać z
            > siły swojego blachosmroda!



            o maj gody! znów ten od rowerków! Mało kto jeździ po Wawce 50km/h (no chyba że
            korki to skutecznie utudniają). Jeżdżę autem już coś z 9 lat zwykle z
            prędkością kiela 80-100km/h i jakoś nie zauważyłem żeby to komuś (poza
            pałkersom) przeszkadzało. Nie jest sztuka rozpędzić się do 140, tylko
            dostosować się do innych użytkowników drogi! Jeśli ten klient od rowerów
            (Robert) jeździ 50 km/h to raczej nie ułatwia innym jazdy tylko wręcz
            przeciwnie - utrudnia, bo nie dostosowuje się do innych. Tak jak już kiedyś
            (forum Praga Pd, temat o moście Siekierkowskim) napisałem - jesteś w
            mniejszości, a to mniejszość musi dostosować się do większości. Btw - przez
            prawie 4 lata mieszkałem we Francji i jakoś nie zauważyłem ograniczenia do
            50km/h na dwupasmówce.
            • robertrobert1 Re: Robertrobert,jaki ty praworządny! 04.10.02, 17:00
              lancerm napisał:
              Jeżdżę autem już coś z 9 lat zwykle z
              > prędkością kiela 80-100km/h i jakoś nie zauważyłem żeby to komuś (poza
              > pałkersom) przeszkadzało.

              Jeśli jezdzisz 9 lat to śmiało możesz mówić do mnie TATO.

              Nie jest sztuka rozpędzić się do 140, tylko
              > dostosować się do innych użytkowników drogi!

              Nie jest sztuką ani rozpędzić się do 140 ani dostosować się do innych. Sztuką
              jest jezdzić płynnie i zgodnie z przepisami. A ponadto jeśli już mowa o 140
              km/h to sztuką jest jeżdzić z tą prędkością w nocy po ośnieżonych krętych
              wiejskich drogach. Ja tę umiejętność już dawno posiadłem. Umieć jezdzić szybko
              to nie znaczy jezdzić szybko w każdych warunkach.

              Tak jak już kiedyś
              > (forum Praga Pd, temat o moście Siekierkowskim) napisałem - jesteś w
              > mniejszości, a to mniejszość musi dostosować się do większości.

              Mylisz się! Mniejszość nigdy nie podporządkuje się większości chyba że
              większość będzie miała rację. A w twoim przypadku tak nie jest. W ogóle nie
              masz racji, chłopie. Mozg masz już do końca zapuszkowany!
              • chaladia Każdy z nas to miał, nie ma się z czego śmiać 04.10.02, 19:29
                Koledzy, a tak z ręką na sercu - każdy z nas miał pierwsze 10, potem 100 a
                potem 1000 km wyjeżdżone samochodem. Dobrze, jeśli wpierw pod okiem kogoś
                doświadczonego, a potem dopiero samodzielnie. Słabo pamiętam (w stresie
                niewiele się zapamiętuje) moje początki jako kierowcy w roku 1973, ale moje
                ówczesne jeżdżenie było dokładnie w stylu Robertaroberta. "50" powodowała takie
                pocenie się rąk, że kierownica robiła się śliska. O "80" mowy nie było, bo
                panika. Oczywiście to było Trabantem 601, często-gęsto na kostce bazaltowej
                albo i kocich łbach i trudno te prędkości porównywać z osiąganymi dzisiaj
                dobrym samochodem na asfalcie. Ale moja małżonka w 1992 roku też robiła prawo
                jazdy i jej pierwszy powrót z Wieliszewa do Warszawy (w niedzielę wieczorem)
                spowodował niemiłosierny korek na Płochocińskiej, no bo jechała chyba aż całe
                40 km/h...
                Nie martw się, Robertrobert, to z czaasem mija. Jednemu szybciej, drugiemu
                wolniej.
              • Gość: LancerM Re: Robertrobert,jaki ty praworządny! IP: 217.153.60.* 07.10.02, 08:58
                robertrobert1 napisał:

                > lancerm napisał:
                > Jeżdżę autem już coś z 9 lat zwykle z
                > > prędkością kiela 80-100km/h i jakoś nie zauważyłem żeby to komuś (poza
                > > pałkersom) przeszkadzało.
                >
                > Jeśli jezdzisz 9 lat to śmiało możesz mówić do mnie TATO.

                Yes, Papa ;)

                >
                > Nie jest sztuka rozpędzić się do 140, tylko
                > > dostosować się do innych użytkowników drogi!
                >
                > Nie jest sztuką ani rozpędzić się do 140 ani dostosować się do innych. Sztuką
                > jest jezdzić płynnie i zgodnie z przepisami. A ponadto jeśli już mowa o 140
                > km/h to sztuką jest jeżdzić z tą prędkością w nocy po ośnieżonych krętych
                > wiejskich drogach. Ja tę umiejętność już dawno posiadłem. Umieć jezdzić
                szybko
                > to nie znaczy jezdzić szybko w każdych warunkach.

                Tak się składa, że mam licencje kierowcy rajdowego ;) Więc chyba też tą sztikę
                opanowałem....


                >
                > Tak jak już kiedyś
                > > (forum Praga Pd, temat o moście Siekierkowskim) napisałem - jesteś w
                > > mniejszości, a to mniejszość musi dostosować się do większości.
                >
                > Mylisz się! Mniejszość nigdy nie podporządkuje się większości chyba że
                > większość będzie miała rację. A w twoim przypadku tak nie jest. W ogóle nie
                > masz racji, chłopie. Mozg masz już do końca zapuszkowany!


                Lepiej zapuszkowany w ciepłym aucie niż zamarznięty na rowerze ;))))


                • robertrobert1 Ochrona i zima. 07.10.02, 13:29
                  Gość portalu: LancerM napisał(a):

                  > Tak się składa, że mam licencje kierowcy rajdowego ;) Więc chyba też tą
                  sztikę
                  > opanowałem....
                  Jeśli tak to doskonale wiesz co to jest bezpieczeństwo... bezpieczeństwo innych
                  a nie Twoje. Ty się kryjesz za monstrualną klatka bezpieczeństwa a staruszka o
                  lasce jaką ma obrone przed Twoimi 200 koniami mechanicznymi?

                  > Lepiej zapuszkowany w ciepłym aucie niż zamarznięty na rowerze ;))))
                  >
                  Na rowerze nigdy nie jest mi zimno bo sie stale ruszam. To właśnie w
                  samochodzie jest zimno, zwłaszcza jak postoi kilka godzin na mrozie.

                  A rowery swoją drogą...
      • Gość: Robal Robertrobert1 do pracy! IP: *.pl 04.10.02, 12:28
        Czytając Pana robertaroberta1 tu i w sąsiednich wątkach dochodzę do wniosku, że
        powinien złożyć podanie do pracy w straży miejskiej bądź policji drogowej.
        Potrzebują tam tępaków do robienia pseudo-wykładów zatrzymanym kierowcom. A
        nasz forumowicz nadaje się do tego jak mało kto. Myślę, że swoją głupotą
        przebiłby pewnego sierżanta, który zatrzymawszy mnie za przekroczenie debilnej
        60-tki na wiadukcie Wisłostrady na tyłach ATK i Lasku Bielańskiego z powagą
        perorował: "A gdyby tak dzikie zwierzę wyskoczyło Panu przed maskę?"
        • 6an Robal 04.10.02, 13:51
          Czy tam czasem nie ma ograniczenia do 80-ciu? :P
          • Gość: Robal Re: Robal IP: *.pl 04.10.02, 14:42
            6an napisała:

            > Czy tam czasem nie ma ograniczenia do 80-ciu? :P

            Oj, chyba nie. Chociaż może teraz poszli po rozum do głowy. W każdym razie
            długo trzymali się 60-ciu, zwłaszcza przed sławetnym zakrętem na którym z
            upodobaniem stali sobie z radarkiem.
            • 6an Re: Robal 04.10.02, 17:03
              Oj znam ja ten zakręcik, znam. Ale ostatnio znieczulają trochę kierowców swoją
              nieobecnością. Ciekawe, kiedy znowu zza łuku wyskoczy facet z suszarką.

              Pa
        • robertrobert1 Re: Robertrobert1 do pracy! 04.10.02, 14:50
          Gość portalu: Robal napisał(a):
          Myślę, że swoją głupotą
          > przebiłby pewnego sierżanta, który zatrzymawszy mnie za przekroczenie
          debilnej
          > 60-tki na wiadukcie Wisłostrady na tyłach ATK i Lasku Bielańskiego.

          Czyżby przestrzeganie przepisów jest głupotą? Jeśli tak to ten jest mądry kto
          je łamie. A czy ty aby na pewno łamiesz wszystkie przepisy?
          Czy zabijasz kogo pobadnie? Czy okradasz wszystkich przy nadarzającej sie
          okazji? Czy dewastujesz wszystko co ci się niepodoba? Człowieku, mylisz wolnośc
          słowa z wolnością absolutną! Zbastuj trochę w swych poczynaniach i swoich
          wypowiedziach! Takim zachowaniem możesz tylko zaimponować dresowym półgłupkom!
          • Gość: Robal Re: Robertrobert1 do pracy! IP: *.pl 04.10.02, 23:15
            robertrobert1 napisał:

            > Czyżby przestrzeganie przepisów jest głupotą? Jeśli tak to ten jest mądry kto
            > je łamie. A czy ty aby na pewno łamiesz wszystkie przepisy?
            > Czy zabijasz kogo pobadnie? Czy okradasz wszystkich przy nadarzającej sie
            > okazji? Czy dewastujesz wszystko co ci się niepodoba? Człowieku, mylisz
            > wolnośc słowa z wolnością absolutną! Zbastuj trochę w swych poczynaniach i
            > swoich wypowiedziach! Takim zachowaniem możesz tylko zaimponować dresowym
            półgłupkom!

            Nie wiem z jakiej choinki się urwałeś, Twoje teksty wyglądają jak z jakiegoś
            kiepskiego podręcznika dla przedszkolaków. Powiem Ci krótko: świat wygląda otóż
            tak, że jest realne życie, które często nijak ma się do teorii. Przepisy prawa
            próbują tworzyć pewien społeczny byt idealny; bardzo źle jest jednak gdy
            składają się ogółem na kanon zachowań kompletnie wydumanych i niemożliwych do
            spełnienia. A niektóre przepisy drogowe m.in. sławetna 50-tka są właśnie tego
            najlepszym przykładem. Poczytaj post Chaladii bo ja nie mam siły i ochoty dalej
            tłumaczyć, że trawa jest zielona, a niebo niebieskie.
            • darksmile Re: Robertrobert1 do pracy! 07.10.02, 10:12
              ... A dodając parę słów do poprzedniego listu, nie każdy 23 latek w audi A3 to
              dresiarz, a tak chyba myśli robrob1.
              • lancerm Re: Robertrobert1 do pracy! 07.10.02, 11:11
                darksmile napisał:

                > ... A dodając parę słów do poprzedniego listu, nie każdy 23 latek w audi A3
                to
                > dresiarz, a tak chyba myśli robrob1.

                Albo 26 latek w BMW.... Nawet ubrany w dres... i co z tego że jeżdże czarną
                BMWicą 325 (i słychać muzę z daleka jak jak jadę) w dresie z prędkością 100
                km/h? Nie znaczy to że respektuje innych użytkowników drogi! Poza tym dla
                mojego auta jazda prędkością 50 km/h jest zabójcza! Pali od cholery - 18l/100
                km w mieście, silnik osiąga jakieś 3500-4000 obrotów, bo przy takiej prędkości
                nie wrzucę biegu wyższego niż dwójka! Przykład: jadę 50 - ok 4000 obr/min; jadę
                90 2500-3000 obr/min; jadę 100-120 2000 obr/min. I co jest lepsze? jazda
                powoli, nieekonomiczna, nieekologiczna czy uważna jazda 100-120?
                • robertrobert1 120 km/h 07.10.02, 13:41
                  Jazda z prędkością 120km/ h może być uważna ale nie jest bezpieczna. I co z
                  tego jeśli z uwagą rozjedziesz człowieka? Jeśli Twoja bryka za dużo pali to jet
                  to tylko Twój problem. Nie przenoś tego problemu na innych! Inni chcą żyć
                  własnymi problemami! Najtańszym rozwiązaniem dla Twojego paliwożernego potwora
                  są kołki a dla ciebie rowerek.

                  A rowery swoją drogą...
            • robertrobert1 Do Szwecji, do Austrii... a może do Chorwacji? 07.10.02, 13:36
              Człowieczku malutki! Nie irytuj się! Jesteś zły na cały otacający świat czy
              może tylko na siebie, że nie potrafisz się do niego dostosować? Polecam
              wycieczkę do Szwecji lub Astrii. Pojeżdzij trochę, zarowno samochodem jak i
              rowerek po tamtejszych miasteczkack i wielkich miastach. Zobacz trochę innego
              świata, lepszego świata!. Nie unoś się! I tak zachód wchłania nas coraz
              bardziej a z nim cała jego kultura... kultura tolerancji i wzajemnego
              poszanowania. Twoimi tekstami możesz się tylko podzielić z Chorwatami. Tylko
              oni jeszcze są zakochani w blachosmrodach.

              A rowery swoja drogą...
        • lancerm Re: Robertrobert1 do pracy! 04.10.02, 15:29
          Gość portalu: Robal napisał(a):

          > Czytając Pana robertaroberta1 tu i w sąsiednich wątkach dochodzę do wniosku,
          że
          >
          > powinien złożyć podanie do pracy w straży miejskiej bądź policji drogowej.
          > Potrzebują tam tępaków do robienia pseudo-wykładów zatrzymanym kierowcom. A
          > nasz forumowicz nadaje się do tego jak mało kto. Myślę, że swoją głupotą
          > przebiłby pewnego sierżanta, który zatrzymawszy mnie za przekroczenie
          debilnej
          > 60-tki na wiadukcie Wisłostrady na tyłach ATK i Lasku Bielańskiego z powagą
          > perorował: "A gdyby tak dzikie zwierzę wyskoczyło Panu przed maskę?"


          Masz racje! Nadaje się do szkoły dla debilnych pałkersów (czyt. policjantów),
          którzy wszędzie czychają na ludzi, którzy choć troszkę przekroczyli dozwoloną
          prędkość i próbują dorobić do marnej pensyjki. Ale trzeba wziąć pod uwagę, że
          pan Robert jeździ na rowerze i próba pojechania szybciej niż 50km/h może mu
          sprawić pewien kłopot ;)))
    • Gość: Wojtas Ja przestrzegam IP: 2.1.* / *.pnu.com 04.10.02, 11:00
      Udaje mi się to dgy jadę autobusem, tramwajem lub rowerem. Choć czasem jeżdżę
      szybciej (np. E-2). Natomiast na Siekierkowskim jeszcze nie jechałem szybciej
      niż 70 km/h. Ha, ha.
      • d.z Re: Ja przestrzegam zazwyczaj 04.10.02, 13:57
        Choć bez bicia przyznam się, iż wczorajszym, wczesnym popołudniem na moście
        siekierkowskim "zdublowałem" zakaz i jechałem sobie 140 km/h. Ruchu nie było
        wielkiego, lewy pas cały czas wolny no i mnie "poniosło".
        Teraz mi wstyd ale było fajnie ;-)
        • default Re: Ja przestrzegam zazwyczaj 04.10.02, 14:53
          Na Trasie AK jest 80km/h, a miejscami (np. za Cmentarzem) - 60 km/h. A wszyscy
          pędzą na złamanie karku - chociaż wiadomo, że i tak za chwilę utkną w korku (na
          Moscie Grota, albo jadąc w przeciwnym kierunku - przy Wolskiej). Jadąc 80-tką
          czuję się jak zawalidroga,mimo że jadę prawym pasem, wszyscy tylko śmigają
          wokół mnie. A najgorsi ci "slalomiści", co 100 metrów jednym pasem nie mogą
          przejechać. Może za nerwowa jestem, ale ulegam tej presji i też zaczynam
          gnać....Chociaż nigdy nie więcej niż 110-120, oczywiście w miejscach, gdzie się
          daje tak przyśpieszyć. Bo ten zakręt za cmentarzem jest bardzo nieprzyjemny .
        • pacio Re: Ja przestrzegam zazwyczaj 04.10.02, 16:43
          d.z. napisał:

          > Choć bez bicia przyznam się, iż wczorajszym, wczesnym popołudniem na moście
          > siekierkowskim "zdublowałem" zakaz i jechałem sobie 140 km/h. Ruchu nie było
          > wielkiego, lewy pas cały czas wolny no i mnie "poniosło".
          > Teraz mi wstyd ale było fajnie ;-)



          Chwalipięta :))
    • algirdas Re: TAKA MALA SONDA-KTO JEZDZI 50 KM/H 04.10.02, 15:20
      50 km/h
      Mój licznik często dość
      ową prędkość odnotowuje
      może to wzbudzić waszą złość
      gdyż wtedy się rozpędzam albo też hamuję.

      Algirdas
    • Gość: Ben Re: TAKA MALA SONDA-KTO JEZDZI 50 KM/H IP: *.chello.pl 05.10.02, 10:54
      I do. Tzn. 50 km/h w gminie Centrum i 80 km/h na
      Toruńskim, bo Siekierkowskim jeszcze samochodem nie
      jechałem. A w ruchu miejskim (światła, korki) zysk
      czasowy z przekraczania dozwolonej prędkości mieści się w
      granicach błędu statystycznego.


      • Gość: Mar 50 km/h = 4500 obr/min IP: 2.4.STABLE* / 10.2.13.* 07.10.02, 09:59
        70 km/h = 4000 obr/min
        100 km/h = 2500-3600 obr/min
        120 km/h = 2500-3000 obr/min
        ... mniej więcej oczywiście


        WIec "ekologiczniej" jest jeżdzić SZYBKO i na wyższym biegu. 50 km/h to dla
        mnie "dwójka" lub "trójka" i zużycie paliwa ok. 12-15 litrów na 100 km

        120 na "piątce" to tylko 6-7 litrów na 100 km/h...
    • darksmile rower dla robertrobert 07.10.02, 10:22
      Było tak:
      Droga z Kościeliska do Zakopca, przed polaną Szymoszkową. Uacha rowery dwa (
      górale,ja i mój kumpel), ograniczenie do 40 ( dwa lata temu je zdjeli), my
      lecimy z górki 50. Pozycja jak halupczok albo inny indurain,a tu za górką stoi
      władza z suszarką. My po heblach, gość w szoku. Ja sie pytam ile było a on żę
      52 i tylko palcem pogroził. I CO TY NA TO ROBERT. CZY JA TEŻ JESTEM
      ZAPUSZKOWANY. PRZEKROCZYŁEM PRĘDKOŚĆ O JAKIEŚ (SŁABY JESTEM Z MATMY) 25%. NA
      ROWERKU> A PEWNIE GDYBYM NIE MIAŁ OPON JAK TRAKTOR TYLKO SZOSOWE TO BYM JESZCZE
      POGNAŁ.POMYŚL SOBIE O TYM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!111
      • robertrobert1 Re: rower dla robertrobert 07.10.02, 13:47
        darksmile napisał:
        Ja sie pytam ile było a on żę
        > 52 i tylko palcem pogroził. I CO TY NA TO ROBERT.

        W Szczyrku, rownież byłem na terenowych, wyprzedziłem malucha na łuku. Dopiero
        na parkingu zobaczyłem moją V max= 67.5 km/h

        A rowery swoją drogą...
    • Gość: grapess Re: TAKA MALA SONDA-KTO JEZDZI 50 KM/H IP: *.man.polbox.pl 07.10.02, 10:24
      Dwa lata temu pewnego dnia rano powiedziałem sobie:Od dzisiaj będę jeździł
      przepisowo. 50 i nic więcej. Nawet nie dojechałem do pracy. Dlaczego?
      Jechałem sobie prawym pasem. Jezdnia kilku pasmowa. Za jakiś czas musze skręcić
      w lewo. Więc lukam w lusterko co by wjechać na ten lewy ale tam średnia
      prędkość ok. 100km/h. I tak lukałem, co by tam wjechać, że nie zauważyłem, że
      przede
      mnie (jechałem wolno więc odstęp był spory ) wskoczyła babka i dała po
      hamulcach, bo przed nią się zatrzymali. A ja zapatrzony w lusterko wjechałem
      jej w bagażnik.
      Od tego czasu jeżdżę z prędkością dostosowaną do warunków jazdy czyli tak jak
      reszta. A najlepiej się czuję, jak jadę najszybciej. Wtedy mam wrażenie
      panowania nad tym co się dzieje na drodze.
      Pozdrawiam.
      • darksmile Re: TAKA MALA SONDA-KTO JEZDZI 50 KM/H 07.10.02, 14:04
        No własnie o to chodzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka