Dodaj do ulubionych

hotel w budynku C

24.11.05, 22:25
Dla niezorientowanych podaję:
na parterze (w lokalu jak administracja w budynku A) mieszkają jacyś
robotnicy - siedzą, piją, lulki palą.

Twierdzą że to Pan Kowalski (pracownik Cataliny) ich tam wpuścił.

Kochamy Catalinę do bólu.
Obserwuj wątek
    • lohengrin1977 Re: hotel w budynku C 24.11.05, 23:47
      To prawdopodobnie oni próbowali podpalić sufit.
      • sylka3 Re: hotel w budynku C 25.11.05, 11:08
        Moze to dlatego zawsze tak smierdzi na parterze? Ostatnio wstydzilam sie przed
        goscmi, ktorzy mnie odwiedzili...
        • lohengrin1977 Re: hotel w budynku C 25.11.05, 12:08
          Faktycznie, śmierdzi papierosami i potem. No to mamy prawdziwy squat :)

          Jeśli to pomieszczenie nie jest np. lokalem, a częścią wspólną, chyba można tych
          ludzi usunąć?
          • zzrobert Re: hotel w budynku C 25.11.05, 12:25
            Pomieszczenie powinno być częścią wspólną (podobnie jak identyczne w budynkach
            A i B).

            Na razie musimy ustalić jak i po co się tam znaleźli.
            Miałem opory by poprosić panów o 21:00 o opuszcznie tego ciepłego
            pomieszczenia. To jednak nie oni wpadli na ten pomysł. Ale mam nadzieję
            wyjaśnić to do dzisiejszej nocy.

            Choć fakt że dziwnie się czuję spotykając takie kwiatki przypadkiem. Jakoś nikt
            nam nic nie powiedział wcześniej. Ciekawe o czym jeszcze nie wiemy.
            • zzrobert Re: hotel w budynku C 25.11.05, 15:10
              No i ciekawie:
              Pan Kowalski (pracownik Cataliny) wpuścił tam robotników, zarządca twierdzi że
              nic nie wiedział, ochrona tak samo. Zobaczymy co się będzie działo dalej.
              Pan Kowalski miał oryginalne klucze (może je znalazł a może ma i więcej takich
              kluczy od różnych lokali). Mam nadzieję że się szybko wyjaśni to dziwne i
              niepokojące zdarzenie.
              • lohengrin1977 Kowalski i klucze... 25.11.05, 17:30
                ... to znana sprawa. Pamiętamy jak w C zachowywał sobie klucze do oddanych
                mieszkań i później WCHODZIŁ jak do swojego lokalu; co więcej, szantażował
                lokatorów.
                • zzrobert Re: Kowalski i klucze... 25.11.05, 22:48
                  W końcu nocą robotnicy przeprowadzili się do niesprzedanego lokalu w budynku C
                  (po prawej stronie od wejścia). Ciekawe jak potoczą się dalej wyjaśnienia.

                  Dziwnie (choć w sumie powinniśmy się tego spodziewać biorąc pod uwagę
                  dotychczasowe atrakcje) postępują pracownicy Cataliny. Rozporządzają nie swoją
                  własnością i nawet nie powiadomią właścicieli a przyłapani...
                  • 1234m5 Re: Kowalski i klucze... 02.12.05, 12:36
                    Naprawde nie ma sie Pan czym zajmowac.Ale to juz bylo zauwazalne na pierwszym
                    zebraniu mieszkancow.Jako jeden z pierwszych zglosil sie Pan do Rady
                    Mieszkancow.Dramat.
                    • dev_nul Re: Kowalski i klucze... 02.12.05, 13:01
                      Mozna prosic o rozwiniecie tej mysli?
    • tiny_deiny Re: hotel w budynku C 25.11.05, 15:59
      pytanie może głupie...
      ale co to za robotnicy? coś u nas robią?
      mam takie babskie przeczucie, że to ekipa pana Torunia. Ktoś tu na forum mówił,
      że ekipa ta podczas wykonywania jakichś prac mieszka w mieszkaniach klientów.
      Może ktoś sobie tego nie życzył i wymyślił taki sprytny plan?
    • lohengrin1977 Skoczek :) 25.11.05, 17:32
      Dziś, jakoś tak około południa, przez bramę p.poż. na teren osiedla wskoczył
      (dosłownie, przeskakując) bliżej niezidentyfikowany osobnik, po czym udał się do
      budynku A. Z tego co widziałem, nie spotkało się to z żadną reakcją ochrony -
      pomimo bodajże dwóch kamer w tym miejscu.
    • lohengrin1977 Odświeżacze powietrza 25.11.05, 17:40
      Przepraszam za nadaktywność, ale - kiedyś Blacky przytoczył przykład wieżowców
      przy Witosa, gdzie na dole w recepcji używane są środki zapachowe. Wydaje mi
      się, że nie byłoby to nadwyrężające dla budżetu Wspólnoty, gdybyśmy w takie trzy
      małe AmbiPur, podłączane do kontaktu, zainwestowali.

      [o ile nie wywiąże się spór co do wyboru zapachu - ale to można głosować ;)))) i
      tak każdy będzie lepszy niż obecny]
      • tomekh77 Re: Odświeżacze powietrza 25.11.05, 18:52
        Ok pierwszy śnieg spadł mrozy idą a wiec może Catalina robi cos w rodzaju
        noclegowni dla bezdomnych i pokrzywdzonych przez los.

        Szczerze mówiąc zaciekawił mnie motyw szantażu lokatorów?? Lohengrin a
        rozmawiałeś o skoczku z ochrona??? Jestem ciekaw co powiedzieli. No bo chyba
        nie wyskoczyli z tekstem „A BO NIE WIDZIELISMY” ;)

        Kurcze to powoli przestaje być zabawne. Skoczki, szantaże, wandalizm w windach
        podpalanie sufitów i inne. Ha!!!!! I kto mi powiedział ze drugi zamek to
        przesada ??? :)))

        Pozdrawiam
        • lohengrin1977 Re: Odświeżacze powietrza 25.11.05, 18:55
          Re: "kołolski" - patrz posty z okolic marca/kwietnia/maja; ja i bodajże dwie
          osoby wypowiadały się w tej sprawie

          Nie, nie rozmawiałem - ciekawe, czy jest nagrany. Jeansy, puchowa kurtka, raczej
          nie mieszkaniec.
    • 4ever1 Re: hotel w budynku C 26.11.05, 00:04
      I co Wam w tym przeszkadza??
      Jeśli zakłócają spokój to zwróćcie im uwagę.
      Moi sasiedzi, bywało, że przez tydzień balowali za ścianą. I co ?
      Zmieniłem sypialnię i dałem im prawo do szczęścia w nowym mieszkaniu. Dziś jest
      OK i mówimy sobie dzieńdobry.
      Sorry to oni mi mówią!! Ja tylko odpowiadam.

      ZZrobert jesteś takim klasowcem "jacyś robotnicy".
      Co sobą reprezentujesz?
      To często nie mniej wartościowi ludzie niż Ty kolego.

      PODUMAJ NAD TYM!!!!!!!!!!!
      • zzrobert Re: hotel w budynku C 26.11.05, 00:25
        A czy ja pisałem o dowolnym MIESZKANIU?
        Czy ja miałem pretensję do tych robotników?

        Doczytaj proszę zanim coś napiszesz.
      • freigeist Re: hotel w budynku C 26.11.05, 00:27
        Przeszkadza mi np. to, że w części wspólnej, do której mam prawo, jak każdy
        właściciel w stosunku "moje udziały"/2707790 ktoś sobie pomieszkuje nie pytając
        mnie, czy reprezentującego mnie zarządu o zgodę. Mogę być miłosierny, ale do
        diaska, chcę być miłosierny świadomie. A tak pan K. robi sobie samowolkę i
        umieszcza w nie swojej własności kogo chce, nie pytając właściciela (wspólnotę)
        o zgodę. W przypadku prawdopodobnej dewastacji tegoż pomieszczenia należącego
        do nas wszystkich, kto powinien Twoim szanownym zdaniem pokryć koszty
        renowacji? My wszyscy? W imię czego?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka